Read Microsoft Word - Mein Kampf.doc text version

ADOLF HITLER

MOJA WALKA

Edycja komputerowa: www.zrodla.historyczne.prv.pl Przy udziale Macieja Husa Mail: [email protected]

Tytul oryginalu Mein Kampf Tlumaczenie Irena Puchalska Piotr Marszalek

SPIS TRECI

Cz I Obrachunek Slowo wstpne Adolfa Hitlera . Rozdzial I W domu rodzinnym . Rozdzial II Wiedeskie lata nauki i walki . Rozdzial III Pogldy polityczne z okresu wiedeskiego . Rozdzial IV Monachium Rozdzial V Wojna wiatowa Rozdzial VI Propaganda wojenna Rozdzial VII Rewolucja . Rozdzial VIII Pocztki mojej dzialalnoci politycznej . Rozdzial IX Niemiecka Partia Robotnicza . Rozdzial X Przyczyny upadku imperium Rozdzial XI Naród i rasa . Rozdzial XII Pierwszy okres w rozwoju Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej

CZ II Ruch narodowosocjalistyczny Rozdzial I wiatopogld a partia . Rozdzial II Pastwo Rozdzial III Obywatele Rozdzial IV Osobowo a koncepcja pastwa narodowego .

Rozdzial V wiatopogld a organizacja . Rozdzial VI Pierwsze dni walki: znaczenie przemówie . Rozdzial VII Walka z silami czerwonych . Rozdzial VIII Silny czlowiek jest najmocniejszy, gdy jest sam . Rozdzial IX Myli na temat znaczenia i organizacji socjalistycznych robotników Rozdzial X Pozorny federalizm . Rozdzial XI Propaganda a organizacja . Rozdzial XII Sprawa zwizków zawodowych . Rozdzial XIII Powojenna polityka Niemiec w kwestii sojuszy. Rozdzial XIV Polityka wschodnia Rozdzial XV Prawo do samoobrony. Aneks . Oficjalny Manifest NSDAP w sprawie stanowiska Partii w kwestii chlopskiej oraz rolnictwa Program NSDAP .

Cz I Obrachunek

Slowo wstpne Adolfa Hitlera

9 padziernika I921 roku, w cztery lata od jej powstania, Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza zostala rozwizana, a jej dzialalno zakazana w calej Rzeszy. I kwietnia I924 roku wyrokiem Sdu Ludowego w Monachium zostalem skazany i osadzony w twierdzy Landsberg nad Lechem. To dalo mi po latach nieprzerwanej pracy moliwo przystpienia do dziela, którego wielu si domagalo, a które ja uwaalem za poyteczne dla ruchu. Tak wic postanowilem wyjani w tej ksice cele naszego ruchu, a take przedstawi obraz jego rozwoju. Z niej bdzie si mona wicej nauczy ni z jakiejkolwiek czysto doktrynerskiej rozprawy naukowej. Dalo mi to sposobno przedstawienia swojej osobowoci na tyle, na ile jest to potrzebne do zrozumienia idei tej ksiki i rozwiania sfabrykowanej przez ydowsk pras legendy mojej osoby. T prac zwracam si nie do obcych, ale do tych stronników ruchu, którzy nale do niego sercem i pragn jego zrozumienia. Wiem, e ludzi latwiej mona pozyska slowem mówionym ni pisanym i e kady wielki ruch na tej ziemi ronie w sil dziki mówcom, a nie wielkim pisarzom. Jednake w celu stworzenia podstaw jakiej doktryny i jej ujednolicenia wewntrzne zasady musz zosta spisane. Moe wic ta ksika stanie si kamieniem wgielnym naszego ruchu, do którego i ja wnios swój wklad. Autor

ROZDZIAL I W domu rodzinnym

Dzisiaj rozumiem, jak dobrze si stalo, e los wybral na miejsce mojego urodzenia Braunau nad Innem. To male graniczne miasteczko ley midzy dwoma pastwami niemieckimi, o których ponowne zjednoczenie naley zabiega wszelkimi moliwymi rodkami. Niemiecka Austria musi powróci do wielkiej niemieckiej ojczyzny i to nie z powodów ekonomicznych. O nie! Nawet gdyby z tego punktu widzenia ponowny zwizek byl rzecz obojtn - a take wtedy, gdyby aktualnie byl szkodliwy - musi on nastpi. Wspólna krew powinna nalee do wspólnej Rzeszy. Niemcy nie maj prawa zajmowa si polityk kolonialn tak dlugo, jak dlugo nie bd zdolni do polczenia swoich synów we wspólnym pastwie. Dopóki kady Niemiec nie znajdzie si w granicach Rzeszy i nie bdzie w stanie wyywi si, dopóty nie bd mieli Niemcy moralnego prawa zdobywania obcych terenów, choby to bylo korzystne dla poszczególnych obywateli. W ten sposób to male miasteczko stalo si symbolem wielkiego przedsiwzicia. Czy my nie jestemy tacy sami jak wszyscy Niemcy? Czy wszyscy nie stanowimy caloci? Ten problem zaczl wrze w moim dziecicym umyle. W odpowiedzi na swoje niemiale pytania, bylem zmuszony z zazdroci uzna fakt, e Niemcy nie byli nigdy tak szczliwi, jak bdc czlonkami imperium Bismarcka. W tym austriackim miasteczku nad Innem, mieszkali w kocu lat osiemdziesitych minionego stulecia moi rodzice: ojciec byl urzdnikiem pastwowym, matka zajmowala si gospodarstwem domowym. Z tych czasów niewiele pozostalo w moich wspomnieniach, gdy wkrótce ojciec musial opuci na zawsze to miasteczko i podj prac w Passau, w samych Niemczech. Los austriackiego urzdnika celnego wymagal ciglego podróowania. Po pewnym czasie ojciec przeniósl si do Li n z u i tam doczekal emerytury. Kupil w Marktfleckens Lambach w Górnej Austrii gospodarstwo rolne i tym samym poszedl w lady naszych przodków. Wol mego ojca bylo, abym zostal urzdnikiem pastwowym. Byl dumny z tego, co sam osignl i tego samego pragnl dla swego dziecka. Nie wyobraal sobie odmowy: wedlug niego niedowiadczony chlopiec nie mógl sam o sobie decydowa. A jednak mialo si sta inaczej. Pierwszy raz w swoim yciu, majc zaledwie jedenacie lat, musialem stan w opozycji do ojca! Tak jak on byl zdecydowany przeforsowa swoje plany, tak ja bylem nieugity w odmowie. Nie chcialem zosta urzdnikiem. adne rozmowy czy powane argumenty nie zmienily mej niechci. Nie chcialem by urzdnikiem i nie godzilem si zosta nim. Kada próba powolywania si na przyklad mego ojca, majca wzbudzi we mnie zachwyt i zainteresowanie tym zawodem, wywolywala jedynie przeciwny efekt. Nienawidzilem siedzenia w biurze nie pozwalajcego by panem swojego wlasnego czasu; spdzenie calego ycia na wypelnianiu formularzy wydawalo mi si nudne. Teraz, gdy dokonuj przegldu tych lat, ujrzalem dwa zdarzenia, które uwidocznily si w tym okresie najwyraniej: I) stalem si nacjonalist, 2) nauczylem si rozumie prawdziwy sens historii. Stara Austria byla pastwem wielonarodowociowym. W stosunkowo wczesnej mlodoci mialem moliwo wzi udzial w nacjonalistycznej walce w starej Austrii. Mielimy szkoln organizacj i wyraalimy nasze pogldy przy

pomocy kwiatów chabru i czarno-czerwono-zlotych barw. Pozdrawialimy si slowami "Heil", a zamiast pieni "Kaiserlied", piewalimy, pomimo ostrzee i kar, "Deutschland über Alles" (Niemcy ponad wszystko - przyp. tlumacza). W ten sposób mlodzie ksztalcila si politycznie, podczas gdy obywateli tak zwanego pastwa narodowego nie lczylo nic wicej poza wspólnym jzykiem. Mimo to, oczywicie, nie zaliczalem si do obojtnych i stalem si wkrótce fanatycznym niemieckim nacjonalist, jednak nie w dzisiejszym partyjnym rozumieniu tego slowa. Rozwój w tym kierunku nastpowal u mnie bardzo szybko, tak e ju w wieku pitnastu lat rozumialem rónic midzy dynastycznym "patriotyzmem", a narodowym "nacjonalizmem". To ostatnie rozumialem o wiele lepiej. Czy my ju jako chlopcy nie wiedzielimy, e to austriackie pastwo nie darzylo nas, Niemców, w ogóle adn miloci? Nasza wiedza o metodach postpowania Habsburgów byla potwierdzana kadego dnia przez codzienne dowiadczenia. Na pólnocy i na poludniu trucizna obcych ras zerala ciala naszego narodu i nawet Wiede coraz mniej przypominal niemieckie miasto. "Dom Cesarski', stawal si czeskim, gdzie tylko to bylo moliwe; wreszcie rka bogini odwiecznej sprawiedliwoci i nieublaganej zemsty zadala mier najwikszemu wrogowi niemieckoci Austrii, arcyksiciu Franciszkowi Ferdynandowi. Zabila go kula, której sam pomógl. To on byl przecie glównym patronem ruchu, którego celem bylo uczyni z Austrii pastwo slowiaskie. Zarodek przyszlej wojny wiatowej i w istocie calkowita ruina Niemiec le w fatalnym polczeniu mlodej niemieckiej Rzeszy z austriackim niby-pastwem. W trakcie pisania tej ksiki bd musial zaj si gruntownie tym problemem. Wystarczy tu jedynie stwierdzi, e od najwczeniejszej mlodoci bylem przekonany, i zniszczenie Austrii jest koniecznym warunkiem bezpieczestwa niemieckiej rasy, a ponadto, e poczucie narodowoci w aden sposób nie moe by identyfikowane z dynastycznym patriotyzmem. Nieszczciem niemieckiej rasy byl przede wszystkim panujcy dom Habsburgów. Konsekwencjami tego stanu byla gorca milo do mojej niemieckiej Austrii i glboka nienawi do austriackiego pastwa. Decyzja o wyborze zawodu zapadla szybciej, ni moglem tego oczekiwa. W trzynastym roku ycia stracilem nagle ojca. Zawal serca pozbawil ycia tego jeszcze krzepkiego czlowieka. Umarl bezbolenie pograjc nas w glbokim bólu. Nie powiodlo mu si to, czego najbardziej pragnl - zapewni swojemu dziecku egzystencj i tym samym uchroni go przed gorycz ycia, której sam zaznal. Z pocztku nic si nie zmienilo. Matka zgodnie z yczeniem ojca czula si zobowizana nadal kierowa moim wychowaniem i ksztalci mnie na urzdnika. la jednak, jak nigdy przedtem, bylem zdecydowany, e pod adnym warunkiem nim nie zostan. Dlatego ju w szkole redniej unikalem niektórych przedmiotów i w ogóle nauki. Z pomoc przyszla mi choroba i w cigu kilku tygodni zdecydowaly si losy mojej przyszloci. Cika choroba pluc spowodowala, e lekarz stanowczo odradzal podjcie pracy w biurze. Musialem przerwa nauk na jeden rok. To, o czym tak dlugo marzylem, stalo si rzeczywistoci. Pod wplywem mojej choroby matka w kocu uznala, e po przerwie wróc do szkoly realnej, a póniej bd mógl uczszcza do akademii. Byly to najszczliwsze dni, jak przepikny sen. I naprawd mial to by tylko sen. Dwa lata póniej mier matki poloyla kres tym wszystkim planom. Jej choroba od pocztku nie dawala wielkich nadziei na uleczenie, jednak jej mier byla dla mnie wielkim ciosem. Swojego ojca czcilem, a matk kochalem. Ubóstwo i twarda rzeczywisto zmuszaly mnie do podjcia szybkiej decyzji. Skromne rodki finansowe mojej rodziny prawie zupelnie si wyczerpaly wskutek cikiej choroby matki. Przyznana mi sieroca renta nie wystarczala nawet na przeycie, tak wic bylem zmuszony zarabia jako na swoje utrzymanie. Z walizk peln ubra i bielizny oraz determinacj w sercu pojechalem do Wiednia. Mialem nadziej odmieni los, tak jak mój ojciec pidziesit lat wczeniej. Chcialem zosta "kim", ale w adnym wypadku nie urzdnikiem.

ROZDZIAL II Wiedeskie lata nauki i walki

mier matki, niczym przeznaczenie, zadecydowala w pewnym sensie o mojej przyszloci. W ostatnich miesicach jej choroby pojechalem do Wiednia w celu zloenia egzaminów wstpnych do akademii. Bylem przekonany, e z dziecinn latwoci zdam. W szkole realnej rysowalem najlepiej w mojej klasie, a od tego czasu moje zdolnoci rozwinly si jeszcze bardziej. Liczylem wic na powodzenie. Nad moim talentem malarskim wzily jednak gór zainteresowania architektur. jeszcze w wieku szesnastu lat, gdy po raz pierwszy pojechalem do Wiednia, by studiowa malarstwo w dworskim muzeum, moje oczy widzialy tylko samo muzeum. Biegalem za tymi drzwiami od rana do wieczora, a nawet do pónej nocy, od jednego obiektu do drugiego. Godzinami moglem tak sta przed oper i podziwia parlament. Cala ulica Ringstrasse robila na mnie wraenie cudu z tysica i jednej nocy. Teraz po raz drugi bylem w tym piknym miecie i czekalem na rezultat egzaminu wstpnego. Bylem tak przekonany o powodzeniu, e zawiadomienie o nie przyjciu spadlo na mnie jak grom z jasnego nieba. Jednak rektor wyjanil mi, e z rysunków, które ze sob przynioslem, jednoznacznie wynika, i nie mam predyspozycji malarskich, natomiast mam zdolnoci w dziedzinie architektury. Po raz pierwszy w moim mlodym yciu bylem niezadowolony z samego siebie. To, czego dowiedzialem si o moich zdolnociach, sprawilo, e postanowilem zosta architektem. Droga do tego byla jednak bardzo trudna. Zemcila si teraz moja niech do nauki w szkole realnej. Przyjcie do akademii bylo uwarunkowane posiadaniem matury. Nie bylo moliwe spelnienie mojego marzenia, aby zosta artyst. Zadziwiajce bogactwo i odraajca ndza przeplataly si w Wiedniu ze sob w ogromnym kontracie. W centralnych czciach miasta mona bylo czu ttno dwudziestopiciomilionowego imperium, z wszelkimi niebezpiecznymi powabami tego wielonarodowociowego pastwa. Olniewajcy blask dworu przycigal jak magnes bogactwo i inteligencj pozostalych czci imperium. Do tego dochodzila jeszcze silna centralistyczna polityka habsburskiej monarchii. Ona umoliwiala utrzymanie razem tej mieszaniny narodów. jej rezultatem byla nadzwyczajna koncentracja calej wladzy w stolicy. Ponadto Wiede nie tylko byl politycznym i intelektualnym centrum naddunajskiej monarchii, ale take centrum administracyjnym. Oprócz rzeszy wysokich rang urzdników pastwowych, oficerów, artystów i uczonych znajdowala si w nim jeszcze wiksza armia robotników, a przytlaczajce ubóstwo wystpowalo tu obok bogactwa arystokracji i kupców. Tysice bezrobotnych przewalalo si wokól palaców przy Ringstrasse, a poniej, via Triumphalis bytowali w brudzie i bagnie bezdomni. Wiede, jak adne inne niemieckie miasto, najlepiej si nadawal do studiowania problemów socjalnych. Ale, aby nie zrobi bldu, trzeba si znale w samym rodku tych problemów, inaczej nic z tego nie pozostanie poza czczym gadaniem i zaklaman sentymentalnoci. Jedno i drugie jest szkodliwe. Pierwsze, bo nie bada sedna zagadnienia, drugie, poniewa pomija je. Nie wiem, co jest groniejsze: ignorowanie socjalnych potrzeb, jak czyni wikszo tych, którym si poszczcilo, i tych, którzy podnieli si dziki wlasnym wysilkom w codziennej pracy, czy lekcewaenie ludzi przez pozbawion taktu, chocia zawsze uprzejm, laskaw i modn cz bab w spódnicach lub spodniach, udajc sympati dla ludu. Ci ludzie oczywicie grzesz bardziej z powodu braku instynktu ni próby zrozumienia. Dziwi ich póniej brak rezultatów mimo gotowoci do pracy spolecznej i reakcje sprzeciwu. Stawiaj to za dowód niewdzicznoci ludu.

Te umysly nie rozumiej, e za prac spoleczn nie wolno domaga si wdzicznoci, poniewa nie rozdzielaj jalmuny, ale przywracaj w ten sposób prawo. Ju wtedy uwiadomilem sobie, e tylko podwójna metoda moe przyczyni si do polepszenia warunków bytu, mianowicie: glbokie poczucie socjalnej odpowiedzialnoci, w celu stworzenia lepszych podstaw naszego rozwoju, polczone z bezlitosn determinacj zniszczenia naroli, którym nie mona zaradzi. Tak jak natura nie koncentruje si na utrzymaniu tego, co jest, lecz aby podtrzyma gatunek doskonali go poprzez rozwój, tak i w yciu nie mona ulepsza istniejcego zla, które posiadajc natur czlowieka w dziewidziesiciu dziewiciu przypadkach na sto nie da si zmieni. Naley wic zapewni lepsze metody rozwoju od samego pocztku. W trakcie walki o egzystencj w Wiedniu zauwaylem, e zadania socjalne wcale nie musz sklada si z pracy charytatywnej, która jest mieszna i bezuyteczna, ale ich sensem powinno by usunicie glboko tkwicych bldów w organizacji naszego ycia gospodarczego i kulturalnego, które s powizane ze sob, i doprowadzenie do usunicia pojedynczych przeszkód, bd przynajmniej ograniczenie ich znaczenia. Poniewa austriackie pastwo w praktyce ignorowalo calkowicie socjalne prawa, jego niezdolno do usunicia zlych naroli budzila mój niepokój . Nie wiem, co najbardziej mnie w tym czasie przeraalo: ekonomiczna ndza towarzyszy pracy, ich moralne ubóstwo, czy te niski poziom ich duchowego rozwoju. Jake czsto nasza buruazja unosi si w moralnym oburzeniu, gdy slyszy z ust jakiego nieszczsnego wlóczgi, e jest mu obojtne, czy jest Niemcem, czy nie, byle mial zapewniony byt. Natychmiast glono protestuj i s przeraeni takimi pogldami. Ale ilu naprawd zadalo sobie pytanie, dlaczego ich pogldy s lepsze. Ilu jest takich, co pamitaj o wielkoci ojczyzny, o swoim narodzie we wszystkich dziedzinach kulturalnego i artystycznego ycia, które daje im prawo do dumy wynikajcej z przynalenoci do tego blogoslawionego narodu? Jak wielu z nich ma wiadomo, e poczucie dumy z wlasnej ojczyzny zaley od zrozumienia jego wielkoci we wszystkich tych dziedzinach? Szybko i gruntownie nauczylem si rozumie co, czego poprzednio bylem niewiadomy. Problem nacjonalizmu ludzi jest pierwszym i glównym warunkiem stworzenia zdrowych socjalnych warunków jako podstawy wychowania jednostki. Poniewa tylko ten, kto poprzez wychowanie i szkol poznal kulturaln, ekonomiczn, a nade wszystko polityczn wielko swojej ojczyzny, moe uzyska poczucie dumy, e jest czlonkiem takiego narodu. Walczy mog tylko o co, co miluj, miluj tylko to, co szanuj, a szanuj jedynie to, co rozumiem. Teraz, gdy obudzilo si we mnie zainteresowanie zagadnieniami socjalnymi, zaczlem studiowa je gruntownie. Przede mn otworzyl si nowy i nieznany wiat. W latach 1909-19IO moje poloenie ekonomiczne zmienilo si w takim stopniu, e nie musialem pracowa na chleb jako robotnik pomocniczy. Pracowalem samodzielnie jako malarz i akwarelista. Psychika szerokich mas nie jest wraliwa ha pól. rodki i slaboci. Podobnie jak kobieta, na której delikatno uczu mniejszy wplyw ma abstrakcyjna mdro ni bliej nieokrelona tsknota poddania si uczuciom, latwiej ulegnie mocnemu mczynie ni slabemu, tak i ludzie bardziej kochaj mocnego wladc ni slabego i czuj wiksz satysfakcj z doktryny, która nie toleruje rywali, ni z takiej, która uznaje liberaln wolno naród na ogól nie wie, jak si ni poslugiwa i wnet czuje si opuszczony. Jeeli doktryna sluszniejsza, ale w praktyce bardziej bezlitosna, przeciwstawi si socjaldemokracji, to ta doktryna, by moe w cikiej walce, ale zwyciy. Jeszcze przed dwoma laty nie byly znane ani zasady socjaldemokracji, ani instrumenty, którymi si w dzialaniu poslugiwala. Poniewa socjaldemokracja najlepiej zna warto sily z wlasnego dowiadczenia, zwykle atakuje tych, u których wyczuwa instynktownie brak tego elementu. Z drugiej strony chwali slabo przeciwnika, pocztkowo ostronie, póniej mielej, stosownie do poznanej lub przewidywanej jego wartoci. Mniej obawia si ona bezsilnego geniuszu ni kogo mocnego, ale miernego pod

wzgldem umyslowym. Najbardziej popiera slabych zarówno na ciele, jak i na duchu. Wie, jak wywola wraenie, i potrafi zachowa spokój, podczas gdy zdobywa jedn pozycj po drugiej. Stosuje take ciche represje lub jawny rozbój w momentach, gdy uwaga opinii publicznej jest skierowana ku innym sprawom. Niekiedy nie porusza pewnych spraw uwaajc je za nieistotne, aby celowo pobudza na nowo niebezpiecznego przeciwnika. Jest to taktyka calkowicie obliczona na ludzk slabo, a jej rezultat jest matematycznie pewny, chyba e i druga strona nauczy si, jak walczy. Slabsze natury musz wiedzie, e chodzi tutaj o ich "by albo nie by". Zastraszenie W warsztatach i fabrykach, na spotkaniach i masowych demonstracjach bdzie skuteczne, dopóki nie natrafi na równ sobie sil. Ndza, która dopada robotników, wczeniej czy póniej kieruje ich do obozu socjaldemokracji. Poniewa mieszczastwo niezliczon ilo razy, nie tylko w najglupszy, ale take i najbardziej niemoralny sposób wystpowalo przeciwko uzasadnionym daniom ludu czsto bez adnych korzyci dla siebie - dlatego robotnicy, nawet ci najbardziej zdyscyplinowani, byli zmuszani do porzucania dzialalnoci w organizacjach zwizkowych i do zajmowania si polityk. W wieku dwudziestu lat nauczylem si odrónia zwizki zawodowe bdce instrumentem obrony socjalnych praw pracujcych i walki o lepsze warunki ycia dla nich od zwizków pelnicych funkcj instrumentu partyjnego w politycznej walce klasowej . Fakt, e socjaldemokracja zrozumiala ogromne znaczenie ruchu zwizkowego, umoliwil jej poslugiwanie si nim jako instrumentem walki i zapewnil jej sukces. Mieszczastwo nie zrozumialo tego, wskutek czego stracilo swoj polityczn pozycj. Wierzylo ono, e pogardliwe odrzucenie tego logicznego przecie postpowania, zada mu mier i zmusi socjaldemokracj do wejcia na drog pozbawion logiki. Poniewa absurdem jest twierdzenie, e ruch zwizkowy jest glównym, wrogiem ojczyzny, prawdziwy musi by pogld przeciwny. Jeeli akcje zwizków s wymierzone przeciwko klasie stanowicej jeden z filarów narodu i odnosz sukces, to nie s one skierowane przeciwko ojczynie czy pastwu, ale w najlepszym tego slowa znaczeniu narodowo. W ten sposób mona uku socjalne podstawy, bez których ogólne narodowe uwiadomienie jest nie do pomylenia. Zyskuj one najwiksze zaslugi dziki wykorzenianiu socjalnych naroli rakowatych, zwalczaj choroby zarówno umyslowe, jak i fizyczne i doprowadzaj naród do ogólnego dobrobytu. Zbdne jest wic pytanie, czy s one potrzebne. Tak dlugo, jak midzy pracodawcami istniej ludzie o niewielkim stopniu zrozumienia zagadnie socjalnych lub - przekonani do falszywych idei sprawiedliwoci i uczciwoci, jest nie tylko prawem, ale i obowizkiem ludzi przez nich zatrudnionych, którzy mimo wszystko tworz cz naszej narodowoci, zabezpieczy interesy ogólu przeciwko wyzyskowi i glupocie poszczególnych pracodawców, poniewa utrzymanie lojalnoci i zaufania ludzi jest dla narodu tak samo konieczne, jak utrzymanie go w zdrowiu. Jeeli niegodne traktowanie ludzi wywoluje ich opór, wtedy o tej walce zadecyduje strona, która jest silniejsza, chyba e oficjalny wymiar sprawiedliwoci jest przygotowany do odparcia zla. Ponadto jest zrozumiale, e poszczególny pracodawca popierany przez polczone sily wszystkich przedsibiorców moe zwróci si przeciwko zatrudnionym. Jeeli oczywicie nie bdzie zmuszony odda zwycistwa na samym pocztku. W cigu kilkudziesiciu lat pod fachowym okiem socjaldemokracji ruch zwizkowy przeksztalcil si z instrumentu bronicego socjalnych praw ludzi w instrument rujnujcy narodow gospodark. Interesy robotników wcale si nie liczyly, poniewa w polityce zastosowanie ekonomicznych nacisków zawsze ma miejsce tam, gdzie jedna strona jest w wystarczajcym stopniu pozbawiona skrupulów, a druga wystarczajco glupia. Od pocztku tego wieku ruch zwizkowy zaprzestal sluy swoim pierwotnym celom. Z roku na rok coraz bardziej znajdowal si pod wplywem polityki socjaldemokracji i skoczyl si, uyty jako tama dla walki klas. " Wolne zwizki zawodowe" zawisly nad politycznym horyzontem i nad yciem

kadego czlowieka, jak chmury burzowe. To byl jeden z najokropniejszych instrumentów terroru przeciwko bezpieczestwu, narodowej niezalenoci i trwaloci pastwa oraz wolnoci ludzi. Przede wszystkim to one przeksztalcily idee demokracji w odraajce, ironiczne frazesy przynoszce wstyd wolnoci i kpice z braterstwa nastpujcymi slowami "jeeli nie przylczysz si do nas, dla twojego dobra rozwalimy ci czaszk". Poznalem wówczas tych "przyjaciól ludu". Z biegiem lat moje pogldy stawaly si szersze i glbsze, ale nie znajdowalem przyczyny, aby je zmieni. Gdy coraz bardziej wnikalem w róne aspekty socjaldemokracji, wzroslo moje pragnienie zrozumienia istoty jej doktryny. Oficjalna literatura partii byla prawie zupelnie bezuyteczna dla moich celów. Twierdzenia i argumenty dotyczce zagadnie ekonomicznych, które tam znalazlem, okazaly si bldne, a kierunki politycznych celów - falszywe. Poczulem si dodatkowo odtrcony krtackimi sposobami przedstawiania faktów. W kocu znalazlem powizanie pomidzy t destrukcyjn doktryn, a charakterystycznymi cechami rasy do tej pory mi nie znanej . Zrozumienie ydów jest jedynym kluczem do wlaciwego poznania wewntrznych, a wic rzeczywistych f celów socjaldemokracji. Zrozumienie tej rasy pozwala na odrzucenie bldnych koncepcji dotyczcych przedmiotu i znaczenia tej partii. Dzisiaj jest mi trudno powiedzie, jeeli to w ogóle moliwe, kiedy slowo "yd" nabralo dla mnie socjalnego znaczenia. Nie pamitam, abym kiedykolwiek uslyszal to slowo w domu za ycia mego ojca. Myl, e ten starszy pan traktowal je jak slowo z innej epoki, jeeli w ogóle uywal tego terminu. Mial mocne poczucie wlasnej narodowoci, które równie na mnie wywarlo swe pitno. Take w szkole nie znalazlem podstaw do zmiany wyniesionego z domu obrazu rzeczywistoci. W szkole realnej poznalem ydowskiego chlopca, którego wszyscy traktowalimy z du nieufnoci. Ta ostrono spowodowana byla jego powcigliwoci. W wieku czternastu, pitnastu lat zaczlem coraz czciej spotyka si ze slowem "yd", szczególnie przy okazji politycznych dyskusji. Odczuwalem lekk niech do tego slowa i nie moglem powstrzyma si przed nieprzyjemnym uczuciem wywolanym przez ujawniane w mojej obecnoci rónice religijne. Wówczas zagadnienie to widzialem wylcznie w tym aspekcie. W Li n z u mieszkalo bardzo malo ydów. W cigu stuleci upodobnili si do Europejczyków i nie rónili si wygldem od innych ludzi: wówczas rzeczywicie patrzylem na nich jak na Niemców. Nie byla dla mnie jasna bldno tej koncepcji, poniewa jedynym wyróniajcym ich szczególem, który dostrzegalem, byla odrbno religijna. Wówczas mylalem, e to byla przyczyn a ich przeladowania, a niech, jak do nich czulem, przeradzala si w odraz do siebie. O istnieniu ydowskiej wrogoci nie mialem wówczas pojcia. Nastpnie pojechalem do Wiednia. Pocztkowo znajdowalem si pod wraeniem architektonicznych dozna i bylem zbyt przybity trudn sytuacj, by uwiadomi sobie rozwarstwienie ludzi w tym ogromnym h1iecle. Chocia Wiede liczyl wówczas okolo dwóch tysicy ydów j nie widzialem ich wród dwu milionów mieszkaców. W czasie pierwszych tygodni moje oczy i umysl nie byly zdolne zauway tylu wartoci i idei. Stopniowo uspokajalem si i róne wraenia zaczly si stawa wyrane i oczywiste, przez co zyskiwalem wicej dowiadczenia w tym nowym wiecie. Powracalem take do kwestii ydowskiej . Nie twierdz, e sposób, w jaki mialem ich pozna, byl dla mnie szczególnie mily. Cigle jeszcze traktowalem ydów jako przedstawicieli innej religii i nie zgadzalem si na atakowanie ich z powodu zwyklej tolerancji religijnej. Uwaalem, e ton, uywany szczególnie przez wiedesk antysemick pras, niegodny byl kulturalnych tradycji wielkiego narodu.

Drczylo mnie wspomnienie pewnych zdarze ze redniowiecza, których wol nie wspomina. Poniewa prasa nie cieszyla si dobr reputacj - nigdy nie wiedzialem dokladnie, skd to si wzilo - uwaalem to bardziej za efekt zazdroci ni rezultat przewrotnoci pogldów. Moje przekonania umocnilo to - wydawalo mi si to bardziej godne w formie - gdy naprawd wielka prasa odpowiadala na ataki albo reagowala milczeniem. Pilnie czytalem tak zwan wiatow pras ("Neue Freie Presse",. " Wiener Tageblatt", etc.). Stale jednak budzil we mnie odraz sposób, w jaki ta prasa nadskakiwala dworowi. Zaledwie jakie wydarzenie mialo miejsce w Hofburgu, a ju uderzano w tony pelne; zachwytu bd krzykliwej reklamy, stosujc idiotyczn' praktyk zwracania si do "najmdrzejszego monarchy" wszystkich czasów. Uwaalem to za skaz na liberalnej demokracji. Mieszkajc w Wiedniu z wielkim zainteresowaniem ledzilem, podobnie jak wczeniej, wszelkie wypadki w Niemczech, zwizane z politycznymi lub kulturalnymi zagadnieniami. Z dum i podziwem porównywalem wzrost znaczenia Rzeszy z upadkiem pastwa austriackiego. Gdy polityka zagraniczna w caloci mnie satysfakcjonowala, martwila mnie czsto polityka wewntrzna. Kampania przeciwko Wilhelmowi II nie wzbudzila mojej aprobaty. Uwaalem go nie tylko za cesarza niemieckiego, . ale przede wszystkim za twórc niemieckiej floty. Fakt, e Reichstag zakazal cesarzowi przemówie, rozgniewal mnie, poniewa zakaz nie mial mocy prawnej. Bylem wciekly, e w tym pastwie kademu glupcowi wolno krytykowa i wystpowa w Reichstagu jako prawodawcy, e osoba noszca koron imperium moe by strofowana przez najglupsz i najbardziej absurdaln instytucj w kadym czasie .Jeszcze bardziej bylem oburzony tym, e wiedeska prasa, która klaniala si z szacunkiem najniszemu z niskich, jeeli zaliczal si do dworu, teraz z udawanym niepokojem, ale take - jak zauwaylem - z ukryt wrogoci dawala wyraz swym zastrzeeniom do cesarza Niemiec. Musz przyzna, e jedna z antysemickich gazet, " Wentsche Volksblatt", zachowywala wiksz przyzwoito piszc na ten temat. Dzialal mi te na nerwy sposób, w jaki prasa odnosila si do Francji. Wstyd bylo si przyzna, e jest si Niemcem, slyszc slodki hymn na cze tego " wielkiego, kulturalnego narodu". To powodowalo, e czciej odrzucalem t "wiatow pras". Sigalem wtedy po "Volksblatt", który byl mniejszy, ale uczciwiej przedstawial pogldy na te sprawy. Nie zgadzalem si z ich napastliwym antysemickim tonem, ale znalazlem w nim argumenty, które wywolaly u mnie refleksje. W kadym razie dowiedzialem si z niego o czlowieku i ruchu, którzy póniej zadecydowali o losie Wiednia: doktorze Karlu Luegerze i Partii ChrzecijaskoSocjalistycznej . Po przybyciu do Wiednia bylem ich wrogiem .W moich oczach ten czlowiek i ta organizacja byly wówczas "reakcyjne". Kiedy pewnego razu spacerowalem po miecie, napotkalem jak istot z czarnymi pejsami, w dlugim kaftanie. Moj pierwsz myl bylo, czy jest to yd. W Li n z u wygldali oni zupelnie inaczej. Ostronie obserwowalem tego mczyzn, ale im dluej wpatrywalem si w niego i badalem jego rysy, tym bardziej nasuwalo mi si pytanie: czy to jest Niemiec? Jak zwykle przy takich okazjach próbowalem rozwia moje wtpliwoci przy pomocy ksiek. Pierwszy raz w yciu kupilem za kilka halerzy antysemickie broszury. Niestety wszystkie one zdawaly si by napisane dla czytelnika, który ma przynajmniej czciow wiedz na temat zagadnie ydowskich. W kocu ton wikszoci z nich byl taki, e znowu ogarnly mnie wtpliwoci, ponadto twierdzenia w nich zawarte nie byly poparte naukowymi argumentami. Sprawa ta wydawala si tak bardzo rozlegla, a jej badanie zbyt dlugotrwale, e nkala mnie obawa, abym nie wyrzdzil komu krzywdy. Znowu ogarnla mnie niepewno i niepokój . Nie moglem dluej wtpi, ten problem nie dotyczyl ludzi innej wiary, ale odrbnego narodu. Jak tylko zaczlem studiowa to zagadnienie i zwrócilem uwag na ydów, ujrzalem Wiede w innym wietle. Teraz gdziekolwiek nie poszedlem widzialem ydów, a im czciej

ich spotykalem, tym wyraniej zauwaalem, e, rónili si od innych ludzi. Szczególnie ródmiecie i rejony znajdujce si na pólnoc od kanalu Dunaju; roily si od ludzi niepodobnych do Niemców. Mimo to wci mialem wtpliwoci, a moje wahania rozwiali sami ydzi. Wielki ruch, który rozszerzal si wród nich, byl szeroko reprezentowany zwlaszcza w Wiedniu. Byl to syjonizm. Oczywicie wygldalo to tak, jakby tylko cz ydów zajmowala tak postaw, wikszo natomiast rzeczywicie szczerze odrzucala takie zasady. Jednak przy baczniejszej obserwacji, zjawisko to rozwialo si we mgle teorii, faktycznie ze wzgldów praktycznych, poniewa tak zwani liberalni ydzi nie uznawali syjonistów, ale nie jako nieydzi, ale po prostu jako ydzi, którzy uwaali syjonizm za niepraktyczny, malo tego, moe nawet za niebezpieczny dla judaizmu. Ale ich wewntrzna solidarno jest trwala. Pozorny rozdwik pomidzy syjonistami i liberalnymi ydami w krótkim czasie przyprawil mnie o mdloci. Wydawal si by nieszczery od pocztku do koca, caly byl klamstwem, a co wicej, niegodny byl stale wychwalanej wzniosloci i czystoci moralnej tego narodu. Judaizm wiele stracil w moich oczach, kiedy poznalem przejawy jego dzialalnoci w prasie, literaturze i dramatopisarstwie. Na nic nie zdadz si ju obludne zapewnienia. Wystarczy tylko popatrze na ich plakaty i przestudiowa nazwiska tych natchnionych twórców obrzydliwych wymyslów na potrzeby kina czy teatru, które s im przypisywane, eby si na nie na zawsze uodporni. Ta zaraza, która zostala wszczepiona naszemu narodowi, byla gorsza ni czarna mier. Zaczlem uwanie studiowa nazwiska wszystkich twórców tych plugawych produktów ycia artystycznego. Efektem byla coraz bardziej nieprzychylna postawa, jak kiedykolwiek zajmowalem w stosunku do ydów. Chocia moje uczucia mogly si sprzeciwia temu tysic razy, rozum musial jednak wyciga wlaciwe wnioski. Pod tym samym ktem zaczlem bada moj ulubion "pras wiatow". Liberalne tendencje w tej prasie postrzegalem teraz w innym wietle: jej uszlachetniony ton w odpowiedzi na ataki lub zupelne ich ignorowanie byl dla mnie chytrym, ndznym trikiem. Ich genialnie napisane recenzje teatralne zawsze faworyzowaly ydowskich autorów, a krytyka dotyczyla wylcznie Niemców. Ich uszczypliwe docinki przeciwko Wilhelmowi II, podobnie jak ich podziw dla francuskiej kultury i cywilizacji wykazywaly zgodno ich metod. To nie mógl by przypadek. Teraz, kiedy poznalem ydów jako przywódców socjaldemokracji, otworzyly mi si oczy. Moja dlugotrwala walka wewntrzna do biegala koca. Stopniowo zdawalem sobie spraw, e socjaldemokratyczna prasa byla w wikszoci kontrolowana przez ydów. Nie przywizywalem do tego wikszej wagi, ale dokladnie taka sama sytuacja byla w innych gazetach. Naley jednak zauway, e nie istnialo ani jedno czasopismo kierowane przez ydów, które mialoby charakter narodowy. Próbowalem odrzuci niech i czyta t pras, ale moja odraza rosla w miar lektury. Dlatego bylem ciekawy autorów tego narodowego drastwa; poczynajc od wydawców wszyscy byli ydami. Zauwaylem, e autorami wszelkich ukazujcych si socjaldemokratycznych broszur byli, bez wyjtku, ydzi. Stwierdzilem, e nazwiska prawie wszystkich przywódców, a na pewno ogromnej wikszoci, nalealy do "narodu wybranego", obojtnie czy byli to czlonkowie parlamentu austriackiego, czy sekretarze zwizków zawodowych, przewodniczcy organizacji lub uliczni agitatorzy. Wszdzie widoczny by l ten sam ponury obraz. Na zawsze pozostaly w mej pamici nazwiska: Austerlik, Dariel, Adler, Ellenbogen itd. Jedna rzecz stala si teraz dla mnie zupelnie jasna, przywództwo partii, z którym od miesicy prowadzilem zaart walk, bylo prawie zupelnie w rkach obcego narodu. Dowiedzialem si w kocu, ku mojej wewntrznej satysfakcji, e yd nie byl Niemcem. Dopiero teraz nabralem calkowitej pewnoci, e dzialali oni na szkod naszego narodu.

Im dluej walczylem z nimi, tym lepiej poznawalem ich dialektyczne metody. Bazowali na glupocie swoich przeciwników, a gdy to nie przynosilo rezultatów, udawali, e nie wiedz, o co chodzi. Jeeli sytuacja nie byla dla nich korzystna, szybko zmieniali temat i te same banaly stosowali do zupelnie innego zagadnienia. Dopasowywali je w sposób dowolny i ogólnikowy, chcc sprawi wraenie, e posiadaj rzeteln wiedz. Gdy jednak przystawialo si takiego osobnika do muru, tak e nie mial innego wyjcia i musial przytakn, wydawalo nam si, e posunlimy si do przodu. Jakie ogromne bylo nasze zdziwienie, gdy nazajutrz yd nic nie pamital i dalej opowiadal swoje skandaliczne bzdury, jakby nic si nie stalo. Nie mógl sobie nic przypomnie, oprócz udowodnionych ju raz prawd swoich twierdze. Ze zdumienia stawalem jak wryty. Nikt nie wiedzial czemu bardziej si dziwi blyskotliwoci ich odpowiedzi czy umiejtnoci klamania. Stopniowo zaczynalem to nienawidzi. Wszystko to mialo jednak dobr stron. Moja milo do narodu niemieckiego wzrastala wszdzie tam, gdzie mialem do czynienia z propagatorami socjaldemokracji. Na podstawie codziennych dowiadcze zaczynalem szuka ródel marksistowskiej doktryny. Jej przejawy byly jeszcze dla mnie widoczne w indywidualnych przypadkach. Bez odpowiedzi pozostawalo cigle pytanie, czy twórcom znany byl rezultat osignity w praktyce, czy te stali si ofiarami bldu. Zaczlem zapoznawa si z twórcami doktryny, aby pozna zasady tego ruchu. Dziki znajomoci, chocia niezbyt rozleglej, problemu ydowskiego, osignlem swój cel szybciej, ni si tego spodziewalem. Umoliwilo mi to w praktyce porównanie rzeczywistoci z teoretycznymi twierdzeniami ordowników socjaldemokracji. Nauczylem si rozumie metody ydów. Dokonywaly si we mnie wówczas najwiksze zmiany, jakich kiedykolwiek dowiadczylem. Z szarego obywatela stalem si fanatycznym antysemit. ydowska doktryna marksistowska odrzuca arystokratyczne prawo natury i w miejsce odwiecznego przywileju sily kladzie masy i znaczenie iloci. W ten sposób zaprzecza indywidualnej wartoci czlowieka, nie uznaje, aby narodowo i rasa byly wartoci, pozbawia znaczenia ludzk egzystencj i kultur. Jeeli yd z pomoc swego marksistowskiego credo podbije narody wiata, jego panowanie bdzie kocem ludzkoci, a nasza planeta, bezludna jak przed milionami lat, bdzie pdzi w eterze. Odwieczna natura bezwzgldnie karze tych, którzy; lami jej prawa. To daje mi przekonanie, e dzialam w imieniu Wszechmogcego Stwórcy.

ROZDZIAL III Pogldy polityczne z okresu wiedeskiego

Generalnie rzecz biorc myl polityczna w starej naddunajskiej monarchii byla bogatsza i miala szerszy zakres ni w Niemczech w tam samym czasie, z wyjtkiem Prus, Hamburga i wybrzea Morza Pólnocnego. Niemiecki Austriak, yjc w granicach wielkiego imperium, nigdy nie stracil poczucia obowizków z tego wynikajcych. Tylko on w tym pastwie poza granicami cesarstwa widzial jeszcze granice imperium. Chocia przeznaczenie oderwalo go od wspólnej ojczyzny, do koca jednak próbowal dokona wielkiego zadania, polegajcego na utrzymaniu tego

imperium dla Niemiec, bo zdobyli je jego przodkowie w trwajcych wiele wieków walkach na wschodzie. W sercach i w pamici najlepszych Niemców nigdy nie wygasla sympatia dla wspólnej ojczyzny-matki. Krg widzenia Niemca austriackiego byl szerszy ni mieszkaców reszty imperium. jego stosunki ekonomiczne czsto obejmowaly cale imperium. Prawie wszystkie wielkie zaklady znajdowaly si w jego rkach, podobnie jak stanowiska urzdnicze i techniczne. Poza tym zajmowal si handlem zagranicznym, o ile ydostwo nie zdylo poloy rki na tej dziedzinie. Niemiecki Austriak - rekrut - powolywany byl do niemieckiego regimentu, z tym e ów regiment mógl take stacjonowa w Herzegowinie, jak w Wiedniu czy Galicji. Korpus oficerski pozostawal niemiecki, w tymi zwlaszcza wysi oficerowie. Sztuka i nauka byly niemieckie. W muzyce, architekturze, rzebiarstwie i malarstwie Wiede byl niewyczerpanym ródlem nowych prdów. Take polityka zagraniczna byla kierowana przez Niemców, chocia mona si bylo równie doliczy kilku Wgrów . Mimo to moliwoci utrzymania imperium byly niewielkie, poniewa brakowalo najwaniejszych zaloe. W austriackim imperium wielonarodowociowym jedyn moliwoci przezwycienia tendencji odrodkowych poszczególnych nacji moglo by zarzdzanie centralne i zorganizowanie wewntrzne. W innym wypadku nie moglo ono przetrwa. Rzesz niemieck, w przeciwiestwie do Austrii, gdzie warunki byly odmienne, zamieszkiwal jeden naród. W rónych krajach Austrii, z wyjtkiem Wgier, przeszlo nie odgrywala wikszej roli, by moe zniszczyl j czas. Za to rozwijaly si w nich ruchy narodowociowe, których zwalczanie bylo trudne. Na obrzeach monarchii zaczly si tworzy pastwa narodowociowe. Sam Wiede nie mógl przez dluszy czas tej walki wytrzyma. Kiedy Budapeszt stal si wielkim miastem, okazal si rywalem Wiednia. Od tej pory ju nie wzmacnial calej monarchii, lecz tylko jej cz. Wkrótce Praga poszla za jego przykladem, nastpnie Lwów i inne centra. Od mierci Józefa II w 1790 roku ten proces byl coraz bardziej widoczny. Jego szybko zaleala od rónych czynników, które czciowo znajdowaly si w samej monarchii, a czciowo byly rezultatem posuni Austrii w polityce zagranicznej . Jeeli walka o utrzymanie pastwa miala by powana i skuteczna, to osign ten cel mona bylo jedynie poprzez bezwzgldn i konsekwentn centralizacj. Ale to wymagaloby wprowadzenia zasady jednolitego jzyka pastwowego, a wic take przygotowania technicznych instrumentów wprowadzenia go drog administracyjn, poniewa bez tego pastwo nie moe przetrwa. Jedynym sposobem osignicia tej jednolitoci jest wyrobienie wiadomoci ju w szkole i w ogóle w czasie pobierania nauki. Nie mona tego osign w dziesi czy dwadziecia lat, a dopiero w cigu wieków, poniewa tak jak w przypadku wszelkich problemów kolonizacyjnych konsekwentne denie do celu jest znacznie waniejsze ni spazmatyczne wysilki. Austriackie imperium nie skladalo si z podobnych narodów - nie lczyla ich wspólna krew, ale raczej wspólna pi. Slabo kierownictwa niekoniecznie musi prowadzi do odrtwienia w pastwie, ale moe obudzi indywidualne instynkty. Niezrozumienie tego jest by moe najwiksz win Habsburgów. Józef II, cesarz rzymski narodu niemieckiego, rozumial, e jego "Dom" stanie nad przepaci i dostanie si w wir babilonu ras, chyba e w ostatniej chwili uda mu si naprawi slabe strony dokona jego poprzedników. Ten "przyjaciel ludu" zaczl z nadludzk energi naprawia zaniedbania poprzednich wladców i próbowal w okresie dziesiciu lat odzyska to, co zostalo wypuszczone z rk w cigu stuleci. Jego nastpcy nie stanli na wysokoci zadania ani duchem, ani sil woli. Rewolucja 1848 roku byla, by moe wszdzie, walk klas, lecz w Austrii byla ona pocztkiem walki narodów. Ale Niemiec, zapominajc o swoim pochodzeniu i nie zdajc

sobie sprawy z jego znaczenia stanl w slubie ruchu rewolucyjnego i przypiecztowal w ten sposób swój los. Odegral znaczn rol w budzeniu ducha wiatowej demokracji, która w krótkim czasie obrabowala gol z podstaw jego egzystencji. Utworzenie reprezentacyjnego ciala parlamentu, bez[ uprzedniego ustanowienia jzyka pastwowego, stanowilo pocztek koca panowania niemieckiej rasy; od tej chwili samo pastwo wydalo na siebie wyrok. To, co nastpnie si stalo, bylo ju tylko ewolucj imperium. Nie chc wchodzi w szczególy, poniewa nie jest to celem tej ksiki, chc jedynie rozway te wypadki, które bdc zawsze przyczynami upadku narodów i pastw, maj znaczenie dla naszej epoki, a i mnie pomog ustali zasady wlasnej myli polityczne). Wród instytucji wskazywanych zwyklym obywatelom - chocia nietrudno bylo zauway, e monarchia jest rozbita - najwaniejsz, stanowic podstawow jako byl parlament, czy jak go zwano w Austrii Reichsrat. Jest oczywiste, e parlament w Anglii, kraju "klasycznej" demokracji, byl ojcem tego ciala. Ta blogoslawiona instytucja zostala przeniesiona stamtd w caloci i osadzona w Wiedniu bez istotnych zmian. Angielski dwuizbowy system rozpoczl swój byt w "Abgeordnetenhaus und Herrenhaus". Jednak "domy" si nieco rónily. Gdy Barry pozwolil na wylonienie si palacu z fal Tamizy, zaczerpnl z historii brytyjskiego imperium natchnienie udekorowania tysica dwustu nisz, konsoli i kolumn tego wspanialego gmachu. W ten sposób w rzebiarstwie i malarstwie Izba Lordów i Wspólna Izba Reprezentantów staly si wityni narodowej chwaly. To byl pierwszy problem Wiednia. Gdy Duczyk Hansen ukoczyl ostatni wieyczk marmurowego palacu dla przedstawicieli narodów, nie pozostawalo mu nic innego jak zapoyczy ornamenty z antyku. Greccy i rzymscy mowie stanu i filozofowie upikszyli ten teatralny gmach "zachodniej demokracji", a na szczycie z symboliczn ironi umieszczono kwadryg obracajc si na cztery strony wiata i obrazujc rozbiene tendencje wewntrz pastwa. Inne narodowoci uznaly za zniewag i prowokacj fakt, e t prac gloryfikowano austriack histori, podobnie jak i to, e w imperium niemieckim omielono si powici budynek Reichstagu w Berlinie "narodowi niemieckiemu". Los Niemców w pastwie austriackim zaleal od ich sily w Reichsracie. Do czasu wprowadzenia powszechnego i tajnego glosowania Niemcy posiadali wikszo w parlamencie. Nawet wtedy, gdy socjaldemokracja nie byla jeszcze uwaana za niemieck parti. Od wprowadzenia powszechnego glosowania Niemcy stracili liczebn przewag. Teraz nie bylo ju adnych przeszkód w dalszej degeneracji pastwa. Obecna demokracja zachodnia jest zwiastunem marksizmu, który nie powstalby bez demokracji. Jest ona poywk zarazy rozwijajcej si na wiecie. W swojej zewntrznej formie wyrazu - w systemie parlamentarnym - pojawia si ona jako "potworno gówna i ognia" (ein Spottgebust aus Dreck und Feuer), ku memu ubolewaniu jej ogie wypalil si zbyt szybko. Jestem bardzo wdziczny losowi, e ten problem stanl przede mn jeszcze w Wiedniu. Obawiam si, e w Niemczech znalazlbym zbyt latwo odpowied na to pytanie. Gdybym za pierwszym pobytem w Berlinie poznal absurdalno zwizan z funkcjonowaniem parlamentu, móglbym popa w przeciwn skrajno, to znaczy popiera idee imperialne i bez zastanowienia stan w opozycji do ludzkoci. W Austrii to bylo niemoliwe. Nie tak latwo bylo popelni tak prosty bld. Jeeli parlament nic nie byl wart, Habsburgowie jeszcze mniej znaczyli, w kadym razie nie wicej. Parlament podejmuje decyzj, jej konsekwencje s fatalne - nikt nie ponosi odpowiedzialnoci, nikt nie ma obowizku wytlumaczy si z tego. Czy parlament bierze odpowiedzialno za rzd, który wyrzdzil ! wszelkie szkody i po prostu ustpuje z urzdu? Albo czy parlament si rozwizuje, kiedy zmienia si koalicja? Czy w ogóle wikszo moe

by za cokolwiek odpowiedzialna? Czy kada koncepcja odpowiedzialnoci nie jest zwizana z jednostk? A czy w praktyce jest moliwe oskarenie jakiej osobistoci z rzdu o machinacje? Czy sdzimy, e rozwój tego wiata bierze si z polczonej inteligencji wikszej grupy, a nie z umyslu poszczególnych jednostek? Albo czy wyobraamy sobie, e w przyszloci bdziemy mogli pomija ten aspekt ludzkiej kultury? Czy przeciwnie, nie jest teraz nawet bardziej potrzebny ni dawniej? Czytelnikowi ydowskich gazet trudno sobie wyobrazi zlo spowodowane przez nowoczesne instytucje demokracji, kontrolowane przez parlament, chyba e nauczyl si samodzielnie myle i bada. J es t to podstawowa przyczyna zalania naszego politycznego ycia najbardziej bezwartociowymi zjawiskami naszych czasów. Jednej rzeczy nie wolno nigdy zapomnie. Wikszo nie moe nigdy zastpi jednostki. Wikszo jest nie tylko obroc glupoty, ale take tchórzliwej polityki i tak jak stu glupców nie moe sta si jednym mdrym, tak i bohaterskiej decyzji nie moe wyda stu tchórzy. Daleko bardziej skutecznym podzialem w politycznej edukacji, któr w tym przypadku jest wlaciwiej nazywa propagand, jest ten, który przypisuje si prasie zajmujcej si "prac uwiadamiajc" i w ten sposób bdcej w pewnym sensie rodzajem szkoly dla doroslych. Ta nauka nie ley jednak w gestii pastwa, bo jest przejta przez sily w przewaajcej czci poledniego charakteru. Gdy jeszcze jako mlody czlowiek bylem w Wiedniu, mialem najlepsz sposobno pozna wlacicieli i mdrych rzemielników tej maszyny do masowej edukacji. Z pocztku dziwilem si, jak w krótkim czasie te zle sily w pastwie zdolaly tak bardzo wplyn na opini publiczn. W cigu kilku dni ten absurd stal si spraw pastwow w wielkich konsekwencjach, podczas gdy w tym samym czasie podstawowe problemy poszly w zapomnienie albo moe nalealoby raczej powiedzie, e zostaly skradzione z pamici i pola widzenia. Tym samym w cigu kilku tygodni wylansowano nazwiska i zwizano z nimi nieprawdopodobne nadzieje. Zyskaly one tak popularno, której nie móglby osign przez cale ycie naprawd wielki czlowiek, i to nazwiska, o których jeszcze miesic wczeniej nikt nie slyszal, podczas gdy stare zaufane postacie ycia publicznego i pastwowego poszly w zapomnienie albo zostaly obrzucone takimi pomówieniami, e moglyby sta si symbolem haby. Trzeba bylo koniecznie bada te niegodziwe, ydowskie metody równoczenie w setkach miejsc, aby móc oceni w pelni niebezpieczestwo groce ze strony tych lajdaków. Najszybciej, najlatwiej uchwycimy bezsens i niebezpieczestwo tej niemoralnoci, jeeli porównamy system demokracji parlamentarnej z prawdziw niemieck demokracj. Najpierw naley zwróci uwag na to, e liczba po. wiedzmy piciuset osób, które zostaly wybrane, jest powolana do decydowania w kadej sprawie. W praktyce oni sami s rzdem, poniewa gabinet wybrany z tej liczby osób tylko pozornie kieruje sprawami pastwowymi. Ten tak zwany rzd faktycznie nie moe podj adnego dzialania bez uprzednio otrzymanej zgody zgromadzenia ogólnego. W tej sytuacji nie moe za cokolwiek odpowiada, poniewa ostateczna decyzja nigdy do niego nie naley, ale pozostaje w rkach parlamentarnej wikszoci. On istnieje, aby po prostu wykonywa wol wikszoci we wszystkich przypadkach. Celem obecnej demokracji nie jest uksztaltowanie zgromadzenia mdrych ludzi, ale raczej zebranie tlumu, który jest do niczego nieprzydatny, daje si latwo poprowadzi w okrelonym kierunku, szczególnie jeeli inteligencja poszczególnych jednostek jest ograniczona. Ten parlamentarny system w ostatnich latach ustawicznie zmierzal w kierunku oslabienia pastwa habsburskiego. Poniewa przewaga niemieckiego elementu zostala zlamana, system sluy rozgrywkom poszczególnych narodowoci. Generalnie linia rozwoju

zostala wytyczona przeciwko Niemcom. W szczególnoci od czasu, gdy nastpca tronu, arcyksi Franciszek Ferdynand, zaczl zyskiwa na znaczeniu i poparl czeskie wplywy. Przyszly wladca monarchii usilowal wszelkimi rodkami doprowadzi do procesu degermanizacji. Dlatego czsto niemieckie miejscowoci poddawane byly powoli, ale skutecznie obcojzycznym wplywom nacji. W dolnej Austrii proces ten posuwal si znacznie szybciej i wielu Czechów uwaalo Wiede za swoje miasto. Glówna myl tego nowego Habsburga, którego rodzina mówila po czesku (ona arcyksicia byla hrabiank czesk, a w krgach, z których pochodzila, panowala tradycja antyniemiecka), zmierzala do zaloenia w Europie rodkowej pastwa slowiaskiego o opcji katolickiej i miala stanowi zabezpieczenie przed ortodoksyjn Rosj. W ten sposób religia ponownie zostala wcignita do sluby koncepcjom politycznym, co czsto mialo miejsce u Habsburgów. Rezultat pod wieloma wzgldami byl tragiczny. Ani dom Habsburgów, ani kociól katolicki nie otrzymaly spodziewanych korzyci. Habsburg stracil tron, Rzym - wielkie pastwo. Po wojnie 1870 roku dom Habsburgów powoli, z premedytacj i determinacj podjl wysilek wykorzenienia niebezpiecznej niemieckiej rasy - bylo to celem slowianofilskiej rodziny monarchy. Z poczuciem patriotyzmu ludzie po raz pierwszy przeksztalcili si w rebeliantów rebeliantów buntujcych si nie przeciwko pastwu, ale przeciwko systemowi rzdzenia, który zmierzal do zniszczenia wlasnego narodu. Po raz pierwszy w najnowszej historii Niemiec uwidocznila si rónica pomidzy patriotyzmem dynastycznym, a miloci do ojczyzny i narodu. Nie wolno zapomina - jest to generalna zasada i najwyszym celem nie moe by utrzymanie pastwa czy rzdu, ale raczej ochrona jego narodowego charakteru. Ludzie prawa s ponad prawami pastwa. Jeeli w swojej walce o prawa ludzkie naród przegrywa i jest nieprzygotowany lub niezdolny do walki przetrwanie, to opatrzno zadecyduje o jego kocu . wiat nie jest dla tchórzliwych narodów. Wszystko, co bylo zwizane z powstaniem i przeminiciem ogólnoniemieckiego ruchu z jednej strony8i i znacznego rozwoju partii chrzecijasko-socjalistycznej z drugiej strony, mialo dla mnie due znaczenie jako przedmiot bada. Rozpoczlem je od dwóch osób uwaanych za zaloycieli i przywódców dwóch narodów: Georga Von Schönerera oraz doktora Karla Luegera. Obaj byli czym wicej ni przecitnymi parlamentarnymi osobistociami. W calym tym bagnie ogólnej politycznej korupcji ich ycie pozostalo czyste i nie budzilo zastrzee. Pierwotnie moja sympatia skierowana byla na Schönerera, ale stopniowo sklanialem si równie ku przywódcy ruchu chrzecijasko-demokratycznego. Porównujc ich zdolnoci uznalem, e Schönerer jest lepszym mylicielem w zakresie podstawowych problemów. To on, janiej i wyraniej ni ktokolwiek inny, dostrzegl nieuchronny koniec austriackiego pastwa. Gdyby uwaniej sluchano jego ostrzee dotyczcych monarchii habsburskiej, nigdy nie doszloby do nieszczcia wojny wiatowej, w której Niemcy mialy przeciwko sobie cal Europ. Schönerer zdawal sobie jednak spraw z istoty problemów, które mylnie ocenil. Sila Luegera tkwila w tym, e posiadal rzadk znajomo ludzi, a szczególnie unikal ich idealizowania. Dziki temu realniej ocenial moliwoci, podczas gdy Schönerer mial dla spraw yciowych mniejsze zrozumienie. Wszystkie pangermaskie idee pod wzgldem teoretycznym byly sluszne, ale brakowalo sily i zrozumienia, by t wiedz umiejtnie pokaza szerokiemu ogólowi. Niestety dostrzegal on tylko w niewielkim stopniu nadzwyczajne ograniczenia woli walki "mieszczastwa", które unikalo ruchu, bo mialo zbyt duo do stracenia angaujc si w sprawy gospodarcze. Ten brak zrozumienia dla niszych warstw spolecznych spowodowal, e jego pogldy

na zagadnienia spoleczne nie przystawaly do rzeczywistoci. W tym wszystkim doktor Lueger byl przeciwiestwem Schönerera, który rozumial znakomicie, e sila walki wyszej warstwy mieszczastwa jest obecnie mala i niewystarczajca do osignicia zwycistwa przez ten wielki, mocny ruch. Przygotowal uycie wszelkich dostpnych rodków, aby przycign ju istniejce instytucje i czerpa z tych starych ródel wladzy jak najwiksze korzyci dla swego ruchu. Swoj now parti oparl przede wszystkim na rednich warstwach, których byt byl zagroony i dziki temu byly gotowe do wszelkich powice i zdolne do uporczywej walki. Jego nadzwyczajna mdro w utrzymywaniu stosunków z kociolem katolickim pozwolila mu pozyska sobie mlodszy kler. W rzeczywistoci stara partia klerykalna zostala zmuszona do ustpienia pola albo do przylczenia si do nowej partii, w nadziei stopniowego odzyskiwania utraconej pozycji. Wielk niesprawiedliwo uczyniloby si temu czlowiekowi, gdyby uzna powysze za jedyne osignicie, poniewa byl nie tylko wielkim taktykiem, ale take wielkim inspiratorem reform. Ograniczaly go w tym brak dostatecznej wiedzy o dostpnych mu moliwociach oraz pulap jego wlasnych zdolnoci. Cele, jakie ten naprawd wybitny czlowiek postawil przed sob, byly rzeczywicie praktyczne. Pragnl zdoby Wiede, serce monarchii. Z tego miasta ostatnie lady ycia przenikaly do chorego i wyczerpanego organizmu rozkladajcego si imperium. Jeeli serce bdzie zdrowe, wtedy i reszta ciala odyje - ta zasadniczo wlaciwa idea mogla ujawni si dopiero po pewnym czasie. W tym tkwila slabo tego czlowieka. Jego osignicia, jako burmistrza miasta, s w najlepszym tego slowa znaczeniu niemiertelne, ale mimo to nie mógl uratowa monarchii. Bylo za póno. Jego przeciwnik Schönerer widzial ten problem janiej. To, co doktor Lueger wzil w swoje rce, doprowadzal do pomylnego koca. Schönerer natomiast nie mógl zrealizowa swoich zamierze, ale jego obawy spelnily si w okropny sposób. Wskutek tego aden z nich nie osignl zamierzonego celu. Lueger nie potrafil ocali Austrii, a Schönerer nie mógl uchroni narodu niemieckiego przed upadkiem. Dzisiaj jest dla nas bardzo pouczajce badanie przyczyn niepowodzenia obu tych partii. To jest podstawowe zadanie dla moich przyjaciól, poniewa w wielu [ punktach obecne warunki s podobne do tamtych i ich znajomo moe nam pomóc unikn tych bldów, które doprowadzily do upadku jednych, a do jalowoci drugich. . Upadek ogólnoniemieckiego ruchu byl spowodowany brakiem przywizywania od pocztku najwyszej wagi do pozyskania zwolenników wród szerokich mas spolecznych. Stal si mieszczaski i godny szacunku, ale pod spodem byl radykalny. Pozycja Niemiec w Austrii byla beznadziejna od czasu powstania ruchu ogólnoniemieckiego. Z roku na rok parlament coraz bardziej niszczyl naród niemiecki. Kada próba uratowania go polegala na usuniciu tej instytucji. Ruch ogólnoniemiecki wszedl do parlamentu i zostal pokonany. Najwikszym forum sluchaczy nie jest izba parlamentu, ale wiksze publiczne zgromadzenie. Tysice ludzi przychodzi po prostu slucha, co mówca ma do powiedzenia, podczas gdy w parlamencie jest obecnych tylko kilkaset osób. W dodatku wikszo z nich jest obecna tylko po to, by otrzyma diety, a nie aby sta si mdrzejsz mdroci jednego bd drugiego przedstawiciela ludu. Przemawianie przed takim forum jest rzucaniem perel przed wieprze, naprawd nie jest to warte zachodu. W ten sposób nie mona osign adnego rezultatu. Tak to bylo. Czlonkowie ogólnoniemieckiego ruchu mogli zabiera glos bez nadziei na jakikolwiek rezultat. Prasa albo calkowicie ich ignorowala, albo okaleczala ich przemówienia przekrcajc sens lub go wrcz calkowicie gubic. Opinia publiczna otrzymywala wic znieksztalcony obraz tego ruchu. Nie mialo znaczenia, o czym poszczególni poslowie mówili, wane bylo to, co reszta otrzymywala do czytania. A byly to streszczenia ich przemówie, które mogly tworzy wraenie bezsensownoci. Poza tym forum, przed którym przemawiali, liczylo piciuset parlamentarzystów i sam ten fakt mówi za siebie.

Najgorsze bylo jednak co innego. Ruch ogólnoniemiecki mógl osign sukces tylko wtedy, kiedy zrozumialby od pierwszej chwili, e jego celem jest stworzenie nowego wiatopogldu, a nie zaloenie nowej partii. Tylko to moglo pobudzi wewntrzne sily do walki i doprowadzi j do koca. Do tego jednak potrzebne s najlepsze i najodwaniej s z e umysly. Jeeli walki o nowy wiatopogld nie prowadz bohaterowie gotowi do powice, to w krótkim czasie nie znajdzie si nikt gotowy do powicenia ycia. Czlowiek, który walczy tylko dla siebie, niewiele moe da ogólowi. Cik walk, któr ruch ogólnoniemiecki stoczyl z kociolem katolickim, mona wyjani tylko brakiem zrozumienia psychologicznych cech ludzi. Aby przeksztalci Austri w pastwo slowiaskie stosowano róne metody: czescy ksia zajmowali czysto niemieckie parafie przedkladajc interesy wlasnego narodu nad interesy kociola i stawali si zarzewiem antyniemieckiego procesu. Duchowiestwo niemieckie zawiodlo calkowicie. Nie tylko bylo zupelnie niezdolne do walki o niemieckie prawa, ale nawet do wystarczajco silnego oporu wobec ataków innych. Wskutek tego naród niemiecki powoli, ale nieprzerwanie cofal si przed tym naporem. Georg Schönerer nie uznawal polowicznych rozwiza. Podjl walk z kociolem w przekonaniu, e wlanie on moe uratowa naród niemiecki. Ruch " Uwalniania si od Rzymu" (Los von Rom) okazal si najmocniejsz, chocia najtrudniejsz form ataku, zwizan z pogrzebaniem w ruinach wrogiego Hofburga. Gdyby to si powiodlo, nieszczsny podzial kociola w Niemczech zostalby osignity na zawsze, take zwycistwo byloby korzystne dla wewntrznych sil imperium i narodu niemieckiego. Ale jego zaloenia i tak. tyka walki byly bldne. Nie ma wtpliwoci, e sila oporu katolickiego duchowiestwa narodowoci niemieckiej byla mniejsza ni ich nieniemieckich braci, szczególnie Czechów. Podczas gdy czeski duchowny traktowal swój naród podmiotowo, a kociól po prostu przedmiotowo, tak proboszcz l niemiecki oddany byl kociolowi podmiotowo, a przedmiotowo traktowal swój naród. Porównajmy postaw naszych urzdników, któr na przyklad przyjmuj wobec ruchu narodowego odrodzenia, z t, któr przyjmuj urzdnicy innych narodów w podobnych okolicznociach. Czy wyobraamy sobie, e korpus oficerski gdziekolwiek na wiecie usunie narodowe dania pod wplywem frazesu "autorytet pastwa", jak to si nam zdarzylo pi lat temu; to nawet zostalo uznane jako zupelnie nienaturalne! Autorytet pastwa, demokracja, pacyfizm, midzynarodowa solidarno i tak dalej s po prostu pojciami, doktrynalnymi koncepcjami i z ich punktu widzenia oceniane s wszystkie sprawy dotyczce pilnych narodowych potrzeb. Protestantyzm zawsze pomaga bdzie w popieraniu wszystkiego, co niemieckie, czy bdzie to dotyczy wewntrznej czystoci, poglbiania narodowych uczu, czy obrony niemieckiego stylu ycia, jzyka, a nawet niemieckiej wolnoci, poniewa to wszystko stanowi jego podstaw; jednak jest bardzo nieprzychylny wobec kadej próby ratowania narodu ze szponów jego miertelnego wroga, bo jego postawa wobec ydostwa ley mniej lub bardziej w dogmatyce. Partie polityczne nie powinny mie nic wspólnego z problemami religijnymi, dopóki nie podrywaj moralnoci narodu; tym samym religia nie powinna by wlczana w partyjne intrygi. Jeeli dostojnicy kocielni posluguj si religijnymi instytucjami, a nawet naukami, aby rani swoj wlasn narodowo, nie powinni mie naladowców. Naley uy przeciwko nim ich wlasnej broni. Przywódcy politycznemu nie wolno nigdy narusza doktryny religijnej i instytucji jego narodu. W przeciwnym .razie nie moe on by politykiem, a tylko reformatorem, jeeli ma, w tym kierunku kwalifikacje! Kada inna postawa prowadzi, szczególnie w Niemczech, do katastrofy. W trakcie moich studiów nad ogólnoniemieckim ruchem, jego walk przeciwko Rzymowi, doszedlem do nastpujcej konkluzji: wskutek malego zrozumienia znaczenia

problemów socjalnych ruch ten stracil poparcie w masach; przez wejcie do parlamentu stracil przywilej kierowania i zostal obarczony wszystkimi trudnociami zwizanymi z t instytucj. Walka przeciwko kociolowi zdyskredytowala go w wielu krgach niszych i rednich klas i pozbawila go wielu najlepszych elementów, które mona byloby nazwa narodowymi. Praktyczne rezultaty kulturkampfu byly w Austrii równe zeru.

ROZDZIAL IV Monachium

Wiosn 1912 roku przyjechalem do Monachium. Niemieckie miasto! Jake inne ni Wiede! Czulem si le, gdy wspominalem ten Babilon narodów. Take dialekt, który byl podobny do mojego, przypominal mi moj mlodo zwizan z Doln Bawari. Tak bylo na kadym kroku. Nalealem do tego miasta bardziej ni do jakiegokolwiek innego miejsca na wiecie i wynikalo to z faktu, e jest ono nierozerwalnie zwizane z moim rozwojem. W Austrii jedynymi przeciwnikami idei porozumienia byli Habsburgowie i Niemcy. W pierwszym przypadku bylo to spowodowane przymusem i wyrachowaniem, a w drugim naiwn latwowiernoci i polityczn glupot. Naiwn latwowiernoci dlatego, e wyobraali sobie, i uczyni wielk przyslug niemieckiemu imperium poprzez trójstronne przymierze, które wzmocni je i zapewni bezpieczestwo. Polityczn glupot, poniewa ich wyobraenia nie przylegaly do faktów i w rzeczywistoci pomagaly uczyni z imperium martwe pastwo, cignly je w przepa, dlatego zwlaszcza, e ten alians prowadzil do coraz wikszej degermanizacji Austrii. Habsburgowie wierzyli, e przymierze z Rzesz zabezpieczy ich przed jej ingerencj - i niestety mieli racj - umoliwilo to im kontynuowanie polityki stopniowego wypierania niemieckich wplywów wewntrz pastwa i w dodatku osigali to latwo i bez ryzyka. Nie musieli obawia si adnych protestów ze strony niemieckiego rzdu. Gdyby w Niemczech gruntowniej studiowano histori i psychologi narodów, nikt nie móglby uwierzy, e Rzym i Wiede moglyby stan razem do wspólnej walki. Wlochy stalyby si prdzej wulkanem, niby jakikolwiek rzd omielil si wysla choby jednego Wlocha na pole bitwy z pomoc temu fanatycznie znienawidzonemu habsburskiemu pastwu. Kilka razy obserwowalem z Wiednia namitne lekcewaenie i bezgraniczn nienawi, jak Wlosi odczuwali do austriackiego pastwa. Grzechy Habsburgów w stosunku do Wloch, ich wolnoci, niezalenoci byly tak wielkie w cigu wieków, e moglyby zosta zapomniane, nawet gdyby chciano, aby tak si stalo. Ale nie bylo pragnienia zarówno w narodzie, jak i we wloskim rzdzie. Dlatego dla Wloch istnialy tylko dwie moliwoci kontaktów z Austri - porozumienie albo wojna. Wybierajc to pierwsze, mona bylo spokojnie przygotowywa si na drug ewentualno. Niemiecka polityka byla zarówno bezsensowna, jak i ryzykowna, dlatego zwlaszcza, e austriackie stosunki z Rosj zmierzaly coraz bardziej w kierunku wojny. Dlaczego wic w ogóle zawarto porozumienie? Po prostu po to, by w przyszloci zabezpieczy Rzesz, kiedy ju stanie na wlasnych nogach. Ale przyszlo Rzeszy nie byla niczym innym jak pytaniem o moliwo egzystencji narodu niemieckiego. A przyrost naturalny Niemiec wynosil wówczas okolo dziewiciuset tysicy rocznie. Zdobywanie nowych terytoriów dla osadnictwa wzrastajcej liczby obywateli przynosi ogromne korzyci szczególnie jeeli bierze si pod uwag przyszlo, a nie tylko chwil obecn. Jedyn nadziej na sukces tej polityki terytorialnej s w dzisiejszych czasach zdobycze w Europie, a nie na przyklad w Kamerunie. Walka o nasz egzystencj jest naturalnym deniem.

Istnieje jeszcze jedna przyczyna, dla której to rozwizanie wydaje si by sluszne. Wiele pastw europejskich przypomina dzisiaj piramidy stojce na swoim szczycie. Ich powierzchnia w Europie wydaje si miesznie. mala w porównaniu z ich koloniami, handlem zagranicznym itd. Mona powiedzie: wierzcholek w Europie, podstawa natomiast na calym wiecie - w odrónieniu od federacji amerykaskiej, której baza znajduje si na kontynencie i tylko swoim wierzcholkiem dotyka reszty wiata. Std ogromna wewntrzna sila tego pastwa i slabo wikszoci europejskich mocarstw kolonialnych. Nawet Anglia nie jest tu wyjtkiem, poniewa mamy sklonnoci do zapominania o prawdziwej naturze anglosaskiego wiata w stosunku do imperium brytyjskiego. Jeeli tylko zwróci uwag na ich zwizki jzykowe i kulturalne z federacj amerykask, to okae si, e nie mona porówna Anglii z adnym innym pastwem europejskim. Dlatego jedyna nadzieja Niemiec na przeprowadzenie zdrowej polityki terytorialnej ley w zdobywaniu nowych ziem w Europie. Kolonie s bezuyteczne, poniewa nie slu osiedlaniu si tam Europejczyków na du skal. W XIX wieku nie bylo jednak ju moliwoci zdobywania takich terytoriów metodami pokojowymi. Polityka kolonizacyjna tego rodzaju mogla by prowadzona w cikich bojach, co byloby daleko bardziej wlaciwe dla zdobywania obszarów na kontynencie blisko swego pastwa ni ziem lecych poza Europ. Dla takiej polityki jest moliwy tylko jeden sojusznik' w Europie - Wielka Brytania. Jest ona jedynym mocarstwem, które mogloby zabezpieczy nasze tyly w wypadku rozpoczcia nowej germaskiej ekspansji (Germanenzug). Mamy takie samo prawo do tego, jakie mieli nasi przodkowie. Aeby osign porozumienie z Angli, adne ofiary nie bd za due. Oznaczaloby to rezygnacj z kolonii i znaczenia na morzu oraz powstrzymanie si od rywalizacji z brytyjskim przemyslem. Byl taki moment, w którym moglimy rozmawia z Wielk Brytani na ten temat, poniewa rozumiala ona bardzo dobrze, e Niemcy, majc duy przyrost naturalny, bd musialy znale jakie rozwizanie albo w Europie z pomoc Wielkiej Brytanii, albo gdzie na wiecie bez niej . Na przelomie stuleci takie próby byly czynione w samym Londynie. Ale Niemców irytowala myl o " wyciganiu z ognia angielskich kasztanów", tak jakby nie bylo moliwe porozumienie oparte na innych podstawach. Z Angli mona si bylo porozumie na takich zasadach. Brytyjska dyplomacja byla wystarczajco mdra, by wiedzie, e bez wzajemnych ustpstw nie mona niczego dokona. Wyobramy sobie, e Niemcy zrczn polityk zagraniczn odegraly tak rol jak Japonia w 1904 roku trudno byloby przewidzie konsekwencje tego faktu dla Niemiec. Nigdy nie byloby wojny wiatowej. Jednak tak si nie stalo. Wci jeszcze pozostaly inne moliwoci: przemysl i handel wiatowy, potga morska i kolonie. Jeeli polityk podboju terytorialnego w Europie mona bylo prowadzi wylcznie w porozumieniu z Wielk Brytani przeciwko Rosji, to polityka kolonialna i handel wiatowy byly do pomylenia tylko w aliansie z Rosj przeciwko Wielkiej Brytanii. W tym przypadku nalealoby bezwzgldnie wycign wnioski i odsun si od Austrii. Przyjto formul "pokojowego, ekonomicznego podboju wiata". Jej celem bylo zniszczenie na zawsze polityki sily, któr Niemcy stosowali do tego czasu. By moe nie byli zupelnie pewni w czasach, gdy calkowicie niezrozumiale zamierzenia pochodzily z Wielkiej Brytanii. W kocu zdecydowali si budowa flot nie w celu atakowania i zniszczenia, ale obrony "wiatowego pokoju" i dla pokojowego podboju wiata. W ten sposób zostali zmuszeni do utrzymania jej na skromn skal, nie tylko co do iloci, ale take tonau poszczególnych statków, tak e stalo si oczywistym, e ich ostatecznym celem jest pokój. Mowa o "pokojowym, ekonomicznym podboju wiata" byla najwiksz glupot, jak kiedykolwiek uczyniono, ustanawiajc j glówn zasad polityki pastwa, zwlaszcza i nie wzdragano si przed wezwaniem Wielkiej Brytanii do udowodnienia, i jest to moliwe do

osignicia w praktyce. Szkód wyrzdzonych przez naszych profesorów w nauczaniu historii i teorii nie mona ju bylo naprawi; okazalo si, jak wielu uczy si historii bez jej rozumienia. Wlanie Wielka Brytania miala moliwo pozna bldno tej teorii: aden naród nie byl lepiej przygotowany do ekonomicznego podboju, a póniej do jego utrzymania ni brytyjski. Tym samym bylo wielkim bldem wyobraa sobie, e Anglia byla zbyt tchórzliwa, aby przelewa krew w obronie swojej polityki ekonomicznej! Fakt, e brytyjczycy nie posiadali armii, o niczym nie wiadczy, poniewa nie chodzi tutaj o moliwo uycia sily w danej sprawie, ale raczej o wol i determinacj jej uycia. Anglia zawsze posiadala uzbrojenie, którego potrzebowala. Zawsze walczyla tak broni, która zapewniala jej zwycistwo. Walczyla przy pomocy najemników tak dlugo, jak dlugo byli oni wystarczajc sil. Ale sigala take do najlepszej krwi calego narodu, kiedy takiej ofiary wymagaly zwycistwa. Zawsze wykazywala determinacj w walce i nieustpliwo w prowadzeniu wojny. W Niemczech jednak - w szkole, w prasie i w gazetach humorystycznych - idea brytyjskiego ducha, a nawet wicej, calego imperium, byla pokazywana w sposób wypaczony, co prowadzilo do najwikszych wlasnych pomylek. To wszystko doprowadzilo do powstania, zlej opinii o Anglikach. Ta bldna idea rozprzestrzenila si tak bardzo, i kady byl przekonany, e Anglik jest jedynie handlarzem zarówno przebieglym, jak i niewiarygodnie tchórzliwym. Tych niewielu, którzy ostrzegali, ignorowano albo zmuszano do milczenia. Pamitam dokladnie zdziwienie na twarzach moich towarzyszy broni, kiedy stanlimy twarz w twarz przeciwko " Tommies" we Flandrii. Po pierwszych kilku dniach bitwy zawitalo kademu z nas w glowie, e Szkoci nic nie maj wspólnego z tymi, o których pisano w prasie humorystycznej i w innych gazetach. Zwrócilem wówczas uwag na rol propagandy i jej najkorzystniejsze formy. To oszustwo oczywicie bylo korzystne dla tych, którzy je propagowali - mogli przytacza przyklady, jednake byly one nieprawdziwe, tak jak i pomysl o slusznoci ekonomicznego podboju wiata. Oczekiwalimy sukcesu tam, gdzie i Anglikowi si powiodlo. Tym bardziej, e bylimy pozbawieni tej tak zwanej brytyjskiej perfidii, co uznawano za szczególn zalet. Wierzono, e to przycignie do nas mniejsze narody i pozwoli zyska zaufanie wikszych. Warto trójprzymierza byla psychologicznie malo znaczca, poniewa trwalo paktów zmniejsza si tym bardziej, im mocniej ogranicza si je do utrzymania istniejcego stanu. Z drugiej strony pakt staje si mocniejszy, jeeli poszczególne mocarstwa maj nadziej, e zyskaj okrelone korzyci. Ta prawda znana byla tylko tak zwanym profesjonalistom. Szczególnie Ludendorff, pulkownik Wielkiego Sztabu Generalnego, wskazal t slabo w memorandum w 1912 roku. Naturalnie, mowie stanu nie potraktowali powanie tej sprawy. Niemcy mieli wielkie szczcie, e wojna 1914 roku wybuchla porednio przez Austri i dziki temu Habsburgowie zostali zmuszeni do wzicia w niej udzialu. Gdyby zdarzylo si inaczej, Niemcy byliby pozostawieni samym sobie. Pastwo nie ma nic wspólnego z jakkolwiek koncepcj ekonomiczn lub ekonomicznym rozwojem. Nie jest ono zgromadzeniem podmiotów gospodarczych w jakim okresie czasu, slucych wykonaniu ekonomicznych zada, ale organizacj spoleczestwa dla jego lepszego funkcjonowania. Tylko to i nic wicej powinno by przedmiotem zainteresowania pastwa. Pastwo ydowskie nigdy nie bylo ograniczone do przestrzeni - w takim sensie bylo pastwem nieograniczonym - ale bylo ograniczone do rasy. Dlatego ci ludzie tworzyli pastwo w pastwie i bylo ono jednym z najgenialniejszych tworów. Jeeli kiedykolwiek Niemcy zyskiwaly znaczenie polityczne - take gospodarka ulegala poprawie - kiedy gospodarka monopolizowala ycie naszych obywateli i tlamsila zalety umyslu - pastwo zalamywalo si ponownie razem z gospodark. Gdy zadajemy sobie pytanie, jakie sily tworz i utrzymuj pastwo, dochodzimy do wniosku, e mona zawrze to w jednym zdaniu: zdolno i gotowo do powice

poszczególnych jednostek. To, e te cnoty nie maj nic wspólnego z gospodark, jest oczywiste z tego prostego powodu, e czlowiek nigdy nie powica si dla celów gospodarczych, to znaczy e nie umiera dla gospodarki, ale za ide. Nic nie wyrónia bardziej psychologicznej przewagi Anglików w gotowoci do powicenia si narodowym idealom ni motywacja do podjcia walki. Gdy walczylimy o chleb, Anglia walczyla o " wolno" - ale nie o wlasn, lecz mniejszych narodów. W Niemczech wymiewano si z tej bezczelnoci i zloszczono na ni udowadniajc w ten sposób, jak bezmylna i glupia byla przed wojn tak zwana niemiecka dyplomacja. Nie mielimy najmniejszego pojcia o istocie sil, które prowadz ludzi z wlasnej woli na mier. Tak dlugo, jak Niemcy byli w 1914 roku przekonani, e walcz o idealy, robili to z zapalem, ale gdy stalo si jasne, e walcz po prostu o chleb - byliby zadowoleni zaprzestajc walki. Nasi inteligentni mowie stanu dziwili si bardzo tej zmianie. Przed wojn wierzono, e Niemcy potrafi pokojowymi metodami, polityk handlow i kolonizacyjn otworzy sobie wiat albo go zdoby. Byl to klasyczny przyklad na to, e prawdziwe cnoty, które tworz i podtrzymuj pastwo - sila woli i determinacja dokonania wielkich rzeczy - calkowicie przepadly. Rychlym rezultatem tego byla wojna wiatowa ze wszystkimi jej konsekwencjami. Zaczlem studiowa ustawodawstwo Bismarcka. stopniowo zyskiwalem przekonanie o jego fundamentalnych podstawach, tak wielkich, e od tego czasu nie musialem ju nigdy myle o zmianie moich zapatrywa na to zagadnienie. Podjlem take gruntowne badania stosunków midzy marksizmem a judaizmem. W latach 1913-1914 zaczlem wyraa w rónych krgach moje przekonania, które obecnie stanowi cz doktryny ruchu narodowosocjalistycznego, a mianowicie, e przyszlym problemem dla narodu niemieckiego bdzie zniszczenie marksizmu. Wewntrzny upadek narodu niemieckiego zaczl si duo wczeniej, ale jak to czsto bywa, ludzie nie zdawali sobie sprawy z tego. Czasem traktowali to zjawisko jako chorob, ale na ogól bldnie pojmowali jej przyczyny. Poniewa nikt tego nie chcial wiedzie, walka przeciwko marksizmowi nie miala wikszego znaczenia ni bezsensowne gadulstwo.

ROZDZIAL V Wojna wiatowa

W mojej mlodoci nic nie martwilo mnie tak bardzo jak to, e urodzilem si w czasie, w którym rzecz oczywist bylo, i jedynymi ludmi zaslugujcymi na szacunek s kupcy i urzdnicy pastwowi. Fale zaj politycznych tak si ukladaly, e przyszlo wydawala si nalee do "pokojowego wspólzawodnictwa midzy narodami", to jest do spokojnego, wzajemnego oszukiwania si poprzez wylczenie metody gwaltu. Róne pastwa okazaly zainteresowanie tymi dzialaniami: odbieraly sobie nawzajem ziemie, przechwytywaly klientów i kontrakty oraz szukaly dla siebie korzyci na wszelkie moliwe sposoby. Ten rozwój wydarze wydawal si by permanentnym i za powszechn aprobat mial przeksztalci wiat w jeden wielki dom handlowy bdcy pod kontrol ydów. Dlaczego nie moglem si urodzi sto lat wczeniej, gdzie w czasach wojen wyzwoleczych, kiedy czlowiek byl jeszcze poza biznesem co wart? Kiedy wiadomo o zamordowaniu arcyksicia Franciszka Ferdynanda dotarla do Monachium, bylem w domu i tylko niewyranie uslyszalem, jak to si stalo. Obawialem si, e kule padly z pistoletów niemieckich studentów, którzy zapragnli uwolni niemiecki naród od tego wewntrznego wroga, prowadzcego polityk proslowiask. Latwo moglem wyobrazi sobie, co by si dzialo: nowa fala przeladowa, któr byloby latwo wyjani i "usprawiedliwi" przed calym wiatem. Ale kiedy uslyszalem nazwiska domniemanych przestpców i kiedy zostali oni rozpoznani jako Serbowie, poczulem lekkie przeraenie na

myl o zemcie tajemniczego przeznaczenia. Najwikszy przyjaciel Slowian stal si ofiar slowiaskich fanatyków. Wiedeski rzd spotkala niesprawiedliwo - zostal zasypany zarzutami dotyczcymi formy i treci postawionego przez niego ultimatum. adna sila na wiecie nie moglaby inaczej postpi w podobnej sytuacji. Na poludniowej granicy Austria miala miertelnego wroga, który w coraz to krótszych odstpach czasu rzucal monarchii wyzwanie, aby w odpowiednim momencie spowodowa upadek imperium. Istniala uzasadniona obawa, e stanie si to zaraz po mierci cesarza. Gdyby to nastpilo, monarchia nie bylaby w stanie dluej stawia oporu. W ostatnich latach pastwo bylo uzalenione od Franciszka Józefa tak bardzo, e jego mier w oczach spoleczestwa byla równoznaczna ze mierci samego pastwa. Tak, to byl naprawd niesprawiedliwy zarzut wobec wiedeskiego rzdu, e zmierzal do wojny, której jeszcze wówczas mona bylo unikn. Wojna byla jednak nieunikniona. Mona bylo jedynie odroczy j na rok, moe dwa lata. Ale przeklestwem zarówno niemieckiej, jak i austriackiej dyplomacji bylo to, e zawsze usilowaly one przesun w czasie nieunikniony dzie rozrachunku, dopóki nie zostaly zmuszone do uderzenia, i to w nieszczliw godzin. Moemy by pewni, e dalsze próby ratowania pokoju doprowadzilyby do wybuchu wojny w jeszcze gorszym momencie. Od wielu lat socjaldemokracja agitowala w Niemczech za wojn przeciw Rosji, podczas gdy centrum, z pobudek religijnych, kierowalo polityk niemieck glównie na AustroWgry. Teraz trzeba ponie konsekwencje tego bldu. To, co si stalo, musialo si sta i adne okolicznoci nie mogly tego odmieni. Wina niemieckiego rzdu tkwila w fakcie, e dla utrzymania pokoju spónil si z dzialaniem i podjl je w nieodpowiednim momencie, angaujc si w uklady pokojowe na wiecie, w wyniku czego stal si ofiar wiatowej koalicji, sprzeciwiajcej si podtrzymywaniu pokoju na wiecie i z determinacj zmierzajcej ku wojnie. Wybuchla wojna o wolno, wiksza ni wiat kiedykolwiek widzial. Zaledwie doszla do Monachium wiadomo o zamachu, natychmiast dwie myli zaprztnly mój umysl pierwsza, e wojna byla absolutnie nieunikniona, i druga, e pastwo habsburskie bdzie zmuszone pozosta wierne swoim sojusznikom, gdy najbardziej obawialem si ewentualnoci, e pewnego dnia Niemcy wlanie z powodu tego sojusznika popadn w konflikt, którego przyczyn moe by Austria i e to austriackie pastwo z powodów polityki wewntrznej nie okae pomocy swoim sprzymierzecom. To stare pastwo musialo walczy, czy tego chcialo, czy nie. Mój stosunek do tego konfliktu byl prosty i jasny. Wedlug mnie, to nie Austria walczyla o uzyskanie zadouczynienia ze strony Serbów, ale Niemcy walczyly o przetrwanie, naród niemiecki walczyl o swoje "by albo nie by", o swoj wolno. Nalealo pój ladami Bismarcka; mlode Niemcy musz znowu broni tego, za co ojcowie walczyli heroicznie od Weisenbergu do Sedanu i Parya. Ale jeeli walka bylaby zwyciska, nasz naród dziki swej sile znów znalazlby si midzy narodami, a wtedy niemiecka Rzesza stalaby si potnym stranikiem pokoju, bez koniecznoci pozbawiania swoich dzieci chleba, z powodu tego pokoju. Trzeciego sierpnia wnioslem podanie do Jego Królewskiej Moci - Ludwika III o pozwolenie podjcia sluby w bawarskim pulku. Z pewnoci w tych dniach biuro rzdu mialo pelne rce roboty, wic tym wiksza byla moja rado, e jeszcze tego samego dnia moja proba zostala pomylnie rozpatrzona. Zaczl si teraz dla mnie, tak jak dla kadego Niemca, najwikszy i najbardziej pamitny okres mojego ycia. W porównaniu z wypadkami tej wielkiej wojny, cala przeszlo poszla w niepami. Z dum i smutkiem myl o tych dniach i wracam do pierwszych dni naszej bohaterskiej, narodowej walki, w której laskawy los pozwolil mi wzi udzial. I tak to szlo z roku na rok; przeraenie zastpil romantyzm walki. Zapal stopniowo opadal, rado tonla w agonii mierci. Przyszedl czas, gdy kady musial toczy walk

midzy instynktem samozachowawczym a poczuciem obowizku. Ta walka zakoczyla si u mnie zim 1915-1916 roku. W kocu zwyciyla we mnie wola walki. W pierwszych dniach bylem gotów atakowa z okrzykami radoci i miechem, teraz bylem spokojny i stanowczy. Mlody ochotnik przemienil si w dowiadczonego olnierza. Taka zmiana nastpila w calej armii. Cigla walka hartowala albo powalala kadego, kto nie byl w stanie przetrzyma uderzenia. Dopiero wtedy mona bylo ocenia armi. Po dwóch, trzech latach nieustannej walki z przeciwnikiem majcym przewag liczebn i zbrojn, doznajc glodu i niedostatku nadszedl czas, by oceni warto tej armii. Nawet po uplywie tysicy lat nikt nie powie o bohaterstwie, nie mylc jednoczenie o niemieckiej armii w czasie wojny wiatowej. Z mgly przeszloci wyloni si szara stal helmów, pomnik niemiertelnoci. Jak dlugo y bd Niemcy, trwala bdzie wiadomo, e ci ludzie byli synami tego narodu. W tamtych dniach nie interesowalem si polityk, ale musialem wyrazi opini na temat pewnych zjawisk, które dotyczyly calego narodu, a szczególnie nas, olnierzy. Ostatecznym i stalym celem marksizmu bylo zniszczenie wszystkich nie ydowskich narodowych pastw, tote przywódcy tego ruchu patrzyli z niechci w tych lipcowych dniach 1914 roku, jak niemiecka klasa robotnicza budzila si i wstpowala coraz szybciej, z godziny na godzin, do sluby dla ojczyzny. W kilka dni mgla i oszustwo tej podlej, narodowej zdrady rozwialy si w powietrzu i banda ydowskich przywódców nagle znalazla si sama i opuszczona i nie pozostal nawet jeden lad tej glupoty i szalestwa, które byly wpajane masom od szedziesiciu lat. Byl to zly moment dla zdrajców niemieckiej klasy robotniczej. Jednak wkrótce przywódcy zrozumieli zagraajce im niebezpieczestwo, pospiesznie nacignli czapk-niewidk klamstw na uszy i bezczelnie udawali poparcie dla narodowego powstania. Ale teraz nadszedl odpowiedni moment do zaatakowania calej tej zdradzieckiej organizacji ydowskich trucicieli narodu. Teraz - poniewa robotnicy niemieccy odkryli na nowo drog do narodowoci - rzd powinien zadba o wykorzenienie bez litoci tych, którzy agitowali przeciwko narodowi. Gdy najlepsi ginli na froncie, mona bylo wytpi tych szkodników, którzy pozostali. Zamiast tego cesarz osobicie wycigal rk do starych kryminalistów, zapewnil im bezpieczestwo i umoliwil utrzymanie ich organizacji. Kady wiatopogld czy to natury religijnej, czy politycznej ma trudny do okrelenia pocztek i koniec. Nie wiadomo, kiedy jedna teoria si koczy, a zaczyna druga. Mniej walczy o zniszczenie przeciwnej teorii, bardziej o ustanowienie wlasnej. Walka sprowadza si raczej do ataku ni obrony. Ju w wyznaczeniu swojego "celu uzyskuje przewag, poniewa zmierza do zwycistwa wlasnej idei, podczas gdy trudno okreli, kiedy negatywny cel zniszczenia wrogiej doktryny moe by uznany za osignity i bezpieczny. Dlatego wiatopogld lepiej mona okreli w planie, jest równie silniejszy w ataku ni obronie, poniewa ostateczne rozstrzygnicie nastpuje nie w obronie, lecz w ataku wlanie. Kada próba zwalczania jakiegokolwiek wiatopogldu przy pomocy rodków przymusu ostatecznie le si koczy, o ile walka nie przybrala form ataku w popieraniu nowej intelektualnej myli. Gdy dwa wiatopogldy zmagaj si ze sob, zwyciy ta sila, która jest bardziej uparta i bezwzgldna i spowoduje rozstrzygnicie zbrojne dla poparcia swej intelektualnej koncepcji . W 1914 roku walka przeciwko socjaldemokracji byla rzeczywicie moliwa, ale brak praktycznych rodków budzil obawy, jak dlugo moglaby by prowadzona pomylnie. W tym wzgldzie istniala powana luka. Uwaalem tak na dlugo przed wojn i z tego powodu nie moglem podj decyzji o wstpieniu do jakiejkolwiek istniejcej wówczas partii, która musialaby by czym wicej ni parti "parlamentarn" i podj bezlitosn walk przeciw socjaldemokracji. Czsto rozmawialem o tym z moimi bliskimi kolegami. To bylo wtedy, gdy pierwszy raz uznalem za moliw do spelnienia myl, aby w przyszloci podj aktywn dzialalno

polityczn. Z tego powodu czsto w wskim gronie przyjaciól wyraalem swoje pragnienie podjcia po wojnie, obok mojego wlaciwego zawodu, pracy mówcy. Sdz, e ju wówczas traktowalem to bardzo powanie.

ROZDZIAL VI Propaganda wojenna

W czasie, gdy z uwag ledzilem wszelkie wydarzenia polityczne, zawsze bardzo interesowala mnie sprawa propagandy. Widzialem w niej instrument opanowany z mistrzowsk zrcznoci przez organizacje socjalistyczno-marksistowskie. Wkrótce zrozumialem, e wlaciwe poslugiwanie si propagand jest prawdziw sztuk, praktycznie nie znan partiom mieszczaskim. Jedynie ruch chrzecijasko-socjalistyczny, zwlaszcza za czasów Luegera, stosowal ten instrument bardzo umiejtnie i dziki temu odniósl wiele sukcesów. Czy u nas istnieje w ogóle jaka propaganda? Niestety! Mog odpowiedzie jedynie przeczco. Wszystko, co robiono w tym kierunku, bylo tak niewlaciwe i bldne od samego pocztku, e nie nadawalo si do niczego, czasami wrcz szkodzilo. Niewystarczajce w formie, bldne psychologicznie powinno by efektem systematycznego badania niemieckiej propagandy wojennej. Brakowalo nawet pewnoci, czy propaganda jest rodkiem, czy celem? Propaganda jest rodkiem i musi by oceniana z punktu widzenia celu, któremu ma sluy. Musi by wlaciwie uksztaltowana, aby pomagala w realizacji danego celu. J es t równie oczywiste, e znaczenie tego celu moe si róni od ogólnie uznanego punktu widzenia. W czasie wojny walczono o cel najbardziej szlachetny i wzbudzajcy szacunek, jaki mona sobie wyobrazi. Byla nim wolno i niezaleno naszego narodu, zagwarantowanie moliwoci wyywienia i narodowego honoru. Co si tyczy kwestii humanitaryzmu, ju Moltke powiedzial, e podstawow spraw na wojnie jest szybko jej zakoczenia - a wic najsrosze metody najskuteczniej prowadz do jej koca. Propaganda w czasie wojny byla rodkiem prowadzcym do celu, którym byla walka o ycie narodu niemieckiego - dlatego mogla by oparta wylcznie na zasadach stanowicych wartoci dla tego celu. Najokrutniejsza bro byla humanitarna, jeeli prowadzila do szybkiego zwycistwa, a wic w istocie to byly jedyne metody, które zapewnialy narodowi prawo do wolnoci. Nie mona bylo przyj innej postawy dotyczcej zagadnienia propagandy wojennej w walce na mier i ycie. Cala propaganda powinna by narodowa i powinna zawiera taki poziom intelektualny, aby byla przyjmowana przez tych, do których jest adresowana. Tym samym jej duchowy zakres musi by szerszy, proporcjonalnie do iloci ludzi, których ma obj. Jeeli jednak propaganda ma na celu, jak w przypadku wojny, wplyn na caly naród, wówczas nigdy nie bdzie do ostronoci. Zdolno przyjmowania przez masy treci politycznych jest bardzo ograniczona, a moliwoci zrozumienia ich niewielkie; z drugiej strony maj pewn zdolno zapamitywania. Dlatego skuteczna propaganda musi si ogranicza do niewielu punktów, które z kolei musz by lansowane w formie sloganów tak dlugo, a kady zrozumie, co przez ten slogan chce si powiedzie. Na przyklad podstawowym bldem bylo omieszanie wrogów, jak to czynila austriacka i niemiecka prasa humorystyczna. To bylo bldne, poniewa rzeczywiste zetknicie si z wrogiem wywolywalo zupelnie odmienne wraenie i mcilo si póniej w

straszliwy sposób, gdy olnierz niemiecki pod wraeniem oporu wroga czul si oszukany i zamiast odczuwania zapalu do walki pojawialo si zalamanie. Z drugiej strony brytyjska i amerykaska propaganda wojenna byla psychologicznie prawidlowa. Poprzez pokazywanie swoim olnierzom Niemców jako barbarzyców i Hunów, przygotowaly ich do okropnoci wojny i pomagaly unikn rozczarowa. Najstraszniejsza bro, któr póniej wobec nich uyto, byla dla nich po prostu potwierdzeniem informacji, które ju wczeniej otrzymali i ich wiara w prawdziwo rzdowych zapewnie jeszcze si wzmacniala. Dziki temu brytyjski olnierz nigdy nie czul si oszukany, co w przypadku Niemców zdarzalo si wiele razy, a w kocu odrzucali jako klamstwo. Co na przyklad moemy powiedzie o plakacie reklamujcym nowe mydlo, jeeli przedstawia take inne mydla jako dobre? Podstawowym bldem bylo szukanie winnego tej wojny, sugerowanie, e nie tylko Niemcy ponosz odpowiedzialno za wybuch tej katastrofy; wlaciw rzecz byloby uznanie winy wroga, nawet gdyby to nie bylo prawd, jak to w rzeczywistoci mialo miejsce. Przewaajca wikszo ludzi jest tak sfeminizowana, e ich myli i czyny s kierowane bardziej przez uczucia i sentymenty ni racjonalne przeslanki. To stwierdzenie nie jest skomplikowane, jest bardzo proste i logiczne. Nie ma duych rónic midzy miloci i nienawici, prawd i klamstwem, nigdy jednak nie powinno istnie równoczenie jedno i drugie. Z prawdziw genialnoci zrozumiala to propaganda brytyjska. W Anglii nie uywano polowicznych stwierdze, które moglyby wywolywa wtpliwoci. Zmiana metod nie powinna zmienia istoty tego, do czego propaganda dy i jej ogólny sens musi by taki sam na kocu, jak na pocztku.

ROZDZIAL VII Rewolucja

W lecie 1915 roku wrogowie zaczli zrzuca na nas z powietrza ulotki. Ich tre mimo rónic w formie prawie zawsze byla taka sama: ndza w Niemczech staje si coraz wiksza, wojna nigdy si nie skoczy, a nadzieje na wygranie s coraz mniejsze. Naród w ojczynie tskni za pokojem, ale zarówno "militaryzm" jak i Kaiser nie pozwalaj na to. Caly wiat - dobrze o tym wiedzc - nie prowadzi wojny przeciwko narodowi niemieckiemu, lecz wylcznie przeciwko czlowiekowi, który sam ponosi odpowiedzialno przeciwko cesarzowi. Dlatego wojny nie zakoczy si, a ten wróg pokoju nie ustpi. Liberalne i demokratyczne narody po zakoczeniu wojny przyjm naród niemiecki do zwizku wiatowego pokoju, którego gwarantem bdzie zniszczenie "pruskiego militaryzmu". Wikszo ludzi po prostu miala si z tych pokus. Jednak na jeden punkt tego rodzaju propagandy nalealo zwróci uwag. Na kadym odcinku frontu, gdzie znajdowali si Bawarczycy, zniechcano ich do Prus zapewniajc, e tylko Prusy byly winne wojnie, e alianci nie czuj absolutnie adnej wrogoci, zwlaszcza do Bawarczyków, nie mona jednak pomóc im tak dlugo, jak dlugo sluy bd pruskiemu militaryzmowi i za nich " wyciga z ognia kasztany". Ju w 1915 roku ten sposób przekonywania zaczl dawa wyranie rezultaty. Wród olnierzy wzrastala niech do Prus. Byla ona calkiem widoczna, ale wladze nawet raz nie przeciwstawily si temu. W 1916 roku nie bylo ju potrzeby rozrzucania przez wroga ulotek z powietrza, poniewa podobny, bezporedni wplyw na olnierzy mialy listy pelne skarg, przychodzce z domu na front. Glupie listy pisane przez Niemki kosztowaly ycie setek tysicy mczyzn w najbliszym czasie. To bylo ju szkodliwe zjawisko. Przeklinano front, gderano i okazywano

niezadowolenie i rozgoryczenie - czasami sluszne. Podczas gdy olnierze glodowali i cierpieli, ich rodziny siedzialy w domach w ubóstwie, a równoczenie inni posiadali wicej ni bylo im to potrzebne i hulali. Nawet na froncie nie wszystko bylo w tym wzgldzie jak naley. Kryzys szybko wzrastal, ale to byly sprawy "domowe". Ten sam czlowiek, który gderal i narzekal, w kilka minut póniej w milczeniu wykonywal swe obowizki, jakby to bylo zupelnie naturalne. Ci, którzy jeszcze przed chwil dawali upust rozgoryczeniu, teraz zajmowali miejsca w okopach, jakby los Niemiec zaleal od tych kilkuset metrów dziur pelnych blota. To byla stara, wci wspaniala, armia bohaterów. W padzierniku 1916 roku zostalem ranny, ale szczliwie przeniesiony na tyly i przetransportowany do Niemiec kolejowym ambulansem. Minly dwa lata, odkd ostatni raz widzialem swoj ojczyzn. W takich okolicznociach dostalem si do szpitala w pobliu Berlina. Co za zmiana! Niestety, take pod innym wzgldem byl to zupelnie nowy wiat. Duch armii frontowej byl tu niewidoczny. Po raz pierwszy spotkalem si z czym, co bylo niedopuszczalne na froncie - chwalenie si wlasnym tchórzostwem. Gdy tylko moglem znów chodzi, otrzymalem pozwolenie na wyjazd do Berlina. Wszdzie widoczna byla ndza. Milionowe miasto glodowalo, rozgoryczenie bylo ogromne. W wielu domach, które odwiedzali olnierze, panowal ten sam nastrój, co w szpitalu. Mona bylo odnie wraenie, e te typy celowo szukaly takich miejsc, aby popisywa si swoimi pogldami. W Monachium warunki byly duo gorsze. Po wyleczeniu i zwolnieniu ze szpitala wyslano mnie do batalionu rezerwy. Z trudnoci rozpoznawalem to miasto. Gniew, rozgoryczenie i przeklestwa, gdziekolwiek poszedlem. olnierze powracajcy z frontu mieli pewne dziwactwa wynikajce z ich sluby, zupelnie niezrozumiale dla dowódców jednostek rezerwowych, ale byly oczywiste dla oficerów, którzy dopiero co powrócili z frontu. Szacunek dla nich byl zupelnie inny, ni dla oficerów pozostajcych na tylach. Poza tymi wyjtkami nastrój ogólnie byl kiepski. Unikanie sluby wojskowej uznawano za oznak wyszej inteligencji, powicenie obowizkom - za oznak slaboci i ograniczonoci umyslu. Kancelarie byly pelne ydów. Prawie kady urzdnik byl ydem, prawie kady yd - urzdnikiem. Bylem zdumiony t mas kombatantów wybranego narodu i nie moglem si powstrzyma od porównania ich z niewielk iloci na froncie. Jeszcze gorzej wygldalo to w gospodarce. Tutaj naród ydowski stal si faktycznie "niezastpiony" Strajk zaopatrzenia kocem 1917 roku nie dal spodziewanych rezultatów, zalamal si zbyt szybko z powodu braku amunicji i skazal armi na klsk. Ale jake wielkie byly moralne krzywdy, które wyrzdzil! Po pierwsze, o co walczyla armia, jeeli nawet naród nie chcial zwycistwa? Dla kogo byly te niesamowite ofiary i wyrzeczenia? olnierz musi walczy o zwycistwo, a w ojczynie strajk przeciwko niemu! Po drugie, jaki to mialo wplyw na wroga? W zimie 1917-1918 roku Ciemne chmury pokryly horyzont wiata aliantów. Zniknly wszelkie nadzieje zwizane z Rosj. Sojusznik, który zloyl najwiksze krwawe ofiary na oltarzu wspólnych interesów, byl u kresu sil i leal zdany na lask silnego napastnika. Strach i obawa wkradaly si w serca olnierzy, do tej pory lepo wierzcych w zwycistwo. Obawiano si nadchodzcej wiosny. Jeeli do tej pory nie udalo si pokona Niemców, chocia mogli tylko cz swoich sil umieci na froncie zachodnim, to jak teraz mogli liczy na zwycistwo, gdy cala sila tego potnego pastwa bohaterów zjednoczyla si do ataku przeciwko Zachodowi? W chwili, gdy niemieckie dywizje otrzymaly ostatnie rozkazy przed wielkim atakiem, wybuchl w Niemczech strajk generalny. wiat oslupial! Brytyjska, francuska i amerykaska prasa zaczly sia przekonanie w sercach swych czytelników o wybuchu rewolucji w Niemczech równoczenie uywajc nadzwyczajnej inteligentnej propagandy do pobudzania swoich wojsk na froncie.

Niemcy w przededniu rewolucji! Nieuniknione zwycistwo aliantów! To bylo najlepsze lekarstwo, by postawi na nogi chwiejcego si Tom m y lub Poilu. To wszystko bylo rezultatem strajku zaopatrzeniowego. Przywrócil on wiar w zwycistwo wrogim narodom - w konsekwencji tysice niemieckich olnierzy zaplacilo za to krwi. Inicjatorem tego haniebnego strajku byli ci, którzy spodziewali si otrzyma najlepsze posady w zrewolucjonizowanych Niemczech. Mialem szczcie bra udzial w pierwszych dwóch i ostatniej ofensywie. Zrobily one na mnie najwiksze wraenie, jakiego kiedykolwiek doznalem w yciu, najwiksze, poniewa w ostatnim czasie wojna stracila defensywny charakter i stala si ofensywna, jak w 1914 roku. W rodku lata 191 8 roku na froncie nie bylo czym oddycha. W ojczynie trwaly spory. O co? W rónych jednostkach armii slyszalo si róne pogloski. Wydawalo si, e wojna znowu jest beznadziejna i tylko glupcy mogli sdzi, e moemy wygra. Nie bylo narodu, tylko kapitalici i monarcha byli zainteresowani tym stanem rzeczy. Byly wiadomoci z ojczyzny i dyskusje na froncie. Z pocztku front zareagowal na to bardzo slabo. Có znaczylo dla nas prawo glosowania? Czy to bylo to, o co walczylimy od czterech lat? Na froncie niewiele uwagi zwracano na nowe cele wojenne panów: Eberta, Scheidemanna, Bartha, Liebknechta, etc. Niezrozumiale bylo, dlaczego ci, którzy uchylali si od sluby, mieli prawo przypisywa sobie kontrol pastwa nad armi. Moje wlasne polityczne wyobraenia byly stale. Nienawidzilem od pocztku tego calego gangu partyjnych najemników, którzy zdradzali naród. Widzialem jasno, e ta banda nie mylala naprawd o dobru narodu, ale o napelnianiu swoich wlasnych brzuchów. A tym, e byla gotowa powici dla tego celu caly naród i dopuci do upadku Niemiec, jeeli to bylo dla niej korzystne, zasluyla sobie na powieszenie na moich oczach. Czyni zado ich yczeniom oznaczalo powici interesy klasy pracujcej dla korzyci zlodziei. W ten sam sposób wci jeszcze mylala wiksza cz armii. W sierpniu i wrzeniu zaczly si uwidacznia coraz czciej oznaki rozkladu, chocia efektów ataku wroga nie mona bylo porównywa z przeraeniem naszych oddzialów bojowych. W porównaniu z nimi bitwy nad Somm i we Flandrii byly wspomnieniem przeraajcej przeszloci. Kocem wrzenia moja dywizja po raz trzeci zajla pozycj, któr mój regiment szturmowal, gdy bylimy jeszcze mlodymi ochotnikami. Co za wspomnienia? Teraz, jesieni 1918 roku, ludzie byli zupelnie inni, czsto odbywaly si w oddzialach dyskusje polityczne. Trucizna z ojczyzny zaczla dziala i tu, tak ja wszdzie. Mlodzi rezerwici zupelnie zawiedli. Przybywali prosto z ojczyzny. W nocy z trzynastego na czternastego padziernika Brytyjczycy zaatakowali gazem trujcym na froncie poludniowym przed Ypres. Wieczorem trzynastego padziernika bylimy wci na wzgórzu, na poludnie od Werwik, gdy znalelimy si pod huraganowym ogniem trwajcym kilkanacie godzin, kontynuowanym z rónym nateniem przez cal noc. Okolo pólnocy znaczna cz nas odpadla - niektórzy na zawsze. Nad ranem poczulem ból, który narastal z kadym kwadransem, a okolo siódmej chwiejc si na nogach, z piekcym bólem w oczach szedlem z ostatnim meldunkiem na tej wojnie. Po kilku godzinach moje oczy zmienily si w rozarzone wgle i wszystko wokól mnie ogarnla ciemno. Zostalem wyslany do szpitala w Pasewalk na Pomorzu i tam te szerzylem rewolucj. Cigle nadchodzily zle wieci z marynarki wojennej, w której podobno panowal ferment, ale nie sdzilem, aby obejmowal wiksz liczb ludzi, przypisywalem to raczej chorej wyobrani kilku mlodych. W szpitalu wszyscy rozmawiali o zakoczeniu wojny, mieli nadziej, e szybko nadejdzie, ale nikt nie wyobraal sobie, e nastpi to natychmiast. Nie

bylem w stanie czyta gazet. Napicie wzroslo w listopadzie. Pewnego dnia nagle i niespodziewanie nadeszla katastrofa. Na ciarówkach przybyli marynarze nawolujcy do buntu. Przywódcami tej walki o " wolno, pikno i godno" naszego narodu bylo kilku mlodych ydów. aden z nich nigdy nie byl na froncie. Nastpne dni byly najgorszymi w moim yciu. Pogloski stawaly si coraz bardziej wiarygodne. To, co wydawalo mi si lokaln spraw, bylo najwyraniej powszechn rewolucj. Na domiar zlego jeszcze z frontu nadchodzily rozpaczliwe wieci. Chciano kapitulowa. Tak. Czy to bylo moliwe? Dziesitego listopada przyszedl do szpitala na krótk rozmow stary pastor; od niego dowiedzielimy si wszystkiego. Czulem si glboko przejty. Ten stary, dobry czlowiek dral, jak si wydawalo, gdy mówil nam, e Hohenzolernowie nie bd dluej nosi korony niemieckiego imperium i e ojczyzna stanie si republik. Wic wszystko bylo na próno. Wszystkie ofiary i cala ndza, glód i pragnienie przez nie koczce si miesice poszly na marne, na próno byly wszystkie godziny, które spdzilimy na wypelnianiu obowizków, ogarnici strachem przed mierci, na darmo mier dwóch milionów ludzi. A nasz kraj? Czy byla to jedyna ofiara, któr musielimy ponie? Czy w przeszloci Niemcy byly mniej warte ni sdzilimy? Czy nie mialy zobowiza wobec wlasnej historii? Czy nie bylimy warci chodzenia w glorii przeszloci? W jakim wietle to zdarzenie bdzie przedstawiane przyszlym pokoleniom? Marni, zdeprawowani kryminalici. Im bardziej próbowalem uzyska jasne spojrzenie na te nadzwyczajne wypadki, tym bardziej bylo mi wstyd. Czym byl ten caly ból oczu w porównaniu z takim nieszczciem? To byly okropne dni i jeszcze gorsze noce. wiedzialem, e wszystko zostalo stracone. Moja nienawi do organizatorów tych wydarze cigle wzrastala. Cesarz Wilhelm byl pierwszym cesarzem Niemiec, który podal przyjazn dlo marksistowskim przywódcom, malo dbajc o to, e s to lotry bez honoru. Z ydami nie ma adnych porozumie - jest po prostu "to albo to". Postanowilem zosta politykiem.

ROZDZIAL VIII Pocztki mojej dzialalnoci politycznej

Z kocem listopada 191 8 roku wrócilem do Monachium. Ponownie wstpilem do mojego regimentu, który znajdowal si w rkach rad olnierskich. Cala ta sprawa byla dla mnie odpychajca, postanowilem wic go opuci tak szybko, jak to tylko bylo moliwe. W towarzystwie mojego wiernego kolegi z wojny, Emsta Schmidta, przybylem do Traunstein i pozostalem tam a do rozwizania obozu. W marcu 1919 roku powrócilem do Monachium. Sytuacja byla nie do wytrzymania i zmierzala ku dalszemu rozprzestrzenianiu si rewolucji. mier Eisnera tylko przypieszyla jej rozwój i doprowadzila w kocu do dyktatury rad, lepiej powiedzie, do uzyskania przez ydów przejciowej kontroli, która byla celem i ide tych, co dali pocztek rewolucji. W tym okresie przez moj glow przebiegaly nie koczce si plany. W trakcie tej nowej rewolucji swoim postpowaniem cignlem na siebie wrogo Centralnej Rady. Dwudziestego siódmego marca 1919 roku usilowano mnie aresztowa, ale gdy skierowalem swój karabin przeciwko oprawcom, ci trzej mlodziecy stracili odwag i wrócili, skd przyszli. Kilka dni po oswobodzeniu Monachium wezwano mnie przed komisj i skierowano do Drugiego Regimentu Piechoty. To byl mój pierwszy kontakt z bardziej lub mniej czyst polityk.

Kilka tygodni póniej otrzymalem rozkaz wzicia udzialu w kursie dla czlonków sil obrony. Jego celem bylo zapoznanie olnierzy z zasadami obowizujcymi obywateli pastwa. Warto kursu brala si z faktu, e przez okres jego trwania poznalem kolegów, którzy myleli tak jak ja i z którymi moglem dyskutowa na temat aktualnej sytuacji. Bylimy wszyscy mniej lub bardziej przekonani, e Niemcy nie bd w stanie si podnie z ruiny, która im coraz bardziej zagraala. Uwaalimy , e czlonkowie partii centrum i socjaldemokracji, a take zwizanych z nimi grup mieszczasko-narodowych nigdy, nawet z najlepsz wol, nie bd w stanie naprawi szkody, któr sami wyrzdzili zbrodni listopadow. W naszym malym krgu dyskutowalimy o powstaniu nowej partii. Podstawowe zasady, które rozwaalimy, byly póniej realizowane przez nas w Niemieckiej Partii Robotniczej. Nazwa tego nowego ruchu wskazywala pocztkowy kierunek penetracji szerokich mas, poniewa gdyby zabraklo tej jakoci, cala praca moglaby si okaza bezcelowa i zbdna. Tak wic nazwalimy j parti socjalrewolucyjn, gdy idee socjalne tej nowej organizacji lczyly si z rewolucj. Byla take glbsza przyczyna. Cala uwaga, jak powicalem problemom gospodarczym we wczeniejszym okresie mego ycia, skupiala si mniej lub wicej na uboczu problemów socjalnych. Dopiero póniej rozszerzylem te granice w wyniku moich rozwaa na temat niemieckiej polityki koalicyjnej. Ta ostatnia byla w przewaajcej czci rezultatem bldnej oceny gospodarki i nieokrelonych zasad wyywienia w przyszloci narodu niemieckiego. Te idee oparte byly na twierdzeniu, e w kadym wypadku kapital jest po prostu wynikiem pracy, a poza tym stanowi ­ jak sama praca - podstaw korekty wszystkich czynników, które maj zarówno rozwija, jak i ogranicza ludzk dzialalno. W tym tkwi narodowe znaczenie kapitalu, i jest calkowicie zaleny od wielkoci, wolnoci i sily pastwa, to jest narodu: zwizek ten powoduje, e kapital dc do utrzymania si i rozwoju popiera jednoczenie pastwo i naród. To wzajemne powizanie kapitalu z niezalenym pastwem zobowizuje to ostatnie do uczynienia narodu wolnym i silnym. W ten sposób obowizek pastwa wzgldem kapitalu jest stosunkowo prosty i jasny. Po prostu musi ono widzie, e kapital pozostaje w slubie pastwa i nie otrzyma kontroli ze strony narodu. Zajmujc takie stanowisko, pastwo mogloby ograniczy si do dwóch celów: z jednej strony utrzymania wydajnoci narodowej i niezalenoci administracji, a z drugiej zabezpieczenia socjalnych praw robotników. Natychmiast po wysluchaniu pierwszego wykladu Federa w moim mózgu zawitala myl, e wreszcie odkrylem drog do jednej z podstawowych zasad, na której moe by stworzona nowa partia. Szybko zrozumialem, e to bylo zagadnienie teoretycznej prawdy o ogromnej wanoci dla przyszloci narodu niemieckiego. Ostre odrónienie gieldowego kapitalu od finansów narodu dawalo moliwo przeciwstawienia si umidzynarodowieniu niemieckiej administracji finansowej, bez zagroenia podstaw narodowej egzystencji w walce przeciwko kapitalowi. Rozwój Niemiec byl dla mnie zbyt oczywisty, abym nie byl wiadomy, e najcisza walka nie bdzie toczona przeciwko wrogim narodom, ale przeciwko midzynarodowemu kapitalowi. Wyklad Federa wyposayl mnie w doskonaly okrzyk bojowy, przydatny w nadchodzcej walce. Ten przypadek, jak równie póniejsze wydarzenia, udowodnil, jak poprawne byly nasze odczucia w tym okresie. Nie bdziemy dluej wyszydzani przez naszych glupich, buruazyjnych polityków. Nawet oni teraz rozumiej, jeli nie klami, e midzynarodowy kapital byl nie tylko najwikszym agitatorem wojny, ale nawet teraz, gdy wojna si skoczyla, nie szczdzi niczego, by przemieni pokój w pieklo. Dla mnie i dla wszystkich prawdziwych narodowych socjalistów istnieje tylko jedna doktryna: naród i ojczyzna. Tym, o co musimy walczy, s bezpieczestwo istnienia i rozwoju naszej rasy i narodu, wyywienie jego dzieci i zachowanie czystoci krwi, wolno i niezaleno

ojczyzny, a wtedy nasz naród bdzie mógl dojrze do wypelnienia misji naloonej na niego przez Stwórc Wszechwiata. Zaczlem uczy si na nowo i dopiero teraz prawidlowo zrozumialem nauki i zamiary yda - Karola Marksa. Dopiero teraz wlaciwie odczytalem jego "Kapital", tak samo, jak i walk socjaldemokracji przeciwko gospodarce narodu i to, e jego celem jest przygotowanie podstaw dominacji prawdziwie midzynarodowego kapitalu, finansjery i gieldy. Z drugiej strony dalo to wielkie rezultaty. Pewnego dnia zglosilem intencj zabrania glosu w dyskusji. Jeden z uczestników mylal, e zlamie lanc wymierzon w ydów i zaczl broni ich w dlugich wywodach. To pobudzilo mnie do przeciwstawienia si. Przytlaczajca wikszo obecnych stanla po mojej stronie. Rezultatem tego - jakkolwiek kilka dni "póniej bylo wydanie mi rozkazu wstpienia do monachijskiego regimentu na stanowisko instruktora. Dyscyplina wojenna w tym czasie byla raczej slaba. Bylo to nastpstwem okresu rad olnierskich. Teraz moglem przypisa sobie sukces: w trakcie moich przemówie setki - malo tego - tysice kolegów zdolalem przywróci narodowi i ojczynie. "Unarodowilem" oddzialy wojskowe i moglem w ten sposób przyczyni si do wzmocnienia dyscypliny. Ponadto poznalem wielu kolegów, którzy myleli tak jak ja, którzy wspólnie ze mn wykladali podstawy nowego ruchu.

ROZDZIAL IX Niemiecka Partia Robotnicza

Pewnego dnia otrzymalem rozkaz z kwatery glównej, aby pój i dowiedzie si, co si dzieje w organizacji politycznej pod nazw Niemiecka Partia Robotnicza, która miala odby spotkanie w czasie kilku nastpnych dni. Mial na nim przemawia Gottfried Feder. Mialem pój na spotkanie i przyjrze si ludziom, a nastpnie zloy raport. Ciekawo partii politycznych odczuwana w armii byla wicej ni zrozumiala. Rewolucja dala olnierzom prawo aktywnoci politycznej, a przede wszystkim, nawet najbardziej niedowiadczonym, moliwo robienia z niej pelnego uytku. Tak bylo do chwili, a partie centrum i socjaldemokratyczna zdaly sobie spraw, e olnierze zaczynaj odwraca si od partii rewolucyjnych i kieruj si ku ruchowi narodowemu i odrodzeniu pastwa. Widzialy w tym pretekst do odebrania armii prawa wyborczego i zakazania jej udzialu w yciu politycznym. Mieszczastwo, które cierpialo z powodu starczej slaboci, mylalo z cal powag, e armia wróci do swojego poprzedniego stanu, tj. bdzie po prostu czci sil obronnych Niemiec, podczas gdy ide centrum i marksistów bylo usunicie niebezpiecznego, zatrutego zba nacjonalizmu, bez którego armia jest niczym innym jak policj, a nie sil militarn, zdoln do oparcia si wrogowi. Zdecydowalem si wzi udzial we wspomnianym spotkaniu partii, o której nic nie wiedzialem. Bylem zadowolony, gdy Feder skoczyl przemawia. Widzialem wystarczajco wiele i ju przygotowywalem si do odejcia, gdy zatrzymala mnie informacja, e teraz kady bdzie mógl zabra glos. Wydawalo mi si, e nie zdarzy si nic godnego uwagi, gdy nagle jaki "profesor" zaczl przemawia. Mial wtpliwoci do poprawnoci rozumowania Federa nagle odwolal si do "podstawowych faktów" i zasugerowal, e ta mloda partia jest jedyn, nadajc si do podjcia walki o odseparowanie Bawarii od Prus. Ten czlowiek mial czelno twierdzi, e gdyby to si stalo, niemiecka Austria natychmiast polczylaby si z Bawari, a wówczas pokój dla Niemiec bylby o wiele pewniejszy i tym podobne bzdury. Na to

musialem odpowiedzie i przedstawilem temu gentlemanowi moje pogldy na ten temat tak skutecznie, e przewodniczcy uciekl z budynku jak zmoczony pudel, jeszcze zanim skoczylem. W cigu kilku dni mylalem czsto o tej sprawie i ju chcialem odloy j na dobre, gdy ku memu zdziwieniu otrzymalem po paru dniach kartk pocztow z informacj, e przyjto mnie na czlonka Niemieckiej Partii Pracy. Zaproszono mnie take do wzicia udzialu w zebraniu komitetu tej partii na nastpn rod. Bylem wicej ni zaskoczony metodami zyskiwania czlonków i nie wiedzialem, czy mia si, czy plaka. Nigdy nie wyobraalem sobie wstpienia do jakiej ju istniejcej partii. Chcialem sam zaloy parti. Naprawd, ten zamiar nigdy si u mnie nie pojawil. Kiedy ju mialem wysla odpowied do autora zaproszenia, zwyciyla ciekawo i postanowilem uda si tam we wskazanym dniu, aby wyjani ustnie kierujce mn powody. Nadeszla roda. Bylem zaskoczony, gdy powiedziano mi, e na spotkaniu ma by osobicie przewodniczcy tej partii na cal Rzesz. Postanowilem odroczy na chwil moj deklaracj. Wreszcie pojawil si . Pozostalem, aby zobaczy, co si wydarzy. W kadym razie poznalem nazwiska tych gentlemanów. Przewodniczcym organizacji w Rzeszy byl pan Harrer, przewodniczcym monachijskiej organizacji byl Anton Drexler . Po przeczytaniu protokolu ostatniego zebrania podzikowano lektorowi. Nastpnie rozpoczto przyjmowanie nowych czlonków, a to dotyczylo i mnie. Zaczlem zadawa pytania. Poza kilkoma glównymi zasadami nie bylo niczego, ani programu, ani ulotek, zupelnie nic nie wydrukowano. Bylo jedynie duo wiary i dobrych intencji. Nie bylo mi do miechu. Wiedzialem dobrze, co ci ludzie czuli. Pragnli nowego ruchu, który mial by czym wicej ni parti w doslownym tego slowa znaczeniu. Przede mn stanlo najtrudniejsze pytanie mego ycia. Przystpi do nich, czy si wstrzyma? Wydawa by si moglo, e los mnie zaprasza. Nigdy nie chcialem wstpowa do jakiejkolwiek istniejcej wielkiej partii i wyjanilem dokladnie moje powody. Wedlug mnie bylo korzystne, e ta mieszna, mala grupa z garstk czlonków nie przeksztalcila si w organizacj, ale oferowala jednostkom prawdziwe otwarcie si dla ich aktywnoci. To byla praca do wykonania, a im mniejszy byl ruch, tym szybciej mógl uzyska wlaciwy ksztalt. W ci bylo moliwe okrelenie jego charakteru, celu i metod, czego nie mona byloby osign w przypadku istnienia wielkich partii. Im dluej rozwaalem to w moim umyle, tym wikszego nabieralem przekonania, e takie male ruchy jak ten mog latwiej utorowa sobie drog do narodowego odrodzenia, co nigdy nie uda si parlamentarnym partiom politycznym, poniewa trzymaj si zbyt kurczowo przestarzalych koncepcji lub maj interes w popieraniu nowego reimu. To, co nalealo teraz zrobi, to oglosi nowy wiatopogld, a nie nowe wybory. Po dwóch dniach mczcych rozmyla ostatecznie podjlem decyzj uczynienia tego kroku. To byl decydujcy moment mojego ycia. Odwrót nie byl moliwy ani celowy. Oto jak stalem si czlonkiem Niemieckiej Partii Robotniczej i otrzymalem tymczasow legitymacj czlonkowsk noszc numer siedem.

ROZDZIAL X Przyczyny upadku imperium

Wielu ludzi uwaa upadek Niemiec za zwykly rezultat powszechnego ubóstwa. Prawie kady jest osobicie przez nie dotknity - doskonala przeslanka zrozumienia

nieszczcia przez kad jednostk. Ludzie nie wi upadku z politycznymi, kulturalnymi i moralnymi kwestiami. Brak im zarówno przeczucia, jak i zrozumienia tego faktu. Nie ulega wtpliwoci, e tak si dzieje z masami, ale fakt, e inteligenckie krgi spoleczestwa uwaaj upadek przede wszystkim za "ekonomiczn katastrof" i myl, e odrodzenie musi nadej od strony ekonomicznej, jest jedn z przyczyn tego, e do tej pory adna kuracja nie byla moliwa. Ludzie nie rozumiej, e ekonomia moe sta dopiero na drugim albo nawet na trzecim miejscu i e elementy etyczne i rasowe musz mie pierwszestwo, abymy mogli zrozumie przyczyny obecnego nieszczcia i dostrzec rodki i metody leczenia. Najlatwiejsz do dostrzeenia i dlatego najpowszechniej uznawan przyczyn naszych niepowodze i obecnego rozkladu jest przegrana wojna. Prawdopodobnie jest wielu wierzcych w te bzdury, ale chyba jest wicej tych, w których ustach taki argument jest wiadomym klamstwem. To ostatnie dotyczy wszystkich, którzy tlocz si wokól narodowego koryta. Czy ci apostolowie wiatowego pojednania nie twierdzili, e klska Niemiec po prostu nie zniszczyla militaryzmu? e Niemcy bd si radowa chwal odrodzenia? Czy cala ta rewolucja nie byla pelna frazesów, e rzekomo tylko dziki niej niemoliwe bylo zwycistwo Niemiec, ale sam naród niemiecki osignlby w pelni zwycistwo w ojczynie i poza ni? Czy nie bylo tak, wy klamice lajdaki? Z pewnoci charakterystyczn dla ydowskiej bezczelnoci twierdzono, e militarna klska spowodowala upadek, gdy tymczasem centralny organ wszystkich zdrajców, berliska gazeta " Vorwarts" pisala, e tym razem niemiecki naród nie bdzie mógl przynie do ojczyzny sztandaru zwycistwa! Czy to moe by uwaane za przyczyn naszego upadku? Odpowied na twierdzenie, e przyczyn tego stanu rzeczy jest klska wojenna, moe by nastpujca: Oczywicie, przegrana wojna miala straszliwy wplyw na los naszego kraju, ale to nie byla przyczyna, ale skutek. Cala inteligencja i yczliwi ludzie dobrze wiedz, e nieszczliwe zakoczenie tej wojny prowadzonej na mier i ycie musi prowadzi do straszliwych rezultatów, ale niestety by li take ludzie, których sila rozumowania w pewnym momencie opucila, i tacy, którzy walczyli przeciwko tej prawdzie i zaprzeczali jej, mimo i byli jej wiadomi. Oni s faktycznie winni upadkowi, a nie przegrana wojna, jak to teraz utrzymuj. Poniewa przegrana wojna byla wlanie rezultatem ich dzialania, a nie zle dowodzenie - jak teraz twierdz. Wróg nie skladal si z tchórzy, on bardzo dobrze wiedzial, jak umiera. Od pierwszego dnia mial przewag liczebn nad niemieck armi i caly wiat na uslugach dla swojego uzbrojenia. Nie moemy take pomin faktu, e niemieckie zwycistwa, które mialy miejsce przez cztery lata zacitych walk przeciwko calemu wiatu, zawdziczamy, oprócz calego bohaterstwa olnierzy, wietnej organizacji i wlaciwemu dowodzeniu. Organizacja i dowództwo niemieckiej armii byly najlepszymi, jakie wiat kiedykolwiek widzial. Braki wynikaly z potencjalu ludzkiego. Czy naprawd s narody, które kiedykolwiek upadly wskutek przegranej wojny i tylko przez to? Odpowied moe by krótka. Tak jest zawsze, gdy militarn klsk narodu spowodowalo lenistwo, tchórzostwo, brak charakteru i faktyczny brak wartoci u czci narodu. Jeli tak nie jest, militarna klska staje si bodcem do wikszego odrodzenia w przyszloci, a nie grobem narodu. Historia dostarcza niezliczonych przykladów potwierdzajcych prawidlowo tego stwierdzenia. Niemiecka klska militarna nie byla niestety niezasluon katastrof, ale zasluon kar odwiecznego prawa zemsty. Na podwójn klsk nie zasluylimy. Jeeli front pozostawiony sobie naprawd by zawiódl i jeeli narodowa katastrofa naprawd spowodowana bylaby zaniedbaniem, naród niemiecki zaakceptowalby klsk w zupelnie innym duchu. Znióslby nieszczcia, które nastpily, z zacinitymi zbami albo bylby przygnieciony smutkiem. Ich serca wypelnialaby wcieklo i furia przeciwko zloliwoci losu lub przeciwko wrogowi, któremu przeznaczenie dalo zwycistwo. Nie byloby

ani radoci, ani taców, o tchórzostwie nie mówiono by z dum, nikt by nie kpil z walczcych oddzialów, a ich barw nie wrzucano by w bloto; ale ponad wszystko ten haniebny stan rzeczy nigdy nie upowanilby brytyjskiego pulkownika Repinktona do pelnej pogardy wypowiedzi: "Co trzeci Niemiec jest zdrajc". Nie nastpil militarny upadek, ale w konsekwencji seria chorobliwych zdarze i upadek tych, którzy je spowodowali. Oni zarazili naród ju w czasie pokoju. Klska byla pierwsz widoczn, katastrofaln oznak moralnego zatrucia, oslabieniem instynktu samozachowawczego i doktryny, która ju wiele lat wczeniej podkopywala fundamenty narodu i Rzeszy. To bylo naturalne, e cala ta bezdennie zaklamana dusza ydostwa i walczca organizacja marksistowska, obcialy bezporedni odpowiedzialnoci za klsk tego czlowieka, który próbowal z nadludzk wol i energi zapobiec przewidywanemu nieszczciu i zaoszczdzi narodowi okresu glbokiego bólu i upokorzenia. Wskutek obarczenia Ludendorfa win za przegran wojn wiatow, wyrwano bro moralnej sprawiedliwoci z rki tego jedynego przeciwnika zdrajców ojczyzny. Moemy uwaa za wielkie szczcie narodu niemieckiego, e okres pelzajcej choroby przeszedl do glowy i zostal zatrzymany nagle przez t okropn katastrof, poniewa gdyby sprawy uloyly si inaczej, naród popadlby w ruin, moe nieco wolniej, ale równie pewnie. Choroba stalaby si chroniczna, podczas gdy ta ostra posta choroby dala przynajmniej jasny i rzeczywisty obraz znacznej iloci obserwatorów. W dlugim okresie pokoju poprzedzajcym wojn pojawily si pewne formy zla i jako takie zostaly rozpoznane, chocia w praktyce nikt nie zwrócil uwagi z pewnymi wyjtkami na przyczyny, które je wywolaly. Tymi wyjtkami byly zjawiska ekonomiczne, które dotykaly przede wszystkim poszczególnych ludzi. Pojawilo si wiele oznak upadku, które powinny naklania do powaniejszych przemyle. Zdumiewajcy przyrost naturalny w Niemczech przed wojn wywolal problem zapewnienia podstawowego wyywienia, coraz bardziej widoczny w calej politycznej i ekonomicznej dzialalnoci. Ale niestety rzdzcy nie mogli zdecydowa si na jedyne wlaciwe rozwizanie, poniewa wyobraali sobie, e mog osign ten cel taszymi metodami. Wyrzeczenie si idei zdobywania nowych terytoriów i zastpienie jej szalestwem ekonomicznego podboju doprowadzilo w kocu do nieograniczonej i szkodliwej industrializacji. Pierwszym i najgorszym skutkiem bylo oslabienie rolnictwa. Proporcjonalnie do tego, jak klasa chlopska pograla si, a proletariat tlamsil si w wielkich miastach, te klasy wzrastaly liczbowo, a w kocu calkowicie zostala naruszona równowaga. Gwaltowny rozdwik midzy bogatymi i biednymi stal si wyrany. Bogactwo i ubóstwo ylo obok siebie i konsekwencje tego musialy by alosne. Ndza i wielkie bezrobocie zaczly zbiera niwo wród ludzi i pozostawialy za sob rozgoryczenie i niezadowolenie. Mialy miejsce nawet gorsze zjawiska zwizane z uprzemyslowieniem narodu. Pienidz stal si bogiem, któremu wszyscy musieli sluy i przed którym kady musial si klania. Zaczl si okres demoralizacji, zwlaszcza e odbywal si w czasie, gdy naród - bardziej ni kiedykolwiek - potrzebowal w godzinie nadchodzcego niebezpieczestwa inspiracji najwikszych talentów. Niemcy powinny by przygotowane do zapewnienia chleba za pomoc pokojowych rodków i do poparcia mieczem swoich wysilków. Niestety dominacja pienidza zostala usankcjonowana, take przez t stron, która powinna by w najwikszej opozycji do niego. Szczególnie nieszczliwe bylo to, e jego Wysoko naklanial szlacht, aby weszla w krg nowej finansjery. Naley przyzna, na jego usprawiedliwienie, e nawet Bismarck nie zdawal sobie sprawy z kryjcego si w tym niebezpieczestwa. W praktyce idealy cnót zeszly na drugi plan w stosunku do pienidza, poniewa bylo oczywiste, e wchodzc na tak drog szlachta bdzie musiala gra drugie skrzypce wobec finansjery.

Ju przed wojn zaczla si internacjonalizacja niemieckiej gospodarki. Cz niemieckiego przemyslu podejmowala zdecydowane próby odsunicia tego niebezpieczestwa, ale w kocu padla ofiar polczonego aktu arlocznego kapitalu, popieranego w wielkiej mierze przez swoich wielkich przyjaciól - ruch marksistowski. Wojna prowadzona z pomoc marksizmu przeciwko niemieckiemu przemyslowi cikiemu byla widocznym pocztkiem internacjonalizacji, o któr zabiegano, a jedynym moliwym sposobem zakoczenia tej roboty bylo zwycistwo marksizmu w rewolucji. Najlepszym dowodem sukcesu uprzemyslowienia Niemiec jest fakt, e gdy wojna si skoczyla, jeden z liderów niemieckiego przemyslu i handlu mógl wyrazi opini, e handel jest jedyn sil, która znowu bdzie mogla postawi Niemcy na nogi. Te slowa wypowiedziane przez Stinnesa - spowodowaly niewiarygodne zamieszanie, ale zostaly podjte i staly si ze wstrzsajc szybkoci mottem wszystkich oszustów, którzy pod plaszczykiem "mów stanu" roztrwonili fortun Niemiec. Jedn z najgorszych oznak dekadencji w Niemczech przed wojn byla powszechna polowiczno, któr manifestowano na kadym kroku, we wszystkim co robiono. jest ona zawsze rezultatem braku poczucia pewnoci i wynikajcej z niego, jak i z innych przyczyn, malodusznoci. Przyczyn tego stanu byl system edukacji. Edukacja w Niemczech przed wojn miala bardzo wiele slabych punktów. Byl to jednostronny system ksztalcenia, preferujcy sam wiedz, a bardzo malo uwagi powicajcy praktycznym umiejtnociom. Jeszcze mniejszy nacisk kladziono na ksztaltowanie charakteru, bardzo maly na zachcanie do brania odpowiedzialnoci na siebie, a adnego na rozwijanie sily woli i umiejtnoci podejmowania decyzji. Rezultatem takiego wychowania nie byl mocny czlowiek, ale ulegajcy wplywom posiadacz duej wiedzy - tak powszechnie bylo przed wojn i dlatego cieszylimy si wzgldami innych narodów. Kochano Niemca, poniewa przydawal si, ale majc slab wol nie cieszyl si szacunkiem. Z tej przyczyny latwiej porzucal narodowo i ojczyzn ni inni. Wyraa to wietnie przyslowie: ,,Z kapeluszem w rce moemy przemierzy caly wiat". Tak oto warto i znaczenie idei monarchy nie moe skupia si glównie na jego osobie, chyba e niebiosa zechc laskawie umieci koron na glowie wspanialego bohatera, takiego jak Fryderyk Wielki, albo tak mdrej osobistoci jak Wilhelm I. To moe zdarzy si raz na kilka wieków, nie czciej. Inaczej mówic, koncepcja powinna mie pierwszestwo przed czlowiekiem. Jej znaczenie musi si ksztaltowa wylcznie wewntrz instytucji, a monarcha sam wchodzi w krg tych, którzy jej slu. Skutkiem przewrotnej edukacji byl strach przed odpowiedzialnoci i wynikajca z tego slabo w zalatwianiu podstawowych problemów. Podam tylko kilka przypadków z calej masy przykladów, które zaobserwowalem. Krgi dziennikarstwa maj zwyczaj pisa o prasie, jako o "wielkiej sile" w pastwie. Jest prawd, e jej znaczenie jest obecnie ogromne. Trudno je przeceni- stanowi ona w rzeczywistoci przedluenie edukacji a do pónego wieku. Podstawow spraw pastwa i narodu jest dba o to, aby ludzie nie wpadali w rce zlych, niewyksztalconych czy nieyczliwych nauczycieli. Jest zatem obowizkiem pastwa czuwanie nad edukacj spoleczestwa i zabezpieczenie jej przed niekorzystnymi zjawiskami. Powinno ono take kontrolowa pras, szczególnie to, co ona robi, poniewa jej wplyw na ludzi jest ogromny i najskuteczniejszy ze wszystkiego, gdy jej oddzialywanie nie jest przejciowe, a stale. Jego ogromne znaczenie tkwi w jednostajnym i ciglym powtarzaniu swojej nauki. Obowizkiem pastwa jest pamita, e cokolwiek robi, musi by ukierunkowane na jeden cel i tylko jeden, nie mona pozwoli na sprowadzenie jej na manowce przez tak zwan " wolno prasy" albo naklania j do zaniedbywania swoich obowizków i odmawiania strawy, której naród potrzebuje, aby by zdrowym. Pastwo musi zdecydowanie kontrolowa ten instrument edukacji narodu i umieci go w slubie pastwa i narodu. To, co tak zwana liberalna prasa robila przed wojn, bylo kopaniem grobu dla

niemieckiego narodu i niemieckiej Rzeszy. O klamstwach marksistowskiej prasy nie potrzebujemy w ogóle mówi, dla niej klamstwa s tak niezbdne do ycia jak miauczenie kota. Jedynym jej celem jest zlamanie narodowych i spolecznych sil oporu, przygotowanie ich do sluenia internacjonalistycznemu kapitalowi i jego panom - ydom. Co pastwo zrobilo, aby przeciwdziala temu masowemu zatruwaniu narodu? Nic, absolutnie nic! Kilka nic nie znaczcych ostrzee, kilka kar za przestpstwa zbyt skandaliczne, aby mogly pozosta niezauwaone, i to wszystko. Walka rozpoczta przez rzd w tych dniach przeciw prasie - kontrolowanej glównie przez ydów - która powoli deprawowala naród, nie miala ani zdecydowania, ani okrelonej linii, ale przede wszystkim zabraklo wyranego celu. Calkowicie pominito zarówno ocen znaczenia tej walki, jak i wybór metod oraz ustalenie jasno okrelonego planu. Dla niezupelnie wyksztalconych, pobienych czytelników "Frankfurter Zeitung" jest szczytem elegancji. Nie uywa nigdy mocnych okrele, odegnuje si od przemocy i zawsze na rzecz walki operuje "intelektualnymi" rodkami, a to przyciga ciekawo przynajmniej inteligentnych ludzi. Dla naszych pólinteligentnych klas pisze yd w tak zwanej prasie inteligenckiej. "Frankfurter Zeitung" i "Berliner Tageblatt" maj na celu przycign je i rzeczywicie ta prasa wywierala na te grupy wplyw. Najostroniej, unikajc szorstkoci jzyka uywali innych naczy do wlania trucizny do serc swoich czytelników. W mieszaninie czarujcych wyrae uspokajaj swoich czytelników wiar, e czysta wiedza i moralna uczciwo s kierujcymi silami ich dziala, podczas gdy naprawd jest to zrczny rodek do przywlaszczenia sobie broni, której ich oponenci mogliby uy przeciwko prasie. Zadowolenie z pólrodków jest zewntrzn oznak wewntrznej dekadencji, a narodowy upadek nastpi wczeniej czy póniej. Wierz, e nasza obecna generacja, jeeli bdzie prawidlowo kierowana, duo latwiej opanuje to niebezpieczestwo. Miala ona róne dowiadczenia, które wzmocnily nerwy tych, co ich zupelnie nie stracili. Pewnym jest, e wczeniej czy póniej yd w swoich gazetach podniesie wrzask, gdy na jego umilowane gniazdo zostanie poloona rka koczca z tym haniebnym wykorzystywaniem prasy i przez postawienie tego rodka w slubie pastwowej i odebranie go obcym i wrogom narodu. Wierz, e bdzie to mniejszym ciarem dla nas mlodych, ni to bylo dla naszych ojców. Trzydziestocentymetrowy granat zawsze syczy gloniej ni tysic ydowskich, gazetowych mij wic pozwólmy im sycze! Cala edukacja powinna zmierza ku temu, aby wolny czas chlopca zaj korzystnym rozwojem ciala. Nie ma prawa pozwalajcego na to, aby marnowal swoje mlode lata i zaklócal spokój na ulicach i w kinach, po calodziennej pracy powinien wzmacnia swoje mlode cialo, tak aby ycie nie pozwolilo mu sta si mikkim, gdy we wchodzi. Przygotowanie i zrealizowanie tego jest obowizkiem edukacji mlodego pokolenia, a nie tylko pompowanie tak zwanej wiedzy. To musi uwolni go od wraenia, e kierowanie cialem jest wylcznie spraw jednostki. Nikomu nie wolno grzeszy przeciw potomnym, to znaczy przeciw rasie. Walk przeciwko zatruwaniu duszy naley prowadzi równolegle z rozwojem ciala. Naley zwróci uwag na "jadlospis" kin, teatrów i variete, przecie trudno zaprzeczy, eby byla to wlaciwa strawa, zwlaszcza dla mlodych. Parkany i kioski z ogloszeniami przycigaj uwag spoleczestwa w wulgarny sposób. Kady, kto nie stracil zdolnoci wejcia w dusz mlodego czlowieka, zrozumie, e musi to prowadzi do powanych wynaturze. ycie ludzi musi by wolne od duszcych woni naszego nowoczesnego erotyzmu. We wszystkich tych sprawach cel i metoda musz by kierowane pragnieniem zabezpieczenia zdrowia naszego narodu, zarówno jego ciala, jak i duszy. Prawo do osobistej wolnoci jest drugie w hierarchii wanoci w stosunku do obowizku utrzymania rasy. Podobn chorobliwo mona dostrzec w kadej dziedzinie sztuki i kultury. Smutn oznak wewntrznej dekadencji bylo zakazanie mlodym ludziom odwiedzania tak zwanych domów sztuki (Kunststatte). Wemy pod uwag choby to, co bezwstydnie, publicznie "eksponowano", z zastrzeeniem "tylko dla doroslych".

I pomyle, e takie rodki ostronoci byly konieczne w takich wlanie miejscach, które przede wszystkim powinny dostarcza materialu dla ksztalcenia mlodziey, a nie dla zabawy zblazowanych doroslych. Co powiedzieliby najwiksi dramaturdzy wszystkich czasów na takie ostrzeenie i na przyczyn, która uczynila je koniecznym. Wyobramy sobie oburzenie Schillera i to, jak Goethe wpadlby w furi. Ale rzeczywicie, kim s Schiller, Goethe, Shakespeare w porównaniu z bohaterami nowej, niemieckiej poezji! Skoczeni i przestarzali, calkowicie niemodni. Poniewa to jest charakterystyczne; nie tylko dla okresu, który nie tworzy nic poza plugastwem i rzuca w bloto wszystko, co bylo naprawd wielkie w przeszloci. Dlatego najsmutniejsz stron naszej narodowej kultury w okresie poprzedzajcym wojn byl nie tylko kompletny zanik naszych twórczych sil w sztuce i generalnie w kulturze, ale take duch nienawici, której pami i wielko skalala i zamazala przeszlo. Prawie w kadej dziedzinie sztuki, szczególnie w dramacie i literaturze rozpoczto na przelomie stuleci produkowa coraz mniej nowych, wartociowych rzeczy, a take lekcewaono to, co bylo dawniej najlepsze i pokazywano jako gorsze i przestarzale. Badanie stosunków religijnych przed wojn pokazuje, jak wszystko znalazlo si w stanie rozbicia. Nawet w tej dziedzinie mialy miejsce wielkie podzialy narodu, co spowodowalo calkowit utrat jednolitoci przekona. Ci, którzy byli w otwartym konflikcie z kociolem, odgrywali mniejsz rol ni ci, którzy byli po prostu obojtni. Obydwa wyznania prowadz misj w Azji i Afryce, w celu przycignicia nowych wyznawców - praktyka ta daje bardzo umiarkowane rezultaty w porównaniu z rozwojem wiary mahometaskiej - gdy tymczasem w Europie trac miliony prawdziwych wyznawców, których calkowicie zraa si do religijnego ycia albo którzy po prostu id swoj wlasn drog. Konsekwencje, z moralnego punktu widzenia, nie s dobre. Jest wiele oznak walki, z dnia na dzie coraz gwaltowniejszej, przeciwko dogmatycznym zasadom rónych kociolów, bez których w praktyce wiara religijna bylaby na tym wiecie nieprawdopodobna. Szerokie masy narodów nie skladaj si z filozofów; wiara jest dla nich przewanie jedyn podstaw moralnych pogldów na ycie. Róne próby znalezienia rodków zastpczych nie okazaly si wlaciwe ani pomylne, nie powiodlo si take wprowadzenie ich na miejsce dawnych wyzna religijnych. Jeeli nauka i wiara religijna naprawd opanuj szerokie rzesze spoleczestwa, absolutny autorytet tej wiary bdzie calkowit podstaw jego skutecznoci. Tym, czym obyczaj dla ycia, jest dla pastwa prawo, a dla religii dogmat. To i tylko to moe pokona chwiejne, cigle kwestionowane intelektualne koncepcje i nada im ksztalt, bez którego wiara nie moe istnie. W innym wypadku koncepcja metafizycznego pogldu na ycie - innymi slowy filozoficznej opinii nigdy z tego nie wyroslaby. Dlatego atak przeciwko dogmatom jest bardzo podobny do walki przeciwko powszechnym, prawnym podstawom pastwa i prowadzi do kompletnej anarchii, a znajdzie swój koniec w beznadziejnym, religijnym nihilizmie. Polityk jednak musi oceni warto religii, niekoniecznie w odniesieniu do bldów w niej tkwicych, ale pod ktem korzyci plyncych z niej jako ze rodka zastpczego. Dokd bd istnie jakie rodki zastpcze, tylko glupcy i kryminalici bd je niszczy. Fakt, e wielu ludzi w przedwojennych Niemczech czulo niech do ycia religijnego, naley przypisa bldom popelnionym przez tak zwan parti "chrzecijask" i bezwstydnym próbom identyfikacji wiary katolickiej z polityczn parti. To fatalne odchylenie dawalo korzyci znacznej czci bezwartociowych czlonków parlamentu i spowodowalo szkody w Kociele. Konsekwencje musial ponosi caly naród, bo w rezultacie doprowadzilo to do oslabienia ycia religijnego i tradycyjnych zasad moralnych w okresie, gdy wszystko zaczynalo upada. Te szczeliny i pknicia gmachu naszego narodu mogly istnie tak dlugo, jak dlugo nie spadlo na niego dodatkowe obcienie, tzn. mogly wówczas spowodowa klsk, o ile natlok wielkich wypadków zamienilby problem wewntrznej narodowej solidarnoci w kwesti o decydujcym znaczeniu. Take w dziedzinie polityki oko obserwatora moglo zauway oznaki zla, które -

chyba e zmiany i udoskonalenia bylyby szybko wprowadzone - byly symptomem zbliajcego si wewntrznego upadku imperium i jego polityki wewntrznej. Bylo równie wielu takich, co z trwog patrzyli na te zjawiska i krytykowali brak planu i myli w polityce cesarstwa: oni bardzo dobrze wiedzieli o jego wewntrznej slaboci i pustce, ale byli po prostu outsiderami ycia politycznego. Biurokracja w rzdzie ignorowala przeczucia Houstona Stewarda Chamberlaina z tak sam obojtnoci, jak robi to dzisiaj. Ci ludzie s zbyt , glupi, eby samodzielnie co wymyli i zbyt zarozumiali, eby uczy si tego, co potrzebne, od innych. Jedn z bezmylnych uwag powszechnie powtarzanych jest ta, e system parlamentarny "nie sprawdza si od czasów rewolucji". To prowadzi zbyt szybko do przypuszczenia, e inaczej bylo przed rewolucj. W rzeczywistoci wynik dzialalnoci tej instytucji jest i moe by tylko taki, wylcznie niszczycielski, i taki byl równie w czasach, kiedy wikszo ludzi wolala nosi klapki na oczach i nic nie widzie. Upadek Niemiec byl niemal zaslug tej instytucji. Cokolwiek poddane zostalo wplywowi parlamentu, robione bylo polowicznie, jakkolwiek na to nie patrze. Polityka cesarstwa wobec sprzymierzeców miala równie slaby, polowiczny wymiar. Chocia parlament chcial utrzyma pokój, nie byl w stanie zapobiec wojnie. Polityka wobec Polski miala take polowiczny wymiar. Draniono tylko Polaków nigdy nie traktujc ani ich, ani tej polityki powanie. W efekcie nie bylo ani zwycistwa dla Niemiec, ani pojednania z Polsk, a wywolalo to tylko wrogo Rosji. Rozwizanie problemu Alzacji i Lotaryngii mialo równie polowiczny wymiar. Zamiast brutalnie, raz na zawsze,' urwa leb francuskiej hydrze przyznajc Alzatczykom równe prawa, nie zrobiono niczego. Co wicej, nie mona bylo zrobi nic. Glówni zdrajcy swego kraju zajmowali miejsca w szeregach wielkich partii, na przyklad Wetterle centrum. Podczas gdy ydostwo za pomoc marksistowskiej i demokratycznej prasy rozprzestrzenialo na caly wiat ; klamstwa o niemieckim militaryzmie i wszystkimi sposobami i silami próbowalo krzywdzi Niemcy, marksistowskie i demokratyczne partie odrzucaly wszelkie rozwaania na temat uzupelnienia narodowych sil Niemiec. Los walki o wolno i niezaleno niemieckiego narodu jest rezultatem braku entuzjazmu w czasie pokoju i slaboci w nawolywaniu do polczenia sil narodu w obronie ojczyzny. Pewnym zlem systemu monarchistycznego bylo coraz mocniejsze przekonanie duej czci narodu o tym, e jest rzecz naturaln, i rzd czuwa nad wszystkim i jednostka nie musi o nic si martwi. Tak dlugo, jak rzd byl naprawd dobry albo przynajmniej wydawal si dobrym, sprawy szly dobrze, ale niestety, rzd o najlepszych intencjach zastpiono nowym, mniej sumiennym! Najgorszym do wyobraenia wówczas zlem bylo bierne posluszestwo i dziecinna wiara. Ale midzy tymi rónymi slabociami byly rzeczy o bezspornej wartoci. Przede wszystkim stabilno kierownictwa pastwowego zabezpieczona przez monarchistyczny ksztalt pastwa oraz ochrona posad pastwowych przed spekulacjami chciwych polityków. Take wewntrzna godno instytucji i autorytet, który wynosil rang urzdników pastwowych i armii ponad zobowizania partyjnych polityków. Te korzyci wynikaly z osobistego wcielenia zwierzchnika pastwa w osobie monarchy i z przykladu odpowiedzialnoci, która spoczywala na monarsze mocniej ni na parlamentarnej wikszoci. Armia uczyla pewnych idealów i powicenia dla ojczyzny i jej wielkoci, podczas gdy w innych dziedzinach panowala chciwo i materializm. Ona uczyla narodowej jednoci przeciwko rozbiciu na klasy i by moe jedyn jej slaboci byla instytucja ochotników,

wstpujcych do niej na rok. To byla slabo, poniewa lamala zasad calkowitej równoci i oddzielala lepiej wyksztalconych od zwyklej spolecznoci wojskowej. Rozwaajc ekskluzywno wyszych klas i ich coraz wiksze odsunicie od pozostalych dochodzimy do wniosku, e armia moglaby dziala jako "blogoslawiestwo", gdyby uniknla w kadym przypadku wyodrbnienia tak zwanej inteligencji w swoich szeregach. To byl bld, e tak si nie stalo, ale jaka instytucja na tej ziemi postpuje bezbldnie, a poza tym i tak przewaaly w armii dobre strony, wic tych kilka bldów nie bylo poniej ludzkiej niedoskonaloci. Do tej formy pastwa i armii przylczono urzdnicze cialo starego cesarstwa. Niemcy byly najlepiej zorganizowanym i najlepiej administrowanym krajem na wiecie. Jakkolwiek wielu urzdników mona bylo nazwa pedantycznymi biurokratami niemieckiego pastwa, w innych pastwach nie wygldalo to lepiej; wrcz przeciwnie gorzej. Inne kraje nie posiadaly tej cudownej solidnoci aparatu urzdniczego uchodzcego za nieprzekupny, które to cechy mona bylo przypisa niemieckim urzdnikom. Lepiej by raczej pedantycznym, gdy si jest uczciwym i wiernym, ni uwiadomionym i nowoczesnym, a równoczenie niszego charakteru oraz - jak to si dzisiaj zdarza - nic nie wiedzcym i nie umiejcym. Niemieckie cialo urzdnicze i machina administracyjna byly znakomite szczególnie ze wzgldu na niezaleno od poszczególnych rzdów, których przejciowe zamysly w polityce nie mialy wplywu na stanowiska urzdników niemieckiego pastwa. To wszystko zostalo zmienione zasadniczo przez rewolucj. Wzgldy partyjne wyparly zdolnoci i kompetencje, a mocny i niezaleny charakter mial mniejsze znaczenie ni rekomendacja. Na tych trzech filarach - pastwie, armii i korpusie urzdniczym - opierala si cudowna sila i skuteczno starego cesarstwa.

ROZDZIAL XI Naród i rasa

Istnieje niezliczona ilo przykladów w historii pokazujcych z przeraajc szczeroci, jak cigle aryjska krew miesza si z krwi "gorszych ludzi" i w rezultacie prowadzi do koca kultury zachowania rasy. Pólnocna Ameryka, której ludno sklada si w przewaajcej czci z elementu germaskiego i w malym stopniu zmieszanego z gorsz, kolorow ludnoci, pokazuje czlowieka i kultur calkowicie odmienn od tej ze rodkowej i Poludniowej Ameryki, tworzonej przez ludzi glównie pochodzenia romaskiego. Ich krew w dowolny sposób byla mieszana z krwi tubylców. Biorc powysze za przyklad jasno rozpoznamy efekty mieszania ras. Czlowiek pochodzenia germaskiego na kontynencie amerykaskim, utrzymujc czysto rasy, podniósl si do roli pana i pozostanie panem tak dlugo, jak dlugo nie dopuci si haniebnego czynu mieszania krwi. By moe idea pacyfistyczna jest zupelnie dobr ide w tych przypadkach, kiedy czlowiek jako najwysza istota zupelnie podbije i opanuje wiat, aby sta si jego wylcznym panem. Wówczas ta zasada, pod warunkiem stosowania jej w praktyce, nie przycignie mas ludzkich. Tak wic najpierw walka, a póniej pacyfizm. W przeciwnym razie oznaczaloby to, e ludzko przekroczyla najwyszy punkt swego rozwoju, a kocem nie bylaby dominacja jakiej etnicznej idei, tylko chaos. Niektórzy naturalnie bd si z tego mia, ale trzeba pamita, e ta planeta przemieszczala si w eterze wolna od ludzkoci miliony lat i moe znowu tak si sta, jeeli ludzie zapomn, e nie istniej dla szalonej idei czy ideologii, ale dla zrozumienia i bezlitosnego stosowania odwiecznych praw natury. Wszystko, co podziwiamy na tej ziemi - nauka, sztuka, umiejtnoci techniczne i wynalazczo - jest twórczym produktem jedynie niewielkiej liczby narodów, a by moe nawet jednej rasy. Cala kultura opiera si na ich egzystencji. Jeli zostaj zrujnowane, zabieraj ze sob do grobu cale pikno tej ziemi.

Jeeli podzielimy ludzk ras na trzy kategorie twórców, obroców i niszczycieli aryjska rasa moe by uwaana za reprezentujc t pierwsz kategori. Aryjskie rasy - czasem w absurdalnie malych ilociach - opanowuj inne narody i s faworyzowane przez wielk liczb ludzi niszego rzdu, którzy staj do ich dyspozycji i rozwijaj si stosownie do warunków ycia zdobytych terytoriów, takich jak urodzajno, klimat itp. Drzemi w nich talenty intelektualne i organizacyjne. W cigu wieków tworz oni kultur autentycznie odciskajc pitno swego charakteru na ziemi i w ludziach sobie podporzdkowanych. Grzechem zdobywców jest wystpienie przeciwko zasadzie utrzymania czystoci krwi (zasad t stosowali od pocztku) i mieszanie jej z tubylcami, których ujarzmili, co prowadzi nieuchronnie do koca ich istnienia jako narodu wybranego, poniewa grzech popelniony w raju koczy si wygnaniem. Dla rozwoju wyszej kultury jest konieczne istnienie ludzi wyszej cywilizacji, poniewa nikt poza nimi nie mógl stanowi ekwiwalentu rodków technicznych, bez których wyszy rozwój nie byl do pomylenia. Kultura w swoich pocztkach byla oczywicie bardziej zalena od zatrudnienia gorszego ludzkiego materialu ni oswojonych zwierzt. Dopiero po zniewoleniu podbitych ras taki sam los spotkal wiat zwierzcy - wbrew temu, w co wielu chcialoby wierzy - gdy najpierw przed plugiem szedl niewolnik, a po nim dopiero ko. Zwlaszcza pacyfistycznym szalecom moe si to wyda oznak ludzkiej deprawacji. Pozostali musz jasno widzie, e taki rozwój jest nieuchronny, aby doprowadzi do takiego stanu rzeczy, w którym owi apostolowie bd mogli rozprzestrzenia te glupoty w wiecie. Postp ludzkoci jest podobny do wspinania si po drabinie nie majcej koca; czlowiek nie moe wyj wyej, dopóki nie pokona niszych stopni. Tak, prowadzc do celu, drog musial i Aryjczyk, a nie t istniejc w marzeniach pacyfistów. Droga, któr kroczyl Aryjczyk, byla jasno wyznaczona. Bdc zdobywc podbil "niszych ludzi", aby pracowali pod jego kontrol, stosownie do jego woli i celów. Chocia wymuszal cik prac, to jednak nie tylko ochranial ich ycie, ale take zapewnial lepsz egzystencj od tej, jak wiedli dawniej na wolnoci. Tak dlugo, jak si czul zwierzchnikiem, nie tylko utrzymywal swoje panowanie, ale byl take poplecznikiem i piastunem kultury. Ale jak tylko te ujarzmione narody zaczly si podnosi i prawdopodobnie upodabnia swój jzyk do jzyka zdobywców, upadla ostra bariera midzy panem i slug. Aryjczyk wyrzekl si czystoci krwi, a tym samym swego prawa do pozostania w raju, który dla siebie stworzyl. Tonl, przy, gnieciony mieszanin ras i stopniowo tracil na zawsze swoje cywilizacyjne zdolnoci, a zaczl si coraz bardziej upodabnia do tubylców, zarówno pod wzgldem umyslowym, jak i fizycznym. Jeszcze przez jaki czas mógl si cieszy blogoslawiestwem cywilizacji. Tak oto upadaj cywilizacje i imperia ustpujc miejsca nowym tworom. Mieszanina krwi i obnianie poziomu czystoci rasy, która temu towarzyszy, jest jedyn i wylczn przyczyn, dla której znikaj stare cywilizacje - to nie tylko przegrane wojny rujnujce ludzko, ale wlanie utrata sil oporu plyncych z czystoci krwi. W naszym niemieckim jzyku jest slowo, które wspaniale oddaje powicenie dla ogólnego dobra. Jest to "Pflickterfullung" - gotowo do posluszestwa w wypelnianiu sluby. Ide stanowic fundament takiej postawy nazywamy idealizmem, w przeciwiestwie do egoizmu i przez ni rozumiemy zdolno jednostki do powicenia si dla spoleczestwa. W czasach, gdy zagraa zanik idealów, moemy zaobserwowa natychmiastowe zmniejszenie sily spoleczestwa, która jest jego istot i niezbdnym warunkiem kultury. Wówczas kierujc sil w narodzie staje si egoizm i w pogoni za szczciem rozluniaj si wizy porzdku, a ludzie spadaj z nieba prosto do piekla. Dokladnym przeciwiestwem Aryjczyka jest yd. W adnym narodzie wiata instynkt samozachowawczy nie jest tak silnie rozwinity jak w "narodzie wybranym". Najlepszym tego dowodem jest fakt, e ten naród wci istnieje.

Czy jest gdzie naród, który przez ostatnie dwa tysice lat tak niewiele zmienil swoj wewntrzn osobowo jak rasa ydowska? Jaka rasa byla w rzeczywistoci zaangaowana w wiksze rewolucyjne zmiany ni ta i jeszcze przeyla bez szwanku to najokropniejsze nieszczcie? Jake te fakty oddaj ich zdecydowan wol ycia i utrzymania gatunku. Intelektualne zdolnoci ydów rozwinly si w cigu wieków. Dzisiaj mylimy o ydzie - sprytny i w pewnym sensie tak samo bylo w kadej epoce. Autentycznx Aryjczyk byl prawdopodobnie nomadem, a dopiero póniej, po pewnym czasie, osiedlil si - to dowodzi, e on nigdy nie byl ydem! Nie, yd nie jest nomadem, poniewa nawet nomadowie mieli okrelony stosunek do pracy. Praca tak dlugo byla podstaw ich dalszego rozwoju, dopóki nie posiedli koniecznych, umyslowych wlaciwoci. Ale nomadowie posiedli umiejtno tworzenia idealów, tak wic ich koncepcja ycia moe by obca aryjskiej rasie, ale nie obojtna. Ta koncepcja nie miala miejsca w przypadku yda, on nigdy nie byl nomadem, byl pasoytem na ciele innych narodów. Zdarzalo si, e opuszczal dotychczasow sfer swego ycia, nie dla wlasnych zamiarów, ale w konsekwencji wydalenia go przez narody, których gocinnoci naduywal. Jego rozmnoenie na calym wiecie jest typowe dla pasoytów! On zawsze poszukuje nowych erowisk dla swojej rasy. Jego ycie wewntrz innych narodów moe trwa po wieczne czasy, jeeli tylko uda mu si wywola wraenie, e stanowi on nie problem rasowy, ale "wspólnot religijn". Jest to pierwsze, wielkie klamstwo! Aby istnie jako pasoyt wewntrz narodu, yd musi si posluy prac, aby zaprzeczy swojej prawdziwej wewntrznej naturze. Im bardziej inteligentny jest poszczególny yd, tym wiksze osignie powodzenie w swoim oszustwie. Moe powiedzie mu si tak dobrze, e wiksza cz spoleczestwa uwierzy, e yd naprawd jest Francuzem albo Anglikiem, Niemcem albo Wlochem, chocia innej wiary. Obecny rozwój ekonomiczny prowadzi do zmian w socjalnym rozwarstwieniu narodu. Gdy drobny przemysl stopniowo obumiera, robotnik ma coraz rzadziej moliwo bezpiecznej egzystencji, nawet skromnej, i w sposób widoczny staje si proletariuszem. Rezultatem tego jest "robotnik fabryczny", którego cech charakterystyczn jest brak zdolnoci do podjcia ycia, jako jednostki. On nie posiada nic w najprawdziwszym znaczeniu tego slowa: podeszly wiek oznacza dla niego cierpienie, które ledwo mona nazwa yciem. Podobna sytuacja wymagajca pilnego rozwizania miala ju kiedy wczeniej miejsce i rozwizanie to znaleziono. Emerytowani urzdnicy, szczególnie pastwowi, stawali si robotnikami rolnymi i rzemielnikami. Oni take nic nie posiadali w doslownym sensie. Pastwo znalazlo wyjcie z tego niezdrowego stanu rzeczy, wzilo na siebie odpowiedzialno za pomylno swoich poddanych, którzy nie byli w stanie zabezpieczy si na stare lata i ustanowilo emerytury i renty. Dziki temu cala klasa pozbawiona wlasnoci zostala zrcznie wyprowadzona z socjalnej ndzy i przywrócona cialu narodu. W póniejszych latach pastwo i naród musialy stawi czola tym samym problemom, ale na daleko wiksz skal. Nowe masy ludzi liczone w milionach stale przemieszczaly si z wiosek do miast, eby zarobi na ycie, jako robotnicy fabryczni w nowych zakladach przemyslowych. W ten sposób powstaje obecnie nowa klasa, na któr naley zwróci choby niewielk uwag, poniewa nadejdzie dzie, kiedy znowu padnie pytanie, czy naród ma do sily, aby wlasnym wysilkiem ponownie odzyska t klas dla spoleczestwa, rónice klasowe bd si poszerza, a nastpi "pknicie". Gdy mieszczastwo ignorowalo najtrudniejsze zagadnienia i pozwalalo toczy si sprawom swoim biegiem, yd bral pod uwag nieograniczone moliwoci rzutujce na przyszlo. Z jednej strony robil uytek z kapitalistycznych metod slucych wyzyskiwaniu ludzi do ostatecznoci, a z drugiej byl gotowy do powice i wkrótce pojawil si jako lider w walce przeciw sobie. "Przeciw sobie" to oczywicie tylko przenonia, poniewa ten wielki mistrz klamstwa bardzo dobrze wie, jak wyj z czystymi rkami i innych obciy win.

Poniewa posiada tupet umoliwiajcy mu kierowanie masami, którym nigdy nie przychodzi na myl, e jest to najbardziej haniebna zdrada wszystkich czasów. ydowski sposób postpowania jest nastpujcy: zwraca si do robotników, udaje wspólczucie dla ich losu lub oburzenie z powodu ich ubóstwa, aby zyska ich zaufanie. Stara si analizowa prawdziwe lub zmylone trudnoci ich ycia i wzmaga w nich pragnienie zmiany egzystencji. Z nieprawdopodobn bystroci wzmaga danie socjalnej sprawiedliwoci we wszystkich ludziach aryjskiego pochodzenia i walczy o usunicie socjalnego zla w jasno okrelonym celu. Tworzy doktryn marksistowsk. Przez przemieszanie problemów nie do rozwizania z cal mas slusznych socjalnych da, zapewnia popularno doktrynie, podczas gdy z drugiej strony wywoluje u skromnych ludzi niech do popierania pretensji, które prezentowane w takiej formie okazuj si bldne od samego pocztku, malo tego - niemoliwe do realizacji. Pod plaszczykiem socjalnych idei ukryte s prawdziwe szataskie zamiary i s one z bezczeln szczeroci otwarcie pokazywane. Przez kategoryczne podwaanie wartoci jednostki, jak równie wartoci narodu i rasowej doniosloci, niszczy elementarne zasady calej ludzkiej kultury, która jest oparta na tych czynnikach. yd dzieli marksistowsk organizacj masowej wiatowej nauki na dwie kategorie, które pozornie rozdzielone - naprawd tworz nierozlczn calo; s to - ruch polityczny i gospodarczy. Ruch robotniczy jest bardziej pocigajcy. Oferuje on robotnikowi pomoc i zabezpieczenie w cikiej walce o egzystencj z powodu chciwoci i krótkowzrocznoci pracodawców, a take moliwo uzyskania lepszych warunków yciowych. Jeeli robotnik wzbrania si przed powierzeniem swego losu kaprysom ludzi czsto bez serca i z malym poczuciem odpowiedzialnoci, przed oddaniem im obrony swego prawa do ycia jako czlowieka, w czasie gdy pastwo - tj. zorganizowane spoleczestwo - praktycznie nie zwraca na niego najmniejszej uwagi, musi sam zabezpieczy swoje interesy. Teraz, gdy tak zwane narodowe mieszczastwo zalepione pienidzmi stawia przeszkody w walce o warunki ycia i nie tylko sprzeciwia si, ale powszechnie i aktywnie dziala przeciw wszelkim próbom skrócenia nieludzko dlugiego dnia pracy, przeciw poloeniu kresu pracy dzieci, ochronie kobiet i stworzeniu I warunków zdrowotnych w fabrykach i mieszkaniach - ! inteligentniejszy yd ujmuje si za pokonanymi. stopniowo przejmuje kierownictwo ruchu zwizkowego, tym latwiej, e nie chodzi mu o rzeczywiste usunicie socjalnego zla, ale stworzenie lepo poslusznej bojówki w zakladach przemyslowych, w celu zniszczenia niezalenoci gospodarki narodowej . yd, stosujc przemoc, pozbywa si na tym polu wszystkich konkurentów. Przy pomocy wrodzonej brutalnej chciwoci stawia zwizki zawodowe na poziomie brutalnej sily. Kadego, kto ma wystarczajc inteligencj do oparcia si ydowskim powabom, lamie si przez zastraszenie, jakkolwiek nie bylby zdecydowany i inteligentny. Te metody s niezwykle skuteczne. Za porednictwem zwizków zawodowych, które powinny ochrania naród, yd niszczy teraz podstawy narodowej gospodarki. Równolegle z powyszym ukierunkowuje si organizacj politycznie. Tak dzieje si w ruchu zwizkowym, poniewa ten ostatni przygotowuje masy do politycznej organizacji i faktycznie kieruje je do niej sil. Jest on ponadto stalym ródlem pienidzy, z którego polityczna organizacja zasila swoj ogromn machin. Jest organem kontrolnym w pracy politycznej i naganiaczem we wszystkich wielkich demonstracjach o charakterze politycznym. W kocu traci zupelnie swój ekonomiczny charakter sluc politycznej idei i stosujc swoj glówn bro, to znaczy odmawiajc pracy w formie strajku generalnego. Przez stworzenie prasy, która jest na poziomie najmniej wyksztalconych, polityczne i gospodarcze organizacje uzyskuj sil przymusu i sprawiaj, e najnisze warstwy narodu staj si gotowe do najbardziej ryzykownych przedsiwzi. To jest ydowska prasa, która w absolutnie fanatycznej kampanii oszczerstw odrzuca wszystko, co moe by uwaane za podpor narodowej niezalenoci, cywilizacji i ekonomicznej autonomii narodu. Ryczy szczególnie przeciwko tym, którzy nie ulegaj

ydowskiej dominacji albo których intelektualne zdolnoci jawi si ydom jako niebezpieczestwo. Niewiadomo prawdziwej natury ydów okazywana przez masy i brak instynktownego przestrzegania naszych wyszych klas czyni ludzi latwymi ofiarami ydowskiej kampanii klamstw. Gdy wysze warstwy wskutek wrodzonego tchórzostwa odwracaj si od czlowieka, który jest atakowany przez ydów za pomoc klamstw i oszczerstw, glupota i latwowierno mas sprawia, e wierz one we wszystko, co uslysz. Wladze pastwowe dr ze strachu w milczeniu, lub - co si zdarza czciej - eby zakoczy ydowsk kampani w prasie, szykanuj tych, którzy zostali niesprawiedliwie zaatakowani i to w oczach takiego biurokraty sluy obronie autorytetu pastwa i utrzymania pokoju oraz porzdku. Jeeli przyjrzymy si przyczynom upadku Niemiec, ostatecznym i rozstrzygajcym powodem okae si brak zrozumienia problemów rasowych, a szczególnie zagroenia ydowskiego. Klski na polach bitwy w sierpniu 191 8 roku mona byloby zmie z najwiksz latwoci. To nie to nas powalilo; powalila nas sila, któr zorganizowano do tego nieszczcia, przez obrabowanie narodu ze wszystkich politycznych i moralnych instynktów oraz sil, przez spisek przygotowywany w okresie wielu dziesicioleci. Wskutek ignorowania problemu utrzymania rasowych podstaw naszej narodowoci, stare imperium lekcewaylo ten problem i prawo, które czyni moliwym ycie na tej ziemi. Utrata czystoci rasowej rujnuje szczcie narodu na zawsze. To powoduje stopniowe pogrenie si ludzkoci, a jego nastpstwa nigdy nie zostaj usunite z ciala i umyslu. Wskutek tego wszystkie próby reform i cala socjalna praca, wszelkie polityczne wysilki, kady wzrost ekonomicznej koniunktury i kade pozorne wzbogacenie wiedzy naukowej szly na marne. Naród i organizm, który czynil moliwym ycie na tej ziemi - czyli pastwo, nie stawaly si zdrowsze, lecz zanikaly coraz bardziej . wietno starego imperium nie oparla si wewntrznej slaboci i wszelkie próby wzmocnienia Rzeszy koczyly si niczym, poniewa uparcie ignorowano najbardziej podstawowe problemy. To dlatego w sierpniu 1914 roku naród nie ruszyl z determinacj do walki. Ostatnim przeblyskiem narodowego instynktu samozachowawczego bylo przeciwstawienie si przewaajcym silom marksizmu i pacyfizmu, kaleczcego cialo naszego narodu. Ale poniewa w tych rozstrzygajcych dniach nikt nie zdawal sobie sprawy z istnienia wewntrznego wroga, caly opór byl daremny, a opatrzno nie dala w nagrod zwycistwa, lecz zapanowalo prawo odwiecznej zemsty.

ROZDZIAL XII Pierwszy okres w rozwoju Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej

Gdy na kocu tego tomu wyjanialem pierwszy okres rozwoju naszego ruchu i wspomnialem krótko o liczbie spraw z nim zwizanych, moim zamiarem nie bylo da rozprawy o teoretycznych celach ruchu. Ma on bowiem zadania i cele tak ogromne, e musialbym powici caly tom, aby to omówi. Dlatego ogranicz si do zasad dotyczcych programu tego ruchu i próby pokazania, co rozumiemy przez slowo "pastwo". Przez "my" rozumiem setki tysicy ludzi, którzy pragn tych samych rzeczy, ale nie znajduj slów na wyraenie tego, co niepokoi ich umysly. Znaczcym faktem wszystkich wielkich reform jest to, e na ich czele jako przywódca stoi tylko jeden czlowiek, ale za to popierany przez miliony. Czsto jego cel jest taki sam, jak setek tysicy ludzi, które pragnly go w tajemnicy

od wieków, a do czasu, gdy kto glono wypowie to uniwersalne danie i pokieruje nim do zwycistwa nowej idei jako chory. Glbokie poczucie niezadowolenia milionów ludzi dowodzi, e ich serca ywi pragnienie calkowitej zmiany warunków ycia. Pierwszym i glównym zagadnieniem odrodzenia naszej narodowej sily politycznej jest odbudowanie naszego narodowego instynktu samozachowawczego, poniewa dowiadczenie pokazuje, e budowanie polityki zagranicznej, a take oszacowanie znaczenia jakiego pastwa w mniejszym stopniu opiera si na istniejcym uzbrojeniu ni na znanej bd wyobraonej sile obrony narodu. Porozumienie zawiera si nie z broni, ale z ludmi. Wskutek tego naród brytyjski bdzie uwaany za najcenniejszego sprzymierzeca w wiecie tak dlugo, jak dlugo wiat bdzie oczekiwal od kierownictwa bezwzgldnoci i nieustpliwoci w deniu do rozstrzygnicia rozpocztej walki, prowadzonej przy uyciu wszystkich rodków i bez ogldania si na czas, a poniesione ofiary doprowadz do zwycistwa. Mlody ruch, majcy na celu midzy innymi ustanowienie na nowo niemieckiego, suwerennego pastwa, bdzie musial skoncentrowa swoje sily na uzyskaniu poparcia mas. Nasze tak zwane "narodowe mieszczastwo" jest tak beznadziejne, e z cal pewnoci nie naley si spodziewa z tej strony poparcia mocnej narodowej wewntrznej i zagranicznej polityki. Jednake z powodu tej samej glupoty niemieckie mieszczastwo wykazalo postaw biernego oporu, nawet przeciwko Bismarckowi, w godzinie nadejcia liberalizmu. Take teraz, majc na uwadze jego przyslowiowe tchórzostwo, nie ma powodu obawia si z tej strony aktywnego oporu. Inaczej jest z masami naszych rodaków o internacjonalistycznych sympatiach. Im bardziej prymitywna natura, tym wiksze sklonnoci do myli o przemocy - ich ydowscy przywódcy s bardziej brutalni i bezwzgldni. Doda naley do tego jeszcze fakt, e kierownictwo tych partii narodowej zdrady przeciwstawia si i przeciwstawia si musi kademu ruchowi, ze wzgldu na instynkt samozachowawczy. To jest historycznie niepojte, eby naród niemiecki mógl powróci do swojego dawnego znaczenia bez uprzedniego rozliczenia si z tymi, co dali impuls przeraajcej klsce, która nawiedzila nasze pastwo. Listopad 1918 roku nie bdzie oceniany jako zdrada stanu, ale jako zdrada narodu. Dlatego te kada idea przywrócenia Niemcom niezalenoci jest nieodlcznie zwizana z odbudowaniem zdecydowanego ducha naszego narodu. Dla nas bylo ju jasne w 1918 roku, e glównym celem nowego ruchu musi by obudzenie poczucia narodowociowego w masach. Z taktycznego punktu widzenia wynika caly szereg warunków: 1. Aby pozyska masy dla narodowego ruchu adna ofiara nie jest zbyt wielka, ale ruch, którego celem jest pozyskanie niemieckiego robotnika dla niemieckiego narodu, musi zrozumie, e ekonomiczne ofiary nie s jego podstawowym czynnikiem tak dlugo, jak dlugo utrzymanie i niezaleno istnienia narodowej gospodarki nie jest przez nie zagroona. 2. Unarodowienie mas nigdy nie moe by skutecznie osignite za pomoc pólrodków albo lagodnego stwierdzenia typu: "obiektywny punkt widzenia", ale przez zdecydowan i fanatyczn koncentracj na przedmiocie swojego celu. Masy nie skladaj si z profesorów i dyplomatów. Czlowiek, który pragnie pozyska zwolenników, musi zna klucz, którym otworzy ich serca. To nie oznacza slaboci, ale zdecydowanie i sil. 3. Pozyskanie ludzkich dusz moe si zakoczy powodzeniem tylko wtedy, gdy podczas prowadzenia walki o polityczne cele równoczenie zniszczymy tych, którzy si temu sprzeciwiaj. Masy s czci przyrody i nie musz rozumie wzajemnego ucisku dloni midzy ludmi, którzy s w opozycji do siebie. Oni pragn zobaczy zwycistwo mocniejszego i zniszczenie slabszego. 4. Wlczenie tej czci narodu, która wyodrbnila si jako klasa, do spoleczestwa albo po prostu pastwa, bdzie skuteczne nie przez ponienie wyszych klas, ale przez

podniesienie niszych. Z tym e klasa biorca udzial w tym procesie nigdy nie moe by wysz klas, ale t, która walczy o prawo równoci. Dzisiejsze mieszczastwo nie zostalo wlczone do pastwa wskutek pomocy szlachty, ale przez swoj dzialalno prowadzon pod wlasnym przywództwem. Najpowaniejsz przeszkod na drodze do zblienia robotników nie jest ich zazdro o swoje klasowe interesy, ale postawa midzynarodowego przywództwa, które jest wrogie narodowi i ojczynie. Te same zwizki zawodowe, kierowane w fanatycznie narodowym duchu w odniesieniu do polityki i narodowoci, przemieni miliony robotników w bardzo wartociowych czlonków narodu i to nie bdzie mialo adnego zwizku z walk pojawiajc si tu i tam w dziedzinie gospodarczej . Ruch, który uczciwie odzyska niemieckiego robotnika dla niemieckiego narodu i uratuje go przed szalestwem internacjonalizmu, musi znajdowa si w opozycji do postawy obowizujcej wielkich pracodawców, którzy pojmuj narodowo w sensie bezradnej, ekonomicznej zalenoci pracownika od pracodawcy. Robotnik grzeszy wobec wspólnej narodowoci, gdy bez wlasnego stosunku do wspólnego dobra i bezpieczestwa narodowej gospodarki glosi zdziercze dania z ufnoci w swoj sil, tak wyniole, jak to robotnik potrafi; pracodawca, kiedy naduywa roboczej sily narodu przez nieludzkie metody jej eksploatacji i domaga si zdzierczych profitów z potu milionów ludzi. Dlatego rezerw, z której powinien czerpa zwolenników mlody ruch, musi by mlode cialo robotników. Jego zadaniem bdzie zwrócenie ich spoleczestw wolnych od szalestwa internacjonalizmu, socjalnego ubóstwa, podniesionych z kulturalnego upadku i przemienienie w trwaly, wartociowy, pelen narodowych uczu i aspiracji element spoleczestwa. Naszym celem oczywicie nie jest dokonywanie przewrotu w obozie narodowym, ale zwycienie antynarodowego obozu dla osignicia naszych celów. Ta zasada jest absolutn podstaw dla taktyki kierowania naszym ruchem. Ta konsekwentna i dlatego jasna postawa musi by wyraona w propagandzie ruchu i bdzie konieczna z propagandowych wzgldów. Propaganda, zarówno w treci, jak i w formie, tak powinna by uksztaltowana, aby pozyska masy: jedynym kryterium jej poprawnoci jest osignicie sukcesu w praktyce. Na duym ludowym zgromadzeniu najskuteczniejszym mówc nie jest ten, kto jest najbardziej bliski wy ksztalconej czci sluchaczy, ale ten, który zdobywa serca tlumu. Cel ruchu politycznych reform nie jest nigdy osigany prac wyjaniajc lub przez uzyskanie wplywu na utrzymanie sily, ale wylcznie przez wzicie w posiadanie sily politycznej . Zamach stanu nie moe by uwaany za pomylny wtedy, kiedy rewolucjonici bior w posiadanie administracj, ale tylko wtedy, gdy sukces w osiganiu ich celów i intencji realizuje si w takich rewolucyjnych dzialaniach, które przynosz narodowi wicej dobrego ni mial on za poprzedniego reimu. Dlatego nie mona mówi o niemieckiej rewolucji jesieni I 9 I 8 roku jako o akcie terroru. Jeeli zdobycie politycznej sily jest wstpem do przeprowadzenia reform w praktyce, wówczas ruch od pierwszego dnia swego istnienia musi czu si w reformatorskich intencjach ruchem spolecznym, a nie klubem kawiarnianym czy parti malych drobnomieszczaskich kombinatorów. Ten mlody ruch jest w swojej istocie i organizacji ruchem antyparlamentarnym, to znaczy sprzeciwia si kadej teorii opartej na zasadzie glosowania i przyjmowania woli wikszoci, zakladajcej, e lider jest tylko po to, by wypelnia rozkazy i stosowa si do opinii innych. We wszelkich sprawach, malych i duych, ruch opowiada si za zasad niekwestionowanego autorytetu przywódcy, autorytetu polczonego z peln odpowiedzialnoci. Jednym z glównych zada ruchu jest wprowadzenie tej zasady jako decydujcej i to nie tylko w swoich wlasnych szeregach, ale w calym pastwie. Ostatecznie, nie jest obowizkiem ruchu utrzymanie czy odbudowa jakiejkolwiek

formy pastwa w opozycji do jakiej innej, ale raczej stworzenie fundamentalnych zasad, bez których nie moe istnie ani republika, ani monarchia. Jego misj nie jest utworzenie monarchii czy ustanowienie republiki, ale stworzenie pastwa niemieckiego. Zagadnieniem wewntrznej organizacji ruchu nie jest sprawa zasady, ale celowoci. Najlepsz organizacj jest ta, która wprowadza jak najmniej, a nie najwicej biurokratycznej machiny pastwa pomidzy przywódców a jednostki od nich zalene. Dlatego zadaniem organizacji ma by przekazywanie okrelonych idei - które zawsze maj swój pocztek w umyle jednostki - ogólowi, a take zadbanie o ich zrealizowanie. Gdy zacznie wzrasta liczba zwolenników, bd z nich tworzone male grupy stanowice komórki przyszlych organizacji politycznych. Wewntrzna organizacja ruchu powinna by oparta na nastpujcych zasadach: Koncentracja calej pracy od samego pocztku w jednym miejscu - Monachium. Naley stworzy sztab zwolenników o nieskazitelnej wiarygodnoci oraz szkol, której zadaniem w przyszloci bdzie propagowanie idei ruchu. Z czasem nastpi uzyskanie koniecznego autorytetu dziki wielkim i rzucajcym si w oczy sukcesom, skupionym w tym jednym centrum. Lokalne grupy mog by ksztaltowane tylko wtedy, gdy wladza kierownictwa w Monachium zyska konieczny dowód uznania. Kierownictwu oprócz sily woli jest potrzebna zdolno, bdca ródlem energii o wikszej wadze, ni ta plynca z genialnoci. Najcenniejsze jest polczenie tych trzech wartoci. Przyszlo ruchu zaley od fanatyzmu, a nawet nietolerancji; przy ich pomocy zwolennicy broni go jako slusznego ruchu i kultywuj w opozycji do programów o podobnym charakterze. Jest wielkim bldem myle, e ruch staje si mocniejszy przez polczenie go z innymi o podobnych celach. Przyznaj, e kady wzrost rozmiarów oznacza poszerzenie zakresu i w - oczach postronnych obserwatorów - take jego sily. W rzeczywistoci jednak na ruch pada ziarno slaboci, która w póniejszym czasie daje o sobie zna. Wielko kadej aktywnej organizacji, która stanowi uosobienie jakiej idei, ley w duchu religijnego fanatyzmu i nietolerancji, przy pomocy tych czynników atakuje pozostalych, bdc fanatycznie przekonan o swojej slusznoci. Jeeli idea sama w sobie jest sluszna i zostaje wyposaona w tak bro, to jest niezwyciona w prowadzeniu wojny na tej ziemi. Wielko chrzecijastwa ley w nieublaganym, fanatycznym gloszeniu i obronie swojej wlasnej doktryny, a nie w próbach pogodzenia go z filozoficznymi pogldami staroytnych, najbardziej zblionych do niej. Czlonkowie ruchu nie mog da si zastraszy nienawici wrogów naszego narodu i ich teoriami rzdzenia, a take slowami: oni musz widzie to wszystko. Klamstwa i oszczerstwa s nierozerwalnie zwizane z t nienawici. Kady czlowiek, który nie jest atakowany, znieslawiany i szkalowany w ydowskiej prasie, nie jest prawdziwym Niemcem, nie jest prawdziwym narodowym socjalist. Najlepszym kryterium wartoci jego uczu, prawdziwoci jego przekona i sily woli jest okruciestwo okazywane mu przez wrogów naszego narodu. Ruch powinien stosowa wszelkie rodki, aby wpoi szacunek dla jednostki. Powinien zachowa w pamici, e warto kadego czlowieka ley w osobowoci, e kada idea, kady czyn jest rezultatem pracy twórczej jakiego czlowieka i e podziw dla wielkoci nie jest po prostu ofiar dzikczynn, ale stanowi wi jednoczc wszystkich wdzicznych mu za to. Osobowoci nie mona niczym zastpi. W najwczeniejszym okresie naszego ruchu cierpielimy ogromnie z powodu faktu, e nasze nazwiska nie mialy znaczenia i byly nieznane; to samo przez si daje niewielk,

calkowicie niejasn szans sukcesu. Spoleczestwo, oczywicie, nic o nas nie wiedzialo. W Monachium nikt nawet nie znal nazwy partii, z wyjtkiem niewielkiej liczby jej czlonków i ich znajomych. Dlatego podstawow spraw bylo rozszerzenie tego malego krgu i pozyskanie nowych zwolenników i doprowadzenie - za wszelk cen - do tego, aby nazwa ruchu stala si znana. W tym celu próbowalimy pocztkowo co miesic, a póniej co dwa tygodnie odbywa spotkania. Zaproszenia pisalimy czciowo na maszynie, a czciowo rcznie. Przypominam sobie, jak dostarczylem przy takiej okazji osiemdziesit karteczek, a wieczorem oczekiwalimy na przybycie tlumów. Po odroczeniu spotkania o godzin przewodniczcy musial je otworzy dla siedmiu. uczestników, poza nami nikt nie przyszedl! M y, biedacy, zebralimy niewielk sum i w kocu zamiecilimy ogloszenie o spotkaniu w "Munchener Beobachter" - niezalenej gazecie. Tym razem sukces byl zdumiewajcy. Na odbycie tego zebrania wynajlimy pomieszczenie. Ju o godzinie siódmej obecnych bylo sto jedenacie osób i rozpoczlimy zebranie. Jeden z monachijskich profesorów wyglosil wprowadzajce przemówienie, a ja mialem zabra glos jako drugi. Przemawialem przez trzydzieci minut i teraz sprawdzilo si to, co instynktownie czulem, ale czego nie bylem pewien potrafilem przemawia. Po trzydziestu minutach publiczno w malej sali byla zelektryzowana, a entuzjazm byl taki, e mój apel spowodowal wród obecnych gotowo podarowania nam trzystu marek na koszty' dzialalnoci. To uwolnilo nas od wielkiego zmartwienia. Ówczesny przewodniczcy partii, pan Harrer, byl z zawodu dziennikarzem, ale jako przywódca partii mial jedn wad, nie byl dobrym mówc. Chocia dokladna i sumienna byla jego praca, brakowalo mu sily przewodzenia. Pan Drexler, ówczesny lokalny przewodniczcy ruchu w Monachium, byl prostym robotnikiem i równie nie sprawdzal si jako mówca; ponadto nie byl olnierzem. On nigdy nie bral udzialu w wojnie - tak wic oprócz tego, e oczywicie byl slaby i niezdecydowany, nigdy nie mial tej jedynej praktyki sprawiajcej, e mczyzna traci lagodno i niezdecydowan osobowo. Dlatego aden z nich nie posiadal umiejtnoci przyswojenia fanatycznej wiary w zwycistwo na rzecz jakiegokolwiek ruchu. Ja sam bylem wtedy jeszcze olnierzem. Najbardziej ze wszystkich ruchów marksistowscy zdrajcy narodu musieli nienawidzi tego, którego jawnym celem bylo pozyskanie mas, pozostajcych do tej pory na uslugach marksistowsko-ydowskich partii gieldowych. Nazwa Niemiecka Partia Robotnicza byla irytujca. Przez cal zim 1919-1920 roku nasz jedyn walk bylo wzmocnienie wiary w zwycisk moc mlodego ruchu i doprowadzenie do fanatyzmu majcego sil przesuwania gór. Spotkanie "Deutches Reich" przy Dachauer Strasse jeszcze raz udowodnilo, e mialem racj. Audytorium liczylo ponad dwiecie osób i nasz sukces, zarówno co do frekwencji, jak i finansów, byl olniewajcy. Miesic póniej na nasze spotkanie przyszlo ponad czterysta osób. Nie bez przyczyny ten mlody ruch oparto na jasno sprecyzowanym programie i nie poslugiwano si slowem "ludowy" (volkisch). Z braku moliwoci precyzyjnego okrelenia tego pojcia nie daje ono adnemu ruchowi moliwoci oparcia si na nim. Poniewa jest ono trudne do zdefiniowania, w praktyce jest otwarte na rónorodne interpretacje, a jego zakres jest za szeroki. Wprowadzenie do politycznej walki pojcia tak osign to, czego nie mona pozostawi jednostce do ustalenia wedlug jej indywidualnych pragnie i przekona. Nie potrafi wystarczajco ostrzega tego mlodego ruchu przed wcigniciem go w sie tak zwanych "milczcych robotników". Oni s nie tylko tchórzami, ale take osobnikami pozbawionymi zdolnoci i leniami. Czlowiek znajcy spraw rozpoznaje potencjalne nie-

bezpieczestwo i dostrzega rodki mogce mu zaradzi, jego obowizkiem jest - nie praca w milczeniu ale wystpienie publiczne przeciwko zlu i praca nad jego uleczeniem. Jeeli nie czyni tego, jest slabym, zapominajcym o obowizkach czlowiekiem, który " wysiada" zarówno z tchórzostwa, jak i lenistwa oraz braku zdolnoci. nieokrelonego i o tak duych moliwociach interpretacji zmierzaloby do zniszczenia spolecznego celu w walce po to, by Tak oto zwykle reaguje wikszo tych "milczcych robotników", jakby wiedzieli Bóg wie co. Oni zupelnie nie maj zdolnoci, a przy tym jeszcze usiluj oszuka caly wiat; s leniwi, a sprawiaj wraenie ogromnie zajtych dzialalnoci - t ich "milczc" robot. Krótko mówic, oni s oszustami, politycznymi spekulantami, którzy nienawidz uczciwej pracy, wykonywanej przez innych. Kady agitator, który odwanie stanie w tawernie przeciwko nim, mialo bronic swoich pogldów, uzyska wikszy efekt ni tysic takich plaszczcych si, podstpnych hipokrytów. Na pocztku 1920 roku nalegalem na zorganizowanie pierwszego wielkiego, masowego zebrania. Pan Harrer, który byl wówczas przewodniczcym partii, nie zgadzal si z moimi pogldami i z honorem ustpil ze stanowiska w ruchu. Jego nastpc zostal Drexler. Ja podjlem si organizacji propagandy w ruchu i kontynuowalem j bezwzgldnie dalej. Dwudziesty czwarty lutego 1920 roku byl dat wyznaczenia pierwszego wielkiego masowego wiecu, który do tej pory byl nie znany naszemu ruchowi. kierowalem nim osobicie. Wybralimy kolor czerwony jako najbardziej rzucajcy si w oczy i bylo bardzo prawdopodobne, e rozdrani to i zirytuje naszych przeciwników politycznych i dlatego najpewniej zachowaj nas w pamici. Rozpoczl si wiec; o godzinie siódmej pitnacie poszedlem przez sal przy Hofbrahausfestsaal w Platzl w Monachium, a moje serce omal nie pklo z radoci. Tamta wielka sala - tak mi si wówczas wydawala - byla szczelnie wypelniona przez niemal dwutysiczne audytorium. Kiedy pierwszy mówca skoczyl, ja zaczlem przemawia. W cigu kilku pierwszych minut przerywano mi wielokrotnie, wród zgromadzonych na sali powstaly gwaltowne awantury. Garstka oddanych mi towarzyszy wojennych i kilku innych zwolenników zajla si zaklócajcymi porzdek i po chwili przywrócila spokój. Moglem kontynuowa. Pól godziny póniej aplauz zagluszal krzyki i gwizdy i w kocu, kiedy objanilem dwadziecia pi punktów, mialem przed sob hol pelen ludzi polczonych now myl, now wiar, now wol. Zaplonl ogie, z którego wylonil si miecz przeznaczony do odzyskania wolnoci i ycia niemieckiego narodu. W nastpnych rozdzialach w szczególach opisz kierujce nami zasady, zawarte w naszym programie. Te, tak zwane inteligenckie klasy, mialy si i artowaly w swoich próbach dokonania krytycznej oceny. Ale skuteczno naszego programu dostarczala najlepszych dowodów na prawidlowo naszych pogldów.

Cz II

Ruch narodowosocjalistyczny

ROZDZIAL I wiatopogld a partia

Bylo jasne, e nowy ruch nie dawal nadziei na osignicie znaczenia i sily potrzebnych w wielkiej walce, jeli nie zapewnial od samego pocztku wszczepienia w serca zwolenników imponujcego przewiadczenia, e nie dostarcza yciu politycznemu nowego, wyborczego hasla, ale przedstawia nowy wiatopogld jako zasad. Powinno si rozway, jak godne poalowania s motywy partii, bdce w swej istocie programem, który jest od czasu do czasu wygladzany i przemodelowywany. Dominuje tam jeden motyw prowadzcy albo do nanoszenia nowych, albo do zmiany ju istniejcych ustale - niepokój o rezultaty nastpnych wyborów. Po zakoczeniu wyborów czlonek parlamentu wybrany na pi lat - chodzi kadego ranka do gmachu parlamentu - by moe nie do wntrza, ale do miejsca, gdzie znajduje si lista obecnoci. Jego mczca, sluca ludziom praca prowadzi do zaznaczenia jego nazwiska i w zamian za wyczerpujcy, codzienny wysilek otrzymuje niewielkie honorarium, jako dobrze zapracowane wynagrodzenie. Nie ma nic bardziej przygnbiajcego od obserwowania trzewym okiem zjawisk zachodzcych w parlamencie i przypatrywania si stale powtarzajcym si zdradom. Na takim gruncie intelektualnym nie naley si spodziewa wytworzenia w obozie buruazyjnym sil zwalczajcych zorganizowane sily marksizmu. Rzeczywicie, gentlemani w parlamencie nie myl o tym powanie.

Obserwujc to, dochodzi si do wniosku, e dla wszystkich partii o tak zwanych buruazyjnych tendencjach polityka polega aktualnie wylcznie na szamotaniu si o kade miejsce w parlamencie, z którego i tak zostaj w odpowiednim momencie wyrzuceni za burt jak piasek-balast. Ich programy s naturalnie stanowcze, a ich sily oceniane s - okrn oczywicie drog- w zgodnoci z tym. Oni nie posiadaj wielkiego magnetycznego przycigania, na które reaguj masy pod natarczywym oddzialywaniem wielkich i wznioslych idei, jak nie kwestionowana wiara polczona z fanatyczn, wojownicz odwag. Ale w czasie, gdy jedna strona uzbrojona w tysice czstokro kryminalistów, atakuje istniejcy stan rzeczy, druga strona moe tylko wyrazi swój sprzeciw, pod warunkiem, e przybierze form nowej wiary - w naszym wypadku politycznej - odrzuci slaby, bojaliwy, defensywny stosunek na korzy mialego i bezwzgldnego ataku. Koncepcja "popularna" (Volkisch) wydaje si by niesprecyzowana i pozbawiona praktycznych ogranicze, dajca si zmiennie interpretowa jako slowo "Religious". Obie zawieraj ustalone podstawowe elementy wiary. A chocia nie posiadaj jeszcze ostatecznego znaczenia, nie wznosz si powyej wartoci pogldów, które musz by w jakim stopniu przyjte, dopóki nie utrwal si jako podstawowe elementy w ramach partii politycznej . Dla samego sentymentu czy pragnienia ludzko nie jest zdolna do zmiany wiatowych idealów i da, które poza tym pojawiaj si w rzeczywistoci, jako e chce osign wolno jedynie poprzez powszechne jej pragnienie. Nie jest to moliwe, dopóki idea zmierzajca w kierunku niepodlegloci nie zostanie wsparta przez walczc organizacj w formie sily militarnej, która znakomicie zrealizuje dania narodu. Jakakolwiek wiatowa idea, bdca tysickrotnie prawdziw i korzystn dla ludzkoci, nie bdzie miala sily i znaczenia w narodzie, dopóki jej zasady nie utworz bazy walczcego ruchu, zdolnego utrzyma si w ramach partii do czasu, a dzialanie zostanie ukoronowane sukcesem, a dogmaty partii stan si nowymi, podstawowymi prawami pastwa obowizujcymi cale spoleczestwo. Powszechny stosunek do politycznych prdów jest u nas dzisiaj oparty zwykle na wyobraeniach, e atrybutami pastwa powinna by twórcza i cywilizujca moc, pastwo nie odgrywa roli w kwestiach dotyczcych rasy, ale jest wynikiem potrzeb ekonomicznych, a w najlepszym przypadku, naturalnym rezultatem dziala politycznych. Konkludujc - te podstawowe zasady prowadz nie tylko do falszywego przedstawienia kwestii rasowych, ale równie do braku oznaczenia ich indywidualnych charakterystycznych wartoci. Przeczc rónicy midzy rasami przejawiajcej si w zdolnoci do rozwijania kultury, rozszerzamy ten wielki bld na ksztaltowanie sdów dotyczcych podstaw jednostki ludzkiej. Z zaloenia, e wszystkie rasy s równe pod wzgldem charakteru, bdzie wynika podobna droga rozwoju poszczególnych narodów czy te jednostek. Tak oto midzynarodowy marksizm jest jedynie ogólnym pogldem na wiat - który obowizywal od dawna - przetworzonym przez yda Karola Marksa w form sprecyzowanych wyzna politycznego credo. Brak fundamentów tego troch trujcego procesu ju w ogólnym dzialaniu czyni niemoliwym nadzwyczajny sukces polityczny tej doktryny. Karol Marks byl w rzeczywistoci po prostu jednym z milionów, któremu udalo si rozpozna nieomylnym okiem proroka w trzsawisku skorumpowanego wiata niezbdn trucizn i wyekstrahowal j z magiczn zrcznoci w skoncentrowanej formie, aeby spowodowa szybsz destrukcj niepodleglych bytów wolnych narodów wiata. A wszystko po to, aeby sluy swojej wlasnej rasie. Na tej drodze doktryna marksistowska jest intelektualnym skrótem dzisiejszych ogólnowiatowych pogldów. W tej czci wiatowej kultury i cywilizacji s nie dajce si rozwikla problemy, zwizane z obecnoci aryjskiego elementu. Jeli on wyginie albo zmniejszy sw liczebno, czarna maska okresu upadku kultury znowu spadnie na glob.

Dla kadego, kto patrzy na wiat okiem nacjonalisty, kada wyrwa w istnieniu cywilizacji ludzkiej, powodowana przez zniszczenie rasy, która j podtrzymuje, bdzie si wydawa w tym wietle przeklt zbrodni. Ktokolwiek mie kla swoj rk na najszlachetniejsz podobizn Boga, grzeszy przeciwko laskawemu Stwórcy tego cudu i zasluguje na wypdzenie z raju. Mamy wszyscy wiadomo, e w dalekiej przyszloci rodzaj ludzki bdzie mial do czynienia z problemami, którym bdzie musial stawi czola i uczyni to najszlachetniejsza rasa wysunita na przywódc wiata i popierana przez sily calego globu. Organizacja polityki wiatowej moe da wyniki tylko przez dokladne, wyrane, publiczne wypowiedzi; zasady polityczne partii, która jest w okresie formowania si, s dla niej tym, czym dogmaty dla religii. Dlatego polityka narodowa musi mie jaki instrument, który umoliwi nam obron przed takimi silami - jak wlanie jest teraz partia marksistowska, otwierajca drog do internacjonalizmu. To jest cel, do którego dy NSDAP. Spostrzeglem wic, e moim specjalnym zadaniem jest wycign glówne pojcia z masy nieuksztaltowanego materialu uniwersalnej wiatowej teorii i przeksztalci je w mniej czy bardziej dogmatyczne formy, które jasno sformulowane powinny by rodzajem solidnego polczenia tych wszystkich, którzy je wspieraj. Innymi slowy, NSDAP podejmuje si zaadaptowa istotne zasady uniwersalnej, narodowej, wiatowej teorii. I majc naleyty wzgld na praktyczne moliwoci czas, poda czynnika ludzkiego i jego slaboci - formulowa z nich jakie polityczne credo, które powinno w najbliszym czasie by wstpnym warunkiem ostatecznego triumfu wiatowej teorii, kiedy takie wlanie metody umoliwi silne zwizanie organizacyjne wielkich mas ludzkich.

ROZDZIAL II Pastwo

Ju w latach 1920-1921 wiat buruazyjny, który potpial nasz stosunek do pastwa, oskaryl nasz mlody ruch. Z tego powodu partie polityczne wszelkiego rodzaju uznaly, e trzeba przy pomocy wszystkich moliwych rodków zniszczy mlodego, klopotliwego obroc wiatopogldu. Oni rozmylnie zapomnieli o tym, e wiat buruazyjny reprezentuje pogld, i pastwo nie jest jednolitym cialem, a wic nie ma i by nie moe logicznej definicji tego slowa. W dodatku w naszych wyszych szkolach pastwowych nauczyciele, wykladowcy prawa pastwowego, musz znajdowa uzasadnienie dla mniej lub wicej szczliwego bytu pastwa, które im placi. Gorsza konstytucja pastwa, glupsza, bardziej napuszona i mniej zrozumiala - to okrelenia powstale z takiej wlanie przyczyny. Jak na przyklad mógl profesor wyszej uczelni napisa kiedy o znaczeniu i celu pastwa w kraju, którego byt pastwowy jest najgorsz potwornoci XX wieku? Naprawd trudne zadanie! Mona wyróni wród nich trzy grupy: Do pierwszej grupy mona zaliczy tych, którzy widz pastwo jako wicej czy mniej dobrowolny zbiór ludzi pod administracj rzdu. Dla nich istnienie pastwa stanowi wylcznie danie jego nienaruszalnoci. Na poparcie tej szalonej koncepcji ludzkiego umyslu wyraaj podziw dla tak zwanego "pastwowego autorytetu". To nie pastwo ma sluy ludziom, ale ludzie maj oddawa cze autorytetowi pastwa, który przybiera ostatecznie form ducha biurokracji.

Druga grupa nie uwaa, aby autorytet pastwa byl wylcznym i jedynym celem pastwa, ale liczy si tu jeszcze dobro poddanych. Rozwaanie "wolnoci" niewlaciwie rozumiane przez wikszo wchodzi w sklad tej koncepcji pastwa. Sam fakt, e istnieje rzd, nie jest wystarczajcym powodem, by otacza go najwysz czci, ale musi zda egzamin pod wzgldem praktycznym. Najwicej zwolenników tego pogldu jest wród naszego, niemieckiego mieszczastwa, a szczególnie wród liberalnych demokratów. Trzecia grupa jest liczebnie najslabsza. Postrzega ona pastwo jako rodek realizacji bardzo niejasno wyobraonych tendencji polityki sily przez zjednoczony naród, mówicy tym samym jzykiem. Naprawd mógl niepokoi sposób, w jaki ludzie, wyraajc przez ostatnie sto lat swoje pogldy - wikszo z nich w dobrej wierze - uywali slowa "germanizacja". Pamitam, jak w mojej mlodoci to slowo prowadzilo do zaskakujco bldnych koncepcji. W pangermaskich krgach sugerowano, e z pomoc rzdu mona pomylnie dokona germanizacji slowiaskiej ludnoci Austrii. Trudno sobie wyobrazi, e ktokolwiek mógl myle, e z Murzyna albo Chiczyka mona zrobi Niemca, tylko dlatego, e nauczyl si jzyka niemieckiego i moe mówi nim przez reszt swego ycia oraz glosowa na jakie niemieckie partie polityczne. Ten proces oznacza pocztek mieszania naszej rasy i w naszym przypadku nie germanizacj, ale niszczenie niemieckiego elementu. Poniewa narodowo, a raczej rasa nie jest spraw jzyka, ale krwi, mona by bylo prowadzi dyskusj o germanizacji, gdyby ten proces mógl spowodowa wymian krwi. Jest to jednak niemoliwe. To musialoby si odby przez zmieszanie krwi, co oznaczaloby obnienie poziomu wyszej rasy. Historia pokazuje, e miala miejsce germanizacja "ziemi", dokonana przez naszych przodków mieczem, która przyniosla korzyci, poniewa to byla kolonizacja dokonana dziki rolnictwu. Zawsze, kiedy obc krew wprowadzano do ciala naszego narodu, nieszczliwym skutkiem tego faktu byla utrata naszego narodowego charakteru. Glówn zasad, któr musimy zauway, jest to, e pastwo nie jest celem, ale rodkiem. Jest podstaw, na której opiera si kultura, ale ono nie dalo jej pocztku. To raczej obecno rasy wyposaonej w moliwoci cywilizacyjne wytworzyla j. Moglyby by setki modeli pastwa na wiecie, ale jeeli skoczyloby si aryjskie podtrzymywanie kultury, nie istnialaby ona obecnie na intelektualnym poziomie najwikszych narodów. Moemy i nawet dalej i powiedzie, e fakt, i ludzie ksztaltuj pastwa, nie eliminuje moliwoci zaniku ludzkiej rasy, zakladajc, e wiksze intelektualnie zdolnoci i moliwoci przystosowania zaczynaj gubi. Std koniecznym warunkiem dla stworzenia lepszej natury ludzkiej nie jest pastwo, ale rasa, która posiada w tym celu niezbdne wlasnoci. Narody czy jeszcze lepiej rasy, posiadajce kulturalne i twórcze talenty, maj te podane, ukryte zalety, choby nawet zewntrzne okolicznoci, niekorzystne w danym momencie, wstrzymywaly ich rozwój. Dlatego jest oburzajcym przedstawianie Niemców w erze przedchrystusowej jako pozbawionych kultury barbarzyców. Nigdy nimi nie byli. Surowy klimat pólnocnej ojczyzny zmuszal ich do ycia w warunkach, które stawaly na drodze rozwoju ich twórczych zdolnoci. Jeeli nie bylo tam adnego klasycznego, antycznego wiata i gdy przybywal on do laskawszych, poludniowych krajów, spotykal si z technicznymi urzdzeniami stworzonymi dziki wykorzystaniu dla swoich celów niszych ras i zdolnoci tworzenia kultury, które w nich drzemaly i umoliwily stworzenie kwitncego i tak wspanialego wiata, jak w rzeczywistoci mialo to miejsce w przypadku Greków. Dopiero kiedy naród jest zdrowy we wszystkich czciach, na ciele i duszy, wtedy rado z przynalenoci do niego moe odpowiednio wzrosn do tego wznioslego uczucia, które my nazywamy narodow dum. Ale ta wzniosla duma pojawi si tylko w czlowieku, który zna wielko swojego narodu. Obawa przed szowinizmem, która jest odczuwana w naszych czasach, jest oznak jego bezsilnoci. Ten wiat niewtpliwie przechodzi okres

wielkich zmian. Pytanie, czy wynik bdzie dobry dla ludnoci aryjskiej, czy przyniesie on korzyci niemiertelnemu ydowi? Dlatego zadaniem narodowego pastwa bdzie zachowanie rasy i dostosowanie jej do spelnienia kocowych i najwikszych decyzji na tym globie przez odpowiednie wyksztalcenie swojej mlodziey. Naród, który bdzie pierwszy na tym polu, osignie zwycistwo. Z punktu widzenia rasy wyksztalcenie powinno by zakoczone slub w armii. Wlanie dla zwyklych Niemców okres sluby wojskowej powinien by zakoczeniem normalnej edukacji. Chocia bdzie si przyklada wielk wag do cielesnego i umyslowego szkolenia w narodowym pastwie, wybór najlepszych jednostek bdzie bardzo wany. Jest to traktowane dzisiaj bardzo przypadkowo. Stalo si regul, e dzieci rodziców lepszej klasy w dobrych okolicznociach uwaa si za nadajce si do wyszego szkolenia. Kwestia talentu odgrywa podrzdn rol. Ocena talentu moe by tylko wzgldna. Syn farmera moe mie daleko wikszy talent ni syn tych rodziców, którzy od wielu pokole maj za sob wysok pozycj. chocia ich dziecko ustpuje talentem dziecku zwyklego obywatela. Nie ma to adnego zwizku z mniejszym czy wikszym talentem, ale jest zakorzenione w zasadniczo wikszym bogactwie wrae otrzymanych przez dziecko jako rezultat jego bardziej wszechstronnego wyksztalcenia i bardziej zrónicowanego rodowiska jego ycia. Wiedza uzyskana przez wtlaczanie nie wytworzy twórczych jakoci, ale tylko te, które s inspirowane przez talent. Jednake nikt w Niemczech nie przyklada do tego obecnie adnej wagi. Tylko krzyczca potrzeba moe to ujawni. Oto jest nastpne edukacyjne zadanie dla narodowego pastwa. Jego obowizkiem nie jest ograniczenie decydujcego wplywu znajdujcego si w rkach panujcej obecnie klasy spolecznej, ale wyselekcjonowanie najbardziej kompetentnych umyslów z calej masy narodu i awansowanie ich na miejsce ich dostojestwa. Obowizkiem pastwa jest przekaza pewn okrelon edukacj w narodowej szkole przecitnemu dziecku, jednak musi ono take dysponowa talentem, z którego czerpa bdzie rado. Pastwo powinno uznawa za swój najwyszy obowizek otwieranie drzwi pastwowych instytucji dla wyszego wyksztalcenia bez wzgldu na to, jakiego rodzaju talent pojawi si w danej klasie. Jest jeszcze inny powód, dla którego pastwo powinno zwraca uwag na t spraw. W Niemczech szczególnie inteligencka klasa jest tak mocno zamknita w sobie i oddzielona od reszty wiata, e nie ma powiza yciowych z niszymi od niej klasami. To rodzi dwa chorobliwe skutki: po pierwsze ta klasa nie ma adnego zrozumienia i sympatii u ludzi. Zbyt dlugo byla odcita od wszystkich powiza z nimi, aby mogla posiada konieczne, psychologiczne zrozumienie u ludzi. Byla dla nich obca. Po drugie - tej wyszej klasie brakuje podstawowej sily woli, która jest zawsze slabsza poród inteligencji ni w prymitywnych masach. Bóg wie, e my, Niemcy, nigdy nie zawiedlimy w dziedzinie wiedzy, ale zawiedlimy jako naród najwicej, jeeli chodzi o sil woli i determinacj. Im wikszymi intelektualistami byli nasi mowie stanu, tym slabsza okazywala si wikszo z nich w realnych osigniciach. Bylo nasz narodow, smutn dol, e musielimy walczy o ycie ojczyzny pod przewodnictwem kanclerza, który byl filozofujcym cherlakiem. Jeeli bylibymy prowadzeni przez jakiego krzepkiego mczyzn z ludu, zamiast Bretchmana Hollwega, grenadiera - nasza heroiczna krew nie bylaby przelana na próno. Ponadto przesadnie intelektualne cechy materialu, z którego nasi przywódcy zostali uksztaltowani, zapewnily najlepszych moliwych sprzymierzeców dla tych lajdaków z listopada. Rzymski kociól katolicki daje przyklad, dziki któremu mona si duo nauczy. Celibat obowizujcy jego kaplanów zmusza go do przycigania przyszlych pokole do kaplastwa nie ze swoich wlasnych szeregów, ale z mas ludzkich. Wikszo ludzi jest niewiadoma tej szczególnej roli celibatu. Jest on podwalin ywotnej sily i wynikiem instynktu samozachowawczego tej starej instytucji. Bdzie obowizkiem narodowego pastwa w jego edukacyjnych moliwociach zajcie si ciglym odnawianiem inteligenckiej klasy przez wie krew z dolów. Obowizkiem cicym na pastwie jest wybieranie z ogromn trosk i dokladnoci ze wszystkich nacjonalistów, z calego materialu ludzkiego " ludzi dysponujcych oczywistym, naturalnym talentem i wcielanie ich do sluby pastwowej.

W naszym wiecie, takim jakim jest on obecnie, nie wydaje si to moliwe. Cala ta praca ma podwójne znaczenie, czysto moralne i idealistyczne. Jej materialna warto polega na znaczeniu wykonanej pracy, mierzonej nie przez materialny aspekt, ale przez jej podstawow potrzeb, gdzie - idealnie rzecz ujmujc - istnieje równo od momentu, gdy kada jednostka w swojej sferze, cokolwiek by to nie bylo, mobilizuje si sama, aby zrobi wszystko, co jest w jej mocy. Ocena wartoci mczyzny musi zalee od sposobu, w jaki wykonuje zadanie powierzone mu przez spoleczestwo. Dla jednostki praca jest tylko rodkiem, a nie celem jej egzystencji. Musi ona raczej kontynuowa formowanie i doskonalenie siebie jako mczyzny, ale jest to moliwe tylko w ramach kultury, w której ona uczestniczy i która musi mie zawsze swoje podwaliny w pastwie. Obecny czas pracuje na swój wlasny upadek wprowadza powszechne prawo glosowania, mówi o rónych prawach i nie moe poda adnego powodu dla takiego mylenia. W jego oczach materialne profity s wyrazem wartoci czlowieka, w ten sposób przekrela podstaw najszlachetniejszej równoci, która by mogla istnie. Równo nigdy nie opiera si i nie moe si opiera na samych osigniciach czlowieka, ale mona zaloy, e kady czlowiek wypelnia swoje specjalne zobowizania. Tylko to moe odsun na bok szans, kiedy ocenia si warto czlowieka i kady czlowiek odczuwa swoje znaczenie. Prawdopodobne, e zloto stalo si jedyn dominujc sil w obecnym yciu; jednak przyjdzie czas, kiedy ludzie ugn si przed wikszymi bogami. Dzisiaj jest duo takich, którzy zawdziczaj sw egzystencj pragnieniu posiadania dóbr, ale niewielu jest wlczonych w to posiadanie. Jednym z zada naszego ruchu jest wykorzystanie perspektywy czasu, w której da si jednostce to, czego ona potrzebuje do ycia, ale take utrzymanie zasady, e czlowiek nie yje tylko dla dóbr materialnych. Znajdzie to wyraz w mdrym stopniowaniu zarobków, tak aby umoliwilo to kademu robotnikowi by pewnym jutra. To powinno by moliwe na wiecie, gdzie setki tysicy mczyzn zwizanych tylko przykazaniami kociola ochotniczo poddaje si celibatowi. Jeeli pokolenie cierpi na slaboci, o których wiadomo i do których si przyznaje, i jeeli ono zadowala si - jak to ma miejsce dzisiaj w naszym buruazyjnym wiecie - tylko deklaracj, e nic nie moe by zrobione w tej sprawie, to takie spoleczestwo jest skazane na upadek. Nie, my wszyscy musimy odrzuci poddanie si temu rozczarowaniu. Nasza obecna buruazja jest teraz zbyt chora i niezdolna do dokonania wielkiego zadania dla ludzkoci. Ona jest chora - w mojej opinii - nie od rozmylnego zepsucia, ale od olbrzymiej indolencji i od wszystkiego, co z niej wyplywa. Ju dawno kluby polityczne, które skupily si pod pospolit nazw partii buruazyjnych - nie byly niczym innym, jak tylko towarzystwami reprezentujcymi pewne odrbne klasy i zawody i poza chronieniem samolubnych interesów, jak tylko to potrafi, nie maj nic wzniolejszego do roboty. Oczywistym jest, e bractwo polityków buruazyjnych, tak jak nasze, dostosowane jest tylko do walki; szczególnie, gdy druga strona nie sklada si z ostronych sklepikarzy, ale z proletariackich mas, burzliwie powstalych i calkowicie zdeterminowanych. Obowizkiem pastwa jest przemieni mlod latorol w wartociowy instrument dla póniejszego powikszenia rasy. Majc to na wzgldzie pastwo narodowe musi tak kierowa swoj prac edukacyjn, aby na pierwszym miejscu nie bylo wpompowywanie czystej , wiedzy, ale rozwijanie zdrowych cial. Potem przychodzi czas na rozwój zdolnoci umyslowych. Zawsze Zaczyna si od formowania charakteru, szczególnie rozwijania sily woli i determinacji polczonej z nauczaniem przyjmowania odpowiedzialnoci z radoci i dopiero na kocu przychodzi czas na przekazywanie czystej wiedzy. Pastwo narodowe musi opiera si na zaloeniu, e czlowiek o rednim wyksztalceniu, ale zdrowy cialem, o silnym charakterze, wypelniony radosn pewnoci siebie i sil woli jest wiksz wartoci dla spoleczestwa ni wysoko wyksztalcony cherlak. Dlatego rozwijanie ciala w narodowym pastwie nie jest spraw jednostki, nawet nie jest spraw dotyczc tylko rodziców, która jest drugo lub nawet trzeciorzdnym obiektem zainteresowania spoleczestwa, ale jest nakazem zwizanym z utrzymaniem rasy, któr

pastwo ma broni i chroni. Pastwo musi tak rozklada swoj prac edukacyjn, eby mlode ciala byly ksztaltowane we wczesnym dziecistwie i otrzymywaly konieczn hardo potrzebn w póniejszym yciu. Musi si ono w szczególnoci troszczy o to, aby nie dorastaly pokolenia pozostajce w domach. Szkoly w narodowym pastwie powinny pozostawia wicej czasu na wiczenia cielesne. Nie powinno by dnia, w którym chlopiec nie mialby przynajmniej jednogodzinnego wiczenia cielesnego, zarówno rano, jak i po poludniu, w grach i gimnastyce. W szczególnoci nie powinien by pomijany boks, który wielu "nacjonalistów" uwaa za brutalny i bezwartociowy. To niewiarygodne, jak falszywe pojcia s rozpowszechniane o nim pomidzy wyksztalconymi ludmi. Oni uwaaj za naturalne i godne honoru, aby mlody czlowiek nauczyl si walczy i walczyl w pojedynkach, ale eby boksowa si z brutalnoci? Dlaczego? Nie ma takiego sportu, który bardziej pobudza ducha ataku ni boks. Wymaga on blyskawicznej decyzji, utwardza i czyni gitkim cialo. Dla dwóch mlodych chlopców nie jest bardziej brutalne zalatwianie sporu piciami ni wypolerowan tam stali. Jeeli cala nasza inteligencja nie bylaby wylcznie wytrenowana w wysokoklasowym zachowaniu i zamiast tego nauczylaby si dokladnie boksowa, nie byloby niemieckiej rewolucji tyranów, dezerterów i poddanych. To bylo moliwe tylko dlatego, e nasz system wyszego wyksztalcenia nie produkuje mczyzn, ale urzdników, inynierów, prawników i - aby podtrzyma t intelektualn ywotno - profesorów. Nasze intelektualne kierownictwo zawsze uzyskiwalo wspaniale rezultaty, ale ksztaltowanie naszej sily woli bylo poniej krytyki. Nasz naród niemiecki, który teraz znajduje si w stanie zalamania, przez kadego kopany, potrzebuje sugestywnej sily wytworzonej przez pewno siebie. Ta pewno siebie musi by wyksztalcona w mlodszych czlonkach narodu, poczwszy od dziecistwa. Cala edukacja i wiczenia musz by skierowane tak, aby wpoi im przekonanie, e przewyszaj innych. Przez sil cielesn i zrczno mlodzie musi odzyska wiar w niezwyciono swego narodu. To, co kiedy prowadzilo niemieckie zastpy do zwycistwa, bylo sum pewnoci, któr kada jednostka czula w sobie, a wszyscy czuli j w swoich przywódcach. Istnieje przekonanie, e wolno moe by jeszcze raz osignita. Ale to przekonanie moe by tylko kocowym produktem uczucia, odczuwanym przez miliony jednostek. Niech nikt nie popelnia w zwizku z tym bldu: tak jak olbrzymi byl upadek naszego narodu, tak rozlegly musi by wysilek, aby pewnego dnia zakoczy ten nieszczliwy stan. Tylko przez ogromny wplyw narodowej sily woli, wolno i namitne powicenie moemy odtworzy to, co zaginlo w nas. Obowizkiem narodowego pastwa jest ksztaltowanie sprawnoci cielesnej nie tylko w czasie urzdowych lat szkolnych, ale take po skoczeniu szkoly musi pilnowa ono tego tak dlugo, jak dlugo mlody mczyzna rozwija si fizycznie, a wtedy rozwój ten okae si blogoslawiestwem dla niego. Glupio jest myle, e prawo pastwa do nadzorowania swoich mlodych obywateli koczy si nagle z ukoczeniem przez nich szkoly, a potem powtórnie zaczyna, kiedy rozpoczynaj slub wojskow. Prawo to jest obowizkiem jednakowo równym we wszystkich okresach. Armia take nie moe jedynie uczy mczyzny, jak ma maszerowa i sta na baczno, ale musi funkcjonowa jako kocowa i najwysza szkola narodowego ksztalcenia. Mlody rekrut musi oczywicie nauczy si poslugiwania broni, ale w tym samym czasie musi on take kontynuowa swoje szkolenie potrzebne w przyszlym yciu. Ta szkola przeksztalci chlopca w mczyzn; nie tylko nauczy si posluszestwa, ale bdzie szkolony z myl o dowodzeniu kiedy w przyszloci. Nauczy si by cichy nie tylko wtedy, kiedy jest karcony, ale take znosi niesprawiedliwo w ciszy, jeeli bdzie taka potrzeba. Umocniony przekonaniem o wlasnej sile, wypelniony "duchem ciala", którego bdzie odczuwal wspólnie z innymi, chlopiec uzyska przekonanie, e jego naród jest niezwyciony. Kiedy skoczy si jego sluba wojskowa, musi by w stanie wykaza si dwoma wiadectwami: dokumentem stwierdzajcym, e jest prawnym obywatelem pastwa, umoliwiajcym mu uczestnictwo w sprawach publicznych, i wiadectwem zdrowia, wykazujcym, e jest gotów do zawarcia malestwa.

W przypadku wyksztalcenia kobiety glówny nacisk powinien by poloony na wiczenia cielesne, nastpnie na rozwój charakteru i na kocu - intelektu. Ale absolutnym celem wyksztalcenia kobiety musi by przygotowanie jej do roli matki. Jak rzadko podczas wojny slyszano skargi na to, e tylko nieliczni ludzie byli w stanie utrzyma jzyk za zbami i dlatego tak trudno bylo dochowa wanych tajemnic przed nieprzyjacielem. Ale rozwa sam, czy wyksztalcenie niemieckie przed wojn kiedykolwiek uwaalo milczenie za cech msk? Nie, istniejcy wówczas system szkolny uwaal je za spraw blah. Ale ta blaha sprawa kosztuje pastwo niewyobraalne miliony w wydatkach prawnych, poniewa dziewidziesit procent przypadków znieslawienia i im podobnych powstaje po prostu z nieumiejtnoci utrzymania milczenia. Nasz handel narodowy nieustannie cierpi z powodu ujawniania tajemnic wytwórców, bdcych wynikiem nieuwagi i kade tajne przygotowania do obrony kraju s iluzoryczne, poniewa ludzie nie nauczyli si trzyma jzyka za zbami i nigdy nie potrafi dochowa tajemnicy. Na wojnie ta pasja plotkowania moe kosztowa przegrane bitwy i by podstawow przyczyn zlego zakoczenia wojny. Trzeba zdawa sobie spraw z tego, e nie mona nauczy doroslego mczyzny tego, czego nie wyksztalcono w mlodoci. Nie istnieje dzisiaj w naszych szkolach wiadomy rozwój wzniolejszych jakoci. Od tej chwili problem ten trzeba rozwaa w calkowicie innym wietle. Godno zaufania, gotowo do powicenia siebie, milczenie s cnotami, których potrzebuje wielki naród, a nauczanie ich w naszych szkolach jest waniejsze od ogromu materialu naukowego, który wypelnia program szkolny. Dlatego praca edukacyjna w pastwie narodowym musi kla duy nacisk na formowanie charakteru, krok po kroku z ksztaltowaniem ciala. Wiele moralnych wad przylegajcych teraz do ciala narodu mogloby by przez konsekwentne szkolenie w duej mierze zlagodzone, jeeli nawet nie calkowicie wykorzenione. Ludzie czsto si skaryli, e przez listopad i grudzie 1918 roku spotykaly ich niepowodzenia na kadym kroku i e od monarchy w dól do ostatniego dowódcy dywizyjnego, nikt nie mógl zdoby si na odwag, aby podj jakkolwiek niezalen decyzj. Ten okropny fakt jest przeklestwem naszego ksztalcenia i wówczas, w tej bolesnej katastrofie, pojawilo si na szerok skal to, co bylo zwykle obecne w mniejszych sprawach. Wlanie ten brak sily woli, a nie brak materialu wojennego, sprawia, e dzisiaj jestemy niezdolni do powanego oporu. Ley to glboko w naszym narodzie i powstrzymuje nas przed podejmowaniem decyzji polczonej z ryzykiem, tak jak gdyby wielko w dzialaniu nie skladala si z popisów mialoci. Powiodlo si niemieckiemu generalowi, który nie zdajc sobie z tego sprawy, odkryl klasyczn formul dla tej miernej potrzeby decyzji - powiedzial on: "Ja nigdy nie dzialam, dopóki nie mog liczy na pidziesit jeden procent sukcesu ". Te pidziesit jeden procent stanowi podsumowanie tragedii niemieckiej klski. Obecny terror braku odpowiedzialnoci jest wlanie w tym zawarty. Wina ley w wyksztalceniu mlodych. Przenika cale publiczne ycie i znajduje swoje oparcie w instytucji rzdu parlamentarnego. Narodowe pastwo musi w przyszloci zwraca baczn uwag na ksztaltowanie sily woli i decyzji, musi zaszczepi w sercach mlodych, poczwszy od dziecistwa, rado z odpowiedzialnoci i odwag przyznawania si otwarcie do win. Przekazywanie wiedzy, które dzisiaj stanowi cale wyksztalcenie pastwowe, moe by zaadaptowane przez narodowe pastwo z pewnymi zmianami, które mog by rozwaane wedlug trzech kategorii. Na pierwszym miejscu trzeba przyj, e mlodzieczy umysl nie moe by obciony przedmiotami, których w dziewidziesiciu procentach nie potrzebuje i z tego powodu zapomina. Wemy przyklad zwyklego urzdnika pastwowego, który ukoczyl gimnazjum (publiczn szkol dzienn) lub szkol matematycznoprzyrodnicz, majcego trzydzieci sze, czterdzieci lat. Jak niewiele on zachowal z tego wszystkiego, co w niego wtloczono! System nauczania, który tu ogólnie wskazuj, bdzie calkowicie wystarczajcy dla wikszoci mlodych ludzi; pozostali, którym potrzebna bdzie znajomo jzyka, mog studiowa calkowicie wedlug wlasnego wyboru. On take zapewni podczas szkolnego dnia czas na wiczenia cielesne i na - wskazane ju wczeniej przeze mnie - zwikszone potrzeby pod innymi wzgldami.

Szczególnie rozwaone musz by zmiany w metodach nauczania historii. W dziewidziesiciu dziewiciu przypadkach na sto wyniki obecnego systemu s godne ubolewania. Kilka dat i nazwisk s wszystkim, co pozostaje, podczas gdy szerokie, jasne tematy s calkowicie nieobecne w szkole. Zasadnicze tematy, które naprawd maj znaczenie, nigdy nie s nauczane, odkrycie wewntrznego znaczenia potoku dat i kolejnoci wydarze pozostawia si mniej lub wicej utalentowanemu geniuszowi jednostki. Ograniczenie materialu w nauczaniu historii musi zosta rozwaone. Historii nie studiuje si zwykle po to, aby odkry, co si wydarzylo, ale po to, aby mogla ona dawa wskazówki na przyszlo i pomagala w kontynuowaniu egzystencji naszego wlasnego narodu. Nie powinna by oderwana od studiowania staroytnoci. Historia rzymska, wlaciwie ujta wedlug odpowiednich zasad, moe by uwaana za najlepsz instrukcj nie tylko na teraz, ale dla wszystkich okresów. Obowizkiem narodowego pastwa jest dopilnowanie, eby w kocu napisano histori wiata, w której kwestia rasy zajmuje dominujc pozycj. Niewielkie sprawozdanie, przeprowadzone przez nasze dzisiejsze szkolnictwo, szczególnie w szkolach rednich, dotyczce zawodów wykonywanych w póniejszym yciu, najlepiej udowadnia fakt, e mczyni po ukoczeniu trzech calkiem rónych szkól mog wykonywa ten sam zawód. Liczy si tylko ogólne wyksztalcenie, a nie wtlaczanie wyspecjalizowanej wiedzy. Ale przypadki wymagajce takiej wiedzy nie mog by uwzgldniane w programie nauczania szkól rednich jak to ma miejsce dzisiaj. Narodowe pastwo nie moe traci czasu na usuwanie takich niedoskonaloci. Drug zmian, której wymaga nasz system szkolny, jest wprowadzenie ostrego podzialu pomidzy ogólnym a wyspecjalizowanym szkoleniem technicznym. Poniewa to drugie grozi coraz wikszym popadaniem w slub mamony, wyksztalcenie ogólne, przynajmniej w swoim idealnym zaloeniu, musi dziala jako przeciwwaga dla niego. Musimy trzyma si zasady, e przemysl, nauka techniczna i handel mog si rozwija tylko tak dlugo, jak dlugo narodowa spoleczno ze wznioslymi idealami stwarza odpowiednie warunki. Przez to rozumie si nie materialne samolubstwo, ale gotowo do powice i rado z wyrzeczenia si. Dzisiaj nie ma jasnej definicji pastwa jako koncepcji; nic nie pozostalo do nauczenia poza lokalnym patriotyzmem. W starych Niemczech przybieralo to glów, nie form cokolwiek niejasnej gloryfikacji chwilowych potentatów, których znaczna cz nie przyczynila si do adnej wartociowej oceny wielkoci naszego narodu, uwaajc to od samego pocztku za niemoliwe. Rezultat byl taki, e nasi ludzie jako naród otrzymali bardzo niedoskonal koncepcj niemieckiej historii. Pominito w niej najwaniejsze zagadnienia. Jest wic oczywiste, e aden czlowiek nie mógl nigdy zdoby si na rzeczywisty entuzjazm do narodu. Nikt nie wiedzial, jak uczniom zaprezentowa jako wspanialych bohaterów znaczcych ludzi dla naszego narodu, jak skupi na nich powszechn uwag i stworzy w ten sposób trwaly sentyment. Odkd rewolucja weszla do Niemiec, a monarchistyczny patriotyzm zaniknl sam, nauczanie historii sprowadzono do jednego celu, a mianowicie - do zwyklego przekazywania wiedzy. Obecne pastwo nie ma adnego poytku z narodowego entuzjazmu i nigdy nie osignie tego, co chce. Istnieje niewielka szansa w trwalej, przeciwstawiajcej si sile. Dlatego nie moe by wtpliwoci, e Niemcy nie utrzymalyby si nigdy na polu bitwy przez cztery i pól roku, gdyby ich motto brzmialo: "za republik". Ta republika jest popularna w pozostalej czci wiata. Slaby mczyzna jest bardziej lubiany przez tych, którzy go wykorzystuj, ni mczyzna o szorstkich manierach. Rzeczywicie sympatia wroga do tej formy pastwa stanowi jego najbardziej niszczc krytyk. Podobala im si Republika Niemiecka i pozwalali si jej rozwija, poniewa nie mogli znale lepszego sprzymierzeca w ujarzmieniu naszego narodu. Narodowe pastwo musi walczy o swoje ycie. Propozycje Dawesa nie pomog mu obroni si samemu. "' Dla swojej egzystencji i samoobrony bdzie wymagalo wlanie tego,

co ludzie uwaaj za niepotrzebne. Im bardziej doskonale i wartociowe jest narodowe pastwo w formie i w istocie, tym wiksz uraz bd czuli do niego oponenci i tym bardziej przeciwstawiali si jemu. Wtedy jego najlepsz ochron bd mieszkacy, nawet lepsz ni uzbrojenie. Nie osloni go ciany fortecy, ale ywe ciany mczyzn i kobiet, pelne miloci do ojczyzny i fanatycznego, narodowego entuzjazmu. Trzecie zalecenie dotyczy naukowego nauczania. Narodowe pastwo bdzie traktowa nauk jako rodek slucy zwikszeniu narodowej dumy. Nie tylko wiatowa historia, ale take historia cywilizacji musi by nauczana pod tym ktem. Wynalazc powinno uwaa si za wielkiego czlowieka. Podziw dla kadego wielkiego czynu musi by polczony z dum, poniewa jego szczliwy twórca jest czlonkiem naszego narodu. Musimy najwikszych ludzi wydoby z masy wielkich nazwisk historii niemieckiej i przedstawi ich mlodziey w tak imponujcy sposób, eby mogli si sta filarami niewzruszonego, nacjonalistycznego pastwa. Nie ma takich rzeczy jak nacjonalizm wyróniajcy jak klas. By dumnym ze swojego narodu mona wtedy, jeeli nie ma klasy, która by zawstydzala; ale naród, którego polowa jest w biedzie, wyczerpany trosk czy rzeczywicie skorumpowany, przedstawia tak zly obraz, e nikt nie moe czu si z niego dumny.

ROZDZIAL III Obywatele pastwa

Instytucja, któr obecnie niewlaciwie nazywa si pastwem, zna tylko dwa rodzaje jednostek: obywateli pastwa i obcokrajowców. Obywatelami pastwa s wszyscy ci, którzy zarówno przez urodzenie, jak i naturalizacj korzystaj z praw obywatelstwa pastwa; obcokrajowcami s ci, którzy korzystaj z podobnych praw w innych pastwach. Obecnie te prawa s nabywane w pierwszym rzdzie przez fakt urodzenia si w obrbie granic pastwa. Rasa i narodowo nie odgrywaj tu adnej roli. Dziecko murzyskie, które kiedy ylo w protektoracie niemieckim, a teraz jest osiedlone w Niemczech, jest automatycznie obywatelem niemieckiego pastwa. Cala procedura uzyskiwania obywatelstwa pastwa nie róni si bardzo od uzyskiwania czlonkostwa klubu automobilowego. Wiem, e to nie bdzie mile przyjte, ale co bardziej szaleczego i mniej przemylanego ni nasze obecne prawa obywatelstwa pastwa trudno sobie wyobrazi. Jest jednak takie pastwo, w którym s widoczne slabe próby uporzdkowania tych spraw. Ja oczywicie nie mam na myli naszej Republiki Niemieckiej, ale Stany Zjednoczone Ameryki, gdzie próbuje si przynajmniej czciowo wlczy w te sprawy zdrowy rozsdek. Stany Zjednoczone odmawiaj pozwolenia imigracyjnego elementom, które s zle z punktu widzenia zdrowia i absolutnie zakazuj naturalizacji pewnych okrelonych ras. I w ten sposób stawiaj maly krok w kierunku pogldów, który nie róni si od koncepcji narodowego pastwa. Narodowe pastwo dzieli swoich mieszkaców na trzy klasy: obywateli pastwa, poddanych pastwa i obcokrajowców. W zasadzie urodzenie daje tylko status poddanego. Nie niesie ono z sob prawa do piastowania urzdów pastwowych ani do brania aktywnego udzialu w polityce, to znaczy glosowania w wyborach. W wypadku kadego poddanego pastwa rasa i narodowo musz by udowodnione. "Poddany" moe o kadym czasie przesta by poddanym i sta si obywatelem kraju odpowiadajcym jego narodowoci. Obcokrajowiec tym tylko róni si od "poddanego", e jest on poddanym w obcym pastwie. Mlody poddany narodowoci niemieckiej jest zobowizany podj edukacj szkoln, która jest dostpna dla kadego Niemca. Póniej musi on zgodzi si na podjcie wicze cielesnych wymaganych przez pastwo i w kocu wstpuje do armii. Szkolenie militarne jest uniwersalne. Po zakoczeniu sluby wojskowej zdrowy, mlody czlowiek z nienagannym rejestrem bdzie uroczycie obdarowany prawami obywatelstwa pastwa. Bdzie to najwaniejszy dokument w calym jego doczesnym yciu.

By obywatelem Rzeszy, nawet jeeli jest si tylko zamiataczem ulic, musi by uwaane za wikszy honor ni bycie królem w obcym kraju. Niemiecka dziewczyna jest "poddan pastwa", ale malestwo czyni j obywatelem. Jednak niemieckiej kobiecie zaangaowanej w business mog by równie przyznane prawa obywatelstwa.

ROZDZIAL IV Osobowo a koncepcja pastwa narodowego

Byloby szalestwem z naszej strony mierzy warto czlowieka ras, do której on naley i tym samym deklarowa wojn z marksistowskim aksjomatem: wszyscy ludzie s sobie równi, jeeli nie bylibymy przygotowani na doprowadzenie tej sprawy do koca. Kady, kto dzisiaj wierzy, e narodowosocjalistyczne pastwo powinno za pomoc czysto mechanicznych rodków i lepszej konstrukcji jego ekonomicznego ycia róni si od innych pastw przez lepszy kompromis pomidzy bogactwem a bied, przez rozszerzenie sterowania ekonomicznym procesem, przez sprawiedliwsze wynagradzanie czy te przez pozbywanie si zbyt duych rónic w placach - znalazlby si w impasie, poniewa nie ma dobrej koncepcji tego, co my rozumiemy przez obraz wiata. Metody opisane powyej nie oferuj trwalej nadziei i coraz rzadziej zapewniaj o wielkiej przyszloci. Naród, który kladzie ufno w reformie tak powierzchownej, nie zyska gwarancji jakiegokolwiek zwycistwa w ogólnej walce narodów. Ruch, który opiera swoj misj na takich kompromisach jak te, nie wprowadzi wielkich reform, poniewa jego dzialanie nigdy nie dotknie niczego poza powierzchni rzeczy. Pierwszym krokiem, który w sposób widoczny oddzielil ludzko od wiata zwierzcego, byl ten, który prowadzil do wynalazku. Pierwsze rodki w walce z reszt zwierzt godne ludzkiej miary wywodzily si niewtpliwie z potrzeby rzdzenia istot, które mialy specjalne zdolnoci. Nawet wtedy osobowo kierowala wyranie tworzeniem decyzji i osigni, które póniej przyjmowala cala ludzko jako rzeczy zrozumiale. Wiedza ludzka i jej sila, któr rozpatruj, nawet teraz jest podstaw calej strategii. Byla wytworem oryginalnego i zdeterminowanego umyslu i dopiero moe po uplywie tysicy lat zostala wszechstronnie przyjta za doskonal, naturaln rzecz. Czlowiek ukoronowal to pierwsze odkrycie drugim: nauczyl si midzy innymi, jak y w czasie, gdy jest si zaangaowanym w walk o ycie. I tak zaczla si dzialalno inwestycyjna, wlaciwa czlowiekowi, której rezultaty wszyscy widzimy dookola nas. Jest to rezultat mocy twórczej i indywidualnych moliwoci jednostki. Bylo to glboko fundamentalne w dzialalnoci twórczej czlowieka, który ma cigle jeszcze sil, aby wspina si wyej. Tym samym czym byly kiedy proste tricki pomagajce myliwym w lesie w ich walce o byt, s teraz wspaniale naukowe odkrycia pomagajce ludzkoci w walce o byt dzisiaj i wykuwajce bro do walk w przyszloci. Umiejtno rozwijania czystej teorii naukowej, której nie mona zmierzy, ale która jest konieczna dla calego dalszego materialnego odkrycia, jest znowu uwaana za wylczny wytwór jednostki.. Tlum nie dokonuje wynalazków, nie organizuje, nie myli... Robi to zawsze pojedynczy czlowiek, jednostka. Spoleczno ludzka uwaana jest za dobrze zorganizowan, jeeli popiera ona w kady moliwy sposób prac tych twórczych sil i zatrudnia je dla dobra ogólu. Organizacja musi by ucielenieniem wysilku, aby wielkie umysly wznie ponad tlum i podporzdkowa im go. Organizacja nie powinna powstrzymywa umyslów od wylaniania si z tlumów, a nawet wprost przeciwnie, przez swoje wiadome dzialania musi czyni to moliwym w najwikszym stopniu i pomaga im.

Trudna walka o ycie powoduje pojawienie si inteligencji. Administracja pastwa i sila narodu wlczone w sily obronne s zdominowane przez ide osobowoci i zwizany z tym autorytet oraz odpowiedzialno w stosunku do wysoko postawionej jednostki. Obecnie ycie polityczne samo odwrócilo si od tej naturalnej zasady. Podczas gdy cala ludzka cywilizacja jest wynikiem twórczej sily osobowoci. W spoleczestwie, jako caloci, a szczególnie midzy jego przywódcami, zasada godnoci grupy stanowi pretekst do zdobycia decydujcej wladzy i zaczyna stopniowo zatruwa cale ycie. Niszczce prace judaizmu w rónych warstwach spolecznych, aby podkopa wag osobowoci w narodach, które s ich gospodarzami i zastpi j wol tlumu, mog tylko na dole by przypisane trwalemu, wiecznemu wysilkowi. My teraz rozumiemy, e marksizm jest jawnie gloszon, ydowsk prób obalenia znaczenia osobowoci we wszystkich dziedzinach ludzkiego ycia i zastpienia jej przez masy jednostek. W polityce wyrazem tego jest forma parlamentarna rzdów, która wyrzdza tyle krzywdy: od najmniej szych rad parafialnych do sily sterujcej cal Rzesz. Marksizm nigdy nie byl zdolny poloy fundament pod kultur lub wytworzy ekonomiczny system, a ponadto nigdy rzeczywicie nie byl w opozycji pozwalajcej przetrwa istniejcemu systemowi zgodnie z jego wlasnymi zasadami. Po krótkim okresie czasu zostal zmuszony do odwrotu i przyznania slusznoci teorii znaczenia osobowoci; nawet w jego wlasnej organizacji nie moe zaprzeczy tej zasadzie. Narodowa teoria wiata musi przeto by calkowicie odróniana od teorii marksistowskiej; musi ona wierzy lepo rasie, a take uznawa znaczenie osobowoci i uczyni je filarami podtrzymujcymi cal jej budowl. S to jej podstawowe czynniki pojmowania wiata. Narodowe pastwo musi pracowa niestrudzenie nad uwolnieniem calego rzdu, szczególnie najwyszego, to znaczy politycznego kierownictwa od zasady sterowania przez wikszo, to jest od tlumu, tak aby zabezpieczy niekwestionowan wladz jednostki. Najlepsz form pastwa i konstytucji jest ta, która z wrodzon pewnoci rki podnosi najlepsze umysly spoleczestwa na pozycje kierownictwa i dominacji. To nie wikszo bdzie podejmowa decyzje, ale zwykle gremium skladajce si z odpowiedzialnych osób i slowo "rada" wróci do swego dawnego znaczenia. Kady bdzie mógl mie doradców, ale decyzje bd podejmowane przez jednego czlowieka. Narodowe pastwo nie ucierpi z tego powodu, e ludzie, którym wyksztalcenie i stanowisko nie dalo specjalnej wiedzy, bd zapraszani, aby doradza lub ocenia tematy szczególnej natury, na przyklad ekonomiczne. Dlatego pastwo podzieli swoje reprezentatywne cialo na mniejsze czci, na przyklad na polityczne komitety wlcznie z komitetami reprezentujcymi zawody i handel. Aby uzyska korzystn wspólprac midzy tymi dwoma instytucjami, ponad nimi funkcjonowal bdzie trwale wybrany senat. Ale ani senat, ani izba nie bd mialy mocy podejmowania decyzji; s one powolane do pracy, a nie do podejmowania decyzji. Indywidualni czlonkowie mog doradza, lecz nigdy decydowa. Jest to na razie przywilej zastrzeony dla odpowiedzialnego prezydenta. Co si tyczy moliwoci wprowadzania naszej wiedzy w praktyk, mog przypomnie moim czytelnikom, e ::: parlamentarna zasada podejmowania decyzji wikszoci glosów nie zawsze rzdzila ludzk ras, wprost przeciwnie - pojawiala si ona tylko podczas krótkich okresów historii, a te byly zawsze okresami upadku narodów i pastw. W kadym razie niech nikt sobie nie wyobraa, e powysze czysto teoretyczne rodki spowoduj tak zmian; rozumujc logicznie nie moe ona cofn si przed konstytucj pastwa i calym ustawodawstwem i oczywicie cale ycie obywatela powinno by ni przesycone. Taka rewolucja zdarzy si, a moe si zdarzy tylko przy pomocy ruchu powstalego w duchu tej idei i dlatego uznawanego za ojca nadchodzcego pastwa. W ten sposób narodowosocjalistyczny ruch musi dzisiaj sam identyfikowa si z t ide i stosowa j w praktyce swojej wlasnej organizacji, tak aby nie tylko byl zdolny skierowa pastwo na wlaciw drog, ale aby mial równie doskonaly material, gotowy do

objcia funkcji pastwowych.

ROZDZIAL V wiatopogld a organizacja

Narodowe pastwo, którego ogólny obraz próbowalem nakreli, nie powstanie przez zwykl znajomo potrzeb pastwa. Nie wystarczy wiedzie, jak powinno wyglda takie pastwo. Problem jego narodzin jest daleko trudniejszy. My nie moemy czeka, a obecne partie, które czerpi korzyci z aktualnego ksztaltu pastwa, zmieni swoje nastawienie z wlasnej inicjatywy. Nie jest to moliwie, poniewa ich prawdziwymi przywódcami s ydzi, i tylko ydzi. yd przeladuje swój obiekt nieprzerwanie swoim postpowaniem, w przeciwiestwie do niemieckiej buruazji i proletariuszy, którzy zsuwaj si ku zagladzie, zawdziczajc to glównie wlasnej indolencji, glupocie i bojaliwoci. yd jest wiadomy swego kocowego celu. Partia prowadzona przez niego nie ma innego wyboru, jak tylko walczy o jego interesy i nie ma .nic wspólnego z charakterem narodów aryjskich. Dlatego, jeeli mamy zrobi zamach, aby urzeczywistni ideal narodowego pastwa, musimy zignorowa sily kontrolujce teraz ycie publiczne i szuka innej sily zdeterminowanej i zdolnej do podjcia walki o ten ideal. Poniewa walka jest przed nami, naszym pierwszym zadaniem nie jest stworzenie nowej koncepcji pastwa, ale zniszczenie obecnej, ydowskiej koncepcji. Pierwsz broni nowej doktryny, zawierajcej nowe i wielkie zasady, chocia wielu jednostkom moe si to nie podoba, musi by sonda ostrego krytycyzmu. Marksizm posiadal cel i obawial si konstruktywnej ambicji (nawet jeeli jest to tylko wytwór despotyzmu ydowskiej, wiatowej finansjery), mimo to poddawal si sam rujnujcemu krytycyzmowi przez cale siedem lat. Potem zaczla si jego tak zwana "konstruktywna praca". Bylo to calkowicie wlaciwe, naturalne i logiczne. wiatopogld jest nietolerancyjny i nie moe zadowoli si tym, e jest jedn sporód wielu partii; nalega na wylczne i trwale uznanie siebie i na absolutnie now koncepcj caloci publicznego ycia, zgodn z jego pogldami. Dlatego nie moe tolerowa dalej sily, która reprezentuje dotychczasowe warunki. To samo jest z religiami. Chrzecijastwo nie zadowalalo si tylko wznoszeniem swojego oltarza. Musialo tak postpowa, aby zniszczy oltarze pogan. Taka fanatyczna nietolerancja umoliwila rozszerzenie tego kamiennego credo; jest to podstawowy kierunek jego istnienia. Partie polityczne s zawsze gotowe do kompromisu, wiatopogldy nigdy. Partie polityczne godz si ze swoimi przeciwnikami, a wiatopogldy proklamuj wlasn nieomylno. Nawet partie polityczne na pocztku czsto ywi nadziej zniesienia despotycznej wladzy; zawieraj one zwykle pewien niewielki lad wiatopogldowy. Ale ubóstwo ich programu pozbawia je heroizmu, którego wymaga wiatopogld. Ich gotowo do pojednania przyciga drobne, slabe duchy, z którymi nie mona przeprowadzi adnej krucjaty. Wic grzzn szybko w swoich problemach, bagnie wlasnej, alosnej drobiazgowoci. Idee wiatopogldu nigdy nie mog zwyciy, o ile nie zjednoczy on w swoich szeregach najmielszych i najsilniejszych elementów jego wieku i narodu i sformuluje je w trwal, walczc organizacj. Trzeba koniecznie wyciga pewne okrelone idee z ogólnego obrazu wiata i prezentowa je w zwizlej, ekspansywnej formie, aby mogly sluy jako credo przyszlemu spoleczestwu. Podczas gdy polityczny program partii jest zwykle recept na osignicie dobrych rezultatów w nadchodzcych wyborach, to program wiatowej teorii jest równoznaczny z deklaracj wojny przeciw ogólnie przyjtemu pogldowi na ycie. Nie jest konieczne, aby kady pojedynczy wojownik byl obdarowany pelnym wgldem i dokladn znajomoci najnowszych idei. Armia nie bylaby dobra, gdyby skladala si z samych generalów, a polityczny ruch nie

bronilby lepiej swojego wiatopogldu, gdyby si skladal z samych intelektualistów. Nie, on potrzebuje równie prymitywnego, walczcego mczyzny - dlatego bez niego nie jest moliwa wewntrzna dyscyplina. Przez swoj wlaciw natur organizacja nie moe istnie, o ile przywódcy reprezentujcy wysoki poziom intelektualny nie s obslugiwani przez mas mczyzn inspirowanych przez sentyment. Trudniej byloby utrzyma dyscyplin w kompanii dwóch setek mczyzn równo obdarowanych walorami intelektualnymi, ni w takiej samej grupie zawierajcej sto dziewidziesit osób mniej obdarowanych i dziesiciu z wyszymi intelektami. Organizacja socjaldemokratów jest takim przypadkiem; jej armia sklada si z oficerów i olnierzy. Niemiecki olnierz zwolniony z armii jest prostym olnierzem, ydowski intelektualista jest oficerem. Aby ta narodowa idea mogla powsta z jakiej bliej nieokrelonej potrzeby biecego dnia i odniosla powodzenie w wytworzeniu jasnej myli - musi ona wybra pewne okrelone najwaniejsze sentencje z masy szerokich koncepcji. Na tej podstawie program nowego ruchu opracowany zostal w formie ograniczonej liczby glównych sentencji; jest ich dwadziecia pi. jego celem jest przede wszystkim danie przyblionego obrazu intencji ruchu mczynie z ulicy. W pewnej mierze s one wyznaniem politycznej wiary, slucym czciowo dowartociowaniu ruchu, a czciowo jako spoiwo lczce razem wszystkich uznajcych te postulaty. W naszej polityce rozpowszechniania doktryny, która jest w zasadzie zdrowa, uwaamy, e mniej szkodliwe jest przylgnicie jednej koncepcji, nawet jeeli ona zupelnie nie odpowiada aktualnej rzeczywistoci, ni próba ulepszania jej - mona objania w dyskusji pewne podstawowe prawo ruchu, które dotychczas bylo uwaane za niezmienne poniewa zmiana moglaby spowodowa bardziej szkodliwe konsekwencje. Faktycznie nie mona tego zrobi w czasie, gdy ruch walczy o zwycistwo. Tego, co jest podstawowe, trzeba szuka nie w aspektach zewntrznych, ale w sensie wewntrznym - i nic w tym nie mona zmieni. M y moemy mie tylko nadziej, e w swoim wlasnym interesie ruch utrzyma sil, potrzebn mu do walki przez unikanie jakiegokolwiek dzialania, które mogloby ujawni podzial i brak solidarnoci. Duo mona si nauczy od kociola rzymskokatolickiego. Chocia istotna cz doktryny katolickiej wchodzi w kolizj z naukami cislymi i wynikami bada w wielu dziedzinach - nie zawsze koniecznymi - kociól nie jest przygotowany na to, aby powici choby jedno, pojedyncze slowo ze swoich doktryn. On bardzo dobrze zdawal sobie spraw z tego, e sila oporu nie jest zalena od pozostawania w zgodzie z naukowymi ustaleniami w danej chwili - które cile rzecz ujmujc zawsze si zmieniaj - ale raczej polega na cislym trzymaniu si dogmatów raz ustanowionych, które w caloci naprawd wyraaj charakter wiary. W konsekwencji kociól jest mocniejszy ni kiedykolwiek wczeniej . Ze swoim programem dwudziestu piciu tez - Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza przyjla zasady, które musz by utrzymywane i s nienaruszalne. Jest i bdzie zadaniem czlonków naszego ruchu nie krytykowa i nie zmienia tych wiodcych zasad i uwaa si za zobowizanych do obstawania przy nich. W swoich pocztkach ruch zawdziczal im swoj nazw, a program partii byl zredagowany zgodnie z nimi. Podstawowe idee ruchu narodowosocjalistycznego s nacjonalistyczne: jeeli narodowy socjalizm ma zwyciy, to absolutnie i wylcznie musi si trzyma tego przekonania. Jego prawem i obowizkiem jest bardzo stanowcze gloszenie, e adna próba reprezentowania nacjonalistycznej idei poza granicami Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej nie moe mie miejsca i w wikszoci wypadków opiera si na bldnym zaloeniu. Wszystkie rodzaje stowarzysze i klik, jak równie " wielkie partie" roszcz sobie prawo do okrelenia - nacjonalistyczny; nie jest to jedyny efekt wplywu narodowosocjalistycznego ruchu. Tym wszystkim organizacjom nigdy nie przyszloby na myl nawet wspomnie slowo "nacjonalistyczny" - w szczególnoci dlatego, e nie sugerowaloby

to im adnego znaczenia i nie bylyby w stanie posluy si t koncepcj. NSDAP byla pierwsz, która upowszechnila znaczenie tego slowa zawierajcego tak duo treci. Nasz ruch w swojej pracy propagandowej calkowicie udowodnil sil nacjonalistycznej idei i to wlanie dza korzyci zmusza innych do udawania, e maj podobne aspiracje.

ROZDZIAL VI Pierwsze dni walki: znaczenie przemówie

Zaledwie skoczylimy pierwsze wielkie spotkanie dwudziestego czwartego lutego 1920 roku w Hafbcihausfestsaal w Monachium, a ju byly w toku przygotowania do nastpnych spotka. Dotychczas nie omielilimy si marzy o tym, aby mie w miecie takim jak Monachium spotkanie raz w miesicu, a tym bardziej raz na dwa tygodnie. A teraz olbrzymie spotkania maj by organizowane co tydzie. W tym czasie ratusz mial ogromne znaczenie dla narodowych socjalistów. Za kadym razem byl coraz szczelniej wypelniony, a ludzie stawali si uwaniejsi. Obrady prawie zawsze zaczynaly si od tematu winy wojennej, któr wtedy nikt nie zawracal sobie glowy; burzliwe sposoby przemawiania byly jak najbardziej odpowiednie i rzeczywicie potrzebne. Jeeli w tych dniach publiczne, masowe spotkania byly potrzebne, to wlanie takie, na których obecni byli udrczeni proletariusze, a nie flegmatyczna buruazja. Zajmowano si na nich traktatem wersalskim, co oznaczalo atak na Republik i przyjmowane bylo za oznak reakcyjnego, jeeli nie monarchistycznego pogldu. Kada krytyka Wersalu byla regularnie przerywana. Tlum kontynuowal krzyk do chwili, a zagluszony mówca poddawal si. Bylimy sklonni wali glowami w cian z desperacj, e przyszlo nam w takim zespole ludzi pracowa. Oni nie rozumieli, e Wersal byl wstydem i hab, a ten podyktowany pokój byl przeraajcym ograbieniem naszego narodu. Marksistowska praca zniszczenia i trujca propaganda wroga uczynily tych ludzi lepymi na wszystkie racje i do tej chwili nikt nie mógl si skary na niewyobraalnie wielk win drugiej strony. Co buruazja zrobila, aby powstrzyma t okropn dezintegracj, czy za pomoc lepszej i bardziej inteligentnej manipulacji próbowala utorowa drog do wolnoci dzialania? Nic podobnego! Ja sam jasno zauwaalem, e o ile dotyczylo to ruchu w jego okresie powstania, pytanie o win wojenn musi by wyjanione na zasadach historycznej prawdy. Dowiadczylem takich przypadków take przy innych okazjach, kiedy potrzebna byla olbrzymia energia, aby powstrzyma statek od dryfowania. Ostatnia okazja pojawila si wtedy, kiedy naszej diabelskiej prasie powiodlo si postawienie przed poludniowym Tyrolem kwestii wybitnoci, która bdzie miala powane konsekwencje dla niemieckiego narodu. Bez rozwaenia, jakiej sprawie one poslu, kilkunastu tak zwanych "nacjonalistów" z partii i stowarzysze polczylo si w wolaniu, po prostu z obawy o publiczne uczucia wywolane przez ydów, i glupio poparlo walk przeciwko systemowi, który my, Niemcy, powinnimy szczególnie teraz w obecnym kryzysie - uwaa za jedyny jasny punkt w tym skorumpowanym wiecie. W czasie, gdy midzynarodowy wiat ydowski powoli, ale pewnie, dlawi nas, nasi tak zwani patrioci wciekaj si na czlowieka i system, który mial odwag wyswobodzi si sam, przynajmniej w tej czci wiata, z ucisku ydowskiego wolnomularstwa i przeciwstawi si midzynarodowej, wiatowej trucinie - silami nacjonalizmu. Wkrótce stalo si oczywiste, e nasi przeciwnicy, szczególnie w czasie debat z nami, s uzbrojeni w okrelony repertuar argumentów przeciwko naszym daniom, który cigle

powracal w ich przemówieniach; to po prostu wskazywalo na wiadome ujednolicone szkolenie. I tak bylo faktycznie. Dzisiaj jestem dumny, e odkrylem rodki, które nie tylko sprawiaj, e ich propaganda jest nieefektywna, ale take pokonuj autorów tych przemówie ich wlasnymi rodkami. Dwa lata póniej bylem mistrzem przebiegloci. Zawsze, kiedy przemawialem, dbalem o to, by utrzyma jasn myl bronic przed prawdopodobn form i charakterem ataków, których nalealo oczekiwa podczas dyskusji i wczeniej argumenty przeciwników rozloy na czci w moim wstpnym przemówieniu. Sedno rzeczy tkwilo w tym, aby wymieni od razu wszystkie argumenty strony przeciwnej i udowodni ich falszywo. To bylo przyczyn, dla której po moim pierwszym wykladzie na temat wersalskiego traktatu pokojowego, który wyglosilem do oddzialów jako ich wykladowca, zrobilem zmian i póniej mówilem na temat traktatów pokojowych "Brze litewski i Wersal". Szybko zauwaylem w dyskusji, która nastpila po moim pierwszym wykladzie, e ludzie nic nie wiedz o traktacie brzeskim, co bylo wynikiem udanej propagandy ich partii, i s przekonani, e ten traktat jest jednym z najbardziej wstydliwych aktów ucisku w wiecie. Wytrwalo, z jak to klamstwo bylo przedstawiane ogólowi, byla powodem, i miliony Niemców uwaaly traktat wersalski za nic wicej, jak tylko zemst, któr popelnilimy w Brzeciu litewskim! I dlatego uwaali kad rzeczywist walk przeciwko Wersalowi za zl. W wielu przypadkach obecna byla prawdziwa moralna niech do takiego postpowania i to bylo przyczyn, dla której wstydliwy i potworny wyraz "reparacje" mógl znale miejsce w Niemczech. W moich wykladach lczylem te dwa traktaty razem, porównujc je punkt po punkcie i demonstrujc, jak prawdziwie i nadzwyczajnie ludzki byl pierwszy w przeciwiestwie do nieludzkiej okropnoci drugiego; rezultat byl nadzwyczajny. Jeszcze raz wielkie klamstwo zostalo wymazane z serc i umyslów publicznoci liczcej tysice osób, a prawda zostala zasiana w jego miejsce. Te spotkania sprawily, e powoli stawalem si mówc na masowych spotkaniach, a patos i gestykulacja nabyte w olbrzymich salach mieszczcych tysice ludzi staly si spraw mojej drugiej natury. Nasze pierwsze spotkanie wyrónialo si tym, e byly tam stoly pokryte ulotkami i rónego rodzaju pamfletami. Ale my polegalimy glównie na slowie mówionym. I faktycznie to ostatnie jest jedyn sil, zdoln do stworzenia naprawd wielkich rewolucji z psychologicznych pobudek. Mówca otrzymuje cigle wskazówki od swojej widowni, pozwalajce mu na popraw wykladów, a take moe liczy przez caly czas na poparcie swych sluchaczy w takiej mierze, w jakiej oni ze zrozumieniem ledz jego argumenty, oraz przekona si, czy jego slowa wywoluj efekt, jakiego poda, podczas gdy pisarz nie ma adnego bezporedniego kontaktu ze swoimi czytelnikami. Dlatego jest zmuszony do podjcia dyskusji na ogólnych warunkach i nie moe przygotowa swojej wypowiedzi majc na uwadze przemawianie do okrelonego tlumu ludzi siedzcego przed jego oczami. Przypumy, e mówca zauway, e jego sluchacze nie rozumiej go - czyni on swoje wyjanienia tak elementarnymi i jasnymi, e kady pojedynczy sluchacz musi to zrozumie. Jeeli czuje, e jest on niezdolny do ledzenia toku jego rozumowania, rozwija swoje idee ostronie i powoli, dopóki najmniej inteligentny czlowiek ich nie pojmie. Znowu, kiedy odczuwa on, e sluchacze nie s przekonani, a sam jest pewny slusznoci wlasnych argumentów, bdzie przeczytal im bez koca najwiesze przyklady i sam wyraal wtpliwoci sluchaczy; bdzie kontynuowal to tak dlugo, a ostatnia grupa opozycjonistów da mu odczu, e zostala przekonana jego przedstawieniem sprawy. Czsto jest to wynikiem uprzedze, które nie powstaj ze zrozumienia, ale s najczciej niewiadome i podtrzymywane przez sentyment. Tysic razy trudniej jest przelama barier instynktownej niechci, sentymentalnej nienawici i negatywnej slaboci ni wyprostowa opinie powstale na skutek niewlaciwej czy bldnej wiedzy. Ignorancj i falszywe koncepcje mona usun przez nauczanie, natomiast opór wynikly z sentymentu - nigdy. Tylko apel do tych ukrytych sil moe przynie

sukces. Osignicie takiego efektu jest niemoliwe dla pisarza. Poza mówc nikt nie moe mie nadziei na taki rezultat. Sila, która dala marksizmowi zadziwiajc moc nad masami, nie jest wynikiem formy pracy napisanej przez ydowskich intelektualistów, ale raczej zaslug rozleglego zalewu krasomówczej propagandy, która dominowala nad masami przez lata. Z setek tysicy niemieckich robotników nie wicej jak setka wie o ksice Marksa, która tysic razy czciej byla studiowana przez inteligencj, zwlaszcza przez ydów, ni przez prawdziwych zwolenników ruchu w niszych klasach. Ta ksika nie byla napisana dla nas, ale wylcznie dla intelektualnych przywódców ydowskiej machiny, a agitacja w celu podbicia wiata byla prowadzona na podstawie rónych materialów. To wlanie uwydatnia rónice midzy marksistowsk a buruazyjn pras, które polegaly na tym, e ta pierwsza byla pisana przez agitatorów, podczas gdy buruazyjna prasa wolala prowadzi agitacj przez swoich pisarzy. Nasza niemiecka inteligencja wykazala si glupi nieznajomoci wiata uwaajc, e pisarz na pewno przewyszy mówc inteligencj. Pogld ten jest najlepiej zilustrowany w artykule zamieszczonym w pewnej nacjonalistycznej gazecie, w którym zostalo przedstawione, jak czsto jednostka bywa rozczarowana przemówieniem uznanego, wielkiego mówcy. Przypominam sobie take artykul, który dostal si do moich rk w czasie wojny. Autor wzil si za przemówienia Lloyda Georga, wówczas ministra uzbrojenia, i badal je jak pod mikroskopem tylko po to, aby doj do olniewajcego wniosku, e te przemówienia pokazywaly slabo inteligencji i wiedzy ich autora, byly banalne i oklepane. Dostalem kilka tych przemówie oprawionych w maly tom i mialem si glono na myl, e zwyczajny niemiecki gryzipiórek nie zdola dostrzec istoty tych psychologicznych arcydziel, w zakresie wplywania na publiczno. Facet ocenial te przemówienia jedynie przez wraenie, jakie robily one na jego zblazowanym intelekcie, podczas gdy wielki brytyjski demagog byl w stanie wywrze wietny efekt z ich pomoc na swojej publicznoci, a w najszerszym sensie na wszystkich brytyjskich niszych klasach. Z tego punktu widzenia przemówienia Welschmana byly najwspanialszymi osigniciami, poniewa dawaly one dowody zdumiewajcej znajomoci mentalnoci pospólstwa; ich drcy efekt byl decydujcy w najprawdziws z y m sensie. Porównajmy z nimi powierzchowne jkania Bethmana Hollwega. By moe jego przemówienia byly bardziej intelektualne, ale naprawd wykazywaly jedynie brak zdolnoci przemawiania tego czlowieka do swojego narodu. Lloyd George wykazal swoj bezgraniczn wyszo w stosunku do Bethmana Hollwega przez fakt, e forma jego przemówie i wraenie, jakie wywolywaly, otwieraly przed nim serca jego ludu i sprawialy, e okazywal on aktywne posluszestwo jego woli. Ogromna prymitywno tych przemówie, sposób wyraania i proste przedstawianie kwestii, latwo w odbiorze s dowodami górujcej zdolnoci politycznej Welschmana. Masowe zgromadzenia s konieczne, poniewa podczas uczestniczenia w nich jednostka odczuwa potrzeb przylczenia si do mlodego ruchu i wszczyna alarm, jeeli pozostawi si j samej sobie, dowiadcza pierwszego wraenia wspólnoty z wiksz spolecznoci, a to ma wzmacniajcy i zachcajcy wplyw na wikszo ludzi. Sama poddaje si magicznym wplywom, które my nazywamy "sugesti tlumu". Pragnienia, tsknoty i rzeczywista sila tysicy ludzi jest gromadzona w umyle kadej obecnej jednostki. Czlowiek, który przychodzi na takie spotkanie z wtpliwociami i wahaniem, opuszcza je korzystnie wzmocniony: stal si czlonkiem spolecznoci. Narodowosocjalistyczny ruch nie moe nigdy ignorowa tego faktu.

ROZDZIAL VII Walka z silami czerwonych

W latach 1919-1920, a take w roku 1921 osobicie uczestniczylem w tak zwanych buruazyjnych spotkaniach. Cokolwiek dowiedzialem si o tych prorokach buruazyjnego wiata i rzeczywicie nie zdziwilem si, gdy zrozumialem, dlaczego oni przykladali tak mal wag do mówionego slowa. Uczestniczylem take w spotkaniach demokratów, niemieckich nacjonalistów, niemieckiej partii ludowej i bawarskiej partii ludowej (Bawarska Partia Centrum). To, co uderzylo mnie na pocztku, to trwala jednomylno publicznoci. Prawie wszyscy, którzy brali udzial w takich demonstracjach, byli zwolennikami partii. Brak bylo dyscypliny i w sumie wygldalo to bardziej na karciane spotkanie ni zgromadzenie ludzi, którzy wlanie przeprowadzali rewolucj. Mówcy robili wszystko, co w ich mocy, aby utrzyma t pokojow atmosfer. Wyglaszali oni czy jeszcze lepiej, wikszo z nich czytala przemówienia w stylu zrcznego artykulu prasowego czy te rozprawy naukowej unikajc wszelkich silnych wrae, tu i tam wprowadzano kiepski art, na których w odpowiedzi gentlemani na podium obowizkowo parskali rubasznym miechem - nie glono, lecz z rezerw. Po trzech kwadransach takiego zebrania, które przerywane bylo odglosem kogo wychodzcego lub brzkiem naczy noszonych przez kelnerk, lub te ziewaniem wielu osób sporód sluchaczy, cala publiczno drzemala jakby w rodzaju transu. Na zakoczenie przewodniczcy nawolywal do niemieckiej patriotycznej pieni. Na tym spotkanie koczylo si, kady pieszyl do wyjcia. Jeden na piwo, inny do kawiarni, a jeszcze inny po prostu na wiee powietrze. Narodowosocjalistyczne spotkania nie byly w aden sposób "pokojowymi". Fale dwóch pogldów na wiat cieraly si ze sob i spotkania nie koczyly si przemielaniem nudnej, patriotycznej pieni, ale fanatycznymi wybuchami popularnej i nacjonalistycznej pieni. Od pocztku bylo wane, aby na naszych spotkaniach wprowadzi lep dyscyplin i ustanowi calkowit wladz przewodniczcego. A mielimy na naszych spotkaniach bojowych przeciwników - zwolenników Czerwonej Flagi. Przychodzili zawsze w zwartych grupach z kilkoma agitatorami pomidzy sob i na kadej twarzy mona bylo wyczyta: "mamy zamiar wszystko dzisiaj wygarn!" Zebranie wisialo na wlosku i tylko energia przewodniczcego, surowe, szorstkie traktowanie przez nasz stra, udaremnilo intencje naszych przeciwników - ci ostatni mieli powód, aby si na nas zloci. Wybralimy czerwie dla naszych plakatów po dokladnym i starannym rozwaeniu. Nasz intencj bylo zirytowanie lewicy, doprowadzenie ich do wciekloci i sprowokowanie do przyjcia na nasze spotkania - nie tylko w celu przekonania ich, ale równie po to, aby mie szans porozmawiania z nimi. Potem nasi oponenci przystpowali do wyglaszania apeli kierowanych do "wiadomego klasowo proletariatu", aby przychodzil tlumnie na nasze spotkania i uderzyl swoj "proletariack pici" w "monarchistyczn, reakcyjn agitacj" reprezentowan przez nas. Nasze spotkania byly od pocztku wypelnione robotnikami, jeszcze na trzy kwadranse przed ich rozpoczciem. Przypominaly beczk prochu gotow do wybuchu w kadej chwili po przytkniciu zapalki. Ale zawsze bylo odwrotnie. Ludzie przychodzili jako wrogowie, a odchodzili moe nie przygotowani do przylczenia si do nas, ale w kadym razie w refleksyjnym nastroju i gotowi do krytykowania i badania zgodnoci naszych doktryn. Wtedy pojawialy si slowa: "proletariusze! unikajcie spotka nacjonalistycznych agitatorów!" Podobnie niezdecydowan taktyk mona bylo obserwowa w czerwonej prasie. Ludzie stali si ciekawi naszego ruchu. Nagle zmienila si taktyka stosowana wobec nas i przez pewien okres bylimy traktowani jak prawdziwi kryminalici wystpujcy przeciw ludzkoci. Artykuly, jeden po drugim, glosily i demonstrowaly nasz przestpczo, a skandaliczne opowieci sfabrykowane od "a" do "z" mialy dokona tej sztuki. Ale w krótkim okresie czasu nasi wrogowie przekonali si sami, e takie ataki nie przynosz adnego efektu: faktycznie te dzialania rzeczywicie pomogly skoncentrowa ogóln uwag prosto na nas. Jedyn przyczyn, dla której nigdy nie doszlo do rozpdzenia naszych spotka, bylo niewtpliwie niezwykle tchórzostwo wykazywane przez przywódców naszych przeciwników. We wszystkich krytycznych chwilach te nikczemne kreatury czekaly na zewntrz na rezultat

eksplozji. W tym okresie bylimy zmuszeni przej ochron naszych spotka we wlasne rce; nie mona bylo nigdy liczy na ochron ze strony oficjalnych wladz. Wprost przeciwnie dowiadczenie wykazalo, e one zawsze sprzyjaly zaklócajcemu elementowi. Jedynym rzeczywistym sukcesem towarzyszcym oficjalnej akcji bylo rozwizanie spotkania, czyli jego calkowite wstrzyma.. nie, a to faktycznie bylo celem i przedmiotem zabiegów naszych przeciwników, którzy przychodzili, eby nam przeszkadza. Tak wic doszlimy do przekonania, e kade nasze spotkanie, które zaley tylko od ochrony policji, przynosi kompromitacj organizatorom w oczach mas. Bardzo czsto garstka stronników stawiala heroiczny opór wcieklemu i gwaltownemu tlumowi czerwonych. Tych pitnastu czy dwudziestu mczyzn pokonano by z pewnoci, ale reszta wiedziala dobrze, e najpierw trzy lub cztery razy wicej z nich dostaloby po glowach, a oni nie zamierzali tym ryzykowa. Bylo jasne dla kadego, e rewolucja moliwa byla tylko dziki niszczycielskim metodom buruazji, która rzdzila naszym narodem. Nawet wtedy byloby mnóstwo pici gotowych do obrony niemieckiego narodu, ale brakowalo czaszek gotowych do pkania. Jak czsto widzialem oczy mlodych ludzi blyszczce w odpowiedzi wtedy, kiedy wyjanialem im istot ich misji i zapewnialem ich bez przerwy, e cala mdro na tej ziemi jest niczym, o ile nie jest zastpowana i chroniona przez sil, e lagodne bóstwa pokoju nie mog porusza sily, jeeli nie towarzyszy im bóg wojny, i e kady wielki akt pokoju musi by chroniony i wspomagany przez sil. W ten sposób idea sluby wojskowej dotarla do nich w daleko bardziej ywotnej formie - jako realizacja obowizku kadego mczyzny gotowego powici swoje ycie, by jego naród mógl y wszdzie po wszystkie czasy. Ci mlodzi ludzie nie zawiedli! Niczym rój szerszeni rzucili si na przeszkadzajcych mczyzn w naszych spotkaniach, nie zwaajc na przewag liczebn, nie dbajc o rany i krwaw ofiar, przepelnieni po brzegi wielk ide, wit misj, aby oczyci drog dla naszego Ruchu. Ju w lecie 1920 roku oddzialy do utrzymania porzdku zaczly stopniowo przyjmowa okrelon form i do wiosny 1921 roku zostaly one podzielone wedlug stopni na kompanie, które znowu zostaly podzielone na mniejsze sekcje. To bylo konieczne, poniewa w tym czasie nasza dzialalno i czstotliwo naszych spotka cigle wzrastaly. Organizacja naszych grup dla utrzymania porzdku na spotkaniach posluyla do wyjanienia bardzo trudnego problemu. Do tej pory ruch nie posiadal emblematów partyjnych i flag. Brak tych symboli byl mankamentem nie tylko wtedy, take w przyszloci byl nie do pomylenia, poniewa czlonkowie partii nie mieli wyróniajcych ich znaków czlonkostwa, a w przyszloci brak pewnych znaków symbolizujcych ruch byl nie do zaakceptowania. Co najmniej raz w mojej mlodoci z punktu widzenia uczu odczulem wyranie psychologiczn wano takiego symbolu. W Berlinie, po wojnie, bylem obecny na masowej demonstracji marksistów przed królewskim palacem. Morze czerwonych flag, czerwonych szarf i czerwonych kwiatów dawalo zewntrzny obraz sily temu tlumowi, który ocenilem na okolo sto dwadziecia tysicy osób. Czulem i rozumialem, jak latwo czlowiek na ulicy pozostaje pod wraeniem sugestywnej magii - takiego wspanialego przedstawienia. Buruazja jako partia nie reprezentujca adnego wiatopogldu nie miala sztandaru. Jej czlonkami byli "patrioci " i czsto pokazywali si w kolorach Rzeszy. Czer i biel oraz czerwie starego imperium zostaly wskrzeszone przez tak zwane narodowo-buruazyjne partie jako ich kolory. Jest oczywiste, e naszym symbolem w sytuacji, która mogla by zdominowana przez marksizm w nieznanych okolicznociach, nie mógl by znak, pod którym ten sam marksizm mial by z kolei zmiadony. Jakkolwiek kady porzdny Niemiec bardzo musi kocha i czci te stare kolory, dla niego wspaniale wówczas, kiedy staly ustawione jeden przy drugim w mlodzieczej wieoci albo kiedy walczyl pod nimi i widzial ofiary tak wielu istnie - to flaga ta niewielk ma warto dla walk, które bd stoczone w przyszloci.

Z tej przyczyny my, narodowi socjalici, uznalimy, e dwiganie starego sztandaru nie odpowiada symbolowi, który wyraalby nasze specjalne cele, poniewa nie mielimy ochoty na wskrzeszanie zrujnowanego imperium ze wszystkimi jego wadami, lecz chcielimy zbudowa nowe pastwo. Ruch, który dzisiaj walczy z marksizmem, musi wlanie dlatego nosi na swych sztandarach znak nowego pastwa. Ja sam zawsze bylem za utrzymaniem starych kolorów. Po niezliczonych próbach zdecydowalem si na kocow form: bialy pas na czerwonym tle z czarn swastyk na rodku. Po wielu poszukiwaniach zdecydowalem si na odpowiednie proporcje pomidzy rozmiarami flagi i bialym pasem a ksztaltem i gruboci krzya i taki pozostal na zawsze. Takie same opaski zostaly od razu zamówione dla czlonków grup utrzymujcych porzdek czerwone z bialym pasem i swastyk. Nowa flaga po raz pierwszy pojawila si publicznie w polowie lata 1920 roku. Dwa lata póniej, kiedy nasi ludzie, których liczba sigala ju wtedy kilkunastu tysicy, byli znaczcym oddzialem szturmowym, okazal si potrzebny organizacji walczcej o nowy wiatopogld specjalny symbol zwycistwa - sztandar. W tym czasie nie bylo w Monachium partii, sprzeciwiajcej si partiom marksistowskim, zwlaszcza nacjonalistycznej, która moglaby pokona masowe demonstracje tak, jak to my robilimy. Piwnica Munchener Kindl, która mogla pomieci pi tysicy ludzi, byla kilka razy pelna do granic moliwoci i tylko do jednej sali nie zaryzykowalimy wejcia, a byl ni Circus Krone. W kocu stycznia 1921 roku mialo miejsce zdarzenie, które wywolalo niepokoje w Niemczech. Bylo nim porozumienie paryskie, na mocy którego Niemcy zostaly zobowizane zaplaci absurdaln sum stu miliardów marek w zlocie, a które mialo zosta potwierdzone w formie ultimatum londyskiego. Przechodzil dzie za dniem, a adna z wielkich partii nie zwrócila uwagi na to przeraajce wydarzenie, organizacja robotnicza nie mogla zdecydowa si na okrelenie terminu demonstracji. We wtorek, pierwszego lutego, zadalem ostatecznej decyzji. Odloono to do rody. W tym dniu zadalem, aby jasno okrelono termin i miejsce spotkania. Odpowied byla cigle pelna niepewnoci i waha: zamierzano tego dnia zaprosi robotników na demonstracj. Wtedy stracilem wszelk cierpliwo i zdecydowalem, eby przeprowadzi demonstracj na moj wlasn odpowiedzialno. Do poludnia w rod podyktowalem w dziesi minut hasla na plakaty i na nastpny dzie - trzeciego lutego wynajlem cyrk Korona. W tamtych dniach bylo to ogromne przedsiwzicie. Nie bylo pewnoci, czy wypelnimy t ogromn hal i istnialo ryzyko przesunicia terminu spotkania. Jedna rzecz byla pewna - niepowodzenie na dlugi czas usunloby nas w cie .Mielimy jeden dzie na zalatwienie wszystkich spraw. Na nieszczcie w czwartek rano padalo i zachodzila obawa, e wielu ludzi bdzie raczej wolalo pozosta w domu ni spieszy si na spotkanie w deszczu i niegu, szczególnie e mona bylo si tam spodziewa gwaltu i morderstw. W czwartek dwie ciarówki, które wynajlem, zostaly, jak tylko to bylo moliwe, owinite w czerwie i zatknito na nich dwie flagi. Kada z nich przewozila pitnastu lub dwudziestu czlonków naszej partii; wydano rozkazy, aby z samochodów jadcych szybko przez ulice rozrzuca ulotki informujce o masowym spotkaniu, które mialo si odby wieczorem. Po raz pierwszy takie ciarówki z flagami przejedajce przez ulice nie przewozily marksistów. Kiedy wszedlem do wielkiej hali, poczulem t sam rado, któr odczuwalem rok wczeniej na pierwszym spotkaniu w hali Hofbrahausfest. Dopiero, kiedy sforsowalem drog przez lity mur mczyzn i wspilem si na podium, uwiadomilem sobie pelny rozmiar naszego sukcesu. Sala byla wypelniona tysicami ludzi. Mój temat brzmial: "Przyszlo czy upadek". Przemawialem prawie przez dwie i pól godziny. Moje przeczucie po pierwszej pól godzinie podpowiadalo mi, e spotkanie bdzie wielkim sukcesem.

Buruazyjna prasa donosila o demonstracji o czysto "nacjonalistycznym" charakterze, na swój zwykly, skromny sposób zapominajc zupelnie nadmieni o jej organizatorach. Ta demonstracja w 1921 roku sprawila, e nasze spotkania w Monachium staly si coraz czstsze. Przyjlem, e bdziemy odbywali je nie rzadziej ni jedno na tydzie. Czasami dochodzilo do tych spotka masowych dwa razy w tygodniu. W polowie lata i pón jesieni byly tendencje do organizowania trzech spotka w tygodniu. Teraz zawsze spotykalimy si w cyrku Korona i stwierdzilimy ku naszej satysfakcji, e wszystkie wieczory byly równie udane. Rezultatem byl staly wzrost szeregów ruchu. Nasi przeciwnicy naturalnie nie zamierzali nie reagowa na takie sukcesy. Zdecydowali si wic na przeprowadzenie ostatniej próby terroru polegajcej na po' psuciu szyków naszego spotkania. Akcja miala miejsce po kilku dniach. Na ostateczne porachunki wybrano spotkanie w sali Hofbrahausfest, na którym mialem przemawia. Pomidzy szóst a siódm wieczorem czwartego listopada 1921 roku otrzymalem pierwsze wiadomoci o tym, e spotkanie ma by definitywnie rozpdzone. Dziki niefortunnemu zbiegowi okolicznoci nie zrozumielimy tego wczeniej. W tym wlanie dniu przenosilimy si z naszych wspanialych starych biur Stemackergasse do nowych - nie opucilimy jeszcze starych ani te nie wprowadzilimy si do nowych, poniewa cigle jeszcze trwaly w nich prace. Rezultat byl taki, e porzdek na spotkaniu miala utrzyma tylko bardzo mala grupa mczyzn - pod rk bylo slabe towarzystwo okolo czterdziestu szeciu mczyzn, a alarmowe telefony nie byly w stanie zwola wystarczajcych posilków w przecigu jednej godziny. Wszedlem do przedsionka sali za pitnacie ósma i zorientowalem si, e nie ma adnych wtpliwoci co do najbliszych zamierze naszych przeciwników. Sala byla wypelniona, a policja powstrzymywala nastpnych przed wejciem. Nasi wrogowie, którzy przybyli bardzo wczenie, byli w rodku sali, a nasi przyjaciele pozostali na zewntrz. Mala grupa straników czterdziestu piciu ludzi. Wyjanilem tym mlodym czlonkom, e dzisiaj wieczorem po raz pierwszy ruch duej sali i zwolalem bdzie musial udowodni swoje oddanie i wierno i e aden z nas nie moe opuci czekala na mnie w przedsionku. Zastalem zamknite drzwi do sali, chyba e zostanie wyniesione martwy. Ale nie sdzilem, e który z nich moe mnie opuci. Jeeli spostrzeglbym jakiego mczyzn, zachowujcego si jak tchórz, sam osobicie zdarlbym z niego opask i wyrzucil odznak. Potem zaapelowalem do nich, aby ruszyli naprzód natychmiast na pierwszy znak próby rozbicia spotkania i pamitali, e najlepsz form obrony jest atak. Odpowiedzi byly trzy dwiki, które brzmialy wcieklej i ostrzej ni kiedykolwiek wczeniej. Potem wszedlem do sali i sam na wlasne oczy zobaczylem, jak wyglda sytuacja. Siedzieli stloczeni blisko siebie i próbowali przebi mnie swoim wzrokiem. Niezliczone twarze kipice nienawici byly zwrócone w moj stron, inni wydawali ryki, które oznaczaly tylko jedno - pewno, e s silniejsz stron. I tak si te czuli. Mimo to rozpoczcie spotkania bylo moliwe, wic zaczlem przemawia. Po okolo póltorej godziny dano sygnal. Wzniesiono kilka zlych okrzyków, a jaki mczyzna nagle przyskoczyl do krzesla i zawyl: " Wolnoci"! Wtedy bojownicy o wolno zaczli swoj robot. W kilka sekund sala wypelnila si ryczcym i wyjcym motlochem, ponad którym latala niezliczona ilo kufli jak pociski haubicy. Rozwalano nogi krzesel, tluczono szklo na drobne kawalki, slycha bylo krzyki i wycia. To bylo szalone przedstawienie. Wstalem z miejsca i ogldalem aktywnych, mlodych czlonków ruchu, wykonujcych swój obowizek. Zaledwie zaczl si taniec, kiedy moje szturmowe oddzialy, jak je zaczto nazywa od tego dnia, zaatakowaly. Jak wilki rzucali si bez ustanku w grupach po omiu i dziesiciu na wroga i zaczli stopniowo wymiata ich z sali. Po piciu minutach moglem zobaczy zaledwie jednego, który nie broczyl krwi. Zaczlem poznawa ich jako; na ich czele stal mój wspanialy Maurycy Hess, obecnie mój prywatny sekretarz, i wielu innych, którzy chocia okropnie poranieni, kontynuowali atak tak dlugo, jak tylko mogli utrzyma si na nogach. W rogu sali cigle pozostawal bronicy si wciekle tlum. Wtedy nagle oddano od

wejcia w kierunku podium dwa strzaly z pistoletu i podniosla si dzika wrzawa. Czyje serce prawie si uradowalo na takie odrodzenie starych, wojennych wspomnie. Nie mona bylo rozpozna, kto oddal strzaly, ale w kadym razie zauwaylem, e moi ludzie ponowili atak ze wzmocnionym duchem, a w kocu ostatni zaklócajcy porzdek zostali usunici z sali. To wszystko trwalo okolo dwudziestu piciu minut, po których zapanowalimy nad sytuacj. Herman Esser, który tego wieczoru byl przewodniczcym spotkania, oznajmil: spotkanie bdzie kontynuowane, niech mówca cignie dalej. Tak wic kontynuowalem swoje przemówienie. Gdy spotkanie ju si koczylo, podniecony porucznik policji wbiegl nagle do sali i zawyl machajc rkami: "Spotkanie jest zamknite!" Musialem si zamia: byla to rzeczywicie oficjalna pompatyczno. Nauczylimy si wiele tego wieczoru, a nasi przeciwnicy take nie zapomnieli lekcji, któr otrzymali. A do jesieni 1923 roku "Munchener Post" nie wspominal w ogóle o przejciach proletariatu.

ROZDZIAL VIII Silny czlowiek jest najmocniejszy, gdy jest sam

Mocny czlowiek zyskuje na sile, kiedy jest samotny. Zwykly obywatel jest zadowolony i uspokojony, kiedy slyszy, e grupy pracownicze przez polczenie si razem w zwizki zawodowe odkryly element, który jednoczy je w jedno gremium i odrzucily to, co je dzieli. Kady jest przekonany, e taki zwizek ogromnie zyskuje na sile i e dawniej slabe, male grupy zmieniaj si dziki temu w potg. A jednak jest to po wikszej czci bldne. Jaki jeden czlowiek glosi jak prawd, apeluje o rozwizanie pewnego problemu, wytycza cel i tworzy ruch, który ma na celu realizacj jego zamierze. Jest to sposób na zaloenie zwizku lub partii, których program ma na celu zarówno usunicie istniejcego zla, jak i uzyskanie okrelonego stanu rzeczy po jakim czasie. Kiedy taki ruch zostanie ju powolany do ycia, moe wtedy da pierwszestwa. Naturalnym biegiem rzeczy byloby, aby ci wszyscy, którzy pragn walczy o ten sam cel co ruch, identyfikowali si z nim i przez to dodali mu sily, aby lepiej sluyl deniu. S dwa powody, które zmieniaj bieg tych spraw. Pierwszy z nich moe by uznany za tragiczny, a drugi za godny politowania, majcy swoje oparcie w ludzkiej slaboci. Kade wielkie dzialanie na tym wiecie jest zwykle spelnieniem pragnienia od dluszego czasu obecnego w milionach ludzkich serc i bdcego przedmiotem powszechnej tsknoty. Cech charakterystyczn wielkich kwestii w kadym okresie jest to, e nad ich rozwizaniem pracuj tysice ludzi i wielu z nich wyobraa sobie, e s wybrani przez przeznaczenie, lecz dopiero temu, który zwyciy w wolnej grze sil, bdzie powierzone zadanie rozwizania tego problemu. Ma to jednak swoj tragiczn stron - ludzie ci walcz o ten sam cel zmierzajc do niego rónymi drogami. Kady z nich prawdziwie wierzy w swoj wlasn misj i poda wlasn drog calkowicie lekcewac innych. Nierzadko rasa ludzka zawdziczala swoje sukcesy lekcjom wyniesionym z niepowodze poprzedników. Widzimy w historii, e dwie drogi postpowania, które w tym samym czasie prawdopodobnie rozwizalyby niemiecki problem, a których glównymi przedstawicielami i mistrzami byly Austria i Prusy, Habsburgowie i Hohenzolernowie powinny biegn od pocztku razem; cala reszta, zgodnie z ich opiniami, powinna powierzy swoje polczone sily jednej lub drugiej stronie. Wtedy droga tego, który okazal si by bardziej wartociowym, stalaby si jedyn, któr nalealoby poda, a austriacka metoda nigdy nie doprowadzilaby do niemieckiego cesarstwa.

W kocu to cesarstwo, silne w niemieckiej jednoci, powstalo z tego, co miliony Niemców odczuwaly w swoich sercach jako najokropniejszy znak konfliktu midzy brami; dla niemieckiej cesarskiej korony odniesiono zwycistwo w rzeczywistoci na polu bitwy pod Koniggrate, a nie w walkach dookola Parya, jak powszechnie utrzymywano. Powstanie Cesarstwa Niemieckiego nie bylo rezultatem adnego wspólnego pragnienia, wyniklego ze wspólnych metod, ale raczej wynikiem przemylanej walki o hegemoni, z której to walki zwyciskie wyszly Prusy. Dlatego nie ma czego alowa, jeeli dua liczba ludzi chce uzyska ten sam cel: zwycia wtedy bardziej bystry i silny czlowiek. Drugi powód nie jest tragiczny, ale godny politowania. Wynika on ze wspomnianej mieszaniny zawici, chciwoci, ambicji i gotowoci do kradziey, która niestety pojawia si czsto polczona ze sprawami interesujcymi ludzko. Od chwili, w której nasz ruch zaczl dziala i przyjl swój wlasny, indywidualny program, przychodz ludzie twierdzcy, e walcz o ten sam cel. Nie oznacza to, e oni zamierzaj uczciwie zaj swoje miejsce w szeregach ruchu i w ten sposób uzna jego prawo pierwszestwa, ale to, e chc okra jego program i utworzy now, opart na nim parti. Powstanie calej liczby nowych grup, partii itp. nazywajcych siebie "nacjonalistycznymi" w latach 1918-1919 bylo naturalnym rozwojem i odbylo si bez zaslug ich twórców. Do 1920 roku Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza stopniowo zaczla si wylania jako zwyciska partia. Nic tak doskonale nie dowodzi prawdziwej szczeroci pewnych indywidualnych zaloycieli jak fakt, e kilkunastu z nich zdecydowalo si z godn podziwu szybkoci powici swój wlasny, oczywicie mniej popularny ruch, to znaczy zakoczy jego dzialalno i przylczy go bezwarunkowo do ruchu silniejszego. Przypadek ten dotyczyl szczególnie protagonisty Niemieckiej Partii Socjalistycznej w Nurembergu Julian a Streichera. Dwie partie rozpoczly dzialalno z podobnymi celami ale poza tym byly calkowicie niezalene jedna od drugiej. Jakkolwiek Streicher zaraz, gdy tylko przekonal si wyranie i bezspornie o przewaajcej sile i wikszym wzrocie liczebnym Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotnicze), przestal pracowa dla Niemieckiej Partii Socjalistycznej i zaapelowal do swoich zwolenników, aby stanli w jednym szeregu z Narodowosocjalistyczn Niemieck Parti Robotnicz, która wyszla zwycisko ze wspólzawodnictwa i polczyli si z ni w celu kontynuowania walki o wspóln spraw. Decyzja wysoko chwalebna, ale trudna dla niego jako mczyzny. Nigdy nie mona zapomnie, e adne naprawd wielkie cele nie byly osignite przez koalicje, ale powstaly one z powodu sukcesu jednego, pojedynczego czlowieka. Zwycistwa osignite przez koalicj, dziki naturze ich ródla, zawieraj od samego pocztku nasiona przyszlego rozkladu i trac w rzeczywistoci to, co bylo wczeniej zdobyte. Wielkie przemiany myli, które rzeczywicie rewolucjonizuj wiat, s wynikiem tytanicznych walk prowadzonych przez indywidualne sily - nigdy przedsiwzi prowadzonych przez koalicj. Dlatego nigdy narodowe pastwo nie bdzie stworzone przez niepewn wol nacjonalistycznego zwizku robotników, lecz tylko przez nieugit sil woli jednego ruchu, który po pokonaniu wszystkich pozostalych zwyciy.

ROZDZIAL IX Myli na temat znaczenia i organizacji socjalistycznych robotników

Sila starego pastwa spoczywala na trzech filarach: monarchistycznym ksztalcie pastwa, organach administracyjnych i armii. Rewolucja I 9 I 8 roku zniszczyla t form pastwa, zdezorganizowala armi i doprowadzila organy administracyjne do czciowej korupcji.

Tak wic niezbdne podpory wladzy pastwowej zostaly wycite. Wladza uzaleniona jest zawsze od trzech elementów, które zasadniczo le u jej podstawy. Pierwszym stalym czynnikiem niezbdnym dla wladzy jest poparcie spoleczne. Ale wladza, opierajca si tylko na tym fundamencie, jest niezwykle slaba, nietrwala i chwiejca si. Drugim elementem wszelkiej wladzy jest niewtpliwie sila. Jeeli poparcie spoleczne i sila s polczone i mog przetrwa przez pewien okres w zgodzie, to wladza moe si wtedy oprze nawet na trwalszym podlou - na autorytecie tradycji. Jeeli zdarzy si, e poparcie spoleczne, moc i autorytet tradycji si zjednocz, wówczas wladza moe by uwaana za trwal. Jest godnym uwagi, e rednia klasa, tak chcialbym nazwa masy ludzi - nigdy nie dochodzi do znaczenia, z wyjtkiem sytuacji, w której dwie przeciwne klasy cieraj si w konflikcie i jedna z nich zwyciy - oni zawsze chtnie poddaj si zwycizcy. Jeeli najlepsi ludzie osign dominacj, masy pójd za nimi, jeeli na szczycie stan najgorsi, masy nie uczyni adnej próby, aby przeciwstawi si im, poniewa rednie masy nie bd nigdy walczy. W kocu wojny bylimy wiadkami nastpujcego widowiska: wielka rednia warstwa narodu kierujca si poczuciem obowizku zaplacila swoj krwi; skrajna ~ grupa najlepszych ludzi powicila si z typowym dla czlowieka bohaterstwem; radykalna, najgorsza, chroniona przez bzdurne prawa i przez zaniedbanie w stosowaniu prawa wojny utrzymala si przy yciu. Ta starannie zachowana szumowina naszego narodu przeprowadzila póniej rewolucj. Tylko ona mogla dokona tego, poniewa ci najlepsi nie mogli si dluej przeciwstawia. Przecie wikszo z nich polegla w bitwach. Ci marksistowscy korsarze nie mogli polega dalej wylcznie na poparciu spolecznym dla ich autorytetu. A jednak mloda republika potrzebowala go za wszelk cen, chocia oni nie mieli ochoty na to, by po krótkim okresie chaosu zosta zgniecionymi przez sily zloone z pozostaloci najlepszego elementu w naszym narodzie. Element, który zapewnil schronienie rewolucyjnym ideom i przeprowadzil rewolucj, ani nie mógl, ani te nie byl gotowy wezwa olnierzy, aby go ochraniali. To, czego pragnl ten element, to nie zorganizowanie pastwa, ale zdezorganizowanie tego, co jeszcze istnialo; takie dzialanie najlepiej odpowiadalo jego instynktom. J ego haslem nie byl lad i budowa Republiki Niemieckiej, ale raczej jej ograbienie. Wtedy pojawila si po raz pierwszy dua liczba gotowych do sluby, chccych pokoju i porzdku mlodych Niemców, którzy postanowili przywdzia znowu tunik olniersk, wzi na swoje rami karabiny, naloy stalowe helmy, aby pój walczy przeciwko burzycielom ich ojczyzny. Przystpili do pracy zorganizowani w grupy ochotników, by przez caly czas rewolucji broni ojczyzny i umacnia j w praktyce. Dzialali w dobrej wierze. Prawdziwi organizatorzy rewolucji i jej ówczesny przywódca - pocigajcy za sznurki midzynarodowy yd, wlaciwie ocenili sytuacj. Nie nadszedl jeszcze czas zepchnicia narodu niemieckiego w krwawe bagno bolszewizmu, jak to si stalo w Rosji. Pytanie brzmialo: jak si zachowaj oddzialy z frontu? Czy znios to ludzie w szarych mundurach polowych? Podczas tych tygodni rewolucja w Niemczech byla przynajmniej zmuszona sprawia wraenie radykalnego umiarkowania, jeeli nie chciala ryzykowa rozniesieniem na kawalki przez dwie lub trzy niemieckie dywizje. Bo gdyby przynajmniej jeden dowódca dywizji zdecydowal si wtedy z udzialem oddanych mu olnierzy cign czerwon flag i postawi "rady" pod murem lub zlama kady opór miotaczem min i rcznymi granatami, to w czasie krótszym ni jeden miesic ta dywizja moglaby si powikszy do armii skladajcej si z szeciu dywizji. To wlanie przeraalo yda pocigajcego za sznurki, bardziej ni inne przeciwnoci. Rewolucja jednak nie zostala przeprowadzona przez sily pokoju i porzdku, ale przez sily wszczynajce bunt, rozboje i uprawiajce grabie. I dalszy rozwój rewolucji nie byl zgodny z wol jej przywódców, i nie mona bylo jej przebiegu wytlumaczy tylko taktycznymi powodami ani uczyni przyjemn dla nich. Kiedy socjaldemokracja stopniowo odzyskiwala sily, ten ruch coraz bardziej tracil

charakter rewolucyjnej, brutalnej przemocy. Zanim skoczyla si wojna, w tym samym czasie, gdy Partia Socjaldemokratyczna zawdziczajca swój charakter bezczynnoci mas zawiesila jakby olowiany ciar na szyi obrony narodowej, ujawniono radykalno-aktywistyczne elementy i formowano je w nowe i agresywne kolumny ataku. Byly to: Niezalena Partia i Zwizek Spartakusa, szturmowe bataliony rewolucyjnego marksizmu. Ale kiedy armia powracajca z frontu pojawila si niczym próny sfinks, trzeba bylo zlagodzi narodowy bieg rewolucji. Glówna grupa socjaldemokratycznego tlumu ubezpieczyla zdobyte pozycje, a Niezaleni Spartanie zostali zepchnici na jedn stron. Nie przeszlo to bez walki. Zmiana dokonala si dopiero po pojawieniu si dwóch obozów obok siebie: partii pokoju i porzdku oraz grupy krwawego terroru. Czy nie bylo to calkowicie naturalne, e buruazja z powiewajcymi flagami udala si do obozu pokoju i porzdku? Wynik byl taki, e wrogowie republiki zaprzestali walki przeciwko niej i pomogli ujarzmi tych, którzy sami take byli wrogami republiki, lecz z bardzo rónych powodów. Dalszym rezultatem bylo zaegnanie i udaremnienie walki przeciwko nowemu pastwu przez stronników starego porzdku. Jeeli zastanowimy si, dlaczego rewolucja mogla calkiem niezalenie od wad starego pastwa, które j wywolaly, zakoczy si powodzeniem w decydujcym momencie, stwierdzimy, e byla ona wynikiem: 1) zlagodzenia naszych koncepcji obowizku i posluszestwa, 2) bojaliwej pasywnoci partii, które mialy podtrzymywa pastwo. Pierwsza przyczyna wynikala w gruncie rzeczy z naszej calkowicie nienarodowej i czysto pastwowej edukacji. Std wyszla bldna koncepcja rodków i celów. wiadome wypelnianie obowizku i posluszestwo nie s celami samymi w sobie, tak samo jak pastwo nie jest celem samym w sobie, ale wlanie wszystkie one powinny by rodkami dla umoliwienia i zagwarantowania egzystencji spoleczestwa prowadzcego ycie duchowo i fizycznie podobne. Rewolucja powiodla si, poniewa nasi ludzie czy raczej nasze rzdy stracily cale zaangaowanie dla tych koncepcji, co uczynilo je slabymi, formalnymi i doktrynalnymi. Co si tyczy drugiego punktu, partie buruazyjne, bdce jedynymi politycznymi formacjami istniejcymi przed starym pastwem, byly przekonane, e mog przekonywa do swoich pogldów jedynie intelektualnymi metodami, poniewa fizyczne metody zarezerwowane s tylko dla pastwa. Bylo to bezsensowne, poniewa polityczny przeciwnik dawno porzucil ten punkt widzenia i deklarowal z calkowit otwartoci moliwo osignicia swoich politycznych celów przy pomocy sily. Polityczny program buruazyjnych partii opieral si na przeszloci do tego stopnia, e byl nie do pogodzenia ze sprawami nowego pastwa, jakkolwiek celem tych partii byl udzial - o ile byloby to moliwe w nowej rzeczywistoci politycznej. Ale ich jedyn broni byly, tak jak przedtem, slowa, i tylko slowa. Jedynymi organizacjami, które w tym czasie mialy sil i odwag przeciwstawi si marksizmowi i masom, które on podburzal, byl Wolny Korpus, nastpnie organizacje samoobrony i Einwohnerwehr, a w kocu zwizki bronice tradycji. Sukces marksizmu narodzil si z wzajemnego oddzialywania politycznej determinacji i bezlitosnej sily. Tym, co obrabowalo nacjonalistyczne Niemcy z kadej praktycznie nadziei ksztaltowania niemieckiego rozwoju, byl brak okrelonej wspólpracy bezwzgldnej sily z polityczn inspiracj. Wszystkie inspiracje "nacjonalistyczne" tych partii byly za slabe, aby uzyska poparcie przez walk, a ju z pewnoci nie na ulicach. Cal sil skupialy stowarzyszenia obronne i panowaly na ulicach, ale brakowalo im politycznych idei czy celów, dla których ich moc moglaby zosta uyta z korzyci dla nacjonalistycznych Niemiec. Jedynie yd odnosil blyskotliwy "sukces w szerzeniu koncepcji o niepolitycznym charakterze" stowarzysze obronnych w swojej prasie tak, jak w polityce zawsze sprytnie podkrelal "czysto intelektualny" charakter walki. Sily rewolucyjne nie mialy szans na zbu-

dowanie nowej tradycji. W rzeczywistoci autorytet tradycji ju nie istnial. Rozpad starego imperium i zniszczenie symboli jego poprzedniej wietnoci gwaltownie rozdarly tradycj, co bylo cikim ciosem dla wladzy pastwowej . Drugi filar autorytetu pastwa - sila - te nie istnial. Aby rewolucja odniosla calkowity sukces, zdezorganizowano sil i moc pastwa, to znaczy jego armii: malo tego, jej przywódcy nawet zostali zobowizani do uycia obdartych okruchów armii, jako sily walczcej na rzecz rewolucji. Wladza nie mogla w aden sposób szuka poparcia w tych buntowniczych tlumach olnierzy, traktujcych slub wojskow jako omiogodzinny dzie pracy. W ten sposób drugi element zapewniajcy bezpieczestwo wladzy zostal odebrany i rewolucja aktualnie nie posiadala adnego, poza prawdziwym spolecznym poparciem, z którym chciala zbudowa swój autorytet. Kady naród mona podzieli na trzy klasy: na jednym kocu bd najlepsi ludzie narodu, dobrzy w sensie kadej cechy i szczególnie cenieni za odwag i gotowo powicania si, na drugim kocu najgorsze mty ludzkoci, zle w sensie samolubstwa i zdeprawowania. Pomidzy tymi dwoma skrajnociami znajduje si trzecia klasa, szeroka rednia warstwa, w której nie ma ducha ani dla dobrego, ani dla zlego. Brak nowej i wielkiej idei we wszystkich czasach oznacza brak walczcej sily. Przekonanie, e istnieje prawo do uycia ,broni nawet najbardziej brutalnej, zawsze idzie w parze z fanatyczn wiar, e nowy i zrewolucjonizowany porzdek musi zwyciy na wiecie. Ruch, któremu nie udaje si walczy o takie wzniosle idealy i cele, nigdy nie bdzie konsekwentny. Rewolucja francuska odkryla sekret sukcesu w stworzeniu nowej, wielkiej idei. To samo bylo z rewolucj rosyjsk, a faszyzm czerpal swoj sil jedynie z idei podporzdkowania calego narodu procesowi calkowitej odnowy z bardzo dobrymi wynikami dla tego narodu. Kiedy Reichswehra zostala sformowana i skonsolidowana, marksizm stopniowo odzyskiwal sil konieczn dla poparcia swojej wladzy: zaczl konsekwentnie od odrzucenia niebezpiecznie wygldajcych nacjonalistycznych stowarzysze obronnych, opierajc si na zaloeniu, e s ju niepotrzebne. Utworzenie Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej bylo pierwszym znakiem ruchu, który nie dyl tak jak partie buruazyjne do mechanicznego odtworzenia przeszloci, ale dal utworzenia organicznie nacjonalistycznego pastwa w miejsce obecnego, bezsensownego mechanizmu pastwowego. Dziki swojemu przekonaniu o fundamentalnej wanoci nowej doktryny - mlody ruch naturalnie uwaal, e naley ponie kad ofiar, aby osign ten cel. Zdarzalo si w historii wiata, e okres terroru oparty na teorii wiatopogldowej nie byl przerwany przez zmian rzdów, ale torowal drog do nowej, innej teorii wiatopogldowej, równie mialej i zdeterminowanej. To moe rani uczucia przywódców krajów pelnicych oficjalne stanowiska, ale me zmieni to faktów. Pastwo jest opanowane przez marksizm. Wiedzc, e poddalo si bezwarunkowo marksizmowi dziewitego listopada 1918 roku, musimy zdawa sobie spraw, e nie powstanie ono nagle jutro, aby go pokona; i.:) . wprost przeciwnie - buruazyjne prostaczki, które zajmuj ministerialne fotele, ju paplaj o koniecznoci niepodejmowania akcji przeciwko robotnikom i pokazuj, e dziki "robotnikom" oni rozumiej marksizm. Opisalem ju histori utworzenia dla praktycznych celów naszego mlodego ruchu zespolu slucego ochronie spotka i przyjmowaniu stopniowo przez niego charakteru trzonu oddzialów utrzymujcych porzdek, a który niecierpliwie oczekiwal na zmian ksztaltu organizacyjnego. W tym czasie grono to pelnilo funkcj stray na spotkaniach. Jego pierwsze zadania byly ograniczone do umoliwienia spotka, które w przeciwnym razie bylyby przerywane przez naszych oponentów. Ci mczyni byli przygotowywani do ataku nie dlatego, eby ich idealem byla gumowa palka, jak glosily to niemdre niemieckie nacjonalistyczne kola, ale dlatego, e zdawali sobie spraw, i nie ma szans na realizacj idealów, jeeli ich obroca

zostal zdzielony jedn z nich: rzeczywicie nierzadko zdarzalo si w historii, e najwiksi przywódcy koczyli z rki jakiego nieznaczcego niewolnika. Czlonkowie naszych oddzialów nie uwaali przemocy za swój cel, pragnli tylko broni tych, którzy glosili wielkie, szczytne idealy opanowania przez przemoc. Zdawali sobie spraw, e nie bylo ich obowizkiem broni pastwa, które nie chronilo narodu, ale byli wszdzie, gdzie trzeba bylo broni naród przed tymi, którzy grozili zniszczeniem i narodu, i pastwa. Szturmowy oddzial - jak ich nazwano - jest niczym innym, jak tylko jedn z sekcji ruchu, podobnie jak propaganda, prasa, instytut naukowy itp., s po prostu sekcjami Partii. Idea, bdca podstaw utworzenia oddzialu szturmowego, lcznie z intensywnym treningiem cielesnym zmierzala do przeksztalcenia go w calkowicie przekonanego obroc narodowosocjalistycznej idei i do doskonalenia jego dyscypliny. Nie mial on nic wspólnego z adn organizacj obronn w pojciu buruazyjnym ani z adn tajn organizacj. Mialem wany powód, aby zabezpieczy si w tym czasie przed przeksztalceniem oddzialu szturmowego Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej w tak zwane stowarzyszenie obronne. Obrona narodu nie moe by przeprowadzona przez prywatne stowarzyszenie obronne, jeeli nie jest popierana przez wszystkie sily w pastwie. Zupelnie nie moe wchodzi w rachub tworzenie organizacji pozbawionej militarnej wartoci dla okrelonego celu, opierajcej si tylko na tak zwanej "ochotniczej dyscyplinie". Brakowalo podstawy dyscypliny wymuszajcej wykonywanie rozkazów, a mianowicie moliwoci wymierzania kar. Na wiosn 1919 roku ju bylo moliwe utworzenie "ochotniczych oddzialów", poniewa wikszo mczyzn walczyla na froncie i przeszla przez szkol starej armii. Tego ducha calkowicie brakuje w organizacjach obronnych dzisiaj. Nawet jeli przyj, e mimo wszystkich trudnoci, powiodlo si niektórym stowarzyszeniom przemieni okrelon liczb Niemców w mczyzn, wiernych w sentymencie i sprawnych w wiczeniach cielesnych i wojskowych, wynik i tak musi by zerowy w pastwie, które nie pragnie utworzenia takiej sily i które faktycznie nie znosi idei, poniewa jest ona zwykle niezgodna ze skrytymi celami jego przywódców sprzedawczyków pastwa. Dzisiaj ma miejsce taki przypadek. Czy nie jest absurdalne zadanie rzdu polegajce na wyszkoleniu dziesiciu tysicy mczyzn w specjalny sposób, skoro kilka lat wczeniej to samo pastwo niegodziwie powicilo osiem i pól miliona wysoko wyszkolonych olnierzy i nie tylko nie mialo planów dotyczcych ich dalszego wykorzystania, ale na znak wdzicznoci dla ich powice wystawilo ich na wiatow nienawi? Czy oczekuje si, e olnierze bd szkoleni dla reimu, który oczernil i splunl na najwspanialszych olnierzy, zdarl ich medale i odznaczenia, podeptal ich sztandary i odrzucil z pogard ich osignicia? Czy ten reim pastwowy kiedykolwiek uczynil jaki krok w kierunku zwrócenia honoru starej armii lub w kierunku postawienia do odpowiedzialnoci tych, którzy j zniszczyli i zelyli? Ani jednego kroku! Wprost przeciwnie, tych ostatnich mona zobaczy na najwyszych stanowiskach w pastwie. I jeszcze powiedzieli w Lipsku: "Prawo idzie z sil". Poniewa jednak sila dzisiaj jest w rkach tych ludzi, którzy wzniecili rewolucj, a ta rewolucja uosabia najnikczemniejsz zdrad kraju, najbardziej lajdacki akt w calej niemieckiej historii, nie bdzie z pewnoci powodu, dla którego sila tego rzdu powinna by wzmocniona przez utworzenie mlodej, nowej armii. Sprzeciwia si temu cale sensowne rozumowanie. Jeeli pastwo w obecnym ksztalcie przyjloby system wyszkolonych band obronnych, to on nigdy nie móglby by zastosowany do obrony narodowych interesów poza krajem, ale móglby by uyty wewntrz kraju dla chronienia ciemiców narodu przed gniewem zdradzonego i przehandlowanego narodu, który móglby pewnego dnia powsta w gniewie. Z tego powodu nie pozwolono naszym szturmowym oddzialom mie cokolwiek wspólnego z wojskow organizacj. Byly one jedynie instrumentem slucym chronieniu i szkoleniu Narodowosocjalistycznego Ruchu i ich zadania zmierzaly w calkiem innym kierunku, ni tego tak zwanego Obronnego Stowarzyszenia.

Nie reprezentowaly take tajnej organizacji. Cele tajnych organizacji mog by tylko nielegalne. To, czego potrzebowalimy wtedy i potrzebujemy teraz, to nie setka czy dwie upartych konspiratorów, ale setki tysicy i powtórnie setki tysicy fanatycznych bojowników o nasz wiatopogld. Praca ta musi by wykonana nie na tajnych zebraniach, ale przez mocne, masowe uderzenie. Droga dla ruchu nie moe by oczyszczona za pomoc sztyletu, trucizny czy pistoletu, ale przez zdobycie czlowieka z ulicy. Musimy zniszczy marksizm tak, aby uzyskana w przyszloci kontrola ulicy spoczla w rkach narodowego socjalizmu. Tajna organizacja niesie z sob jeszcze inne niebezpieczestwo: jej czlonkowie czsto nie potrafi calkowicie zrozumie wielkoci zadania i s sklonni wyobraa sobie, e sukces narodowej sprawy moe by zagwarantowany calkowicie i natychmiast za pomoc pojedynczego morderstwa. Taka myl moe znale historyczne usprawiedliwienie w tych przypadkach, w których cierpienia narodu spowodowane byly tyrani niektórych utalentowanych ciemiców. W latach 1919 i 1920 istnialo niebezpieczestwo, e czlonkowie tajnych organizacji, zachceni przez wielkie przyklady w historii i porwani przez ogrom nieszczcia narodu, mog próbowa wzi odwet na sprzedawczykach kraju, wierzc, e w ten sposób polo kres nieszczciu narodu. Wszystkie takie próby byly czystym szalestwem, poniewa zwycistwo marksistowskie nie bylo wynikiem nadzwyczajnego geniuszu jakiego wybitnego indywidualnego przywódcy, ale bezmiernej nieudolnoci i tchórzostwa buruazyjnego wiata. Jeeli zatem oddzial szturmowy nie moe by ani militarn organizacj, ani tajnym stowarzyszeniem, musi by rozwinity wedlug nastpujcych zasad: 1. Jego szkolenie nie moe by przeprowadzone na zasadach wojskowych, ale pod ktem tego, co jest korzystne dla partii. Rozumiejc, e czlonkowie jego oddzialów musz by sprawni fizycznie, naley przywizywa wag nie do musztry, ale do wicze sportowych. ja zawsze uwaalem boks i ju-jitsu za bardziej wane ni mierne wiczenia w strzelaniu. 2. Aby powstrzyma oddzial szturmowy przed przyjmowaniem jakiegokolwiek charakteru tajnoci, jego ubiór musi by powszechnie rozpoznawany, znaczenie jego pozycji powinno mu wskazywa drog najbardziej uyteczn dla ruchu i ta droga musi by powszechnie znana. Jemu nie wolno dziala za pomoc tajnych rodków. 3. Budowa i organizacja oddzialu szturmowego nie moe by kopi starej armii, ubiór i wyposaenie musi by dobrane tak, aby odpowiadalo zadaniom, jakie on ma przed sob. Byly trzy wydarzenia, które wywarly wplyw na póniejszy rozwój oddzialu szturmowego. 1. Wielka powszechna demonstracja zorganizowana przez wszystkie patriotyczne towarzystwa pónym latem 1922 roku na Konigsplatz w Monachium przeciwko prawu do obrony Republiki. Pochód partii, w którym narodowosocjalistyczny ruch wzil udzial, byl prowadzony przez sze kompanii z Monachium, po których nastpowaly sekcje partii politycznej. Ja sam osobicie mialem zaszczyt przemawia do tlumu, który liczyl okolo szedziesiciu tysicy ludzi, jako jeden z mówców. Przygotowania zostaly uwieczone ogromnym sukcesem, poniewa pomimo wszystkich grób ze strony czerwonych udowodniono po raz pierwszy, e nacjonalistyczne Monachium bylo zdolne maszerowa ulicami. 2. Wyprawa do Coburgu w padzierniku 1922 roku. Pewne "nacjonalistyczne" towarzystwa zdecydowaly, aby odby "Niemiecki Dzie" w Coburgu. Zostalem zaproszony do wzicia udzialu, z rekomendacj, aby przyprowadzi kilku swoich przyjaciól ze sob. Zabralem omiu mczyzn z oddzialu szturmowego, eby pojechali ze mn specjalnym pocigiem do tego miasta, które stalo si czci Bawarii. Na stacji w Coburgu zostalimy powitani przez delegacj organizatorów "Niemieckiego Dnia", którzy owiadczyli, e ustalono - na polecenie miejscowych zwizków zawodowych, tj. Niezalenej i Komunistycznej Partii - e nie powinnimy wchodzi do miasta z powiewajcymi flagami i grajc orkiestr (mielimy orkiestr skladajc si z czterdziestu

dwóch muzyków) i nie powinnimy maszerowa w zwartych szeregach. Odrzucilem te skandaliczne warunki natychmiast i nie omieszkalem wyrazi tym gentlemanom, którzy zorganizowali ten dzie, mojego zdziwienia z faktu negocjowania i szukania porozumienia z takimi ludmi i owiadczylem, e oddzial szturmowy bdzie natychmiast maszerowal w szyku kompanii do miasta z powiewajcymi flagami i orkiestr. Na dziedzicu stacyjnym zostalimy powitani przez wrzeszczcy tlum, liczcy wiele tysicy ludzi. "Mordercy, "bandyci", "zbóje", "kryminalici" - byly pieszczotliwymi epitetami, którymi ci wzorowi zaloyciele Republiki Niemieckiej obsypywali nas. Mlody oddzial szturmowy utrzymywal doskonaly porzdek. Przemaszerowalimy na dziedziniec Hofbrauhausheller w centrum miasta. Aby zapobiec podaniu tlumu za nami, policja zamknla bramy dziedzica. Jako e bylo to nie do zniesienia, zadalem, aby policja otworzyla bramy. Po dlugim wahaniu wyrazili zgod. Przemaszerowalimy z powrotem przez ulic, doszlimy do naszych kwater i tam w kocu stanlimy naprzeciw tlumu. Przedstawiciele prawdziwego socjalizmu, równoci i braterstwa zabrali si do rzucania kamieniami. Nasza cierpliwo wyczerpala si i uderzalimy w prawo i w lewo przez dziesi minut. K wad ran s póniej nie mona bylo ju zobaczy czerwonych na ulicach. Do ponownych star doszlo podczas nocy. Patrole oddzialu szturmowego przychodzily z pomoc narodowym socjalistom, którzy byli atakowani pojedynczo i znajdowali si w oplakanym stanie. Z wrogiem rozprawiono si szybko. Do nastpnego ranka czerwony terror, pod którym Coburg znajdowal si przez lata, zostal zlamany. Nastpnego dnia wymaszerowalimy na plac, gdzie oznajmiono, e ma si odby demonstracja dziesiciu tysicy "robotników". Zamiast jednak dziesiciu tysicy, jak gloszono, obecnych bylo tylko kilkuset, którzy zachowywali si cicho, kiedy zblialimy si. Tu i tam grupy czerwonych zloone z tych, którzy doszli z zewntrz i jeszcze nas nie znali, próbowaly wznieci sprzeczki, ale szybko stracily na to ochot. Stalo si oczywiste, e ludno, która przez dlugi okres czasu byla okropnie zastraszana, teraz powoli budzila si i nabierala odwagi, aby nas pozdrawia okrzykami, a kiedy odjedalimy wieczorem, pozdrawiano nas spontanicznie. Nasze dowiadczenia w Coburgu wykazaly, jak zasadnicz spraw jest wprowadzenie stalego umundurowania dla oddzialu szturmowego, nie tylko w celu wzmocnienia "ducha ciala", ale take, aby unikn zamieszania i pomylek w rozpoznawaniu ludzi wystpujcych przeciwko niemu. Do tego czasu oddzial szturmowy nosil tylko opaski, ale od tej chwili dodano koszule i dobre, znane czapki. Nauczylimy si take, jak wane jest wystpowanie wedlug regularnego planu we wszystkich miejscach, w których czerwony terror od wielu lat powstrzymywal od odbywania jakichkolwiek spotka tych, którzy myleli inaczej, i ustanowienie wolnoci zgromadze. 3. W marcu 1923 roku mialo miejsce wydarzenie, które zmusilo mnie do zmiany trybu postpowania ruchu i wprowadzenia reorganizacji. We wczesnym okresie tego roku Ruhra byla okupowana przez Francuzów i mialo to odpowiednio wielkie znaczenie w rozwoju oddzialu szturmowego. . Okupacja Ruhry, która nie byla dla nas zaskoczeniem, rozbudzila nadziej na zakoczenie naszej tchórzliwej polityki poddania i na wykorzystanie obronnych stowarzysze. Podobnie bylo z oddzialem szturmowym, który skupial kilkanacie tysicy silnych, mlodych mczyzn i nie powinien by pozbawiony udzialu w narodowej slubie. W cigu wiosny i lata 1923 roku przeksztalcil si on w walczc wojskow organizacj. Od tego w wikszej czci zaleal póniej s z y , dotyczcy naszego ruchu rozwój wydarze podczas tego roku. Na pierwszy rzut oka wydarzenia koca 1923 roku mogly napawa wstrtem, lecz kiedy patrzylo si na nie z wyszej plaszczyzny, trzeba bylo uzna je za konieczne, poniewa zakoczyly one za jednym zamachem przeksztalcanie si oddzialu szturmowego, który obecnie szkodzi ruchowi. W tym samym czasie wydarzenia te otworzyly moliwo zrekonstruowania spraw, dla których zmienilimy wczeniej obrany kurs. W 1925 roku Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza zostala powtórnie zaloona i musi ona zrekonstruowa i zorganizowa swój oddzial szturmowy na zasadach

wspomnianych na pocztku. Musi powróci do pierwotnych, zdrowych zasad i musi uwaa za swój najwyszy obowizek przeksztalcenie oddzialu szturmowego w narzdzie sluce obronie i wzmocnieniu walki o wiatow teori ruchu. Nie mona pozwoli, aby oddzial szturmowy zszedl do poziomu tajnej organizacji: trzeba raczej podj kroki, aby uczyni z niego stranika stu tysicy mczyzn dla narodowosocjalistycznej, a przez to glboko nacjonalistycznej idei.

ROZDZIAL X Pozorny federalizm

Zim 1919 roku, a jeszcze bardziej na wiosn i latem 1920 roku mloda partia zostala zobowizana do zajcia stanowiska w kwestii, która pozostawala wana nawet podczas wojny. W poprzednim rozdziale krótko opisalem zauwaone przeze mnie oznaki groby upadku Niemiec, ze szczególnym uwzgldnieniem systemu propagandy prowadzonej przez Anglików, a take Francuzów, stawiajcej sobie za cel rozszerzenie starej szczeliny pomidzy pólnoc a poludniem Niemiec. Na wiosn 1915 roku po raz pierwszy pojawil si, uwaany za jedyn przyczyn wojny, cykl artykulów i ulotek przeciwko Prusom. Byl on rozwijany i doskonalony w przebiegly i niegodziwy sposób a do 1918 roku. Liczono na najnisze instynkty ludnoci i zaczto podburzanie Niemców z poludnia przeciwko Niemcom z pólnocy. Na owoce tej agitacji nie trzeba bylo dlugo czeka. Mona wiele zarzuci przywódcom zarówno w rzdzie, jak i w armii (szczególnie armii bawarskiej); nie mog oni zrzuci z siebie winy za niepowodzenia, za kryminaln lepot i niedbalstwo oraz za brak odpowiedniej determinacji do podjcia wlaciwych kroków, aby temu zapobiec. Nic nie zostalo zrobione! Wprost przeciwnie, niektórzy z nich wydawali si obserwowa to, co si dzieje, bez wikszej irytacji i moliwe, e byli za malo inteligentni, aby wyobrazi sobie, e taka propaganda moe nie tylko wbi klin w zjednoczenie narodu niemieckiego, ale nawet wzmocni automatycznie sily federacji. Rzadko kiedy w historii takie paskudne zaniedbanie zostalo ciej ukarane. Oslabienie, jakiego doznaly Prusy, zaatakowalo cale Niemcy. Przypieszylo to upadek, który nie tylko zrujnowal same Niemcy, ale z cal pewnoci wszystkie poszczególne pastwa. W miecie, w którym sztucznie podniecana nienawi przeciwko Prusakom szalala najbardziej gwaltownie, bunt przeciwko panujcemu "domowi" byl pocztkiem rewolucji. Bldem byloby wyobraa sobie, e jedynie wroga propaganda byla odpowiedzialna za antypruskie nastawienie. Metody stosowane przez naszych organizatorów wojny, którzy zebrali i oszukali cale cesarstwo w calkowicie obldny system centralizmu w Berlinie, byly glówn przyczyn antypruskiego nastawienia. yd byl zbyt przebiegly, aby nie zdawa sobie sprawy, e ta nikczemna kampania pldrowania, któr on zorganizowal przeciwko narodowi niemieckiemu pod plaszczykiem stowarzysze wojny, z pewnoci spowoduje powstanie opozycji. Tak dlugo, jak nie rzucala si ona do jego wlasnego gardla, nie mial powodu, aby si jej obawia. Potem przyszlo mu do glowy, e nie moe by lepszej metody odwrócenia powstania mas doprowadzonych do desperacji i rozdranienia, ni pozwoli, aby ich gniew wybuchl i wyladowal si w calkiem innym kierunku. Wtedy przyszla rewolucja. Midzynarodowy yd, Kurt Eisner, zaczl napuszcza Bawari na Prusy. Przemylnie kierujc rewolucyjny ruch w Bawarii przeciwko reszcie Rzeszy, nie dzialal bynajmniej w interesie Bawarii, ale jako czlonek upowaniony do takiego dzialania przez ydów. wykorzystal istniejce w Bawarii instynkty i niechci, aby przy ich pomocy dokona rozbioru Niemiec. Rzesza raz poloona w gruzach stalaby si latwym lupem bolszewizmu. Zrczno bolszewickich agitatorów w przedstawianiu zawczasu ewentualnoci

wyzwolenia, kladcego kres komunistycznym republikom w wyniku zwycistwa pruskiego militaryzmu nad antymilitarystycznymi i antypruskimi elementami, przyniosla bogate owoce. Warto zauway, e chocia w czasie wyborów do Bawarskiego Zgromadzenia Ustawodawczego, Kurt Eisner nie mial dziesiciu tysicy zwolenników w Monachium, a Komunistyczna Partia poniej trzech tysicy, to po upadku komunistycznej republiki te dwie partie polczyly si razem i liczyly prawie sto tysicy czlonków. Myl, e nigdy w moim yciu nie zaznalem bardziej niepopularnej roboty ni wtedy, gdy sprzeciwialem si antypruskiemu podeganiu. W Monachium podczas na wpól komunistycznego okresu mialo miejsce pierwsze masowe spotkanie, na którym nienawi przeciwko reszcie Niemiec, szczególnie Prusom, zostala doprowadzona do takiej gorczki szalestwa, e jeeli Niemiec z pólnocy bral udzial w spotkaniu, to ryzykowal swoim yciem. Te demonstracje zwykle koczyly si dzikimi okrzykami w rodzaju: "precz z Prus", "precz z Prusami", " wojna przeciw Prusom", uczucie to podsumowane zostalo w niemieckim Reichstagu przez wspanialego obroc interesów suwerennoci Bawarii w okrzyku bitewnym: "Raczej umrze jako Bawarczyk, ni gni jako Prusak". Walka, któr rozpoczlem na pocztku sam, a póniej kontynuowalem z poparciem moich towarzyszy wojennych, byla prowadzona przez mlody ruch, mog tak rzec, prawie jak wity obowizek. Jestem dumny, mogc powiedzie dzisiaj, e my - polegajc prawie wylcznie na naszych zwolennikach w Bawarii - bylimy odpowiedzialni za poloenie, powoli, ale skutecznie, kresu kombinacji szalestwa i zdrady. Jest oczywiste, e agitacja przeciwko Prusom nie miala nic wspólnego z federalizmem. Federacyjne dzialania s najbardziej nieodpowiednie, kiedy ich przedmiotem jest rozerwanie czy rozebranie na czci innej konfederacji. Dla prawdziwego federalisty, dla którego koncepcja cesarstwa Bismarcka jest nie tylko pustym frazesem, byloby nie do pomylenia da odejcia czci pruskiego pastwa, które zostalo stworzone i udoskonalone przez Bismarcka, czy te publicznie popiera takie separatystyczne denia. Jest to tym bardziej niewiarygodne, gdy walka prowadzona przez tych federalistów byla skierowana przeciwko temu elementowi w Prusach, który w najmniejszym stopniu mógl by uwaany za zwizany z listopadow demokracj. Ich oszczerstwa i ataki nie byly wymierzone przeciw ojcom konstytucji weimarskiej, którzy skladali si glównie z poludniowych Niemców i ydów, ale przeciw przedstawicielom starych, konserwatywnych Prus przeciwnikom konstytucji weimarskiej . Nie powinnimy si czu zaskoczeni, e byli oni szczególnie ostroni w sprawie wystpowania przeciw ydom. By moe jest to klucz do rozwizania calej zagadki. Celem yda bylo podburzanie "narodowych" elementów w Niemczech przeciwko sobie - postawienie konserwatywnej Bawarii przeciwko konserwatywnym Prusom i to mu si powiodlo. W zimie 1918 roku antysemityzm zaczl si rozprzestrzenia w calych Niemczech. yd wrócil do swoich starych metod. Z zadziwiajc szybkoci rzucil jablko niezgody w popularny ruch i zaczl wiee rozdarcie. Postawienie problemu alpejskiego i wynikajce z tego spory, które mu towarzyszyly, byly jedyn moliwoci zwrócenia uwagi ogólu na inne problemy po to, aby powstrzyma skoncentrowany atak na ydów. Ludzie, którzy zarazili nasz naród takim problemem, nigdy nie mog naprawi zla, jakie mu wyrzdzili. ydowi z pewnoci powiodlo si w jego zamiarze jest zachwycony widzc katolików i protestantów walczcych z sob. Wróg ludnoci aryjskiej i calego chrzecijastwa mieje si w kulak. Dwa kocioly chrzecijaskie patrz obojtnymi oczami na to skaenie i zepsucie szlachetnej i jedynej egzystencji nadanej przez szczodro Bo na tej ziemi .Jakkolwiek dla przyszloci wiata nie jest wane, czy protestancki, ale czy aryjski czlowiek przetrzyma, czy wymrze. Dzisiaj jeszcze te dwa wyznania nie walcz przeciw niszczycielowi arian, ale próbuj unicestwi si wzajemnie. W Niemczech nie jest dozwolone prowadzenie walki przeciwko ultramontaizmowi czy klerykalizmowi, jak to mogloby mie miejsce w czysto katolickich pastwach, chocia protestanci z pewnoci braliby w tym udzial. Obrona, któr katolicy w innych krajach pod-

jliby przeciwko atakom o charakterze politycznym na swoich religijnych przywódców, w Niemczech natychmiast przybralaby form ataku protestantyzmu przeciwko katolicyzmowi. Zreszt fakty przemawiaj same za siebie. Ludzie, którzy w 1924 roku nagle odkryli, e glówn misj nacjonalistycznego ruchu byla walka przeciwko "ultramontaizmowi" - nie zdolali go przelama, ale powiodlo im si rozlamanie ruchu nacjonalistycznego. Musz ostrzec, gdyby przypadkiem jaki niedojrzaly umysl w nacjonalistycznym ruchu wyobraal sobie, e moe zrobi to, czego Bismarck nie byl w stanie dokona. Glównym obowizkiem tych, którzy prowadz narodowosocjalistyczny ruch, jest calkowite przeciwstawienie si kadej próbie wiadczenia przez ich ruch na rzecz takiej walki i wykluczenie od razu z jego szeregów tych, którzy prowadz w tym celu propagand. cile mówic, odnosilimy w tym nieprzerwane sukcesy przez cal jesie 1923 roku. arliwi protestanci mogli sta rami w rami z arliwymi katolikami w naszych szeregach bez najmniej szych niepokojów sumienia zwizanych z ich religijnymi przekonaniami. Pastwa republiki amerykaskiej nie stworzyly zwizku, ale to zwizek stworzyl wikszo z tych tak zwanych stanów. Te bardzo wszechstronne prawa przyznane rónym terytoriom wyraaj nie tylko podstawowy charakter tego zwizku pastw ale s w harmonii z rozlegloci terenu, który zajmuj, dochodzc prawie do rozmiarów kontynentu. Tak wic do pastw zwizku amerykaskiego nie mona odnosi si tak jak do pastw majcych suwerenno pastwow, ale jak do korzystajcych z praw czy moe lepiej, przywilejów okrelonych i zagwarantowanych przez Konstytucj. Jednake w Niemczech poszczególne pastwa byly pierwotnie suwerennymi i z nich zostalo utworzone cesarstwo. Ale utworzenie cesarstwa nie bylo wynikiem wolnej woli i jednakowej wspólpracy poszczególnych pastw, ale tego, e Prusy osignly hegemoni nad innymi. Wielka rónica w wielkoci terytoriów pomidzy pastwami niemieckimi, sama w sobie nie umoliwia jakiegokolwiek porównania ze zwizkiem amerykaskim. Ponadto, rónica w wielkoci pomidzy najmniejszym z nich, a wikszym czy moe raczej najwikszym ukazuje nierówno osigni i udzialu w tworzeniu cesarstwa i formowaniu konfederacji pastw. Nie mona utrzymywa, e wikszo pastw kiedykolwiek naprawd cieszyla si prawdziw "suwerennoci". Prawa suwerennoci, z których zrezygnowaly pastwa, aby utworzy cesarstwo, zostaly oddane w bardzo malym stopniu z ich wlasnej woli. W wikszoci przypadków albo one nie istnialy, albo po prostu zostaly utracone pod naciskiem przewaajcej sily Prus. Regula, wedlug której postpowal Bismarck, polegala na tym, aby nie dawa pastwu po prostu tego, co zostalo zabrane mniejszym pastwom, ale da od pastw tego, czego cesarstwo bezwzgldnie potrzebowalo. jest jednak calkowitym bldem przypisywa decyzj Bismarcka przekonaniu (jeeli o niego chodzi), e pastwo w ten sposób nabywalo wszystkie prawa suwerennoci, których potrzebowaloby przez caly czas; wprost przeciwnie - on mial na myli pozostawienie dla przyszloci tego, co byloby ciko uzyska w Ówczesnej chwili. I suwerenno Rzeszy faktycznie cigle rosla kosztem poszczególnych pastw. Wraz z uplywem czasu zostalo osignite to, czego pragnl Bismarck. Upadek niemiecki i rozbicie monarchistycznej formy pastwa z koniecznoci przypieszylo te wydarzenia. Ta sama przyczyna zadala ciki cios federacyjnemu charakterowi Rzeszy; jeszcze ciszy cios zostal zadany poprzez przyjcie zobowiza wynikajcych z ,,pokojowego" traktatu. Bylo to zarówno naturalne, jak i oczywiste, e kraje stracily kontrol nad swymi finansami i musialy zrezygnowa z tego na rzecz Rzeszy od chwili, kiedy Rzesza przegrawszy wojn - zostala poddana finansowym zobowizaniom, co do których nigdy nie sdzono, e bd pokrywane przez wklady poszczególnych pastw. Dalsza decyzja, która doprowadzila do tego, e Rzesza przejla kolej i uslugi pocztowe, byla koniecznym i postpowym krokiem w stopniowym ujarzmianiu rannego narodu - zgodnie z traktatem pokojowym. Cesarstwo Bismarcka bylo wolne i niezwizane. Nie bylo obcione przez calkowicie

nieproduktywne finansowe zobowizania, takie jak obecnie Niemcy Dawes'a musz dwiga na swoim grzbiecie. jego wydatki sprowadzaly si do kilku absolutnie koniecznych pozycji o krajowej wanoci. Bylo ono dlatego zdolne dobrze dziala bez finansowej supremacji i y za pienidze wnoszone przez prowincje. I naturalnie fakt, e pastwa zachowaly swoje prawa suwerennoci i musialy stosunkowo niewiele placi cesarstwu, dawal im satysfakcj, e s czlonkami cesarstwa. Ale jest zarówno niewlaciwe, jak i nieuczciwe chcie robi propagand z zaloenia, e jakiekolwiek istniejce niezadowolenie bylo przypisywane wylcznie finansowej nieudolnoci, na któr cierpialy pastwa w rkach cesarstwa. Nie, to z pewnoci nie byl powód. Zanik radoci w zamyle cesarstwa nie powinien by przypisywany utracie praw suwerennoci, ale jest raczej rezultatem sposobu (do marnego ), w jaki niemiecki naród byl wtedy reprezentowany przez swoj Rzesz. Dlatego Rzesza jest dzisiaj zmuszona dla samoprzetrwania uszczupla coraz bardziej suwerenne prawa poszczególnych pastw, nie tylko z ogólnego, naturalnego punktu widzenia, ale take dla zasady. Widzc, e wytacza ostatnie krople krwi ze swoich obywateli przez swoj polityk finansowego ucisku, musi odebra ostatnie z ich praw, chyba e jest przygotowana oglda, jak ogólne niezadowolenie przeradza si w rebeli. My, narodowi socjalici, musimy dlatego przyj nastpujc podstawow zasad: Potna Rzesza Narodowa bronica i chronica interesów swoich obywateli za granic, w najszerszym tego slowa znaczeniu, jest zdolna zaoferowa wolno w kraju. Wtedy nie musi si obawia o trwalo pastwa. Z drugiej strony, silny narodowy rzd moe przyj odpowiedzialno za dwa zakusy na wolno jednostek oraz pastwa - bez ryzyka oslabienia idei cesarstwa, jeeli tylko kady obywatel uzna, e takie rodki s rodkami majcymi na celu uczynienie jego narodu wielkim. Jest faktem, e wszystkie pastwa na wiecie zmierzaj w swej krajowej polityce w kierunku unifikacji i Niemcy równie nie pozostan poza tym deniem. Jakkolwiek naturalny moe si wyda problem unifikacji, szczególnie w dziedzinie komunikacji, nie zmniejsza to obowizku narodowych socjalistów, aby wystpowa podajc, e jedynym celem tych rodków jest zamaskowanie i umoliwienie prowadzenia niebezpiecznej polityki zagranicznej z siln opozycj przeciwko takiemu rozwojowi wypadków w dzisiejszej Rzeszy. Z tego wlanie powodu, e Rzesza dzisiaj proponuje przej w caloci kolejnictwo, uslugi pocztowe, finanse itd., z przyczyn, które nie stanowi wielkiej, narodowej polityki, ale aby mie w swoich rkach rodki i gwarancje dla nieograniczonego wypelniania zobowiza, my narodowi socjalici, musimy podj kady krok, który wydaje si celowy, aby zablokowa i jeeli to moliwe, zapobiec takiej polityce. Innym powodem dla przeciwstawienia si tego rodzaju centralizmowi jest to, e ydowsko-demokratyczna Rzesza, która stala si rzeczywistym przeklestwem dla narodu niemieckiego, doszukuje si nieudolnych sprzeciwów podnoszonych przez pastwa, które nie s tak daleko nasycone duchem wieku, aby je ukaza, a nastpnie rozgniata 1e do tego momentu, a stan si calkowicie niewane. Nasze stanowisko ma zawsze odzwierciedla wielk narodow polityk i nigdy nie moe by wskie czy partykularne. To ostatnie spostrzeenie jest konieczne, eby nasi stronnicy nie wyobraali sobie, e my, narodowi socjalici, mylimy zaprzecza prawu przyjmowania wyszej suwerennoci przez Rzesz od pozostalych pastw. Nie powinno i nie moglo by adnej wtpliwoci dotyczcej tego prawa. Poniewa dla nas pastwo samo w sobie jest tylko form, podczas gdy zasadnicze jest to, co si na nie sklada, mianowicie naród, ludzie - i musi by oczywiste, e wszystko powinno by podporzdkowane narodowym interesom, a w szczególnoci nie moemy pozwoli adnemu pojedynczemu pastwu w obrbie narodu i Rzeszy (która reprezentuje naród), aby korzystalo z niezalenej politycznej suwerennoci jako pastwo. Potworno pozwalajca pastwom konfederacji utrzymywa poselstwa za granic musi by i bdzie powstrzymywana. Tak dlugo, jak to jest moliwe, nie mamy prawa si dziwi, e obcokrajowcy wtpi w stabilno struktury naszej Rzeszy i odpowiednio to oceniaj. Wano poszczególnych pastw bdzie w przyszloci wynika bardziej ze stanu ich kultury. Monarcha, który robil bardzo wiele dla reputacji Bawarii, nie byl zawzitym

partykularyst z antyniemieckimi sentymentami, tak bardzo stal po stronie wikszych Niemiec, jak po stronie sztuki - to Ludwik I. Armia musi by calkowicie pozbawiona wplywów poszczególnych pastw. Nadchodzce pastwo narodowosocjalistyczne nie moe popelnia bldu przeszloci zmuszajc armi do podejmowania zadania, które nie jest i nigdy nie powinno by jej przypisane. Armia niemiecka nie jest po to, aby kontrolowa szkoly w celu utrzymywania partykularyzmów, ale raczej, aby uczy wszystkich Niemców rozumie i zgadza si wzajemnie. Wszystko to, co zmierza w narodowym yciu do podzialów, musi by przeksztalcone przez armi w jednoczcy wplyw. Musi wznie kadego mlodzieca ponad wski horyzont jego wlasnego, malego kraju i znale mu wlasne miejsce w niemieckim narodzie. On musi nauczy si patrze nie na granice swojego domu, ale swojej ojczyzny; poniewa s to te granice, których pewnego dnia moe bdzie musial broni. Dlatego szalestwem jest pozwala mlodemu Niemcowi przebywa w domu, lepiej pokaza mu Niemcy w czasie jego sluby wojskowej. To wszystko jest bardzo istotne dzisiaj, poniewa mlodzi Niemcy nie podróuj i trzeba rozszerzy ich horyzont tak, jak to mialo miejsce dawniej. Doktryny narodowego socjalizmu nie maj sluy politycznym interesom pastw konfederacji, ale s po to, aby prowadzi niemiecki naród. Musz okrela ycie calego narodu i na nowo je ksztaltowa. Dlatego powinny stanowczo domaga si prawa do przekraczania granic nakrelonych wedlug politycznego rozwoju wypadków, które my odrzucilimy.

ROZDZIAL XI Propaganda a organizacja

Propaganda musi wyprzedza organizacj i zdobywa ludzki material, nad którym organizacja musi pracowa. Ja zawsze bylem wrogiem popiesznej i pedantycznej organizacji, poniewa czsto prowadzilo to do martwego, mechanicznego wyniku. Z tej to przyczyny najlepiej jest stworzy warunki, aby idea przez pewien okres byla przekazywana z centrum za pomoc rodków propagandy, a nastpnie wyszukiwa uwanie i poddawa badaniom tych przywódców, którzy zostali dziki propagandzie wylonieni. Czsto si zdarza, e mczyni nie wykazujcy oczywistych zdolnoci na pocztku, okazuj si by urodzonymi przywódcami. Calkowicie bldne jest wyobraenie, e znaczna ilo teoretycznej wiedzy jest koniecznym warunkiem zdolnoci i energii potrzebnej do przewodzenia. Bardzo czsto bywa na odwrót. Wielki teoretyk rzadko jest wielkim przywódc. Naley si spodziewa, e agitator bdzie posiadal daleko wicej zdolnoci, niekoniecznie podanych u tych, którzy zajmuj si wylcznie zagadnieniami teoretycznymi. Agitator, który jest zdolny do przekazywania idei masom, musi by psychologiem, nawet jeeli jest tylko demagogiem. On zawsze bdzie lepszy jako przywódca ni teoretyk-emeryt, który nic nie wie o ludziach. Przywództwo oznacza zdolno do poruszania tlumów ludzi. Talent do tworzenia idei nie ma nic wspólnego ze zdolnoci do przywództwa. Polczenie teoretyka, organizatora i przywódcy w jednym czlowieku jest bardzo rzadkim zjawiskiem na ziemi, ale w tym wlanie zawiera si wielko. Pisalem ju, jak wag przykladalem do propagandy we wczesnym okresie ruchu. Jej funkcja polegala na zaraeniu now doktryn malej grupki mczyzn tak, aby uksztaltowa material, z którego póniej moglyby by uformowane pierwsze elementy organizacji. W tym procesie cele propagandy daleko bardziej przewyszaly cele organizacji. Zadanie propagandy polega na pozyskaniu zwolenników idei, podczas gdy najbardziej szczerym, pocztkowym zajciem organizacji musi by przeksztalcenie najlepszych zwolenników w aktywnych czlonków partii. Nie ma potrzeby, aby propaganda zajmowala si wartoci kadej jednostki z grona swoich sluchaczy i oceniala j pod ktem

wydajnoci, zdolnoci, inteligencji czy charakteru, zwaywszy, e zadaniem organizacji jest staranny wybór wszystkich, którzy mog przyczyni si do triumfu ruchu. Pierwszym zadaniem propagandy jest pozyskanie zwolenników dla powstajcej organizacji; natomiast celem organizacji jest pozyskanie czlonków dla prowadzenia propagandy. Drugim zadaniem propagandy jest zdezorganizowanie istniejcych warunków politycznych za pomoc nowej doktryny, natomiast organizacji walka o pozyskanie sily, która zapewni kocowy sukces doktryny. Jednym z glównych celów organizacji jest troska o to, aby adna oznaka rozbicia nie wpelzla do ruchu powodujc podzialy i prowadzc do oslabienia pracy ruchu; take to, eby duch ataku nie wymarl, ale cigle odnawial si i umacnial. Do osignicia tego celu czlonkostwo nie powinno by powikszane nieskoczenie; poniewa energia i mialo charakteryzuj tylko cz ludzkoci, ruch, którego organizacja nie stawia barier dla jego liczebnoci, z koniecznoci którego dnia stanie si slaby. Jest zatem spraw zasadnicz dla ruchu, nawet tylko dla celu jego samozachowania, aby tak dlugo, jak cieszy si powodzeniem, nie zwikszal liczby swoich czlonków, lecz od tej wlanie chwili zachowywal najwiksz ostrono i tylko po dokladnym sprawdzeniu rozwayl ewentualno powikszenia swojej organizacji. Wówczas zostanie zachowane jdro ruchu wiee i zdrowe. Trzeba troszczy si, aby to jdro utrzymywalo wylczn kontrol ruchu, to znaczy decydowalo o propagandzie, która ma prowadzi do powszechnego uznania i majc cal wladz przeprowadzalo dzialania konieczne dla praktycznej realizacji swoich idealów. Sprawujc nadzór nad propagand partii zachowywalem ostrono nie tylko wtedy, gdy przygotowywalem grunt dla przyszlej wielkoci ruchu, ale take wypracowujc bardzo radykalne zasady zmierzajce do tego, eby tylko najlepszy material byl wprowadzany do organizacji. Im bardziej radykalna i pasjonujca byla moja propaganda, tym bardziej odstraszala slabe i niezdecydowane charaktery i zapobiegala ich przenikaniu do wewntrznego jdra naszej organizacji. To wszystko wychodzilo mu na dobre. A do polowy 1921 roku ta twórcza aktywno wystarczala i wychodzila ruchowi na dobre. Ale w lecie tego roku pewne wydarzenia uwidocznily, e organizacja nie moe dotrzyma tempa propagandzie, której sukces stopniowo stawal si coraz bardziej widoczny. W latach 1920-1921 ruchem sterowal komitet wybierany przez czlonków zgromadzenia. Komitet ten do komicznie ucielenial wlanie t zasad parlamentaryzmu, przeciwko której ochoczo walczyl ruch. ja odmówilem poparcia takiemu szalestwu i w bardzo krótkim okresie czasu zaprzestalem uczszcza na spotkania komitetu. Robilem propagand na swój wlasny uytek i to byl jego koniec; odrzucalem namowy ignorantów, którzy próbowali przekona mnie do innego kursu. Podobnie powstrzymywalem si wraz z innymi od ingerencji w ich wydzialy. Zaraz jak tylko przyjto nowe reguly i zostalem mianowany przewodniczcym partii uzyskujc tym samym konieczn wladz i prawa jej towarzyszce - wszystkie te szalestwa natychmiast si zakoczyly. Decyzje komitetu zostaly zastpione zasad absolutnej odpowiedzialnoci. Przewodniczcy jest odpowiedzialny za caly nadzór nad ruchem. Ta zasada stopniowo zostala uznana wewntrz ruchu jako naturalna, przynajmniej w odniesieniu do nadzoru nad parti. Najlepszym sposobem unieszkodliwienia komitetów i sprawienia, aby nie robily nic poza plodzeniem niepraktycznych zalece - bylo zaprzgnicie ich do pewnej rzeczywistej roboty. To mieszne widzie, jak czlonkowie cicho znikaj i nagle nie mona ich nigdzie znale! Przypominalo mi to nasz wielk instytucj podobnego rodzaju - Reichstag. Jak on szybko rozlecialby si, gdyby dano im rzeczywist robot zamiast gadania, a zwlaszcza gdyby kady czlowiek stal si personalnie odpowiedzialny za kad pr,ac, któr wykonal. W grudniu 1920 roku nabylimy " Volkischer Beobachter". Gazeta ta pierwotnie - jak sugeruje jej nazwa - przeznaczona dla czytelnika ludowego, miala si sta organem Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej. Na pocztku ukazywala si dwa razy w tygodniu, ale ju w pocztkach 1923 roku stala si gazet codzienn, a w kocu sierpnia zaczla ukazywa si w swoim póniejszym, dobrze znanym, duym formacie. " Volkischer Beobachter" byla tak zwanym "ludowym" organem ze wszystkimi swoimi

zaletami, a jeszcze bardziej wadami i slabociami przynalenymi popularnym instytucjom. Chocia zamieszczala doskonale artykuly, jej kierownictwo nie spelnialo swoich zada w sensie "dochodowoci" przedsiwzicia. Podstawow ide bylo utrzymanie jej przez powszechn subskrypcj; nie zdawano sobie sprawy, e musi ona torowa sobie drog we wspólzawodnictwie z innymi i nieprzyzwoitoci byloby oczekiwa, e prenumerata dobrych patriotów pokryje bldy i zaniedbania "handlowej" strony przedsiwzicia. Zadalem sobie wiele trudu wówczas, aby zmieni przyzwyczajenia, których niebezpieczestwo wkrótce poznalem. W 1914 roku w okresie wojny zapoznalem si z Maxem Amanem, który obecnie jest generalnym dyrektorem handlowym partii. W lecie 1921 roku zwrócilem si do niego starego towarzysza z oddzialu, przypadkiem spotkanego - i poprosilem go, aby zostal dyrektorem handlowym ruchu. Po dlugim wahaniu mial wtedy dobre stanowisko z perspektywami - zgodzil si, ale pod warunkiem, e nie bdzie na lasce niekompetentnych komitetów; musi odpowiada przed jedn osob i tylko przed jedn. Redakcj gazety uzupelniono kilkoma ludmi, którzy poprzednio naleeli do Bawarskiej Partii Ludowej, ale ich praca wykazala, e mieli doskonale kwalifikacje. Wynik tego eksperymentu okazal si calkowitym sukcesem. Naley to zawdzicza uczciwemu i szczeremu uznaniu dla prawdziwych kwalifikacji ludzkich oraz temu, e ruch ujl za serca swoich pracowników szybciej i pewniej ni to mialo miejsce kiedykolwiek wczeniej. Póniej stali si oni dobrymi narodowymi socjalistami, a udowodnili to nie tylko slowem, ale take swoj solidn, wytrwal i sumienn prac, któr wykonywali w slubie nowego ruchu. W okresie dwóch lat sukcesywnie wprowadzalem moje pogldy dotyczce kierownictwa ruchu w czyn i dzisiaj stoi ono na stanowisku, e bylo to najbardziej naturalne rozwizanie. Dzie dziewitego listopada 1923 roku ukazal oczywisty sukces tego systemu. Cztery lata wczeniej, kiedy wstpilem do ruchu, nie bylo nawet gumowej pieczci. Dziewitego listopada 192 3 roku partia zostala rozwizana, a jej majtek skonfiskowany. Calkowita suma uzyskana ze wszystkich obiektów i gazety osignla warto ponad sto siedemdziesit tysicy marek w zlocie.

ROZDZIAL XII Sprawa zwizków zawodowych

Gwaltowny wzrost ruchu zobowizal nas w 1922 roku do zajcia stanowiska w kwestii, która wtedy nie byla jednoznacznie czysta. W naszych wysilkach polegajcych na studiowaniu najszybszych i najlatwiejszych metod, dziki którym ruch móglby przesika w serca mas, cigle spotykalimy si z zastrzeeniem, e robotnik nie moe calkowicie przylczy si do nas, dopóki o jego zawodowe i ekonomiczne interesy troszcz si ludzie, gloszcy inne opinie ni nasze, i polityczna organizacja pozostaje w ich rkach. Poprzednio opisalem natur i cele, a take konieczno istnienia zwizków zawodowych. Wyrazilem tam opini, e jeeli za pomoc dziala pastwa (które zwykle s malo skuteczne) lub przy pomocy nowego idealu edukacji nastawienie zatrudniajcego w stosunku do robotnika nie ulegnie zmianie, ten ostatni nie bdzie mial innego wyjcia, jak tylko samemu podj si obrony swoich interesów przez upominanie si o równe prawa, jako ukladajcej si stronie ycia ekonomicznego. Kontynuowalem piszc, e takie obronne dzialanie koliduje z cal narodow spolecznoci, jeeli z tego powodu nie byloby mona zapobiec socjalnym niesprawiedliwociom, powodujcym due szkody w yciu spolecznym. Powiedzialem ponadto, e konieczno istnienia zwizków zawodowych musi by brana pod uwag tak dlugo, jak dlugo pracodawcy bd mieli wród swoich czlonków ludzi, którzy nie maj w sobie poczucia socjalnych zobowiza czy nawet elementarnych praw ludzkoci. Jestem przekonany, e w obecnym stanie rzeczy nie mona obej si bez zwizków zawodowych. Faktycznie nale one do najwaniejszych instytucji ycia gospodarczego narodu.

Ruch narodowosocjalistyczny, którego celem jest utworzenie narodowosocjalistycznego pastwa, nie moe mie wtpliwoci, e kada przyszla instytucja pastwa musi wywodzi si z samego ruchu. Najwikszym bldem jest wyobraanie sobie, e samo posiadanie wladzy pozwoli na przeprowadzenie jakiej skutecznej reorganizacji, jeeli bdzie si zaczyna od niczego, bez pomocy personelu - ludzi, którzy zostali wczeniej wyszkoleni w duchu nowego przedsiwzicia. Tu take sprawdza si zasada, e duch jest zawsze waniejszy ni forma, któr mona stworzy bardzo szybko. Dlatego nikt nie mógl proponowa naglego wycignicia z teczki projektu nowej konstytucji i oczekiwa, e bdzie mona wprowadzi go za pomoc dekretu z góry. Mona by bylo spróbowa, ale nie daloby to oczekiwanych rezultatów - z pewnoci bylby to poroniony plód. Przypomina si powstanie konstytucji weimarskiej i próba narzucenia nowej konstytucji, nowej flagi narodowi niemieckiemu, chocia adna z propozycji nie miala jakiegokolwiek zwizku z czym znanym naszemu narodowi przez ostatnie pól wieku. Narodowosocjalistyczne pastwo musi unika takich eksperymentów; musi ono wyrasta z organizacji, która funkcjonuje ju od dluszego czasu. Std narodowosocjalistyczny ruch musi uznawa konieczno posiadania wlasnej organizacji zwizków zawodowych. Jaka powinna by natura narodowosocjalistycznych zwizków zawodowych? Co jest naszym zadaniem i jakie s ich cele? Nie s one instrumentem wojny klasowej, ale powinny sluy obronie i reprezentacji robotników. Narodowosocjalistyczne pastwo nie zna klas, w politycznym sensie sklada si z obywateli o calkowicie równych prawach i podobnie równych obowizkach, a obok nich funkcjonuj przedmioty calkowicie pozbawione praw w politycznym znaczeniu. Wstpnym celem systemu zwizków zawodowych nie jest walka pomidzy klasami, to marksizm uksztaltowal instrument dla swojej wlasnej walki klasowej. Marksizm stworzyl ekonomiczn bro, któr midzynarodowy yd wykorzystal dla zniszczenia ekonomicznych podstaw wolnych i niezalenych, narodowych pastw, dla zrujnowania ich narodowego przemyslu i handlu; jego celem bylo uczynienie wolnych narodów niewolnikami wiatowej finansjery ydowskiej, która nie uznaje granic pastwowych. W rkach narodowosocjalistycznego zwizku zawodowego strajk nie jest instrumentem slucym zrujnowaniu narodowej produkcji, ale jej powikszeniu i rozwoju przez walk z wadami, które swoim nie socjalnym charakterem powstrzymuj rozwój wydajnoci w interesach i w yciu calego narodu. Narodowosocjalistyczny robotnik powinien sobie zdawa spraw, e narodowa pomylno oznacza materialne szczcie dla niego samego. Narodowosocjalistyczny pracodawca musi zdawa sobie spraw, e szczcie i zadowolenie jego robotników jest konieczne dla jego egzystencji i rozwoju wielkiego przedsiwzicia gospodarczego. Bezsensownym jest zakladanie narodowosocjalistycznych zwizków zawodowych, aby istnialy obok innych zwizków zawodowych. Do tego trzeba byloby by glboko przekonanym o uniwersalnoci ich zadania i wynikajcym std zobowizaniu, aby wzgldem innych instytucji z podobnymi lub wrogimi celami by gotowym do proklamowania swojej wlasnej podstawowej indywidualnoci. Nie moe by adnego kompromisu z pokrewnymi aspiracjami; jego calkowite prawo do odrbnoci musialoby by utrzymane. Bylo i cigle jest wiele argumentów przeciwko utworzeniu naszych wlasnych zwizków zawodowych. Ja zawsze odmawialem brania pod uwag eksperymentów, które byly skazane na niepowodzenia od samego pocztku. Uwaam za zbrodni branie od robotnika czci jego ciko zarobionego wynagrodzenia, aby placi instytucji, jeeli si nie jest calkowicie przekonanym, e bdzie to poyteczne dla jej czlonków. Nasze dzialanie w 1922 roku bylo oparte na takich przeslankach. Inni widocznie wiedzieli lepiej i zorganizowali zwizki zawodowe. Ale ich dzialalno nie trwala dlugo. Tak wic w kocu znaleli si oni w takim samym poloeniu jak my. Rónica polegala na tym, e my nie zdradzilimy ani siebie samych, ani innych.

ROZDZIAL XIII

Powojenna polityka Niemiec w kwestii sojuszy

Nieudolno Rzeszy w dziedzinie polityki zagranicznej i nieumiejtne stosowanie wlaciwych zasad w polityce przymierzy byly nie tylko kontynuowane po rewolucji, ale prowadzone w jeszcze gorszej formie. Jeeli przed wojn pomieszanie poj w polityce moglo by uwaane za najwaniejsz przyczyn zlego kierownictwa pastwa w sprawach zagranicznych, to po wojnie doszedl jeszcze brak szczerych intencji. Bylo oczywiste, e partia, która osignla swoje niszczycielskie cele za pomoc rewolucji, nie jest zainteresowana w polityce przymierzy, których celem byla rekonstrukcja wolnego niemieckiego pastwa. Tak dlugo, jak Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza byla tylko mal i nie bardzo znan grup, problemy polityki zagranicznej wydawaly si mie znaczenie tylko w oczach wielu naszych zwolenników. I rzeczywicie spraw podstawow w walce o wolno przeciw cudzoziemcowi jest usunicie powodów naszego upadku i zniszczenie tych, którzy czerpi z tego korzyci. Ale od chwili, w której mala i bez znaczenia grupa poszerzyla swoj sfer dziala i nabyla wagi wielkiego stowarzyszenia, stalo si konieczne zajcie si rozwojem wydarze w polityce zagranicznej. Musielimy zdecydowa si na zasady, które nie tylko nie mogly by w sprzecznoci z naszymi podstawowymi pogldami, ale powinny je wyraa. Rozwaajc t kwesti nie tracimy z oczu zasadniczej i podstawowej idei, wedlug której polityka zagraniczna nie jest celem, ale rodkiem do celu. A celem jest wylcznie wsparcie naszej wlasnej samodzielnoci pastwowej . adna propozycja w polityce zagranicznej nie moe kierowa si innymi wzgldami ni nastpujce: czy pomoe ona narodowi teraz lub w przyszloci i czy nie zaszkodzi? Musimy ponadto zda sobie spraw, e odzyskanie terytoriów, które naród i pastwo utracilo, jest zawsze przede wszystkim spraw odzyskania politycznej sily i niezalenoci dla macierzystego kraju i w takim przypadku sprawy utraconych terytoriów musz by bezwzgldnie zignorowane jako przeciwne uzyskaniu wolnoci przez macierzysty kraj. Bowiem uwolnienie ciemionych i odcitych szczepek rasy lub prowincji imperium nie jest wynikiem jakiego dania gnbionej ludnoci czy protestów tych, którzy pozostaj, ale spraw posiadanych nadal przez reszt kraju ojczystego ktÓra kiedy byla wspólna - jakichkolwiek rodków wladzy. To, e uciemione kraje znalazly si z powrotem w posiadaniu wspólnej Rzeszy, nie jest wynikiem ostrych protestów, ale raczej wynikiem sily lub kombinacji. Zadaniem przywódców narodu w polityce wewntrznej jest wykuwa te sily, a w swojej polityce zagranicznej musz pamita, e or zostal wykuty i powinni szuka ludzi, aby posluy si t broni. W pocztkowych rozdzialach "Mein Kampf" opisalem brak zdecydowania naszej polityki sojuszy przed wojn. Zamiast zdrowej polityki terytorialnej w obrbie Europy preferowano polityk kolonii i handlu. Bylo to tym bardziej niewyobraalne, e bezpodstawnie wizano z tym sposobem nadziej na uniknicie podejmowania decyzji przy uyciu broni. Wynik tego podejcia byl taki, e politycy zamiast siedzie twardo na . stolkach pospadali z nich - jak to si zwykle zdarza - a wojna wiatowa byla konieczn kar naloon na cesarstwo za kierowanie jego sprawami. Wlaciw drog wówczas powinno by wzmocnienie sily cesarstwa na kontynencie przez zdobycie nowego terytorium w Europie. Ale poniewa ojcowie szalestwa naszego demokratycznego parlamentu odmówili rozwaenia jakiegokolwiek formalnego schematu przygotowania obrony, to kady plan zdobycia terytoriów w Europie byl odraczany, a przez preferowanie polityki kolonialnej i handlu zaprzepacili sojusz z Angli. W tym samym czasie zaniedbali zapewnienia sobie poparcia ze strony Rosji, co bylo jedynym logicznym sposobem postpowania. W kocu opuszczeni przez wszystkich oprócz feralnej dynastii habsburskiej wmieszali si w wojn wiatow. Historyczna tendencja brytyjskiej dyplomacji której jedynym odpowiednikiem w Niemczech byla tradycja armii pruskiej - od czasu królowej Elbiety byla rozmylnie

skierowana w kierunku powstrzymania za pomoc wszystkich moliwych rodków powstania jakiej europejskiej potgi, wychodzcej poza ogólny standard i zlamanie jej w razie koniecznoci przy pomocy wojskowego ataku. rodki stosowane w tym celu przez Wielk Brytani byly uzalenione od sytuacji i postawionego zadania, ale wola i determinacja byly zawsze te same. Polityczna niezaleno poprzednich pólnocno-amerykaskich kolonii doprowadzila z biegiem czasu do potnych wysilków, aby uzyska pewno poparcia na kontynencie europejskim. Dlatego po upadku potgi Hiszpanii i Holandii sily brytyjskiego pastwa zostaly skoncentrowane przeciwko rosncej potdze Francji, a do chwili, kiedy z upadkiem Napoleona obawa o hegemoni francuskiej potgi wojskowej, najbardziej niebezpiecznej ze wszystkich dla Anglii - rozwiala si, gdy wydawala si by zlamana na dobre. Zmiana nastawienia brytyjskiej polityki, godnej wielkiego ma stanu, przeciwko Niemcom byla powolnym procesem, poniewa Niemcy wskutek braku narodowej jednoci nie przedstawialy widocznego niebezpieczestwa dla Anglii. Jednake w latach 1870-1871 Anglia zajla nowe stanowisko w tej kwestii. J ej wahanie, wywolane przez wzrost znaczenia Ameryki w wiatowej gospodarce, jak równie rozwój potgi Rosji, niestety nie zostaly wykorzystane przez Niemcy, w rezultacie czego historyczna tendencja brytyjskiej polityki jeszcze bardziej umocnila si. Brytania uwaala Niemcy za sil, której przewaga w handlu, a przez to w polityce wiatowej - jako konsekwencja jej olbrzymiego uprzemyslowienia, stawala si bardzo powanym zagroeniem. Podbicie wiata za pomoc "pokojowej penetracji", któr nasi mowie stanu uwaali za najwiksz mdro, zostalo podsunite przez brytyjskich polityków jako podstawa dla organizowania oporu. Fakt, e ten opór przyjl formy w pelni zorganizowanego ataku, byl calkowicie zgodny w charakterze z polityk mów stanu, których celem nie bylo utrzymanie wówczas wicej ni wtpliwego wiatowego pokoju, ale ustanowienie brytyjskiej dominacji w wiecie. Fakt, e Anglia wlczyla w to jako swoich sojuszników wszystkie pastwa, które mogly by uyteczne w sensie wojskowym, bylo wlanie zgodne z jej tradycyjnymi przewidywaniami w ocenie sily oponentów, jak równie ze znajomoci swych wlasnych slabych punktów w kadym momencie. Nie mona tego - z brytyjskiego punktu widzenia - okrela jako "niegodziwo", poniewa zorganizowania wojny w sposób kompleksowy nie ocenia si przy uyciu heroicznych standardów, ale przez wykorzystanie nadarzajcych si okazji. Zadaniem dyplomacji jest zajcie si tym, eby naród nie ginl heroicznie, ale eby zostal zachowany przez wykorzystanie wszystkich praktycznych rodków. Wtedy kada droga prowadzca do tego celu jest wlaciwa, a nie podanie ni jest oczywist zbrodni i skandalicznym zaniedbaniem podstawowych obowizków. Kiedy Niemcy przeobrazily si rewolucyjnie, cala obawa zwizana z grob wiatowej dominacji Niemiec przestala istnie dla mów stanu brytyjskiej polityki. Calkowite wymazanie Niemiec z mapy Europy nie lealo w interesie brytyjskim. Wprost przeciwnie, straszliwy upadek Niemiec w listopadzie 1918 roku stawial brytyjsk dyplomacj twarz w twarz z now sytuacj, która natychmiast zostala dostrzeona i uznana za moliw: po zniszczeniu Niemiec Francja uronie do najsilniejszej potgi politycznej w Europie. Zlikwidowanie potgi Niemiec przyniosloby korzyci tylko przeciwnikom Anglii. A jednak pomidzy listopadem 1918 roku a latem 1919 roku brytyjska dyplomacja nie byla nastawiona na zmian swojego stanowiska, poniewa wykorzystywala publicznie sily sentymentu podczas dlugiej wojny pelniej ni kiedykolwiek wczeniej. Ponadto jedyn moliw polityk dla Anglii w celu rozwoju potgi francuskiej bylo poparcie Francji w jej deniu do agresji. Faktycznie Anglia po przylczeniu si do wojny nie zdolala osign tego, co zamierzala. Nie udalo si zapobiec powstaniu europejskiej potgi znacznie przekraczajcej wskanik sily w kontynentalny m systemie pastwowym Europy. W rzeczywistoci zostal on na trwale ustanowiony. Pozycja Francji jest dzisiaj wyjtkowa. Jest ona pierwsz potg w sensie wojskowym, nie majca powanego przeciwnika na kontynencie, jej granice od strony Wloch i Hiszpanii s bezpieczne, od strony Niemiec chroni j najsilniej s z a na wiecie armia, rozcigajce si szeroko wybrzee jest zabezpieczone przed atakiem przez marynark

wojenn, która staje si silniejsza od marynarki imperium brytyjskiego. Stalym yczeniem Wielkiej Brytanii jest utrzymanie pelnej równowagi sil pomidzy pastwami Europy, poniewa wydaje si to by koniecznym warunkiem utrzymania brytyjskich wplywów na wiecie. Natomiast stalym deniem Francji bylo powstrzymanie rozwoju Niemiec w trwal potg i utrzymanie w Niemczech systemu malych pastw, wicej czy mniej sobie równych sil, pozbawionych zjednoczonego przywództwa, i zachowanie lewego brzegu Renu jako gwarancji rozbudowy i zabezpieczenia francuskiej hegemonii w Europie. Ostateczny cel francuskiej dyplomacji stoi w sprzecznoci z ostatecznymi tendencjami brytyjskiej polityki mów stanu. Nie istnieje aden brytyjski, amerykaski czy wloski m stanu, który móglby kiedykolwiek by uznany za proniemieckiego. I kady angielski m stanu jest przede wszystkim Brytyjczykiem i tak samo jest z kadym Amerykaninem. aden Wloch nie bylby przygotowany do prowadzenia innej polityki ni prowloskiej. Dlatego kady, kto chce zawrze sojusze z obcymi narodami, polegajce na progermanizmie wród mów stanu innych krajów, jest albo oslem, albo falszywym mem stanu. Anglia nie chciala Niemiec bdcych wiatow potg, Francja nie chciala, aby Niemcy byli potg w ogóle - bardzo zasadnicza rónica! My jednak walczymy nie o zajcie miejsca wiatowej potgi, ale o istnienie naszej ojczyzny, o nasz narodow jedno i powszedni chleb dla naszych dzieci. Z tego punktu widzenia zostaly tylko dwa kraje, które moglyby by naszymi sojusznikami: Wielka Brytania i Wlochy. Wielka Brytania nie yczy sobie, aby Francja, dziki wojskowej potdze przewyszajcej sily reszty Europy, mogla którego dnia podj polityk wymierzon przeciw brytyjskim interesom. Wojskowa dominacja Francji rani bolenie serce wiatowego imperium Wielkiej Brytanii. Wlochy równie nie mog sobie yczy dalszego umocnienia potgi francuskiej w Europie. Przyszlo Wloch bdzie zawsze zalee od rozwoju wypadków na terytoriach poloonych w basenie Morza ródziemnego. Ich motywem przylczenia si do wojny nie bylo pragnienie powikszenia sily Francji, ale raczej zdeterminowanie, by zada cios znienawidzonym rywalom nad Adriatykiem. I kady wzrost sily Francji na kontynencie oznacza zagroenie dla przyszloci Wloch i dlatego nie uznaj one zasady, e narodowe stosunki w kadym wypadku wylczaj rywalizacj. Chlodne i ostrone rozwaenie sprawy pokazuje, e najbardziej naturalne interesy tych pastw - Wielkiej Brytanii i Wloch, s w sprzecznoci z warunkami niezbdnymi dla istnienia narodu niemieckiego i do pewnego stopnia zbiene z nimi. Pewn korzy oficjalnej, brytyjskiej polityce przyniesie dalsze upokorzenie Niemiec, a taki rozwój sytuacji bdzie jak najbardziej korzystny dla ydów midzynarodowej finansjery. W przeciwiestwie do brytyjskiego pastwa, ydostwo finansowe yczy sobie nie tylko trwalego niemieckiego gospodarczego ponienia, ale take naszego calkowitego politycznego ujarzmienia. Dlatego yd jest wielkim agitatorem opowiadajcym si za zniszczeniem Niemiec. Trend mylenia ydostwa jest jasny. Trzeba zbolszewizowa Niemcy, czyli wyniszczy niemieck narodow inteligencj, a przez to rozkruszy sily niemieckiego wiata pracy pod jarzmem ydowskich wiatowych finansów, co ma by wstpem do dalszego rozszerzenia ydowskiego planu podbicia wiata. W Anglii, jak i we Wloszech rónica pogldów pomidzy solidn polityk godn prawdziwych mów stanu, a daniami ydowskiego finansowego wiata jest oczywista, czsto - rzeczywicie - bywa to tylko z grubsza widoczne. Jedynie we Francji potajemnie zawarto porozumienie pomidzy ydami reprezentujcymi intencje gieldy i daniami mów stanu tego narodu, którzy z natury s szowinistami. Ta tosamo stanowi ogromne niebezpieczestwo dla Niemiec. Oczywicie nie jest latwo nam, czlonkom ruchu narodowosocjalistycznego, wyobrazi sobie Brytani jako przyszlego sojusznika. Naszej ydowskiej prasie znowu si powiodlo w koncentrowaniu nienawici na Wielkiej Brytanii i wiele glupich niemieckich gili zbyt ochoczo dalo si zlapa na lep na ptaki przygotowany przez ydów, wiergotano o "umacnianiu"

marynarki wojennej, protestowano przeciw utraceniu naszych kolonii i sugerowano, e powinnimy je odzyska. W ten sposób dostarczano materialu ydowskiemu lajdakowi, który przekazywal go krewnym w Anglii w celach propagandowych. Zaraz powinno bylo zawita naszym glupim buruazyjnym politykom, e tym, o co musimy teraz walczy, nie jest "potga morska". Nawet przed wojn szalestwem bylo wykorzystywa nasz narodow sil dla takich celów, bez wczeniejszego zabezpieczenia sobie odpowiedniej pozycji w Europie. Tego rodzaju aspiracje s jedn z tych glupot, które w polityce nazywa si zbrodniami. Musz wspomnie jedno szczególne hobby, które upodobal sobie podczas niedawnych lat i uprawial ze szczególn zrcznoci yd: Poludniowy Tyrol. Chcialem stwierdzi, e bylem jednym z tych, którzy wtedy, kiedy decydowal si los Poludniowego Tyrolu - to jest od sierpnia 1914 roku do listopada 1918 roku - udali si do armii, by broni tego kraju. Przez caly ten okres mylalem, e Poludniowy Tyrol nie powinien by stracony, ale tak jak kady inny niemiecki kraj powinien by zachowany dla ojczyzny. Naturalnie nie gwarantowaly Niemcom utrzymania Tyrolu klamliwe i podegajce mowy eleganckich parlamentarzystów w wiedeskim ratuszu czy Feldheumhalle w Monachium, ale wylcznie bataliony na froncie walki. To wlanie parlamentarzyci rozproszyli ten front, zdradzili Poludniowy Tyrol, jak równie wszystkie inne niemieckie okrgi. Haniebn stron tej sytuacji bylo to, e mówcy sami nie wierzyli, i cokolwiek uzyska si przy pomocy ich protestów. Oni sami bardzo dobrze wiedz, jak szkodliwe i beznadziejne s ich przebiegle sposoby. Robi to tylko dlatego, e latwiej jest teraz papla o odzyskaniu Poludniowego Tyrolu, ni kiedy bylo walczy o jego utrzymanie. Kady robi swoje, my ofiarowalimy nasz krew, a ci ludzie teraz zadzieraj nosy. Jeeli niemiecki naród ma powstrzyma rozklad, który zagraa Europie, nie wolno mu popelnia bldów okresu przedwojennego i pozwala na tworzenie wrogów Boga i wiata, ale musi rozpozna najbardziej niebezpiecznych przeciwników, tak aby przeciwstawi im cal swoj skoncentrowan sil. Jeeli Niemcy bd postpowaly w ten sposób, nadchodzce pokolenie zrozumie nasze wielkie potrzeby i obawy i bdzie podziwialo nasz zawzit determinacj tym bardziej, kiedy ujrzy wspanialy sukces, który z tego wyniknie. To byla fantastyczna myl, aby sprzymierzy si z martwym kadlubem pastwa Habsburgów, które zniszczylo Niemcy. Dzisiaj fantastyczna sentymentalno w poslugiwaniu si moliwociami polityki zagranicznej jest najlepszym sposobem, aby zapobiec naszemu ponownemu powstaniu na wszystkie czasy. Co zrobily nasze rzdy, by jeszcze raz zaszczepi w narodzie ducha dumnej niezalenoci, mskiego oporu i narodowej determinacji? W 1919 roku, kiedy naród niemiecki byl obciony traktatem pokojowym, znajdowano usprawiedliwienie w nadziei, e ten dokument ucisku pomoe w domaganiu si oswobodzenia Niemiec. Zdarza si czasami, e traktaty pokojowe, których warunki uderzaj w naród jak bicze, brzmi jak pierwszy sygnal trbki do wskrzeszenia, które póniej nastpuje. Ile moliwoci dawal traktat wersalski! Kady jego punkt mógl wpelzn w umysly i uczucia narodu, a w kocu powszechny wstyd i powszechna nienawi stalyby si morzem ploncego ognia w umyslach szedziesiciu milionów mczyzn i kobiet; z rozpalonej masy powstalaby elazna wola i krzyk: Bdziemy uzbrojeni tak dobrze jak inni! Ta okazja byla stracona i nie zrobiono niczego. Kto bdzie zastanawial si nad tym, e nasz naród nie jest tym, czym powinien by i móglby by? Naród - w sytuacji takiej jak obecna - nie bdzie brany pod uwag jako sojusznik, chyba e rzd i opinia publiczna zdecyduj si wspólpracowa w proklamowaniu i obronie woli walki o wolno. Krzyk o now flot wojenn, zwrot naszych kolonii itp., jest oczywicie pustym gadaniem, poniewa nie zawiera moliwoci praktycznej realizacji; spokojne rozwaenie

sprawy pohamuje to natychmiast. Ci, którzy protestuj, sami s wyczerpani szkodliwymi demonstracjami przeciwko Bogu i reszcie wiata, poza tym zapominaj o pierwszej zasadzie, która jest podstawowa dla wszelkiego powodzenia; to co robisz, rób dokladnie. Przez wystpowanie przeciwko piciu lub dziesiciu pastwom, zaniedbujemy skoncentrowania wszystkich sil narodowej woli i psychiki dla ciosu w serce naszego najbardziej namitnego wroga i powicamy moliwo zdobycia sil za pomoc sojuszy w celu rewizji haby. Tu jest misja dla narodowosocjalistycznego ruchu. Musi on nauczy naszych ludzi pomija drobnostki i patrze w kierunku tego, co jest wielkie, i nigdy nie zapomina, e celem, o który dzisiaj musimy walczy, jest podstawowa egzystencja naszego narodu i jedynym wrogiem, w którego musimy zawsze uderza, jest sila, która pozbawia nas egzystencji. Ponadto naród niemiecki nie ma moralnego prawa skary si na stanowisko przyjte przez reszt wiata; niech ukarze kryminalistów, którzy zdradzili i sprzedali wlasny kraj. Czy mona sobie wyobrazi, e ci, którzy reprezentuj prawdziwe interesy narodów, z którymi sojusz jest moliwy, bd mogli wyegzekwowa swoje pogldy wbrew woli miertelnego wroga wolnych, narodowych krajów? Walka prowadzona przez faszystowskie Wlochy . przeciwko trzem glównym silom ydostwa, niewiadomie moe - chocia ja osobicie nie wierz w to, e trujce korzenie tej sily na zewntrz i ponad pastwem s wycigane, choby nawet za pomoc porednich rodków. Tajne stowarzyszenia s zakazane, a niezalene s bardzo narodowe, prasa jest przeladowana, a midzynarodowy marksizm zostal rozbity. Nawet w Anglii cigle si toczy walka pomidzy przedstawicielami interesów brytyjskiego pastwa a ydowsk dyktatur. Po wojnie pierwszy raz widziano, jak dokladnie te przeciwstawne sily zderzaj si ze sob w kwestii Japonii- z jednej strony w stanowisku brytyjskiego rzdu, a prasy z drugiej . Zaraz po zakoczeniu wojny stara wzajemna zlo midzy Ameryk a Japoni zaczla si pojawia na nowo. Wizy zalenoci nie mogly zapobiec pewnemu uczuciu zawistnego niepokoju narastajcemu przeciwko Zwizkowi Amerykaskiemu w kadej dziedzinie midzynarodowej ekonomii i polityki. Jest zrozumiale, e Brytania powinna z niepokojem przejrze listy jej starych sojuszników i patrze na zbliajc si chwil, kiedy zamiast slów "zamorska Wielka Brytania" bdzie si uywa okrelenia "ocean dla Ameryki". Nie w brytyjskim, ale w pierwszym rzdzie w ydowskim interesie bylo zniszczenie Niemiec, tak jak dzisiaj zniszczenie Japonii mniej sluyloby interesom brytyjskiego pastwa ni brzemiennym w nastpstwa yczeniom zarzdcy domu królewskiego majcego nadziej na przyszle ydowskie wiatowe imperium. Podczas gdy Anglia sama trudzi si w utrzymaniu swojej pozycji w wiecie, yd organizuje rodki dla jego podbicia. yd wie bardzo dobrze, e po tysicu latach przystosowania jest on zdolny do podkopania ludzi Europy i uczynienia ich bkartami bez rasy, ale z trudem móglby robi to z azjatyckim narodowym krajem, takim jak Japonia. Dlatego dzisiaj podburza narody przeciwko Japonii tak, jak to robil przeciwko Niemcom, i moe si zdarzy, e podczas gdy brytyjska polityka mów stanu próbuje zbudowa japoski sojusz, ydowska prasa w Anglii bdzie w tym samym czasie nawolywa do walki przeciwko sojusznikom i przygotowywa kraj do wojny na wyniszczenie przez proklamowanie demokracji i wznoszenie sloganu: "Precz z japoskim militaryzmem i imperializmem". W ten sposób yd w Anglii jest dzisiaj buntownikiem i walka przeciwko ydowskiemu wiatowemu niebezpieczestwu bdzie rozpoczta take tam. Narodowosocjalistyczny ruch musi zaj si tym, aby w naszym wlasnym kraju zdawano sobie spraw z istnienia miertelnego wroga oraz z tego, e walka przeciw niemu moe by pochodni rozwietlajc take mniej mroczny okres dla innych narodów i moe przynie korzy aryjskiej ludzkoci w jej walce o ycie.

ROZDZIAL XIV Polityka wschodnia

Nasza tak zwana inteligencja zaczyna w bardzo niezdrowy sposób odrywa uwag naszej polityki zagranicznej od kadego prawdziwego reprezentowania narodowych interesów, aby mogla ona sluy ich fantastycznym teoriom i dlatego czuj si zobowizany mówi ze specjaln trosk do moich zwolenników na temat bardzo wanej kwestii polityki zagranicznej, a mianowicie naszych stosunków z Rosj, poniewa powinno to by rozumiane przez wszystkich i moe by omawiane w takiej pracy jak ta. Obowizkiem polityki zagranicznej narodowego pastwa jest zapewnienie optymalnych warunków istnienia narodu poprzez utrzymywanie naturalnej i zdrowej proporcji pomidzy liczebnoci i przyrostem narodu a rozmiarami i jakoci obszaru, który zamieszkuj. Tylko odpowiednia przestrze na ziemi zapewnia wolno egzystencji narodowi. W ten sposób naród niemiecki moe obroni si jako wiatowa potga. Przez prawie dwa tysice lat nasze narodowe interesy, jak mog by nazwane nasze mniej lub wicej szczliwe dzialania zagraniczne, odgrywaly swoj rol w historii wiata. Sami moemy by wiadkami tego. Wielka walka narodów trwajca od 1914 do 1918 roku byla tylko walk narodu niemieckiego o jego egzystencj w wiecie, a zyskala miano wojny wiatowej. W tym czasie naród niemiecki byl "pozornie" wiatow potg. Mówi "pozornie", poniewa w rzeczywistoci nie byl on wiatow potg. Gdyby naród niemiecki zachowal proporcje, do której odnioslem si wyej, Niemcy rzeczywicie bylyby ni, a wojny, niezalenie od wszystkich innych czynników, mona by bylo unikn albo zakoczy na nasz korzy. Dzisiaj Niemcy nie s wiatow potg. Z czysto terytorialnego punktu widzenia obszar niemieckiej Rzeszy jest nieznaczny w porównaniu z obszarami tak zwanych wiatowych potg. Nie mona si powolywa na przyklad Anglii, poniewa brytyjski kraj macierzysty jest rzeczywicie tylko wielk stolic wiatowego imperium, które roci sobie prawo do jednej czwartej powierzchni ziemi jako swojej wlasnoci. Musimy raczej patrze na ogromne pastwa, takie jak Zwizek Amerykaski, nastpnie Rosja i Chiny - porównujc obszary przez nie zajmowane musimy stwierdzi, e niektóre z nich s dziesiciokrotnie wiksze ni Cesarstwo Niemieckie. Francja równie musi by zaliczona do tej grupy. Cigle powiksza swoj armi o kolorowych olnierzy rekrutujcych si z rónych narodów jej rozleglego imperium. Jeeli Francja bdzie dalej postpowala tak, jak robi to od trzystu lat, to bdzie miala silne, zamknite terytorium od Renu po Kongo, wypelnione rodzajem ludzkim coraz bardziej zwyrodnialym. Tym francuska polityka kolonialna róni si od poprzedniej polityki Niemiec. Nasi politycy ani nie powikszali obszarów zajmowanych przez niemieck ras, ani nie czynili kryminalnej próby, aby umocni imperium poprzez wprowadzenie czarnej krwi. Plemi Askari w niemieckiej Afryce Wschodniej bylo malym, niepewnym krokiem w tym kierunku, ale faktycznie byli oni tylko uywani dla obrony samej kolonii. Nie zdolalimy wykorzysta swojego poloenia w porównaniu z innymi wielkimi pastwami wiata i to tylko dziki fatalnemu kierunkowi naszego narodu w polityce zagranicznej, calkowitemu brakowi jakiejkolwiek tradycji, jak móglbym to nazwa, okrelonej polityce w sprawach zagranicznych i utracie calego zdrowego instynktu oraz dziki ponagleniom, aby utrzyma nas samych jako naród. Wszystko to musi by naprawione przez narodowosocjalistyczny ruch, który powinien próbowa usun dysproporcje pomidzy nasz ludnoci a zajmowanym przez nas terenem - uwaanym za ródlo poywienia, jak i za baz politycznej potgi - pomidzy nasz historyczn przeszloci a beznadziejnoci naszej obecnej nieudolnoci. Jednym z najwikszych osigni polityki niemieckiej bylo utworzenie pastwa pruskiego i doskonalenie przez niego idei pastwa; take rozbudowa niemieckiej armii, która do dnia dzisiejszego spelnia nowoczesne wymagania. Zmiana od idei indywidualnej obrony do narodowej obrony jako obowizku wynikla

bezporednio z utworzenia pastwa i nowych zasad, które ono wprowadzilo. Niemoliwe jest przecenienie znaczenia tego wydarzenia. Naród niemiecki, zdezintegrowany przez nadmiar indywidualizmu, stal si zdyscyplinowanym organizmem pod rzdami armii pruskiej i odzyskal tym sposobem przynajmniej troch zdolnoci do organizacji, któr wczeniej utracil. Poprzez proces wicze wojskowych odzyskalimy dla nas samych jako narodu to, co inne narody zawsze posiadaly - denie do jednoci. Dlatego zniesienie obowizku sluby wojskowej - która moe nie mie znaczenia dla tuzina innych narodów - ma fatalne skutki dla nas. Jeeli dziesi pokole Niemców byloby pozbawionych dyscypliny i wyksztalcenia w wiczeniu wojskowym i poddanych zgubnemu wplywowi rozbicia, który jest w naszej krwi, to nasz naród stracilby ostatnie relikty niezalenej egzystencji na tej planecie. Niemiecki duch wnióslby swój wklad do cywilizacji wylcznie pod flagami innych narodów, a jego pochodzenie poszloby w zapomnienie. Bardzo wane dla naszego sposobu postpowania zarówno teraz, jak i w przyszloci powinno by wyraane rozrónienie i trzymanie osobno rzeczywistych politycznych sukcesów naszego narodu i bezuytecznych celów, za które zostala przelana krew naszego narodu. Narodowosocjalistyczny ruch nie moe nigdy polczy si ze zdeprawowanym i glonym patriotyzmem naszego dzisiejszego buruazyjnego wiata. Szczególnie niebezpieczne jest dla nas przekonanie, e bylimy w pewien sposób zwizani z rozwojem wypadków na krótko przed wojn. Naszym celem musi by doprowadzenie naszego terytorium do stanu zgodnoci z liczb naszej ludnoci. danie przywrócenia granic z !9!4 roku jest politycznie nierozsdne. Jednak ci, którzy upieraj si przy tym, glosz to jako cel swojego dzialania w polityce i przez takie postpowanie zmierzaj do konsolidacji wrogiego sojuszu, który w przeciwnym wypadku rozpadlby si w naturalny sposób. Jest to jedyne wytlumaczenie, dlaczego osiem lat po wiatowej wojnie, w której pastwa z odmiennymi deniami i celami braly udzial, zwyciska koalicja potrafi wytrwa w bardziej lub mniej trwalym ksztalcie. Wszystkie te pastwa w tym czasie czerpaly korzyci z upadku Niemiec. Groba naszej sily spychala wzajemn zazdro i zawi pojedynczych, wielkich potg na dalszy plan. Uwaali, e podzial naszego cesarstwa pomidzy nich bylby najlepsz ochron przed jakimkolwiek przyszlym powstaniem. Nieszczsne sumienie i obawa przed nasz narodow sil jest najbardziej skutecznym cementem wicym razem czlonków tego sojuszu. Czasy zmienily si od kongresu wiedeskiego. Ksita i ich kochanki nie graj ju o prowincje, ale teraz bezlitosny midzynarodowy yd walczy o kontrol nad narodami. Granice z 1914 roku nie znacz nic w odniesieniu do przyszloci Niemiec. Nie byly ochron w przeszloci i nie oznaczalyby sily w przyszloci. Nie dalyby niemieckiemu narodowi wewntrznej solidarnoci ani nie zaopatrzyly go w ywno. Z wojskowego punktu widzenia nie bylyby odpowiednie czy nawet zadowalajce ani nie poprawilyby naszej obecnej sytuacji w stosunku do innych wiatowych potg, które s nimi w rzeczywistoci. Tylko jedna rzecz jest pewna. Kada próba przywrócenia granic z 1914 roku, nawet gdyby si powiodla, doprowadzilaby jedynie do dalszego rozlewu naszej narodowej krwi, a nie pozostalby nikt godny uwagi i nadajcy si do podejmowania decyzji oraz dziala, które maj zmieni ycie i przyszlo narodu. Wprost przeciwnie, próny blask tego pustego sukcesu zmuszalby nas do zrezygnowania z kadego nastpnego celu, poniewa "narodowy honor" bylby wtedy usatysfakcjonowany, a drzwi jeszcze raz otwarte dla handlowej inicjatywy, a do chwili innych zdarze. Jest naszym, narodowych socjalistów, obowizkiem trwanie niezachwianie przy wyznaczonych celach w polityce zagranicznej, które zapewni niemieckiemu narodowi terytorium nalece mu si na tej ziemi. aden naród na ziemi nie posiada kwadratowego jardu terenu na podstawie prawa wywodzcego si z nieba. Granice s tworzone i zmieniane tylko przez dzialania ludzkie. Fakt, e narodowi udalo si uzyska w sposób nieuczciwy cz jakiego terytorium nie jest powodem, aby go nie szanowa. To tylko udowadnia sil zdobywcy i slabo tych, którzy przez to stracili. To wylcznie sila stanowi prawo do posiadania. Jakkolwiek bymy dzisiaj nie uznawali koniecznoci porozumie z Francj, to i tak bdzie ono bezuyteczne w dlugim okresie czasu, jeeli w imi tego mielibymy powici nasz glówny cel w polityce zagranicznej. To mialoby sens tylko w przypadku, gdyby zapewnialo nam poparcie w

uzyskaniu przestrzeni, któr nasi ludzie powinni zamieszkiwa w Europie. Kwestii tej nie rozwie nabycie kolonii, to fakt, lecz uzyskanie terytorium do zamieszkania, które nie tylko bdzie utrzymywalo nowych osadników w cislej lcznoci z krajem, ale take stanowilo z nim zjednoczon calo. My, narodowi socjalici, umylnie nakrelilimy lini pod przedwojenn tendencj naszej polityki zagranicznej. Jestemy tam, gdzie oni byli szeset lat temu. Powstrzymujemy germaski potok skierowany na poludnie i na zachód Europy i zwracamy nasze oczy w kierunku wschodnim. Skoczylimy z przedwojenn polityk kolonii i handlu i przechodzimy do polityki terytorialnej przyszloci. Sam los wydaje si nam podsuwa ten kierunek. Kiedy los porzucil Rosj dla bolszewizmu, pozbawil on rosyjskich ludzi wyksztalconej klasy która kiedy stworzyla pastwo i gwarantowala jego istnienie. Element germaski moe obecnie by uwaa n y za calkowicie usunity z Rosji. Jego miejsce zajl yd. Tak samo jak dla Rosji niemoliwe jest odrzucenie ydowskiego jarzma przy uyciu swojej sily, tak dl: yda utrzymanie kontroli rozleglego imperium prze: dluszy okres czasu. Nie ma on charakteru organizatora, ale raczej stanowi zacztek rozkladu. Ogromne imperium upadnie którego dnia. Ju w latach 1920-1921 zbliano si z rónych stron do partii z prób skontaktowania jej z wolnociowymi ruchami w innych krajach. Bylo to zwizane z szeroko reklamowanym "Stowarzyszeniem Uciemionych Narodów". Skladalo si ono glównie z przedstawicieli pewnych pastw balkaskich, a take Egiptu i Indii; zrobili oni na mnie wraenie gadajcych, nic sob nie reprezentujcych plotkarzy. Jednak niewielu Niemców, szczególnie pomidzy nacjonalistami, pozwolilo si nabra tym trajkoczcym mieszkacom Bliskiego W schodu i dalo si przekona, e kady indyjski czy egipski student, któremu zdarzylo si pojawi, byl prawdziwym przedstawicielem Indii czy Egiptu. Pozostali nigdy nie zadali sobie trudu sprawdzenia tego i nie zdawali sobie sprawy z tego, e byli to ludzie, którzy sob nic nie reprezentuj i dzialaj bez upowanienia do zawierania jakichkolwiek porozumie; tak wic wyniki kontaktu z takimi osobami byly po prostu zerowe i powodowaly jedynie strat czasu. Dobrze pamitam dziecinne i niezrozumiale nadzieje, które nagle powstaly w latach 1920-1921 w nacjonalistycznych kolach. Anglia miala by na krawdzi upadku w Indiach. Kilku hochsztaplerów z Azji (jeeli o mnie chodzi, to mog ich uzna za prawdziwych bojowników o wolno w Indiach), którzy objedali Europ, zdolali zarazi calkiem rozsdnych ludzi mani, e brytyjskie imperium wiatowe z osi w Indiach prawie si rozpada. Nigdy nie przyszlo mi do glowy, e t myl zrodzily tylko pragnienia. Dziecinad jest myl, e w Anglii nie docenia si wanoci Imperium Indyjskiego dla brytyjskiego wiatowego zwizku. I jest to smutny dowód odmowy wycignicia lekcji z wojny wiatowej i zdania sobie sprawy z determinacji anglosaskiego charakteru, kiedy ludzie wyobraaj sobie, e Anglia pozwolilaby uniezaleni si Indiom. To take dowodzi calkowitej ignorancji, przewaajcej w Niemczech, co do metod, za pomoc których Brytyjczycy zarzdzaj tym imperium. Anglia nigdy nie straci Indii, chyba e dopuci do balaganu w swej machinie administracyjnej albo zostanie zmuszona do zrobienia tego za pomoc miecza potnego wroga. Indyjskie powstania nigdy nie zakocz si powodzeniem. My, Niemcy, wiemy wystarczajco dobrze z dowiadczenia, jak ciko jest zwalczy zbrojne rami Anglii. Niezalenie od tego, jako Niemiec wolalbym daleko bardziej widzie Indie pod panowaniem brytyjskim ni pod panowaniem innego narodu. Nadzieje na mityczne powstanie w Egipcie przeciwko brytyjskiemu wplywowi byly równie oparte na falszywych zaloeniach. To przekonanie bylo zle w czasach pokoju. Sojusze z Austri i Turcj nie byly tym, czym mona by si cieszy. W chwili kiedy najwiksze wojskowe i przemyslowe pastwa na wiecie lczyly si razem w aktywny obronny sojusz, my zebralimy par slabych i zacofanych pastw i próbowalimy z pomoc masy rupieci, skazani na podejcie, stawi czola aktywnej wiatowej koalicji. Niemcy ciko zaplacily za ten bld w polityce zagranicznej. Jako nacjonalista oceniajcy ludzko przez pryzmat rasy, nie mog przyzna, e

wlaciwe jest wizanie losów jednego narodu z tak zwanymi "uciemionymi narodowociami", poniewa wiem, jak bezwartociowe s one rasowo. Obecni wladcy Rosji nie maj zamiaru wstpowa do jakiegokolwiek sojuszu przez dluszy okres czasu. Nam nie wolno zapomina, e bolszewicy s splamieni krwi, e dziki sprzyjajcym okolicznociom w tragicznej godzinie zawladnli wielkim pastwem i we wcieklej masakrze wytracili miliony swoich najbardziej inteligentnych wspólziomków, i obecnie od dziesiciu lat prowadz najbardziej tyraski reim wszystkich czasów. Nie wolno nam zapomina, e wielu z nich naley do rasy, która lczy w sobie rzadk mieszanin bestialskiego okruciestwa i rozleglej umiejtnoci w klamstwach oraz uwaa siebie teraz za specjalnie powolan do zgromadzenia calego wiata pod krwawym uciskiem. Nie wolno nam zapomina, e midzynarodowy yd, który stara si dominowa nad Rosj, nie uwaa Niemiec za sojusznika, ale za pastwo przeznaczone takiemu samemu losowi. Niebezpieczestwo, które zagraa Rosji, jest jednym z tych, które cigle wisz nad Niemcami. Niemcy s nastpnym wielkim celem bolszewizmu. Cala sila mlodych misjonarskich idei jest potrzebna, aby podnie nasz naród jeszcze raz, uwolni go od ucisku midzynarodowego pytona, powstrzyma rozklad jego krwi w domu tak, eby sily narodu raz uwolnione mogly by wykorzystane na zachowanie naszej narodowoci. Jeeli to jest nasz cel, to byloby szalestwem pozostawa na stopie wielkiej zayloci z potg, której zamiarem moe by stanie si miertelnym wrogiem naszej przyszloci. Szczególnym grzechem starego imperium niemieckiego popelnionym w stosunku do swej polityki sojuszy bylo psucie swoich stosunków ze wszystkimi przez cigle zmiany swej drogi i przez swoj slabo w zachowywaniu pokoju za wszelk cen. Tylko z jednej rzeczy nie mona bylo czyni mu wymówek: przestalo utrzymywa swoje dobre stosunki z Rosj. Szczerze przyznaj, e podczas wojny mylalem, i byloby lepiej, gdyby Niemcy poszerzyly swoj glupi kolonialn polityk i polityk morsk, polczyly si z Angli w sojuszu dla obrony przeciwko inwazji Rosji i zarzucily swoje wtle aspiracje, odnoszce si do calego wiata, dla okrelonej polityki uzyskania terytorium na kontynencie europejskim. Nie zapomn ciglych bezczelnych prób serwowanych Niemcom przez panslawistyczn Rosj; nie zapomn ciglego wiczenia mobilizacji, którego jedynym celem bylo denerwowanie Niemiec; nie mog zapomnie gniewu opinii publicznej w Rosji, która przed wojn przecigala si w inspirowanych nienawici atakach na nasz naród i cesarstwo, ani nie mog zapomnie wielkiej rosyjskiej prasy, która zawsze byla bardziej za Francj ni za nami. Obecna konsolidacja wielkich potg jest ostatnim ostrzegajcym sygnalem dla nas, aby przemyle to i wyprowadzi naszych ludzi z krainy marze do twardej prawdy i znale sposób, który pomoe starej Rzeszy powtórnie si rozwin. Jeeli narodowosocjalistyczny ruch pozbdzie si wszystkich iluzji i zrozumie, e tylko on moe by przywódc, katastrofa I 9 I 8 roku moe okaza si ogromnym blogoslawiestwem dla przyszloci naszego narodu. Moemy na koniec uzyska to, co Anglia posiada, i nawet to, co posiadala Rosja, a co Francja kiedy i obecnie wykorzystywala dla wlasnych interesów w podejmowaniu wlaciwych decyzji - polityczn tradycj. Rezultaty sojuszy z Angli i Wlochami bylyby calkowicie przeciwne do tych wynikajcych z sojuszu z Rosj. Najwaniejszym jest fakt, e zblienie z tymi dwoma krajami nie oznaczaloby w ogóle ryzyka wojny. Jedyna potga, która moglaby zaj postaw przeciwn takiemu sojuszowi Francja - nie bylaby w stanie tego zrobi. Nowy, angielsko-niemiecko-wloski sojusz trzymalby wodze, a Francja przeciwstawialaby si temu. Prawie równie wany bylby fakt, e nowy sojusz obejmowalby pastwa posiadajce róne, wzajemnie si uzupelniajce walory techniczne. Bylyby oczywicie trudnoci, jak wykazalem w poprzednim rozdziale, w stworzeniu takiego sojuszu. Ale czy stworzenie ententy bylo mniej latwe? Gdzie królowi Edwardowi powiodlo si przeciwko interesom, które z natury wzajemnie si wykluczaly, nam powinno i musi si powie, jeeli znajomo koniecznoci pewnych wydarze pozwalajca uklada

nasze dzialanie z umiejtnoci i dojrzal odwag, zainspiruje nas. Powinnimy oczywicie spotyka si z zacitym trajlowaniem wrogów naszej rasy w domu. My, narodowi socjalici, musimy zdawa sobie spraw z tego, e jeeli glosimy to, co mówi nam nasze wewntrzne przekonanie, to jest to spraw zasadnicz. Musimy hartowa si, aby stawi czolo opinii publicznej doprowadzonej do szalestwa przez ydowsk przebieglo w wykorzystywaniu naszego niemieckiego braku wyobrani. Dzisiaj jestemy zaledwie skalami w rzece, za kilka lat los moe wznie nas jako tam, o któr zostanie rozbity glówny strumie, po to tylko, aby poplynl naprzód nowym korytem.

ROZDZIAL XV Prawo do samoobrony

Kiedy zloylimy bro w listopadzie 1918 roku, polityka wkroczyla w now faz, z której z calym ludzkim prawdopodobiestwem miala doprowadzi do kompletne) rumy. Stalo si zrozumiale, e okres czasu pomidzy 1906 a 1913 rokiem byl wystarczajcy, aby napelni Prusy, calkiem pokonane now energi i duchem walki, co zostalo zmarnowane i niewykorzystane i w rzeczywistoci doprowadzilo do jeszcze wikszego oslabienia naszego pastwa. Powodem tego byl fakt, e po haniebnym podpisaniu zawieszenia broni nikt nie mial ani energii, ani odwagi, aby przeciwstawi si rodkom opresji, które wróg nieustannie podejmowal. Byl on zbyt przebiegly, aby zada zbyt duo za jednym razem. Nakazy rozbrojenia czynice nas politycznie bezsilnymi, nastpujce po s9bie, gospodarcze spustoszenie majce na celu wytworzenie ducha, który uwaalby mediacje generala Davesa za szczypt szczcia. Do zimy 1922-1923 roku wszyscy zdali sobie spraw z tego, e nawet po zawarciu pokoju Francja pracowala z elazn determinacj, aby osign swoje pierwotne, wojenne cele. Nikt nie uwierzy, e przez czteroletni okres najbardziej wyczerpujcej walki w swojej historii, Francja przelala tak wiele szlachetnej krwi swojego narodu tylko po to, aby póniej otrzyma odszkodowanie za wszystkie straty, które poniosla. Alzacja-Lotaryngia same nie wyjanilyby energii francuskich przywódców wojennych, jeeli nie byloby to ju czci wielkiego politycznego programu przyszloci Francji. Ten program byl nastpujcy: rozdrobnienie Niemiec na zwizki malych pastw. O tym mylala szowinistyczna Francja i dc do tego sprzedawala swój naród, aby stal si w rzeczywistoci wasalem midzynarodowego yda. Niemcy nie upadly z szybkoci blyskawicy w listopadzie 19 18 roku. Ale w czasie, gdy katastrofa potgowala si w domu, armie byly glboko w krajach wroga. Glówn trosk Francji w tym okresie nie bylo rozdrobnienie Niemiec, ale raczej pozbycie si niemieckiej armii z Francji i Belgii tak szybko, jak to tylko moliwe. Dlatego najwaniejszym zadaniem przywódców w Paryu, majcym na celu zakoczenie wojny, bylo rozbrojenie niemieckiej armii i zepchnicie jej w miar moliwoci do Niemiec. Dopiero kiedy to nastpilo, mogliby skierowa swoj uwag na osignicie wlasnego, pierwotnego celu wojennego. Dla Anglii wojna zostala rzeczywicie wygrana wtedy, kiedy Niemcy zostaly zniszczone jako kolonialna i handlowa potga i sprowadzone do roli pastwa o drugorzdnym znaczeniu. Nie miala ona jednak adnego interesu w unicestwieniu niemieckiego pastwa; faktycznie miala wiele powodów, aby yczy sobie istnienia przyszlego rywala Francji w Europie. Tak wic Francja musiala czeka na pokój przed przystpieniem do pracy, pod któr wojna poloyla podwaliny, a deklaracja Clemenceau, dla którego pokój byl jedynie kontynuacj wojny, uzyskala dodatkowe znaczenie. Intencje Francji musialy by znane najpóniej zim 1922-1923 roku. W grudniu 1922 roku wydawalo si, e sytuacja dla Niemiec znowu staje si grona. Francja szeroko rozwaala nowe rodki ucisku i potrzebowala aprobaty dla swojego dzialania. We Francji ywiono nadziej, e okupacj Ruhry zlamie si w kocu krgoslup

Niemiec i doprowadzi je do katastrofalnego gospodarczego poloenia, w którym bylyby zmuszone przyj bardzo cikie zobowizania. Przez okupacj Ruhry los jeszcze raz dal niemieckiemu narodowi szans domagania si nalenego szacunku. To, co na pierwszy rzut oka wydawalo si by strasznym nieszczciem, zawieralo przy bliszym spojrzeniu wyjtkowo obiecujce moliwoci zakoczenia cierpie Niemiec. Po raz pierwszy Francja prawdziwie i glboko zranila Angli - nie tylko brytyjskich dyplomatów, którzy doprowadzili do sojuszu francuskiego i utrzymywali oraz traktowali go z ostron wizj chlodnej kalkulacji, ale take szerokie rzesze narodu. W szczególnoci wiat biznesu poczul si glboko poirytowany tym niezmiernym umacnianiem si potgi Francji na kontynencie. jej okupacja zaglbia wglowego Ruhry pozbawila Angli wszystkich sukcesów, jakie uzyskala ona na wojnie, i to marszalek Foch i Francja, któr on reprezentowal, a nie czujna i staranna dyplomacja Anglii, byli teraz zwycizcami. Uczucia Wloch take obrócily si przeciwko Francji. Rzeczywicie, zaraz po zakoczeniu wojny ta przyja przestala wyglda róowo i obrócila si calkowicie w nienawi. Nadeszla chwila, w które wczorajsi sprzymierzecy mogli si ju jutro sta wrogami. To, e do tego nie doszlo, mona zawdziczal glównie faktowi, e Niemcy nie mieli Envera Pasky'ego, lecz zaledwie Cuno jako kanclerza. Natomiast na wiosn 1923 roku, zanim po francuskiej okupacji Ruhry moglaby nastpi odbudowa naszej wojskowej potgi, musialby by wszczepiony w niemiecki naród nowy duch, umocniona sila jego woli i musieliby by zniszczeni przeciwnicy tej najwikszej sily w narodzie. Jak rozlew krwi w 191 8 roku byl zaplat za zaniedbania popelnione na przelomie lat 1914 i 1915 - nie zgnieciono wówczas pod nogami marksistowskiego wa - tak samo okropn kar mialo by na wiosn 1923 roku niewykorzystanie oferowanej przez los okazji majcej na celu ostateczne zniszczenie pracy marksistowskich zdrajców i morderców narodu. Tylko buruazyjne umysly mogly doj do niewiarygodnej koncepcji, e marksizm móglby by inny teraz, ni byl, i e kanalie, które przewodzily w 191 8 roku i które potem bez skrupulów wykorzystaly dwa miliony poleglych jako stopnie do zajcia miejsc w rzdzie, bylyby teraz gotowe wiadczy uslugi narodowemu poczuciu prawa. Niewiarygodnym szalestwem bylo oczekiwanie na to, e zdrajcy przeobra si nagle w bojowników o wolno Niemiec. Nie marzyli o tym! Z takim samym prawdopodobiestwem marksista odwróci si od zdrady jak hiena od padliny! Sytuacja w 1923 roku byla bardzo podobna do tej z 1918 roku. Pierwsz zasadnicz spraw kadej formy oporu, na któr by si zdecydowano, bylo usunicie marksistowskiej trucizny z ciala naszego narodu. Bylem przekonany, e najwaniejszym obowizkiem kadego prawdziwie narodowego rzdu jest szuka i znale sily zdecydowane na walk prowadzc do zniszczenia marksizmu i da tym silom woln rk; nie bylo ich nadskakiwania szalestwu "porzdku i spokoju" w chwili, kiedy wróg zadawal miertelny cios ojczynie, a zdrada czaila si w kraju za kadym rogiem ulicy. Nie, prawdziwie narodowy rzd powinien si opowiada za niepokojem i nieporzdkiem, jeeli powstajcy zamt byl jedyn metod do ostatecznego rozprawienia si z marksistowskimi wrogami naszego narodu. Ja czsto blagalem tak zwane nacjonalistyczne partie o to, aby daly losowi woln rk i przyznaly naszemu ruchowi rodki na rozliczenie si z marksizmem; krzyczalem do gluchych. Oni wszyscy myleli, e wiedz lepiej, lcznie z szefem sil zbrojnych, a w kocu sami znaleli si twarz w twarz z najbardziej ohydn kapitulacj wszechczasów. Wtedy zdalem sobie spraw z tego, e niemiecka buruazja zakoczyla swoj misj i nie moe by powolywana do wykonywania dalszych zada. W tym okresie, przyznaj to otwarcie, odczuwalem gorcy podziw dla wielkiego czlowieka z poludniowych Alp, którego glboka milo do swojego narodu nie pozwalala na ukladanie si z rodzimymi wrogami Wloch i który walczyl za pomoc wszystkich moliwych rodków i metod, aby ich zniszczy. To co stawia Mussoliniego w rzdzie wielkich ludzi tego wiata, to jego determinacja, aby nie dzieli si Wlochami z marksizmem, ale zachowa kraj

przez wydanie wrogów narodu na zaglad. Jak karlowaci wydaj si by w porównaniu z nimi nasi falszywi mowie stanu w Niemczech! Postawa przyjta przez nasz buruazj i sposób, w jaki oszczdzila marksizm, zadecydowaly ju na pocztku o losie kadej próby aktywnego oporu w Ruhrze. Szalestwem bylo próbowa walczy z Francj, majc poród nas tego umarlego wroga. Nawet na wiosn 1923 roku latwo bylo przewidzie, co si wydarzy. Dyskusja o tym, czy byla szansa, czy nie na militarny sukces w walce przeciwko Francji, wydaje si bezuyteczn. Gdyby wynikiem niemieckiego dzialania w sprawie Ruhry bylo jedynie zniszczenie marksizmu w Niemczech, sukces bylby po naszej stronie. Niemcy raz uwolnione od miertelnych wrogów swojego istnienia i przyszloci posiadalyby sil, której wiat nie móglby ju nigdy ponownie zdlawi. W dniu, w którym marksizm zostanie rozbity w Niemczech, kajdany naszego narodu zostan rozkute. Nigdy bowiem w naszej historii nie zostalimy zwycieni przez zewntrzne sily wrogów, ale raczej przez nasz wlasn deprawacj i przez wroga istniejcego w naszym wlasnym obozie. Jednake w wielkiej chwili natchnienia niebiosa podarowaly Niemcom wielkiego czlowieka - pana Cuno, którego sposób rozumowania byl nastpujcy: Francja okupuje Ruhr; co si tam znajduje? Wgiel. Nie bylo nic bardziej oczywistego dla pana Cuno ni przekonanie, e strajk pozbawilby Francj wgla i e wczeniej czy póniej opuciliby Ruhr, poniewa przedsiwzicie to nie byloby oplacalne. Taki byl sposób mylenia tego "znakomitego", "narodowego "ma stanu . Dla zorganizowania strajku potrzebowali naturalnie marksistów, poniewa dotyczyl on w pierwszym rzdzie robotników. Dlatego podstawow spraw bylo, aby robotnik (w umyle buruazyjnego ma stanu takiego jak Cuno jest on synonimem marksisty) znalazl si z pozostalymi Niemcami w zjednoczonym froncie. Marksici szybko wyszli z ide: marksistowscy przywódcy potrzebowali pienidzy Cuno tak bardzo, jak Cuno potrzebowal ich dla swojego "zjednoczonego frontu ". Gdyby pan Cuno w tym momencie, zamiast zachca do generalnego strajku w nabywaniu towarów i czyni z tego bazy "zjednoczonego frontu", zadal dwóch godzin pracy dodatkowej od kadego Niemca, z oszustwem "zjednoczonego frontu" rozprawiono by si w trzy dni. Narody nie uzyskuj wolnoci przez nie robienie niczego, ale przez powicenie. Ten tak zwany bierny opór nie móglby by utrzymywany przez dluszy czas. Tylko czlowiek, który nic nie wie o wojnie, móglby wyobraa sobie, e mona wyprowadzi armi okupacyjn za pomoc metod tak absurdalnych. Gdyby Westfalczycy w Ruhrze zdawali sobie spraw z tego, e armia zloona z osiemdziesiciu czy stu dywizji byla gotowa poprze ich dzialania, Francuzi stpaliby jak na szpilkach. Zaraz jak tylko marksistowskie zwizki zawodowe w praktyce napelnily swoje skarbonki datkami Cuno i zdecydowano zmieni ospaly, pasywny opór na aktywny atak, czerwona hiena niemal natychmiast wylamala si z narodowego stada i powrócila do tego, czym zawsze byla. Pan Cuno bez szemrania wycofal si na poklad swoich statków, a Niemcy staly si bogatsze o jeszcze jedno dowiadczenie i biedniejsze o jedn wielk nadziej. Ale kiedy rozpoczl si fatalny upadek i miala miejsce wstydliwa kapitulacja po powiceniu miliardowych sum i wielu tysicy mlodych Niemców, którzy tak latwo uwierzyli obietnicom przywódców Rzeszy oburzenie przeciwko takiej zdradzie naszej nieszczliwej ojczyzny wybuchlo w plomieniach. W milionach ludzi zajanialo przekonanie, e tylko radykalne uzdrowienie calego systemu panujcego w Niemczech przyniesie ratunek. W tej ksice mog jedynie powtórzy ostatnie zda nie mojego przemówienia na wielkim procesie wiosn 1924 roku: "Chocia sdziowie tego pastwa mog by szczliwi w swoim potpieniu naszych dziala, to jednak historia, bogini wyszej prawdy i lepszego prawa umiechnie si, gdy

rozerwie na kawalki ten wyrok i uwolni nas wszystkich od winy i obowizku pokuty". Nie bd próbowal opisywa tu wydarze, które doprowadzily i zadecydowaly o wypadkach z listopada 1923 roku, poniewa nie sdz, aby mialo to przynie jakkolwiek korzy na przyszlo i poniewa rzeczywicie nie ma sensu rozdrapywa ran, które si zaledwie zasklepily, czy mówi o winach w przypadku osób, z których wszystkie by moe w glbi swoich serc palaly miloci do swojego narodu, a które tylko opucily wspóln drog lub nie zdolaly jej wspólnie ustali.

Aneks

OFICJALNY MANIFEST NSDAP W SPRAWIE STANOWISKA PARTII W KWESTII CHLOPSKIEJ ORAZ ROLNICTW A

1. ZNACZENIE WARSTWY CHLOPSKIEJ I ROLNICTWA DLA NIEMIEC Naród niemiecki znaczn cz ywnoci uzyskuje z importu zagranicznych produktów spoywczych. Przed wojn placilimy za ten import naszym eksportem przemyslowym handlem i zagranicznymi depozytami kapitalowymi. Wyni1 wojny poloyl kres tym moliwociom. Obecnie za importowan ywno placimy najczciej korzystajc z poyczek zagranicznych, które coraz bardzie wpdzaj naród niemiecki w dlugi u midzynarodowej finansjery udzielajcej nam kredytów. Jeeli to si nie zmieni pauperyzacja narodu niemieckiego bdzie si poglbia. Jedyn moliwoci uniknicia takiego uzalenienia je~ zdolno Niemiec do produkcji podstawowych artykulów ywnociowych w ojczynie. Dlatego wzrost produkcji niemieckiego rolnictwa jest dla narodu niemieckiego spraw ycia i mierci. Ponadto ludno wiejska, ekonomicznie zdrowa i wysoce produktywna, jest

uosobieniem zdrowia narodu, stanowi jego zaplecze, jeeli chodzi o mlode pokolenia, i jest ostoj jego sily militarnej. Utrzymanie wydajnoci pracy rolników, wzrastajcych liczebnie w ramach ogólnego przyrostu naturalnego, jest podstawowym punktem programu politycznego narodowych socjalistów, poniewa nasz ruch uwaa, e dobrobyt naszej ludnoci nadejdzie wraz z przyszlymi pokoleniami. 2. AKTUALNE ROLNICTWA ZANIEDBANIA PASTW A WOBEC WARSTWY CHLOPSKIEJ I

Produkcja rolna, mimo i tkwi w niej moliwoci wzrostu, nie moe si rozwija ze wzgldu na powikszajce si zadluenie rolników uniemoliwiajce im nabywanie urzdze koniecznych do uprawy rolnej, a z kolei fakt niewyplacalnoci gospodarstw rolnych sprawia, e zanikaj bodce do wzrostu produkcji. Przyczyn, które powoduj, e gospodarstwa rolne nie przynosz wystarczajcych dochodów, naley szuka: 1. W aktualnej polityce fiskalnej nadmiernie obciajcej rolnictwo. Poniewa wiatowa finansjera ydowska - która w rzeczywistoci kontroluje demokracj parlamentarn w Niemczech - pragnie zniszczy niemieckie rolnictwo i zda naród niemiecki, a szczególnie klas robotnicz, na swoj lask i nielask, dlatego powinnoci Partii jest rozstrzygn ten problem. 2. W konkurencyjnoci pracujcych w znacznie korzystniejszych warunkach zagranicznych rolników, których nie trzyma w ryzach polityka wspierajca niemieckie rolnictwo. 3. W nadmiernych zyskach wielkich poredników - hurtowników, którzy wpychaj si pomidzy producenta a konsumenta. 4. W uciliwych oplatach za energi elektryczn i nawozy sztuczne, które pozostaj w rkach ydów. Wobec ludzi ubogich, yjcych z pracy na roli, nie mona stosowa wysokiego opodatkowania. Rolnik jest bowiem zmuszony do zacigania poyczek, a nastpnie placenia od nich lichwiarskich odsetek. Coraz bardziej ugina si pod ich ciarem i w kocu zostawia wszystko, co posiada, ydowskiemu lichwiarzowi. W ten sposób niemiecka warstwa chlopska podlega procesowi wywlaszczania.

3. KONIECZNO PRZESTRZEGANIA PRAWA DO ZIEMI I STWORZENIA POLITYKI ROLNEJ SLUCEJ DOBRU NIEMIEC Dopóki niemiecki rzd bdzie kontrolowany przez midzynarodowych magnatów finansowych, wspomaganych przez parlamentarny system demokratyczny, nie bdzie nadziei na radykaln popraw warunków ycia ludnoci wiejskiej czy oywienie rolnictwa. Celem wymienionych sil jest zniszczenie potgi Niemiec opartej wlanie na ziemi. W nowym i calkowicie odmiennym pastwie niemieckim, które chcemy zbudowa, rolnicy i rolnictwo uzyskaj nalene im znaczenie, wynikajce z faktu, i to oni stanowi podpor naprawd narodowego pastwa niemieckiego. 1. Niemiecka ziemia, zdobyta i broniona przez naród niemiecki, musi sluy temu narodowi, podobnie jak dom i rodki niezbdne do egzystencji. Wszyscy, którzy posiadaj ziemi, musz czyni z niej taki wlanie uytek. 2. Ziemi mog posiada tylko czlonkowie narodu niemieckiego. 3. Ziemia, prawnie uzyskana, bdzie uwaana za ich dziedziczn wlasno. Jednake prawo do uzyskania wlasnoci zwizane bdzie ze zobowizaniem si do korzystania z nil zgodnie z interesem narodu. W tym celu zostan wyznacz on specjalne sdy, w których sklad wejd reprezentanci wszystkich departamentów klasy posiadaczy i jeden przedstawiciel pastwa.

4. Niemiecka ziemia nie moe sta si przedmiotem finansowych spekulacji ani te nie moe przynosi wlacicielowi dochodów nie wypracowanych przez niego. Ziemi moe uzyska tylko osoba, która zdecydowana jest sama j uprawia. Dlatego pastwo musi posiada prawo pierwokupu ziemi. Nie wolno zostawia ziemi na rzecz prywatnych poyczkodawców. Niezbdne poyczki na upraw bd przyznawa rolnikom na lagodnych warunkach organizacje upowanione przez pastwo i samo pastwo. 5. Wysoko oplat nalenych pastwu za uprawianie ziemi bdzie zalee od jej obszaru i klasy. To bdzie jedyna forma opodatkowania wlasnoci ziemskiej. 6. adne prawo nie moe ustanowi wielkoci upraw. Z punktu widzenia naszej polityki demograficznej korzystna jest dua ilo malych i rednich gospodarstw. Jednake bardzo wan rol moe odegra gospodarowanie na wielk skal i bdzie to jak najbardziej korzystne, pod warunkiem, e uda si zachowa wlaciw proporcj pomidzy nimi a mniejszymi gospodarstwami. 7. Zadaniem prawa spadkowego bdzie uniemoliwienie podzialu wlasnoci i akumulacji jej zadluenia. 8. Pastwo bdzie mialo prawo przejcia ziemi, a odpowiednie odszkodowanie zostanie przyznane w nastpujcych wypadkach: a) gdy ziemia nie znajdzie si w rkach czlonka narodu, b) gdy orzeczeniem sdu ziemskiego zostanie stwierdzone, e wlaciciel wskutek zlego gospodarowania nie dziala w interesie narodowym, b) w celu osiedlenia na niej rolników nie posiadajcych ziemi, w przypadku, gdy wlaciciel sam jej nie uprawia, d) w innych szczególnie wanych przypadkach, ze wzgldu na interes narodowy (np. komunikacja, obrona narodowa). 9. Obowizkiem pastwa jest kolonizacja ziemi bdcej w jego dyspozycji, zgodnie z planem wynikajcym z wanych wzgldów polityki demograficznej. Osadnicy otrzymaj ziemi jako dziedziczn wlasno na warunkach, które zapewni im byt. Osadnicy bd wybrani po dokonaniu oceny ich zawodowych i obywatelskich kwalifikacji. Szczególn trosk zostan otoczeni synowie rolników, którzy nie posiadaj prawa dziedziczenia. Kolonizacja wschodnich rubiey ma nadzwyczajne znaczenie. W tym wypadku nie wystarczy samo zaloenie gospodarstw, konieczne równie bdzie powstanie miejscowoci handlowych powizanych z nowymi galziami przemyslu. Jest to jedyny sposób zapewnienia zbytu mniejszym gospodarstwom, a tym samym zagwarantowania im oplacalnoci. Obowizkiem niemieckiej polityki zagranicznej bdzie dostarczenie wielkich przestrzeni powikszajcej si stale liczbie ludnoci Niemiec w celu jej wyywienia i osiedlenia. 4. KONIECZNO EKONOMICZNEGO I EDUKACYJNEGO WYDWIGNICIA SI WARSTWY CHLOPSKIEJ 1. Obecne ubóstwo ludnoci chlopskiej naley natychmiast zlagodzi poprzez umorzenie opodatkowania oraz podjcie innych niezbdnych kroków. Dalsze zadluenie musi ulec zahamowaniu przez obnienie z mocy prawa stopy procentowej poyczek do wysokoci z okresu przedwojennego i przez wprowadzenie w trybie doranym dziala przeciwko zdzierstwu. 2. Pastwo musi dba o to, eby rolnictwo bylo oplacalne Musi je chroni wlaciwymi taryfami celnymi, ustaleniem zasad importu i planem narodowego ksztalcenia. Ustalenie cen na produkty rolne nie moe podlega spekulacjom rynkowym i musi nastpi kres eksploatacji rolnictwa przez wielkich poredników. Dlatego pastwo ma obowizek udzieli poparcia organizacjom rolniczym, aby umoliwi im przejcie tej sfery dzialalnoci. Zadaniem takich zawodowych organizacji bdzie obnienie wzrastajcych w rolnictwie kosztów oraz wzrost produkcji (zaopatrzenie w sprzt, nawozy, nasiona, hodowla zwierzt na korzystnych warunkach, udoskonalenia, zwalczanie szkodników, bezplatne

doradztwo, analizy chemiczne itd.). pastwo udzieli tym organizacjom pelnej pomocy w wykonaniu tych zada, w szczególnoci musi domaga si znacznej redukcji kosztów ponoszonych przez rolników na nawozy sztuczne i energi elektryczn. 3. Organizacje rolnicze musz take ustanowi warstw robotników rolnych jako czlonków spolecznoci rolniczej poprzez zawieranie kontraktów, sprawiedliwych w sensie spolecznym. Kontrola i arbitra w tych sprawach bdzie przedmiotem dzialania pastwa. Robotnicy dobrze wykonujcy swoje obowizki musz mie szans zmiany swego statusu na wlacicieli ziemskich. Z daniem polepszenia warunków yciowych i plac bdzie mona wystpi, jak tylko ulegnie zmianie ogólna sytuacja w rolnictwie. Kiedy tylko te warunki poprawi si, nie bdzie konieczne zatrudnianie obcych robotników rolnych, a w przyszloci bdzie to wrcz zakazane. 4. Znaczenie warstwy chlopskiej wymaga, aby pastwo wspieralo techniczne wyksztalcenie rolnicze (instytucje dla nieletnich, szkoly rednie ksztalcce dla potrzeb rolnictwa z bardzo korzystnymi warunkami dla utalentowanej mlodziey pozbawionej rodków finansowych). 5. ROLA POLITYCZNEGO RUCHU NSDAP W ODBUDOWIE NIEMIECKIEGO ROLNICTWA Ludno wiejska jest biedna, poniewa caly naród niemiecki jest biedny. Bldem byloby przekonanie, e wiat pracy nie moe mie udzialu w ogólnym szczciu spoleczestwa niemieckiego - a ju karygodne jest czynienie rónicy midzy ludnoci miejsk i wiejsk, które s ze sob powizane na dobre i zle. W obecnym systemie politycznym ekonomiczna pomoc nie da podanych efektów, poniewa polityczna niewola jest ródlem ubóstwa naszego narodu i tylko polityczne metody mog je przezwyciy. Stare partie polityczne, które byly i s odpowiedzialne za sta si liderami drogi do ujarzmienie narodu, nie mog sta si liderami drogi dowolnoci. Zawodowe organizacje rolnicze w naszym przyszlym pastwie bdzie oczekiwa wiele powanych zada. Ju teraz duo mog uczyni w tym kierunku, ale nie s wlaciwe dla prowadzenia politycznej walki o wolno, która jest fundamentem nowego porzdku. T walk bdzie w stanie rozstrzygn tylko caly naród, a nie jedna organizacja. Ruchem, który doprowadzi do koca polityczn walk o wolno, jest NSDAP .

(podpis) Adolf Hitler

Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza na wielkim spotkaniu 25 lutego 1920 roku w Hofbrauhausfestsaal w Monachium oglosila wiatu swój program. Zgodnie z paragrafem drugim statutu naszej Partii program ten jest niezmienny.

PROGRAM NSDAP

Dopóki nie zostan osignite cele ogloszone w statucie naszej Partii, przywódcy nie ustanowi nowych. Moglyby one wywola sztuczne niezadowolenie mas i da pretekst do podtrzymania sensu dalszego istnienia Partii.

1. damy zjednoczenia wszystkich Niemców i powstania Wielkich Niemiec, zgodnie z prawem narodów do samostanowienia. 2. damy równoci praw dla Niemców w ich stosunkach handlowych z innymi narodami i uniewanienia pokojowych traktatów z Wersalu i St. Germain. 3. damy ziemi i terytoriów (kolonii) w celu wyywienia naszego narodu i osiedlenia cigle wzrastajcej liczby ludnoci. 4. Tylko czlonkowie narodu mog by obywatelami pastwa. A tylko ci, w których ylach plynie niemiecka krew, bez wzgldu na wyznanie, mog by czlonkami narodu. Dlatego aden yd nie moe by czlonkiem narodu. 5. Ten, kto nie jest obywatelem pastwa, moe mieszka w Niemczech jedynie w charakterze gocia i musi by traktowany jak podmiot prawa obcego pastwa. 6. Prawo wyborcze oraz cale prawodawstwo ma przyslugiwa wylcznie obywatelom pastwa. Dlatego damy, aby wszystkie urzdowe nominacje - obojtnie jakiego szczebla w Rzeszy, w pastwie czy malych miejscowociach przyznawano tylko obywatelom pastwa Sprzeciwiamy si korupcyjnym obyczajom obowizujcym w parlamencie przy obsadzaniu stanowisk. Decyzje te powinno si pozostawi Partii i podejmowa bez powolywania si na osobowo czy zdolnoci danej osoby. 7. damy, aby pastwo uznalo za swój podstawowy obowizek oywienie przemyslu i popraw warunków ycia obywateli pastwa. Jeeli wyywienie calej ludnoci pastwa okae si niemoliwe, obcokrajowcy bd zmuszeni do opuszczenia Rzeszy. 8. Naley uniemoliwi migracj wszystkim, którzy nie s niemieckiego pochodzenia. damy, aby nie-Aryjczycy, którzy przybyli do Niemiec po 2 sierpnia 1914 roku, natychmiast opucili Rzesz. 9. Wszyscy obywatele pastwa bd posiadali równe prawa i obowizki. 10. Najwaniejsz powinnoci kadego obywatela pastwa powinna by praca umyslowa albo fizyczna. Zakres dzialania jednostki nie moe kolidowa z interesami wikszoci, ale powinien si mieci w ramach spolecznych i sluy ogólowi. . Dlatego damy: 11. Niehonorowania dochodów nie osignitych przez prac. 12. Z uwagi na ogromne ofiary ycia i mienia, które pochlania wojna, osobiste wzbogacenie wskutek wojny bdzie uwaane za przestpstwo przeciwko narodowi. Dlatego damy bezwzgldnej konfiskaty wszelkich korzyci uzyskanych w takich okolicznociach. 13. damy nacjonalizacji wszelkich przedsiwzi, które dotychczas uksztaltowaly si w formie kompanii (trustów) 14. damy rozdzielenia korzyci osignitych w drodze handlu hurtowego. 15. damy wszechstronnego zabezpieczenia socjalnego dla ludzi w wieku emerytalnym. 16. damy stworzenia i utrzymania zdrowej redniej klasy, natychmiastowego uspolecznienia nieruchomoci slucych dzialalnoci hurtowej i oddania ich w dzieraw drobnym kupcom za niewielk oplat. Szczególn uwag naley zwróci na drobnych dostawców dla pastwa, wladz okrgowych i mniejszych miejscowoci. 17. damy reformy wlasnoci ziemskiej zgodnej z naszymi narodowymi potrzebami, uchwalenia prawa konfiskaty ziemi na cele spoleczne bez odszkodowania, zniesienia odsetek od poyczek przeznaczonych na rolnictwo oraz zapobiegania wszelkim spekulacjom ziemi *. 18. damy stosowania bezwzgldnych rodków prawnych wobec tych, których dzialalno jest sprzeczna z interesem spolecznym. Nikczemni kryminalici wystpujcy przeciwko narodowi, lichwiarze, spekulanci etc. musz by karani mierci, bez wzgldu na ich wyznanie czy ras. 19. damy, aby prawo rzymskie, które sluy materialistycznemu porzdkowi wiata, zastpi nowym systemem prawnym w calych Niemczech.

20. W celu stworzenia kademu zdolnemu i przedsibiorczemu Niemcowi moliwoci dalszego ksztalcenia si i osigania dziki temu postpu - pastwo musi dokona gruntownej przebudowy narodowego systemu edukacyjnego. Program nauki wszystkich instytucji owiatowych musi odpowiada praktycznym potrzebom ycia codziennego. Rozumienie idei pastwa (pastwowa socjologia) musi by przedmiotem nauczania i to od najmlodszych lat. damy, aby pastwo dbalo o utalentowane dzieci ubogich rodziców, bez wzgldu na ich kategori spoleczn czy zawód. Pastwo jest zobowizane ksztalci je na swój koszt. 21. Pastwo musi troszczy si o podniesienie poziomu zdrowia narodu przez objcie opiek matki i dziecka, zakazanie pracy dzieci, wzrost sprawnoci fizycznej ustanawiajc w szkolach z mocy prawa obowizek wicze gimnastycznych i uprawiania sportu, a take przez udzielanie szerokiego poparcia klubom zajmujcym si rozwojem fizycznym mlodziey. 22. damy zniesienia platnej armii i sformowania armii narodowej . 23. damy podjcia rodków prawnych przeciwko wiadomym klamstwom i oszczerstwom politycznym i propagowaniu ich przez pras. W celu ulatwienia procesu tworzenia narodowej prasy niemieckiej domagamy si: a) aby wszyscy wydawcy gazet poslugujcy si jzykiem niemieckim i ich zastpcy byli czlonkami narodu; b) aby wprowadzi obowizek uzyskania specjalnej zgody pastwa na wydawanie gazet nie niemieckich; c) aby wszystkim, poza Niemcami, prawo zakazywalo udzialu finansowego lub wywierania wplywów w gazetach niemieckich, a sankcj prawn za naruszenie tego przepisu prawa bylo zlikwidowanie gazety i natychmiastowa deportacja osób zaangaowanych w takim przedsiwziciu, a nie bdcych Niemcami. Naley zakaza wydawania prasy, która nie przyczynia si do pomylnoci narodu. Domagamy si stosowania rodków prawnych umoliwiajcych zwalczanie wszelkich tendencji w sztuce i literaturze oraz zlikwidowanie instytucji, które wystpuj przeciwko wymienionym zadaniom. 24. damy wolnoci dla wszystkich wyzna religijnych; jej granice stanowi bd bezpieczestwo pastwa oraz wystpienia naruszajce poczucie moralnoci narodu niemieckiego. Partia, jako taka, popiera chrzecijastwo, ale nie wie si w kwestii wiary z adn religi. Zwalcza w nas i poza nami ydowskiego materialistycznego ducha i jest przekonana, e nasz naród moe czerpa sil tylko z zasady: Interes ogólu ponad wlasnym 25. W celu realizacji powyszych zada damy utworzenia silnego centralnego orodka wladzy w pastwie. Dlatego potrzebna jest niekwestionowana wladza politycznie scentralizowanego parlamentu ponad cal Rzesz i jej organizacjami oraz utworzenie izb parlamentarnych dla poszczególnych warstw spolecznych i zawodów w celu stosowania praw wprowadzonych przez Rzesz w rónych pastwach konfederacji. Przywódcy Partii przysigaj uczyni wszystko - nawet powici ycie, jeeli bdzie to konieczne - aby niezawodnie wywiza si z powyszych zobowiza.

Monachium , 24 lutego I92O roku

*13 kwietnia 1928 roku zloono owiadczenie nastpujcej treci: "Konieczne jest udzielenie wyjanienia w zwizku z falszyw interpretacj przez cz naszych przeciwników punktu, 17-go Programu NSDAP. Poniewa NSDAP akceptuje zasad wlasnoci prywatnej, jest rzecz oczywist, i wyraenie «konfiskata bez odszkodowania» odnosi si do moliwoci konfiskaty z mocy prawa - gdyby zachodzila taka konieczno - ziemi uzyskanej nielegalnie albo nie uprawianej tak, jak wymaga tego dobro ogólu. Jest to zgodne z dobrem narodu. Konfiskata jest wymierzona przeciwko ydowskim spólkom spekulujcym ziemi. Monachium, 13 kwietnia 1928 r. (podpis) Adolf Hitler

Information

Microsoft Word - Mein Kampf.doc

105 pages

Find more like this

Report File (DMCA)

Our content is added by our users. We aim to remove reported files within 1 working day. Please use this link to notify us:

Report this file as copyright or inappropriate

529539