Read ,,Zapomniana piosenka, text version

,,Zapomniana piosenka, gdzie pod sercem ukryta"

piewnik pieni olnierskich i patriotycznych olnierskich w opracowaniu Aleksandra Markowskiego zloony przez Stowarzyszenie Wszechnica w Cieszynie

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Wic pijmy wino, szwoleerowie, 36/1999

Wic pijmy wino, szwoleerowie, Utopmy smutki w rozbitym szkle, Gdy nas nie bdzie, nikt si nie dowie, Czy dobrze bylo nam, czy le...

To pierwsza zwrotka ulubionej, ulaskiej piosenki Szwoleerowie, z 1926 r. We wrzeniu 1939 r., gdy Polska zmagala si z niemieckim, a potem i z sowieckim najedc, na ulicach Warszawy zabrzmiala pierwsza wojenna piosenka: Gdy w noc wrzeniow... piewano j na melodi Szwoleerów. Przypominam dzisiaj t pierwsz polsk pie II wojny wiatowej i przypominam wzruszajce slowa napisanej 16 wrzenia '39 r. Pieni o olnierzach z Westerplatte Konstantego Ildefonsa Galczyskiego: Kiedy si wypelnily dni i przyszlo zgin latem, prosto do nieba czwórkami szli olnierze z Westerplatte. (A lato bylo pikne tego roku.) I tak piewali: - Ach to nic, e tak bolaly rany, bo jake slodko teraz i na te niebiaskie polany. (A na ziemi tego roku bylo tyle wrzosu na bukiety.) W Gdasku stalimy tak jak mur, gwidc na szwabsk armat, teraz wznosimy si wród chmur, olnierze z Westerplatte. I ci, co dobry maj wzrok i sluch, slyszeli pono, jak dudnil w chmurach równy krok Morskiego Batalionu. I piew slyszano taki: - By sloneczny czas wyzyska, bdziemy grza si w cieple dni na rajskich wrzosowiskach. Lecz gdy wiatr zimny bdzie dl i smutek kryl wiatem, w rodek Warszawy splyniemy w dól, olnierze z Westerplatte.

Ju zachodzi czerwone sloneczko...

37/1999 Niedziela Ogólnopolska Slowa: Adam Kowalski Melodia: anonim Ju zachodzi czerwone sloneczko Za zielonym gajem. Ubodzy powstacy, lscy szeregowcy,} bis Id na bój krwawy. Wpisali si do jednej brygady, Powiodlo ich serce, Aby obsadzi caly Górny lzek } bis I jego granice. Na granicy tam Górnego lska Jest przepa glboka. Kadego powstaca, kadego lzaka} bis Wielka bitwa czeka. Jak nam zacznie wojskowa kapela Z Opola piknie gra, To wszyscy powstacy bd } bis

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

w prostym rzdzie Na baczno z broni sta. T piosenk skladali powstacy, lscy szeregowcy, W dziewitnastym roczku, } bis w tym wielkim powstaniu Przy jasnym miesiczku 1 wrzenia 60 lat temu Niemcy napadly na Polsk. 20 lat wczeniej lzacy chwycili za bro, aby uwolni lsk od Niemców. Trzy kolejne powstania - w 1919, 1920 i 1921 r. - doprowadzily do odzyskania dla Polski czci Górnego lska. Wikszo starych, piastowskich, polskich ziem pozostala po stronie niemieckiej. 30 km od Czstochowy, miasta duchowej stolicy Polski Jasnej Góry, byla niemiecka granica. Druga wojna wiatowa, której wspólnym niemiecko-sowieckim celem bylo wymazanie Polski z mapy Europy, zakoczyla si odzyskaniem dawnych ziem piastowskich i utrat ponad polowy terytorium - kresów wschodnich. Odzyskane ziemie zachodnie staly si drugim domem rodzinnym dla mieszkaców, zagrabionych przez Sowiety, Kresów. Gwara lska i piewna gwara kresowa zabrzmialy zgodnie - polczyl je trudny los i wspólny rytm polskich serc. Podczas I Powstania lskiego piewana byla piosenka Ju zachodzi czerwone sloneczko. Autorem slów byl Adam Kowalski, wnuk zeslaca 1863 r., poeta, olnierz Legionów Józefa Pilsudskiego. Napisal wiele bardzo lubianych i czsto piewanych piosenek olnierskich. Oto kilka z nich: Leguny w niebie; Rapsod o pulkowniku Lisie-Kuli (zamiecilem j w Niedzieli); Rezerwa; Cztery córy mial tata, stary mlynarz ze Zgierza; Komendancie nasz; Morze, nasze morze; Matczyne rce. W padzierniku 1939 r. w obozie dla internowanych w Rumunii napisal pie - Modlitw Obozow - O Panie, który jest na niebie...

A te nasze olnierzyki... 1920 r. 38/1999

slowa i muzyka: anonim A te nasze olnierzyki na placówkach stoj, na placówkach stoj, na placówkach stoj i piewaj bolszewikom, e si ich nie boj, e si ich nie boj, nic a nic! Hopaj, siupaj, hopaj, siupaj, hopaj, siupaj, dana, hopaj, siupaj, dana, dziewczyno kochana! Wczoraj spalem na kanapie, dzi na wizce siana, do samego rana, hopaj, siup! I pisz do Lenina czarnym atramentem, czarnym atramentem, czarnym atramentem, e si go nie boj z calym regimentem, z calym regimentem, nic a nic! Hopaj, siupaj... I pisz szabelk z hartowanej stali, z hartowanej stali, z hartowanej stali, e holot bolszewick hen, na wschód wygnali, hen, na wschód wygnali, hopaj, siup! Hopaj, siupaj... Stoj samotny nad Bugiem, Patrz na drugi brzeg. Wiatr wieje ostrym podmuchem I sypie mi w oczy nieg. Jak smutno dzi nad t rzek, Co rozdzielila kraj nasz. Do ciebie, mila, daleko, Nie puszcza mnie do ciebie stra...

Uslyszalem t piosenk przed laty, w letni noc, przy wielkim ognisku, rozpalonym przez nas, studentów krakowskiej Akademii Sztuk Piknych, na brzegu Sanu, w piknym, starym miecie, Jaroslawiu. Bylimy tam na malarskim plenerze. Piosenk zapiewal mój kolega, Ja Biek... Czy istnieje jej dalszy cig? Kiedy powstala? Jeli kto z Czytelników moe odpowiedzie serdecznie prosz o pomoc. Chc t piosenk zamieci w Niedzieli. A dzisiaj - A te nasze olnierzyki... - ju trzecia (w Niedzieli) piosenka o zwyciskiej walce z bolszewikami w 1920 r. Gdy bylem maly, jej pierwsz zwrotk znala i piewala w domu Mama. T radosn piosenk przypominam teraz, w rocznic tragicznych dni agresji Sowietów na Polsk w 1939 r. Jej slowa s parafraz piosenki wczeniejszej, legionowej. Piosenki o wojnie 1920 r. w PRL-u byly wykrelone ze piewników, bo dla komunistów stanowily kamie obrazy - przypominaly ich najwiksz klsk. Byly zakazane, bo opowiadaly o polskim wielkim zwycistwie, które stalo si ródlem duchowej sily narodu. wiadomo tego zwycistwa pomagala w czasach komunistycznego

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

zniewolenia wytrwa w oporze i walce, dawala nadziej. W sierpniow rocznic Cudu nad Wisl i wito Matki Boej, witajc, wraz z mieszkacami Czstochowy, podajcych na Jasn Gór pielgrzymów z Warszawy i z calej Polski, spotkalem przybylych uczestników Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej Józefa Pilsudskiego. Wzruszenie budzila obecno najmlodszych Strzelców, take w piknych mundurach. Przed pomnikiem Marszalka Józefa Pilsudskiego zapiewalimy wspólnie A te nasze olnierzyki.... Pomnik Marszalka, po latach uporczywej walki ludzi, którym "nie jest wszystko jedno", stanl w miejscu obalonego, najwikszego w Polsce, pomnika sowieckich okupantów. Jego kamie wgielny zawiera urny z ziemi z Grobu Matki i Serca Marszalka Pilsudskiego na wileskiej "Rossie" i z pobojowiska pod Radzyminem z 1920 r. Serdecznie pozdrawiam uczestników Marszu Szlakiem Kadrówki - Komendanta Marszu, Jana Kasprzyka, Przemka Witka i wszystkich spotkanych wtedy Strzelców, starszych i najmlodszych. I dzikuj za pikny piewnik marszowy. 17 wrzenia 1939 r. i dni nastpne... Bohaterska obrona Grodna i szereg krwawych bitew z bolszewikami. Tragedia Lwowa, skutecznie bronicego si przed Niemcami i zmuszonego do poddania si wkraczajcym wojskom bolszewickim, sojusznikom Hitlera. Polska Golgota Wschodu zaczla si jednak wczeniej. Tkwi w pamici, w sercach i duszach Polaków, mieszkaców Kresowych Gniazd - wiosek, miast i miasteczek. Jednym z tych Gniazd jest Kamieniec Podolski... W rocznic wybuchu Powstania Warszawskiego zamiecilem w Niedzieli, wraz z piosenk Chlopcy silni jak stal, "Ziutka" - Józefa Andrzeja Szczepaskiego, jego wiersz Czekamy ciebie, czerwona zarazo... Prorocze slowa ostatniej zwrotki zaczerpnlem ze szczególnie cennej ksiki Janusza Krela, historyka "Szarych Szeregów", o yciu i mierci poety, harcerza i olnierza Powstania. Autor otrzymal od matki Józefa Andrzeja Szczepaskiego sporzdzony przez ni odpis oryginalnego tekstu Czekamy ciebie.... Teraz, w dniach tragicznej rocznicy agresji sowieckiej we wrzeniu 1939 r., przypominam jeszcze raz ostatnie slowa wiersza "Ziutka", zmarlego z ran w powstaczym szpitalu 11 wrzenia 1944 r.: Ale wiedz o tym, e z naszej mogily Nowa si Polska Zwyciska odrodzi, Po której ty nie bdziesz chodzil, Czerwony wladco rozbestwionej sily.

Serce w plecaku 1933 r. (39/1999

Slowa i muzyka: Michal Zieliski

Z mlodej piersi si wyrwalo W wielkim bólu i rozterce I za wojskiem polecialo Zakochane czyje serce. olnierz drog maszerowal, Nad serduszkiem si ualil, Wic je do plecaka schowal I pomaszerowal dalej. T piosenk, t jedyn, piewam dla ciebie, dziewczyno, Moe take jest w rozterce Zakochane twoje serce? Moe beznadziejnie kochasz I po nocach tsknisz, szlochasz? T piosenk, t jedyn, piewam dla ciebie, dziewczyno. Poszedl olnierz na wojenk Poprzez góry, lasy, pola. Z mierci razem szedl pod rk Taka jest olnierska dola. I cho go trapily wielce Kule, gdy szedl do ataku, olnierz mial si, bo w plecaku Mial w zapasie drugie serce. T piosenk...

W 1933 r. na wito olnierza, 15 sierpnia, jaroslawianin - Michal Zieliski, podoficer, czlonek orkiestry garnizonowej w Truskawcu, napisal wiersz Serce w plecaku i skomponowal do niego melodi. Piosenka, wydana w zbiorze wierszy i piosenek olnierskich w 1938 r., stala si ogromnie popularna, gdy wybuchla II wojna wiatowa. Dolczyla do piosenek ulubionych i piewanych najchtniej - o wojence i dziewczynie, o tsknocie. Piosenki o miloci, o potrzebie zwyklego ludzkiego szczcia, pomagaly przetrwa okrutny czas wojny. Przypominam refren jednej z nich, ze slowami Stpnia i pikn melodi tanga Karasiskiego. Kiedy zamieszcz j w Niedzieli cal, z nutami. "To przecie zwykla rzecz" To przecie zwykla rzecz, e si pragnie w yciu kogo mie,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

kto by spelnil moje sny, kto by z oczu otarl lzy, kto by kochal nad ycie... A w zamian chc ci da, na co tylko mnie samego sta: z nieba gwiazdk, z ziemi kwiat, z mojej duszy marze wiat, mego serca bicie. I to ju wszystko jest, co mam i wszystko daj tobie, bo chc do szczcia bram z tob i, stwórz mi raj, serce we, serce daj... To przecie zwykla rzecz, e si pragnie kogo blisko mie, kto by spelnil moje sny, kto by z oczu otarl lzy, kto by drogi byl jak ty...

Gdy w noc wrzeniow...

warszawska piosenka uliczna, wrzesie 1939 r. - melodia wg piosenki " Szwoleerowie", tempo marsza

Gdy w noc wrzeniow pólnoc wybila, Eskadr bojowych ogromna moc Z szumem motorów cisz przebila, W pieklo zmienila cich noc. Miasto i dworce bombardowane, Gdy ludno miasta byla we nie. Gdy si niczego nie spodziewano, To nam zadano ciosy zle. Pierwsi obrocy murem stanli W porannym slocu si bagnet lnil, A gdy bój ucichl, Hurra! krzyknli, Bagnetem wroga popchli w tyl. A wtem lotnictwo si pojawilo, Którym szeregi wspierali swe, A naszych orlów wida nie bylo, To nas zmusilo cofn si. Tak si cofalim od bram Warszawy, Za nami sunl czolgów w, Lecz si nie martwmy, wszak Bóg jest z nami! Wic nam nie bedzie le tak wci. Lecz si nie martwmy, wszak Bóg jest z nami! Wic nam nie bdzie le tak wci.

Marsz harcerzy-ochotników z 1920 r. nr 45/1999

slowa: Stefan Lo melodia: O. Emski

Poszlimy w bój, gdy Polska zwala, pobudk gral nam Zloty Róg. I pierzchla Moskwy wnet nawala, do zwycistw nas prowadzil Bóg! Krew sw my, harcerze, dalimy w ofierze.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

wiatu rzucili w twarz: "Nad Wisl my trzymamy stra!". Praojców ladem szlimy w tropy, nie dali ziemi, skd nasz ród! Nie adna "pomoc Europy", lecz my sprawili Wisly Cud! A w nas harcerskie serce bije, wic pójdziem naprzód, nigdy wstecz. Zginiem z okrzykiem: "Niechaj yje!", bo Polska to jest wielka rzecz! Krew sw... Pan Stefan Cebulski z Chorzowa uyczyl swojego, wydanego przed wojn we Lwowie, piewnika harcerskiego Czuwaj! W nim wród wielu piknych piosenek znalazlem Pie harcerzy-ochotników z 1920 r.. I slowa prawdy: "Praojców ladem szlimy w tropy, nie dali ziemi, skd nasz ród! Nie adna 'pomoc Europy', lecz my sprawili Wisly Cud". Ta pie zawarta jest take w wydanym w 1994 r., unikalnym w naszym czasie, piewniku, ofiarowanym mi przez jego wspólautora, Adama Roliskiego z Centrum Dokumentacji Czynu Niepodleglociowego w Krakowie, w Bibliotece Jagielloskiej (aleja Mickiewicza 22, tel./fax 63-30-407). piewnik zawierajcy poezj i pieni z lat 1918-22 nosi tytul Pokój z Sowietami spiszem bagnetami. Piosenka tytulowa znalazla si wczeniej w - wydanym w stanie wojennym przez Adama Roliskiego i Przemyslawa Turka - piewniku Byle, Polsko, woln byla. Zamiecilem j pod tytulem Cud nad Wisl, czyli polska mlócka w "niedzielnym" kciku zapomnianej piosenki. Adam Roliski zwraca si z apelem do Rodaków w kraju i za granic o nadsylanie (wypoyczanie lub ofiarowanie) do Centrum Czynu Niepodleglociowego wszelkiego rodzaju dokumentów z lat walki o niepodleglo Polski - od pierwszych powsta po czasy najnowsze. Gorco dzikuj Panom Stefanowi Cebulskiemu i Adamowi Roliskiemu, a take wszystkim Czytelnikom przysylajcym cenne teksty, za pomoc w ocalaniu od zapomnienia ukrytych pod sercem polskich pieni, w których jest przecie dusza narodu. Dlaczego teraz, u progu wita Niepodlegloci, przed rocznic 11 listopada 1918 r., zamieszczam pie przypominajc Cud nad Wisl 1920 r., mówic o polskich zmaganiach z rosyjskim, sowieckim imperializmem? Niedawno od przedstawicieli najwyszych wladz rosyjskich dowiedzielimy si, e agresja Sowietów na Polsk 17 wrzenia 1939 r. nie byla agresj... W 1945 r. w Norymberdze odbyl si proces zbrodniarzy hitlerowskich. Procesu w Moskwie - zbrodniarzy sowieckich - nie bylo, nie ma i... nie bdzie? W rocznic Zmartwychwstania Polski w 1918 r. pomódlmy si za walczcy w obronie swej niepodlegloci naród czeczeski.

Bóg si rodzi (kolda internowanych) nr 51/1999

Bóg si rodzi, a rodacy Po wizieniach rozrzuceni, Bo marzyla im si Polska Niepodlegla na tej ziemi. Solidarni i odwani Górnik, rolnik i stoczniowiec Dzi skladaj do Ci modly: Daj nam wolno, Panie Boe. Có nam druty, có nam kraty, Gdy w jednoci nasza sila, Z pierwszym brzaskiem wzejdzie sloce, Zbudzi si Ojczyzna mila. Matki, ony, siostry, dzieci Same przy witecznym stole, Tylko szatan mógl zgotowa Naszym bliskim tak dol. Podnie rk, Boe Dzieci, Blogoslaw Ojczyzn mil, W trudnych chwilach, w zlej godzinie Wspieraj jej sil Sw sil. By si zdrajcom nie zdawalo, e zawladn Polsk cal, A slowo Cialem si stalo I midzy nami mieszkalo. Matkom, onom dodaj sily, Otrzyj lzy czekania dzieciom, A nam wszystkim, Panie mily, Zelij, Boe - dobry wieczór. Wtedy wszyscy zapiewamy T kold za kratami, A slowo Cialem si stalo

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

I mieszkalo midzy nami. W wizieniu w Winiczu Andrzej Borzcki dodal zwrotk: Pociesz, Jezu, Kraj placzcy, Zasiej w sercach prawdy ziarno, Sil swoj daj walczcym, Poblogoslaw SOLIDARNO! Winiom wszystkim daj wytrwanie, Piecz miej nad rodzinami, A slowo Cialem si stalo I mieszkalo midzy nami. "Dulce est pro patria mori" - "Slodko jest umrze za ojczyzn" - to ostatnie slowa osaczonego przez Rosjan, miertelnie rannego Ludwika Narbutta, przywódcy powstania na Litwie, wypowiedziane 4 maja 1863 r. na "witych Blotach" pod Dubiczami. "Bo lepiej bymy stojc umierali ni mamy klczc na kolanach y" - slowa opublikowanego w Podziemiu latem 1981 r. wiersza Jerzego Narbutta, poety, publicysty, prozaika, w latach PRL-u wizionego i przeladowanego - czlowieka prawego, który nie klania si okolicznociom i nie mówi prawdzie, eby za drzwiami stala. Brakuje nam dzisiaj takich ludzi... Wiersz Jerzego Narbutta stal si hymnem "Solidarnoci". Melodi napisal Stanislaw Markowski, twórca albumów fotograficznych, ukazujcych Polsk, m.in.: Katedra na Wawelu, Dwór polski, Pejza wity - kociólki drewniane. W stanie wojennym powstawaly jego zdjcia relacjonujce walk narodu o niepodleglo.

Solidarni - hymn SOLIDARNOCI

nr 51/1999 Slowa: Jerzy Narbutt Melodia: Stanislaw Markowski

Solidarni, nasz jest ten dzie, A jutro jest nieznane, Lecz yjmy tak, jak gdyby nasz byl wiek; Pod wolny kraj spokojnie klad fundament. A jeli kto nasz polski dom zapali, To kady z nas gotowy musi by, Bo lepiej bymy stojc umierali, Ni mamy klczc na kolanach y. Solidarni, nasz jest ten dzie; Polczmy si, bo jeden jest nasz cel! Hymn "Solidarnoci" i koldy internowanych w stanie wojennym piewano powszechnie. W 1988 r. Adam Roliski i Przemyslaw Turek umiecili je w wydanym w Podziemiu w Krakowie piewniku polskich pieni Byle Polsko woln byla. Ponawiam gorcy apel Adama Roliskiego z Centrum Dokumentacji Czynu Niepodleglociowego w Krakowie (Biblioteka Jagielloska, al. Mickiewicza 22, tel./fax 63-30-47) do Rodaków w kraju i za granic o nadsylanie do Centrum wszelkiego rodzaju dokumentów z lat walki o niepodleglo Polski - od pierwszych powsta po wspólczesno.

Kolda warszawskich powstaców

Wigilia 1944 r. nr 51/1999 olnierz drog maszerowal, Poprzez góry, lasy, polem, Pastuszkowie go spotkali, Do Betelejem wiedli spolem. A cho byl zmczony bardzo, Ale spieszyl si on wielce, Bo w plecaku niósl Dziecitku Z Warszawy olnierskie serce. T kold, t jedyn piewam dla Ciebie, Dziecino, Daj, bym przetrwal wszystkie boje

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

I znów ujrzal miasto moje... Za wolnoci zatskniony, Id walczy w obce strony, Ale daj, bym przetrwal boje I znów ujrzal miasto moje! olnierz niósl z Warszawy serce Serce mlode i gorce Co walczylo w zapomnieniu Przez sloneczne dwa miesice. Gdy w stajence si zebrali Pany, króle, pastuszkowie, Pikne dary poskladali, Aby Jezus wybral sobie. T kold... A w stajence za wszystkimi, Mlody, ale pelen slawy, W mundurze zniszczonym bardzo Stal polski olnierz z Warszawy... Dzieciteczko go poznalo, Umiechnlo si do niego I sporód darów wybralo Serce olnierza polskiego. T kold... Zmarl Alfred Schuatz, kompozytor, wspóltwórca, z Feliksem Konarskim - Ref-Renem, pieni Czerwone maki na Monte Cassino. Ta pie, nigdy nie zapomniana, jak pie My, Pierwsza Brygada, dodawala nam sil do przetrwania lat komunistycznej nocy, do trwania w oporze. Oddajmy cze twórcom pieni, pomódlmy si za ich dusze i serca wypelnione miloci do Polski. Jak pdzi ten czas. Rok temu otwieralem na lamach Niedzieli kcik zapomnianej piosenki. W numerze witecznym na Boe Narodzenie 1998 r. zamiecilem pierwsz piosenk, kresow kolysank z 1842 r., piewan kiedy przez nasze babcie i mamy O gwiazdeczko, co blyszczala... A na powitanie roku 1999 bylo Uplywa szybko ycie. I potem ju co tydzie byla kolejna, ukryta pod sercem piosenka. Mamy Boe Narodzenie. Przyjmijcie, Drodzy Pastwo, ocalone od zapomnienia, serdeczne koldy. Zaczerpnlem je z opracowanego w 1989 r. przez Hann i Witolda Szymanderskich piknego piewnika Polskie Koldy Patriotyczne. W grudniu 1918 r. powstala kolda obroców Lwowa, Orlt Lwowskich, a w grudniu 1944 r., piewana na melodi piosenki Serce w plecaku, kolda powstaców warszawskich. Wczoraj dostalem list. Pani Aleksandra Kozubska z Katowic pisze: "Tu po wojnie uczszczalam do szkoly podstawowej w Kpnie i nalealam do szkolnego chóru. Pani Bartoszowa, która prowadzila chór, uczyla nas koldy z II wojny wiatowej. Niestety, dzi ju nie pamitam wszystkich slów, wiem, e byly wzruszajce. Od dluszego czasu usiluj przypomnie sobie co wicej, nuc melodi, ale na tym si koczy. Pamitam maleki fragment jednej ze zwrotek i powtarzajce si slowa: luli, luli ... Wspomó dzielnego walk narodu ... luli, luli, Ty zbawisz wiat". Moe kto z Czytelników zna i pamita slowa i nuty tej koldy? Jeeli kto je przyle, zamiecimy w Niedzieli. Wszystkim Drogim Czytelnikom w Wieczór Wigilijny ycz serdecznie Blogoslawiestwa Boego Dziecitka, nioscego wiatlo Ukojenia i Nadziei.

Jak dlugo w sercach naszych...

Slowa: Waclaw Gajda Muzyka: Autor nieznany

Jak dlugo w sercach naszych cho kropla polskiej krwi, jak dlugo w sercach naszych ojczysta milo tkwi, sta bdzie kraj nasz caly, sta bdzie Piastów gród, zwyciy Orzel Bialy, zwyciy polski lud. Jak dlugo z gór karpackich brzmi polskiej pieni ton,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

jak dlugo na Wawelu Zygmunta bije dzwon, sta bdzie kraj nasz caly... Jak dlugo Wisla wody na Baltyk bdzie sla, jak dlugo polskie grody nad Wisl bd sta, sta bdzie kraj nasz caly...

Jestemy u progu Roku witego. Jak polsk pie zapiewa? Jest pewna pie, nigdy nie zapomniana. Pamitamy sloneczny dzie na Cmentarzu w Radzyminie, cmentarzu bitwy o Warszaw w 1920 r. Pamitamy modlitw Ojca witego i garncych si do niego, ze lzami w oczach, yjcych jeszcze olnierzy Cudu nad Wisl, i rozradowane dzieci w komunijnych strojach. I potem odjazd Ojca witego sloneczn alej Cmentarza. Odjazdowi towarzyszyla, wspólnie piewana, nie zapomniana nigdy pie: Jak dlugo w sercach naszych... Niech ta radosna, pelna zadumy pie bdzie z nami, wkraczajcymi w Rok wity.

Kolda Orlt Lwowskich

Slowa: Artur Schroader (grudzie 1918 r.)

Lulaje, Jezuniu, lulaje, lulaj, A Ty Go, Matulu, w placzu utulaj. Nic ju nie przerwie snu Najwitszego, Nic ju nie grozi glowinie Jego, Bowiem o wrota stajni oparta Polskich olnierzy niezlomna warta. Zaszczyt najwikszy przypadl jej ninie: Stra honorowa przy tej Dziecinie. Wic na baczno pr si chlopcy, Nie znaj naszych królowie obcy, Nie dojdzie tutaj noga niczyja, Kto nie zna hasla: Jezus - Maryja! Moesz spokojna by, Matko wita, Nad Wami polska stra rozcignita, Jest w niej legunów bra wyborowa I ci najmlodsi obrocy Lwowa. Wic lulaj, Jezu, nad Tob oto Roje aniolów tcz si plot. To ci, co wczoraj karni i mieli W drobnych rczynach karabin mieli. Gdy potem zoczym Twój wzrok otwarty, Zapiewam jeszcze przez zmian warty: "Nie damy ziemi", co krwi splynla, Lub to najwitsze: e "Nie zginla!". A Ty w podzice dasz na zacht Nam ucalowa Twe nóki wite. Wic teraz lulaj... Gra pie eolska: Zmartwychwstajca wita Ci Polska.

Moja piosnka

CYPRIAN KAMIL NORWID

Do kraju tego, gdzie kruszyn chleba Podnosz z ziemi przez uszanowanie Dla darów Nieba... Tskno mi, Panie... Do kraju tego, gdzie win jest du Popsowa gniazdo na gruszy bocianie, Bo wszystkim slu...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Tskno mi, Panie... Do kraju tego, gdzie pierwsze uklony S - jak odwieczne Chrystusa wyznanie: "Bd pochwalony!" Tskno mi, Panie... Tskno mi jeszcze i do rzeczy innej, Której ju nie wiem, gdzie ley mieszkanie, Równie niewinnej... Tskno mi, Panie... Do bez-tsknoty i do bez-mylenia, Do tych, co maj tak za tak - nie za nie Bez wiatlo-cienia... Tskno mi, Panie... Tskno mi owdzie, gdzie któ o mnie stoi? I tak by musi, cho si tak nie stanie Przyjani mojeMj!... Tskno mi, Panie... Ojciec wity wprowadzil nas w wity Czas Roku Wielkiego Jubileuszu Narodzenia Pana Jezusa. Jest w nas wielka rado i wdziczno Panu Bogu, e pozwolil nam doy tej chwili. Wraz z uczuciem wdzicznoci pojawia si wiadomo ZOBOWIZANIA, bo przecie uczestniczymy w realizacji Boego Planu - jestemy jego czstk - kady z nas, nasze rodziny, nasza Ojczyzna. Ojczyzna - czstka Boej nieskoczonoci. Jestemy za ni odpowiedzialni. "Polska to jest Wielka Rzecz..." piewali w swej piknej pieni harcerze - ochotnicy z 1920 r., najmlodsi olnierze Cudu nad Wisl. Na pierwsze dni Roku Wielkiego Jubileuszu przypominam slowa poetów... Pie Konfederatów Barskich Juliusza Slowackiego, z jego dramatu Ksidz Marek. Pie pelna mocy, promieniujca godnoci. I wiersz - Moja piosnka Cypriana Kamila Norwida. Jest w nim zawarta Wielka Tsknota i Wielkie Pragnienie. To jest, take dzisiaj, nasze z Norwidem Pragnienie i nasza z nim Tsknota. Módlmy si do Boga o sily dla ich spelnienia.

Pie Konfederatów Barskich

Slowa: Juliusz Slowacki, 1843 r.

Nigdy z królami nie bdziem w aliansach, Nigdy przed moc nie ugniemy szyi; Bo u Chrystusa my na ordynansach, Sludzy Maryji! Wic cho si spka wiat i zadry sloce, Chocia si chmury i morza nasro, Choby na smokach wojska latajce Nas nie zatrwo. Bóg naszych ojców i dzi jest nad nami! Wic nie dopuci upa adnej klsce. Wszak, póki On byl z naszymi ojcami Byli zwycizce! Wic nie wpadniemy w adn wilcz jam, Nie uklkniemy przed mocarzy wladz, Wiedzc, e nawet grobowce nas same Bogu oddadz. Ze skowronkami wstalimy do pracy I spa pójdziemy o wieczornej zorzy, Ale w grobowcach my jeszcze oldacy I hufiec Boy. Bo kto zaufal Chrystusowi Panu I szedl na wite kraju werbowanie; Ten de profundis z ciemnego kurhanu Na trb wstanie. Bóg jest ucieczk i obron nasz! Póki On z nami, cale piekla pkn! Ani ogniste smoki nas ustrasz, Ani ulkn. Nie zlamie nas glód ni aden frasunek, Ani zholduj adne wiata hordy. Bo na Chrystusa my poszli werbunek Na Jego oldy.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Kolda Legionów 1915 r. (na melodi W dzie Boego Narodzenia)

W dzie Boego Narodzenia Rado serca rozplomienia, e w armatnim huku, dymie, Zmartwychwstaje Polski imi, Polski imi! Rok ju drugi na placówce, Wci w wojennej my wdrówce. Poprzez krwaw dol, blizny, pieszmy do wolnej Ojczyzny, Do Ojczyzny! Ju za nami Ziemia-Matka, Przeszlimy j do ostatka, Krwi na Kresach wyznaczyli Now Polsk, bracia mili, Bracia mili! Pastuszkowie Boe Dzieci Oznajmili hen po wiecie Przez Legionów pacholta, Zwiastowana wolno wita, Wolno wita! Przez legioskie szare dzieci Wokól z wichrem slowa leci, Szabli blyskiem wszem oglasza: Z grobu wstaje Polska nasza, Polska nasza! W Wigili Boego Narodzenia 1915 r. do olnierzy Legionów Polskich walczcych na Wolyniu przybyl biskup Wladyslaw Bandurski, gorcy patriota, przed wybuchem wojny duchowy opiekun polskiej mlodziey, druyn Bartoszowych, Sokolich, Strzeleckich, serdeczny przyjaciel komendanta Józefa Pilsudskiego. Podczas wieczerzy wigilijnej na kwaterze wród sosen Legionowa lamal si oplatkiem z oficerami i olnierzami. W dzie Boego Narodzenia o wicie w zbudowanej przez olniersk bra kaplicy, przed obrazem Matki Boej Czstochowskiej odprawil Msz pastersk. Rozlegl si w cichym lesie piew kold. Wród nich, szczególnie radonie, na melodi W dzie Boego Narodzenia, zabrzmiala powstala wtedy Kolda Legionów. Biskup Bandurski przemówil do olnierzy: "Jestem dumny, e w tej uroczystej chwili mog by z Wami i razem zanosi modly do Pana Zastpów. W tej chwili na olbrzymim obszarze ziem, gdziekolwiek plon ogniska jasnego Chrystyanizmu, odprawia si Msza pasterska, celebrowana przez biskupów w wspanialych katedrach, skpanych w potoku wiatel. Moe mi jednak kady z biskupów pozazdroci mojej dzisiejszej katedry i mego tlumu wiernych. Odprawiam bowiem Msz w. w najwspanialszej obecnie w Polsce katedrze, rkami polskich rycerzy wzniesionej, postawionej trudem i znojem wojennym polskiego olnierza, zroszonej krwi serdeczn bojowników o wolno narodu, a tak olbrzymiej i przestronnej, jak olbrzymie serce i duch prawego i szlachetnego Polaka, zrzucajcego kajdany stuletniej niewoli... Odprawiam wzniosl Boego Narodzenia pamitk pod czystem i jasnem niebios sklepieniem, wród wysokich kolumn wspanialego lasu, wród czworoboku rycerstwa polskiego, wród kadzidel bijcych pod niebios stropy ognisk polowych, przy których grzejecie trudem bojowym spracowane ciala, przy odglosie z dala grajcych armatnich organów, co zdaj si wtórowa cichej, a pokój nioscej polskiej koldzie (...). Wród nocnej ciszy niewoli. Wy jedni na czatach! Gdy pi rodacy i bracia Wasi snem gnunoci, zwtpienia i zniechcenia, Wy jedni wytrwale stra trzymacie, czekajc chwili, w której objawi si Ono umilowanie Wasze, wypiastowane w snach mlodzieczych, odczuwane przez gorce Wasze serca, dloni Wasz rycersk dzi wykuwane. Wy jedni stra trzymacie nad ide ukochan - nad promieniem wolnoci, zrodzonym w krwawym Waszym trudzie i mce wród armat dymu i rozjku! I dlatego wród Was tak blogo i milo! Gdyby Polska cala mogla z bliska patrze na czyny Wasze i trudy, przekonalaby si, jak dzielne ma dzieci i syny, poznalaby, e yje i ycie swe zawdzicza Waszej postawie, Waszemu yciu, Waszej ofierze! Wszak tam Polska ywa, gdzie Wy, gdzie Wasza krew serdeczna gorcego dowodzi ycia! (...) Panie! Garstce wiernych rycerzy, co w Legionach pod znakiem Orla Bialego walcz, dale poczucie sily! Takie poczucie sily daj tysicom i milionom rodaków i braci naszych na wszystkich obszarach dawnej Rzeczypospolitej! Niech si poczuj jedn, wielk, nierozdzieln rodzin, olbrzymi armj, zdoln do obrony Wiary i Wolnoci! A wtedy Polska cala okae si yw. Tak Polsk yw daj nam, o Panie!". Slowa kazania biskupa Wladyslawa Bandurskiego, honorowego, naczelnego kapelana Legionów, zaczerpnlem z wydanej w 1997 r. cennej ksiki Wiktora Krzysztofa Cygana i Wieslawa Jana Wysockiego o duszpasterstwie wojskowym Legionów Polskich. Jej tytul stanowi slowa biskupa Bandurskiego, którymi pragnl porwa do legionowego czynu rzesze rodaków: "Dla Ciebie, Polsko, krew i czyny moje!...".

Warszawo!

piosenka napisana jesieni 1944 r.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Slowa: Feliks Konarski Ref-Ren Muzyka: Alfred Schuatz Bialy labd plynie zadumany poprzez Lazienkowski Park. A przed Palacem, w cieniu starych drzew, chodzi kolorowy paw. Na trawniku w tle blyszcz rosy srebrnej lzy. A w porannej mgle stoj fioletowe bzy. Zbudzil si ze snu czarodziejski wiat, tchncy czarem dawnych lat. Warszawo! Wymawiam Twoje imi wite. Tsknot serce drga i w oczach blyszcz lzy. I widz pikno Twe mgl wspomnie przeslonite. I czuj znów, jak pachn lazienkowskie bzy. Warszawo! Przychodzisz noc czsto do mnie i ploszysz z powiek sen, i kaesz tskni mi. I w mylach yjesz wci i trudno mi zapomnie, e byla kiedy treci mych najszczliwszych dni. Krwawe luny znów po nocach plon, Ziemia dry pod gradem bomb. Spójrz na te gruzy, spójrz i nie mów nic, Tutaj kiedy byl twój dom. Przez szedziesit dni, przez szedziesit nocy zlych, nie alujc krwi, bdziesz bronil zgliszczy tych, a nadejdzie dzie, e zrozumie wiat za co walczyl, za co padl... Warszawo! Wymawiam Twoje imi wite i w oczach blyszcz lzy, i sercem targa ból, i widz mury Twe krwi yw przesiknite, a w murach tych karabin, w którym nie ma kul. Warszawo! Twe wielkie serce w gruzach ley. A jednak bije wci i wci ze mierci drwi. I kady Polak wie, i kady Polak wierzy, E TA, CO NIE ZGINLA, WYRONIE Z MOJEJ KRWI! 21 padziernika 1999 r. w wieku 89 lat zmarl w Monachium Alfred Schuatz, polski kompozytor, wspóltwórca pieni Czerwone maki na Monte Cassino. Tragiczna sytuacja materialna ostatniego okresu ycia twórcy niemiertelnej polskiej pieni sprawila, e po zgonie jego prochy czekal bezimienny grób. Zapobiegla temu przeprowadzona przez yjcych w Monachium Polaków zbiórka pienina. 10 grudnia odbyl si pogrzeb Alfreda Schuatza. Spoczl na monachijskim cmentarzu. 8 lat wczeniej, 12 wrzenia 1991 r. w Chicago zmarl wielki przyjaciel Schuatza, autor slów pieni Czerwone maki na Monte Cassino, Feliks Konarski, RefRen. Jest jeszcze jedna pie twórców Czerwonych maków, powicona walczcej Polsce. Na wiadomo o upadku Powstania Warszawskiego Feliks Konarski i Alfred Schuatz napisali, peln bólu i serdecznej miloci, piosenk Warszawo!. 19 grudnia 1999 r. w Polskim Radiu, w przejmujcej audycji powiconej Alfredowi Schuatzowi, z której zaczerpnlem wiadomoci o nim, Jan Zagozda i Danuta elechowska przypomnieli t piosenk. Ocalil j od zapomnienia Jerzy Placzkiewicz, autor audycji Sekrety starych plyt. piewal j, na plycie wydanej we Wloszech, w lutym 1946 r. Mieczyslaw Prgowski, solista i aktor olnierskiego teatru " Czolówka" - wczeniej piewal t piosenk rannym olnierzom w szpitalu w Ankonie. Piosenk nagralem. Kajetan Wojsyk odtworzyl nuty melodii. Warszawo! - niech po latach milczenia serdeczne slowa i melodia piosenki dolcz do melodii i slów Czerwonych maków i niech powdruj do wszystkich Rodaków w Polsce i wiecie... Mam przed sob niezwykly dokument. Przed laty w antykwariacie kupilem pierwsze powojenne wydanie, z 1946 r., ksiki Aleksandra Kamiskiego Kamienie na szaniec - o walce harcerzy Szarych Szeregów. Znalazlem w niej, u dolu przedostatniej strony, wlepion mal kartk, a na niej napisane na maszynie slowa: "Rozsypane popioly, rozrzucone koci Uczcimy Was, gdy wróci Idea prawdziwej Wolnoci". Pod tymi slowami zielon kredk dopisane: "ps" i podpis - pierwsza litera nazwiska. W latach rozpoczynajcej si w Polsce nowej, rosyjsko-komunistycznej okupacji, ta "nielegalnie" wlepiona do ksiki poólkla ju kartka i jej slowa - to przeslanie do narodu, od walczcej w podziemiu mlodziey, to rozwietlajcy ciemnoci znak Nadziei. Czy yje dzisiaj autor tych slów?

Wigilie

Slowa i muzyka: Jerzy Michotek

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Która to z rzdu Wigilia, kochani? A kada Wigilia, czy dobra czy zla, lad pozostawia i co pozostanie, To chromy przed zapominaniem Jak dlugo tylko si da. Jak dlugo tylko si da. Mam w oczach obraz tych pierwszych Wigilii: Tatucio, Mamucia, rodzestwo i ja... Lamic oplatek rodzice mówili: - Ta, bdcie, kochani, szczliwi Jak dlugo tylko si da. Jak dlugo tylko si da. Ojciec wspominal pradziadów-powstaców: - Urabia was bd, nasz naród to zna, Grozi, wywozi, kupowa zaprzaców, A wy macie trwa na tym szacu Jak dlugo tylko si da. Jak dlugo tylko si da. Dom to rzecz wana. Ojczyzna - rzecz wita. Najwitsza rzecz - wolno. Nie kady j ma. I o ni walczy - to prosz pamita Musicie jak Lwy, jak Orlta! Jak dlugo tylko si da. Jak dlugo tylko si da. Pora te czarne Wigilie wspomina; Bez kold... oplatków... z rozpacz bez dna... Polska Golgota i cel przed oczyma: Wytrzyma... wytrzyma... wytrzyma...! Jak dlugo tylko si da. Jak dlugo tylko si da. A jak si nie da... pamitaj, rodaku: Niech przemoc, niech zdrada, niech znów triumf zla... Polska niedole przetrwala nie takie! A Polak zostanie Polakiem Jak dlugo... ycie trwa! Jak dlugo ycie trwaLwowiak Jerzy Michotek - piosenkarz, aktor, poeta i kompozytor napisal ksik Tylko we Lwowie, wydan w Warszawie w 1990 r. Zawarl w niej wspomnienia, refleksje i swoje piosenki o Lwowie i Polsce. W telewizyjnym serialu Dom byl lwowiakiem przybylym o kulach do Warszawy. On sam, przed laty, rzeczywicie wrócil o kulach z rosyjskiego lagru w Workucie - wrócil do Polski, ale Polski bez Lwowa. Zdarza si, dziki Janowi Zagodzie i Danucie elechowskiej oraz ich nieocenionej audycji radiowej Lubi szum starej plyty, uslysze glos Jerzego Michotka, piewajcego swoje lwowskie ballady zawsze budzce wzruszenie... Nie ma ju wród nas tego wspanialego czlowieka. 17 lipca 1995 r. odszedl na wieczn, lwowsk i Bo wart. Zostaly, ukryte pod sercem, jego piosenki i ksika. Przypominam slowa tej ksiki i piosenk, ballad o lwowskich Wigiliach, bdcych przecie Wigiliami wszystkich Polaków: ...Od jedenastu dni przygotowuj si, by opowiedzie Ci, Czytelniku, o Wigilii lwowskiej. Wypisalem stosy papieru o kutiach, barszczach, wydmuszkach, lacuszkach, wlosach anielskich, wieczkach, przygotowaniach, nastroju... i oto siedz bezbronny. Widz tylko siebie, najmlodsz latorol Michotków, wpatrzon z zapartym tchem w niebo... eby nie przegapi tej pierwszej gwiazdy! Nos rozplaszcza mi si o szyb i oto... Jest!!! Mam pluca pelne powietrza, odwracam si i... nabonym szeptem mówi - Ju. A dalej ju nie mog. Wybacz mi, Czytelniku! Wybacz i zrozum mnie. Posluchaj piosenki. Napisalem j, gdy serce mialem mniej utrudzone.

Bialy boston

walc angielski Slowa: Andrzej Wlast Muzyka: Zygmunt Wiehler Jak jesienny li zwidla milo twa, wic id, zrzu ciar z bark. Dzi nie blynie ju w oczach moich lza, nie uslyszysz mych tlumionych skarg. Nie patrzc na stóp twoich lad pójd obojtnie w wiat. Pada nieg puszysty, bialy, mikki, pada nieg, srebrzysty niby len. W bieli szat królewskie lni Lazienki

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

chwaly swej i swej przeszloci sen. Pada nieg, mkn platki jak motyle, ziemia jest jak bialy nieba brzeg. Podaj dlo w t cich, jasn chwil, wszystko zlo przysypie dobry nieg...

Zapomniana piosenka

Zapomniana piosenka, gdzie pod sercem ukryta, Niepotrzebna nikomu, zostawiona bez slów, Dzi pamita j tylko jaka zdarta ju plyta, Jaki wieczór czerwcowy, duszny caly od bzów. Jaka milo szalona, jaki kcik maleki, Takie wszystko naiwne i naiwnie dzi brzmi. Jednak szkoda, naprawd, zapomnianej piosenki, Bezpowrotnie straconych i minionych ju dni. Niejedna bdzie wiosna, niejedna bdzie zima, Zakwitnie slocem wiosna, a potem lato znów, A przyjdzie taka chwila, e nic ci nie powstrzyma I zawsze bdziesz tskni do dawnych naszych snów. Za oknem mrok zapada, nieg srebrzystobialy, Sentymentalnych wspomnie przyjdzie znowu moc I bd klbi si, i gnbi ci przez wieczór caly, I bd piewa ci przez cal dlug noc - Zapomnian piosenk na dnie serca ukryt... Napisana w 1947 r. przez Aleksandra Antoniewicza z muzyk Jana Markowskiego Zapomniana piosenka... Bardzo j lubi. Przypominam j co tydzie - w tytule naszego kcika "spod serca". Patronuje wszystkim zapomnianym piosenkom. I wróc do niej, gdy bdzie koczyl si rok dwutysiczny. Chcialbym w czas karnawalu przypomnie par bardzo piknych piosenek sprzed lat. Mona je nuci, piewa, taczy. Jest w nich rozmarzenie, rado i smutek, umiech owiany mgielk nostalgii.

W Niedzieli 13 lutego br. podalem jako dat powstania Zapomnianej piosenki rok 1947, w którym po wojnie zostala wydana plyta z nagraniem - a przecie piosenka jest starsza. Pan Kazimierz Stpie z Warszawy przypomnial w licie, e piewal Zapomnian piosenk ju w 1943 r. Dzikuj! Bardzo prosz Czytelników o podanie (jeli kto zna) daty powstania piosenki. We wstpie do Bialego bostonu przypomnialem fragment Zapomnianej piosenki. Kiedy zamieszcz j cal wraz z nutami.

Aleksander Markowski Wspomnij mnie, tango, 1929 r.

Slowa: Marian Hemar Muzyka: Rippa Na wspomnienia fali W lazurowych chwil blkicie Mknie ku tobie drca myl, Jak bezwolna lód. Znowu lni w oddali Oczy drosze ponad ycie, Raz ostatni pozwól dzi Sen o szczciu snu. Wspomnij mnie, Jeszcze tylko wspomnij mnie! Poprzez wszystek czas i dal

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

I tlum obcych lic. Wspomnij mnie, Moe zadry serce twe, Moe zadry w sercu al... Wicej nie chc nic... Dni przemija tyle. Moe nagle, moe skrycie Poród innych, obcych slów Znajdziesz imi me. Zosta przy nim chwil, Chciale zosta cale ycie! Na t jedn chwil znów W sercu zamknij je! Wspomnij mnie... Kiedy znów zakwitn biale bzy, Pensylwania, To ta pierwsza milo, Sam mi mówile, Czy ty wiesz moja mala?, Kogo nasza milo obchodzi, Tyle jest miast, Rozmowa z ksiycem o Lwowie, Chlib kulikowski... Piosenki Mariana Hemara. Napisal ich okolo trzech tysicy - dla teatru, filmu, radia. Pisal te wiersze i utwory dramatyczne. Urodzil si w 1901 r. we Lwowie. Dla teatru i literatury porzucil studiowanie medycyny i filozofii. Wspólpracowal z warszawskimi kabaretami "Qui pro Quo", "Banda", "Alibaba", "Cyrulik Sewilski" i teatrami. Jego piosenki piewali m.in.: Mira Zimiska, Hanka Ordonówna, Zofia Terne, Tola Mankiewiczówna, Zula Pogorzelska, Maria Modzelewska, Kazimierz Krukowski, Ludwik Sempoliski, Eugeniusz Bodo, Adolf Dymsza, Mieczyslaw Fogg. W czasie II wojny wiatowej byl olnierzem Brygady Karpackiej, wspólorganizatorem, autorem i wykonawc Czolówki Teatralnej Wojska Polskiego w Palestynie i Egipcie. Jest autorem slów i muzyki jednej z najpikniejszych polskich pieni II wojny wiatowej - Marsza Brygady Karpackiej. Po II wojnie wiatowej w Londynie kontynuowal tradycj przedwojennych kabaretów warszawskich. W latach 1953-69 prowadzil w sekcji londyskiej Radia Wolna Europa cotygodniowe audycje "Kabaretu Hemara". piewali w nich m.in.: Renata Bogdaska, Jadwiga Czerwiska, Wlada Majewska, Kazimierz Wajda (Szczepko), Marian Nowakowski, Ludwik Lawiski, Wojciech Wojtecki. W audycjach tych byly dawne i nowe piosenki, satyra polityczna - liryzm i ogie walki o niepodlegl Polsk. Te audycje, mimo zagluszania, docieraly do zniewolonego Kraju. Byly glosem nadziei. Hemar pisal do koca swych dni. Zmarl 11 lutego 1972 r. Najczstsze motywy piosenek Mariana Hemara? - "Milo, Warszawa, Lwów, wiosna, bzy, tsknota za ukochanym miastem, Ojczyzn, kobiet...". To slowa ze wstpu do piknie wydanej w 1997 r. w Londynie przez Polsk Fundacj Kulturaln ksigi-albumu, powiconej Marianowi Hemarowi. Jej tytul: Za dawno, za dobrze si znamy... - to tytul piosenki. Album zawierajcy kilkadziesit piosenek i kilka artobliwych skeczy, ilustrowany fotografiami, opracowaly Anna Mieszkowska i piosenkarka Wlada Majewska, któr Hemar uwaal za symbol i serce Lwowa i lwowszczyzny. Piosenki Hemara, zawsze serdeczne, s róne w nastroju - wesole i nostalgiczne, ironiczne i czule, beztroskie i powane, bo jak pisal ich autor - "w yciu wszystko tak si z sob splata, czarna nitka i róowa ni. Obecne chwile i minione lata. I to, co bylo, z tym, co moe by. I czasem wiatlo tak si miesza z cieniem, e czlowiek nie wie sam, za srebrn mgl - co jest nadziej, a co jest wspomnieniem. Co jest umiechem, a co alu lz".

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Polak nie sluga

piew powstania 1830 r. Slowa: Jan Nepomucen Kamiski wolno

Polak nie sluga, nie zna, co to pany, nie da si oku przemoc w kajdany. Wolnoci yje, do wolnoci wzdycha, bez niej jak kwiatek bez wody usycha. Placze w klateczce wiziona ptaszyna, e byla wolna, sobie przypomina, a cho jej ptasznik daje do ywnoci, jednak przez szczeble wzdycha do wolnoci. Sied cicho, ptaszku, i ciesz si nadziej, e dni pogodne tobie zajaniej, masz mnóstwo braci - doczekasz si chwili, eby ci wyjcie z klatki ulatwili. Tak wic, rodacy, wolnoci nam trzeba, zamiarom naszym sprzyja bd nieba nadejdzie chwila, chwila podana, e zegn wrogi przed Polsk kolana! Dzisiaj przypominam cenne dla polskiego ducha utwory poetów lwowskich - Jana Nepomucena Kamiskiego i Wladyslawa Belzy. Obydwaj spoczywaj na Cmentarzu Lyczakowskim. Jan Nepomucen Kamiski (1777-1855), poeta, dramatopisarz, reyser, aktor, filozof i badacz dziejów jzyka ojczystego, bdc w czasach austriackiego zaboru dyrektorem teatru lwowskiego, wprowadzal na jego scen repertuar narodowy, budzc wol walki o niepodleglo. Byl take redaktorem Gazety Lwowskiej. Gdy wybuchlo powstanie listopadowe, napisal 3 grudnia 1830 r. wiersz Polak nie sluga, piew powstania. Wiersz - majcy kilka, nieco rónicych si wersji - stal si piosenk-wezwaniem do rodaków o uwolnienie Polskiego Ptaka Wolnoci. Wladyslaw Belza (1847-1913), poeta i publicysta, sekretarz Biblioteki i Wydawnictwa Ossolineum, wspólzaloyciel, z Józefem Ignacym Kraszewskim, Stowarzyszenia Owiatowego Macierz Polska, napisal w 1900 r. Katechizm polskiego dziecka. Wiersz tytulowy Katechizmu stal si ródlem edukacji polskich sumie dla wielu pokole. Take w naszym czasie rodzice, nauczyciele, katecheci powinni wraz z nauk pacierza przekazywa jego slowa dzieciom. I dzisiaj obydwa pikne utwory Wladyslawa Belzy i Jana Nepomucena Kamiskiego - wiersz i piosenk dedykuj wszystkim dzieciom. Dedykuj je take p. Bernardowi Ladyszowi, z gorcym podzikowaniem za rozbudzanie wród rodaków miloci Ojczyzny przez przypominanie najpikniejszych polskich pieni. Katechizm polskiego dziecka WLADYSLAW BELZA Kto ty jeste? - Polak maly. Jaki znak twój? - Orzel bialy. Gdzie ty mieszkasz? - Midzy swymi. W jakim kraju? W polskiej ziemi. Czym ta ziemia? M Ojczyzn. Czym zdobyta? - Krwi i blizn. Czy j kochasz? - Kocham szczerze. A w co wierzysz? - W Polsk wierz. Co ty dla niej? - Wdziczne dzieci. Co jej winien? - Odda ycie.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Komendancie nasz

Slowa: Adam Kowalski

Nie trbily Ci fanfary, Nie klonily si sztandary W zloto strojnych stra. (bis) Gdy graniczne slupy burzyl, Zmartwychwstanie przez Czyn wróyl, Komendancie nasz, Komendancie nasz! Ref.: Hej, hej, hej, hej, Komendancie nasz, 4x

Jeno duch Ci uniósl Boy, Jeno blask wschodzcej zorzy Opromienial twarz, (bis). Jeno wichry Ci zagraly, Jeno lasy si klanialy Komendancie nasz, Komendancie nasz! Ref.: Hej, hej... A w wojaczce na bezdrou Ty na zlotym nie spal lou, Nie pil z pelnych czasz. (bis) Do snu Ci nie graly harfy, nie stroily piersi szarfy, Komendancie nasz, Komendancie nasz! Ref.: Hej, hej... Jeno strój Ci zdobil szary, Jeno schron Ci daly jary, Sloce pieklo twarz. (bis) Dzionkiem kule Ci zawyly Nock myli druhem byly, Komendancie nasz, Komendancie nasz! Ref.: Hej, hej... Dzi z królami na Wawelu, Wodzu i nauczycielu Wieczne loe masz. (bis) Stamtd duch Twój nami wlada, Cala Polska Twa Brygada, Komendancie nasz, Komendancie nasz! Znamy piosenk o Komendancie Józefie Pilsudskim Jedzie, jedzie na kasztance legionisty I Brygady Waclawa KostkiBiernackiego. W dniu imienin Marszalka zapiewajmy take Komendancie nasz - pikn, zapomnian pie Adama Kowalskiego, wnuka powstaca styczniowego, legionisty I Brygady, autora wielu ulubionych piosenek. Oto kilka z nich: Rapsod o pulkowniku Lisie-Kuli, Leguny w niebie, Cztery córy mial tata, Marszalek migly Rydz, Morze, nasze morze i pierwsza pie II wojny wiatowej - Modlitwa obozowa. W cigu lat pie Komendancie nasz otrzymala now, ostatni zwrotk: Dzi z królami na Wawelu, Wodzu i Nauczycielu, wieczne loe masz... Marszalek kochal swoich olnierzy miloci ojcowsk. Byli mu wierni - na mier i ycie. Trójka z nich polegla, przeszyta rosyjskimi kulami, trzymajc wart u Grobu Matki i Serca Marszalka na wileskiej Rossie. Apel jasnogórskiego kapelana olnierzy Niepodlegloci - o. Eustachego Rakoczego podczas spotkania oplatkowego na Zamku Królewskim w Warszawie o uczczenie tych olnierzy tablic umieszczon obok trumny Marszalka na Wawelu spotkal si z natychmiastowym odzewem. Do redakcji Niedzieli i do Zwizku Pilsudczyków w Warszawie nadchodz ju listy, a w nich slowa poparcia. "...Popieram pomysl ufundowania tablicy pamitkowej z nazwiskami olnierzy, którzy 18 wrzenia 1939 r. zginli od kul rosyjskich, pelnic wart przy Sercu Marszalka Pilsudskiego na Rossie, oraz umieszczenia jej obok trumny Marszalka na Wawelu. Sdz, e podobnego zdania jest wielu oficerów. Myl, e za czyn wyjtkowej odwagi i ycie oddane w obronie skrawka polskiej ziemi Ojczyzna winna tym olnierzom chocia tablic. Byloby dobrym gestem ze strony Redakcji Niedzieli, gdyby zechciala zaapelowa do Czytelników o wsparcie tego projektu zarówno materialne, jak i organizacyjne - mgr Tadeusz Starczewski, porucznik WP". Myl, e do dziela uczczenia olnierzy Ostatniej Warty powinny przylczy si polskie szkoly. Janusz Krel w bardzo cennej ksice o poecie - powstacu, Józefie Andrzeju Szczepaskim "Ziutku", autorze m.in. piosenek Palacyk Michla, Chlopcy silni jak stal i wiersza Czekamy ci, czerwona zarazo, przypomnial tekst przysigi slubowej skladanej przez nauczycieli II Rzeczypospolitej: "Przysigam Panu Bogu Wszechmogcemu, e w wykonywaniu swych obowizków szkolnych, szczególnie w zakresie wychowania i nauczania powierzonej mi mlodziey, przyczynia si bd ze wszystkich sil do ugruntowania wolnoci, niepodlegloci i potgi Rzeczypospolitej Polskiej, której zawsze sluy bd..." *

"L"Karpacka Brygada 1941 r.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Slowa i melodia: Marian Hemar Mymy tutaj szli z Narwiku! My przez Wgry! A my z Czech! Nas tu z Syrii jest bez liku, A nas z Niemiec zwialo trzech! My przez morza! A my z Flandrii! My górami! My przez las! Teraz wszyscy do Aleksandrii! Teraz my ju wszyscy wraz! Karpacka Brygada! Daleki jest wiat, Daleki olnierza tulaczy lad. Daleka jest droga w zawiejach i mglach, Od niegów Narwiku w libijski piach. Maszeruje Brygada, maszeruje, Maszeruje co tchu, co tchu! Bo z daleka jej Polska wypatruje, Wyczekuje dzie po dniu. I wzrok na ni zwraca zza gór i zza mórz, Czy idzie Brygada - czy wida ju. Co noc sluch wyta - przez dal i przez mrok, Czy slycha Karpackiej Brygady krok! Karpacka Brygada - do domów, do chat, Do Polski idziemy przez caly wiat! Nie zbraknie na wiecie bezdroy ni dróg Dojdziemy do Polski! Tak daj nam Bóg! Marian Hemar, poeta, kompozytor, autor wielu przedwojennych piknych piosenek, w 1941 r. jako olnierz Brygady Karpackiej, wspólzaloyciel Czolówki Teatralnej Wojska Polskiego w Palestynie i Egipcie, napisal pie Karpacka Brygada. Ta pie, pelna serdecznego aru, wypelniona tsknot i pragnieniem powrotu do wolnej Polski, szybko stala si ukochan pieni walczcych olnierzy. W ubieglym roku, w jesieni, zamiecilem w Niedzieli list, który przyszedl z Los Angeles. Pan Edward Pawlowski pisal: "Jest rok 1941, obóz Wianiki kolo Gorki zostal rozwizany. Wieczorem chór z bylych internowanych na Litwie zapiewal: Idziem do Ciebie, Ziemio, Matko nasza, co z pierworodnej nas zrodzila gliny... Obóz liczyl parenacie tysicy ludzi i wszyscy plakali. Slyszalem to potem kilka razy i dzi na samo wspomnienie zatyka w gardle... Niech si pan nie dziwi, e pisz z 'Dzikiego Zachodu'. Bd wdziczny za slowa i nuty. Mam 83 lata i przed wojn bylem w I Pulku Lotniczym w Warszawie, a od 1942 roku - w 305. Dywizjonie w Anglii...". Wkrótce nadeszly do Niedzieli listy od Czytelników, odpowiadajce na prob pana Pawlowskiego. W jednym z nich pani Franciszka Dudziska-Reizer z Rzeszowa przypominala: "...Slowa rzeczonej pieni napisala Maria Konopnicka w poemacie pt. Pan Balcer w Brazylii. Slyszalam j w 1929 r. na zlocie chórów mlodzieowych szkól rednich z calej Polski. Zlot uwietnial krajow wystaw postpu technicznego. Kto jest autorem melodii pieni, nie wiem. Przypuszczam, e napisal j Feliks Nowowiejski - znany kompozytor, profesor Konserwatorium w Poznaniu, autor melodii Roty Marii Konopnickiej. Na wspomnianym zlocie dyrygowal przy wykonywaniu kilku pieni, m.in. Bogurodzicy i Gaude Mater Polonia. To dobrze pamitam...". Slowa calego poematu Marii Konopnickiej wyslalem Panu Waclawowi Pawlowskiemu. Melodii pieni nadal nie mam - moe autorem jest Feliks Nowowiejski. Bardzo prosz Czytelników o pomoc w jej odnalezieniu. Chcialbym zamieci w Niedzieli jej slowa i nuty. Dzisiaj przypominam pierwsz cz pieni-poematu. Niech jej slowa splot si ze slowami Karpackiej Brygady Mariana Hemara - w serdeczn calo. Z poematu Marii Konopnickiej Pan Balcer w Brazylii ...Idziem do Ciebie, Ziemio, Matko nasza, Co z pierworodnej zrodzila nas gliny! Idziem do Ciebie, rzesza twoja ptasza, Powracajce do gniazd swoich syny... Niechaj nas dola, jak padzierz rozprasza, Krzykniesz - wnet Twoje zbior si druyny. Przez imi Twoje i na Twe wolanie Lud, wierny Tobie, u boku Ci stanie. Idziem do Ciebie, Ziemio, Matko mila, By upa czolem na Twoje zaproe... Nie jeno liczba my - ale i sila. Nie jeno plug my, co lany Twe orze, Ale i piorun, co Bóg go posyla, By walil bory o spróchnialej korze... Nie jeno proch my, co z wiatrem polata, Ale i bary - dwignce pól wiata.

Peleryna

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Slowa: Mieczyslaw Srokowski Muzyka: Leon Schiller Mojej peleryny nie chc ju w lombardzie. Zzieleniala z wieku, jak sztof na bilardzie, Jest podziurawiona, jak pancerz bojowy, Moja peleryna - ten mój znak cechowy. Moj peleryn dzi handlarz pomiata, Cho mi byla wierna po wszech kracach wiata. Bldzilem w niej tulacz po Forum Romanum, Gdzie byl tron Cezarów i gdzie Herkulanum. Z mojej peleryny wszyscy drwi dzi pewnie, Jam byl w niej szczliwy i plakalem rzewnie. Kiedy nieg zawiewal przez okno mansardy I przyszlo mi z Zoch los dzieli zly, twardy. Moja peleryna przed niegiem i ros Tulila mi Zoch, nim mier przyszla z kos. Pod m peleryn bladziutka, z umiechem, Tak zgasla mi Zocha, jak ganie glos echem. Dzi ma peleryna, jak duchowie czarni, Wlecze si wci za mn z szynku do kawiarni, A jam chcial raz w glodzie, dla chlebnych rozkoszy, Jak Judasz j sprzeda za trzydzieci groszy. Lecz gdy handlarz rzekl mi, e na czapki potnie, Z lap mu j wyrwalem, besztajc stokrotnie. Wzilem j na rce, tulc, jak dziecin, I lzy gorzkie padly na m peleryn! Pragn siga do ródel, odkrywa rzeczy dawne, zapomniane, a tymczasem umykaj rzeczy bardzo niedawne, np. melodia do ponadczasowego wiersza Moja piosnka Cypriana Kamila Norwida. Otrzymalem kilka listów. Melodi do Mojej piosnki napisal Józef wider (wydalo j PWM w 1985 r.). Wiersz Norwida pierwszy raz zapiewal Czeslaw Niemen (w 1977 r. wydal album plytowy). Serdecznie dzikuj za informacj i nuty Zuzannie Rodziewiczowej ze Starego Pola na Pomorzu, Janowi Marczakowi z Warszawy, Józefowi Skrzypkowi z Nowego Targu, Tadeuszowi Luni z Chelma i przyjaciólce rodziny - Teresie Pietroskiej z Wroclawia. Nuty wysylam Panu Pawlowi Milkowskiemu i Chórowi Seniora z Drohiczyna nad Bugiem - z serdecznym podzikowaniem za pikny list. Wysylam, bo w kciku "Zapomnianej piosenki" nuty nie zmieszcz si (napisane s na 4 glosy). A dzisiaj - moja ulubiona piosenka, przypominajca chwile sprzed lat i przedstawienie Królowej Przedmiecia w Teatrze Dolnolskim w Jeleniej Górze (do którego zaprojektowalem dekoracj i kostiumy). Piosenk Peleryna, do slów Mieczyslawa Srokowskiego, pierwszy raz zapiewal na pocztku naszego wieku w krakowskim kabarecie literackim "Zielony Balonik", w kawiarni "Jama Michalika" przy ul. Floriaskiej, do stworzonej przez siebie melodii - Leon Schiller - poeta, kompozytor, reyser, zbieracz dawnych pieni, artysta prawdziwy, wolny - "cygan" (mam szczcie mieszka przy ulicy jego imienia). Potem byl z Peleryn i polskim kabaretem "Obera pieniarska" w Paryu na scenie "Revue", a po powrocie piewal j w Warszawie w kabarecie " Momus". Gdy wybuchala I wojna wiatowa Schiller (zakwalifikowany jako niezdolny do sluby wojskowej) wystpowal z "Momusem", w swoim programie pieni olnierskich w wielu miastach Polski - dajc ludziom wzruszenie i rado. W 1915 r. opublikowal w Krakowie piewnik olnierski. U schylku ycia stworzyl z ocalonych od zapomnienia, zbieranych przez siebie polskich pieni i piosenek widowisko Kram z piosenkami. Peleryna znalazla si w tym Kramie, a take w wodewilu Królowa Przedmiecia Konstantego Krumlowskiego. Podczas prób Królowej w Jeleniej Górze i potem lubilem j nuci z potrzeby serca. Peleryna potrafi wzruszy... Po latach przypominam j czasem w swoich Wieczorach "Zapomnianej piosenki" w czstochowskim Ratuszu-Muzeum. Ostatnio zapiewalem j podczas Wieczoru "Na poddaszu u malarza". Zapraszam serdecznie na otwarcie wystawy mojego malarstwa - w Miejskiej Galerii Sztuki w Czstochowie, przy Alei Najwitszej Marii Panny 64,w pitek 7 kwietnia o godz. 17.00. Podczas otwarcia, przy wiecach, przypomnimy sobie kilka "ukrytych pod sercem" piosenek. Wstp wolny.

Dumka na wygnaniu 1833 r.

Slowa: Maurycy Goslawski (1802-1834) Gdyby orlem by! Lot sokoli mie! Skrzydlem orlem lub sokolem Unosi si nad Podolem,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Tamtym yciem y! Tamtym yciem y. Droga ziemia ta, Myl j moja zna! Tam najwiksze szczcie moje Tam najpierwsze niepokoje, Tam najpierwsza lza! Tam najpierwsza lza. Tam bym noc i dzie, Jak zaklty cie, Kryl nad ni jak wspomnienie, Pier orzewial, czerpal tchnienie Z tamtych lubych tchnie! Z tamtych lubych tchnie. Gdyby gwiazdk by! I w oblokach tkwi, Jasnym okiem w noc majow Nad kochanki lubej glow Do poranka mi! Do poranka mi. Albo spoza mgly, Zsyla slodkie sny. Jak w jeziora tle przejrzystym Odbija si wiatlem czystym W kropelce jej lzy! W kropelce jej lzy. Tam bym noc i dzie Jak zaklty cie, Niewidzialnym patrzc okiem Zachwycil si jej widokiem, Boe! W gwiazdk zmie! Boe, w gwiazdk zmie. Próno si tych dni Obraz w duszy ni, Zaplacz, luba, gorzkim placzem Nad kochankiem, nad tulaczem, Co byl milym ci! Co byl milym ci. Potpieni my! Wspomnie serce dry, Orly lec, gwiazdy wiec, Kraj w okowach, ty daleko, A wokolo lzy! A wokolo lzy. Kraknl rado sp Sybiru, Bo przeczucie w pier mu szeplo, e dostatkiem bdzie eru, e krwi napoi si ciepl... I obrócil wzrok jaskrawy Po gocicu od Warszawy...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

To slowa poety powstaca Maurycego Goslawskiego ze zbioru jego wierszy, wydanego w Paryu w 1833 r. pt. Sp Sybiru. Poezja ulana polskiego... Goslawski - absolwent liceum w Krzemiecu na Wolyniu, poeta, nauczyciel na Podolu, po wybuchu wojny rosyjsko-tureckiej wietnie zapowiadajcy si oficer. Na wie o wybuchu powstania listopadowego zaciga si do Pulku Ulanów Podolskich, broni Zamocia, potem uczestniczy w wyprawie Zaliwskiego. Aresztowany i uwiziony przez Austriaków, umiera na tyfus w Stanislawowie w 1834 r. Jest autorem wierszy opartych na motywach folkloru kresowego i liryków powstaczych. W szcztkach starego piewnika - podarowanego mi przez uczestników Wieczorów " Zapomnianej piosenki" znalazlem slowa jego Dumki na wygnaniu. Pikn kresow melodi dumki i informacj o jej autorze zamiecili w wydanym w Podziemiu w 1988 r. piewniku Byle, Polsko, woln byla Adam Roliski i Przemyslaw Turek. Adam Roliski, kontynuujc sw prac - slub w dziele ocalenia polskich wartoci, zwraca si z apelem do rodaków o nadsylanie do istniejcego w Krakowie Centrum Czynu Niepodleglociowego wszelkiego rodzaju dokumentów walki narodu - od pierwszych powsta po czasy najnowsze (adres Centrum: Biblioteka Jagielloska w Krakowie, al. Mickiewicza 22, tel./fax (0-12) 63-30-407). Podole... W listopadzie 1919 r. do Kamieca Podolskiego, ukochanego przez wszystkich kresowego "orlego gniazda", wkroczyly polskie oddzialy... Po latach gen. Boruta-Spiechowicz opowiadal o spotkaniu przybylych olnierzy i mieszkaców na kamienieckim Rynku. Lamicym si ze wzruszenia glosem wspominal glony ludzki placz, placz radoci. W wydanej w 1926 r. ksice o Kamiecu Podolskim autor, Michal Rolle, pisal: "Ludno polska szalala wprost z radoci: icil si cud, którego wyczekiwalo tyle pokole w trudzie, mce i znoju. By co prdzej odrobi to, co stracono pod rzdem rosyjskim, wszyscy stanli z zapalem do wielkiego warsztatu narodowej pracy. Codziennie powstawaly coraz to nowe towarzystwa, zrzeszenia owiatowe, spoleczne, przemyslowe. Kiedy za w dniu 3 maja 1920 r. urzdzano w kresowej placówce uroczysty obchód Konstytucji, w pochodzie, który podyl ulicami miasta ku zamkowi, bralo udzial sto kilkanacie takich towarzystw... Ale ryski traktat pokojowy oddal liczny Kamieniec na nowo pod wladanie zbolszewiczalej Rosji". Wspólczesna "Golgota Wschodu" rozpoczla si dla Kamieca Podolskiego i zwizanych z nim ziem kresowych nie 17 wrzenia 1939 r., lecz w 1921 r. Nastaly lata czerwonego, rosyjskiego ludobójstwa - ludno dziesitkowana zaplanowanym przez Stalina glodem, wypdzana w stepy Kazachstanu, nieustannie przeladowana, upokarzana... A jednak skazany na eksterminacj naród przetrwal. Polski jzyk, modlitwa, piew - rozlegaj si w Kamiecu i wielu innych dawnych kresowych miastach. Twierdza kamieniecka trwa. Rzeba Matki Boej przed kamienieck katedr, wieczca szczyt minaretu - pozostaloci niewoli tureckiej wiadczy o ponadczasowym zwycistwie Boych planów. Daje sil i moc trwania w wierze i tradycji ojców. Pelna tsknoty i miloci do utraconej ojczystej ziemi, przepikna Dumka na wygnaniu Maurycego Goslawskiego powinna znale si, jak przed laty, wród pieni piewanych w polskich domach. Slowa Michala Rollego o pamitnych dla Kamieca Podolskiego chwilach w listopadzie 1919 r. znalazlem w wydanej w 1998 r. przez wroclawskie wydawnictwo "Nortom", bardzo ciekawej ksice Jana Przybyla: Kamieniec Podolski albo TRYLOGIA na nowo przeywana.

wiat caly pi spokojnie. 1920 r.

Slowa: Eugeniusz Malaczewski (1897-1922) Muzyka: kompozytor nieznany wiat caly pi spokojnie I wcale o tym nie wie, e nie jest tak na wojnie, Jak jest w olnierskim piewie. Z piosenek - nasze ycie Wesolym miechem tryska, Lecz kady tskni skrycie, Gdy mu si przyjrze z bliska. Wojenka - dumna Pani olnierzy swych nie pieci, Jak kul go nie zrani, To zgubi gdzie bez wieci. Wojenka - pikna Pani Tak ycie nam umila, e krew sw mamy dla niej, A piosnk dla cywila. Piosenka brzmi tak ladnie I wcale si nie skary, Gdy piechur w boju padnie Lub ulan zginie w szary. I ró na koszuli olnierska krew zakwitnie, I ziemia go przytuli, Bo zginl - jak yl - w bitwie.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Bo my tej Wielkiej Pani, Co leje krew obficie, Jestemy lubowani Na mier, na twarde ycie.

Dzisiaj - zapomniana, wzruszajca, piosenka Eugeniusza Malaczewskiego, poety i pisarza w oficerskim mundurze. Malaczewski, w 1917 r. oficer I Korpusu Polskiego "Dowborczyków" na Ukrainie, po rozbrojeniu Korpusu przez Austriaków w czerwcu 1918 r. wyruszyl do oddzialów polskich na dalekiej pólnocy. W drodze trzykrotnie aresztowany przez bolszewików, skazany na rozstrzelanie, uciekl i od sierpnia 1918 r. do stycznia 1919 r. walczyl w szeregach "Murmaczyków" w Archangielsku. Póniej byl oficerem w "Blkitnej Armii" gen. J. Hallera we Francji, z któr wrócil do Polski. Chory od czasów archangielskich na grulic wyjechal do sanatorium w Zakopanem. Zmarl w 1922 r. i zostal pochowany na zakopiaskim cmentarzu. Zostawil zbiór przejmujcych opowiada "Ko na wzgórzu", wiersze oraz pikn piosenk o "Wojence, dumnej Pani" i o olnierskim losie. P. Marian Kluba z Aleksandrowa, milonik dawnych pieni, uyczyl mi pocztówki, któr w maju 1920 r. z frontu wojny z bolszewikami wyslal do swej ukochanej olnierz. Slowa, w których jest pikno i prawda: 23 V 20 rok "egnam Pani. Id przela krew, walczy w obronie Ojczyzny, cierpie dla Niej glód i chlód. Moe kula nielitociwa odbierze mi ycie albo rani miertelnie lub bagnet bolszewicki przebije me serce, które tak bardzo Pani kocha. Wic egnam Pani, bo nie wiem, czy wróc, nie wiem, czy zobacz Te cudne oczy, ten pikny glos czy uslysz. Ale Bóg dobry, moe wróc, nie wiem... Zawsze ten sam Stasio, olnierz Polski ,, Co bylo póniej? - Stasio, Stanislaw Kolodziejczyk, olnierz Cudu nad Wisl, zostal zamordowany w Katyniu. Cen za wierno Polsce, wierno honorowi, wierno przysidze bylo - ycie. Wraz z o. Eustachym Rakoczym, jasnogórskim kapelanem olnierzy Niepodlegloci, oraz z ogólnokrajowym Zwizkiem Pilsudczyków apeluj, aeby tablica upamitniajca trzech olnierzy ostatniej Honorowej Warty u Grobu Matki i Serca Marszalka Józefa Pilsudskiego, którzy 18 wrzenia 1939 r. zginli od kul rosyjskich, zostala umieszczona w bezporedniej bliskoci trumny z cialem Marszalka w Wawelskiej Krypcie. Nie gdzie dalej, ale - jak najbliej ukochanego przez olnierzy Wodza. Miejsce dla niej jest. Ci trzej olnierze, zamordowani z zimn krwi przez rosyjskich okupantów, szeregowcy Piotr Stacirowicz i Waclaw Sawicki oraz kapral Wincenty Salwiski, oddali ycie w obronie czci Matki i Jej Syna - Marszalka Józefa Pilsudskiego, twórcy niepodleglej Polski, i w obronie honoru Wilna, ukochanego miasta Marszalka. Wszystkie listy dotyczce upamitnienia olnierzy ostatniej Honorowej Warty bardzo prosz przesyla do redakcji Niedzieli, na moje imi i nazwisko.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Piosnka o naszym Lwowie 1914 r.

Slowa: Henryk Zbierzchowski (1881-1942) Muzyka: dr Rudolf Sieczyski, op. 1 Gdy wiosny jest czas, wród parków swych kras, W girlandach z czeremchy i bzów, Wród dolin i wzgórz, spowity w mgiel ró, Jak wizja wylania si Lwów. Gdzie zwrócisz si w krg, granaty lni lk I modry rozwiewa si dym. Kto poznal go raz, w blasku wiosny kras, Ten przenosi to miasto nad Rzym. Wic niech biegnie w dal piosenka ta, Co wre jak krew, co skrzy i gra: Lwów, Lwów, jak cudnie brzmi I jak nam ttni to slowo we krwi. Ten tylko poznal warto tw, Kto ci raz egnal rozstania lz. Lwów, Lwów, jak cudnie brzmi I jak nam ttni to slowo we krwi. O, drogie, slodkie ty miasto me, Tu y i umrze chc. A nagle, jak grom, wróg napadl na dom, I z miasta wyen nas chcial. Lecz próna zla chu! Porwala si mlód, Wojenny rozpalil j szal. Wród deszczu i mgly walczyli jak lwy, Bo mierci rozpalil ich glód! Dopomógl nam Bóg, z wstydem pierzchnl wnet wróg, Jasnogórski powtórzyl si cud. Wród walk biegla w dal piosenka ta, Co wre jak krew, co skrzy i gra: Lwów, Lwów... Dwanacie mial lat raniony, gdy padl, Rubinem sperlila si skro. Powalil go znój, lecz krzyczal: Na bój! I w pistkach zaciskal swych bro. Gdy opadl ze sil, o Lwowie wci nil, Cho ycia zostala w nim wier. Hej! dzielny ty gracz, na nic tobie placz, Srebrnokosa ju zblia si mier. I z warg biegnie w dal piosenka ta, Co wre jak krew, co skrzy i gra: Lwów, Lwów... W Wielk rod, podczas Wieczoru pieni i poezji powiconego Wszystkim, którzy zginli na szlakach Golgoty Wschodu (Wieczoru na wystawie moich obrazów, czynnej do 10 maja w czstochowskiej Galerii Sztuki przy Alei Najwitszej Maryi Panny 64), przypomnialem zapomnian piosenk lwowsk: Gdy wiosny jest czas, wród parków swych kras, w girlandach z czeremchy i bzów, Wród dolin i wzgórz, spowity w mgiel ró, Jak wizja wylania si Lwów... Tak zaczyna si Piosnka o naszym Lwowie. Trudno znale j w piewnikach. Mialem wielkie szczcie - przed laty pierwsz " zapomnian, ukryt pod sercem piosenk", któr wyszperalem w krakowskim antykwariacie Krzyanowskiego, byla wlanie Piosnka o naszym Lwowie. Dziwna rzecz - piosenka zapomniana, a jednak melodi jej mona bylo czasem uslysze w radiu, piewan przez gwiazdy operetki do slów o... Wiedniu. A przecie to zawsze byla i jest piosenka o Lwowie. Wierz, e wtedy w krakowskim antykwariacie dotarlem do ródla jej powstania, do pocztku jej historii. Mam przed sob poólkl uplywem lat okladk. Widok miasta zawsze wiernego. Nad nim tytul: Piosnka o naszym Lwowie - slowa Henryka Zbierzchowskiego, muzyka dra Rudolfa Sieczyskiego, op. 1; i w dole okladki: Lwów - Warszawa Naklad Ksigarni Polskiej

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Bernarda Polonieckiego COPYRIGHT 1914 by Adolf Robitschek, Wien - Leipzig Prawo wykonania zastrzeone za zezwoleniem nakladcy Adolfa Robitschka, Wiede - Lipsk I na trzech stronach nuty ze slowami. Kajetan Wojsyk, wiernie towarzyszcy przy fortepianie naszym "piewajcym" Wieczorom, przystosowal zapis melodii do wielkoci miejsca w kciku "Zapomnianej piosenki". Jest w tej piosence lwowska wiosna i milo do miasta, okupiona krwi. I jest gorca wiara: Dopomógl nam Bóg, z wstydem pierzchnl wnet wróg, Jasnogórski powtórzyl si cud. Autor slów Piosnki o naszym Lwowie, poeta, ostatni " cygan" miasta zawsze wiernego, w 1928 r. zostal laureatem Literackiej Nagrody Miasta Lwowa, a w 1938 r. zdobyl Zloty Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury. Jego nazwisko na zawsze kojarzy si lwowiakom z serdecznymi slowami: Lwów, Lwów, jak cudnie brzmi I jak nam ttni to slowo we krwi... PS 19 marca, w dniu imienin Marszalka Józefa Pilsudskiego, Danuta elechowska i Jan Zagozda nadali w radiu (w cyklu Lubi szum starej plyty) audycj powicon w caloci sowieckim piosenkom okresu stalinowskiego (byla m.in. Suliko - "któr bardzo lubil jeden pan z Gruzji"). Protest sluchaczy, nie przeciwko piosenkom rosyjskim, ale przeciwko zniewaeniu tego dnia i zniewaeniu godnoci Marszalka Józefa Pilsudskiego, Danuta elechowska okrelila mianem " choroby, która nazywa si nienawici"...

Przybyli ulani pod okienko

1914 r. piosenka Czwartaków Slowa: Feliks Gwid (1885-1952) Melodia ludowa Przybyli ulani pod okienko, Stukaj, wolaj: wpu, panienko! Zawiecil miesiczek do okienka, W koszulce stanla w nim panienka. O Jezu, a có to za wojacy? Otwieraj - nie bój si - to czwartacy! Przyszlimy napoi nasze konie, Za nami piechoty pelne blonie. O Jezu! a dokd Bóg prowadzi? Warszaw odwiedzi bymy radzi. A stamtd ju droga nam gotowa Do serca polskoci do Krakowa. Gdy Kraków odwiedzim, ju nam pilno Odwiedzi i nasze stare Wilno. Panienka otwiera poskoczyla, Ulanów do rodka zaprosila. Dzisiaj jedna z najbardziej znanych piosenek legionowych - Przybyli ulani pod okienko. Autorem slów jest Feliks Gwid, legionista 4 Pulku Piechoty. W czasie II wojny wiatowej olnierz AK, warszawski powstaniec. Po wojnie dwukrotnie aresztowany przez komunistów, zmarl w warszawskim wizieniu w 1952 r. W 1914 r. legionici piewali: Gdy Kraków odwiedzim, ju nam pilno/ odwiedzi i nasze stare Wilno... I odwiedzili - wyzwalajc Wilno z rk bolszewickich, w wita Wielkiej Nocy, 20 i 21 kwietnia 1919 r. Po poludniu w drugi dzie wit wielotysiczne tlumy wilnian wylegly na ulic, aby powita zwyciskiego Wodza i jego olnierzy. 27 kwietnia Komendant Józef Pilsudski uczestniczyl w uroczystej, dzikczynnej Mszy w. w Ostrej Bramie. wiadek tych wydarze - Tadeusz wicicki wspominal chwil u stóp Obrazu Matki Boej Milosierdzia: " Spojrzalem na Komendanta. Stal twarz zwrócon ku Obrazowi, oparty na szabli, spod nasroonych brwi cika lza splywala mu na wsy. migly za nim mial jakby jaki nerwowy tik na twarzy. Twarz drgala i te lzy ciekly mu po

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

twarzy. A Belina beczal po prostu jak smarkacz... Z czasem w Kaplicy Ostrobramskiej zawislo votum Komendanta z prostym napisem: <Dziki Ci, Matko, za Wilno>". To pikne wspomnienie znalazlem w ksice Andrzeja Czeslawa aka - Wilno 19191920. Pani Zefiryna Suszczyska z Czstochowy nadeslala przechowan przez serce i pami cenn informacj. Kapral Wincenty Salwiski, jeden z trzech olnierzy ostatniej Honorowej Warty przy Grobie Matki i Serca Marszalka Pilsudskiego, poleglych bohatersk i mczsk mierci 18 wrzenia 1939 r., okazal si jej kuzynem: "Mam 84. rok ycia, skoczylam gimnazjum A. J. ks. Czartoryskiego w Wilnie. Jako repatriantka z mam i 6-letni córeczk zamieszkalymy w Bydgoszczy. Od piciu lat mieszkam w Czstochowie. W Niedzieli z 19 marca przeczytalam artykul p. Aleksandra Markowskiego pt. Uczcijmy olnierzy ostatniej Honorowej Warty, olnierzy Józefa Pilsudskiego. Po wojnie moja mlodsza siostra (zmarla w 1998 r.) pojechala na wycieczk do Wilna. Po powrocie opowiadala, e widziala w mauzoleum Pilsudskiego na Rossie grób z nazwiskiem Wincentego Salwiskiego. Nie bylymy pewne, czy to grób naszego kuzyna (po moim ojcu, który zmarl w Wilnie w 1934 r.). Teraz, po przeczytaniu artykulu p. Markowskiego, cofnlam si pamici do roku 1934 czy te 1935, kiedy to z moj mlodsz siostr pojechalymy po raz pierwszy odwiedzi rodzin pastwa Salwiskich. Dojechalymy do Rudomina (w Niedzieli przytoczylem bldn nazw " Radom" kolo Sokolnik, zawart w ksice Wilno - dzieje, architektura, cmentarze Edmunda Malachowicza - przyp. A. M.) i stamtd przyszlymy do Sokolnik. yli wówczas: ciocia, stryj, synowie ich - Feliks, który si oenil i zamieszkal w Pitokacach, Józef, który w czasie wojny wspomagal nas ywnoci i opalem, oraz najmlodszy - Wincenty. Byly jeszcze 2 siostry: Zofia i Janina. Ich losu ju nie znam. Pamitam tylko, e jak po raz pierwszy bylam w Sokolnikach, to szlymy do kociola na Msz w. do pobliskiego Rudomina. Po raz drugi bylam z mam i 4-letni córeczk pieszo w 1943 lub w 1944 r. w Sokolnikach. Szlymy z Wilna-Zarzecza przez Porubanek do Rudomina i do Sokolnik - do rodziny Salwiskich. W domu byly tylko kobiety, stryj ju nie yl, a synowie chowali si z komi w lasach - przed Rosjanami. A my uciekalymy od bomb. Bylymy w Sokolnikach okolo 3 dni, ale musialymy ucieka z powrotem do Wilna, przed <maruderami ruskimi>, którzy pldrowali gospodarstwa i których po prostu si balam, bo bylam mloda. Po powrocie do Polski stracilam kontakt z Sokolnikami.

Do Wilna serce dajcie... 1935 r.

Pie na pogrzeb Marszalka Pilsudskiego Slowa: M. Nalepka Muzyka: A. Harasowski Do Wilna serce dajcie, do grobu Matki mojej, Niech przy Jej prochach drogich cisz snu si ukoj. Do Wilna serce dajcie, do ziemi mej rodzonej, Moe po mierci zlcz narody dwa zwanione. Do Wilna serce dajcie... u progu Ostrej Bramy, Niech spocznie tu na zawsze, niech bdzie razem z wami. Do Wilna serce dajcie, gdzie Matka moja mila, Jak Polsk mam budowa, przed laty mnie uczyla.

12 maja 1935 r. zmarl Marszalek Józef Pilsudski. Cialo twórcy niepodleglej Polski zloono w wawelskiej krypcie. Rok póniej, zgodnie z ostatni wol Marszalka, jego serce spoczlo na cmentarzu na Rossie w Wilnie, w urnie obok trumny z cialem jego matki, Marii z Billewiczów. & quot;Niech tylko moje serce zamknite schowaj w Wilnie, gdzie le moi olnierze, co w kwietniu 1919 r. mnie jako wodzowi Wilno jako prezent pod nogi rzucili... Niech dumne serce u stóp dumnej matki spoczywa...". To slowa testamentu Marszalka. Do Wilna serce dajcie... - wol Marszalka wyrazily slowa powiconej mu pieni alobnej. Pie t ofiarowal mi Pilsudczyk Przemyslaw Witek, niegdy wspólredaktor krakowskiego pisma Zwizku Pilsudczyków Komendant. Grób Matki i Serca Syna otaczaj groby olnierzy z lat 1919, 1920, 1939 i groby olnierzy Armii Krajowej z lat II wojny wiatowej, roku 1944 i lat póniejszych, poleglych w walkach z okupantem niemieckim i sowieckim. Najbliej serca Marszalka spoczywaj trzej olnierze ostatniej Honorowej Warty, do której stanli spontanicznie, bez rozkazu - polegli od rosyjskich kul 18 wrzenia 1939 r. Przypominam apel Jasnogórskiego Kapelana olnierzy Niepodlegloci - o. Eustachego Rakoczego i ogólnokrajowego Zwizku Pilsudczyków: "...Przed 60 laty, pelnic zaszczytn wart u Grobu Matki i Serca Syna - kapral Wincenty Salwiski oraz szeregowi Piotr Stacirowicz i Waclaw Sawicki oddali ycie za Polsk. Zginli od rosyjskich kul. W wolnej Polsce do tej pory nie dostrzeono ich ofiary i przykladnego bohaterstwa. Gdyby dzisiaj yl Pilsudski, który tak bardzo kochal swoj matk, zapewne osobicie by ich odznaczyl. Po 60 latach uczcijmy ich Tablic Pamitkow. Sdzimy, e powinna ona znale swe miejsce na Wawelu w Krypcie Marszalka, aby ci wierni olnierze mogli wiecznie pelni sw wart. Bylaby ona najwiksz nagrod i najwyszym uznaniem za ich bohaterstwo, a dla wspólczesnych olnierzy byliby oni przykladem, jak dzisiaj naley z honorem pelni wojskow slub. Zwracamy si do Polaków i do wszystkich rodowisk niepodlegociowych z apelem, aby na lamach Niedzieli na ten temat zechcieli wyrazi swoje stanowisko. By moe yj jeszcze rodziny Poleglych i one si odezw. Moe uzyskamy t drog ich yciorysy i zdjcia. Jeeli Pastwo poprzecie t inicjatyw, to ufamy, e w ten sposób przyczynicie si do powstania komitetu, który zajmie si realizacj tego przedsiwzicia. Prosimy pisa pod adresem: Aleksander Markowski, Redakcja Tygodnika Katolickiego Niedziela, ul. 3 Maja 12, 42-200 Czstochowa Wierni pamici Marszalka - Pilsudczycy

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Podajemy subkonto, na które mona ju wplaca ofiary na rzecz Tablicy Pamitkowej na Wawelu. Zwizek Pilsudczyków PKO BP IX O/Warszawa 10201097-306232-270-1-111 z dopiskiem: "Tablica na Wawelu" Podajemy te nasz adres: Zwizek Pilsudczyków, Zarzd Glówny, Centralna Biblioteka Wojskowa, ul. Ostrobramska 109, lok. 101, 04-041 Warszawa". Bardzo prosz o nadsylanie listów take na mój adres domowy: Aleksander Markowski, ul. L. Schillera 4/68, 42-200 Czstochowa. Jestem w stalym kontakcie z Jasnogórskim Kapelanem olnierzy Niepodlegloci - o. Eustachym Rakoczym i Prezesem Zarzdu Glównego Zwizku Pilsudczyków Janem Józefem Kasprzykiem. Na apel Pilsudczyków odpowiedzialo ju wielu rodaków z kraju i ze wiata. W tych, plyncych z duszy i serca, odpowiedziach i licznych ofiarach pieninych na fundusz Tablicy Pamitkowej na Wawelu zawarte jest pragnienie o wymiarze szerszym pragnienie odbudowania Polski na fundamencie Prawdy, Dobra i Honoru. I wiadomo, e bez takiego fundamentu nie mona odbudowa Polski naprawd Niepodleglej.

"Niezabudki"

kujawiak Slowa i muzyka: Feliks Konarski "Ref-Ren" Przydronego drzewa mily cie, A my obok siebie dloni w dlo, A nad nami w górze nieba to Lazurowa i radosna! Czy pamitasz ten wiosenny dzie I t ciek, która wiodla nas Polem, lk, pod zielony las, Wtedy take byla wiosna! Ref.: Niezabudki blkitne rozsypaly si w krg, Z nieba spadly i zakwitly na kilimach lk, Osrebrzone rosy lezk rozchylaly platki swe I do wiata na niebiesko umiechaly si. Od tej pory tyle bylo zmian, Tyle innych cieek tu i tam, Tyle obcych drzew szumialo nam, Tyle rónych bylo wiosen. Tylko tutaj niezabudek lan Po dawnemu kolorami gra, Tylko tutaj od tamtego dnia Prawie nic si nie zmienilo. Ref.: Niezabudki blkitne rozsypaly si w krg, Z nieba spadly i zakwitly na kilimach lk Osrebrzone wspomnie lezk rozchylaj platki swe I do ludzi na niebiesko umiechaj si, I do ludzi na niebiesko umiechaj si. Czerwone maki na Monte Cassino, zamiast rosy pily polsk krew... Slowa pieni napisanej przez Feliksa Konarskiego "Ref-Rena" z muzyk Alfreda Schuatza. Pie powstala w noc zwyciskiej bitwy 18 maja 1944 r. Rado zwycistwa i potem ból i gorycz utraty wszelkiej nadziei, nadziei na odzyskanie przez Polsk niepodlegloci. Na emigracji powstaj piosenki tsknoty. Jedn z nich, szczególnie pikn, jest napisana na melodi kujawiaczka, piosenka Niezabudki. Jej promienny, rozmarzony umiech dedykujemy naszemu Ojcu witemu w miesicu jego 80. rocznicy urodzin - przyszedl na wiat 18 maja 1920 r. 65 lat temu - 12 maja 1935 r. zmarl Marszalek Józef Pilsudski. Pani Maria Grzybek z Cieszyna przyslala wzruszajce wspomnienie dnia pogrzebu Marszalka, zawarte w licie napisanym 21 maja 1935 r. przez ks. Józefa Koterl (wtedy

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

krakowskiego studenta teologii) do Jana Jeowicza (nauczyciela, a potem ksidza), bliskiego krewnego ma pani Marii Grzybek: "U nas, mój Janku, po bolesnym pogrzebie naszego Wodza nadal trwa glboka aloba. Te same czarne sztandary wci powiewaj ze wszystkich gmachów i cigle przypominaj t wielk narodow alob i ten niezapomniany dzie pogrzebu. Takiego pogrzebu, jak pogrzeb Marszalka Pilsudskiego nie widzial Kraków, jak dlugie wieki stoi. Na mnie wywarl takie wraenie, e chyba do koca ycia nie zapomn... Wstalimy w sobot o godz. pitej rano. Po Mszy w. i niadaniu bylimy na dworcu o siódmej rano. Tu, w sutannach i komach, stanlimy w dlugich szeregach duchowiestwa i czekalimy. Dworzec caly w czerni. Plon znicze. Wokolo masy ludzi. W oknach domów, na balkonach i dachach a czarno od tlumów. Obok nas cala generalicja i wysi oficerowie, potem Akademia Literatury, uniwersytety, wysi urzdnicy, las sztandarów i rozmaite delegacje. Przed dziewit odezwal si werbel: Zajechal pocig z trumn. Odglos werbla wbija nam si w mózg jak deszcz szpilek. Formuje si pochód. Jak postpowalimy ulicami, to dopiero zobaczylimy prawdziw alob Polski. Wszdzie, po obu stronach szpalerów trzymanych przez olnierzy, tlum nieprzejrzany - glowa przy glowie. Lzy w oczach, duo ludzi placze i szlocha. Matki podnosz dzieci, by zobaczyly po raz ostatni trumn Wodza. Cala Polska placze nad trumn Ojca. Rynek wita Marszalka hejnalem i Bogurodzic. Najrzewniejszy i najcudniejszy byl widok, jak zbliylimy si pod Wawel. Cale wzgórze pokryte mrowiem ludzi. U góry, na basztach, tworz yw dekoracj krakusy i barwne stroje ludowe z wszystkich stron Polski. Dalej modre mundurki szkolne... Wnosz do katedry trumn. Za ni Rzd, przedstawiciele obcych pastw. Dalej, przed katedr, cigle przechodzi wielki ludzki pochód. Niezapomniana chwila skladania trumny do krypty. Odezwal si przejmujcy huk stu jeden strzalów armatnich... Zapanowala nagla cisza... Tak skoczyl si pogrzeb. Dzi, cho ju czwarty dzie po pogrzebie, bez przerwy, tysice ludzi cign na Wawel, by zobaczy kochanego Marszalka, w krypcie cho przez okienko srebrnej trumny... Ja te musz pój, by zobaczy go po raz ostatni".

Marsz "Zapory"

Na melodi "Maszeruj strzelcy, maszeruj" Maszeruj cicho niby cienie Poprzez góry, lasy i pola. Niejednemu wyrwie si westchnienie, Taka partyzancka jest dola. I id wci naprzód, bo taki ich los, I ani ból, ani tsknota, Z tej drogi nie zdola zawróci ich nikt, Bo to jest "Zapory" Piechota Kiedy wyszedl ksiyc poza chmury I nastala dluga, ciemna noc, To lenej piechoty cign sznury, Wtedy wida sil ich i moc. Cho tward im byla germaska moc, Do boju ich wiodla ochota I kade zwycistwo musialo ich by, Bo to jest "Zapory" Piechota. Teraz, za drugiego okupanta, Jeszcze nam nie oschla jedna krew, Po zdradziecku siga nam do gardla I w tajgi Sybiru chce nas wie. Pomylil si Stalin, pomylil si kat. A wraz z nim zdziczala holota. Za Sybir, za Katy, za zamek, za krew Zaplaci "Zapory" piechota. Minla rocznica zakoczenia II wojny wiatowej. Wtedy, w 1945 r., dzie 8 maja, który powinien by dla Polski radosnym dniem odzyskania niepodlegloci, byl kolejnym dniem nowej, sowieckiej okupacji i rzdów slucych Moskwie komunistów. olnierze Polski Podziemnej nie przerwali walki. Walczc - byli wolni, byli Niepodlegl Polsk - wiatlem w nocy zniewolenia. W ubieglym roku zamiecilem w kciku "Zapomnianej, gdzie pod sercem ukrytej piosenki" pieni z 1945 r. Konspiracyjnego Wojska Polskiego, olnierzy "Warszyca", Stanislawa Sojczyskiego, oraz dwie pieni partyzantów kresowych: Hymn wileskonowogródzkich oddzialów Armii Krajowej i pie My to Kresowiacy V Brygady Wileskiej AK "Lupaszki", Zygmunta Szendzielarza. A teraz Józef Golo z Dobrowoli przyslal list: "...Przesylam Panu dwie pieni olnierzy 'Zapory', które do dzi na yznej Ziemi Lubelskiej przekazywane s z ust do ust, a ich melodi slycha w szumie lenych drzew i poklonie klosów zbó, w szumie lk i lasów. Ich tytuly: Marsz "Zapory" i Lubelski zamek. Autorów tekstów nie znam". Serdecznie dzikuj, Panie Józefie. Dzisiaj zamieszczam pie olnierzy slawnego majora "Zapory" - Hieronima Dekutowskiego, dowódcy oddzialów Zrzeszenia "Wolno i Niezawislo" na Lubelszczynie. W listopadzie 1948 r. "Zapora", po aresztowaniu i procesie w Warszawie, zostal - wraz z dowódcami pododdzialów - zamordowany w wizieniu mokotowskim strzalem w tyl glowy. W ten sam sposób zamordowano w lutym 1947 r. twórc KWP kpt. "Warszyca" i w lutym 1951 r. - mjr. " Lupaszk". Na apel o. Eustachego Rakoczego, Jasnogórskiego Kapelana olnierzy Niepodlegloci i Zwizku Pilsudczyków, o uczczenie bohaterskich olnierzy ostatniej Honorowej Warty przy Grobie Matki i Serca Marszalka Józefa Pilsudskiego na wileskiej Rossie, poleglych od rosyjskich kul, nadchodz kolejne odpowiedzi: Z Kanady, z Montrealu, napisal mjr Leon Bdkowski: "...Calkowicie popieram apel Jasnogórskiego Kapelana olnierzy Niepodlegloci, o. Eustachego Rakoczego. Nosz w sercu obraz Wielkiego Marszalka II Rzeczypospolitej. Patent oficerski przez

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

niego mialem podpisany. W r. 1930, po ukoczeniu sluby w Szkole Podchorych Rezerwy Piechoty w Jarocinie, majc rok czasu do rozpoczcia nauki w Szkole Podchorych Kawalerii w Grudzidzu, wolny czas powicilem pracy w Zwizku Strzelców. W r. 1980 ufundowalem tablic pamitkow ku czci Marszalka, umieszczon w jego krypcie na Wawelu. aluj, e wiek mój, 92 lata, i rany odniesione w wojnie 1939 r. ograniczaj moj prac. Zalczam Ksidzu Pralatowi, Redaktorowi Niedzieli, wspomnienia mojej sluby w 12. Pulku Ulanów Podolskich - Niemiertelni oraz kilka wierszy z tomiku, który moe w tym roku uda mi si wyda. Lcz wyrazy szacunku, oddany zawsze Kociolowi i Ojczynie Leon Bdkowski" Gorco dzikujemy, Panie Rotmistrzu, za pikne wspomnienia i wiersze. I list z Gdaska: "...Zarzd Oddzialu Zwizku Inwalidów Wojennych Rzeczypospolitej Polskiej w calej rozcigloci popiera inicjatyw umieszczenia Tablicy Pamitkowej w Krypcie Marszalka - dla uczczenia bohaterskiej mierci naszych olnierzy, bestialsko zamordowanych przez wojska sowieckie przy grobie Matki Marszalka i Jego Serca na cmentarzu wileskim na Rossie pplk mgr Tadeusz Siczek Prezes Zarzdu Oddzialu ZIWRP w Gdasku" W niedziel 28 maja o godz. 17.00 spotkamy si w czstochowskim Ratuszu-Muzeum przy pl. Biegaskiego na 20. Wieczorze poezji i wspólnego piewania ukrytych pod sercem piosenek. Tytul O, gwiazdeczko, co blyszczala.... Wieczór dedykujemy Matkom i Dzieciom. I zapiewamy naszemu Ojcu witemu w miesicu Jego 80. rocznicy urodzin.

Aleksander Markowski

Piosenki szczególnie sercu drogie... Nad moj kolebk matka si schylala i mówi pacierza wczenie nauczala... to slowa piosenki Plynie Wisla, plynie... Piosenki o Matce... Matczyne rce, Pie o matce, Serce matki, Na drog ycia, To tango jest dla mojej matki, Matko moja, ja wiem... I slowa w piosence O, gwiazdeczko co blyszczala: Czemu ju mi tak nie ploniesz jak w dziecinnych dniach, gdym na matki igral lonie w malowanych snach... I fragment pieni alobnej powiconej Marszalkowi Pilsudskiemu: Do Wilna serce dajcie, do grobu Matki mojej, niech przy Jej prochach drogich cisz snu si ukoj... Do Wilna serce dajcie, gdzie Matka moja mila jak Polsk mam budowa, przed laty mnie uczyla...

Dzisiaj zamieszczam jedn z tych ukrytych pod sercem, ukochanych piosenek... "Niech bdzie pochwalony Jezus Chrystus! Jako historyk z wyksztalcenia i zamilowania przebywajcy w chwili obecnej na emigracji w Kanadzie, uwaam za swój moralny obowizek, jako Polak, podpisanie si pod inicjatyw upamitnienia olnierzy pelnicych wart honorow przy Grobie Matki i Serca Syna w Wilnie, szeregowych Piotra Stacirowicza i Waclawa Sawickiego oraz kaprala Wincentego Salwiskiego. Pami o bohaterskich olnierzach nie powinna nigdy zagin i by wzorem najwikszych wartoci, jakimi s Honor i Ojczyzna. Jestem za tym, aby pamitkow tablic wmurowa w krypcie Marszalka na Wawelu. Dali przyklad, jak naley by wiernym zloonej przysidze. Wmurowanie plyty w krypcie obok trumny Marszalka Pilsudskiego pozwoli im dalej pelni symboliczn wart przy trumnie. Zglaszam swój akces do finansowego wsparcia tej wspanialej inicjatywy, upamitniajcej najlepsze tradycje olnierza Polskiego.Z wyrazami szacunku i powaania oraz Boym blogoslawiestwem Julian F. Jachyra Cmolassowski Toronto, Ontario,Kanada "...Pragn wyrazi swoj wielk rado i jak najserdeczniej podzikowa za trud i prac w odszukiwaniu i umieszczaniu Zapomnianej piosenki, gdzie pod sercem ukrytej - w tygodniku katolickim Niedziela... Dzikuj serdecznie za pikne wprowadzenia do Zapomnianych piosenek, a szczególnie to z 7 maja 2000 r. gdzie przywoluje Pan na pami trzech bohaterów, którzy stojc na warcie przy Grobie Matki Marszalka Józefa Pilsudskiego, gdzie znajduje si jego Serce, w dniu 18 wrzenia 1939 r. oddali swoje ycie - wspaniali patrioci i bohaterowie. Bylem dwa razy na cmentarzu na Rossie i modlilem si za Marszalka, jego Matk i Tych Trzech. Ciesz si, e bd mieli upamitnione swoje nazwiska na specjalnej

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Na drog ycia

Na drog ycia wzilem trzy kwiatki: Od przyjaciela, brata i matki. Wic myl sobie: póki kwiatki wiee, Dotd mnie wszyscy kochaj szczerze. Dla moich kwiatków równ dam opiek. Czyj wpierw uwidnie, to z tego orzek, Kto wpierw zapomni o tym, co przyrzekal. Chyba niedlugo bd na to czekal. Najpierw mi uschly kwiaty przyjaciela, Potem uwidly od brata ziela. Tylko kwiaty matki pozostaly wiee, Bo tylko matka zawsze kocha szczerze. Dlugom wdrowal, toczyl bój o ycie, Gasly nade mn gwiazdy na blkicie. Kwiatki mej matki pozostaly wiee, Bo tylko matka umie kocha szczerze.

Na zielonej Ukrainie

Umfa, umfa, umfa, umfa, Umfa, umfa, umfa, umfa... Na zielonej Ukrainie, Gdzie hiszpaski yje lud, Tam gdzie rzeka Ganges plynie I Japoczyk spija miód. Fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, Fajduli, fajduli, uha, ha, ha, ha, ha, ha, ha. Fajduli, fajduli, fajduli, fajduli, Fajduli, fajduli, bc, bc, bc! Gdy Sobieski byl sultanem, Stary Bismarck z konia spadl, Napoili osla sianem, A ten osiol wod zjadl. Fajduli, fajduli...

Szumi woda

Szumi woda, szumi, pod kamieniem brzczy. Harcerze, cwaniacy szukaj tysicy! Umfa, umfa, umfa-fa! szukaj tysicy! Szukaj, szukaj, sami nic nie maj. Jeden od drugiego spodni poyczaj! Umfa, umfa, umfa-fa! Spodni poyczaj!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Poycz mi, ach poycz, drogi przyjacielu. Ja ci spodnie oddam po swoim weselu! Umfa, umfa, umfa-fa! po swoim weselu! Kapelusz na glowie, naokolo dziury. Jeszcze to nie jego, tylko Antka z góry! Umfa, umfa, umfa-fa! tylko Antka z góry! Zegarek w kieszeni, z kartofla zrobiony. I to te nie jego, tylko znaleziony! Umfa, umfa, umfa-fa! tylko znaleziony! Panienka si pyta, która jest godzina. Przepraszam panienk, pkla mi spryna! Umfa, umfa, umfa-fa! pkla mi spryna. Buciki lakierki od wielkiego wita. Poszedl do kociola, wylazla mu pita! Umfa, umfa, umfa-fa! wylazla mu pita!

Wrócimy!

1940 r. Slowa: Wiktor Budzyski na melodi Wizji Szyldwacha Jeden nas lczy los, I jeden lczy ból, Jedna tsknota do tych lasów, do tych pól, Jedna nas lczy dola, Lepsza albo zla, W Polaku - Polak brata dzi na pewno ma. Niech znikn zwady, klótnie, Zwarci bdmy dzi, A wtedy jedna, wspólna zrodzi si nam myl. Trbka pobudk gra, Wiar kady niech ma, Bóg nam pomoc sw da! Wrócimy tam, dokd serce dzi tskni i marzy, Wrócimy tam, wszyscy razem i mlodzi, i starzy, Wrócimy tam, eby zerwa Ojczynie kajdany, Wrócimy tam, gdzie nasz dom, gdzie nasz kraj kochany!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

W kwietniu 1940 r. olnierz organizowanych we Francji Polskich Sil Zbrojnych, Wiktor Budzyski, wspóltwórca przedwojennej "Wesolej Lwowskiej Fali", a w czasie wojny Polowej Czolówki Teatralnej "Lwowska Fala", napisal pie Wrócimy!, do melodii dawnej, powstalej w 1918 r. Wizji Szyldwacha. Pie mówi o tsknocie i nadziei wszystkich polskich olnierzy, walczcych daleko od, pogronej w okupacyjnej nocy, Polski. Mijaly lata wojny. Nadchodzil rok 1945 i zderzenie marze z pojaltask rzeczywistoci. Poeta Jan Lecho napisal wtedy wiersz bdcy serdecznym holdem zloonym olnierzom tulaczom. Czort niesie po lesie Skauta bez buta, Bo skaut ubogi zgubil trepek z lewej nogi! Hej, laski blyskaj, A trepeczki stukaj. Hej, wesole jest to ycie skauta bez buta! To pierwsza zwrotka piosenki Skaucik, piewanej w takt ognistej huculskiej kolomyjki. Umiecilem j w Niedzieli rok temu. Dzisiaj, na zbliajcy si czas wakacji, chc ofiarowa Czytelnikom - mlodym, najmlodszym i... najstarszym - dwie równie beztroskie i radosne jak Skaucik i te prawie zapomniane piosenki harcerskie. A dzieci i mlodzie z ogniska wychowawczego "Umiech Dziecka" szczególnie gorco dedykuj te piosenki dzieciom z "Arki Noego", dzikujc serdecznie za piosenki " Arki" o tym, e "kady moe by witym" i e "nie boj si, gdy ciemno jest" - piewalimy je wspólnie w czstochowskim RatuszuMuzeum na ostatnim Wieczorze piosenek ukrytych pod sercem. A piewalimy dla Ojca witego, dla naszych Mam i dla Dzieci...

Blkitne rozwimy sztandary

Muzyka: R. Gruszecki

Blkitne rozwimy sztandary, Czas strzsn zwtpienia ju ple. Niech w sercach zagorze znicz wiary I gromka niech ozwie si pie. Spod znaku Maryi rycerski my huf, Blogoslaw nam, Chryste, na bój! Stajemy jak ojce, by sluy Ci znów My, Polska, my naród - lud Twój! Ju wita, ju graj pobudki, Ju Jezus si zblia ku nam. yj wita radoci, precz smutki! Pan idzie i pierzcha w cie klam. Pan idzie, sloneczno rozlewa si wkrg. Pan idzie na wiata si tron. Dry szatan, wysuwa mu berlo si z rk. Slyszycie? Zwycistwa gra dzwon. Spod znaku Maryi... O Bogurodzico, Dziewico, Tchnij sil w Maryjny ten zew! Z otwart stajemy przylbic I serca Ci niesiem, i krew. Sia milo bdziemy wród burzy i slot, W zwyciski Ty powied nas szlak, A gdy nam tchu bdzie i mocy ju brak, Do nieba pokieruj nasz lot. Spod znaku Maryi... Blkitne rozwimy sztandary... Pikna pie, przed laty czsto i chtnie piewana. Potem prawie zapomniana. Od niedawna mona j znów uslysze. Powraca! Jest w niej echo szczególnie piknych pieni - o Ojczynie i Matce Boej, o Chrystusie: Z dawna Polski Ty Królow i Pie Konfederatów Barskich (Pie Konfederatów przypomnialem w Niedzieli). Gdy piewam ... Spod znaku Maryi rycerski my huf, czuj prawie doslownie wiatr lopoccy sztandarami i czuj rado - e przecie tak wiele moe zalee od nas, jeeli NAPRAWD staniemy pod znakiem Maryi... Kiedy pie powstala? Jakie s imiona i nazwiska autorów slów i melodii? (znam tylko skrót: m.: R. Gruszecki). Bardzo prosz Czytelników o przyslanie informacji. Pie znajdzie si w piewniku, który przygotowuj. 4 czerwca zamiecilem w Niedzieli piosenk o matczynej miloci - Na drog ycia. Dzisiaj jeszcze dwie zwrotki (5 i 6) koczce t piosenk. Znalazlem je w wydanym w 1946 r. w Warszawie piewniku opracowanym przez Zofi Solarzow - Pieni Wiejskiego Uniwersytetu Orkanowego. Ich autorem jest Wladyslaw Dziedzic (autorstwo zwrotek poprzednich jest nieznane): Bo milo matki

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

to glbina morza, czysta jak krysztal, pikna jak zorza. I tak wielka, e jej nikt poj nie moe, za milo matki dziki Ci, Boe.

Stamy, bracia, wraz 1831 r.

Maliniak Slowa: Franciszek Kowalski

Stamy, bracia, wraz, Ilu jest tu nas, Zbierzmy przyjacielskie kolo I zanumy pie wesolo, Póki mamy czas, póki mamy czas. Czego placzesz, hej! miej si, bracie, miej! Cho jestemy wszyscy w kozie, Tu nam dobrze jak w obozie, Maliniaka lej, Maliniaka lej! Jeszcze dobrze to, e koledzy s. Lepiej razem y w niewoli Ni osobno w szczsnej doli, miejmy si, ho, ho, miejmy si, ho, ho! A wic lepiej, wraz, Niech los pdzi nas; Chtnie pójdziem, nieba wiadki, Do Kaukazu, do Kamczatki, Byle tylko wraz, byle tylko wraz. Palasz polski bil Tlum moskiewskich sil; Piaski nasze krwi przesikly, Drgal nasz bagnet nieulkly, Bo duch mski yl, bo duch mski yl. Pomnij, bracie mój, Ów grochowski bój. Czy widziale strach Moskali, Jak przed nami uciekali, Jak ich padal rój, jak ich padal rój! Pomnisz stoczek, Nur, Okuniewski bór? Pomnisz Kuflów, Bialolk, Wawer, Dbe, Ostrolk, Gdzie dzial ryczal chór, gdzie dzial ryczal chór! Tam si Polak bil Garstk wlasnych sil. Za có bil si? Za Ojczyzn I za przodków swych spucizn, A wróg w ziemi gnil, a wróg w ziemi gnil. Za có teraz my Lejem rzewne lzy! Jakie nas zwalczyly cuda,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Duma, zdrada i obluda, I los wiecznie zly, i los wiecznie zly! Lecz nie placzmy, nie, Skoczy si to zle: Jeszcze sidziem na swe szkapy I rozpdzim te kacapy, I odbierzem swe, i odbierzem swe. Slyszysz, bracie, huk? To nasz burczy wróg; Burcz, burcz, gdy my dzi placzemy, My ci jeszcze odburkniemy, Zemkniesz w tysic dróg, zemkniesz w tysic dróg. A wic, bracie, hej! miej si z biedy, miej! Cho jestemy dzisiaj w kozie, Bdziem jeszcze i w obozie Maliniaka lej, Maliniaka lej! Wspominamy lagodny, majowy wieczór w Wadowicach, wypelniony ludmi Rynek i koncert dedykowany Ojcu witemu w jego osiemdziesite urodziny. Na koncercie znalazla si pie przypomniana przez gimnazjalnych kolegów Karola Wojtyly. Ojciec wity w mlodoci piewal j z nimi w szkole, w swoim rodzinnym, ukochanym miecie. Na ostatnim przed wakacjami Wieczorze ukrytych pod sercem piosenek, zapiewalimy j w czstochowskim Ratuszu-Muzeum: Stamy, bracia, wraz, Ilu jest tu nas, Zbierzmy przyjacielskie kolo I zanumy pie wesolo, Póki mamy czas, póki mamy czas. Czego placzesz, hej! miej si, bracie, miej! Jeszcze przyjd lepsze czasy, wiat si zjawi w pelnej krasie I nie bdzie le, i nie bdzie le. Czas do domu, czas, ju wolaj nas: Dzwonek z wiey do pacierzy, matka z progu do wieczerzy, Czas do domu czas, ju wolaj nas! Jest take, prawie ju zapomniana, wersja tej pieni z 1831 r. Jej autorem jest Franciszek Kowalski, poeta i olnierz powstania listopadowego, twórca powstaczych piosenek m.in. Tam na bloniu blyszczy kwiecie, stoi ulan na widecie.... Wszystkie zwrotki pieni Stamy, bracia, wraz, napisane przez Franciszka Kowalskiego, zaczerpnlem z wydanego jeszcze w Podziemiu w 1988 r. w Krakowie nieocenionego piewnika Adama Roliskiego i Przemyslawa Turka Byle, Polsko, woln byla.

Wiara od "Szarego" 1944 r.

Slowa: "Jurand" - "Mciciel" Melodia: Podhalaska idzie wiara

Partyzancka idzie wiara Z piosenk na ustach w wiat. Pragnie z serca, by ulecie Do swoich rodzinnych chat. Baczno! Spoza chmur i gór, Z szumem orlich piór, Poprzez rozlegle lany, Pozdrowienia od stron kochanych Niesie "Szarakom" wiatr. Bo "Szaraków" slawa rozlegla Przez polskie lany mknie. Dry przed nimi andarm krwioerczy I kalmuk kark swój gnie. Cel! Pal! Huczy wokól las. My strzelamy wraz, Trajkocz erkaemy! To za wolno bra partyzancka

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Zacity stacza bój. Szumi lasy starachowickie I witokrzyski bór. Radoszyckie z dolejowskimi Wspanialy nuc wtór. Wodzu! Chwala Tobie, cze! Czynów Twoich wie W dalekie bd kraje Buki, graby i dby stare Potomnym pami nie. Pulkownik "Szary" - Antoni Heda, prezes wiatowej Federacji Polskich Kombatantów. W czasie wojny dowódca zwyciskiego, w wikszoci bitew, oddzialu partyzanckiego Armii Krajowej w Górach witokrzyskich. W 1945 r., w nocy z 4 na 5 sierpnia, dowodzc Samodzieln Brygad Kieleck organizacji Wolno i Niezaleno, rozbil wizienie w Kielcach i uwolnil osadzonych tam przez UB i NKWD ok. 350 olnierzy Podziemia. W 1948 r. "Szary" zostal aresztowany. Ppor. Falkiewicz "Orlik", autor modlitwy "Szaraków", wspomina: "Ten legendarny Dowódca zostaje kilkakrotnie skazany na kar mierci. Tylko opiece Królowej Polski, której byl wiernym rycerzem, zawdzicza, i wyrok nie zostal wykonany. Cala rodzina 'Szarego' przeszla pieklo tyranii komunistycznej...". Te zdania zaczerpnlem ze szkicu Pan Szary Przemyslawa Witka, wspólorganizatora Marszów Kadrówki. Pisze on o wizi lczcej Antoniego Hed z obecnym pokoleniem oddanych Polsce, mlodych ludzi. "Z Panem Pulkownikiem spotkalem si po raz pierwszy podczas V powojennego Marszu Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej, w 1985 r. Zastalimy wówczas zamknite drzwi plebanii w jednej z podkieleckich wiosek; przed nami przybyli tam ubowcy i zastraszyli miejscowego ksidza proboszcza. Wybawil nas ówczesny Komendant Marszu, Robert Kulak, który w tajemnicy przygotowal w tej miejscowoci spotkanie z legendarnym dowódc oddzialu 'Szaraków' (AK-WiN). Przy ognisku 'bez ognia' w jednej ze stodól bylimy doslownie rozchwytywani przez Gospodarzy pamitajcych Dowódc z czasów II wojny wiatowej. Od tego wydarzenia kontakt plka 'Szarego' z Kadrówk trwa do dzisiaj. Rokrocznie w dawnej bazie 'Szaraków' - w Szewcach, spotykamy si 11 sierpnia podczas podsumowania Marszu...". W ubieglym roku w Warszawskiej Galerii Porczyskich, podczas koncertu jubileuszowego tygodnika Nasza Polska, obecnemu Antoniemu Hedzie Barbara Bargielowska odczytala swój wiersz:

Panie Pulkowniku - Wodzu!

Znamy talent Twój - olnierzu, Mistrzostwo strategii w akcji, Kunszt Twej organizacji. Na przekór Narodu wrogowi Otwarle wrota wizionym Za polsko. Za sztywne karki, Za lacuszek z krzyykiem, Za medalik, Dale wolno habionym Rodakom. Przecie Polska dla Polaków, Polacy dla Polski, Polska Chwala dla Podziemia, Krwi zbroczona Matka - Ziemia! O glodzie i chlodzie, W deszczu i na mrozie, Bez spania, jedzenia, Bez chwili wytchnienia Walczyle ze szwabskim najedc. Wolna Polska dala Ci Wronki i Wyroki mierci trzy! Od drugiego wroga - ubeckiego, Za srebrniki kupionego, Rusk wolno nioscego Ci. Posterunek Powstaniowy Trzecim wrogom odstpiony Za szekle. Pomnik PAST-y W Warszawie na Zielnej Naszej dumy niepodzielnej. Obroco prawdy i wiary, Panie Pulkowniku "SZARY", Pozdrowienia od Podziemia! Pozdrawiaj Ci Twoi olnierze. Przyjmij nas do swego wojska, Cale armie rodowitych, Nieprzekupnych, niezdobytych, Którzy szczerze Ci kochaj I przy Tobie wiernie trwaj. Przecie Polsce wci potrzeba Takich Rodaków z krysztalu,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Jak Pulkownik "SZARY" Heda, Legendarny Wódz - General! Antoni Heda, "Szary", wie, e walka o Polsk naprawd niepodlegl jeszcze si nie zakoczyla. Panie Pulkowniku! Pozdrawiam Pana najserdeczniej! Niech Matka Boa czuwa nad Panem nieustannie. Bardzo prosz Czytelników o przysylanie listów pod moim adresem domowym: Aleksander Markowski, ul. L. Schillera 4/68, 42-200 Czstochowa.

Jdrusiowa dola (1942 r.)

Slowa: "Czechura" - Czeslaw Kalkusiski Muzyka: "Garda" - Henryk Fajt Idzie wojsko poprzez wie, Slota, bloto, sipi deszcz, Leje deszcz jak z cebra, A to ci maniebry, A to ci olnierka fest.

Ref.: Jdrusiowa dola, Partyzancka dola, Bdzie lepiej, pociesz si!

Skwar, spiekota, upal, kurz. Idziesz, sapiesz, ano có? Lato teraz, lato, Wygrzej dobrze gnaty Przyjdzie zima, bdzie mróz.

Ref.: Jdrusiowa dola...

Noc w konarach wichrem lka, Spokój, cisza, raptem: trach! Pelne lufy ognia, kaem gra melodi, A granaty: bach, bach, bach!

Ref.: Jdrusiowa dola...

Idzie wojsko poprzez wie. Hej, dziewczyno, nie ciesz si! Dlugo nie zabawi, Pójd i zostawi... Z Jdrusiami ju tak jest.

Ref.: Jdrusiowa dola... yczliwoci Czytelników zawdziczam uzyskane szybko informacje o autorze pieni Blkitne rozwimy sztandary (zamiecilem j w Niedzieli z 25 czerwca br.): o. Józef Jarzbowski, "Jan Art" (1897-1964) z Zakonu Marianów, do II wojny wiatowej znany wychowawca i pedagog w bielaskim gimnazjum w Warszawie, napisal slowa pieni Blkitne rozwimy sztandary w 1918 r., jako ucze gimnazjalny kl. VIII. Muzyk skomponowal jego kolega R. Gruszewski z kl. VI. Pie ta stala si hymnem Sodalicji Mariaskiej - stowarzyszenia mskiego. Ojciec Jarzbowski, wielki czciciel Matki Boej i Boego Milosierdzia, przeniósl z Wilna obrazek "Jezu, ufam Tobie" i naboestwo do Milosierdzia Boego do Ameryki i tu zaloyl pismo Róe Maryi. Potem byl w Rzymie i Anglii (prowadzil szkol dla polskiej mlodziey). W sanktuarium maryjnym w Licheniu znajduje si pomnik powicony o. Józefowi Jarzbowskiemu. Serdecznie dzikuj za te informacje Annie Machajskiej ze Stalowej Woli, Krzysztofowi Przygodzie z

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Zespolu Przewodnickiego z Warszawy, Marii Dbrowskiej z Warszawy-Falenicy, Jadwidze Gielwanowskiej z Sodalicji Mariaskiej z Inowroclawia i Stanislawowi Zitkiewiczowi z Bydgoszczy, Annie Zych-Sokolowskiej i Janowi Wiliskiemu z Warszawy. A dzisiaj - Jdrusiowa dola, jedna z najpikniejszych piosenek partyzanckich lat II wojny wiatowej. Autorem jej slów jest Czeslaw Kalkusiski, ps. "Czechura", olnierz, poeta, partyzant 2. Kompanii 74. Pulku Piechoty Armii Krajowej zgrupowania "Las" w Obwodzie Radomsko, dowodzonej przez kpt. Floriana Budniaka, ps. "Andrzej", zwanego przez olnierzy "Nasz Jdru". Taki pseudonim nosil te Wladyslaw Jasiski, twórca w padzierniku 1939 r. organizacji "Odwet", z której w 1941 r. utworzyl oddzial "Jdrusiów", wcielony w 1943 r. do Armii Krajowej. Melodi Jdrusiowej doli napisal profesor muzyki - Henryk Fajt, ps. "Garda". "Czechura" i "Garda" byli take autorami marszu Dywizjonu 303, przekazanego drog radiow polskim lotnikom w Anglii. Od p. Stanislawa Cyrana z Czstochowy otrzymalem, wydan przez Apostolicum, z pomoc Urzdu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, cenn publikacj - ksik Jdrusiowa dola Zbigniewa Zieliskiego, olnierza Armii Krajowej. Ksika opowiada o yciu i walce "Czechury" i jego wspóltowarzyszy. W czasie wojny Zbigniew Zieliski byl mlodym lcznikiem kompanijnym, ps. "Sk" - przez niego wiersze i pieni jego przyjaciela "Czechury" docieraly do olnierzy i wdrowaly w wiat. Na okladce ksiki jest rysunek partyzanta w strugach deszczu pod jesiennym drzewem - to reprodukcja oryginalnej okladki (autorem rysunku jest Lech Marszalek, ps. "Lechita") konspiracyjnego wydania tej pieni. W ksice jest reprodukcja oryginalu piosenki Jdrusiowa dola z dedykacj, któr " Czechura" napisal cztery miesice po wojnie, ukrywajcemu si wówczas - trwala ju druga okupacja - swojemu dowódcy, "Andrzejowi", Florianowi Budniakowi. "Czechura" zmarl w lipcu 1988 r. Zbigniew Zieliski pisze: " Na starym cmentarzu w Radomsku - nad jego trumn pochylily si liczne sztandary Armii Krajowej, Narodowych Sil Zbrojnych, Batalionów Chlopskich i Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Mlodzie szkolna odpiewala pie Jdrusiowa dola. Poegnalem przyjaciela slowami: 'Niech lasy radomszczaskie szumi ku Twej chwale'". W ksice s ocalone od zapomnienia wiersze " Czechury" - mówice o partyzanckiej doli, o miloci, o pragnieniu niepodleglej Polski. Jakie byly losy "chlopców z lasu", "Jdrusiów" po II wojnie? Zbigniew Zieliski przypomina: "Wielu nie znalelimy ju wrod ywych - zostali pomordowani przez NKWD i UB. Duo wywieziono do Zwizku Radzieckiego, m.in. na zeslanie do lagrów skazani zostali nasi dowódcy: kpt. 'Marcin' (Mieczyslaw Tarchalski), kpt. 'Kruk' (Karol Kutnicki) i inni. Niektórzy opowiadali o swoich ciernistych drogach przez Syberi, Kolym, Kazachstan czy kopalnie Donbasu - albo o tym, jak cierpieli w wizieniach Warszawy, Lodzi, Radomska, Czstochowy, Wronek i Rawicza. Zostalo nas niewielu...". Dla tych, którzy przeyli, napisal "Czechura" jeden ze swych ostatnich wierszy. Ten wiersz to gorzki znak naszego czasu:

Witam Was, mili staruszkowie, Zebranych tu, jak dziejów garstka I có ja biedny dzi Wam powiem, Gdy dookola tyle lgarstwa?

Skrzyknla nas tu glupia pami Dziejów narodu, krwi pisana, Zroszonych szczodrze matek lzami, Nie zabliniona dziejów rana.

Witam Was, mili staruszkowie, Ciut nadszarpnici zbem czasu I có ja biedny dzi Wam powiem "Jdrusie", slawni chlopcy z lasu!

Lubelski Zamek 1945 r.

Na melodi pieni z 1939 r. Gdy w noc wrzeniow pólnoc wybila

W lubelskich murach wizienne kraty, a za kratami mlodziey kwiat. Twarze ich blade, wzrok ich zblkany, bo im niewinnym wydarto wiat. Dzie byl pogodny, plyn godziny, nadchodzi wieczór, badania czas. Mymy zblkani, patrzym na ciany, bo ju za chwil wezm nas. Ju slycha kroki i ich stpania, wtem glos klucznika odzywa si: "Ty, partyzancie, chod na badanie, los twój na górze rozstrzygnie si". Id po schodach, drzwi s otwarte, a wokól stolu ju kaci s. Oni mnie bij i popychaj "Akowska mordo, oddaj bro! Oddaj karabin, zdaj amunicj,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

wydaj kolegów, uwolnim ci, oddaj erkaem, oddaj granaty, dowództwo wynagrodzi ci". Komendant bada przyskoczyl do mnie i rozwcieczony jak dziki zwierz: "Gdzie jest ukryta stacja nadawcza? Ty, partyzancie, o tym wiesz". Stoj przed nimi mocno pobity, co ci oprawcy ode mnie chc? Daj mi lanie, potem pytanie i palce we drzwiach gniot mi. Wracam do celi mocno pobity, grono kolegów otacza mnie: "Dajcie mu spanie, spokój, poslanie, niech ten mczennik odpocznie snem". My, partyzanci Armii Krajowej, za woln Polsk lalimy krew. Oto zaplata Polski Ludowej, która Stalina wypelnia zew. Za woln Polsk mymy walczyli, któr zaborcy rozdarli nam. W Jej tylko slubie zawszemy byli, Bóg woln Polsk wróci nam. Niedawno, 28 maja, zamiecilem w Niedzieli Marsz Zapory - pie partyzantów WiN-u na Lubelszczynie, dowodzonych przez mjr. Hieronima Dekutowskiego "Zapor". Slowa pieni otrzymalem od Józefa Golosia z Dobrowoli. Dzisiaj jeszcze jedna pie ocalona przez Pana Józefa od zapomnienia - Lubelski Zamek. Nieznany autor, olnierz Armii Krajowej, opowiada w niej o swych przeyciach w zamienionym na wizienie lubelskim Zamku - katowni NKWD i UB. W lipcu 1944 r. po ustpieniu "nocy niemieckiej" nastala "noc rosyjska" - sowiecka i ubecka, noc "Polski Ludowej". Przed laty Stefan eromski pisal: "Rozdrapujmy rany, aby nie zablinily si blon podloci". I oto w naszym czasie dokonuje si to, przed czym przestrzegal ten prawy Polak. Przez nasz brak woli, przez zobojtnienie i przyzwolenie na klamstwo, przez zadowalanie si dzialaniami pozornymi, a zaniechanie dziala prawdziwych, rany Ojczyzny zabliniaj si blon podloci. Na plycie Grobu-Pomnika Nieznanego olnierza w Warszawie klamliwy napis glosi: "Zamek Lubelski 1939-1945". A powinno by: "Zamek Lubelski 1939-1945-1954". Pisze o tym w licie do Gazety Polskiej Jerzy Trojniak z Plocka. Bal sylwestrowy u Grobu Nieznanego olnierza w Warszawie i dyskoteka w gmachu bylej katowni Gestapo i UB w Krakowie - o tych habicych Polsk faktach przypomina Jerzy Bukowski z Krakowa. Glos ludzi Sumienia: "Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodleglociowych w Krakowie domaga si od wszystkich kandydatów na urzd prezydenta Rzeczypospolitej jasnej deklaracji w sprawie pelnej rehabilitacji plk. Ryszarda Kukliskiego, wielkiego polskiego patrioty". Ten glos to glos Polski NAPRAWD niepodleglej.

Kiedy wszystko struchlalo z obawy Moskali, On na progu si sali jako kloda wali Z t jedn myl w glowie: "Ja wszystko ocalam", Rozdziera swoje szaty krzyczc: "Nie pozwalam!" Sto ramion niezlklego uchwycilo ma I oszalal, i umarl. Lecz to on zwycia. Bo par lat zaledwie - jest to chwila prawie I oto si nad polem chwieje piórko pawie, Hurmem chlopi z kosami biegn poln steczk I nakryli armaty krakowsk czapeczk. I oto wszyscy naraz wznieli wolne glowy, Spójrz! Oto id boso, lecz przez gaj laurowy, Dlo twarda, co plug dotd prowadzila w polu, Niesie sztandar wolnoci do bram Kapitolu, I id, id nasi bijc w tarabany, I mylc o swej Basi w kraju zaplakanej, Samotnik, który wtedy oszalal z rozpaczy, Nie ujrzy ich, to prawda, ale có to znaczy? Bo on odyl i wporód nienych drzew szpaleru To on wali bagnetem w wrota Belwederu I w ciemn noc styczniow wolno widzi janiej. Ten czlowiek z brwi krzaczast to przecie on wlanie. Dzi, kiedy na wiat caly grzmi moskiewskie spie, Gdy niejedno poselstwo stopy Moskwie lie,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

A oklask dla przemocy brzmi na wszystkie strony Ten Rejtan znów podnosi nie leb podgolony, Lecz glow wychynion z dantejskiego piekla, Z której, zda si, krew cala narodu wyciekla. Bo on, co myl swoj szedl przed naród przodem, Teraz stal si ju calym wiadomym narodem I gdy wszystko przemocy gotuje owacj, On wola: "Nie pozwalam!" I to on ma racj. Przed Midzynarodowym Trybunalem w Norymberdze odbyl si w latach 1945-46 proces zbrodniarzy niemieckich. Procesu zbrodniarzy rosyjskich w Moskwie nie bylo - i... nie bdzie? Konsekwencje tego trwaj przez wszystkie lata po II wojnie wiatowej. W ubieglym roku od przedstawicieli najwyszych wladz rosyjskich dowiedzielimy si, e agresja Sowietów na Polsk 17 wrzenia 1939 r. nie byla agresj... Na oczach wiata trwa tragedia Czeczenii dowiadczanej przez rosyjskie ludobójstwo. Wszystkim olnierzom Polski Podziemnej, olnierzom Niepodlegloci, którzy przed laty Rosji i rodzimym zdrajcom pierwsi powiedzieli - NIE!, i wszystkim olnierzom walczcej o wolno malekiej Czeczenii - z wdzicznoci za ocalanie sumienia wiata - dedykuj wiersz Jana Lechonia Rejtan, napisany u schylku II wojny wiatowej:

Rocznica 1954 r.

Gdy naród warszawski si porwal do boju, gdy z broni powstali cywile - Gdzie ty byle wtedy, sowiecki gieroju? - Za Wisl, opodal, o mil! O, cze wam, radzieccy kamraci! O, cze, towarzysze przytomni! Za pomoc w Powstaniu niech Bóg wam zaplaci, a Polska wam jej nie zapomni. Gdy ponad Warszaw wiecily si luny powstaczej, szaleczej batalii, za Wisl czekali soldaci komuny, a ogie si do cna wypali. O, cze, sojuszniku laskawy! O, cze wam, radzieccy kamraci! Za pomoc dla ludu walczcej Warszawy niech Bóg wam stokrotnie zaplaci! Gdy trupem padaly kobiety i dzieci u miejskich barykad i szaców, za Wisl spokojnie czekali sowieci, a Hitler dobije powstaców. O, cze wam, o cze, w samej rzeczy! O, cze wam, o cze, "demokraci"! Za pomoc w Powstaniu, za popiech w odsieczy niech Bóg wam stokrotnie zaplaci! Ten sam Rokossowski, nasz wódz falsyfikat, widokiem si nie mógl nacieszy. I mruczal: Dopóki strzelaj z barykad nu, nima do czego si spieszy. O, cze ci, marszalku zwyciski! Za odsiecz gincych twych braci, za pomoc Warszawie w tej dobie jej klski niech Bóg ci stokrotnie zaplaci. A Bierut w Lublinie, a Bierut sobaka rozkazy ju zaczl powiela: Kadego "Poljaka", kto tylko byl w AK, od razu, na miejscu rozstrzela! O, cze wam, moskiewskie bieruty! O, cze wam, ludowi kamraci! Niech Bóg wam stuleciem straszliwej Pokuty za zdrad Warszawy zaplaci! A dzisiaj ta ciba moskiewskich zaprzaców, a dzisiaj te same psubraty z butami si pchaj na groby powstaców i wiece im nios i kwiaty. Dzi oni te groby chc wzi w sw arend i ukra im honor tej chwili. I zwola umarlych pod swoj komend, gdy ywych ju sami dobili. Ach, precz std, radzieccy kamraci!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ach, precz std, zdradzieccy psubraci! Czekalicie wtedy, i dzi poczekajcie, nie bójcie si - Bóg wam zaplaci. Od Józefa Muskaly z Czstochowy otrzymalem, napisan na melodi pieni z 1831 r. Gdy naród do boju wystpil z orem, pie Polskiego Podziemia z 1954 r., powstal w 10. rocznic Powstania Warszawskiego:

Hymn Szarych Szeregów

wolno, spokojnie

I i bdziemy w Polsk Szarymi Szeregami, I bdzie Bóg nad nami, i bdzie naród z nami, I bdziem szli jak hymny skro wsi, skro miast polami, I bdziem równa w prawo Szarymi Szeregami. Gdy rzuc nam wyzwanie ze wschodu czy zachodu, Ruszymy do pochodu, Zawisza miecz nam poda. Za nami pójdzie naród z orlami, sztandarami, Powiedziem go szpalerem Szarymi Szeregami. I bdziem gmach budowa w harcerskim szarym znoju, Otworzym w nim podwoje dla Prawdy i Pokoju, I bdzie Polska nowa, my bdziem Polakami, I stanie stra przed Gmachem Szarymi Szeregami. I i bdziemy z Polsk Szarymi Szeregami, I bdzie Bóg nad nami, i bdzie naród z nami, I bdziem trwa - kamienie, wzdlu dróg drogowskazami I wie bdziemy mlodych Szarymi Szeregami. Id skauci lez dolin Nock gluch, nock sin, Raz, dwa, trzy. Hej, druhowie, gdzie idziecie, Czego szukacie po wiecie? Raz, dwa, trzy. My idziemy w zórz witanie, Tam, gdzie Polski zmartwychwstanie! Raz, dwa, trzy... To pierwsze zwrotki pieni harcerskiej powstalej przed wybuchem I wojny wiatowej. Wkrótce ci skauci z piosenki, ju w strzeleckich, szarych mundurach, poszli w bój, na wezwanie Komendanta Józefa Pilsudskiego - "czynem wojennym budzi Polsk do zmartwychwstania". Minly lata i nastpne pokolenie chlopców i dziewczt wyruszylo w Polsk - Szarymi Szeregami. I powstala pie, równie pikna i przejmujco prawdziwa jak tamta, pierwsza, o skautach i polskiej dolinie lez. 1 sierpnia 1944 r. w Warszawie wybuchlo Powstanie i Szare Szeregi, jak "kamienie rzucone przez Boga na szaniec", poszly w bój, na ulice i barykady. Czy znani s autorzy slów i melodii Hymnu Szarych Szeregów i data jego powstania, czy slowa, które przypominam, s slowami pierwszej, oryginalnej wersji Hymnu? Prosz Czytelników o pomoc - informacj. Kcik Zapomnianej piosenki 9 lipca powicilem olnierzowi Niepodlegloci - plk. Antoniemu Hedzie "Szaremu" i zamiecilem pie jego olnierzy - Wiara od "Szarego". Teraz p. Henryk Piekarski z Gluszycy nadeslal list:

"Szary" mówi prawd

Byl rok 1945. Szary listopadowy dzie mial si ku zachodowi sloca. W piwnicach UB powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim AK-owcy piewali pieni patriotyczne i religijne. Nagle drzwi otwieraj si, wchodzi kierownik P.U.B.P. w asycie dwóch ledczych i stara si nas przekona, e nie mamy racji. On ju wie, e "Szary" nie mówi prawdy i wie, co nam tam "Szary" nagadal. Na cianie piwnicy narysowalimy (rys. Henryk Jaworski, olnierz AK) wizerunek Orla w koronie. Kierownik spojrzal i wyszedl razem z asyst. Kilka minut po jego wyjciu przyszedl kierownik sekcji W.B. (Walka z bandytyzmem) i nalinionym paluchem zmazal koron Orla. Tak w streszczeniu wygldala "prawda" utrwalaczy ustroju komunistycznego w Polsce. Cytat - slowa Aleksandra Markowskiego: "Antoni Heda 'Szary' wie, e walka o Polsk naprawd niepodlegl jeszcze si nie zakoczyla. Panie Pulkowniku! Pozdrawiam Pana najserdeczniej! Niech Matka Boa czuwa nad Panem nieustannie". Cytat z wiersza Barbary Bargielowskiej: "Pozdrawiaj Ci Twoi olnierze" - Henryk Piekarski

Warcz karabiny 1915 r.

Slowa: Rajmund Scholz

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Melodia ludowa

Warcz karabiny i dzwoni palasze, To Pilsudski wyszedl w pole, a z nim chlopcy nasze, a z nim chlopcy nasze! Wodzu, wodzu mily! przewód witej sprawie! I ka trbi trbaczowi, gdy staniem w Warszawie, gdy staniem w Warszawie! Wtedy wszystkie dzwony krakowskie zadzwoni, A Kolumnie Zygmuntowskiej Tatry si pokloni, Tatry si pokloni! Gdy staniesz w Warszawie, wodzu, strzelcze szary, Podepcz nog z ostrogami but carskiej mary, but carskiej mary! Gdy staniesz w Warszawie, w tym królewskim grodzie, To poleci na rozpraw, co jest sil w narodzie, co jest sil w narodzie! Wisl wie poleci - falami jasnymi e nie bdzie ju Moskali na piastowskiej ziemi, na piastowskiej ziemi!

6 sierpnia 1914 r. wyruszyli chlopcy w szarych mundurach, pod wodz Komendanta Józefa Pilsudskiego, na bój o woln Polsk. W niedziel 6 sierpnia 2000 r. o godz. 7.00 rano, po raz 35. a 20. po wojnie, wyruszy z krakowskich Oleandrów Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej. W Marszu uczestnicz m.in. czlonkowie organizacji strzeleckich, harcerskich, sokolich, wyróniajcy si olnierze z jednostek Wojska Polskiego dziedziczcych tradycje legionowe, mlodzie i pedagodzy ze szkól noszcych imi Józefa Pilsudskiego, a take, od trzech lat delegacja armii Paktu Pólnocnoatlantyckiego z Danii, Holandii i Niemiec. Patronat nad obecnym, jubileuszowym, Marszem Szlakiem Kadrówki objl ostatni prezydent Rzeczypospolitej na Uchodstwie - Ryszard Kaczorowski. Marsz organizowany jest przez Zwizek Pilsudczyków, a jego komendantem jest prezes Zwizku Jan Józef Kasprzyk. Serdecznie pozdrawiam uczestników Marszu Szlakiem olnierzy, którzy na wezwanie Józefa Pilsudskiego poszli budzi Polsk do zmartwychwstania. Raduje si serce, raduje si dusza, gdy Pierwsza Kadrowa na wojenk rusza - w tych slowach pierwszej legionowej piosenki, powstalej 6 sierpnia 1914 r., zawarta byla istota chwili wymarszu - oto spelnialo si najgortsze marzenie polskich serc i dusz. Piosenk zamiecilem w Niedzieli rok temu. A dzisiaj, uczestnikom Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej, dedykuj piosenk poety i olnierza I Brygady, Rajmunda Scholza, powstal w lutym 1915 r. z okazji wymarszu z miejsca postoju w Ktach - Warcz karabiny. olnierze Józefa Pilsudskiego... Wierni do koca. Myl biegnie na wilesk Ross, do Grobu Matki i Serca Marszalka i grobów jego olnierzy. olnierze ostatniej Honorowej Warty... Pamitamy Apel kapelana olnierzy Niepodlegloci o. Eustachego Rakoczego z Jasnej Góry o uczczenie ich Tablic Pamitkow umieszczon w Wawelskiej Krypcie w pobliu trumny z cialem Józefa Pilsudskiego. Przypominam fakty: 18 wrzenia 1939 r., gdy sowieckie czolgi atakujce Wilno przedarly si przez pierwsz lini polskiej obrony, dowództwo wileskiego garnizonu wydalo rozkaz o natychmiastowym odejciu wojska na Litw - bez walki. Decyzja dowództwa wywolala rozpacz. Byly samobójstwa, m.in. plk. Aleksandra Alexandrowicza ze sztabu O. K. III, kpt. Kurzelewskiego, kpt. Ciendzielskiego. Do spontanicznej obrony - bez rozkazu przystpila mlodzie gimnazjalna i akademicka oraz grupy olnierzy. Mlodzieowa Warta Honorowa przy Grobie Matki i Serca Marszalka (ustanowiona po zwiniciu 13 wrzenia warty wojskowej), zloona z harcerzy i ochotników z plutonów wartowniczych, zgodnie z rozkazem dowództwa odeszla z cmentarza, wieczorem 18 wrzenia - ju pod sowieckim ostrzalem. Rossy bronil wtedy pododdzial Korpusu Ochrony Pogranicza obsadzony na wzgórzach obok cmentarza. Trzej olnierze KOP-u postanowili - bez rozkazu, zacign Wart Honorow, bronic dostpu do Grobu Matki i Serca Marszalka. Zginli od kul Armii Czerwonej. Dowódca warty, kapral Wincenty Salwiski, i jego koledzy: szeregowi Piotr Stacirowicz i Waclaw Sawicki wiedzieli, e pewnie zgin (mieli wiadomo, po faktach wojny 1919 r. i 1920 r., czym jest Armia Czerwona). Powicili swoje ycie, bronic Honoru Wilna i Ojczyzny. Ich groby, w pobliu Grobu Matki i Serca ukochanego Marszalka, otaczane s przez mieszkaców Wilna i calej Wileszczyzny yw, gorc pamici. Pamitkowa Tablica z nazwiskami olnierzy ostatniej Honorowej Warty, przy trumnie Marszalka na Wawelu, bdzie wyrazem naszej wdzicznoci dla ludzi, którzy swym czynem ukazali nam sens slów - Honor i Patriotyzm - nam yjcym w czasie, w którym czsto honor uwaany jest (szczególnie przez tzw. media - dzieci peerelu) za klopotliwe odchylenie od normalnoci, a patriotyzm utosamiany jest z nacjonalizmem.

Obrona Warszawy - 1920 r.

Slowa: Artur Oppman Or-Ot Muzyka: Feliks Nowowiejski

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Cios uderza w pier narodu, Co za wolno gin zwykl, Barbarzyskie hordy Wschodu Nios topór, knut i stryk! Pod nogami ndznej dziczy Ziemia wolnych bluzga krwi I od czerni najezdniczej Grzmi blunierstwo: "Zdepczem j!" Wsta, ofiarny orle bialy, Zbawi ludy jeszcze raz! Marsz, Polaku, w pole chwaly, Dzie tryumfu wzywa nas! Znamy, wrogu, szlak twój krwawy, Czyngischaskich znaki hord, Od Kijowa do Warszawy Trup i agiew, krew i mord! Lecz pod noem, co krwi pala, Który w serce chcial nam wbi: Zadryj, wrogu! Polska cala Biegnie walczy, bi i y! Wsta, ofiarny orle bialy... Polska bitwo! Pieni czynu! Niech grzmi w niebo pacierz twój! Nie za marny li wawrzynu: Za Ojczyzn idziem w bój! Nad odwieczny dach Piastowy, Nad rozlogi chlebnych pól, Le, nasz hymnie narodowy: Szczku szabel, wicie kul! Wsta, ofiarny orle bialy... Polskie sloce, jak renica, Patrzy w tcz polskich snów: Pie zwycistwa gra stolica, Jutro zagra wity Lwów! Gi, despoto oszalaly, Na biesiad kruczych staj!... "Kto wasz olnierz?" - Naród caly! "Gdzie wasz obóz?" - Caly kraj! Wsta, ofiarny orle bialy... W obce kraje, w niene dale, Skro tsknot, trud i znój, Szedl twój olnierz, Jenerale Dzi w najwitszy idzie bój! Kto padl w bitwie - nie umiera, Jemu w sercach wiecznie trwa. A zwycizcom - pie Hallera Wolnym yciem bdziem gra! Wsta, ofiarny orle bialy... Bitwa Warszawska 1920 r. "Osiemnasta, decydujca bitwa w dziejach wiata" - tak nazwal j lord d'Abernon, obserwator z ramienia rzdu brytyjskiego w lipcu i sierpniu 1920 r. Cud nad Wisl... Bitwa, która ocalila Polsk i Europ przed zalewem bolszewickiego barbarzystwa. W ubieglym roku zamiecilem w Niedzieli piosenki o wojnie z bolszewikami: Marsz harcerzy ochotników z 1920 r.; A nasz Pilsudski wiedzie chlopców rój; A te nasze olnierzyki na placówkach stoj (piosenka oparta na pierwowzorze z I wojny wiatowej); wiat caly pi spokojnie; Leguny w niebie; Polska mlócka... Tytul ostatniej piosenki poszerzylem o slowa: Cud nad Wisl, czyli polska mlócka. Przedtem cztery z nich mona bylo znale w antologii piosenki i poezji Pokój z Sowietami spiszem bagnetami, opracowanej przez Adama Roliskiego i Andrzeja Romanowskiego, wydanej w Krakowie w 1994 r. Dzisiaj przypominam pie Artura Oppmana Or-Ota z muzyk Feliksa Nowowiejskiego pt. Obrona Warszawy - na pamitk odparcia nawaly bolszewickiej dnia 2 sierpnia 1920 r. Pie zostala umieszczona w przeznaczonym dla szkól, postanowieniem ministerstwa szkolnictwa z dnia 16 wrzenia 1920 r., piewniku Zjednoczona Polska, opracowanym przez Feliksa Nowowiejskiego. Serdecznie dzikuj Jerzemu Orlowskiemu z Mielca za uyczenie mi zawartoci tego piewnika. Pie nazywana jest take Marszem Hallera. General Józef Haller, twórca przybylej z Francji "Blkitnej Armii", w pierwszych dniach lipca 1920 r., decyzj Rady Obrony Pastwa pod przewodnictwem Wodza Naczelnego Józefa Pilsudskiego, stanl na czele Armii Ochotniczej. Genialny manewr strategiczny Pilsudskiego - rozpoczta 16 sierpnia kontrofensywa znad Wieprza na tyly wojsk sowieckich - blyskawicznie zmienil zwyciski pochód bolszewików w druzgocc klsk. W tradycji symbolami Bitwy Warszawskiej staly si szczególnie krwawe zmagania pod Radzyminem i Ossowem i mier, w przeddzie uroczystoci Wniebowzicia Najwitszej Maryi Panny, bohaterskiego kapelana, ks. Ignacego Skorupki, poleglego wród swych wychowanków - harcerzy i gimnazjalistów, ochotników. wito Matki Boej, 15 sierpnia, stalo si take witem olnierza. "Ossów" - to slowo znalazlo si w utworze wspólczesnym, w powstalym w naszym czasie wierszu Krzysztofa Rudziskiego, zawartym w jego najnowszym zbiorze poezji - Pejzau wewntrznym. Wiersz - przeslanie Polaka roku 2000.

Europie koca wieku

KRZYSZTOF RUDZISKI

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

pamici bohaterów 1920 r.

pisz dzi spokojnie, oddychasz glboko Po dniu dostatnim, pogoni za zyskiem. Europo lat schylku, ludów cmentarzyskiem Staniesz si wkrótce, zmurszala opoko. Cywilizacji mierci budujesz pomniki, Nazywajc miloci popdu spelnienia. Oblud usypiajc wyrzuty sumienia, Twoich dzieci i starców, zabijanych krzykiem. A tu na malym wzgórku pi bohaterowie, Powolani swym yciem zatrzyma nawal. Ratujc wolno twoj, kultur i mow Przed hordami ze Wschodu, legli pod Ossowem. Europo lat schylku, jak im oddasz chwal? Jak postaw godn im dzisiaj odpowiesz?

Marszalek migly-Rydz 1936 r.

Slowa i muz.: Adam Kowalski Naprzód, olnierze, stara wiara, mlode zuchy, Za miglym-Rydzem, pomni jego w polu chwal. On nas wywiedzie calo z kadej zawieruchy Sam Komendant, sam Komendant nam go dal. Sam Komendant, sam Komendant nam go za wodza dal. Marszalek migly Rydz, nasz drogi, dzielny Wódz! Gdy kae, pójdziem z nim najedców tluc. Nikt nam nie ruszy nic, nikt nam nie zrobi nic Bo z nami migly, migly, migly Rydz! W brzasku wolnoci, w krwi i w ogniu nam przewodzil, Zwyciskim szlakiem do Kijowa wiódl nas bram. Jak szeregowiec, z piechurami w piachu brodzil, Dobry przyklad, dobry przyklad dawal nam, Dobry przyklad, dobry przyklad zawsze dawal nam! Marszalek migly Rydz... ... Z innej strony znów Rydz migly Jak ten piorun wali! Ledwo dopadl i ju jedzie na karkach Moskali. Dalej, do dziela! Jeszcze nie zginla! Pokój z Sowietami Spiszem bagnetami! To jedna ze zwrotek piosenki Cud nad Wisl, czyli polska mlócka. Zamiecilem j w Niedzieli w ubieglym roku. Edward Rydz-migly, jeden z najzdolniejszych i najwaleczniejszych dowódców w czasie I wojny wiatowej i wojny z bolszewikami w 1919 i 1920 r. Przydomek "migly" przybral przystpujc w 1908 r. w swych rodzinnych Brzeanach do organizowania Zwizku Walki Czynnej. Wiosn 1919 r. dowodzil w rozstrzygajcym boju o wyzwolenie Wilna. Przyczynil si do powstania niepodleglej Lotwy, najpierw dowodzc grup operacyjn polsko-lotewsk, a potem stajc na czele wojsk lotewskich. Prowadzona przez niego 3. Armia wkroczyla 7 maja 1920 r. do Kijowa. Póniej, w czasie walk odwrotowych, w bitwie pod Brodami wojska Frontu Poludniowo-Wschodniego, którymi dowodzil Rydz-migly, skutecznie zagrodzily armii Budionnego drog na Lwów. W sierpniu 1920 r. naczelny wódz Józef Pilsudski mianowal go dowódc Frontu rodkowego. W decydujcym manewrze znad Wieprza, dowodzc prawym skrzydlem grupy uderzeniowej, zaatakowal tyly i skrzydla armii sowieckiej i rozbil j. Potem objl dowództwo 2. Armii, cigajcej uchodzcego nieprzyjaciela. We wrzeniu, w wielkiej bitwie nad Niemnem, zdobyl Grodno i Lid, przyczyniajc si do ostatecznego, zwyciskiego zakoczenia wojny. Marszalek Pilsudski przed swoj mierci mianowal go Generalnym Inspektorem Sil Zbrojnych. Adam Kowalski, twórca wielu piosenek legionowych, napisal pie General migly Rydz. 10 listopada 1936 r. General migly zostal mianowany Marszalkiem. Wtedy piosenka otrzymala tytul Marszalek migly Rydz. Radoci polskich zwycistw... Ale i gorycz nieuchronnej klski - gdy Polska jako jedyne pastwo II wojny wiatowej stala si obiektem równoczesnej napaci dwu totalitarnych potg. Przekraczajc 18 wrzenia 1939 r. granic neutralnej Rumunii, Marszalek migly Rydz wierzyl, e wraz z ewakuowanym wojskiem u boku sprzymierzonej Francji bdzie mógl kontynuowa walk. Oto ostatnie slowa wydanego 20 wrzenia rozkazu do olnierzy: "...Trzeba zacisn zby i trwa. Poloenie si zmieni, wojna jeszcze trwa. Bdziecie jeszcze bi si za Polsk i wrócicie do Polski przynoszc Jej zwycistwo". Pod naciskiem Niemiec Rumuni internuj wodza naczelnego, a take rzd Rzeczypospolitej z prezydentem Ignacym Mocickim i ministrem spraw zagranicznych Józefem Beckiem. Na otrzymane z Parya danie nowego prezydenta, Wladyslawa Raczkiewicza, Rydz migly zrzeka si funkcji Naczelnego Wodza. W jesieni 1940 r. ucieka z internowania. Na Wgrzech, przygotowujc si do powrotu do Polski, organizuje wraz z majorem Julianem Piaseckim konspiracyjny Obóz Polski Walczcej (przed laty migly byl twórc POW). 16 stycznia 1941 r. gen. Wladyslaw Sikorski pisze do ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii A. Edena: "Marszalek

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

migly-Rydz rzeczywicie zbiegl z miejsca internowania... Pozostawienie Marszalka poza moliwoci bezporedniego kontaktu z wojskiem polskim jest niezbdne. Wobec tego byloby niezmiernie podanym umieszczenie Marszalka miglego-Rydza w jednej z kolonii brytyjskich, gdzie móglby przebywa ze swoim bezporednim otoczeniem do czasu zakoczenia wojny". 27 wrzenia gen. Sikorski depeszowal z Londynu do Warszawy, do komendanta glównego ZWZ, gen. Stefana Roweckiego: "... W wypadku pojawienia si miglego Rydza w Polsce polecam: 1. Owiadczy marszalkowi miglemu w imieniu moim i Rzdu RP, e obecno jego w Polsce wysoce utrudnia nam prac i moe wprowadza szkodliwe dla sprawy podejrzenia i tarcia. 2. Zada w imieniu Rzdu RP opuszczenia przez niego terytorium Polski i udania si w myl ju wydanych zarzdze do Stambulu, skd na czas wojny bdzie przewieziony do Poludniowej Afryki jako go Rzdu Wielkiej Brytanii. 3. Naley podkreli, e Rzd RP oczekuje od marszalka miglego-Rydza zrozumienia wyjtkowej sytuacji i podporzdkowania si jego rozkazom". 27 padziernika 1941 r., z pomoc oddanych przyjaciól, Marszalek Rydz-migly, przez zielon granic dociera do Polski, Klka, caluje polsk ziemi. Udaje si do Warszawy. Udzielajca mu gociny na Mokotowie przy ul. Sandomierskiej 18/6 wdowa po gen. Wlodzimierzu Maksymowiczu Raczyskim, Jadwiga, wspomina: "Bylam wstrznita zmian na jego twarzy... Byla to twarz starego czlowieka, który cierpial, który przeyl jaki potworny cios". Marszalek pragnie spotka si z gen. Stefanem GrotemRoweckim, wlczy si do walki podziemnej. 2 grudnia 1941 r. przychodzi zawal serca. Edward Rydz-migly umiera. Przyjaciele chowaj go na Cmentarzu Powzkowskim, w kwaterze 139, pod konspiracyjnym nazwiskiem Adam Zawisza. W miejscu przekroczenia, kolo wsi Glodówka, slowacko-polskiej granicy przez powracajcego do Ojczyzny Marszalka Rydza-miglego zostal, staraniem Krzysztofa Muannicha z Londynu, poloony kamie-pomnik. W skarbcu Klasztoru na Jasnej Górze znajduje si, ocalona przez olnierza Obozu Polski Walczcej Tadeusza Zabokrzeckiego i jego wgierskich przyjaciól srebrna bulawa arszalka.

Siwy mundur

Muzyka: H. Nuta Slowa: S. Losicki Ju strzelecki siwy mundur i karabin dali, Wic matczyn rk jeszcze dalam mu medalik. Nie potrafi go zatrzyma i cho serce boli, Wiem, e trzeba, aby poszedl wyrwa nas z niewoli. Panno Jasna, bez Twej Laski na nic tarcze i pancerze. I fortece run w gruzy, i bezbronni s olnierze. Litociwa, wstaw si, Pani, tam, do najwyszego tronu Za mym chlopcem, który idzie, który idzie do Legionów, Za mym chlopcem, który idzie, który idzie do Legionów. Przysposobi w t godzin rkawice z welny, By na kolbie karabinu rce mu nie zibly. I tytoniu zagon zbior, i da nie zapomn, By przy fajce, by wieczorem, wspomnial czasem o mnie. Panno Jasna, bez Twej Laski na nic tarcze i pancerze. I fortece run w gruzy, i bezbronni s olnierze. Gdy w okopach walczyl bdzie, Swoim plaszczem oslo, Pani. Mego chlopca, który idzie, który idzie ze strzelcami. Mego chlopca, który idzie, który idzie ze strzelcami. Jedna matka wykarmila, a gdy zdrowy wyrósl, Druga matka, Polska wzywa, by Jej wolno przyniósl. Lecz gdy ruszy tam, gdzie kule i szrapneli gstwa, Bd chroni go od zlego dwa blogoslawiestwa. Panno Jasna, bez Twej Laski na nic tarcze i pancerze. I fortece run w gruzy, i bezbronni s olnierze. Dobra Pani Czstochowska, w swej ogromnej laskawoci We w obron Legionist, który idzie ku Wolnoci, We w obron Legionist, który idzie ku Wolnoci Dzisiaj - slowa zapomnianej legionowej pieni. Pikna melodia i wzruszajce slowa matki olnierza, slowa blogoslawiestwa i modlitwy. Przypominam t pie w Dzie wita Matki Boej Czstochowskiej. W 1977 r. kombatanci zloyli Jasnogórskiej Bogarodzicy dzikczynne wotum - obraz Jasnogórskiej Hetmanki okrytej plaszczem utkanym z 272 odznak wojskowych z lat 1914-1945. Jasnogórska Hetmanka i Jej rycerze - olnierze Niepodlegloci. Jednym z nich jest plk Ryszard Kukliski... Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodleglociowych wystpilo z apelem do Ministra Obrony Narodowej, by 15 sierpnia br. - w 80. rocznic Cudu nad Wisl - plk Ryszard Kukliski zostal awansowany do stopnia generala brygady. Do apelu przylczyli si uczestnicy Marszu Szlakiem Kadrówki. Przypominam owiadczenie, jakie zamiecilem w Niedzieli 23 lipca: "Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodleglociowych w Krakowie domaga si od wszystkich kandydatów na urzd prezydenta Rzeczypospolitej jasnej deklaracji w sprawie pelnej rehabilitacji plk. Ryszarda Kukliskiego". Na rce Rzecznika Porozumienia, Wiceprezesa Ogólnopolskiej Federacji Pilsudczyków Jerzego Bukowskiego skladam w imieniu wszystkich, dla których slowo NIEPODLEGLO jest nierozerwalnie zlczone ze slowem PRAWDA, wyrazy wdzicznoci dla plk. Ryszarda Kukliskiego za to, co czyni dla Polski. Panie Pulkowniku! Prosz przyj plynce z serca yczenia, aby Matka Boa Czstochowska, Jasnogórska Hetmanka, dodawala Panu sil i zawsze oslaniala swym Plaszczem. olnierskie modlitwy... Wród nich - Modlitwa olnierzy Narodowych Sil Zbrojnych, utrwalona na wotywnej plycie w Kaplicy Pamici Narodu na Jasnej Górze:

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

"Panie Boe Wszechmogcy daj nam sily i moc wytrwania w walce o Polsk, której powicamy nasze ycie. Niech z krwi niewinnie przelanej braci naszych, pomordowanych w lochach gestapo i czeki, niech z lez naszych matek i sióstr, wyrzuconych z odwiecznych swych siedzib, niech z mogil olnierzy naszych, poleglych na polach calego wiata powstanie Wielka Polska. O Mario, Królowo Korony Polskiej - blogoslaw naszej pracy i naszemu orowi. O spraw, Milociwa Pani Patronko naszych rycerzy, by wkrótce u stóp Jasnej Góry i Ostrej Bramy zatrzepotaly polskie sztandary z Orlem Bialym i Twym wizerunkiem".

15 sierpnia 1940 r. slowa Modlitwy otwieraly pierwszy numer konspiracyjnego pisma Polak. Ich autorem byl duszpasterz podziemia narodowego, proboszcz parafii Turowiec k. Chelma - ks. Henryk Strkowski, od 1958 r. biskup, zmarly w 1965 r. Niezlomni olnierze NSZ... Sens ich yciowych postaw najpelniej wyraaj noszone na piersiach w ogniu walk ryngrafy z Matk Bo i orlem w koronie. Serdecznie dzikuj p. Bohdanowi Szuckiemu, Prezesowi Zwizku olnierzy NSZ, za publikacj powicon Modlitwie olnierzy NSZ oraz tomiki pisma Szczerbiec, ukazujce wojenny i obecny obraz NSZ - take poprzez poezj i pikne pieni. Po zakoczeniu Marszu Szlakiem Pierwszej Kadrowej jego uczestnicy przybyli do Czstochowy, aby w 80. rocznic Cudu nad Wisl pokloni si i podzikowa Matce Boej na Jasnej Górze w dniu Jej wita i wita olnierza. Na tegorocznym Marszu wzruszenie budzila obecno dziewczt i chlopców z Ejszyszek, z Wileszczyzny. Mlodzie ziemi wileskiej... A od Pana Ryszarda Salmanowicza z Legnicy, gorcego przyjaciela Wileszczyzny, noszcego w sercu pami o swych bliskich walczcych na ziemi wileskiej w czasie II wojny wiatowej z dwoma okupantami, otrzymalem film wideo powicony jubileuszowi 10-lecia istnienia zespolu regionalnego "Rudomianka" w Rudominie k. Wilna. Msza w. w kociele parafialnym, w którym ochrzczony byl kpr. Wincenty Salwiski, dowódca ostatniej Warty Honorowej przy Grobie Matki i Serca Marszalka. A po Mszy w. - poezja i przepikne pieni piewane sercem i dusz. Pozdrawiam gorco wszystkich Rodaków z "Rudomianki" i Pana Ryszarda.

Wicher echo piosnki niesie

Slowa: autor nieznany, melodia ludowa Wicher echo piosnki niesie, rym-cym-cym! Wicher echo piosnki niesie, oj dana-dana! Pulk ulanów stoi w lesie, rym-cym-cym! Kule wiszcz, dziala graj, rym-cym-cym! Kule wiszcz, dziala graj, oj-dana-dana! Chlopcy na ziemi padaj, rym-cym-cym! Krew Jasieka mundur broczy, rym-cym-cym! Krew Jasieka mundur broczy, oj dana-dana! Mgl mu zaszly modre oczy, rym-cym-cym! Grzebie nók konik jego, rym-cym-cym! Grzebie nók konik jego, oj dana-dana! Chce pochowa pana swego, rym-cym-cym! Krzy samotny stoi w lesie, rym-cym-cym! Krzy samotny stoi w lesie, oj dana-dana! Placz piosenki wicher niesie, rym-cym-cym! Postrzpiona, poólkla uplywem lat ksieczka-piewnik... Piosenki leguna tulacza - zebral Boguslaw Szul, Warszawa Kraków, sklad glówny w ksigarni J. Czarneckiego. Ten, dzisiaj unikalny, piewnik znalazlem przed laty w krakowskim antykwariacie. Zostal wydany w 1919 r. We wstpie Boguslaw Szul, chory II Brygady Legionów, w 1918 r. szef sztabu w oddziale murmaczyków, od stycznia 1919 r. we Francji - major "blkitnej armii" gen. Józefa Hallera, opowiada: "Melodie piosenek, objtych tym zbiorem, zaczlem spisywa w maju 1918 r. w Kijowie, gdzie musialem si ukrywa po rozbiciu II Korpusu. Stamtd zacztek piewnika powdrowal ze mn przez Moskw i Murmask do Archangielska. Tu uzupelnilem zbiór

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

melodii i zaczlem spisywa teksty, które ukoczylem na okrcie w drodze do Francji. W Paryu podzielilem zbiór na rozdzialy, biorc za wzór Nowy piewnik Polski Jeziorskiego. Po przybyciu do kraju dodalem kilka nowych pieni, które powstaly w ostatnim roku (Biale róe, W pierwszym pulku strzelców i kilka innych)". W zakoczeniu autor piewnika zwraca si do czytelników: "Prosz o nadsylanie wszelkich poprawek i uzupelnie do tekstów i melodii oraz zwrotek i piosenek, których nie ma w mem zbiorku, bo chcialbym obj mem wydawnictwem calo polskiej pieni olnierskiej z czasów obecnej wojny...". Boguslaw Szul ju nie wydal drugiego piewnika. Polegl w bitwie z bolszewikami 27 maja 1920 r. pod Czetwertynówk nad Bohem. Jego grób znajdziemy na Cmentarzu Powzkowskim w Warszawie. I jeszcze jego slowa: "... Wejd midzy nich, wejd w szary ten tlum olnierski! Sta si sam szarym 'relutonem', a uslyszysz jeden glos szczery, nieskrpowany niczem - ani uprzejmoci, ani tem 'wedle rozkazu', ani srogimi wzgldami savoir vivre'ów, uslyszysz glos duszy olnierza, jego w trudach i bólach zrodzone dzieci: olniersk piosenk". Wród 217 piosenek piewnika, z których czsto korzystalem, jest - Wicher echo piosnki niesie. Szul pisze o niej: "Nie wiem, kiedy i gdzie powstala. Pierwszy raz slyszalem j w 1919 r...". piewamy j czsto na naszych Wieczorach "ukrytych pod sercem, zapomnianych piosenek". Jest pikna. Powimy j pamici polskich ulanów, poleglych w czasie bojów I wojny, wojny 1920 r. i we wrzeniu 1939 r. Spotykamy ich groby i brzozowe krzye. Wspomnijmy dzisiaj zwycisk bitw pod Mokr i Kamieskiem, stoczon 1 i 3 wrzenia 1939 r. przez Wolysk Brygad Kawalerii pod dowództwem pulkownika Juliana Filipowicza. Pobojowisko pod Mokr zacielilo 50 wraków niemieckich czolgów. Niedawno mieszkacy polskich wiosek i miast przeywali chwile prawdziwego wzruszenia. Oto na polskich drogach pojawil si wielki oddzial ulanów, podajcych w pierwszej kawaleryjskiej pielgrzymce na Jasn Gór. "Wracaj nasi ulani!" - wolali ze lzami w oczach uradowani starsi ludzie i witali kawalerzystów chlebem i sol, zapraszali w gocin. Z ulanami jechalo na koniach 6 kaplanów, take w mundurach. Najstarszy ulan mial lat 85, najmlodszy - 11. Wszyscy jechali z Mazowsza, z Zarb Kocielnych - gniazda ulaskiej tradycji. Tam sztandar Pielgrzymki, replik sztandaru 10. Pulku Ulanów Litewskich z Wizerunkiem Matki Boej Ostrobramskiej, powicil podczas uroczystej Mszy w. jasnogórski kapelan olnierzy Niepodlegloci - o. Eustachy Rakoczy. Gdy w ulewnym deszczu stanli 29 lipca pod murami Jasnej Góry, uczestniczc we Mszy w. pod przewodnictwem bp. Stanislawa Stefanka, ordynariusza diecezji lomyskiej, wydali si postaciami z piknego, ocalonego od zapomnienia snu. Ale to nie byl sen. I nie byly snem piewy i zadziwiajce kawaleryjskim mistrzostwem harce na koniach. A potem byl Apel Jasnogórski, odmawiany wspólnie z kapelanem olnierzy Niepodlegloci - o. Eustachym Rakoczym przed obliczem Jasnogórskiej Matki, i poranna Msza w., odprawiona przez duszpasterzy Kawalerii i Artylerii Konnej ksiy pulkowników Tadeusza Uszyskiego i Jana Sikor. I poegnanie w Sali Rycerskiej oraz uroczyste wrczenie ryngrafów przez o. plk. Efrema Osiadlego - jak pasowanie na rycerzy - w obecnoci kompanii honorowej Wojska Polskiego, ze piewem i muzyk wojskowej orkiestry. Slowa wdzicznoci nale si tym, którzy we wspólczesnym wojsku rozniecaj ogie kawaleryjskiej tradycji, a wród nich szczególne podzikowania dla organizatorów Pierwszej Ogólnopolskiej Konnej Pielgrzymki Kawalerzystów - ks. Andrzeja Dmochowskiego, wikariusza parafii Zarby Kocielne, plk. dypl. Kazimierza Palasza, dowódcy Giyckiej Brygady Zmechanizowanej im. Zawiszy Czarnego i ppor. AK prof. Ludwika Maciga, ps. "Sas", wietnego kawalerzysty i malarza, uwieczniajcego na swych obrazach chwal polskiej jazdy. Plk. dypl. Kazimierz Palasz jest autorem piknej pieni - Marsza 15. Brygady Zmechanizowanej im. Zawiszy Czarnego. Pikna pie, zapiewana pod murami Jasnej Góry i w Sali Rycerskiej, jest nowym ogniwem w tradycji najlepszych polskich piosenek olnierskich. Zawolaniem Pielgrzymki byly slowa tych, którzy z pokolenia na pokolenie, z Boym blogoslawiestwem wyruszali na bój o niepodlegl Polsk: Stajemy jak Ojce.

Pie jeców polskich w Ostaszkowie

Slowa: Autor nieznany (na melodi pieni Piechota)

Na wyspie Ilowej wród lasów i wód Spdzamy dni szare niewoli A z nami przebywa tsknota i ból Odwieczny towarzysz niedoli. Ostatni zeszlimy z wytycznych nam wart A troska okryla nam czola Gdy wróg nasz moskiewski Podstpem jak lotr Jl szarpa Ojczyzn dokola. Poszlimy w niewol bez alu i skarg Na ndz i ycie tulacze, A po nas pozostal jk matek i on Modlitwy dziateczek i placze. Gdy wrócim z niewoli do domów i chat Przez rzeki, jeziora i góry Pier nasz pokryj nie wstgi i haft Lecz proste olnierskie mundury. Gdy zajdzie potrzeba Gdy zechce tak los Nie pomni na groby i rany Swe ycie i zdrowie oddamy na stos Dla Ciebie mój Kraju Kochany. We wrzeniu 1939 r. olnierze szli na wojn, piewajc ukochane pieni. Nieznany autor, polski oficer w Ostaszkowie, w klasztorze na wyspie, zamienionym przez rosyjskie ludobójstwo w poczekalni mierci, napisal pie polskich jeców. Tekst pieni zaczerpnity z ksiki Zbrodnia katyska w wietle dokumentów nadeslal Jerzy Orlowski z Mielca. W 1988 r. Adam Roliski i Przemyslaw Turek umiecili j w wydanym w Podziemiu w Krakowie piewniku Byle, Polsko, woln byla.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Autor koczy pie slowami: "Gdy wrócim z niewoli do domów i chat...". Nie wrócil i nie wrócili inni. Ich umczone ciala zagrzebano w nieludzkiej ziemi. A zeslani do gulagów, wyrzuceni, jak przypomina Modlitwa olnierzy NSZ, z odwiecznych swych siedzib, jeli przetrwali sowieckie pieklo - wrócili? Mogli wróci do Ojczyzny, do rodzinnych domów, do rodzinnej ziemi? Posluchajmy glosu poety.

Ktokolwiek jeste bez ojczyzny KAZIMIERZ WIERZYSKI

Ktokolwiek jeste bez ojczyzny, Wstp tu, gdzie czekam po kryjomu: W ugornej pustce jalowizny Bdziemy razem nie mie domu.

Kto si zapatrzyl w tamte strony, Gdzie dotd niebo noc ciemn Od luny dry nieugaszonej, Niech w noc t glbiej idzie ze mn. Komu si ni wlóczone koci Przez psy na polach, gdzie rozpacz Brzozy odarte jeszcze placz, Niech mi to wyzna w samotnoci. Bo z mgiel jesiennych, przez cierniska, W badylach, perzu, klbem pnczy Szept jaki z trudem si przeciska I w samo serce, w krew si sczy. Bo nie ma ziemi wybieranej, Jest tylko ziemia przeznaczona, Ze wszystkich bogactw - cztery ciany, Z calego wiata - tamta strona.

Przygoda z bolszewikami 1920 r.

Slowa i muzyka: Adam Kowalski

Kto w czas wojny siedzial w kcie, Nie wie, jak to jest na froncie, Wic sluchajcie, powiem wam, Jak to ladnie bylo tam. Hoho, hoho-ho! Jak to ladnie bylo tam. Gdymy si raz do snu kladli, Bolszewicy nas napadli, Zerwal si wic, kto byl yw, Splunl w garcie, wio do niw. Hoho, hoho-ho! Splunl w garcie, wio do niw. Ruch si wszczl jak na jarmarku. Nagle kto mnie bc po karku. Wystrzelilem, a on fik, Ley jeden bolszewik. Hoho, hoho-ho! Ley jeden bolszewik. Ledwie jeden zdarl kopyta, A ju drugi w pól mnie chwyta. Daleje go, a on fik, Ley drugi bolszewik. Hoho, hoho-ho! Ley drugi bolszewik. Uwijam si tak jak mog, A tu drze mnie kto za nog.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ja go drug, a on fik, Ley trzeci bolszewik. Hoho, hoho-ho! Ley trzeci bolszewik. Rety! Co to? Marny losie! Kto mi dziurki zatkal w nosie. Jak nie kichn, a on fik, Ley czwarty bolszewik. Hoho, hoho-ho! Ley czwarty bolszewik. Myl sobie: Nie ma hecy! A tu mnie kto lupnl w plecy. Ja go w ebro, a on fik, Ley pity bolszewik. Hoho, hoho-ho! Ley pity bolszewik. Juem mylal: Bdzie kwita! Kto mnie z tylu za pas chwyta. Jak nie gwizdn, a on fik, Ley szósty bolszewik. Hoho, hoho-ho! Ley szósty bolszewik. Wtem kto klepnie mnie po brzuchu I powiada: Spocznij zuchu, Pól tuzina to ju do, Nieche ci ominie zlo. Hoho, hoho-ho! Nieche ci ominie zlo. A byl ci to sam general, Co tej bitwie si przyzieral. A gdy skoczyl si ju kram, Przyszedl krzye rozda nam. Hoho, hoho-ho! Przyszedl krzye rozda nam. Zapdzily si psie juchy Pod sam Warszaw, Lecz im nasze bractwo dalo Galantn odpraw. Dalej do dziela! Jeszcze nie zginla! Pokój z Sowietami Spiszem bagnetami! Ju gadali, e sowiety Urzdz nad Wisl, Raptem Polak si odwinl I zwycistwo pryslo. Dalej do dziela!... Bo w glupocie swej mylala Bolszewicka tluszcza, e bez planu j Pilsudski Ku sobie podpuszcza. Dalej do dziela!... ... Haller, migly i Sikorski Wzili si do mlócki. Niech na chwal Polski yj! Wiwat Wódz Pilsudski! Dalej do dziela!... To kilka zwrotek piosenki Cud na Wisl, czyli polska mlócka (calo byla w Niedzieli w ubieglym roku). A dzisiaj artobliwa piosenka Przygoda z bolszewikami Adama Kowalskiego. Obydwie piosenki mona znale w wydanym w Krakowie piewniku Pokój z Sowietami spiszem bagnetami Adama Roliskiego i Andrzeja Romanowskiego. Bitwa Warszawska w sierpniu 1920 r. zakoczyla si wielkim polskim zwycistwem. Ale wojna jeszcze trwala. Dowództwo rosyjskie zdolalo w cigu trzech tygodni odtworzy wikszo rozbitych, zniszczonych nad Wisl jednostek wojskowych. Tuchaczewski opracowal plan nowej ofensywy. Byl przekonany, e wyczerpane polskie wojska nie wytrzymaj uderzenia czternastu bolszewickich dywizji. Ale Józef Pilsudski przewidzial kolejn ofensyw sowieck i postanowil uprzedzi j polsk operacj zaczepn. Zgodnie z jego planem sily bolszewików zostaly zwizane polskim natarciem, w centrum frontu, na Grodno i Wolkowysk. Jednoczenie grupa uderzeniowa z lewego skrzydla 2. Armii wyszla, przecinajc skrawek terytorium litewskiego, na glbokie tyly Armii Czerwonej. W bitwie wzily udzial 2. Armia gen. E. miglego-Rydza oraz 4. Armia gen. L. Skierskiego. 20 wrzenia, na rozkaz gen. E. miglego-Rydza, 2. Armia uderzyla w centrum frontu. Rozgorzaly zacite, dlugotrwale walki, np.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

pod Brzostowic 3. Dywizja Piechoty gen. Berbeckiego odparla czternacie kontrataków sowieckich. Tuchaczewski wydal rozkaz cignicia na front odwodów armijnych. W nocy z 23 na 24 wrzenia grupa mjr. Monda dzialajca w skladzie 22. Dywizji Ochotniczej, wród cikich walk, odrzucajc Rosjan, przeprawila si przez Niemen. Bolszewicy przystpili do odwrotu. W nocy z 25 na 26 wrzenia Dywizja Ochotnicza zajla opuszczone przez nich Grodno. Pilsudski podjl decyzj skierowania grupy uderzeniowej na Lid i opracowal plan otoczenia bolszewickich wojsk Frontu Zachodniego. 28 wrzenia, po calodziennych bojach oddzialów 1. Dywizji Piechoty, Lida zostala zajta. 3. Armia Rosyjska zostala otoczona i 29 wrzenia 1920 r. zloyla bro - utracila 10 tys. jeców. Tuchaczewski wydal wszystkim wojskom rozkaz szybkiego odwrotu na wschód. 2. Armia gen. miglego-Rydza i 4. Armia gen. Skierskiego ruszyly w pocig za uciekajcym przeciwnikiem... Bitwa nad Niemnem zdecydawala o ostatecznym zwycistwie Polaków. Pokój z Sowietami spiszem bagnetami! - pragnienie zawarte w slowach piosenki stalo si faktem. Serdecznie zapraszam - w imieniu gospodarza archikatedry czstochowskiej witej Rodziny, proboszcza, ks. pral. Mariana Dudy, a take w imieniu Ruchu Odbudowy Polski, Zwizku Harcerstwa Rzeczypospolitej, dzieci z Ogniska Wychowawczego Umiech Dziecka i Szkól Podstawowych - 35, 37 i 48 oraz mlodziey Katolickiego Liceum Ogólnoksztalccego na uroczyst Msz w. w czstochowskiej archikatedrze w pitek 29 wrzenia o godz. 18.00 - w 80. rocznic zwyciskiej Bitwy nad Niemnem. Msz w. odprawi i wyglosi homili ks. pral. Marian Duda. Po Mszy w. spotkamy si na placu im. Ojca witego Jana Pawla II, przed archikatedr, przy ognisku, na Wieczorze wspólnie piewanych, ukrytych pod sercem, piosenek. Prosz o przyniesienie ze sob chrustu, eby ognisko plonlo mocno - na chwal polskiego zwycistwa w 1920 r.

Leguny w niebie sierpie 1920 r. (opera leguska)

Slowa i muzyka: Adam Kowalski (1896-1947)

Siedzial wity Piotr przy bramie - oj rety! Czytal se komunikaty z gazety. Wtem kto szarpnl bram zlot, Pyta wity klucznik: Kto to? Leguny my z frontu, leguny! Czy nie znacie niebieskiego zwyczaju? Jak le mona bez przepustki do raju? - Znamy, znamy - lecz tu pustki, Wic nas wpu cho bez przepustki. Leguny my biedne, leguny! - Wprzód do czyca i musicie w ogonku. Tam wybiel was jak plótno na slonku. - Bylimy ju w czycu, byli, Calkiem nas tam wybielili. Leguny my czyste, leguny! - Wic mi zaraz marsz do piekla sekcjami! Niepotrzebny tu ambaras mam z wami. - Bylimy ju nawet w piekle, Ale tam gorco wciekle. Leguny chc raju, leguny! Mial staruszek gust wyrzuci t band, e si tak do nieba pchaj na grand! Wsem ruchal, brod ruchal, Ale si nie udobruchal. Leguny czekaly, leguny! Spostrzegl Pan Bóg, e Piotr wity co knowa, Wic odzywa si do niego w te slowa: - Bde z wiary, wpu ich Pietrze, Bo pomarzn mi na wietrze. Leguny kochane, leguny! Chodcie, chodcie, mnie was tutaj potrzeba, By nie wleli bolszewicy do nieba. Niechaj wiedz syny czarcie, e przy bramie, tu na warcie. Leguny s polskie, leguny! I uczynil z nich Piotr wity zalog, I wyplacil im relutum za drog. A gdy sen zmorzyl Piotrusia Z aniolkami husia-siusia. Leguny taczyly, leguny! Leguny, legionici, olnierze Legionów Polskich... W 1918 r. stali si olnierzami odrodzonego Pastwa Polskiego. W 1920 r. obronili Ojczyzn przed bolszewickim potopem. Adam Kowalski, take olnierz Legionów, w 1912 r. wstpil do rzeszowskiego oddzialu Strzelca, pod komend Lisa-Kuli, od 1914 r. walczyl w 2. kompanii "rzeszowskiej" I Brygady. Byl autorem wielu piknych pieni i piosenek olnierskich. W padzierniku 1939 r., w obozie internowanych w Bals w Rumunii, napisal pierwsz olniersk pie II wojny wiatowej - Modlitw obozow - O, Panie, który jest na niebie... Stala si ona pieni Armii Krajowej

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

(rok temu zamiecilem j w Niedzieli). Od 1940 r. walczyl w Wojsku Polskim we Francji, potem w Wielkiej Brytanii. Zmarl w 1947 r. w Edynburgu. Pelna radoci piosenka Leguny w niebie, zwana te Oper legusk, powstala w czasie wojny polskobolszewickiej w 1920 r. Nauczylem si jej w dziecistwie - piewala j w domu Mama. Niech przypomnienie tej piosenki bdzie holdem zloonym wszystkim Legunom, którzy oddali swe ycie za Polsk. Ostatnio, przypominajc w Niedzieli piosenki Adama Kowalskiego - Marszalek migly-Rydz i Przygoda z bolszewikami, pisalem o yciu Edwarda Rydza-miglego oraz o przebiegu Bitwy nad Niemnem we wrzeniu 1920 r. W podanych informacjach i cytowanych dokumentach oparlem si na treci zawartej w dwu cennych publikacjach, które ukazaly si w 1998 r.: ksice Marka Jablonowskiego i Piotra Staweckiego - Nastpca Komendanta Edward migly-Rydz - Materialy do biografii, wydanej przez Wysz Szkol Humanistyczn w Pultusku oraz Leksykonie bitew polskich, 1914-1921 Janusza Odziemkowskiego, wydanym przez Wojskowy Instytut Historyczny.

Warszawski kataryniarz

Slowa i muzyka: Ref-Ren, Feliks Konarski

Chodzil sobie po Warszawie Kataryniarz z kataryn... Po niadeckich - po urawiej Kad z bram na pami znal! Od podwórka do podwórka adnej bramy nie ominl!... Raz oberka - raz mazurka Na swej katarynie gral!... Ale jedn mial piosenk, Któr lubil gra najchtniej... Zasluchanym oficynom Wtedy rk dawal znak!... I po chwili stary walczyk Po podwórzu tlukl si smtnie... A on razem z kataryn Podpiewywal sobie tak: Warszawo - moja Warszawo, Dla ciebie umiech i lza!... Kto raz ci ujrzal - Warszawo, Na wieki ci w sercu ma!... A pewnego dnia, gdy zasnl Smacznym snem po cikim trudzie Ju si wicej nie obudzil... Kade ycie ma swój kres. Katarynka w kcie stala, Moe nawet i plakala... Bo widzieli na niej ludzie Krople rosy w ksztalcie lez!... A tymczasem kataryniarz Do niebieskiej bramy pukal... Wród obloków j odszukal, Na podwórze rajskie wszedl!... I poplynl stary walczyk Ku niebieskim oficynom! Ku skrzydlatym cherubinom, Które si zlecialy wnet!... Warszawo - moja Warszawo... Dla ciebie umiech i lza!... Kto raz ci ujrzal, Warszawo... Na wieki ci w sercu ma!... Kto raz ci ujrzal - Warszawo Na wieki ci w sercu ma!... Byla piosenka o legunach dobijajcych si do bramy nieba i o tym, jak Pan Bóg kazal niebieskiemu klucznikowi, w. Piotrowi, wpuci ich do raju i jak potem chlopcy w mundurach pucili si w tany z aniolkami. A dzisiaj - walczyk o warszawskim kataryniarzu, który po trudach ycia te zapukal pewnego dnia do niebieskiej bramy, ... wród obloków j odszukal, na podwórze rajskie wszedl!... I poplynl stary walczyk ku niebieskim oficynom, ku skrzydlatym cherubinom, które si zlecialy wnet... Piosenka powstala z tsknoty za Warszaw i Ojczyzn. Napisal j na emigracji Ref-Ren, Feliks Konarski, autor slów pieni Czerwone maki na Monte Cassino. piewamy j na "Wieczorach zapomnianych, ukrytych pod sercem piosenek" w czstochowskim Ratuszu-Muzeum. Przed paru laty t pikn piosenk przypomniala w Polsce w swym wzruszajcym recitalu piosenek Ref-Rena przybyla z Londynu Renata Bogdaska - ona p. gen. Wladyslawa Andersa. Zapis nutowy piosenki podaj w formie oryginalnej - jest autografem Feliksa Konarskiego w wydanym przez niego po wojnie w Londynie piewniku Piosenki RefRena. Feliks Konarski nie yje, ale nadal jest obecny w swych piosenkach, bo - jak mówi Mickiewicz: "...pie ujdzie calo".

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Mam serdeczn prob do Czytelników o odnalezienie i przyslanie mi polskiego tekstu piknego romansu rosyjskiego egnaj, mój taborze. W latach 30. piewal go Piotr Leszczenko. Mam nagranie tego romansu w jego wykonaniu. Urodzony k. Odessy, po rewolucji emigrant w Rumunii, Leszczenko byl znany i lubiany jak Aleksander Wertyski. wietnie wykonywal romanse i tanga. piewal te tlumaczone przez siebie piosenki polskie. I w Polsce bywal. Po II wojnie wiatowej, w 1951 r., podczas swojego wystpu na rumuskiej estradzie, zostal aresztowany. Zmarl w komunistycznym wizieniu. Wiem, e romans egnaj, mój taborze z polskimi slowami piewala przed wojn Wera Gran. Poszukuj tej polskiej wersji. Bd wdziczny za pomoc (przyslanie polskiego tekstu lub nagrania - do zwrotu). Przypominam zakoczenie romansu piewane przez Piotra Leszczenk: ... I wspominajtie cygana piesni, Praszczaj, moj tabor, paju poslednij raz.

Zielony kapelusik 1943 r.

Walczyk Muzyka: "Krzysztof" - Jan Markowski Slowa: Gozdawa

Dziewcz krówki paslo, a gdy slonko zgaslo, jak na dane haslo, Ju-hu! Zewszd j otoczyl chlopców rój ochoczy, kady z sob wzi j chcial. Jeden dal kwiatuszek, drugi dal fartuszek, trzeci kilo gruszek, Ju-hu! A ten najmilejszy, a ten najpikniejszy skradl calusa, no i dal: Zielony kapelusik z czerwonym piórkiem, trullalilali, trullalla, trullalilla! Bdziemy mieli domek z malym podwórkiem, trullalilali, trullalla, trullalilla! Kurki bd mialy na podwórku grzd, bd na nim staly cztery krówki rzdem, A gdy roczek minie, a gdy pity zleci, pól tuzina dzieci, Ju-hu! Zielony kapelusik, piórko czerwone, trullalilali, trullalla, trullalilla! Gdy skusi ci dziewczyna, bierz j za on, trullalilali, traullalla, trullalilla! Ksiyc wlazl za chmurki, mama czeka córki, robi w serze dziurki, Ju-hu! Krówki przyszly same, wic to gniewa mam, zerka wci za bram zla. Dziewcz w tacu gnie si, gra muzyka w lesie, e a echo niesie, Ju-hu! A ten najmilejszy, patrzy najsmutniejszy, jak wiruje poród drzew: Zielony kapelusik z czerwonym piórkiem, trullalilali, trullalla, trullalilla! Dostaniesz od mamusi od sera dziurk, trullalilali, trullalla, trullalilla! Po to kapelusik, eby innych kusi, po to przy nim piórko, eby by zl córk, Po to mie dziewczyn, by j odda komu?! Niech ju siedzi w domu, Ju-hu! Zielony kapelusik z czerwonym piórkiem, trullalilali, trullalla, trullallilla! Gdy zdradza ci dziewczyna, przywi j sznurkiem, A gdy to nie pomoe, z mam oe si, Ju-hu! Ju-hu! Ju-hu!

Marsz Mokotowa, Sanitariuszka Malgorzatka, Mala dziewczynka z AK... Pie i dwie piosenki napisane w 1944 r. przez Miroslawa Jezierskiego i Jana Markowskiego, olnierzy pulku Baszta Armii Krajowej, walczcych na Mokotowie. Wczeniej, w 1940 r., dla tworzcych si oddzialów Zwizku Walki Zbrojnej Jan Markowski napisal wspólnie z Krzysztofem Lipczyskim peln radoci piosenk Wojsko kolorowe. Ale olnierze Podziemia, a potem Powstania, piewali nie tylko piosenki olnierskie. Potrafili kocha i cieszy si yciem na przekór wojennej rzeczywistoci. I pisali piosenki take "cywilne", w których wojny nie bylo. Jedna z najladniejszych piosenek nieolnierskich powstala w wojennej Warszawie jeszcze przed wybuchem Powstania, chyba w 1943 r. - to Zielony kapelusik z tekstem Gozdawy i muzyk "Krzysztofa", Jana Markowskiego. olnierze Podziemia i "cywile" pewnie chtnie j piewali. Po upadku Powstania Jan Markowski znalazl si w niemieckim obozie dla jeców wojennych. Zmarl na emigracji w Anglii w 1980 r. W pierwszych latach po II wojnie wiatowej Zielony kapelusik piewaly Siostry "Do-Re-Mi". Dziki nim piosenka przetrwala i przetrwal zawarty w niej sloneczny umiech jej autorów. *** Pan Piotr Gorfat z Kouchowa przyslal informacj o autorze Hymnu Szarych Szeregów (zamiecilem j w Niedzieli) i wskazal ródlo informacji - ksik komendanta Szarych Szeregów Stanislawa Broniewskiego, " Stefana Orszy" - Calym yciem. Slowa i melodi pieni napisal "Julek" - Tomek Jawiski. Zadedykowal j "Orszy". Bylo to zim na przelomie lat 1942/43. Od 1942 r. Tomek Jawiski byl instruktorem mlodszoharcerskiego ruchu "Zawisza", redaktorem gazety Bd Gotów i autorem wielu pieni zawiszackich. W 1943 r. "Julek" zostal aresztowany przez Niemców i rozstrzelany. Dzikuj, Panie Piotrze, za wszystkie cenne informacje. Potem o autorze Hymnu Szarych Szeregów otrzymalem wzruszajcy list od Pani Róy Maroszek z Wroclawia. We wstpie Pani Róa pisze:"... Ostatnio opublikowana piosenka - Hymn Szarych Szeregów wywolawa fal wspomnie... Ile lekcji przeprowadzilam o piosenkach Szarych Szeregów, ile rozmów o ich bohaterach, ile pogadanek. Zawsze uwaalam, e gabinet muzyczny jest sercem patriotycznego wychowania dzieci, wic piewaly moje dzieciaki piosenki legionowe, pieni Powstania Warszawskiego, pieni harcerskie i, oczywicie, szaroszeregowe. Pewnego dnia (w czasie stanu wojennego) przyszla do mnie Ula i z tajemnicz min poloyla na biurku karteczk z napisan piosenk, jej tytul brzmial: Hymn Szarych Szeregów. Serce zamarlo mi z wraenia, nigdy o tej piosence nie slyszalam. Ula cichutko zanucila. Gdy j zagralam, wiedzialam, e nie

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

zapomn... Zapytalam, skd zna piosenk. Odpowiedziala: moja Babcia byla w Szarych Szeregach! piewalimy wic pie cudown, która lczyla to, co bylo wczoraj, z dniem dzisiejszym i stawali si bohaterowie tamtych dni bliskimi wzorami moich uczniów..." Pani Róo, dzikuj serdecznie! Jak to dobrze - dla naszych dzieci i dla nas, dla Polski - e s tacy nauczyciele i wychowawcy jak Pani! ***

Pie Oddzialu NSZ "Cichego"(1945 r.)

na melodi Maszeruj strzelcy, maszeruj... Maszeruj cicho niby cienie Poprzez lasy, góry i siola. Niejednemu wyrwie si westchnienie, Maszeruj, taka ich dola. I id, i id, bo taki ich los, I ani al, ani tsknota Z tej drogi nie zdola zawróci ich nic, Bo to jest Cichego piechota. Teraz za drugiego okupanta Jeszcze nam nie oschla jedna krew. Po zdradziecku siga nam do gardla, Na tajgi Sybiru chce nas wie. Pomylil si Stalin, pomylil si kat, Zmylila si ruska holota, Za Sybir, za Katy, za mk, za krew Zaplaci Cichego piechota. Nigdy z królami nie bdziem w aliansach, Nigdy przed moc nie ugniemy szyi, Bo u Chrystusa my na ordynansach, Sludzy Maryi... Slowa Pieni Konfederatów Barskich... Minly lata i oto zawarta w tych slowach prawda i moc oyla w czynach olnierzy Podziemia Antykomunistycznego. olnierze Narodowych Sil Zbrojnych w 1945 r. nie zloyli broni. Wraz z innymi formacjami Podziemia walczyli dalej. W swej modlitwie (cal zamiecilem niedawno w Niedzieli) blagali Boga: "Panie Boe Wszechmogcy daj nam sily i moc wytrwania w walce o Polsk, której powicamy nasze ycie. Niech z krwi niewinnie przelanej braci naszych, pomordowanych w lochach gestapo i czeki, niech z lez naszych matek i sióstr, wyrzuconych z odwiecznych swych siedzib, niech z mogil olnierzy naszych, poleglych na polach calego wiata - powstanie Wielka Polska"... Na piersiach olnierze NSZ, jak niegdy konfederaci, nosili ryngrafy z Matk Bo z Dziecitkiem. I wyryty byl na tarczy orzel w koronie - bronicy czci Matki Boej. Dzisiaj przypominam powstal w 1945 r. Pie Oddzialu NSZ "Cichego". 9 lipca zamiecilem w Niedzieli piosenk partyzanck Wiara od Szarego z 1944 r. Jej pierwowzorem byla piewana od 1942 r. piosenka NSZ. olnierze NSZ wzbudzali u komunistów rzdzcych okupowan przez Rosj Polsk szczególn nienawi. Fundamentem sowiecko-komunistycznego zniewolenia byly zbrodnia i klamstwo. Szkolonym przez Moskw komunistom nie wystarczalo zabi olnierza Podziemia. Trzeba go bylo znieslawi i podepta jego godno. Przyklad oficjalnie obowizujcego w PRL komunistycznego klamstwa? Teza, e NSZ nie walczylo o Polsk, ale wspólnie z Niemcami mordowalo ydów. A oto prawda fakty, których nie wolno bylo ujawnia, o których nie wolno bylo pisa, o których nie wolno bylo mówi: Feliks Pisarewski-Parry, ydowskiego pochodzenia, odbity przez NSZ z transportu na Pawiak, potem oficer NSZ, kawaler Krzya Narodowego Czynu Zbrojnego. Elijahu Szaundcer ("Dzik") - uciekinier z getta, przygarnity przez NSZ, zginl w walce z Niemcami, pomiertnie odznaczony Krzyem Walecznych w Powstaniu Warszawskim; w oddzialach NSZ sluyli: Jerzy Zmidygier-Konopka ("Porba") i podchory Natanson, niedawno udekorowany Krzyem Narodowego Czynu Zbrojnego. A pomoc udzielana przez NSZ ludziom pochodzenia ydowskiego? W licie Juliana Tuwima do szefa UB Jacka Róaskiego, opublikowanym w ksice Bohdana Urbankowskiego Czerwona msza albo umiech Stalina, poeta prosil o darowanie ycia jednemu z olnierzy NSZ, który bezinteresownie pomagal w czasie wojny jego matce... Ostatni akcj zbrojn Brygady witokrzyskiej NSZ bylo zdobycie 5 maja 1945 r. obozu koncentracyjnego Holiszów w Czechach. Wyzwolono 2000 kobiet, w tym ok. 300 ydówek, które esesmani mieli zamiar spali ywcem. Gdy w 1950 r. komunici starali si doprowadzi do ekstradycji do PRL pulkownika "Bohuna", dowódcy Brygady witokrzyskiej, winiarki oswobodzone z obozu w Holiszowie zeznawaly na jego korzy we francuskim sdzie. Najbardziej trwal form zniewolenia jest zniewolenie poprzez klamstwo. Czas komunistycznego ludobójstwa minl, czas klamstwa, zrodzonego w komunizmie, trwa nadal... Gdy w Dzie Wszystkich witych pójdziemy na cmentarze, pomódlmy si za poleglych i zamczonych olnierzy NSZ i wszystkich olnierzy Podziemia, którzy w 1945 r. nie przerwali walki o Niepodlegl Polsk. Walczc i powicajc swoje ycie, ratowali to, co w nas najcenniejsze - dusz narodu.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ratuj nas Chryste!

Gdy ginie naród ze swej woli Cho ma przed sob drogi przejrzyste Wtedy tak serce ogromnie boli Ratuj nas Chryste Kiedy nas niemoc bezduszna zera Cho nas wzywaj prawdy wieczyste Pomó Polakom falsze odpiera Ratuj nas Chryste Tym, co zaparli si Twego krzya Wskazuj niebo jasne przejrzyste Niech si do prawdy Twojej przybli Ratuj nas Chryste Daj udrczonym wojn narodom Koniec bitewnej drogi ciernistej Roztocz nad wiatem cisz spokojn Ratuj nas Chryste I jeszcze wiersz napisany kiedy przez olnierza NSZ ps. "Db" i "Góral" - Wawrzyca Hubka. Wiersz-przeslanie. Serdecznie dzikuj Panu Bohdanowi Szuckiemu z Lublina, Prezesowi Zwizku olnierzy Narodowych Sil Zbrojnych, za yczliwe slowa listu i za przeslane wczeniej tomy Szczerbca, z których zaczerpnlem dzisiaj opublikowane teksty. Jak ten czas leci! To ju setna piosenka...

Rok 1920

Autor nieznany Dziewiset dwudziesty roczek Caly krwi zalany Który chlopiec najzgrabniejszy Do wojska zabrany. Bo kadego polskie serce Do wojska zawiedzie Pozostawi dom, rodzin Gdy ojczyzna w biedzie. Staj starsi, dzieci, mlodzi Na Polski wolania Tak jak niegdy pradziadowie Poszli do powstania. Cign na nich bolszewicy Znacz szlak mordami wita Panno z Jasnej Góry Wstawiaj si za nami. Tam nad Wisl, pod Warszaw Wzeszlo sloce krwawo, Ju dowódcy nawoluj Naprzód chlopcy, wawo! Chlopcy piersi nadstawili Jak kamienne mury, Bolszewicy bij do nich Jak grad z czarnej chmury. Nie pucimy bolszewików Przez Polskie Przedmurze Cho samotni, bez pomocy Powstrzymamy burz. Pod Ossowem ksidz Skorupka

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ruszyl w bój bez broni Zamiast szabli, karabinu Krzy Chrystusa w dloni. Krzyknl: "Chlopcy! Za Ojczyzn I za wiar w Boga!" A olnierze - ochotnicy Ruszyli na wroga. Pada kaplan, a dokola Gin ochotnicy. Lecz bolszewik nie zdobdzie Ju naszej stolicy. Cikie boje toczyl olnierz, Bronil swej wolnoci. Nie oddamy polskiej ziemi, Tej naszej witoci. Nad Wkr strzaly, a znad Wieprza Polski bagnet blysnl Zapamitaj bolszewiku Co to Cud nad Wisl! Placz matki za synami Panny za chlopcami e ich a tylu poleglo W bojach z Moskalami. Nie placz matko, nie placz dziewcz Nic si nam nie stalo, Pokonamy bolszewików I wrócimy calo. Szemrze Wisla, Wkra, Wieprz, Niemen O polskich olnierzach Naród modli si za nimi W ojczystych pacierzach.

11 listopada 1918 r. - odzyskanie przez Polsk niepodlegloci po wieku niewoli. Niektórzy mówi - to byl "Wybuch Niepodlegloci", dzie, w którym "wybuchla Polska". Rocznica tego dnia stala si witem Niepodlegloci. Obecny rok, koczcy dwa tysiclecia historii od narodzenia Chrystusa, to rok 80-lecia wojny polsko-bolszewickiej i Cudu nad Wisl - wielkiego zwycistwa polskiego w sierpniowej bitwie warszawskiej, bitwie, która zadecydowala o losach wiata. Przypominam tytuly piosenek o wojnie 1920 r., które zamiecilem w Niedzieli: Marsz harcerzy ochotników z 1920 r.; A nasz Pilsudski wiedzie chlopców rój; A te nasze olnierzyki na placówkach stoj; wiat caly pi spokojnie; Leguny w niebie; Polska mlócka (Cud nad Wisl); Obrona Warszawy (Marsz Hallera); Przygoda z bolszewikami. Dzisiaj, nadeslana przez Pana Jerzego Orlowskiego z Mielca piosenka Rok 1920. Jej pierwowzorem byla piosenka legionowa Rok 1914. Póniej, w 1921 r. powstala oparta take na pierwowzorze legionowym lska piosenka powstacza Rok 1921 - w czasach PRL-u tylko ta piosenka byla oficjalnie tolerowana (tylko tolerowana, bo Komunistyczna Partia Polski "patronka" PRL-u potpiala powstania lskie). Piosenka z 1920 r., o wojnie polsko-bolszewickiej, miala znikn na zawsze z polskiej wiadomoci. Nie zniknla! Panie Jerzy, serdecznie dzikuj Panu za nadeslane pikne pieni - lczy je ta sama melodia i to samo pragnienie Niepodlegloci. I dzikuj za wszystkie cenne teksty i nagrania. W odpowiedzi na pytania Czytelników przypominam, e ksika Pokój z Sowietami spiszem bagnetami - antologia poezji i pieni patriotyczno-wojennej lat 1918-1922 opracowana przez Adama Roliskiego i Andrzeja Romanowskiego, zostala wydana w Krakowie w 1994 r. w Wydawnictwie "Ksigarni Akademickiej", Nr 9. Adres Ksigarni: ul. Golbia 18, 31-007 Kraków. I przypominam wany apel: Adam Roliski, wspólautor antologii, dzialajcy w Centrum Dokumentacji Czynu Niepodleglociowego w Krakowie, w Bibliotece Jagielloskiej (aleja Mickiewicza 22, tel./fax (0-12) 63-30-407) zwraca si z apelem do Rodaków w kraju i za granic o nadsylanie (wypoyczanie lub ofiarowanie) do Centrum wszelkiego rodzaju dokumentów z lat walki o niepodleglo Polski - od pierwszych powsta po czasy najnowsze.

***

A te skrzydla polamane, deszczem, ogniem wysmagane, A te skrzydla jeszcze graj, jeszcze polskie pieni znaj... Slowa refrenu piosenki Ernesta Brylla. Zapiewamy j na XXII "Wieczorze zapomnianych, ukrytych pod sercem piosenek" w czstochowskim Ratuszu-Muzeum, w niedziel 12 listopada o godz. 16.00. Uczcimy rocznic odzyskania przez Polsk Niepodlegloci - 11 listopada 1918 r. Tytul "Wieczoru": A te skrzydla jeszcze graj... Wstp wolny.

Tango reimowe

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Taniec stanu wojennego

Krótki oddech, niepewny krok, spltane ciala, ogólny szok. Znów naród taczy, znów na kolanach, demokracja w Polsce rozstrzelana! Taczy z nami niewinna krew, taczy te robotniczy gniew. Wojsko gra, milicja rnie, a dyryguje KGB i SB.

Reimowe tango, tango reimowe, grzecznie tacz, bo dostaniesz pal w glow, malo jedz i duo pij, ju nam szykuj torb i kij! Reimowe tango, tango reimowe, czerwoni robi now odnow, czerwony szpan, wojenny styl, a ty, narodzie, bez szansy gnij.

Dziki temu, e si wrona* rozmnoyla, partia znów swe koryto ocalila. Mimo to, e ta wrona je ochrania, to koryto si jednak rozchrzania! A my w tym tacu pod lufami, nie zaskocz nas adnymi atrakcjami. Nawet jak ju wnerwi si szczerze i caly naród bdzie musial siedzie! Reimowe tango... *wrona - Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego Zima stanu wojennego. Wieczór. Silny mróz. Zbliam si do domu. Widz grup ludzi pchajcych przez zwaly niegu sanki, na których ley duy, ciemny ksztalt. Podchodz bliej. Na sankach ley czlowiek. Kobieta z wysilkiem cignie. Troje dzieci pomaga, pchajc sanki. Wszyscy placz. Pytam kobiety, co si stalo? Czy mog pomóc? - Nie moe pan. M mial zawal, wieziemy go do szpitala. Musimy zdy... Patrz na lecego czlowieka. Pochylam si nad nim... Nie zd... Czlowiek umiera. Nie otrzymal pomocy. Nie mógl jej otrzyma. Decyzj Jaruzelskiego i podleglej mu WRON-y na 30 dni calkowicie wylczono telefony, wprowadzono zakaz podróy samochodami. W pocztkach stanu wojennego ciany domów oblepione zostaly niespotykan przedtem iloci klepsydr, informujcych o naglych zgonach. Te mierci - to morderstwa " czerwonej" wladzy. Trzeba je dolczy do morderstw popelnionych wtedy przez bandytów w mundurach - na rozkaz tej wladzy. Tango reimowe (kto jest autorem slów i melodii?). Jest w nim prawda o czasie komunistycznego zniewolenia Polski. Dalem podtytul - Taniec stanu wojennego. Stan wojenny od 13 grudnia 1981 r.? W rzeczywistoci stan wojenny, stan wojny z narodem, trwal od chwili wejcia na polsk ziemi Sowietów i zainstalowania na tej ziemi peerelowskiej, czyli moskiewskiej wladzy. Oczywicie, ten stan nie nazywal si oficjalnie stanem wojennym. Nazywano go stanem tzw. realnego socjalizmu lub demokracji socjalistycznej, co oznaczalo realne rzdy terroru i klamstwa. Terrorem i klamstwem poslugiwano si w nieustajcym polowaniu na ludzi podziemia antykomunistycznego, którzy w 1945 r. nie przerwali walki o niepodlegl Polsk. Terrorem i klamstwem poslugiwano si do pacyfikowania wybuchów spolecznego sprzeciwu. Zrzdzeniem Boym przyszedl wybór polskiego Papiea, Jana Pawla II. Ten fakt podzialal jak iskra na lont Nadziei. Powstala "Solidarno". Wydawalo si, e naród wtedy ju ostatecznie obudzil si. Zszokowani, "przycinici do muru" komunici, bronic swojej, nadanej przez Moskw wladzy, musieli zerwa maski - oglosili i wprowadzili przeciwko narodowi OFICJALNY stan wojenny... Niedawno, 18 listopada odbylo si w Warszawie uroczyste Spotkanie Jubileuszowe w X rocznic powstania Zwizku olnierzy Narodowych Sil Zbrojnych. olnierze NSZ w 1945 r. nie przerwali walki o niepodlegl Polsk. Z ryngrafami Matki Boej na piersiach, jak niegdy konfederaci barscy - nigdy przed moc nie ugili szyi. Bronic Boga, Honoru i Ojczyzny, ocalali dusz narodu. Jestemy im winni wdziczno. Umilowanie wolnoci lczy odlegle nieraz serca i dusze. Pozdrawiam bohaterski naród czeczeski, który, przy calkowitej obojtnoci monych tego wiata - jak niedawno jeszcze Polska - dowiadczany przez rosyjskie ludobójstwo, walczy samotnie o niepodleglo. W 2001 r. uczestniczylem w Krakowskim Kongresie Kultury Polskiej, w rocznic wprowadzenia stanu wojennego. Swojemu wystpieniu dalem tytul: Bo w pieni jest dusza narodu ­ Rzecz o potrzebie piewu narodowego w rodzinie, szkole, kociele. Oto zdanie z tego wystpienia: ,,Polski piew patriotyczny integrowal rodzin i spoleczestwo, uczyl prawdziwej historii Polski, przypominal o naszych zwycistwach, np. w 1920 r., dlatego trzeba bylo go zlikwidowa ­ aby zdezintegrowa polsk rodzin i spoleczestwo, odebra narodowi pami o zwycistwach, odebra mu honor i godno". Przypominam te slowa dzisiaj, w trudnym momencie dziejowym, szczególnie wymagajcym sily ducha i poczucia odpowiedzialnoci za losy Ojczyzny. Na naszych Wieczorach wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek nie pojawia si adne radio, nie pojawia si adna telewizja. Cigle obowizuje zakaz rejestracji radiowej i telewizyjnej Wieczorów, a take zakaz wywiadów ze mn i uczestnikami Wieczorów. A przecie w pieni jest dusza narodu...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

40. Wieczór piewania zapomnianych piosenek Mira Bodak

Jest takie miejsce, s takie niedziele, takie wieczory, gdy w blasku wiec uroczycie brzmi slowa Katechizmu polskiego dziecka, gdzie najsubtelniejsze struny serc porusza Poegnanie Ojczyzny M. K. Ogiskiego, a take utwory F. Chopina czy Marsz Pierwszej Brygady... i bez wiatlocienia cign si opowieci te spod kresowych stanic, te z AK, a slowa wiadków nadaj barwy "bialym plamom". Na tych spotkaniach cisn si na usta slowa: A to Polska wlanie. Takie s czstochowskie Wieczory zapomnianej piosenki, gdzie pod sercem ukrytej - wieczory polskoci i patriotyzmu. Wieczory s dzielem Aleksandra Markowskiego - artysty malarza, pedagoga, stranika polskoci. Wyjtkowy, bo jubileuszowy, 40. ju Wieczór przypadl w styczniu br. Towarzyszyly mu slowa: Z trudu i znoju Polska powstala, by y. Wieczór ten byl zadedykowany szczególnym osobom: Kazimierzowi Markowskiemu - artycie, ojcu Aleksandra Markowskiego, i prof. Krzysztofowi Wielgutowi - patriocie, historykowi. Pierwszy Wieczór mial miejsce 21 stycznia 1996 r. Przez kilka lat spotkania odbywaly si w czstochowskim Ratuszu, a od 2001 r. gociny Wieczorom udziela Redakcja Niedzieli, udostpniajc sw aul. Aleksander Markowski od lat poszukuje drogocennych perel polskich tradycji patriotycznych: "(...) Od dawna zbieram stare, czsto zapomniane pieni i piosenki. Wielu nauczyla mnie Mama. Kiedy wspólne piewanie bylo Powiksz zdjcie czym oczywistym. Jeszcze przed wojn czym take oczywistym byl fakt, e w szkole nauczyciele piewu, jzyka polskiego czy historii znali i kochali polskie pieni i milo do nich potrafili zaszczepi mlodziey. W czasach PRL-u wykrelono z programów szkolnych 90% pieni i piosenek - bo byla w nich dusza narodu, któr chciano zniszczy. (...) Krzewienie pieni bdcych skarbcem polskiego ducha narodowego jest obowizkiem rodziny, szkoly, harcerstwa, Kociola, ruchów oazowych". Jak slusznie stwierdza Autor Wieczorów: "piew integrowal rodzin i spoleczestwo, uczyl prawdziwej historii Polski". Dzisiaj, niestety, coraz czciej w naszych rodzinach zapomina si o korzeniach. Dlatego Wieczory i grono mlodych uczestników: przedszkolaki, uczniowie czstochowskich Szkól Podstawowych nr 48, 54, 37; Gimnazjów nr 3, 13, im. w. Jadwigi Aleksander Królowej; Katolickiego Liceum Ogólnoksztalccego; Ognisk Wychowawczych: "Otwarte Markowski i o. Jan Drzwi" i "Umiech Dziecka" - napawaj nadziej, e "pie przetrwa". Bezcenn spucizn kadego Wieczoru s unikalne piewniki, swego rodzaju arcydziela, Pach na 40. których naklad zaley od bezinteresownej pomocy ludzi dobrej woli. Znajduj si w nich Wieczorze rcznie pisane utwory, które Aleksander Markowski z pieczolowitoci ratuje od zapomnienia. Dziki nim uczestnicy spotka odkrywaj na nowo dziedzictwo polskiej kultury, jakim s m.in. wspólnego poezja pelna ducha, patriotyczne pieni pamitajce lata powsta narodowych, kajdany zeslaców, brzask niepodlegloci, Orlta, Golgota Wschodu, pieni ukazujce niepewne piewania dzisiaj i zamglone jutro. Teksty te, opatrzone komentarzem Autora, razem z jego refleksj stanowi bezcenne i niepowtarzalne lekcje historii, zwlaszcza dla mlodego pokolenia. Czsto strony piewnika wzbogacaj fotografie Stanislawa Markowskiego - znanego fotografika, kompozytora - przypominajce wane dla Polski wydarzenia. Godny podkrelenia jest równie klimat Wieczorów. Zachwyca starannie dobrana scenografia, w blasku wiec przegldaj si patriotyczne symbole i szczególnego wyrazu nabieraj obrazy Kazimierza i Aleksandra Markowskich. By zaczerpn polskoci, na Wieczory przychodz stali ich uczestnicy z Czstochowy i okolic, ale przyjedaj take gocie z Warszawy, Poznania, dalekiego Olsztyna, Katowic... Jubileuszowy - 40. Wieczór zakoczyl si, jak zazwyczaj, Apelem Jasnogórskim, prowadzonym przez szczególnego gocia - o. dr. Jana Pacha, paulina, mariologa, poet. Wytrwali pozostali jeszcze na projekcji filmu-dokumentu Jagny Wright - Zapomniana Odyseja, który Autor Wieczorów otrzymal od Wladyslawa Bulhaka-Baszy - rodaka z Londynu, sybiraka, olnierza Podziemia, oficera Armii Polskiej gen. Wladyslawa Andersa. Uczestnicy tego spotkania mieli równie okazj spotka si z o. prof. Zachariaszem Jabloskim z Jasnej Góry oraz z redaktorem naczelnym Niedzieli - ks. inf. Ireneuszem Skubisiem. Obecna chwila jest jednym wielkim biciem na alarm, aby rodzice, szkola, Kociól poloyli wikszy ni dotychczas nacisk na pielgnowanie pamici o narodowych dziejach, bowiem - jak mawial Prymas Tysiclecia: "Naród, który nie pamita swojej historii, nie jest godzien zwa si narodem". Jest to egzamin z zachowania tosamoci i nie moemy ryzykowa utraty duszy narodowej. Miejmy nadziej, e idea Wieczorów Aleksandra Markowskiego znajdzie naladowców.

Niedziela nr 11/200350.

wieczór z Aleksandrem Markowskim

Sercem i dusz piewane Mira Bodak

Patriotyzm, Ojczyzna, duma narodowa, honor... Jake archaicznie brzmi te slowa zwlaszcza dla mlodego pokolenia. Odnajdywanie na nowo ich treci i wagi stanowi dla naszego pokolenia wyzwanie czasu i piln potrzeb chwili. Coraz rzadziej kultywuje si w rodzinach narodowe tradycje, a szkolny program nie ksztaltuje narodowego ducha. Rodzina jest pierwszym

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

przekazicielem wartoci, postaw, treci religijnych i kulturowych. Jest szkol patriotyzmu. Dzisiaj stoi przed trudnym egzaminem. To ona daje mlodym korzenie ­ moralno, patriotyzm, umilowanie Boga i Ojczyzny oraz skrzydla ­ wiar, idealy, wartoci. Tym, co przez wieki jednoczylo rodzin i spoleczestwo, s pieni patriotyczne zakorzenione w tradycji polskiego narodu. Dzisiaj to one przypominaj nasz histori. Patriotyzm, Ojczyzna ­ te slowa nabieraj szczególnej barwy i dwiku podczas czstochowskich poetycko-muzycznych spotka religijno-patriotycznych ­ Wieczorów zapomnianej piosenki, gdzie pod sercem ukrytej. Twórc Wieczorów, bdcych ewenementem w skali kraju, a moe i wiata, jest Aleksander Markowski ­ artysta malarz, stranik narodowych pamitek, pedagog wielu pokole czstochowian, niezlomny spolecznik, wierny sobie. Entuzjasta polskiej pieni, bo ­ jak twierdzi ­ ,,Polski piew integrowal rodzin i spoleczestwo, uczyl prawdziwej historii Polski, przypominal o naszych zwycistwach, dlatego w czasach PRL-u trzeba bylo go zlikwidowa, aby zdezintegrowa polsk rodzin i spoleczestwo, odebra narodowi pami o zwycistwach, odebra mu honor i godno". Umilowanie Boga, Ojczyzny, pikna, piewu Aleksander Markowski wyniósl ze wspanialego domu rodzinnego, gdzie na co dzie pielgnowano ducha patriotycznego. Jak wspomina: ,,Od dawna zbieram stare, czsto zapomniane pieni i piosenki. Wielu nauczyla mnie mama. Kiedy wspólne rodzinne piewanie bylo czym oczywistym". Znamienne s slowa wypowiedziane do Pana Aleksandra podczas Jubileuszowego Wieczoru przez Alicj Pabjasz: ,,Tylko z dobrego gniazda wynosi si i wci podaje dalej tyle Miloci, Wiary i Ojczyzny". Kto cho raz przeyl taki niedzielny Wieczór, gdzie w blasku wiec utonl polonez Ogiskiego Poegnanie Ojczyzny czy Mazurek Chopina; gdzie lekcj nr 1 jest deklamowany przez dzieci Katechizm Polskiego Dziecka ­ zapomnianego ju w szkolach ­ W. Belzy; gdzie serce ronie, gdy z ust mlodziey i dzieci brzmi zwrotki: Boe, co Polsk, Z dawna Polski Ty Królow, My, Pierwsza Brygada, Kresowe Dzieci... kto uslyszal slowa wiadków z Sybiru, walki oddzialów AK, które wypelniaj ,,biale plamy historii", kto odkrywal na nowo w unikatowych piewnikach dziedzictwo polskiej kultury ­ ten odkryje, e ,,to Polska wlanie". Refleksje A. Markowskiego przypominajce losy naszej Ojczyzny stanowi, zwlaszcza dla licznie przybylej mlodziey, niezapomnian lekcj historii. Kady Wieczór to ocalanie polskoci, to odpowied na wolanie naszego Rodaka Ojca witego Jana Pawla II: ,,Zanim odejd ­ prosz Was, abycie cale to duchowe dziedzictwo, któremu na imi Polska, raz jeszcze przyjli z wiar, nadziej i miloci, abycie nigdy nie zwtpili i nie znuyli si, i nie zniechcili, abycie nie podcinali tych korzeni, z których wyrastamy". Bogactwo treci, starannie przygotowana scenografia, galeria obrazów, muzyka klasyczna ­ to wszystko sprawia, e Wieczory, na które zjedaj patrioci z calej Polski, aby zaczerpn z nich ducha polskoci, s take ródlem dozna intelektualnych i artystycznych. Dolczajc si do serdecznych ycze, jakie otrzymal Pan Markowski od uczestników spotkania z okazji 50. Jubileuszowego Wieczoru, i dzikujc Pomyslodawcy i Autorowi spotka za jego niezlomn postaw, bo ,,kto drugi tak bez wiata oklasków zgodzi si i w tak obojtno" (Testament mój, Juliusz Slowacki) ­ yczymy Panu Aleksandrowi obfitoci Boych lask, opieki Królowej Polski, wytrwaloci w walce o polsko oraz wielu naladowców, a nade wszystko ­ by pie stojca na stray pamici narodu wzniecala jego ducha.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

W starym dworku

Slowa: Piotr Maszyski (1855-1934) Muzyka: Zygmunt Noskowski (1846-1909) O, wspomnij, bracie, jak bywalo w starym dworku w dawne lata, gdzie kady krzepil dlo wytrwal, by w potrzebie stan brat za brata. Gdzie zgodne serca, zgodne dlonie, wiara w przyszlo lepszej doli tam w kadem prawem tkwila lonie, nie brak bylo ludzi dobrej woli. O, wspomnij bracie dworek stary w cieniu lipy utajony, to ognisko witej wiary, witej wiary, ródlo ciszy niczym nie zmconej. Bo cho kiedy w smutnej dobie zjawil si zly los u proga, to jeszcze kady mawial sobie, kady mawial: mam obroc - Boga! Dzi we dworku jaka zmiana! Dawnej pieni ani echa, opuszczona, zapomniana, zaniedbana, milczy pustk niska ojców strzecha. Ju tam do niej nikt nie puka, nikt nie stoi przede wroty, zabldzi kady, nim odszuka lady ycia, lady dawnej cnoty.

Dzisiaj jedna z pieni nadeslanych przez Jerzego Orlowskiego z Mielca: W starym dworku. Muzyk napisal Zygmunt Noskowski, wietny kompozytor i pedagog. Jego uczniami byli m.in. Mieczyslaw Karlowicz, Karol Szymanowski, Ludomir Róycki i autor slów W starym dworku - Piotr Maszyski, zaloyciel w 1886 r. Warszawskiego Towarzystwa | piewaczego "Lutnia", take kompozytor, pedagog i, jak Noskowski, wspóltwórca wielu piknych pieni. O, wspomnij, bracie, jak bywalo w starym dworku w dawne lata... Gdy wsluchuj si w slowa tej pieni i pikn melodi poloneza, przed oczami pojawia si dwór w filmie Nad Niemnem i scena rozmowy ojca i syna - rozmowy serdecznej, prawdziwej a do bólu. Wiem, e wtedy, w mroku sali kinowej, nie tylko ja mialem w oczach lzy... Odtwórc roli ojca, prawego Polaka, byl Janusz Zakrzeski. Póniej widzialem Zakrzeskiego w jego autorskim spektaklu o Józefie Pilsudskim... W kresowym Zulowie na Wileszczynie s lady dworu, w którym urodzil si "Ziuk", przyszly Komendant, Naczelnik Pastwa, Marszalek Józef Pilsudski. Droga nam posta oyla w interpretacji wybitnego aktora. A niedawno, 14 listopada 2000 r. w Warszawie, Zwizek Pilsudczyków zorganizowal uroczystoci w 80. rocznic otrzymania przez Józefa Pilsudskiego bulawy Marszalka Polski. Pod Belwederem, u stóp pomnika Marszalka, Janusz Zakrzeski jeszcze raz przywolal jego glos, spojrzenie, OBECNO| - zwracajc si do olnierzy, kombatantów, mlodziey i starszych slowami jego rozkazów, serdecznych wspomnie, refleksji przepojonych gorc trosk o przyszlo Ojczyzny, slowami bdcymi take dzisiaj, dla nas - nakazem sumienia: "Walczylimy o wiat naszej wolnoci, nilimy o wolnej Polsce... Wtedy nie mylelimy, e wolno, jak kada swoboda, moe by wykorzystywana dla jakiej doktryny, czyjej prywaty... Wolno nie oznacza, e mnie wszystko wolno, a tobie nic. Wolno od nakazów sumienia, wolno od prawa - musi by poskramiana, bo inaczej demokracja rozleci si i wtedy niepodleglo pastwa moe by zagroona. I nie moe by wolnoci od naszej przeszloci, od naszej tradycji, od naszej historii... POLSKA NIE JEST PUST KART, NA KTÓREJ KADEMU WOLNO WYPISYWA, CO MU SI YWNIE PODOBA... Kto nie szanuje przeszloci, ten nie jest godzien i teraniejszoci, ani ma prawo do przyszloci..." W niedziel 7 stycznia 2001 r. o godz. 16.00 spotkamy si w czstochowskim Ratuszu-Muzeum na Wieczorze wspólnego piewania kold, take patriotycznych, ocalonych od zapomnienia. I podzielimy si oplatkiem. Serdecznie zapraszam! Zmarl prof. Krzysztof Wielgut. Wspanialy, prawy czlowiek, wietny, uczciwy historyk, wychowawca mlodziey. Syn legionisty Pierwszej Brygady, podpulkownika Wojska Polskiego Franciszka Wielguta. Wspomnienie... Jeden z pierwszych Wieczorów zapomnianych, ukrytych pod sercem piosenek. Jak zwykle, bylo nas duo. Gdy Wieczór si koczyl, dostrzeglem posta Profesora. Stal caly czas, ze piewnikiem w jednej i z zapalon wieczk w drugiej rce. Gdy zapytalem go, jak mógl wytrzyma taki dlugi czas stojc (ustpil siedzcego miejsca kobiecie), odpowiedzial: "Panie Aleksandrze, ja bym tak mógl sta do rana, piewajc nasze piosenki...". I par lat póniej: Szedlem do Niedzieli z kolejn "zapomnian piosenk". W kasztanowej alei parku, w zlotojesiennym slocu spotkalem Profesora. Bylo wietlicie i piknie, ale ja bylem w "czarnym" nastroju. Zwierzylem si Profesorowi z klopotów i chwil zwtpienia w sens tego, co robi. Profesor uciskal mnie i powiedzial: "Prosz gorco, niech si Pan nie poddaje, Pana Wieczory nie mog si skoczy. Te Wieczory pobudzaj do ycia GODNEGO, opartego na Prawdzie, przywracaj ludziom Nadziej...". Dzikuj Ci, Profesorze, za te slowa... za duchowe wsparcie, za Twoje gorce serce.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Wiatr wionl, szumic po pustym stepie... Tak zaczyna si Kibitka - ballada o polskim zeslacu, sybiraku. Poznanie jej zawdziczam Annie Wróblewskiej, matce mojej ony. Kiedy zapiewala mi t piosenk. Póniej, jej slowa podarowala mi take pani Mieczyslawa Jurczyk. A teraz odnalazl si jej zapis nutowy. Jerzy Orlowski z Mielca, który czsto przysyla mi zapomniane piosenki, teraz przyslal wydany w 1932 r. w Krakowie piewnik szkolny, pieni treci historycznej - historia Polski w 130 pieniach. Pieni te zebral dr Jerzy yczkowski. I wlanie w tym piewniku, w rozdziale Sybir, znalazlem Kibitk. Na okladce piewnika jest lad pieczci: Towarzystwo piewacze "Melodia". Wraz ze piewnikiem otrzymalem wydany w 1998 r. jubileuszowy folder Towarzystwa oraz pie Do Ojczyzny Zygmunta Krasiskiego i Feliksa Nowowiejskiego. Towarzystwo powstalo z zaloonego w 1933 r. chóru " Melodia". Jego repertuar obejmuje utwory chóralne, pieni, ballady i fragmenty z oper Moniuszki oraz muzyk sakraln. W oparciu o Towarzystwo " Melodia" w 1984 r. powstalo Ognisko Muzyczne ksztalcce co roku 100 uczniów. Pikna dzialalno. A wczoraj zadzwonil do mnie Józef Czapski z Podlasia, z Tucznej k. Bialej Podlaskiej. W serdecznej rozmowie pozdrowil mnie i mój kcik zapomnianej piosenki - od Podlasiaków, a szczególnie od zespolu piewaczego "Na swojsk nut". I zapiewal mi swoj ulubion piosenk, wlanie Kibitk. Zapiewal j dwa razy, bo ta pikna ballada ma dwie melodie. Pozdrawiam serdecznie Towarzystwo " Melodia" i Jerzego Orlowskiego z Mielca oraz Podlasiaków z zespolu " Na swojsk nut" i Józefa Czapskiego. Wierz, e dziki takim Rodakom PIE - GLOS POLSKIEJ DUSZY - nie zginie. Bdzie nasz kolejny Wieczór ukrytych pod sercem piosenek! Zapraszam serdecznie w imieniu swoim oraz redaktora naczelnego Niedzieli - ks. inf. Ireneusza Skubisia na XXVI Wieczór wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia piosenek do auli redakcji "Niedzieli" przy ul. 3 Maja 12 w niedziel 8 kwietnia o godz. 17.00. Wieczór powicimy pamici tych, którzy zginli na szlakach Golgoty Wschodu. Tytul Wieczoru: Jeli zapomn o nich, Ty, Boe na niebie, zapomnij o mnie... - slowa z III czci Dziadów Adama Mickiewicza. Wstp wolny. Mój numer telefonu: (0-34) 322-05-29 w godz. 8.00-15.00, oprócz sobót i niedziel. 25 czerwca 2001 r. Wielka rado w sercach lwowiaków. Ojciec wity wród nich, na ulicach Lwowa. Ojciec wity rozmodlony, przed obrazem Matki Boej Laskawej w katedrze lwowskiej - jak przed wiekami, w 1656 r. król Jan Kazimierz, przed tym wizerunkiem, w imieniu narodu, obierajcy Matk Bo za Królow Korony Polskiej. A nazajutrz, podczas Mszy w. na podmiejskich bloniach, Ojciec wity koronowal lwowski wizerunek Matki Boej. W tej szczególnie radosnej chwili lwowiacy zapiewali dawn pie liczna Gwiazdo miasta Lwowa. Ta pie rozlegala si w lwowskiej katedrze take wtedy, gdy Jan Kazimierz skladal Matce Boej luby wiernoci narodu. Przypominam j dzisiaj. Rado mlodziey na spotkaniu z Ojcem witym we Lwowie. Poczucie WIZI, piew Ojca witego. I ofiarowane mu przez mlodzie ukraisk i polsk piewy i tace. Taniec polskich dzieci i nieco starszych polskich "batiarów": lwowski sztajerek i lwowska poleczka - Usia siusia. T lwowsk polk piewaj i tacz najchtniej take dzieci z czstochowskiego ogniska wychowawczego "Umiech Dziecka" na naszych Wieczorach piosenek ukrytych pod sercem. I wiedz dobrze, e to polka ze Lwowa! Lwów - Miasto Zawsze Wierne. Semper Fidelis. Przed przyjazdem do Lwowa Ojca witego, w telewizyjnym, katolickim Ziarnie byl reporta z Cmentarza Orlt Lwowskich. Dzieci z polskiej szkoly - harcerze z druyny imienia Jurka Bitschana opowiadali o walce Orlt w obronie Lwowa w roku 1918. Mówili o malych bohaterach - Jurku Bitschanie i Antosiu Petrykiewiczu, którzy zginli w walce. I przypomnieli, e Grób Nieznanego olnierza w Warszawie zawiera szcztki legionisty, szeregowca, z pobojowiska lwowskiego. Rozpromienione wzruszeniem twarze lwowskich dzieci stojcych wród grobów swoich rówieników sprzed wielu lat... Wrócily slowa piosenki piewanej u schylku 1918 r. na melodi Pierwszej Brygady: Lwowiacy to orlta harde, Lwowiacy to niezlomna stal, Do walki olnierzyki twarde Z umiechem szli tak jak na bal. Bo Lwowskie Orlta to tradycja wita, Za Lwów oddaliby pól ycia snów, Za Lwów, za Lwów! Nasze Wieczory wspólnego piewania zaczynamy pytaniami z Katechizmu polskiego dziecka, które zadaje zgromadzonym maly chlopiec: Kto ty jeste? Polak maly... Autor Katechizmu Wladyslaw Belza spoczywa na lwowskim cmentarzu. Migawka z reportau w dniach wizyty we Lwowie Ojca witego. Kobieta, lwowianka, zapytana przez dziennikarza, czy nie zamierza opuci Lwowa, w którym nie zawsze latwo jest y, odpowiada z blaskiem w oczach: NIGDY nie opuszcz swojego miasta. Przypomnialem sobie wtedy podobne slowa wypowiedziane wiele lat temu przez lwowskiego poet - Jana Zahradnika: Nie rzuc, nie zostawi najdroszego miasta, Dlaczego ma mi ycia zamiera polowa? Moe si poza Lwowem jaki wiat rozrasta Ale có mi po wiecie, w którym nie ma Lwowa? Ojciec wity przyniósl mieszkacom Lwowa, Polakom, Ukraicom, Ormianom Nadziej Boej Harmonii. Maryjo, liczna Gwiazdo miasta Lwowa, Matko i Królowo, wie nieustannie nad Zawsze Wiernym Miastem i niech Twa Matczyna Opieka nad nim nigdy nie ustanie. 13 czerwca 1999 r. w Radzyminie na Cmentarzu Obroców Ojczyzny. Pikny, sloneczny dzie. Wokól przybylego Ojca witego, jak radosne golbie dzieci w strojach do Pierwszej Komunii. Wród nich staruszkowie, olnierze weterani Cudu nad Wisl w 1920 r. W ich oczach lzy. Ojciec wity mówi: "Chocia na tym miejscu najbardziej wymowne jest milczenie, to przecie czasem potrzebne jest take slowo. I to slowo chc tu pozostawi. Wiecie, e urodzilem si, kiedy bolszewicy szli na Warszaw i dlatego nosz w sobie od urodzenia wielki dlug w stosunku do tych, którzy wówczas podjli walk z najedc i zwyciyli, placc za to swoim yciem. Tutaj, na tym cmentarzu, spoczywaj ich doczesne szcztki. Przybywam tu z wielk wdzicznoci, jak gdyby splacajc dlug za to, co od nich otrzymalem". Uroczysto Wniebowzicia Matki Boej i wito olnierza w rocznic Cudu nad Wisl 15 sierpnia 1920 r. 15 sierpnia dzie najkrwawszych walk u bram Warszawy, pod Radzyminem. Straty polskie 3 042 poleglych, rannych i zaginionych. Polacy nie ulegli. O wicie 16 sierpnia na tyly wojsk rosyjskich uderzyla przygotowana przez Naczelnego Wodza Józefa Pilsudskiego i przez niego dowodzona kontrofensywa Armii Polskiej. W cigu paru dni nastpil pogrom Czerwonej Armii Tuchaczewskiego. Polska zatrzymala pochód sowieckiego ludobójstwa na Europ. W zmaganiach wojennych 1920 r. mieli swój udzial polscy harcerze. O ich walce mówi Pie orlt, zaczerpnita z lwowskiego piewnika Czuwaj, uyczonego mi przez Stefana Cebulskiego z Chorzowa. 14 sierpnia 1920 r. na przedpolach Warszawy, w bitwie pod Ossowem, polegl wraz z 300 swoimi wychowankami, harcerzami, bohaterski kapelan ks. Ignacy Skorupka. 17 sierpnia 1920 r. na lwowskiej ziemi, pod Zadwórzem, maly Batalion Ochotniczy mlodziey, Lwowskich Orlt na kilkanacie

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

godzin zatrzymal marsz na Lwów najsilniejszej sowieckiej jednostki Armii Konnej Budionnego i ulatwil wojskom polskim zorganizowanie obrony miasta. Orlta walczyly do ostatniego naboju. Poleglo 318 obroców. Ciko rannych bolszewicy, okrutnie pastwic si nad nimi, dobili po bitwie. Budionny nie zdobyl Lwowa i spónil si z odsiecz Tuchaczewskiemu, którego rozbita armia uciekala ju spod Warszawy. Przypomnienie: przed Bitw Warszawsk, przydzielony przez rzdy pastw europejskich do pomocy polskiemu sztabowi, gen. Weygand zadal oddania bolszewikom Lwowa. Wódz Naczelny, Józef Pilsudski odrzucil to danie. W miejscu bohaterskiej mierci Lwowskich Orlt w Zadwórzu, przy drodze Lwów Zloczów, wznosi si kurhan usypany przez lwowiaków w 1927 r., a na nim pomnik w ksztalcie wielkiego slupa granicznego, zwieczonego krzyem. Na pomniku data: 17 sierpnia 1920 r. W 1928 r. na stoku kurhanu powicono tablic gloszc: "Orltom poleglym w walkach o calo ziem kresowych". Bitwa pod Zadwórzem otrzymala miano polskich Termopil. 18 czerwca 1983 r. w czasie Apelu Jasnogórskiego Ojciec wity mówil wraz z mlodzie: "Czuwam to znaczy: czuj si odpowiedzialny za to wielkie wspólne dziedzictwo, któremu na imi Polska". Sloneczny dzie. Niedziela 18 sierpnia 2002 r. Krakowskie Blonia. Blonia i zbocza wzgórza pod kopcem Kociuszki. I Aleje. Ponad trzy miliony ludzi. Polskie morze. Falujce radoci. Rozedrgane radoci. Bo w rodku tego morza, w lodzi oltarza Boy i ludzki Pasterz, Rybak. Nasz ukochany Ojciec wity. Gdy koczy si Msza w., mlodzie oazowa zaczyna piewa Bark. piewamy wraz z ni wszyscy. Barka, pie ukochana... Gdy koczymy, Ojciec wity, wzruszony i szczliwy, mówi: "Ta oazowa pie wyprowadzila mnie z Ojczyzny przed dwudziestu trzema laty. Mialem j w uszach, kiedy slyszalem wyrok konklawe. I z ni, z t oazow pieni, nie rozstawalem si przez wszystkie te lata ycia. Byla jakim ukrytym tchnieniem Ojczyzny. Byla te przewodniczk na rónych drogach Kociola i ona wielokrotnie przyprowadzala mnie na krakowskie Blonia, pod kopiec Kociuszki... Dzikuj ci, pieni oazowa!". Ofiarujmy dzisiaj Ojcu witemu jeszcze raz t pie, ukryt pod sercem, nigdy nie zapomnian. I ofiarujmy Mu, w imieniu poety, ks. Waclawa Buryly, wiersze:

Z wierszy pielgrzymkowych

umilowale góry które ucz wielkoci i pokory w mozole kroków drobnych ziarenek zmczenia umilowale rzeki i jeziora czyste lustro w którym zawsze mona oglda umiech Boga umilowale cisz która mieszka w popltanych galziach drzew w gluszy lenych uroczysk szczliwych e nie znaj smaku ludzkiego buta najbardziej umilowale czlowieka którego Bóg uczynil mieszkaniem Swojej Miloci i na którego czeka na progu Nieskoczonoci

Zostaniesz

odjedasz do Rzymu lecz przecie zostaniesz w cieplym wspomnieniu jak w przyjaznym gniedzie w malej lzie wzruszenia wiszcej u powiek w cichym pragnieniu by obrasta dobrem bdziesz szedl przez chwile przezroczystym krokiem z ojcowskim umiechem potrzebnym jak milo i bdziesz slowa przynosil jak ziarna zanadto wane eby je zapomnie

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Barka

Slowa: S. Szmidt Melodia: C. Gabarain Pan kiedy stanl nad brzegiem, szukal ludzi gotowych poj za Nim, by lowi serca slów Boych Prawd. O, Panie, to Ty na mnie spojrzale, Twoje usta dzi wyrzekly me imi. Swoj Bark pozostawiam na brzegu, razem z Tob nowy zaczn dzi lów. Jestem ubogim czlowiekiem, moim skarbem s rce gotowe do pracy z Tob i czyste serce. O, Panie... Ty potrzebujesz mych dloni, mego serca mlodego zapalem, mych kropli potu i samotnoci. O, Panie... Dzi wyjedziemy ju razem lowi serca na morzach dusz ludzkich Twej prawdy sieci i slowem ycia. O, Panie...

Wizanka piosenek olnierskich

Wszystko mi jedno, moje ukochanie, Czy mam, czy nie mam kawy na niadanie. A jeli nie mam, dowód oczywisty, e mi wystarczy szklanka wody czystej. Wszystko mi jedno, moje ulubienie, Kaka, Maryna, ruchliwe stworzenie. Wszystko mi jedno, rzecz nie byle jaka, Byleby miala ladnego buziaka. Miala matula trzy córy, miala matula trzy córy, Hej, maszeruj nasi chlopcy wyborowi, Hej, maszeruj, raz, dwa, trzy! Wojenko, wojenko, cóe ty za pani, e za tob id, e za tob id chlopcy malowani (bis) . Chlopcy malowani, sami wybierani, Wojenko, wojenko, wojenko, wojenko, cóe ty za pani ( bis). O mój rozmarynie rozwijaj si (bis), Pójd do dziewczyny, pójd do jedynej, zapytam si (bis) . A jak mi odpowie: nie kocham ci (bis), Ulani werbuj, strzelcy maszeruj, zacign si (bis) . Wizanka piosenek olnierskich. Nauczyla mnie jej w dziecistwie mama. piewamy t wizank na naszych Wieczorach. Melodia piosenki pierwszej, legionowej: Wszystko mi jedno... posluyla do powstania w 1918 r. piosenki skautów - zamiecilem j z nutami w Niedzieli nr 28, 14 lipca br. Wraca wspomnienie ostatniego dnia Marszu Szlakiem Kadrówki. Mialem szczcie by wtedy z jego uczestnikami w Kielcach. Pamitam wzruszone, promieniejce radoci twarze przechodniów, gdy szlimy ze piewem przez miasto. Byli wród nas mlodzi i najmlodsi - wspólczesne polskie orlta. I byli najstarsi. Wród nich - legendarny dowódca AK - plk Antoni Heda "Szary", prawdziwy rycerz Niepodleglej. Byly sztandary i wojskowa muzyka. Oddzialy olnierzy i przedstawiciele armii NATO. Zloone zostaly wiece na cmentarzu wojskowym, w kwaterze Legionistów, przed pomnikiem z Orlem Legionowym. Potem odmówilimy modlitw przed figur Matki Boej, w miejscu, w którym 12 sierpnia 1914 r. druh Kazimierz Ciolkowski, dowódca patrolu skautów, zloyl raport Komendantowi Józefowi Pilsudskiemu, wkraczajcemu na czele I Kompanii Kadrowej do Kielc. I

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

szczególnie przejmujce chwile przed pomnikiem Czwórki Legionowej. To na polskiej ziemi najprawdziwszy, najlepszy pomnik polskich olnierzy, pomnik ich bezgranicznego oddania Ojczynie. Jego twórc byl Jan Raszka. Pomnik odslonito 2 padziernika 1938 r. W 1939 r. niemieccy okupanci zniszczyli rzeb Czwórki Legionowej. W 1950 r. rzdzcy Polsk komunici zniszczyli cokól pomnika z napisem " LEGIONOM NARÓD". 3 czerwca 1991 r. odbudowany pomnik zostal poblogoslawiony przez Ojca witego. Mistrzowskim odtwórc pomnika jest rzebiarz Stefan Maj. Teraz aktor Janusz Zakrzeski, pamitny z roli Marszalka Pilsudskiego, przypomnial rok 1905: "Ziuk, przyszly Komendant i Marszalek, myli o wolnej Polsce. Jak rozbudzi w narodzie pragnienie wolnoci? ... Otó Pilsudski wykorzystal eromskiego, by ten poredniczyl u Wyspiaskiego, wiedzc, e tylko on moe porwa dusz narodu". To slowa z ksiki Janusza Zakrzeskiego: Moje spotkania z Marszalkiem. Na apel Pilsudskiego Wyspiaski ofiarowal napisany ju hymn Veni Creator, Narodu piew, Ducha witego wezwanie. Tym hymnem pragnl obudzi Polsk z chocholego taca niemonoci. "... Przejdziemy calo zlo i klam... Zwól w Tobie wiatlo wiatu da, zwól z Wiar wieków podj CZYN". Te slowa Wyspiaskiego, wypowiedziane z arem przez Janusza Zakrzeskiego u stóp pomnika strzeleckiej Czwórki Legionowej, staly si wezwaniem take dla nas. Odbyl si Apel Poleglych. Prezes Zwizku Pilsudczyków - Jan Józef Kasprzyk odczytal przeslania do uczestników Marszu - od Ojca witego i Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego Prezydenta II Rzeczypospolitej. Zamiecilem je w ubieglej Niedzieli. I koczca Marsz Szlakiem Kadrówki Msza w. polowa przed odbudowywanym z inicjatywy wiatowego Zwizku olnierzy Armii Krajowej Pomnikiem Niepodlegloci. Ks. pral. Edward Skotnicki mówil o polskim deniu do Niepodlegloci. Zostal wmurowany kamie wgielny pomnika. Wzniesiony w 1929 r. dla upamitnienia wkroczenia Pierwszej Kadrowej do Kielc, zniszczony przez Niemców w 1939 r., Pomnik Niepodlegloci to wielki cokól i na jego szczycie zrywajcy si do lotu Polski Orzel. 12 sierpnia, na rusztowaniu wznoszcym si wokól ukoczonego ju cokolu, przy oltarzu polowym, widniala tablica, a na niej slowa Ojca witego: "WIAT POWINIEN WIEDZIE, ILE NAS KOSZTOWALO PRAWO DO SWEGO MIEJSCA NA ZIEMI". 15 sierpnia na Jasnej Górze uczestnicy Marszu Szlakiem Kadrówki wraz z jego Protektorem, ostatnim Prezydentem II Rzeczypospolitej Ryszardem Kaczorowskim, byli obecni na Mszy w. w uroczysto Wniebowzicia Matki Boej, w rocznic Cudu nad Wisl, w dniu wita olnierza. W przeddzie bylo spotkanie z Jasnogórskiem Kapelanem olnierzy Niepodlegloci - o. Eustachym Rakoczym.

Maki 1919 r.

Przekorna dziewczyna slowa: Kornel Makuszyski (1884-1954) muzyka: Stanislaw Niewiadomski (1859-1936) Ej, dziewczyno, ej, niebogo, jakie wojsko pdzi drog, Skryj si za ciany, skryj si za ciany, Skryj si, skryj! Ja mylalem, e to maki, e ogniste lec ptaki, A to ulany, ulany, ulany, A to ulany, ulany, ulany! Strze si tego, co na przedzie, co na karym koniu jedzie, Oficyjera, oficyjera Strze si, strze! Jeli mu si wydam mila, to nie bd si bronila, Niech mnie zabiera, zabiera, zabiera, Niech mnie zabiera, zabiera, zabiera! Serce wemie i pobiegnie, potem w srogim polu legnie, Zostaniesz wdow, zostaniesz wdow, wdow! Lez ja po nim nie uroni, jego serce mym zasloni, Bóg go zachowa, zachowa, zachowa, Bóg go zachowa, zachowa, zachowa! Serce piosnk ci zamroczy, chorgiewk zwiedzie oczy I pogna w dale, i pogna w dale, w dale, I pogna w dale, i pogna w dale, w dale! Bdzie oczu mial a cztery, dojrzy pruskie grenadiery, To go ocali, ocali, ocali, To go ocali, ocali, ocali! Ej, dziewczyno, ej, jedyna, pozostawi ci on syna, Zginiesz zdradziecko, zginiesz zdradziecko, zdradziecko! Zrobi ze wielkiego pana, wychowam go na ulana, Warszawskie dziecko, warszawskie dziecko, warszawskie dziecko! Warszawskie dziecko, warszawskie dziecko, warszawskie dziecko!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Kornel Makuszyski, pisarz i poeta, autor "pisanych sercem" piknych ksiek dla mlodziey, byl take twórc wierszy i piosenek powiconych walce o Niepodleglo. Cz z nich zamiecil w wydanym w 1919 r. zbiorku poetyckim Piosenki olnierskie. Jedna z piosenek z tego zbiorku pt. Przekorna dziewczyna, znana te jako Maki, z pikn muzyk Stanislawa Niewiadomskiego stala si jedn z najbardziej ulubionych piosenek o ulanach, dolczajc do powszechnie piewanych piosenek legionowych. Maki to pelna radoci apoteoza ulaskiego ducha i ulaskiej fantazji. Polscy ulani... Przypomnijmy ich zwycistwa. 31 sierpnia 1920 r. pod Komarowem, w pobliu Zamocia, rozegrala si najwiksza bitwa kawalerii w XX wieku, bitwa w wojnie polsko-bolszewickiej. Dywizja kawalerii polskiej rozgromila trzykrotnie liczebniejsz Konn Armi Budionnego. Nie mial szczcia "slawnyj, sowieckij gieroj, Budionny" w walkach z Polakami. Nie udalo mu si zdoby Lwowa, nie zdyl pomóc uciekajcej spod Warszawy, rozbitej Armii Tuchaczewskiego i w kocu "dostal baty" od Polaków, pod Komarowem. 1 wrzenia 1939 r. pod Mokr, prawie na przedpolach Czstochowy, w pobliu ówczesnej granicy z Niemcami, miala miejsce calodniowa, zwyciska bitwa Wolyskiej Brygady Kawalerii z niemieckim korpusem pancernym, podajcym na Warszaw. Glówn bro ulanów stanowily cikie karabiny maszynowe, rusznice przeciwpancerne i armaty przeciwpancerne. Zostaly odparte 4 kolejne ataki niemieckie. Na polu bitwy pozostalo ponad 100 wraków zniszczonych niemieckich czolgów. Bitwa pod Mokr stoczona przez Wolysk Brygad Kawalerii pod dowództwem plk. Juliana Filipowicza opónila pochód wojsk niemieckich do serca Polski Warszawy. Monte Cassino... 18 maja 1944 r. o godz. 9.50 patrol 12. Pulku Ulanów Podolskich II Korpusu Polskiego gen. Wladyslawa Andersa zatknl na najwyszym punkcie ruin zdobytego klasztoru proporczyk pulkowy. Jego barwy jako pierwsze oglosily calemu wiatu polskie zwycistwo nad Niemcami. Byla jeszcze jedna wielka bitwa, w której udzial mieli take polscy ulani, a która zdecydowala o ostatecznym polskim zwycistwie nad Sowietami bitwa nad Niemnem, stoczona w dniach 20-29 wrzenia 1920 r. ***

Nad Niemnem

Pie piewana przez chór z Grodna "Glos znad Niemna" W slocu plawi si doliny I gdziekolwiek spojrzysz rad, Kraj mej matki, kraj rodzinny Kwitnie jak wiosenny sad. Nad Niemnem blkitnym, Gdzie gaje, strumyki, Przepikna kraina, Kraj rodzinny matki mej. Tu mnie wita krzy przydrony, Tam kocielny bije dzwon To Ojczyzny znak pobony, To jest nasz, to polski ton. Nad Niemnem blkitnym, Gdzie gaje, strumyki, Przepikna kraina, Kraj rodzinny matki mej. Za Niemen, za Niemen, ach, po có za Niemen? A po to, by wiedzie, e jeszcze nie nieme s glosy, Co graj na harfie przeszloci, e yj wci echa tragedii, miloci, e zloc si jeszcze przepikne wieyce, Cudowne kocioly, dzielnice, ulice. Przechodniu, mów Polsce, e my cigle trwamy! Swe kroki pielgrzymie zatrzymaj u bramy kocielnej, cmentarnej, Pokornie sta w kruchcie, Sta cicho, bez slowa, A wy, cienie, mówcie... Te slowa wypowiedziala Rodaczka z Wileszczyzny - "Ciocia Andzia" na ostatnim Festiwalu Kultury Kresowej w Mrgowie. I zabrzmiala pie Nad Niemnem. Zapiewal j chór z Grodna "Glos znad Niemna". Pozdrawiam serdecznie "Cioci Andzi", "Glos znad Niemna" i wszystkich Kresowiaków. Dzikuj w imieniu czytelników! Przypomnienie. Wrzesie 1920. Sierpniowa Bitwa Warszawska zakoczyla si polskim zwycistwem, ale dowództwo sowieckie zdolalo w cigu trzech tygodni odtworzy wikszo rozbitych nad Wisl jednostek. Tuchaczewski przygotowal plan nowej ofensywy (mialy j wspomóc Niemcy i Litwa) - generalny atak trzech sowieckich armii. Ale Józef Pilsudski przewidzial now ofensyw sowieck i uprzedzil j wielk operacj zaczepn; zyskala ona miano bitwy nad Niemnem. Równolegle ruszyly dwa polskie uderzenia: na centrum frontu i na tyly Armii Czerwonej. Z wojskami polskimi wspóldzialaly oddzialy niepodleglej Ukrainy, atamana Semena Petlury i oddzialy bialoruskie gen. Bulaka-Balachowicza. Bitwa trwala od 20 do 29 wrzenia. Polacy jeszcze raz pobili bolszewików. Wzito 42 tysice jeców. Na 19 lat odepchnito od granic Europy "czerwon zaraz".

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Wrzesie 1939 r. Sowieci, najwierniejszy sojusznik Hitlera, wrócili. Mamy w wiadomoci obraz warszawskiego powstaca, harcerza idcego w sierpniu 1944 r. z butelk benzyny na niemieckie czolgi. We wrzeniu 1939 r. z butelkami przeciw czolgom sowieckim poszli harcerze Wilna i Grodna. Bohaterska obrona Grodna przez wojsko i mlodzie trwala od 20 do 21 wrzenia. Otuchy obrocom dodawal stojcy w miecie pomnik polskiego zwycistwa w 1920 r. Marszalek Józef Pilsudski odslaniajc pomnik bohaterów, powiedzial: "Polska trudy cikie przeywa. Nieraz Polak miota si w trwodze i gdy na sennych was uderz strachy i gdy zbudzicie si w lou, spotniali, i uslyszycie, e dr wasze dachy i tak trzaskaj jak ko, gdy si pali, kiedy was wemie zimna mier pod pachy i Boga pokae i przed Nim powali, wtedy wiedzcie: z mogil, z grobów 1863 r. ywy cie powstanie, cie wielkoci, cie Rzdu Narodowego. I wtedy mogily zawolaj glosem straszliwym - id i czy!". "W rok po nastaniu wladzy Sowietów, w 1940 r. w Grodnie zebrano polskie ksiki. Na dawnym placu Wollowicza rzucono je na stos i podpalono. Rozgorzal wielki plomie... Symbolem trwania ludzi nad Niemnem jest zamek, stary zamek króla Stefana Batorego. Ten zamek i ich serca to jedno - pie dumy i pie polskoci". Przytoczone zdania i slowa Marszalka zaczerpnlem z dokumentalnego filmu telewizyjnego Zbigniewa Kowalewskiego z 1995 r. o obronie Grodna w 1939 r. To wstrzsajcy dokument - hold zloony obrocom Grodna i Kresów. Mam serdeczn prob do autora filmu, Zbigniewa Kowalewskiego, i do Czytelników posiadajcych jego kopi na wideo (ja mam tylko cz tego filmu) - o wypoyczenie mi go do nagrania. Bardzo chcialbym pokaza ten film mlodziey.

Pie Poznaczyków

Pie Powstania Wielkopolskiego slowa i muzyka: anonim Naprzód, poznaski pulku pierwszy! Blyszczcy palasz cinij w pi! Id budzi kraj ten z dlugich snów, By o sw wolno walczyl znów! Mknij poprzez bory, miasta, wie! Haslo wolnoci z sob nie! Dalej, kto Polak, chwytaj za bro! Dalej, kto Polak, na ko, na ko! Naprzód, poznaski pulku pierwszy! Blyszczcy palasz cinij w pi! Id przez grad kul na bój najszczerszy, Poznaskiej ziemi wolno nie! Pierzchnie przed nami Niemców rój, Wszak my za wolno idziem w bój! I dopomoe ojców Bóg Wroga za Polski wygna próg. Dalej, kto Polak, chwytaj za bro! Dalej, kto Polak, na ko, na ko! Dzisiaj - Pie Powstaców Wielkopolskich. Wielkopolska - kolebka polskoci, ziemia plemienna Polan, ziemia pierwszej stolicy Polski - Gniezna, miejsca naszego Chrztu. W katedrze gnienieskiej znajduje si grób w. Wojciecha. Rang symbolu tej ziemi posiadaj trwajce od tysica lat, wci ywe rogaliskie dby, piknie ukazane w litografii Leona Wyczólkowskiego. Z tej ziemi, ziemi dynastii Piastów, jest nasz ród. Katedra poznaska jest przecie miejscem wiecznego spoczynku pierwszych wladców Polski - Mieszka I i Boleslawa Chrobrego. Gdy po wiekach wietnoci pastwa polskiego przyszla niewola zaborów, Wielkopolanie nigdy nie ulegli przemocy. W czasie Insurekcji Kociuszkowskiej we wrzeniu 1794 r. pod wodz gen. Jana Henryka Dbrowskiego rozbili Prusaków, zmuszajc ich do odstpienia od oblenia Warszawy. Pomoc w walce byly pieni. Józef Wybicki, wspóltwórca, wraz z gen. Henrykiem Dbrowskim, Legionów Polskich we Wloszech, napisal w 1797 r. w Reggio Pie Legionów Dbrowskiego Jeszcze Polska nie zginla. 15 padziernika 1926 r. Mazurek Dbrowskiego ogloszony zostal polskim hymnem narodowym. W 1806 r. Józef Wybicki i Henryk Dbrowski zorganizowali w Wielkopolsce powstanie, które wspierajc dzialania Napoleona, przyczynilo si do narodzin, w1807 r., Ksistwa Warszawskiego, zalka niepodleglego pastwa polskiego. Wielkopolanie walczyli we wszystkich kampaniach Napoleona. W 1848 r., pod wodz Ludwika Mieroslawskiego, wystpili zbrojnie przeciw zaborcy. Póniej przeciwstawiali si akcji wywlaszczeniowej i germanizacji niesionej przez pruskich "kulturtregerów". Symbolem ich oporu stala si posta Michala Drzymaly i jego wóz - "ruchoma" czstka Polski Niepodleglej. "Nie bdzie Niemiec plul nam w twarz i dzieci nam germanil..." - to slowa Roty Marii Konopnickiej, napisane w 1901 r. na wiadomo o bestialskim pobiciu dzieci polskich przez pruskich nauczycieli we Wrzeni, za odmow modlitwy po niemiecku. 14 lipca 1910 r. - w 500. rocznic polskiego zwycistwa pod Grunwaldem Rota Marii Konopnickiej, z melodi Feliksa Nowowiejskiego, zostala zapiewana w Krakowie podczas uroczystego odslonicia, ufundowanego przez Ignacego Paderewskiego, Pomnika Grunwaldzkiego. "Nie rzucim ziemi, skd nasz ród..." - pierwsze slowa Roty. Przypominam: "Rota" znaczy - Przysiga. Wielkopolanie maj swój udzial w Zmartwychwstaniu Polski w 1918 r. W listopadzie 1918 r. przygotowano zbrojne wystpienie przeciw Niemcom. Spontanicznie tworzono oddzialy Stray Ludowej. Iskr, która podzialala jak zapalony lont, stalo si przybycie do Poznania 26 grudnia 1918 r. Ignacego Paderewskiego. Ten pamitny dzie ogromnej radoci i entuzjazmu manifestowanych wobec wspanialego Polaka, ma stanu i artysty, stal si dniem wybuchu powstania przeciw Niemcom. Wyzwolono Pozna i inne miasta. Powstanie Wielkopolskie, wietnie przygotowane, bylo powstaniem zwyciskim. Trwalo do lutego 1919 r. Jego dowódcami byli: pocztkowo - mjr Stanislaw Taczak, a póniej gen. Józef Dowbor Municki. Utworzona

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Armia Wielkopolska w kwietniu 1919 r. liczyla ju 60 tys. olnierzy - ochotników. Zwycistwo powstaców wymusilo na Niemcach podpisanie 28 czerwca 1919 r. w Wersalu traktatu, na mocy którego Wielkopolska wrócila do pastwa polskiego.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Walc wileski

Piosenka piewana przez zespól "Soleczniki" z Wileszczyzny Daj rk, kochanie, porywa nas taniec, W gitary glos wplata si bas. Pójd w moje objcia, niech sala si krci, A wir, burzc krew, lczy nas.

Walc wileski plynie z fal Sponad Wilii si oddala, Gwiezdny wóz na niebie stanl, Bd czekal na ciebie, kochana! Wic póki jest czas, tacz jeszcze ten raz, Niech wiat nam wiruje do rana. Czas walca przemija, cho gwiazda tam czyja Zalnila w Wilejce na dnie. Tu jedna, tam druga, wiruje i mruga Ten gwiezdny walc tobie i mnie. Walc wileski... Nad Wili zielon wóz buja zielony, Wygina si lukiem znad fal, Pójdziemy alej, gdzie kwiat nas zakryje, To Wilno zaprasza na bal. Walc wileski... Ostatnia niedziela zlotej jesieni. Na t niedziel wybralem porywajcego nastrojem Walca wileskiego. Zespól "Soleczniki" z Wileszczyzny rozpoczl tym walcem tegoroczny Festiwal Kultury Kresowej w Mrgowie. Pikne slowa, wspaniala melodia, serdeczne wykonanie. Kto jest autorem? Gorco pozdrawiam "Soleczniki". Nagralem t piosenk (nie wiem, czy dobrze uslyszalem wszystkie slowa), uczestniczc w Festiwalu przed telewizorem. Kajetan Wojsyk, akompaniujcy wszystkim naszym piewaniom na Wieczorach ukrytych pod sercem piosenek, przeniósl nagranie na papier nutowy. Wileski walc, wirujcy z gwiazdami i limi drzew nad Wili. Zielone licie zaczly lni zlotem. A zlota jesie w Wilnie jest szczególnie pikna. Zanim opadnie ostatni zloty li, wybierzmy si na Ross. Za par dni zawiec zlotym plomieniem wiece na grobach. Pójdmy do Matki i Serca Marszalka Pilsudskiego i do wszystkich, którzy tutaj pi snem wiecznym. S wród nich obrocy Wilna i ziemi wileskiej. Jest ich wielu, bardzo wielu. A wród nich - olnierze Ostatniej Warty przy Grobie Matki i Serca Marszalka Józefa Pilsudskiego. Polegli 18 wrzenia 1939 r., gdy Sowieci przypucili szturm na wzgórza Rossy i cmentarz. Swoj wart podjli bez rozkazu. Warty poprzednie, wojskowa i harcerska, odeszly wczeniej zgodnie z rozkazem dowództwa wileskiego garnizonu, nakazujcym opuszczenie Wilna. olnierze Ostatniej Warty polegli od kul bolszewickich, bronic dostpu do Grobu Matki i Serca Marszalka. Oto ich nazwiska: kapral Wincenty Salwiski i szeregowcy Piotr Stacirowicz i Waclaw Sawicki. O. Eustachy Rakoczy z Jasnej Góry, mianowany przez Prymasa Stefana Wyszyskiego kapelanem olnierzy Niepodlegloci, zaapelowal do rodaków w 1999 r. o ufundowanie pamitkowej tablicy powiconej pamici olnierzy Ostatniej Warty przy Grobie Matki i Serca Marszalka Pilsudskiego i umieszczeniu jej w pobliu trumny z cialem Marszalka w krypcie pod wie Srebrnych Dzwonów na Wawelu. Do apelu Kapelana olnierzy Niepodlegloci dolczyl Zwizek Pilsudczyków, zakladajc konto, na które szybko zaczly przychodzi ofiary pienine na rzecz Tablicy Pamici na Wawelu. Na lamach Niedzieli publikowalem serdeczne listy od Czytelników, wyraajcych gorce poparcie dla apelu o. Eustachego Rakoczego. Nadeszly take wspomnienia od ludzi bliskich olnierzom Ostatniej Warty. Powikszala si liczba ofiarodawców. I nagle zaczly pojawia si glosy blokujce rozpoczte dzialania i kwestionujce sens ufundowania Tablicy Pamici. "... Bo przecie tej warty formalnie nie bylo, bo ci olnierze ustanowili j bez rozkazu...". Tak, ci olnierze podjli dzialanie bez rozkazu dowództwa. Rozkaz wydalo im wlasne sumienie, mówice, e przy Grobie Matki i Serca Marszalka trzeba TRWA DO KOCA. I polegli przy ukochanym Grobie - ocalajc honor Wilna. Wilnianie maj wiadomo ich ofiary. Modl si przy ich grobach, oddajc im cze. Tablica powicona pamici tych olnierzy, umieszczona obok trumny Marszalka Pilsudskiego, stanie si ogniwem lczcym Wawel z wilesk Ross. Nie poddawajmy si malostkowym zwtpieniom i bezdusznym formalizmom. Wsluchujmy si w glos sumie. Ten glos jest glosem naszej Historii. Przypominam numer konta, na które mona wplaca ofiary na rzecz Tablicy Pamici na Wawelu: Zwizek Pilsudczyków PKO BP IX O/Warszawa 10201097-306232-270-1-111, z dopiskiem: "Tablica Pamici na Wawelu". Adres Zwizku Pilsudczyków: Zwizek Pilsudczyków Zarzd Glówny, ul. 11 Listopada 17/19, 03-446 Warszawa, tel./fax (0-22) 823-58-13, (0-22) 687--22-75.

Piosenka o Cmentarzu na Lyczakowie

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

slowa i melodia: Marian Hemar Listopad sypie garciami lici Na grzdki, w których pokotem pi Male batiary - gimnazjalici Pod czarn ziemi - za siw mgl. mier, co po drodze, to kos zetnie. Po ziemi chodzi z glow wród gwiazd. Czternastoletnie... Pitnastoletnie... I ju im groby zagluszyl chwast. Matka plakala: Czy ty zwariowal? Ojciec si gniewal: Czy ty si wcikl?! Zamknl go w domu, czapk mu schowal. Kolega gwizdnl - i chlopiec znikl. Chlopiec od szewca, chlopiec od krawca, Chudy gazeciarz, róowy skaut. Patrzcie si, jaki znalazl si zbawca! Akurat ciebie trzeba na gwalt! Kto go tak uczyl? Kto go tak skusil? Jak muzyk? Do jakich slów? Kto go optal? Kto go przymusil, eby on ginl? Za co? Za Lwów! Kto mu wyszeptal slowo nadziei, e on na zawsze, na wszystkie dni, Do polskiej mapy ten Lwów przyklei gum arabsk... Kropelk krwi...? Starsza kobieta co dzie przychodzi na Cmentarz Lwowskich Orlt. Na pytanie, dlaczego co dzie jest na tym Cmentarzu, odpowiada: Bo tutaj - jest Polska. 1 listopada 1918 r. Ukraicy, wspierani przez obecnych jeszcze w Galicji zaborców - Austriaków, opanowali Lwów. Polacy przystpili do walki. Po stronie polskiej byl niecaly batalion wojska, konspiracyjna Polska Organizacja Wojskowa i czlonkowie Zwizku Wojskowych Polaków z armii austriackiej. Po stronie ukraiskiej - 10 tys. olnierzy. Jedn czwart polskich obroców stanowily dzieci. Bylo ich 1421. Najstarsze mialy po 17 lat, najmlodsze - 10 lat. Byl te 9-letni chlopiec. W zacitych walkach udalo si odzyska cz miasta. 20 listopada z Przemyla dotarla do Lwowa odsiecz - 1200 olnierzy pod dowództwem pplk. Michala Karaszewicza-Tokarzewskiego. Polczonymi silami Polacy oswobodzili miasto. 22 listopada Lwów byl wolny. W walkach zginlo 439 osób, w tym 109 uczniów szkól rednich, 79 studentów, kilkunastu uczniów szkól podstawowych. Wród nich byli: 14-letni harcerz Jurek Bitschan i 13-letni Anto Petrykiewicz, pomiertnie odznaczony przez Marszalka Józefa Pilsudskiego Krzyem Virtuti Militari. Obrocy Lwowa spoczli na cmentarzu, nazwanym Cmentarzem Lwowskich Orlt. Dziki swoim Orltom Lwów zyskal miano - Semper Fidelis - Zawsze Wierny. Lwowiak, Marian Hemar, tsknicy za swoim ukochanym utraconym miastem, napisal wiersz powicony Orltom - Piosenka o Cmentarzu na Lyczakowie. To hold zloony najmlodszym obrocom Lwowskiej Ziemi, Ziemi Mieszka I. Pierwsza cz wiersza stala si piosenk piewan przez Wlad Majewsk, odtwórczyni wszystkich lwowskich piosenek Hemara. Piosenka o Cmentarzu na Lyczakowie znajduje si w wydanym przez Polsk Fundacj Kulturaln w Londynie zbiorze wierszy i piosenek Mariana Hemara zatytulowanym Chlib kulikowski. T pikn ksik otrzymalem od Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego Prezydenta Drugiej Rzeczypospolitej. Serdecznie pozdrawiam Pana, Panie Prezydencie. Rita i Jaroslaw Królikowscy w Skojdziszkach na Wileszczynie, czlonkowie zespolu "Rudomianka" i mlodzie z zespolu "Przyja", podczas spotkania z uczniami czstochowskiego Katolickiego Liceum Ogólnoksztalccego, zapiewali oryginaln wersj zwrotek (w Niedzieli zamiecilem te zwrotki z bldami) piknego Walca wileskiego poety Aleksandra nieszki z muzyk Aleksandra Kalinowa. Walca na Festiwalu w Mrgowie wykonal zespól "Solczanie". Oto oryginalne slowa piosenki: W zwrotce I:... A rytm, burzc krew, lczy nas... W zwrotce II:... cho gwiazda tam czyja/ Zalnila w Wilence na dnie... W zwrotce III:... Nad Wili zdziwiony most buja zielony, Wygina si lukiem znad fal, Pójdziemy alej, cie drzew nas zakryje... Przywielimy z Wileszczyzny wspomnienie wzruszajcego spotkania, wspólnego piewu i wspanialych pieni "Rudomianki". Wkrótce napisz o tym.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Jeszcze Polska nie zginla Mazurek Dbrowskiego (Polski hymn narodowy od 15 padziernika 1926 r

slowa: Józef Wybicki 1797 r. w Reggio w Italii, melodia ludowa z Podlasia Jeszcze Polska nie zginla, Póki my yjemy. Co nam obca przemoc wzila, Szabl odbierzemy. Marsz, marsz, Dbrowski, Z ziemi wloskiej do Polski! Za Twoim przewodem Zlczym si z narodem. Przejdziem Wisl, przejdziem Wart, Bdziem Polakami, Dal nam przyklad Bonaparte, Jak zwycia mamy. Marsz, marsz, Dbrowski... Jak Czarniecki do Poznania Po szwedzkim zaborze, Dla Ojczyzny ratowania Wrócim si przez morze. Marsz, marsz, Dbrowski... Niemiec, Moskal, nie osidzie, Gdy jwszy palasza Haslem wszystkich zgoda bdzie I Ojczyzna nasza. Marsz, marsz, Dbrowski... Ju tam ojciec do swej Basi Mówi zaplakany: "Sluchaj jeno, pono nasi Bij w tarabany". Marsz, marsz, Dbrowski... Na to wszystkich jedne glosy: "Dosy tej niewoli. Mamy raclawickie kosy, Kociuszk Bóg pozwoli". Marsz, marsz, Dbrowski... Jeszcze Polska nie zginla... zapiewamy nasz hymn narodowy w dniu wita Niepodlegloci 11 listopada. Przypomnijmy listopadowe dni 1918 r. ... Koczy si wladza zaborców. Kraków i Cieszyn ju uwolnione przez polskie oddzialy. 1 listopada Ukraicy z pomoc austriack opanowuj Lwów. Polacy przystpuj do walki o ukochane miasto. 6 listopada w Lublinie powstaje Tymczasowy Rzd Ludowy. 10 listopada w Poznaniu powstaje Naczelna Rada Ludowa... 10 listopada 1918 r., godz. 7.30 - szary, mglisty poranek. Do Warszawy wraca z magdeburskiego wizienia komendant Józef Pilsudski. Wizie Sybiru, Cytadeli Warszawskiej i Magdeburga, twórca i wódz Legionów i podziemnej Polskiej Organizacji Wojskowej, czlowiek, który obudzil Polaków z letargu, z taca chocholów, obudzil w Narodzie wol czynu. "Chlopcy! Naprzód! Na mier czy na ycie, na zwycistwo czy na klski - idcie czynem wojennym budzi Polsk do Zmartwychwstania!" To slowa komendanta Pilsudskiego do olnierzy I Brygady, wypowiedziane w sierpniu 1914 r. 11 listopada 1918 r. olnierze POW uwalniaj Stolic od Niemców. Tymczasem 12 listopada przedstawiciel SDKPiL w Rosji owiadczyl: "Czekaj nas krwawe walki. W interesie Rosji Sowieckiej jest, bymy weszli do Polski w sposób zorganizowany". 13 listopada Armia Czerwona zgrupowana w okolicach Witebska i Orszy rozpoczla marsz na zachód w kierunku nadwilaskim. 16 listopada Józef Pilsudski w telegramach rozeslanych do rzdów pastw biorcych udzial w wojnie i pastw neutralnych notyfikowal powstanie pastwa

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

polskiego. 22 listopada 1918 r. zostal Naczelnikiem odrodzonego pastwa. Tego dnia Polacy wyzwolili Lwów. Wkrótce, 26 grudnia, wybuchlo Powstanie Wielkopolskie...

Schody

Danuta Brodowska Matko w Bramie czuwajca, Skd Ty bierzesz sily, Aby wszystkim lask udziela, Co o nie prosili. Stopy Syna calowali, Do kaplicy wchodzc, I po schodach si czolgali, Wierzc Twojej mocy. Pierwszy stopie - to westchnienie Z samej serca glbi, Lec myli wyej, wyej Jak stado golbi... Drugi stopie - to niepokój, Czy te jestem godzien Tak obarcza Ci troskami, Co nas mcz co dzie. Trzeci stopie - to nadzieja, e wysluchasz jednak Prób gorcych, natarczywych, Plyncych wprost z serca. Na kolanach, krok po kroku, Twardy schodów kamie, Lecz i na nich zaglbienie starte kolanami.

Obrona wielka miasta Giedymina

Pie z 1756 r. Na melodi "Serdeczna Matko" Obrona wielka miasta Giedymina, Wilna calego pociecho jedyna. W tej Ostrej Bramie obrona potna, Królowa Polska, a Litewska Ksina. Mieszkanie Boga i zlocisty Domie, Twój palac skladasz tu przy Ostrej Bramie, W stolecznem miecie, Stolico mdroci, Tu rezydujesz w darów obfitoci. Reformowany Karmel ukochala, Prawdziw Matk gdy Jego zostala, Przy Karmelitów janiejc kociele, Bronisz ten zakon, wiadczc Twych lask wiele. Twój wity Obraz wslawiony cudami Jedyny feniks byl midzy ogniami, Jako wileskie wiadkami poary, Które gasila, Maryjo, bez miary. Widziana, Panno, na kociele byla Gdy si poaru zawzito sroyla, Przybytkiem bdc Ducha Najwitszego, Bronila, Matko, od ognia wikszego.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Doznalo Wilno Twej, Panno, obrony, Kiedy lew szwedzki bral je w swoje szpony. Bo cudotwornie miasto ucieszyla, Gdy wrota z bramy na Szwedów wzruszyla. Mocn si w ten czas, Panno wita, stala, Cho zjadla szwedzka Bellona ryczala. Ty jej straszniejszym obozem stanla, e lwa potga w momencie pierzchnla. Gdy nieprzyjaciel zdzieral Twoje szaty, Uderzyla go o mur, e na szmaty Roztrcon wkrótce pozbyl i ywota, Tak cala, Panno, byla w bramie zlota. Na twardy kamie raz dzieci upada, A gdy do Ciebie strapiona przypada Z sw prob matka, przy Twoim Obrazie, Zdrowy synaczek w tym fatalnym razie. Podróny, kiedy w bystrej rzece tonie, Zanurzyly si z wozem ju i konie, Krzyknie: Ratuj mnie, w Ostrej Bramie Matko! W brzegu z widzianym staje cudem artko. W tej Ostrej Bramie Maryja jak w niebie Sloce lask promie rozsiewa w potrzebie, Ubogich ludzi, a tak na wzór sloca Pelna Maryja swych cudów bez koca. Doznaj wszyscy Ostr Bram prawie Drog niebiesk, do której w swej sprawie Wchodz do nieba Królowej i Pani Chorzy, kalecy, niemocom poddani. Tysiczne liczy przyjdzie morza piaski, Kto chce Maryi skomputowa laski, Które na Ostrej Bramie jako morze Zlewa Maryja ludziom w kadej porze. Niechaje Bogu w Trójcy Jedynemu Ojcu, Synowi, Duchowi witemu, e w laskach Ostr Bram zdobi Panna, Honor i chwala bdzie nieustanna. Amen. wito Opieki Matki Boej Milosierdzia, Matki Boej Ostrobramskiej... Pomódlmy si do Najlepszej Matki i ofiarujmy Jej pie. 2 lipca 1927 r. w Wilnie podczas uroczystoci Koronacji Cudownego Obrazu Matki Boej Ostrobramskiej biskup Michalkiewicz sufragan wileski w swoim poruszajcym serca kazaniu powiedzial: "Kocz slowami starej pieni piewanej ongi przez wszystkich przed obrazem Matki Boej Ostrobramskiej, a która zamilkla pod nakazem ciemicy: Obrona wielka miasta Giedymina, Wilna calego pociecho jedyna. W tej Ostrej Bramie obrona potna, Królowa Polska, a Litewska Ksina...". Na mój apel o wydobycie z zapomnienia tej piknej Maryjnej pieni odpowiedzieli Czytelnicy. Serdecznie dzikuj Janinie Kindzierskiej z Kalwarii, Teresie Bertrand z Gdaska, Kazimierzowi Stpniowi z Warszawy, Waldemarowi Henrykowi Kapei ze Stargardu, Teresie Czarneckiej ze Zduskiej Woli, Alfredzie Plawuszewskiej z Zielonej Góry, Jadwidze Drukarczyk z Poznania, Mariuszowi Twardowiczowi i Zbigniewowi Serewko z Rzeszowa. Dziki Pastwu dzisiaj - w uroczysto Matki Milosierdzia moemy Jej zapiewa pie - Obrona wielka miasta Giedymina. Tekst pieni pochodzi z modlitewnika Zloty oltarzyk wonnego kadzenia przed Stolic Bo, wydanego kosztem Tomasza Starzyskiego w Wilnie, przedrukowanego w Roku Paskim 1756 r. w Królewcu. Pie mona piewa na melodi Witaj Jutrzenko, Bd pozdrowiona, Panienko Maryjo lub Serdeczna Matko, Opiekunko ludzi. I jeszcze wiersz wspólczesnej poetki wileskiej Danuty Brodowskiej. Przypomniala go w Wilnie, podczas pielgrzymki czstochowskiego Liceum Katolickiego im. Matki Boej Jasnogórskiej, nasza przewodniczka Anna Sipowicz. Serdecznie dzikuj, Pani Aniu! Schody do Kaplicy Ostrobramskiej... Na nich pielgrzymi podajcy na kolanach do Matki Milosierdzia. Pikna, wileska tradycja.

Zapomniany romans

tango (Kto jest jego autorem?)

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ten zapomniany romans znów mi do serca trafil, Z wyblaklej fotografii spojrzala na mnie znów. I sen szczliwy o nas jak dawniej mi si wysnul, Z zapomnianego listu, z przebrzmialych, drogich slów. Jakby odyly nagle pelne czaru wspólne dni... Ten zapomniany romans znów w sercu moim oyl, Raz jeszcze szczcie stworzyl, raz jeszcze urzekl mnie...

Nie ma szczcia bez miloci

tango, 1938 r. slowa: Henryk Herold muzyka: Wladyslaw Szpilman Blynie jedna z twych zórz, serce szepnie, e ju, e to milo ju bierze ci w ramiona. Janiej sloce ju lni, rado ttni we krwi, bo dopiero zaczynasz y. Nie ma szczcia bez miloci...

"Moesz zlota mie wór i królewski mie dwór, podróowa po wszystkich stronach wiata. Ale to wszystko nic ...". Nie ma szczcia bez miloci. Prawda stara jak wiat. Kto jej nie rozumie, ten nie rozumie nic. A ycie trwa - chwilk. Jak blysk wiatla w rodku nocy... Zapraszam serdecznie na XXXVIII Wieczór przy wiecach - poezji i wspólnego piewania, ukrytych pod sercem, piosenek. Tytul Wieczoru: Nie ma szczcia bez miloci. Spotkamy si w niedziel, 24 listopada 2002 r. o godz. 17.00 w auli redakcji Niedzieli przy ul. 3 Maja 12. Wstp wolny.

Wileszczyzny drogi kraj

hymn Wileszczyzny slowa i muzyka: Jan Mincewicz Gdzie nad Wili dr kaczece, Zapatrzone w modr glad, witojaskie plyn wiece, By dziewcztom szczcie da. Ukochana moja ziemio, Wileszczyzny drogi kraj, Na nic ciebie nie zamieni, Z tob y i umrze daj, Z tob y i umrze daj. Cho Gedymin tu polowal I drewniany zamek wzniósl, Nie on Wilno wybudowal Bowiem to Polaków trud. Ukochana... Tu Mickiewicz wiersze pisal I Slowacki ywot mial, A Moniuszko Wilno kochal, Swoje arie slynne gral. Ukochana...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ziutek równie std pochodzil, Co Marszalkiem Polski byl, On nam miasto to wyzwolil, Bolszewickie hordy bil. Ukochana... Chlopcy nasi z Wileszczyzny Okupantom nieli mier, ycie swoje dla Ojczyzny Dali, by tu wolno mie. Ukochana... W Ostrej Bramie dnia kadego Wola wiernych dzwonów spi, A Trzy Krzye Wiwulskiego Jak drogowskaz wiod wzwy. Ukochana... Rozrzucone Ojców koci Poród jarów, poród pól, Co bronili tu polskoci, Dajc dla nas pikny wzór. Ukochana... 5 grudnia. Urodziny Marszalka Józefa Pilsudskiego. Zapiewajmy mu tego dnia hymn Wileszczyzny, jego ukochanej ziemi rodzinnej, bo przecie "Ziuk", "Ziutek", Komendant, Naczelnik, Marszalek, urodzil si w Zulowie. Padziernik 2002 r. Niezapomniany wieczór w kaplicy w. Faustyny na cmentarzu w podwileskich Skojdziszkach. Spotkanie mlodziey czstochowskiego "katolika" - KLO im. Matki Boej Jasnogórskiej z Rit i Jaroslawem Królikowskimi oraz mlodzie z zespolów "Rudomianka" i "Przyja" z Wileszczyzny. Wspólny piew pieni oazowych i piewane przez wilnian przepikne pieni i piosenki znad Wilii, Wilenki i Niemna: Wilija, Za Niemen, Ojcowizna, Nad Niemnem, Hej, wy Polacy, Walc wileski, Stare zaulki i na poegnanie - Wileszczyzny drogi kraj Jana Mincewicza, hymn Wileszczyzny. I szczególnie pikny, wzruszajcy dar na urodziny Marszalka, dar z Lotwy, ofiarowany przez Zwizek Polaków na Lotwie i przez Lotyszów, przez nauczycieli i uczniów - w dniu wita Niepodlegloci 11 Listopada Szkola Polska w Daugavpilis nad Dwin, dawnym Dyneburgu, otrzymala imi Marszalka Józefa Pilsudskiego. Polacy i Lotysze uczcili czlowieka, który w grudniu 1919 r. wydal rozkaz, moc którego wojsko polskie pod dowództwem gen. Edwarda Rydza-miglego, wspomagane przez oddzialy lotewskie, 3 stycznia 1920 r. wyzwolilo Dyneburg spod okupacji sowieckiej. Do 3 lutego 1920 r., walczc w bardzo trudnych, zimowych warunkach, Polacy calkowicie wyrzucili bolszewików z Lotwy. We wczeniejszych (we wrzeniu 1919 r.) walkach z bolszewikami na Lotwie wspóldzialaly z Polakami oddzialy litewskie. Polaków, Lotyszów i Litwinów zjednoczylo pragnienie - odrzucenia jak najdalej rosyjskiego jarzma.

"Pod Twoj obron uciekamy si"

Antyfona Pod Twoj obron uciekamy si, wita Boa Rodzicielko. Naszymi probami racz nie gardzi w potrzebach naszych, ale od wszelakich zlych przygód racz nas zawsze wybawia, Panno chwalebna i blogoslawiona. O Pani, o Pani, o Pani nasza! Ordowniczko nasza, Poredniczko nasza, Pocieszycielko nasza! Z Synem Swoim nas pojednaj, Synowi Swojemu nas polecaj, Swojemu Synowi nas oddawaj. O Pani, o Pani, o Pani nasza! Ordowniczko nasza, Poredniczko nasza, Pocieszycielko nasza! Uroczysto Niepokalanego Poczcia Najwitszej Maryi Panny, Matki Boej. "Pod Twoj obron uciekamy si wita Boa Rodzicielko...". Gdy jest le, gdy ogarniaj nas ciemnoci, gdy nadzieja przegrywa ze zwtpieniem, gdy zdaje si tryumfowa zlo i poczucie absurdu - wtedy wolamy do Najlepszej Matki: "Pod Twoj obron uciekamy si...". Wolanie dzieci... To wolanie wpisane jest w dzieje Ojczyzny i kadego czlowieka. Dzieje, w których jest rado i ból, chwile i lata szczliwe, a take chwile i lata tragiczne. I chwile zwyczajne, w których niby nic si nie dzieje. A take dni haby i ponienia. I dni dumy szlachetnej, gdy slowa - Prawda i Godno s slowami najcenniejszymi.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Antyfona - ukryta pod sercem, nigdy nie zapomniana... "Matko Milosierdzia, pod Twoj obron uciekamy si" - slowa zaczerpnite z Antyfony umieszczone s nad wilesk Ostr Bram, u stóp Cudownego Wizerunku Matki Boej... W ubieglym tygodniu zamiecilem w Niedzieli fragment wiersza Franciszka Oskierki pt. Pamitka Koronacji Cudownego Obrazu Matki Boej Ostrobramskiej - 2 lipca 1927 r. Dzisiaj, wraz z Antyfon, caly wiersz Franciszka Oskierki. Ofiarowuje go Rodakom w Polsce pani Lidia Lapiska ze Zwizku Polaków z Daugavpilis, dawnego Dyneburga w Inflantach - na Lotwie. Przypominam jej slowa: "... Ten wiersz znalazlam na starej pocztówce mojej chrzestnej matki. Slowa s pikne i na dzi aktualne". Pani Lidio! W imieniu Czytelników Niedzieli serdecznie pozdrawiam Pani i wszystkich Rodaków yjcych na przyjaznej ziemi lotewskiej. Nasze serca tworz wielk, polsk Rodzin.

"Pamitka Koronacji Cudownego Obrazu Matki Boej Ostrobramskiej - 2 lipca 1927 r." Franciszek Oskierka

Królowo Niebios, Matko Boga Syna, Przeczysta, wita Dziewico jedyna, U Twych Oltarzy zawsze si korzymy, W potrzebach naszych o pomoc prosimy. Nasi przodkowie hold Tobie skladali, Polsk Koron ukoronowali Twój wizerunek, tam, na Jasnej Górze, Gdzie wieki przetrwal najstraszniejsze burze, Tam si oparlo najedców przemocy, Rycerstwo polskie - przy Twojej pomocy. Przed Twem Obliczem, z sob si zlczyly, Polska i Litwa wieki w zgodzie yly. Wspólnie na polach Grunwaldu zadaly Klsk Krzyakom, ich pych zlamaly. Tam wspólna nasza krew si przelewala, A Matka Boska zwycistwo nam dala. Wszak wspólna wiara, miniona niedola, Sybir, kajdany, wiekowa niewola Powinny zniszczy nienawi, oszczerstwo, Wzmacniajc dawn zgod i braterstwo. Lecz nasza Matka i wspólna Królowa Od bratobójczej walki nas zachowa. Ona polczy znów Orla z Pogoni I bdziem w zgodzie pod Jej wit dloni!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Dozwól laskawie, Matko Milosierna, Niech w naszym Wilnie ludno Tobie wierna Te Ci hold zloy kornie w Ostrej Bramie, Gdzie cuda Twoje wzmacnialy nam rami, A wstawiennictwem u Twojego Syna Polsk wskrzesila! - O, Matko Jedyna! Niech Polskie Kresy koronuj Ciebie, A Ty nam króluj, jak królujesz w niebie, Wzbud w sercach naszych dawne przodków cnoty, Wzmacniaj w nas wiar - a ten promie zloty, Zruszy z upienia: milo, jedno, zgod, Doda sil Polsce, utrwali swobod, Odyje w sercach po przodkach pucizna, To nasze wzniosle haslo: Bóg! Ojczyzna! U stóp Twych wiece z wdzicznoci skladamy Bro nas od nieszcz, oto Ci blagamy, A Polska z Litw nie bdzie gnbion, Gdy wspólnie bd - pod Twoj obron! Pan Walter Henryk Kapeja ze Stargardu przyslal Pamitk Koronacji Cudownego Obrazu Matki Boej Ostrobramskiej - 2 lipca 1927 r. - wiersz Franciszka Oskierki, ofiarowany mu przez mieszkank Dyneburga Lidi Lapisk ze Zwizku Polaków na Lotwie. Pani Lidia pisze: "... Ten wiersz znalazlam na starej pocztówce mojej chrzestnej matki. Slowa s pikne i na dzi aktualne". A oto slowa wiersza Franciszka Oskierki z 1927 r., slowa modlitwy do Matki Boej w Ostrej Bramie, slowa wyraajce pragnienie polskiej duszy: ... Przed Twem Obliczem, z sob si zlczyly, Polska i Litwa - wieki z sob yly, Wspólnie na polach Grunwaldu zadaly klsk Krzyakom - ich pych zlamaly. Tam wspólna nasza krew si przelewala, A Matka Boska zwycistwo nam dala. Wszak wspólna wiara, miniona niedola, Sybir, kajdany, wiekowa niewola Powinny zniszczy nienawi, oszczerstwo, Wzmacniajc dawn zgod i braterstwo. Lecz nasza Matka i wspólna Królowa Od bratobójczej walki nas zachowa, Ona polczy znów Orla z Pogoni. I bdziem w zgodzie pod Jej wit dloni!

"Widzialam ja orla"

Slowa: Zbigniew Stawecki Muzyka: Janusz Sent Widzialam ja orla na niebie, Gdzie oblok si bialy kolebie. Do ludzi wolam, e wolno to sloce, e nie ma koca i nie zna co brzeg. Skrzydlami jak niegi bialymi Przez ldy szerokie tej ziemi Zataczal kola i wolal, i piewal, I wolno w sercach zasiewal jak chleb. A-a a-a-a a-a a-a-a Widzialam ja ludzi sptanych, Z rkami skutymi w kajdany, Lecz mieli serca jak róe plonce, A myli gocem szlachetny byl gniew. A-a a-a-a a-a a-a-a Zerwali si burz o wicie, Bro mieli - swe ycie za ycie. I cho niektórzy zostali na drodze, Dzi wolni chodz jak slowo, jak pie. A-a a-a-a a-a a-a-a Widzialam przyjaciól ze wiata, W niejednym mam druha i brata,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Polcz rce, spotkaj i ciebie Pod wolnym niebem sloc dobrych i gwiazd. A-a a-a-a a-a Pamitni na wszystko, co bylo, Ogniska rozpal i milo, Przez góry, ldy, przez rzeki i morze Jak wolny orzel poplynie nasz czas. A-a a-a-a a-a a-a-a a-a a-a-a "Widzialam ja orla na niebie...". Pierwsze slowa przepiknej pieni, powstalej gdy polski naród budzil si z letargu, w którym trwal zniewolony przez dziercych wladz z nadania Moskwy komunistów. piewala t pie solo, mocnym, prawdziwie natchnionym glosem Teresa Haremza. Pie Nadziei i odzyskanej Godnoci... W rodku nocy, z 12 na 13 grudnia1981 r., komunici w Polsce wprowadzili przeciwko narodowi stan wojenny. Przypomnienie. Zima stanu wojennego. Wczesny wieczór. Silny mróz. Zbliam si do domu. Widz ludzi pchajcych przez zwaly niegu sanki. Na sankach ley czlowiek. Kobieta z wysilkiem cignie. Troje dzieci pomaga, pchajc. Wszyscy placz. Pytam kobiet: "Co si stalo? Czy mog pomóc?". - "Nie moe pan. M mial zawal, wieziemy go do szpitala. Musimy zdy". Pochylam si nad lecym czlowiekiem. Nie zd... Czlowiek nie oddycha... Nie otrzymal na czas pomocy. Nie mógl jej otrzyma. Decyzj Jaruzelskiego na 30 dni wylczono w calej Polsce telefony, wprowadzono zakaz jazdy samochodami... ciany domów pokryly si wtedy niespotykan nigdy przedtem iloci klepsydr informujcych o naglych zgonach. Te mierci - to morderstwa czerwonej wladzy. Trzeba je dolczy do morderstw popelnionych wtedy na rozkaz Jaruzelskiego i jego sztabu przez bandytów w mundurach i tzw. nieznanych sprawców. Przypomnienie drugie... W 1992 r. w Paryu zjawili si: Jaruzelski i Michnik. Zjawili si z promocj ksiki Jaruzelskiego, w której wyjanial Francuzom sens swojego "dziela", tzn. wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. Entuzjastyczn przedmow do niej napisal Michnik. Recenzenci francuscy i polscy zwracali uwag na zawarte w ksice Jaruzelskiego wiadome zafalszowania. W wychodzcym wtedy w Polsce tygodniku Spotkania (z dat 28 maja 1992 r.) Anatol Arciuch pisal o zachowaniu Jaruzelskiego i Michnika w stolicy Francji: "Wystp niezapomnianego duetu - panowie Jaruzelski i Michnik we francuskiej telewizji. Prasa tego kraju z rzadko spotykan zgodnoci uznala ten wystp, podobnie jak nocne hulanki obu wieej daty przyjaciól (kulminacyjnym punktem bylo odpiewanie przez nich w jednym z rosyjskich kabaretów ulubionej pieni generala: Ja si Sybiru nie boj, przecie Sybir to te rosyjska ziemia) za wyjtkowo niesmaczne. Potraktowano to jako kompromitacj obu panów. Nie Polski". Przypominam: Zbigniew Herbert okrelil Michnika mianem komunistycznego Nikodema Dyzmy (fakt obyczajowy: wobec zaklamania Gazety Wyborczej Michnika, zaklamanie oslawionej Pani Dulskiej to miechu warty drobiazg). Stan wojenny zniweczyl nadziej, upokorzyl i powalil na kolana naród, podeptal jego Godno. Pól miliona najbardziej wartociowych i aktywnych ludzi czerwona wladza zmusila do wyjazdu z Polski. Ci ludzie pragnli budowa Polsk naprawd niepodlegl. Stanowili kadr budzcej si z letargu Ojczyzny. Zwieczeniem znaczonego bezkarnymi zbrodniami i uwizieniami czerwonego zniewolenia byl "okrgly stól". Klamstwo otrzymuje status prawdy. Bezprawie nierozliczone staje si obowizujcym prawem. Zniewolenie trwa. Czy nie znajdziemy w sobie do sily, aby je odrzuci?

Polska to jest WIELKA RZECZ. Niech spelni si pragnienie wyraone w ostatnich slowach zamieszczonej dzisiaj pieni: Przez góry, ldy, przez rzeki i morze Jak wolny orzel poplynie nasz czas. Jeeli kiedy w tej mojej krainie, Gdzie po dolinach moja Ikwa plynie, Gdzie góry moje blkitniej mrokiem, A miasto dzwoni nad szmernym potokiem, Gdzie konwalij wonice lewady Biegn na skaly, pod chaty i sady Jeli tam bdziesz, duszo mego lona, Choby z promieni do ciala wrócona: To nie zapomnisz tej mojej tsknoty, Która tam stoi jak archaniol zloty, A czasem miasto jak orzel obleci, I znów na skalach spoczywa i wieci. Powietrze lejsze, które ci uzdrowi, Lalem z mej piersi mojemu krajowi...

"Wolyska Pastoralka"

Slowa: Krzysztof Koltun, 1991 r. Muzyka: Wlodzimierz Dbski, 1994 r. Heblowana kolebeczko z wolyskiej brzeziny.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Placze, kwili Dzieciteczko, Syn Panny Maryi. Lili, lili, lili, Wolyskie Anioly, piewajcie Dziecinie, orly i sokoly. Malowane bieguniki z Mielnicy, z Mielnicy. Placze, kwili Dzieciteczko Maryi Dziewicy. Lili... Drobniutekie w tobie sianko z Olyki, z Olyki, Placze, kwili Dzieciteczko, muzyki, muzyki. Lili... Wyszywana poduszeczka z Zaturzec, z Zaturzec, Placze, kwili Dzieciteczko, niedue, niedue. Lili... Zadzwonili dzwoneczkami - koldników czworo. Pyta Matka - skd ta dziatwa? - od Holob, od Holob. Lili... Wiersz tsknoty Juliusza Slowackiego. Ukochany Krzemieniec. Ukochana Ziemia Wolyska... Czy tsknota jest czstk szczcia? - TAK... Dzisiaj, na Gwiazdk - Wolyska Pastoralka. Wiersz Krzysztofa Koltuna z Chelma, poety, kresowiaka, napisany w 1991 r., opublikowany w tomiku poetyckim Paska Dolina. W 1994 r. melodi do Wolyskiej Pastoralki skomponowal Wlodzimierz Dbski, ojciec Krzesimira, twórcy piknej nostalgicznej Dumki na dwa serca, napisanej dla filmu Ogniem i mieczem. Wlodzimierz Dbski - zmarly 3 lata temu, kresowiak, 16 lipca 1943 r. obroca kociola w Kisielinie przed bandami UPA. Wolyska Pastoralka piewana jest na pograniczu - wród kresowian. Wykonuje j zespól "Lechici" z Hrubieszowa. Wlodzimierz Dbski ofiarowal Krzysztofowi Koltunowi melodi do jego Pastoralki jako wigilijny prezent. Dzisiaj Krzysztof Koltun ofiarowuje Wolysk Pastoralk nam wszystkim - take na Gwiazdk. I jeszcze - wolyskie echo z Krzemieca. Przynosz je slowa artykulu Kazimierza Szczepaskiego w Naszej Polsce z 3 grudnia 2002 r.: "S ludzie i prace ludzkie tak silne i tak potne, e mier przezwyciaj, e yj i obcuj midzy nami". Takie slowa wyglosil Marszalek Józef Pilsudski 28 czerwca 1927 r. podczas uroczystoci skladania w Katedrze na Wawelu prochów Juliusza Slowackiego, przewiezionych z Parya. Ju szósty raz w Krzemiecu w salach slawnego Liceum odbyl si w dniach 10-13 padziernika 2002 r. konkurs recytatorski pod haslem Aniol Ognisty Wolynia, powicony Juliuszowi Slowackiemu. Organizatorem bylo Towarzystwo Odrodzenia Kultury Polskiej im. J. Slowackiego w Krzemiecu, a sponsorem - Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" w Warszawie. Uczestnikami konkursu byla mlodzie szkól polskich na Ukrainie. 40 osób i opiekunowie z osiemnastu miejscowoci. Najwicej z Kamieca Podolskiego - 6, z Krzemieca i Kolomyi - po 4, z pozostalych miast - 2-3. Slowacki w Krzemiecu towarzyszyl nam wszdzie, podczas spaceru wród ruin zamku czy do rodzinnego dworku Slowackich. Z Góry Zamkowej obserwowalimy niemal caly Krzemieniec, z jego kociolami rónych wyzna, lad opiewanej Ikwy chcialoby si usi, aby pomyle o tej piknej krainie, której urodzajne ziemie karmily pokolenia ludu rónej wiary, rónych jzyków - yjcych w zgodzie i wzajemnej miloci. I mimo straszliwej zawieruchy, jaka przeszla przez t krain Ukrainy, moemy i dzi spotka takich mieszkaców, jak pani Irena Sandecka - uczennica Liceum Krzemienieckiego, harcerka, absolwentka Uniwersytetu Jagielloskiego, profesor Liceum Krzemienieckiego, olnierz Armii Krajowej, organistka w kociele parafialnym, dzialaczka owiatowa i spoleczna, jak j nazywaj - "wszystkich nas nauczycielka" - z okazji 84. Rocznicy Odzyskania Niepodlegloci odznaczona Spoleczno-Narodowym Orderem Polonia Mater Nostra Est.

Kolda dzieci polskich w Kazachstanie

Slowa: Waleria Iwankiewicz-Grynkiewicz Muzyka: Stanislaw Markowski pij, Jezusku, pij, Malutki, Luli, luli, luli,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Matu kupi nowe butki, Matu Ci utuli. Matu szepnie Ci na uszko Czy Ty wiesz,Kochanie? Polskim dzieciom marzn nóki W zimnym Kazachstanie. pij, Jezusku, zlota gwiazdko, Krysztalowa roso, Aniolowie slodkie ciastko Tobie wnet przynios. Jeden z nich, co gra na lirze, Lekko sfrunie z nieba, Wiesz, Jezusku, na Sybirze, Dzieciom braknie chleba. Wemiesz ciastko, wemiesz butki I cieple ubrania. Pójdziesz, by rozpdzi smutki W zimnym Kazachstanie. Srebrny ksiyc z Mlecznej Drogi Zbierze mleko slodkie, Matu spiecze Ci pierogi Dla polskiej sierotki. Mi przyniesie plaster miodu, Pójdzie z Jezusikiem, By nie znaly dzieci glodu Na Sybirze dzikim. By w noc dzik, by w Noc wit Zla niedola prysla, eby kady dzi pamital, e Gwiazdka zablysla. 13 grudnia 2002 r. na Zamku Królewskim w Warszawie odbylo si tradycyjne spotkanie oplatkowe zorganizowane przez Zwizek Pilsudczyków, wiatowy Zwizek olnierzy Armii Krajowej i Towarzystwo Przyjaciól Warszawy. Spotkanie w rocznic wprowadzenia przez komunistów stanu wojennego przeciw narodowi zgromadzilo ludzi yciem swoim wiadczcych, e Polska to jest Wielka Rzecz. Przybyla, serdecznie powitana, córka Marszalka Józefa Pilsudskiego - Jadwiga Jaraczewska. Bylo dzielenie si oplatkiem, byly wspomnienia i refleksje, wspólnie piewane koldy. O. Eustachy Rakoczy z Jasnej Góry, Kapelan olnierzy Niepodlegloci, przypomnial swój apel o ufundowanie Tablicy Pamici powiconej olnierzom Ostatniej Warty Honorowej przy Grobie Matki i Serca Marszalka Józefa Pilsudskiego, poleglych od kul bolszewickich 18 wrzenia 1939 r., i umieszczenie jej w pobliu trumny Marszalka na Wawelu. Jan Józef Kasprzyk - prezes Zwizku Pilsudczyków poinformowal, e powstaly ju projekty Tablicy. TABLICA PAMICI STANIE SI OGNIWEM LCZCYM WAWEL Z WILESK ROSS. Przypominam numer konta, na które mona wplaca ofiary na rzecz Tablicy Pamici na Wawelu: Zwizek Pilsudczyków PKO BP IX O/Warszawa 10201097-306232-270-1-111, z dopiskiem: "Tablica Pamici na Wawelu". Rok temu zamiecilem w Niedzieli Sybirsk kold Walerii Iwankiewicz-Grynkiewicz. Dzisiaj - jej Kolda dzieci polskich w Kazachstanie. W 1940 r. wraz z rodzin zostala z Molodeczna wywieziona przez NKWD do Kazachstanu. Jej slowa: "Po szeciu latach cudem wrócilam z tej nieludzkiej ziemi. Tam, z tsknoty za krajem, zaczlam pisa wiersze...". Melodi do wiersza-koldy Walerii Iwankiewicz-Grynkiewicz napisal w 2001 r. Stanislaw Markowski - twórca melodii m.in. do Solidarnych - hymnu "Solidarnoci" Jerzego Narbutta i Polski Podziemnej Stanislawa Baliskiego. Od Rodaka z Anglii, Sybiraka, oficera Armii gen. Andersa, Wladyslawa Bulhaka-Baszy otrzymalem, za porednictwem mieszkajcego w Kielcach jego bratanka, pilsudczyka, Przemyslawa Witka, niezwykly film Jagny Wright - Zapomniana Odyseja. To opowie o losach polskich zeslaców na szlakach Golgoty Wschodu. Wstrzsajce wspomnienia ludzi ocalalych od zaglady. W czasie II wojny wiatowej Sowieci deportowali na nieludzk ziemi milion siedemset tysicy Polaków. Wspominajcy byli wtedy dziemi, mieli po 14, 13, 12 i 10 lat. Slowa Janiny Jurkiewicz: "... Staly pocigi, z towarowych wagonów wydobywaly si glosy - pieni, nawolywania... Gdy pocigi ruszyly, rozlegl si jeden potny piew: Nie rzucim ziemi, skd nasz ród... Wydobywal si z wszystkich wagonów, z wszystkich pocigów... Wszyscy piewali i wszyscy plakali". Film Zapomniana Odyseja powinien znale si w polskich domach i szkolach. Mog go nagra (i wysla) na przyslan mi kaset wideo (55 min). Gorco pozdrawiam Pana Wladyslawa Bulhaka-Basz, olnierza Niepodlegloci. Z 1,7 mln Polaków deportowanych przez Sowietów przeylo 500 tys. Na szlakach Golgoty Wschodu do dzisiaj yj Rodacy. yj pragnieniem powrotu do Ojczyzny. Jak czytamy w reportau Urszuli Koper pt. Powrót do korzeni w Niedzieli z 22-29 grudnia 2002 r., Józef Teterski, z on i córk repatriant z Kazachstanu, mieszkajcy w Kielcach, mówi: "Myl o 40 tys. Polaków z Kazachstanu, potomkach polskich zeslaców, którzy nie maj szansy na zamieszkanie w Polsce (...). O ich polskich korzeniach wiadczy wiara i serce. Ze smutkiem mówi o wymarzonej Ojczynie, która ich nie chce...".

Leopolis semper

Kazano nam wyrwa to miasto z serca zapomnie e bylo

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

kto zapomina ten umarl zanim rozstal si z tym wiatem pamitamy i bdziemy pamita wic jeszcze poyjemy

Lwowska Pastoralka

Slowa: Krystyna Angielska Muzyka: Igor Iwanow W pikn noc grudniow Rodzi si Bóg-Dzieci, A nad Lwowem gwiazdka Wigilijna wieci. Lu-li-lu maleki, skarbie nasz najdroszy, Przeliczne Dziecitko, Panie nasz najslodszy. Nie bój si, Dziecino, Bialej, mronej zimy, Cieplem naszych spojrze Ciebie otulimy. Lu-li-lu... Ogrzejemy rczki Twe pocalunkami, Tskn kolysank Cicho zapiewamy. Lu-li-lu... Dwiki jej poplyn Na Wysoki Zamek, A Ty slodko uniesz Na kolanach Mamy. Lu-li-lu...

W pierwszy dzie wit Boego Narodzenia 1586 r. w katedrze lwowskiej ogloszony zostal przez arcybiskupa Jana Dymitra Bocz Sulikowskiego papieski dokument stwierdzajcy, e "Lwów, wystawiony na napady mahometan, wiar apostolsk niby gwiazd porann zachowuje i w nagrod papie Sykstus V ze swego rodowego herbu do herbu wiernego miasta dodaje pagórki i omioramienn gwiazd, które lew w lapie odtd dziery bdzie". O tym fakcie przypomina Kazimierz Wesolowski w ksice Piotra Pawliny Ta joj, ta Lwów... - Lwowskie opowieci Kazimierza Wesolowskiego. Z tej ksiki zaczerpnlem Lwowsk Pastoralk napisan niedawno przez Krystyn Angielsk, poetk yjc we Lwowie. Kazimierz Wesolowski zamieszkaly w Tarnowie lwowianin, kompozytor, dyrygent, dziki któremu lwowska piosenka przeywa drug mlodo.

Antoni Kociubiski 1939 r.

Slowa i muzyka: Feliks Konarski Ref-Ren w rytmie walca Malo kto z ludzi wie o nim, Bo przecie wielki jest wiat! To Kociubiski Antoni, Co ,,dzieci'' kilka ma lat! Mona napotka go czasem W knajpie na rogu, gdzie sam Siedzi ze swym kontrabasem I gra muzyczki dla dam!!! Antoni Kociubiski Na kontrabasie gra! Antoni Kociubiski

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Muzyczki wszystkie zna! Narzeka na los wiski, Lecz za to talent ma! Antoni Kociubiski, Gdzie on jest? Gdzie on jest? - To ja! Razu pewnego Antoni Poznal dziewczyn jak kwiat! Widok jej wiat mu przeslonil, Kranial na przemian i bladl! Chodzil i patrzyl w jej wdziki, Potem si zrywal jak ptak, Chwytal kontrabas do rki I swojej lubej gral tak... Antoni Kociubiski... Kocha Antoni i ginie, Sczernial, zmizernial i schudl, A wreszcie swojej dziewczynie Milo sw wyznal jak z nut! Potem zaprosil moc goci Z wielkim fasonem na lub I na weselu z radoci Zagral poleczk, hop siup!!! Antoni Kociubiski... "... A wojna si zbliala, nadcigaly chmury do miasta, w którym niegdy z Cytadeli, z Góry schodzily Lwowskie Dzieci i szly w dzie deszczowy po Wolno. Komu wtedy mogla przyj do glowy myl, e moloch czerwony ju wyciga lapy, e to Miasto Najmilsze zniknie z polskiej mapy. Lecz Miasto wyczuwalo to nadejcie biedy i niepewnego jutra. Napisalem wtedy, by tych przeczu i lków zlagodzi udrk, ostatni w wolnym Lwowie wesol piosenk... Malo kto z ludzi wie o nim, bo przecie wielki jest wiat! To Kociubiski Antoni, co dzieci kilka ma lat...". Slowa wspomnienia Feliksa Konarskiego Ref-Rena i pierwsze slowa jego piosenki. Przepisalem je z tamy magnetofonowej, na której nagrany jest emigracyjny Wieczór Feliksa Konarskiego, jeden z ostatnich w jego yciu - wspomina, zwierza si z tego, co ukryte pod sercem, i piewa swoje piosenki przedwojenne, wojenne i powojenne piosenki tsknoty. Jego glos lamie si wzruszeniem... T cenn tam z glosem twórcy Czerwonych maków na Monte Cassino otrzymalem od Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego Prezydenta II Rzeczypospolitej. Na naszych czstochowskich Wieczorach czsto piewamy piosenki Ref-Rena. Antoni Kociubiski - Feliksa Konarskiego, ostatnia w wolnym Lwowie wesola piosenka... Dziwna rzecz, piosenka wesola, a gdy si jej slucha, co ciska gardlo. Janusz Wasylkowski w swej ksice Lwowska piosenka na wojennym szlaku pisze:,, Feliks Konarski Ref-Ren nie byl lwowianinem, ale zakochal si we Lwowie, jak wielu innych, którzy cho raz w yciu zawadzili o to miasto... Jego przedwojenna piosenka - Antoni Kociubiski byla we Lwowie szlagierem i wchodzila obowizkowo do elaznego repertuaru wszystkich, licznych wówczas w tym grodzie, orkiestr podwórkowych...". Janusz Wasylkowski, poeta, dyrektor i redaktor naczelny Wydawnictwa Instytutu Lwowskiego przyslal nowe publikacje Instytutu: Lwowskie Roczniki 2000-2002 r., swoje Lwowskie misztygalki - eseje i szkice o rónych aspektach lwowskiej kultury i swoje wiersze o Lwowie, w tomiku: S slowa - Wiersze o Miecie, które samo si nie obroni, oraz duy wybór wierszy poety-Sybiraka Mariana Jonkajtysa: W Sybiru bialej dungli. We wstpie do tej ksiki Igor Abramow-Newerly nazwal j "Pieni o mczestwie Polaków na Wschodzie". Na naszych Wieczorach obecne s pieni Mariana Jonkajtysa - Marsz Sybiraków, Listy z Kolymy i piewana najserdeczniej przez dzieci ballada Kresowe dzieci. Dzikuj, Panie Januszu. Dzikuj take za wydanie w Instytucie Lwowskim wspanialej ksiki Jana Wojciecha Wingralka Tam, gdzie lwowskie pi orlta. Na prob czytelników podaj adres Wydawnictwa: Instytut Lwowski, ul Sucharskiego 4/83, 01-390 Warszawa, tel. 664-54-42. Sybir... Nieocenion rol w ocalaniu pamici o polskiej Golgocie Wschodu spelnia pismo Sybirak. Redaktor naczelny Robert Tomczak przyslal mi najnowsze egzemplarze Sybiraka oraz wydane przez Bibliotek Sybiraka ksiki-dokumenty: Wspomnienia z pólnocnego Kazachstanu 1940-1945 r. Ernesta Guzowskiego, Mymy tutaj szli z... Heleny Nikiel i Najdlusza droga Wiktora Kozlowskiego. wiadectwa polskiego mczestwa i polskiej sily ducha. Dzikuj! Pozdrawiam serdecznie autorów wspomnie i wytrwal w swej pracy dla Ojczyzny Redakcj Sybiraka. Podaj jej adres: ul. Zagórna 33 m 33, 15-820 Bialystok, tel. (0-85) 653-00-52. I wracamy sercem do Lwowa... Wiersz Janusza Wasylkowskiego.

Unij, Dziecino

kolda partyzancka "Jdrusiów" 1944 r. Slowa: "Czechura" - Czeslaw Kalkusiski Muzyka: "Garda" - Henryk Fajt Unij, Dziecino maleka, Noc póna ju. U lobka Twego uklkniem, Zmru oczka, zmru. Jdrusie usid wkolo, Zanuc Ci pie wesol -

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Jdrusiowy piew, Jdrusiowy piew. Wesprzyj nas, slodka Dziecino, Dodaj nam sil. Daj przetrwa nieszcz godziny, Wojny zlej dni. Uchro nas, Boa Dziecino, Niech krew, co strugami plynie, W krwawych zmaga czas Znów zespoli nas. Ocalona od zapomnienia kolda "Jdrusiów" napisana w 1944 r. przez Czeslawa Kalkusiskiego i Henryka Fajta, olnierzy Armii Krajowej, twórców jednej z najpikniejszych piosenek partyzanckich II wojny wiatowej - Jdrusiowej doli. Znalazlem j w ksice Jdrusiowa dola Zbigniewa Zieliskiego, olnierza Armii Krajowej. Kolda "Jdrusiów" zostala zapiewana na partyzanckiej Wigilii w 1944 r. w nadlenictwie Gidle. Byli na niej obecni, wród olnierzy, kpt. "Warszyc" - Stanislaw Sojczyski, dowódca KEDYWU, wkrótce twórca Konspiracyjnego Wojska Polskiego, oraz por. "Andrzej", "Jdru" - Florian Budniak, dowódca 2. Kompanii I Batalionu 74. Pulku AK. To wlanie od jego pseudonimu powstala piosenka Jdrusiowa dola. Kold "Jdrusiów" uslyszal komendant glówny Armii Krajowej, gen. "Niedwiadek" - Leopold Okulicki, który przybyl 3 stycznia do leniczówki "Zacisze" k. Radomska na spotkanie ze zrzuconymi do kraju 5 oficerami Brytyjskiej Misji Wojskowej "Freston". Tam, po raz ostatni, general przeprowadzil w lasach wloszczowskich i radomszczaskich inspekcj oddzialów partyzanckich. W Wieczór wigilijny 24 grudnia 1946 r. gen. Leopold Okulicki zostal zamordowany przez NKWD w podziemiach wizienia na Lubiance w Moskwie. 19 lutego 1947 r. z wyroku sdu komunistycznego w Lodzi zostal zamordowany dowódca Konspiracyjnego Wojska Polskiego kpt. "Warszyc" - Stanislaw Sojczyski. "Jeli padam na kolana to tylko przed Bogiem!" - to slowa "Warszyca" wypowiedziane podczas przesluchania wobec szefa lódzkiego Urzdu Bezpieczestwa, Mieczyslawa Moczara. Zapraszam serdecznie na XL Wieczór przy wiecach wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem pieni i piosenek. Tytul Wieczoru: Z trudu naszego i znoju Polska powstala, by y.... Spotkamy si w niedziel 26 stycznia o godz. 17.00 w auli redakcji Niedzieli, ul. 3 Maja 12.

Droga do Warszawy 1942 r.

Slowa i muzyka: Feliks Konarski Ref-Ren marsz But ciy kamieniem na nodze I tyle jest przeszkód po drodze, I kule, i bomby, i ogie, i krew, I mka, i rozpacz, i gniew! Lyk wody w rozgrzanej manierce, A w piersi tluczce si serce... Przed nami tsknota i al, I wci niekoczca si dal! I lasy, i rzeki, i góry, I gwiazdy, i sloce, i chmury, I miasta kpice si w lzach, I niegi, i blota, i piach! Wci naprzód, wci dalej i dalej, Cho grunt pod stopami si pali, Cho ciy karabin i but, Przez boje, przez znoje i trud! wiat... wiat... wielki jest wiat, A droga jest cika i dluga. Id chlopcy szlakiem krwawym, Do dalekiej, do Warszawy, Raz... dwa... lewa... prawa... Coraz bliej jest Warszawa! A Warszawa tskni. A Warszawa czeka, Kiedy przyjd chlopcy malowani, Chlopcy w Warszawie zakochani, Kiedy przyjd chlopcy malowani, Chlopcy w Warszawie zakochani! Kto idzie i zby zaciska, Bo wierzy, e chwila jest bliska, Gdy matce swej powie, e wrócil, e jest, e wicej nie bdzie ju lez! Kto nuci pólglosem piosenki, I widzi przed sob Lazienki,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

I Zamek, i Wisl, i most. I ju nie narzeka na los! Cho krwawi pcherze na nogach, Myl jedna wzlatuje do Boga, By kres nadszedl mce i lzom, By kady mógl ujrze swój dom! Kto kulk znienacka w pier dostal, Kto jknl, kto upadl i zostal... To zdarzy si jeszcze nie raz, A jednak dojdziemy na czas! wiat... wiat... wielki jest wiat... Gdy slyszy si te slowa i przejmujc tragizmem melodi, chce si plaka... Tak zwyczajnie. To slowa refrenu piosenki Droga do Warszawy, napisanej przez Feliksa Konarskiego Ref-Rena wiosn 1942 r., gdy olnierze polscy, wczorajsi zeslacy, katornicy, niewolnicy Stalina, wyrwali si, pod wodz generala Wladyslawa Andersa, z sowieckiego piekla, by ju jako Ludzie Wolni pody szlakiem wojennym do dalekiej Ojczyzny, niosc jej - NIEPODLEGLO. "Pamitasz? Jak wicie wierzylimy w zwycistwo, w sluszno naszej sprawy, e nic nas nie zatrzyma w drodze do Warszawy". - Te slowa, po wielu latach, na emigracyjnym Wieczorze autorskim, wypowiedzial Feliks Konarski i zapiewal swoj piosenk, zrodzon z pragnienia i tsknoty. W latach wojny polscy olnierze piewali j w Syrii, Egipcie, we Wloszech, w Anglii, Szkocji, wierzc, e dojd z ni do Warszawy... Uklad Jaltaski oddal Polsk Stalinowi. Ukryta pod sercem piosenka ocalala - jak nie gasncy plomie. Zapiewamy j na naszym Wieczorze w 140. rocznic pierwszych dni Powstania Styczniowego, wród ocalonych od zapomnienia pieni o Honorze i Wolnoci. "Z trudu naszego i znoju Polska powstala, by y...". Wieczór czterdziesty, wic jakby jubileuszowy. Pragn go zadedykowa pamici prof. Krzysztofa Wielguta i pamici mojego ojca Kazimierza. Prof. Krzysztof Wielgut, syn legionisty, wietny historyk, wychowawca mlodziey, czlowiek prawy. Od pocztku uczestniczyl w naszych Wieczorach. Mam w pamici jego slowa: "Niech pan czyni to, co czyni, wbrew przeciwnociom stwarzanym przez zniewolone umysly. Wieczory wlanie TAKIE, jakie pan urzdza i prowadzi, promieniuj duchow wolnoci i prawd, której tak nam brakuje w naszej, znów zaklamanej rzeczywistoci. Te Wieczory buduj Polsk prawdziwie Niepodlegl...". Mój ojciec Kazimierz, chyba ostatni romantyk w polskim malarstwie i wraliwy muzyk, na naszym pierwszym Wieczorze, jeszcze w czstochowskim Ratuszu-Muzeum, 21 stycznia 1996 r. zagral na skrzypcach Kujawiaka Wieniawskiego. I cieszyl si naszym wspólnym, zrodzonym kiedy w rodzinnym domu, piewaniem. Mówil: "Olek, niech te Wieczory TRWAJ!". Gdy ojciec zmarl, egnajc go, zapiewalimy mu nad grobem jego ukochan piosenk - Rozkwitaly pki bialych ró.

Marsz, marsz, Polonia 1863 r. Marsz Czachowskiego

Slowa i melodia anonimowe Ju was egnam, niskie strzechy, Ojców naszych chatki. Ju was egnam bez powrotu, Ojcowie i matki. Marsz, marsz, Polonia, Nasz dzielny narodzie. Odpoczniemy po swej pracy W ojczystej zagrodzie. Ju was egnam, bracia, siostry, Krewni, przyjaciele. Póki w rku miecz jest ostry, Nie zginie nas wiele. Marsz, marsz, Polonia... Przejdziem Wisl, przejdziem Wart, Bdziem Polakami. Dal nam przyklad nasz Kociuszko, Jak zwycia mamy. Marsz, marsz, Polonia... Marsz przytomnie, mialo, dzielnie, Jako przynaley Godnym synom ojców naszych Polaków rycerzy. Marsz, marsz, Polonia... Polak pada dla narodu, Dla matki Ojczyzny. Chtnie znosi glód i trudy, A najczciej blizny. Marsz, marsz, Polonia..

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Kiedy zabrzmi trbka nasza, Pocwaluj konie, Poprowadzi nas Czachowski Na ojczyste blonie. Marsz, marsz, Polonia... Lczmy rami do ramienia, Bracia Galicjanie, Gdy uderzym wszyscy razem Polska zmartwychwstanie! Marsz, marsz, Polonia... Bd blyszcze po Rosyi Szaców naszych groty I staniemy, gdzie Batory Rozbijal namioty. Marsz, marsz, Polonia... A gdy nieprzyjaciól naszych Dum poskromimy, Kochajmy si, yjmy razem Nigdy nie zginiemy. Marsz, marsz, Polonia... Rozproszeni po wszem wiecie, Gnani w obce wojny, Zgromadzilimy si przecie W jedno kólko zbrojne. Marsz, marsz, Polonia... Z wiosn zabrzmi trbka nasza, Pocwaluj konie. Slaw polskiego palasza Zagrzmi nasze blonie! Marsz, marsz, Polonia... Od Krakowa bit drog Do Warszawy wrócim; Co zastaniem, reszt wroga Na leb w Wisl wrzucim. Marsz, marsz, Polonia... Marsz na Lublin i Warszaw, Wypdzim Moskali. Czas okae mstwo nasze, Dalej, bracia, dalej ! Marsz, marsz, Polonia... Przejdziem Wisl, przejdziem Woly, Popasiem w Kijowie. Zim przy wgierskim winie Staniemy w Krakowie. Marsz, marsz, Polonia... Na królewski dwór zhabiony Wzleci Orl Biale. Hukn dziala, jkn dzwony Polakom na chwal! Marsz, marsz, Polonia...

Sztandary polskie na Kremlu 1857 r.

Slowa: Mieczyslaw Romanowski (1834-1863) Grzmi huczne dzwony na Kremla szczytach, Car witej slucha ofiary, A na wynioslych cerkwi sufitach Polskie si chwiej sztandary. "Slawa, o slawa! - zagrzmialy chóry W pta car zakul czer lasz!" I zaszumiala odpowied z góry: "Za wasz wolno i nasz!"

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

"O! buntowszczyki, po carskim slowu Przysiglim na zgub lasz!" I zaszumialo u góry znowu: "Za wasz wolno i nasz!" Umilkly piewy, zgasly ofiary, Car slucha, szepty go strasz... Spojrzal - nad glow szumi sztandary: "Za wasz wolno i nasz!" 140 lat temu, 22 stycznia 1863 r. wybuchlo Powstanie Styczniowe. Pieni powstacze i pieni powstale póniej, zwizane z Powstaniem, zamieszczone byly w Niedzieli i piewamy je na naszych Wieczorach. Dzisiaj - "podró do ródel" pieni Marsz, marsz, Polonia. Pie powstala w 1863 r. i zwano j Marszem Czachowskiego. Gen. Dionizy Czachowski byl jednym z glównych dowódców Powstania. Ostatnie cztery zwrotki powstaly póniej, w czasie I wojny wiatowej, w Legionach Polskich. Pie, szczególnie popularna w Armii gen. Józefa Hallera, stala si prawie hymnem "rozproszonych po wszem wiecie" Polaków. Przypominam take wiersz, który stal si pieni (kto napisal melodi?) - Sztandary polskie na Kremlu Mieczyslawa Romanowskiego. Do napisanego w 1857 r. wiersza autor dolczyl przypis o Moskwie - wizieniu narodów: "Sufit cerkwi na Kremlu obwieszony jest sztandarami wszystkich narodów, z którymi Moskwa wojowala. Nad carskim tronem wisz zdobyte na Polakach w 1831 r. sztandary z godlem «za wasz i nasz wolno»". Mieczyslaw Romanowski polegl 24 kwietnia 1863 r. w bitwie pod Józefowem.

Pancerni chlopcy 1945 r.

Pie Pierwszej Dywizji Pancernej gen. Stanislawa Maczka Husarskie skrzydla na ramieniu, Pisany krwi pancerny znak, W Normandzkich Wzgórz i winnic cieniu Wykwita nasz olnierski szlak. Przez kolorowe pola Flandrii Zwyciskie czolgi nios wie, e Polak idzie do Holandii Zmczonym ludziom wolno nie. Od Westerplatte do Wilhelmshaven, Od bialej Gdyni do Falaise, Pancerni chlopcy na ziemi obcej Nie zapomnieli polskich lez. Za smutny wrzesie, za tamt jesie Po latach bior odwet swój, Przez krew i mier, przez trud i znój, Za polsk krzywd id w bój. Bierzemy dzisiaj odwet krwawy Za wszystkie krzywdy, wszystkich lat, Za zdrad Lwowa i Warszawy I za dziesitki innych zdrad. Niemiecki zbir z obliczem kata Nie bdzie wicej plul nam w twarz, CHO NAS ZAWODZI HONOR WIATA, MY JESZCZE MAMY HONOR NASZ Od Westerplatte... MY NIE EBRZEMY O WOLNO - MY O NI WALCZYMY! - we do not beg for freedom - we fight for it! - slowa plakatu, dowodzonej przez gen. Stanislawa Maczka, Pierwszej Dywizji Pancernej, rozlepianego w miastach Europy wyzwalanej przez polskich olnierzy. Wiosn 1945 r. Dywizja piewala swoj pie Pancerni chlopcy. Otrzymalem j za porednictwem czytelnika, Jerzego Orlowskiego, od Teresy Maliszewskiej-Janaszek i Warszawskiego Zespolu Artystycznego Vars Cantabile im. Arkadiusza Janaszka. Serdecznie dzikuj! Prosz Czytelników o pomoc w ustaleniu autora pieni. 26 wrzenia 1946 r. rzdzcy okupowan przez Sowiety Polsk komunistyczni zdrajcy pozbawili Naczelnego Dowódc Polskich Sil Zbrojnych - gen. Wladyslawa Andersa i Dowódc Pierwszej Dywizji Pancernej - gen. Stanislawa Maczka oraz 74 generalów i starszych oficerów polskiego obywatelstwa. Gen. Stanislaw Maczek - w latach 1918, 1919 i 1939 obroca Lwowa, w 1940 r. obroca Francji - w 1942 r. w Wielkiej Brytanii utworzyl I Dywizj Pancern, która pod jego dowództwem od sierpnia 1944 r. wyzwalala miasta Francji, Belgii, Holandii. 12 kwietnia 1945 r. "Pancerni chlopcy" gen. Maczka wyzwolili z niemieckiego obozu karnego w Oberlagen 1728 kobiet, uczestniczek Powstania Warszawskiego, olnierzy AK. 5 maja 1945 r. zwyciska Dywizja przyjla kapitulacj bazy niemieckiej floty wojennej w Wilhelmshaven i dowództwa oddzialów piechoty i artylerii. Znakiem Dywizji byly - husarskie skrzydlo i helm. Wyzwalajc Europ, olnierze gen. Maczka piewali: ... Pancerni chlopcy na ziemi obcej Nie zapomnieli polskich lez. Po latach bior odwet swój, Przez krew i mier, przez trud i znój, Za polsk krzywd id w bój...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Za polsk krzywd id w bój... PRZYPOMNIENIE - DLA EUROPY I WIATA: 13 kwietnia 1943 r. na murach Krakowa zawislo: Bekanntmachung - Obwieszczenie nr 35 Do ludnoci Generalnego Gubernatorstwa! Z inicjatywy Wydzialu Propagandy w Gen. Gub. udala si w dniu 11 kwietnia br. wycieczka przedstawicieli polskiego spoleczestwa do Smoleska, aby tam przekona si naocznie o bestialskich mordach dokonanych przez bolszewików na Polakach. Ma to na celu uwiadomienie polskiej opinii, jakiby czekal los Polaków, gdyby bolszewikom udalo si wtargn na tereny polskie czasowo okupowane przez Niemców. Z polecenia Rzdu GG zostanie w najbliszym czasie zorganizowana analogiczna wycieczka do obozu koncentracyjnego w Owicimiu, dla przedstawicieli wszystkich narodowoci zamieszkujcych teren GG. Wycieczka ta ma na celu wykazanie, jak humanitarne s w porównaniu z metodami bolszewickimi urzdzenia niemieckie zmierzajce do masowej likwidacji ludnoci polskiej. Nauka niemiecka wniosla ogromny wklad dorobku kultury na tym polu, bo miast ohydnego i prymitywnego sposobu mordowania ludnoci, w Owicimiu mona oglda nowoczesne urzdzenia, jak komory gazowe i parowe, plyty elektryczne itp., pozwalajce na likwidowanie tysicy Polaków w nieslychanie krótkim czasie w sposób odpowiadajcy godnoci wielkiego narodu niemieckiego. Do wspomnie - e tylko wydajno krematorium w Owicimiu wynosi ju obecnie 3000 osób na dob. W miesicach letnich przewidziane s dalsze wycieczki pocigami popularnymi do obozów koncentracyjnych w Mauthausen, Oranienburgu, Dachau, Ravensbrück itp.

Co tam marzy! 1863 r.

Slowa: Mieczyslaw Romanowski (1834-1863) Muzyka: Stanislaw Duniecki (1830-1870), kapelmistrz Opery Lwowskiej Co tam marzy o kochaniu, O bogdance, o ró rwaniu Dla nas nie ma ró! My - jak ptacy na wdrówce, Dzi tu, jutro na placówce Moe staniem ju. Co ni serce, niech raz przeni, W twarde ycie, twarde pieni Niech wiod jak w tan. A miast rce - rkojeci Szczery ucisk, gdy obwieci Z niebios chwil Pan. Szczcie, dola póniej moe. Ach, lecz tylko Ty wiesz, Boe, Co tam spotka nas. Ty wiesz, komu ucisk mily, Komu kwiatek na mogily Niesie przyszly czas.

Kiedy?

Nam dzisiaj tak w duszach, jak kiedy si wiosna Z zimowej wyrywa niemocy: To smutek i alo, to zorza radosna, To rozpacz jak wicher pólnocy. Ach! kiedy za ciebie w bój skoczym spragnieni, O! Polsko, ty matko miloci? I kiedy przy huku dzial, trzasku plomieni Podniesiem okrzyki wolnoci? I kiedy uczynim, swobodni oracze, Lemiesze z palaszy skrwawionych?... Ach! kiedy na ziemi ju nikt nie zaplacze Prócz rosy pól naszych zielonych?! Podczas naszego Wieczoru kold patriotycznych zapiewalimy, ocalajc od zapomnienia, pikn kold z Powstania Styczniowego 1863 r. - Idzie wiarus stary. Jej autorem jest olnierz Powstania, poeta Mieczyslaw Romanowski. Niedawno zamiecilem w Niedzieli jego wiersz, który stal si pieni, napisany przed Powstaniem, w1857 r. - Sztandary polskie na Kremlu. Romanowski dolczyl do niego przypis o Moskwie - wizieniu narodów: "Sufit cerkwi na Kremlu obwieszony jest sztandarami wszystkich narodów, z którymi Moskwa wojowala. Nad carskim tronem wisz zdobyte na Polakach w 1831 r. sztandary z godlem «za wasz i nasz wolno»". Mieczyslaw Romanowski, urodzony w 1834 r. w ukowie na Pokuciu, na wie o wybuchu Powstania Styczniowego postanowil przedrze si przez kordon graniczny do Królestwa, do szeregów powstaczych. Ujty przez Austriaków, zostal osadzony w wizieniu we Lwowie. Po zwolnieniu w marcu 1863 r. dotarl do Królestwa, do oddzialu powstaczego Marcina Borelowskiego.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Zostal adiutantem dowódcy. Polegl w bitwie pod Józefowem 24 kwietnia 1863 r. Dzisiaj przypominam ulubion przez powstaców styczniowych piosenk Mieczyslawa Romanowskiego - Co tam marzy! I przypominam jego wiersz pt. Kiedy?, napisany w 1857 r. W Syzyfowych pracach Stefana eromskiego ucze Marcin Borowicz kartk z ukochanym wierszem Romanowskiego przechowywal midzy stronicami Antygony. Przed II wojn wiatow ten wiersz znany byl w kadej polskiej rodzinie. Minly lata. W wydanej w 1981 r. w drugim obiegu i wznowionej obecnie Ostatniej twarzy portretu Jerzego Narbutta, powieci "o bolesnych sprawach polskich i bolesnych sprawach ludzkich", wiersz Romanowskiego mówi na konspiracyjnej wieczornicy, po przysidze, mloda dziewczyna, lczniczka Armii Krajowej. Kiedy? - wiersz jak plomie tsknoty. To take mój ukochany wiersz. Zapomniana Odyseja - film o losie polskich zeslaców w Sowietach. Jest w nim umieszczona archiwalna kronika filmowa II Korpusu Polskiego, ukazujca ocalonych z zaglady ludzi - polskie dzieci, kobiety, olnierzy i gen. Wladyslawa Andersa czlowieka, który wyprowadzil Rodaków z sowieckiego piekla ku wolnoci. General, z janiejc moc i nadziej twarz, mówi do uratowanych chlopców w domu sierot, w gocinnej Persji: "Pamitajcie, chlopcy, e jestecie przyszloci Narodu Polskiego. Warszawa, Wilno, Lwów, Kraków, Pozna patrz na Was i czekaj!". Film Zapomniana Odyseja ju wdruje, wysylany przeze mnie do Czytelników.

Niebieski walc 1930

Slowa: W. Krystian, muzyka: Zygmunt Wiehler wiat sto powabów ma: Szczyty gór, perel sznur, zlota wór. Ten o honory dba, Tamten znów mknie bez slów w kraje snów! Ów chce mie z brzu biust, Niesie wie, e chce wle w dziejów tre. Ja mam specjalny gust: Wszystko precz, jedna rzecz, wprzód i wstecz. Tylko walczyk jest najslodszy Jak miloci pierwszej wiew, A im starszy, tym jest mlodszy, Taki walczyk burzy krew! To marzenie i tsknota, Stare wino, mlody miech. Walczyk nci jak pieszczota, Walczyk kusi nas jak grzech. Ten si z charlestonem zrósl, By bez przerw, pelen werw, huczal nerw. Tamtego bierze blues, Bo tak dry, roni lzy, roi sny! Ów tango lubi za, Co ma ton obcych stron jak don Kon. Mój taniec jest jak ba, Stary tan, adnych zmian, taców pan. Tylko walczyk jest najslodszy...

W rytm walczyka serce piewa

walc z operetki Ksiniczka czardasza Muzyka: Imre Kálmán (1882-1953) Co si dzieje, oszalej, niebo w sercu mam. Jak mi uwierzy w to szczcie, nie wiem sam. W ucisk we mnie, w tacu nie mnie, Mów co albo nie, Tylko bd przy mnie i tylko Kochaj mnie! W rytm walczyka serce piewa, Kochaj mnie! Bez miloci wiat nic niewart, Kochaj mnie! Kada krwi kropelka we mnie ciebie chce, Wic we m milo i wzajemnie Kochaj mnie!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Jak przyjemnie szumi we mnie, sprawil walczyk ten, Chyba to wszystko nieprawda, pikny sen. Chcialbym skaka, chcialbym plaka, Upi bym si chcial, Ona jest moja, slyszycie, Co za szal! W rytm walczyka... Z radoci przypominam dzisiaj dwie pikne piosenki w rytmie walca. Pierwszy raz, przed laty, zapiewala je w domu mama. To jedne z jej ukochanych piosenek. Jej i taty, który przypominal ich porywajce i równie radosne jak slowa melodie, akompaniujc mamie na skrzypcach. W rytm walczyka serce piewa - kochaj mnie! Wgra Imre Kálmána z jego operetki Ksiniczka czardasza oraz Niebieski walc Zygmunta Wiehlera ze slowami W. Krystiana, przebój rewii teatrzyku "Wesoly wieczór" w Warszawie w 1930 r. piewamy te piosenki na naszych Wieczorach bez "szczku broni", Wieczorach lirycznych. Uwiadomilem sobie, e piewanych na tych Wieczorach piosenek w rytmie najpikniejszego taca wszystkich czasów jest najwicej. Dlaczego? Bo kocham si w walcu. Na t milo nie ma rady. I postanowilem powici najbliszy Wieczór piosenkom w rytmie walca - melodii marze. Marzenia... Czy mona bez nich y?

Lwowskie puchacze 1943 r.

Slowa: Juliusz Baykowski, mel: Jan Maliski Z calego wiata tu zebrani, Tradycj nasz - miasto Lwów. I mlodzie tu, i weterani Do walki prawo maj znów. Wie bowiem dobrze bra skrzydlata, e musi walczy, kto chce y. A póki Niemiec noc lata, To Niemca noc trzeba bi. Uhu! Uhu! Uhu! Wolaj tak po nocach Lwowskie Puchacze, Uhu! Uhu! Uhu! Lec na szlak, gdzie chodzi plemi sobacze Gdzie wyj latajce krwawe psy. Uhu! Na er lecimy my, Gdzie wyj latajce krwawe psy. Uhu! Na er lecimy my! To my! Kto musi spa, wic my czuwamy I przyczajeni poród chmur Na obcym niebie zalatwiamy Prastary nasz rasowy spór. A kiedy Niemiec si zapali, Aby rozjani sob mgly, Ryby raduj si w kanale, Bo martwy Niemiec nie jest zly. Uhu! Uhu! Uhu!... To nie jest wane, czy wrócimy, Krzy dadz, czy postawi gdzie, Byle do Kraju i rodziny Dotarla o zwycistwie wie. A kto doleci z ni do domu Za wszystkich, kto nie wróci tam, Zanuci piosnk dywizjonu I kae poda wina dzban. Uhu! Uhu! Uhu!... Wkrótce minie 58 lat od zakoczenia II wojny wiatowej. Zdarza si dzisiaj, e musimy przypomina: Obozy koncentracyjne w Polsce okupowanej przez Niemców zakladali nie Polacy - ofiary niemieckich najedców, ale Niemcy. Co dzieje si ze wiadomoci i pamici wiata? Wic PRZYPOMINAJMY. 16 lutego w Niedzieli we wstpie do Pieni Dywizji Pancernej gen. Stanislawa Maczka zamiecilem tekst Bekanntmachung Obwieszczenia, które zawislo na murach Krakowa 13 kwietnia 1943 r. Obwieszczenie informowalo o zorganizowaniu przez wladze Generalnej Gubernii, dostpnej dla wszystkich, wycieczki do obozu koncentracyjnego w Owicimiu i do innych obozów: "Ta wycieczka ma na celu wykazanie, jak humanitarne s urzdzenia niemieckie zmierzajce do masowej likwidacji ludnoci polskiej...". To obwieszczenie, wydrukowane w jzyku polskim i niemieckim, bylo... dzielem Polskiego Podziemia. Mona wyobrazi sobie wcieklo - bezsiln - niemieckich "übermenschów" na widok tego "Bekanntmachung", reklamujcego ich

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

poczynania w zniewolonej Polsce. Dzisiaj - ocalona od zapomnienia piosenka polskich lotników zwizanych sercem i miejscem urodzenia z ziemi Miasta Zawsze Wiernego. 307. Dywizjon Myliwski, nocny, o nazwie "Lwowskie Puchacze", wywodzcy si z 5. Pulku Lotniczego z Lidy i 6. Pulku Lotniczego ze Lwowa, powstal 24 sierpnia 1940 r. w Polskiej Bazie Lotniczej w Blackpool. Dywizjon oslanial wybrzea Anglii i patrolowal szlaki eglugowe w Zatoce Biskajskiej oraz konwoje morskie na pólnocnym Atlantyku. Od 1944 r. wyprawial si przeciwko niemieckim celom wojskowym za kanal La Manche, na kontynent. W czasie 3879 lotów bojowych zestrzelil 34 niemieckie samoloty, 19 uszkodzil. Zniszczyl 34 lokomotywy, pocig z amunicj, kilkadziesit samochodów. Odznak pamitkow Dywizjonu byl wizerunek sowy siedzicej na kadlubie samolotu, na tle ksiyca, i numer Dywizjonu - 307.

Jedzie, jedzie na kasztance 1915 r.

Pie o Wodzu milym Slowa: Waclaw Biernacki "Kostek" (1884-1957) melodia ludowa Jedzie, jedzie na Kasztance, na Kasztance Siwy strzelca strój, siwy strzelca strój, Hej, hej, Komendancie, Mily wodzu mój! Gdzie szabelka Twa ze stali, Twa ze stali, Przecie idziem w bój, przecie idziem w bój? Hej, hej, Komendancie, Mily wodzu mój! Gdzie Twój mundur generalski, generalski, Zlotem zszywany, zlotem zszywany? Hej, hej, Komendancie, Wodzu kochany! Masz wierniejszych ni stal chlodna, ni stal chlodna Mlodych strzelców rój, mlodych strzelców rój, Hej, hej, Komendancie Mily wodzu mój Nad lampasy i czerwienie, i czerwienie Wolisz strzelca strój, wolisz strzelca strój, Hej, hej, Komendancie, Mily wodzu mój! Ale pod t szar bluz, szar bluz Serce ze zlota, serce ze zlota! Hej, hej, Komendancie, Serce ze zlota! Ale blyszcz gron wol, gron wol Królewskie oczy, królewskie oczy! Hej, hej, Komendancie, Królewskie oczy! Pójdziem z Tob po zwycistwo, po zwycistwo Poprzez krew i znój, poprzez krew i znój! Hej, hej, Komendancie, Mily Wodzu mój 19 marca - imieniny Marszalka Józefa Pilsudskiego. Zamieszczalem w Niedzieli zapomniane, powicone mu piosenki. Dzisiaj piosenka chyba nigdy niezapomniana - Jedzie, jedzie na Kasztance.... yj jeszcze olnierze wspominajcy Marszalka, przyjmujcego na Kasztance defilad w Warszawie na placu Saskim w dniu wita 11 Listopada. Pamitaj jego umiech i blask szarych oczu. olnierze Komendanta, Naczelnika, Marszalka: "Masz wierniejszych ni stal chlodna mlodych strzelców rój...". Jednym z nich, wspanialym, mlodym dowódc w Zwizku Strzeleckim i w I Brygadzie, potem w POW, byl Loepold KulaLis. 7 marca 1919 r. 21-letni pulkownik Loepold Kula-Lis zmarl, ciko ranny w bitwie z Ukraicami pod Torczynem na Wolyniu. Jego olnierz, Adam Kowalski, w powiconej mu piosence wspominal: Rycerski pdzil ywot, Rycerski znalazl zgon, Armaty mu dzwonily, A nie alobny dzwon. Chorgwie si sklonily Nad grobem, na czci znak. A stara bra olnierska Jak dzieci lkala tak. Sam nawet Wódz Naczelny Lzy w dobrych oczach mial,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ukochanemu chlopcu Na trumn order dal. Rzeszów, miasto rodzinnej ziemi urodzonego w Kosinie plk. Lisa-Kuli, pamita o swoim bohaterze. Urroczystoci rocznicy jego mierci, zorganizowane zostaly przez wladze Rzeszowa, rzeszowski garnizon wojskowy, 21. Brygad Strzelców Podhalaskich, Liceum im. L. Lisa-Kuli oraz Podkarpacki Zwizek Pilsudczyków w dniu 7 marca 2003 r.:

Jedn drog 1944 r.

marsz Slowa i muzyka: Albert Harris Kto z pólnocnych wybrzey Baltyku, Kto ze nienych, wysokich jest Tatr, Nas tu zewszd, bez miary, bez liku, Jeden grony nas przywial tu wiatr. Kto na Rosji bezbrzenej przestrzeni, Komu loem tobrucki jest piach, Jednym celem zbratani, zlczeni, My nie wiemy, co trwoga i strach. Jedn drog dzi wszyscy idziemy, Nam do marszu armatni gra huk. Do ojczystej, polskiej ziemi Nie ma adnych innych dróg. Chocia cika jest droga olnierza, Chocia krwi jest znaczony jej szlak, Gdy do celu witego on zmierza, Wytrwaloci nie bdzie mu brak. My dzi razem z walczcym narodem, Z nim dzielimy dzi walk i trud, Za Ojczyzn, za nasz swobod Idzie w bój caly polski nasz lud! Jedn drog dzi wszyscy idziemy, Nam do marszu armatni gra huk. Do ojczystej, polskiej ziemi Nie ma adnych innych dróg. Do pólnocnych wybrzey Baltyku, Do Warszawy, na lsk i do Tatr Idzie wojska bez miary, bez liku, Kraj wyzwoli z kajdanów i krat. Z kadym dniem jest nas wicej i wicej, adna moc nie powstrzyma ju nas. Milo braci dostaniem w podzice, Wolno, wolno po wieczny ju czas! Jedn drog dzi wszyscy idziemy, Nam do marszu armatni gra huk. Do ojczystej, polskiej ziemi TAK NAM DOJ DOPOMÓ BÓG! W cotygodniowym "niedzielnym" kciku staram si ocala pieni i piosenki skazane przez nieublagany czas, a czsto przez zlych ludzi, na zapomnienie. Wiele piknych, patriotycznych pieni otrzymalo wyrok nieistnienia. Starano si, tak jak czlowiekowi, odebra im ycie. Tak, ycie. A czy mona pieni, tak jak czlowiekowi, odebra GODNO? Mam przed sob, odnaleziony przed laty w krakowskim antykwariacie, poólkly egzemplarz wydanej w 1946 r. w Warszawie, w Wydawnictwie Eugeniusza Kuthana, przy Placu Trzech Krzyy 12, pieni pt. Jedn drog. Jej twórc jest Albert Harris, autor niezapomnianej, wzruszajcej Piosenki o mojej Warszawie, powstalej w obliczu Mczestwa Warszawy: ...Ja wiem, e ty dzisiaj nie taka, e krwawe przeywasz dzi dni, e rozpacz, e ból ci przygniata, e musz nad Tob... zaplaka. Pie Jedn drog ofiarowal Albert Harris polskim olnierzom idcym do Warszawy - od wschodu. Wyraa ich pragnienie walki, WRAZ z Armi Krajow i Armi gen. Wladyslawa Andersa, o wyzwolenie Polski. Jedn drog dzi wszyscy idziemy... przejmujce arliwoci slowa, pikna, pelna mocy melodia. Pie, tak jak Rota Marii Konopnickiej i jak Karpacka Brygada

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Mariana Hemara, koczy si prob - modlitw: "Tak nam doj dopomó Bóg". Komunistyczni zdrajcy, którzy z nadania Stalina objli rzdy w zniewolonej Polsce, i szefowie Pierwszej Armii WP, która przecie powinna by, zgodnie z moskiewsk logik, narzdziem sowieckiej okupacji, bardzo si zdenerwowali treci pieni Alberta Harrisa i jej rosnc popularnoci wród olnierzy. Postanowili odebra pieni godno i w miejsce Prawdy PRAGNIENIA, któr glosila, wpisali "poprawne politycznie" klamstwo upodlajce i zniewaajce polskich olnierzy, upodlajce Polsk. Wyrzucono slowa: Kto na Rosji bezbrzenej przestrzeni, komu loem tobrucki jest piach, jednym celem zbratani, zlczeni... W ich miejsce politrucy - tekciarze Pierwszej Armii umiecili tekst: Tu, na Rosji bezbrzenej przestrzeni, przyjacielsk podano nam dlo, mymy dzisiaj zbratani, zlczeni... I te slowa kazano piewa. Albert Harris wyjechal z rzdzonej przez zdrajców i Sowiety Polski. Zdyl wyjecha. Matka Boa czuwala i ochronila go... Rzecz bezcenna - poólkly egzemplarz pieni z tekstem oryginalnym, prawdziwym, nie sfalszowanym przez zdrajców. I ludzkie wspomnienie o jej piewaniu przed laty... Ocalmy od zapomnienia pie Jedn drog Alberta Harrisa. Ocalmy jej GODNO. piewajmy j. Jest w niej czstka duszy narodu - Zawsze Niepodleglego. Przypominam mój adres: ul. L. Schillera 4/68, 42-200 Czstochowa.

Poegnanie Kresów

Halinie Wilun-Sokolnik KRZYSZTOF RUDZISKI Kiedy noce sierpniowe spadaj gwiazdami. Kiedy czas si zapomnial. Lec na balkonie, odchodz z tego wiata w marzenia, a one obdarzaj mnie hojnie w ciszy wspomnieniami. I wracam w oka mgnieniu tam, gdzie Zaleszczyki kawonami brzemienne, morelami wonne, do porohów dniestrowych, wwozów muzyki, gdy pachniala tam Polska. I sny nieprzytomne brodz wród blot poleskich, Prypeci moczarów, po niewieskich rubieach. Brn piaszczystym traktem przez wileskie zalesia, przez wolyskie jary, gubic si bezpowrotnie. Byloby nietaktem zapomnie o bocianie, co z szyj przeszyt grotem murzyskiej strzaly, od bagien nilowych wolal co roku wiosn w burzany spowit, by karmi tam swe dzieci i tam zloy glow. Tak mi wci naplywaj obrazy i glosy, z dawnych baja dziecistwa zapachy wci nowe, gdy mi wuj opowiadal legionowe losy, albo gdy uczyl pieni powsta narodowych. Snuly si dymy stare wonnociami milo. Rozmaryny tam kwitly, zlocily arnowce. A w braslawskich zagajach mnóstwo rydzów roslo, kiedy nad górn Dwin póne lato bylo. Cal noc bym tak piecil, na jawie czy we nie, tamt przeszlo kresow, wracajc w skrócie, jak milo raz zgubiona, cho si czasem przyni, lecz nigdy, tak jak mlodo, nie moe powróci.

al za Podolem

Slowa: Elbieta Polanowska Melodia: Stanislaw Markowski Tylko ten wie, jak wicher dmie przez stepy, Kto pomni, jak biegl ycia szlak w kresach dalekich. Wspomina Zbrucz i w niebie klucz urawi dzikich, Gdzie w Barze hen, psujce sen slowiki. Z ratusza lwy, Park Stryjski i praojców prochy, "Naftusi" smak, huculski haft z Worochty. Czas zmienil wiat, odmienil w lad ludzk niedol, Lecz w sercu tkwi, tsknot dry al za Podolem,al za Podolem,

,,Gdyby orlem by! Lot sokoli mie! Skrzydlem orlem lub sokolem Unosi si nad Podolem, Tamtym yciem y, Tamtym yciem y..." Slowa Dumki na wygnaniu Maurycego Goslawskiego, uczestnika Powstania Listopadowego. Kocham t dumk. Lubi j piewa i zapala do piewania uczestników naszych Wieczorów. Slysz j sercem, malujc kolejny obraz z cyklu Pejzae

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

tsknoty: Kresowe Gniazdo, Kamieniec Podolski - miasto i zamek jak z czarodziejskiego snu. I przypominam: dla naszych Rodaków w ziemi kamienieckiej Golgota Wschodu zaczla si wczeniej ni 17 wrzenia 1939 r. Kresowa dumka. Zdarza si odnale jej nastrój w utworach twórców wspólczesnych, nie urodzonych na Kresach. Urodzona w 1950 r. krakowianka Elbieta Polanowska, której ojciec urodzil si w Boryczówce w powiecie trembowelskim, a matka we Lwowie, napisala w 1996 r. wzruszajcy wiersz al za Podolem. Do tego wiersza w 1997 r. pikn melodi napisal krakowianin, urodzony w Czstochowie w 1949 r., mój brat Stanislaw Markowski, twórca wielu albumów fotograficznych, a take kompozytor. Niedlugo powinna ukaza si w ksigarniach plyta ze piewanymi przez niego, z jego melodiami, 22 piosenkami i pieniami. Jej tytul - Tsknota. Jest na tej plycie take al za Podolem. Polska Podziemna Stanislawa Baliskiego, Solidarni Jerzego Narbutta, Kolda dzieci polskich w Kazachstanie Walerii Iwankiewicz-Grynkiewicz - wiersze, które z muzyk Stanislawa Markowskiego staly si pieniami. A teraz wiersz - Poegnanie Kresów. Napisal go poeta, którego dziecistwo i wczesna mlodo uplynly w II Rzeczypospolitej - Krzysztof Rudziski. Jego wiersz to hold - serdeczny i tkliwy...

Jezu, ufam Tobie od dziecicych lat

slowa i muzyka: ks. W. Kurowski Nasze plany i nadzieje co niweczy raz po raz. Tylko Boe milosierdzie nie zawodzi nigdy nas. Jezu, ufam Tobie od dziecicych lat, Jezu, ufam Tobie choby wtpil wiat. Strze mnie, dobry Jezu, jak wlasnoci swej i w opiece czulej dusz moj miej. Ufno w milosierdzie Boe zapewnienie daje nam, e w godzin naszej mierci przyjdzie po nas Jezus sam. Jezu, ufam Tobie... W trudnych chwilach twego ycia nie rozpaczaj, nie ro lez. Ufno w Boe milosierdzie troskom twym poloy kres. Jezu, ufam Tobie... Pragn odda si dzi Tobie, calym yciem sluy Ci, Pragn Boe milosierdzie glosi ludziom w smutne dni. Jezu, ufam Tobie...

Jezu, ufam Tobie od dziecicych lat, Jezu, ufam Tobie choby wtpil wiat... W tych slowach jest wszystko. Caly sens ludzkiego ycia. Slowa refrenu pieni ks. W. Kurowskiego. Proste slowa i delikatna, majca w sobie co z zapomnianych, serdecznych kolysanek, melodia. Pie pelna dziecicej ufnoci, przynoszca ukojenie i nadziej. Pan Jezus powiedzial Siostrze Faustynie, e trzeba wymalowa obraz Milosierdzia - Jego Milosierdzia wobec czlowieka. Obraz powstal i powstaly obrazy nastpne. Ja te wymalowalem obrazy Jezu, ufam Tobie. Pierwszy z nich jest w kociele w. Wojciecha w Czstochowie. To tryptyk: milosierny Samarytanin podnosi z kurzu drogi skrzywdzonego, ponionego bliniego i stary ojciec wita powracajcego, marnotrawnego syna. Wród nich jest Pan Jezus. Jego wiatlo przenika ich. Ju nie yje mój p. ojciec Kazimierz. A jednak jest nadal - jako ojciec przytulajcy powracajcego syna. Drugi obraz Jezu, ufam Tobie wymalowalem dla czstochowskiej archikatedry witej Rodziny. Inspiracj bylo przeycie, którego dowiadczylem w Wilnie, w kociele witego Ducha, przed pierwszym obrazem Boego Milosierdzia, wymalowanym przez Eugeniusza Kazimirowskiego. Boe Milosierdzie... Twarz umczonego Pana Jezusa, przedstawionego w wyrzebionym gotyckim krucyfiksie w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Boej na Jasnej Górze. Twarz pelna bólu i cierpienia promieniuje cich lagodnoci, miloci. Slysz slowa: "Kocham Ci, przytul si do mnie...". Zapragnlem lad tych slyszanych sercem Boych slów utrwali na plótnie. Powstalo kilka obrazów. I przychodz do Jasnogórskiego Krucyfiksu z moimi uczniami z Liceum Katolickiego. Zapalam ich do twórczego przeycia, poprzez rysowanie i malowanie, spotkania z Panem Jezusem. Jezu, ufam Tobie od dziecicych lat... Niech ta pie nigdy nie bdzie zapomniana. Po zamieszczeniu w Niedzieli Pieni o Wodzu milym - Jedzie, jedzie na Kasztance Waclawa Kostka-Biernackiego otrzymalem list z pytaniem, czy nie ma bldu w slowach - "zlotem zszywany" w zdaniu pieni: "Gdzie Twój mundur generalski zlotem zszywany". Nie ma bldu. Te slowa wyraaj po prostu ironi - dla skontrastowania wspanialoci munduru generalskiego i zwyczajnoci szarego munduru Komendanta. Slowa pieni zawarte s w posiadanych przeze mnie piewnikach, poczwszy od legionowych. S wród nich: piewnik Relutoskie piosenki obozowe (wydany we Lwowie w 1919 r.), Dzie 19 marca -

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Poradnik dla urzdzajcych obchody i akademie ku czci Marszalka Józefa Pilsudskiego, Wydawnictwo "Biblioteka nauczyciela piewu", 1933 r., oraz ofiarowana mi przez Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego bardzo pikna Kronika poetycka ycia Józefa Pilsudskiego - "W blasku legendy". Pieni o Wodzu milym i dumnej Pieni Pierwszej Brygady nauczyla mnie w dziecistwie mama (urodzilem si w 1942 r.) w czasach, gdy wyrokiem komunistów pieni te skazane byly na nieistnienie. A losy ich twórców? Wspólautor Pieni Pierwszej Brygady Andrzej Hala-ciski zostal zamordowany przez bolszewików w Katyniu. Waclaw Kostek-Biernacki, autor Pieni o Wodzu milym, po zakoczeniu II wojny wiatowej zostal skazany przez komunistów na dlugoletnie wizienie. Byl torturowany. Umierajcego, komunici "laskawie" wypucili z wizienia w grudniu 1956 r. Sedecznie zapraszam na 42. Wieczór poezji i ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek - 13 kwietnia o godz. 17.00 w auli Redakcji Niedzieli, ul. 3 Maja 12. Tytul Wieczoru: Jeli zapomn o nich, Ty, Boe na niebie, zapomnij o mnie... Wstp wolny.

Pomoc dajcie mi, rodacy

"Pie tulacza" Slowa i melodia: anonim Pomoc dajcie mi, rodacy, gdy okrutny los mnie nka, ebra musz, bo do pracy jedna mi zostala rka. Ziomek ndzarz, bogacz w blizny glos blagalny do was wznosi, olnierz wierny dla Ojczyzny o jalmun ziomków prosi. Porzucilem ojca, matk, porzucilem on lub, porzucilem dzieci, chatk, pogardzilem ycia zgub. Bieglem, kdy bój wrzal krwawy, walczy pod Ojczyzny znakiem, krew przelalem w polu slawy, a dzi musz by ebrakiem. Zabral ssiad zly dostatki, wiatry z ogniem dom rozwialy, nie mam ony, brata, matki, w grób przed ndz si schowaly. Mnie zawistny los tu gniecie, znosz ndz, urgania, i nic nie mam na tym wiecie prócz tej rki do ebrania. Bez nadziei, bez pociechy tak pdz ycie tulacze, wzdycham do rodzinnej strzechy, lecz jej pewnie nie zobacz. Za mn w rodzinnej ustroni moe kto tam tskni przecie, moe kto i lz uroni, smutne myli lc po wiecie. Kiedy wrzala wojna mciwa, kiedym z wrogiem staczal boje, czemu kula litociwa nie trafila w serce moje. Bylbym zginl z broni w dloni, padl, jak wolnym pa przystoi, dzi tulacza smutek goni, na ten ciar nie mam zbroi. ,,omoc dajcie mi, rodacy, gdy okrutny los mnie nka, ebra musz, bo do pracy jedna mi zostala rka... ,, Wspomnienie z dziecistwa. Wielka Sobota. Z siostr i rodzicami odwiedzam w kociolach Groby Pana Jezusa. Przed wejciem do kociola stoi czlowiek - kaleka bez rki, w zniszczonym olnierskim mundurze. U jego nóg czapka olnierska. olnierz inwalida piewa: Pomoc dajcie mi, rodacy, gdy okrutny los mnie nka... Wspomnienie zostalo na cale ycie. T piosenk piewala w domu take mama. Piosenka anonimowa, powstala po upadku Powstania Listopadowego, zapiewana po

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

upadku Powstania Warszawskiego i zniewoleniu Polski przez Sowiety. Nie wiem, jaki byl póniejszy los kalekiego piewaka, olnierza. Ju nie piewal przed kociolem. 60 lat temu, 13 kwietnia 1943 r. zostaly odkryte w Lesie Katyskim ciala tysicy polskich oficerów pomordowanych przez NKWD. Prawda o mczestwie Polaków na nieludzkiej ziemi i mczestwie Polaków na ziemi polskiej - na Kresach i w polskich Katyniach, jak Berezwecz, lwowskie Brygidki, Turza, warszawski Sluewiec i wiele innych... TA PRAWDA MIALA ZGIN. W Peerelu obowizywala moskiewska zasada: "zapomnie, nie widzie, nie slysze i... malczat'". Nie rozliczone i nie ukarane pozostanie ludobójstwo Moskwy - to z lat minionych i to trwajce w Czeczenii? Nie rozliczone i nie ukarane pozostanie ludobójstwo "naszych, rodzimych" komunistycznych okupantów? Jaki jest obecny los tych, którzy przeyli, olnierzy Polskiego Podziemia, walczcych przez lata o Polsk naprawd NIEPODLEGL? Wegetuj, na skraju ubóstwa. Ich oprawcy maj si dobrze, korzystajc, jak za Peerelu, z przywilejów przyznawanych im za mordowanie olnierzy Niepodlegloci. Maj si dobrze i... miej si. olnierz oddzialu "Jdrusiów" Armii Krajowej, poeta Czeslaw Kalkusiski ps. "Czechura", autor Jdrusiowej doli, jednej z najpikniejszych piosenek partyzanckich II wojny wiatowej, po latach, na rocznicowe, olnierskie spotkanie, napisal wiersz. Ten gorzki, bardzo prawdziwy wiersz znalazlem w ksice wspomnie Jdrusiowa dola, olnierza AK Stanislawa Zieliskiego: Witam Was, mili staruszkowie, Zebranych tu jak dziejów garstka I có ja biedny dzi Wam powiem, Gdy dookola tyle lgarstwa. Skrzyknla nas tu glupia pami Dziejów narodu, krwi pisana, Zroszonych szczodrze matek lzami, Nie zabliniona dziejów rana. Witam Was, mili staruszkowie, Ciut nadszarpnici zbem czasu I có ja biedny dzi Wam powiem, "Jdrusie", slawni chlopcy z lasu! Cofnijmy si w czasie. W czerwcu 1946 r. w Czstochowie schwytany zostal przez UB twórca i pierwszy dowódca Konspiracyjnego Wojska Polskiego - kpt. AK Stanislaw Sojczyski "Warszyc". 19 lutego 1947 r. zostal zamordowany w lódzkim wizieniu. Przedtem, w ledztwie, po nieludzkich torturach, byl przesluchiwany przez szefa lódzkiego UB, Mieczyslawa Moczara (agenta NKWD, Mikolaja Sergiejewicza Diemko), póniejszego ministra Spraw Wewntrznych PRL-u. "Warszyc" rzucil na ziemi dan mu do podpisania deklaracj ulegloci i w twarz Moczarowi spokojnie wypowiedzial slowa: "Jeli padam na kolana - to tylko przed Bogiem". Kornel Makuszyski napisal kiedy wiersz o polskim olnierzu, zmarlym z ran, przybylym do nieba. w. Piotr zapytal go, jak ma najwiksz prob, która tutaj, w raju, bdzie spelniona. olnierz odpowiedzial: "Pragn wróci na ziemi, aby dalej walczy o wolno Ojczyzny". Prosz Czytelników, którzy moe maj ten wiersz, o przyslanie mi go. Mój adres: L. Schillera 4/68, 42-200 Czstochowa. W rocznic odkrycia w Lesie Katyskim cial polskich oficerów zamordowanych przez NKWD, wszystkim Rodakom zamczonym na nieludzkiej ziemi i na ziemi polskiej, którzy oddali ycie Ojczynie, powicimy 42 . Wieczór poezji i wspólnego piewania ukrytych pod sercem piosenek - 13 kwietnia 2003 r. o godz. 17.00 w auli Redakcji Niedzieli, ul. 3 Maja 12. Tytul Wieczoru: "Gdybym o nich zapomnial, Ty, Boe na niebie, zapomnij o mnie". Wstp wolny.

U paskiego Grobu

Pod barwinkami, pod zielon runi owsa - Twoje blade cialo sztywne, umczone. Anioly Grób adoruj. - Wiosna tarninami zakwita, glogiem. Korona cierniowa u nóg, pocalunkami starta prawa rka. Nieposplacana milo, nieoddany dlug. pisz... Doczekam - dzwony jkn, podniesiesz chorgwie wzwy. Chryste zwyciski. Wielki Pitek, 21 IV 2000 r.

Wielkanocne listy

Do wielkanocnych listów, poprószonych pylkami leszczyn - zielonych od zawilców, lepkich od procesji mniszków idcych w Wielk Sobot drog - przez serce. Dopisz kilka slów wiosennych, wonnych

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

od przebudzenia sloca a po jedwabny mrok. Zazielenil si szlak - powrotu urawi. Pami wielkanocna otarla z bólu twarze. Na Wolyniu - niezliczone krzye, pobite przez braci, czekaj Wielkanocy. Obudz kurhany urawie, witem rozkrzycz si - na chorgwiach skrzydel, roznios listy od matek, po pól wieku czekania, sierocych lez - wicone krople nadziei. Nie placzcie, siwe matki - nad dolami z komi, bielutkimi jak hostie. Pan Zmartwychwstal. Wiosna! Odnowi si oblicze ziemi. Z leszczyn, zawilcami, mniszkiem - o wicie na Nowy Wiek - pozdrowienie l, wolyskie... 29 III 2001 r.

Wielkanoc... Wszystkim Czytelnikom ycz serdecznie radosnego przeycia wit Zmartwychwstania Paskiego. Cieszylem si, e popiewamy na naszym Wieczorze - 13 kwietnia. I al, bo musialem, ze wzgldów zdrowotnych, Wieczór odwola. Do swoich ycze dolczam dwa pikne wiersze wielkanocne poety rodem z Wolynia, zaloyciela Towarzystwa Rodzin Kresowych - Krzysztofa Koltuna. Na Boe Narodzenie byla w Niedzieli jego Wolyska pastoralka. Dzisiaj wiersze o mierci i Zmartwychwstaniu Pana Jezusa - glos mczeskiej ziemi wolyskiej. Wiersze jak "wicone krople nadziei".

A te skrzydla polamane

Slowa: Ernest Bryll Muzyka: Wojciech Trzciski Jad husarze od pracy z polamanymi skrzydlami, które jak garb ogromny skrywaj pod plaszczami... A te skrzydla polamane, deszczem, ogniem wysmagane, A te skrzydla jeszcze graj, jeszcze polskie pieni znaj. A te skrzydla jak sztandary niepodleglej starej wiary Jeszcze maj blask, jeszcze maj blask. A te skrzydla okrwawione, w tylu bitwach poranione, Cho zmalaly, spopielaly, jeszcze sily nie stracily, Jeszcze s jak dawniej byly, Jeszcze skrzydla dawnej chwaly mog unie nas! Teczki w spoconych rkach trzymaj tak kurczowo jakby w nich byly zwinite slawne chorgwie bojowe. Kolysz si w pekaesach, tramwajach, brudnych wagonach. Opada sen na husari jak zakurzona zaslona... A te skrzydla polamane... Kady, aby si ylo, dosiada swojej biedy. Na gorsze si zmienilo. Byle si, bracie, nie da! Byle si dzie przewalil i drzwi za sob zatrzasn! Byleby dzieciom ocali malego piórka jasno. A te skrzydla polamane...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Dzisiaj w naszym kciku 250. piosenka "gdzie pod sercem ukryta". Pie Ernesta Brylla A te skrzydla polamane. Jest w niej czstka Nadziei Zmartwychwstania. piewal j w stanie wojennym, i póniej, naród upokorzony przez komunistów. Ta pie jest nieobecna w mediach Polski "okrglostolowej". piewamy j na naszych Wieczorach. Pomaga y - z podniesion glow. Zwykle, po jej wspólnym zapiewaniu, dodaj swoje "PS": Nie zatrzaskujmy drzwi. Otwórzmy je szeroko! Na pierwszej stronie, wydawanego w czasie okupacji niemieckiej, podziemnego Biuletynu informacyjnego Armii Krajowej, nad tytulem, bylo stale obecne motto - slowa Juliusza Slowackiego: TA CIEMNO JEST TYLKO PRZEPOWIEDNI SLOCA.

C

Narbuttczycy 1938 r.

Hymn 76. Lidzkiego Pulku Piechoty im. Ludwika Narbutta z Grodna Slowa i melodia: mjr Korneliusz Kosiski MARSZ Z Wilna wywiódl nas na boje Naczelnego Wodza zew. Poszlimy na srogie znoje Dla Ojczyzny przela krew. A cho wielu leglo w drutach, Niedaremny byl ich trud. My, Ludwika pulk Narbutta, Niezawodny lidzki pulk. Znaly nasze mocne pici Masy bolszewickich hord. Wódz byl z nami, Bóg nam szczcil, Padl wróg, co sial burz, mord. A cho nilimy o butach, Cho dziurawy byl nasz strój, My, Ludwika pulk Narbutta, Niezawodny lidzki pulk. Zna nas Wilno, Grodno, Lida, Zna lomyskiej ziemi pyl. Gdy z Warszaw byla bieda. Nie cofnelim ni krok w tyl. Przeszlimy po wroga trupach Co nas lap sw chcial zgnie. My, Ludwika pulk Narbutta, Najwspanialszy - siedem sze. Wam hetmanil On - Pilsudski, Szlicie w szturmy - jakby nic. Nas powiedzie w bój nadludzki Nasz marszalek migly Rydz. Wie wróg, jak stal polska kuta, Wic ze strachu bdzie ólkl. My, Ludwika pulk Narbutta, Niezawodny lidzki pulk. Cuwanie nad trwaloci lacucha tradycji - warunek TRWANIA narodu i pastwa. Przyklady tego czuwania... Szkola Podstawowa w Augustowie k. Warki przyjla nazw 76. Lidzkiego Pulku Piechoty im. Ludwika Narbutta z Grodna. Szkola Podstawowa w Milejowie - imi pplk. dypl. Stanislawa Sienkiewicza, dowódcy pulku. Wrzesie 1939 r. 76. Lidzki Pulk Piechoty im. Ludwika Narbutta z Grodna, wykonujc rozkaz obrony szosy piotrkowskiej w nocy z 5 na 6 wrzenia podMilejowem, uderzyl na oddzialy niemieckiej dywizji. Zniszczyl 40 czolgów wroga. Okrony przez przybyle, nowe sily niemieckie, zostal rozbity, walczc do koca. Polegl dowódca - pplk Sienkiewicz, polegl mjr Korneliusz Kosiski, autor hymnu pulkowego Narbuttczycy, poleglo 631 olnierzy. olnierze, którzy przedarli si przez piercie okrenia, 12 wrzenia pod Augustowem k. Warki stoczyli swój bój ostatni, niszczc 6 czolgów niemieckich. Poleglo 64 olnierzy. Ci, którym udalo si uj niemieckiej niewoli, dotarli do macierzystego Grodna. Tutaj wielu z nich zostalo schwytanych przez NKWD i zamordowanych lub zginlo na zeslaniu w lagrach. Inaczej przebiegal szlak bojowy zapasowego batalionu 76. pulku piechoty, który w drodze na odsiecz Lwowa stoczyl krwawe potyczki z bolszewikami i wraz z oddzialem KOP odbil z ich rk Szack. W czasie okupacji kontynuacj walki Lidzkiego Pulku Piechoty przejl 76. pulk Armii Krajowej. Jak rozpoczly si dzieje 76. Lidzkiego Pulku Piechoty? Jego zalkiem byl oddzial samoobrony ziemi lidzkiej i wileskiej, powstaly w kocu 1918 r. pod dowództwem mjr. Wladyslawa Dbrowskiego. W 1919 r. otrzymal nazw - "Lidzki Pulk Strzelców". W czasie wojny 1920 r. pulk bronil ziemi wileskiej i grodzieskiej, wypieral bolszewików z Lomy i przyparl ich do pruskiej granicy. Od 1922 r. stalym miejscem postoju pulku stalo si Grodno. Marszalek Pilsudski wrczyl osobicie pulkowi sztandar udekorowany Krzyem Walecznych. Pulk przyjl za swego patrona pulkownika Ludwika Narbutta - wodza Powstania Styczniowego na Litwie. 6 sierpnia 1933 r. w Dubiczach, w miejscu bohaterskiej mierci Ludwika Narbutta, zostal odslonity pomnik, wzniesiony przez pulk i miejscowe spoleczestwo. Na jego budow uyto kamienia z obalonego w Wilnie pomnika gubernatora Murawiewa -

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

"Wieszatiela". Krzy z wiecem cierniowym oraz herbami Orla, Pogoni i Archaniola - symbol Powstania Styczniowego ozdobil pomnik w Dubiczach i now odznak pulkow. Minly lata... W ubieglym roku, w rocznic 12 wrzenia 1939 r. - ostatniego boju 76. pulku piechoty, w kociele Matki Boej Czstochowskiej w miejscowoci Boe k. Augustowa po raz pierwszy po 63 latach zostal piknie odpiewany przez dzieci ze szkól w Augustowie i w Boem, pod kierunkiem katechetki i organistki Marii Indyki, hymn 76. Lidzkiego Pulku Piechoty im. Ludwika Narbutta. Przybyli "Narbuttczycy", weterani pulku, mieli lzy w oczach... W pobliskiej Puszczy Stromieckiej w dwóch zbiorowych mogilach spoczywaj polegli olnierze bitwy pod Augustowem. Hymn 76. Lidzkiego Pulku Piechoty i dzieje pulku otrzymalem od Kazimierza Stpnia z Warszawy, wiceprezesa Stowarzyszenia Grodzian"

"Hymn do Matki Boej Laskawej"

Slowa: Jerzy Masior Muzyka: Kazimierz Wesolowski O, Matko nasza, przed Twym obliczem serca wygnaców wci plon zniczem. My Tobie wierni, my na kolanach. Panno Laskawa, bd razem z nami. Lwowsk jasnoci Ty malowana, pod lwowskim niebem koronowana. Z królewskich dloni Twoja korona, dar Twojej laski nam przeznaczony. Z lwowskiej wityni Ty wypdzona, Tam ziemia lzami bólu zroszona. Z niebios nad nami, z nieba nad Lwowem klbi si chmury tamte, kresowe. Z tych chmur, o Pani, laski nam uycz, gdy czas wygnania trwa coraz dluej. Nam tu nie lwowskie kolacz dzwony, a Twoje "Zdrowa" nie tam zmówione. Na wschód niech plyn szepty, modlitwy, tam chcemy ciszy, nie chcemy bitwy. Matko Laskawa, daj nam nadziej, bymy wytrwali, bymy wiedzieli. O, liczna Gwiazdo, Gwiazdo nad Lwowem, bd nasz Matk, bd nam Królow. Lask Twych prosimy, lask Twych blagamy, nie zapominaj, e my tu trwamy. Z warg naszych uslysz modly, blagania, wygnaców Lwowa wysluchaj, Pani. Ty ponad wszystko, Ty nad granice, stamtd otuchy przynosisz znicze. Tobie piewamy t Antyfon, my dzieci Lwowa nie utulone. O, Matko wiata, Twymi laskami nam, Twoim dzieciom, sprzyjaj, o Pani! 3 Maja - uroczysto Matki Boej Królowej Polski. Przypomnijmy, e narodziny tego wita zawdziczamy Miastu Zawsze Wiernemu. W 1983 r. Ojciec wity podczas Pielgrzymki do Ojczyzny dokonal powtórnej koronacji obrazu Matki Boej Laskawej, licznej Gwiazdy Miasta Lwowa. Powiedzial wtedy: "Z najwikszym wzruszeniem ozdabiam papieskimi koronami ten wizerunek, który byl wiadkiem lubów Jana Kazimierza w katedrze lwowskiej w 1656 r., wizerunek, przed którym Bogurodzica zostala po raz pierwszy nazwana Królow Korony Polskiej, a naród nasz zobowizal si do nowego i gorliwego powicenia si na slub swej Najmilosierniejszej Królowej". W 1904 r. abp Józef Bilczewski, gorcy i wiatly patriota, zorganizowal we Lwowie ogólnopolski, mimo zaborów, Kongres Maryjny. Dziki jego staraniom Stolica Apostolska ustanowila Matk Bo Królow Korony Polskiej patronk diecezji lwowskiej, a w 1920 r., w czasie Cudu nad Wisl, patronk Polski. W 1924 r. papie Pius XI oglosil dzie Konstytucji 3 Maja witem Matki Boej Królowej Polski. Abp Józef Bilczewski zmarl osiemdziesit lat temu, 20 marca 1923 r. Zgodnie ze swoj wol, zostal pochowany na dawnym cmentarzu lwowskiej biedoty, cmentarzu Janowskim. Te cenne wiadomoci zaczerpnlem z prawdziwego skarbczyka wiedzy i pieni o Lwowie - dwutomowej ksigi pt. Tajoj, ta Lwów zebranych przez Piotra Pawlin opowieci Kazimierza Wesolowskiego, yjcego w Tarnowie lwowiaka - kompozytora, dyrygenta, poet, historyka i gawdziarza. W 2001 r. Ojciec wity modlil si w katedrze lwowskiej, u stóp Matki Boej Laskawej, przed wiern kopi Jej wizerunku. Oryginal lwowskiego wizerunku Matki Boej Laskawej, licznej Gwiazdy Miasta Lwowa, Królowej Korony Polskiej, w 1947 r. zostal umieszczony w oltarzu katedry w Lubaczowie. Zamiecilem w Niedzieli slawn siedemnastowieczn pie liczna Gwiazda Miasta Lwowa. Dzisiaj Hymn do Matki Boej Laskawej Jerzego Masiora i Kazimierza Wesolowskiego - wspólczesne ogniwo w lacuchu narodowej tradycji. Modlitewna pie tsknoty. Serdecznie dzikuj, Panie Kazimierzu, za nadeslany hymn, a take za inne pieni i opowieci Tajoj, ta Lwów. Pozdrawiam Jerzego Masiora, autora przejmujcych slów hymnu. Otrzymalem ze Szwecji list od Rodaków. Wzruszajcy list od malego Wiktorka Bobowskiego, pisany rk jego rodziców. List spod serca: "Nazywam si Wiktor Bobowski, tak samo jak nazywal si mój pradziadek, który walczyl pod Tobrukiem. Mój dziadek urodzil si w Jerozolimie, yl i mieszkal w Polsce do 1985 r. Po dwóch pobytach w wizieniu za dzialalno w «Solidarnoci» - Rejonu Podbeskidzie zostal zmuszony do wyjazdu za granic, do Szwecji, razem z moim tatusiem. Moja mamusia i tatu pracuj tu i pomagaj w yciu Polonii. Ja urodzilem si w 2002 r. w Sztokholmie, gdzie obecnie mieszkam. Umiem ju siedzie i chodzi na czworakach do tylu. Moja mama zna nuty i gra na gitarze i pianinie, wic bdzie mnie uczy

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

wszystkich «Zapomnianych piosenek». Dobrze, e przy drukowanych w Niedzieli piosenkach s nuty, bo mona lepiej zapamita melodi. Myl, e musi uplyn troch czasu, nim zrozumiem, dlaczego mój dziadek i babcia placz, jak piewamy te piosenki z okazji rónych uroczystoci. Chcielibymy pozna Pana bliej. Mylimy, e z pomoc przyjdzie nam TV-TRWAM, w której znajd si programy z Pana udzialem i bdziemy mogli zobaczy 42. wieczory poezji i ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek. Chc Pana bardzo serdecznie ucalowa i podzikowa za to, co robi Pan dla mnie i calej mojej Rodziny. Wdziczny Wiktorek Bobowski" Do listu dolczone jest zdjcie z podpisem: "7-miesiczny Wiktor, Mama, Tata i Babcia. U dziadka na wsi w Grytgöl". Na zdjciu - Rodzina. Mama gra na pianinie, trzymajc Wiktorka na kolanach. Wszyscy piewaj.

Cmentarz na Rossie

Irena Bold Rossa - to miejsce przez nas kochane, Dla polskich grobów ono wybrane. Serce Marszalka tutaj schowane, Bo Wilno miasto polskie, kochane. Bo nasz Marszalek byl bardzo wierny, Kochal Ojczyzn, byl milosierny, Nigdy bogactwa sobie nie zbieral, Tylko Ojczyzn sw uszczliwial. Na adne pastwa On nie napadal, On kulturalny, z wszystkimi gadal. Kiedy Marszalka swego nie stali, Wszyscy w alobie my pozostali. Cho dlugie lata ju Go nie mamy, A wszyscy o Nim my pamitamy. Polscy rodacy te pamitaj, e w Wilnie serce tu Jego maj. Cigle t Ross wci odwiedzaj, Przecudne kwiaty na grób skladaj, Przecudne kwiaty na grób skladaj I zawsze wiece tam zapalaj. Bo polski naród jest bardzo wierny, On jest serdeczny i milosierny. W Litwie, w gazecie nieraz pisali, eby to serce do Polski zabrali. Jake Polacy ból odczuwali, Kiedy szydercze slowa czytali, Kiedy przy plycie tutaj bywamy, To dobrze Ciebie tu odczuwamy. Bo swego Wodza tu w bramie mamy, A wic nikogo si nie lkamy, Drogi nasz Wodzu, pamitaj sobie, e w naszych sercach, nie jeste w grobie. Bo my kultur polsk kochamy, Ciebie ywego w swych sercach mamy. Dzisiaj pieni szczególnie drogie sercu i duszy. Pieni od koca XVIII wieku piewane w Wilnie na odslonicie i zaslonicie Obrazu Matki Boej Milosierdzia w Ostrej Bramie. Przyslala mi je z Wilna pani Helena Michalowska, spelniajc moj prob spotkalimy si w ubieglym roku po Mszy w. w kociele Franciszkanów podczas pielgrzymki mojego katolickiego liceum do Ostrej Bramy. Serdecznie dzikuj, Pani Heleno! Wczeniej tamtego dnia, w zlotojesienny, zaplakany deszczem poranek, bylimy na Rossie i zapiewalimy Marszalkowi Pilsudskiemu przy grobie Jego Matki i Serca: To nieprawda, e Ciebie ju nie ma. piewala z nami i powiedziala swój wiersz starsza pani, Irena Bold - "dobry duch Rossy". Minly miesice i oto, za porednictwem naszej wspanialej wileskiej przewodniczki Anny Sipowicz, otrzymalem wydany w tym roku w Wilnie tomik wierszy Ireny Bold - Prosz slowa. Tomik, z serdeczn dedykacj autorki, otwiera wiersz, który mówila wród nas Marszalkowi - Cmentarz na Rossie. Gorco dzikuj, Pani Ireno! W przeddzie rocznicy mierci Marszalka Pilsudskiego ofiarujmy mu ostrobramskie pieni i ten wiersz. Matka Boa Ostrobramska w yciu Marszalka... 27 kwietnia 1919 r., po wyrzuceniu przez wojsko polskie bolszewików z Wilna, komendant Pilsudski modlil si wraz z tysicami rodaków Ziemi Wileskiej i wojskiem u stóp Matki Boej Milosierdzia. wiadek tych chwil - Tadeusz wicicki wspominal: "Spojrzalem na Komendanta. Stal z twarz zwrócon ku Obrazowi Matki Boej oparty na szabli. Spod nasroonych brwi cika lza splywala mu na wsy...". Niedlugo potem na cianie Ostrobramskiej Kaplicy zawislo wotum, prosta tabliczka z napisem: "Dziki Ci, Matko, za Wilno". Gdy przyszla mier, w rce spoczywajcego wiecznym snem Marszalka zloono ryngraf z Matk Bo Ostrobramsk. Cialo na Wawelu, Serce obok Matki, blisko Ostrej Bramy, wród wiernych olnierzy.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Serdecznie zapraszam, w rocznic polskiego zwycistwa pod Monte Cassino, na nasz 42. Wieczór poezji i wspólnego piewania ukrytych pod sercem pieni i piosenek 18 maja o godz. 17.00 w auli Redakcji "Niedzieli", ul. 3 Maja 12. Tytul Wieczoru: "Bo wolno krzyami si mierzy". Wstp wolny.

Pieni na odslonicie i zaslonicie Obrazu Matki Boej Milosierdzia w Ostrej Bramie

Pie na odslonicie Obrazu Witaj Panno, nieustann czci wszystkich ludzi, Cho adnego miertelnego serce nie wzbudzi Naleytej dla Ciebie czci, któr wici w niebie Blogoslawi, wychwalaj z niskim poklonem. Schylam glow, Ci, Królow wiata calego Ogldajc i witajc, serca mojego Osobliwe kochanie i ukontentowanie! Przyjm laskawie ku Swej slawie to przywitanie. O, cudami i laskami Panno wslawiona. Dobrotliwa! Szczodrobliwa! Bd pochwalona! Któr chwal anieli, widzc Tw twarz weseli. Niech ogldam jako dam, w wiecznej Ci chwale. Amen. Pie na zaslonicie Obrazu O, Jasnoci i wiatloci nieba calego! Rodzicielko, Karmicielko Stwórcy Swojego! Któ okiem przymruonym godzien patrze stworzony W twarz nad sloce janiejce Twego oblicza. Ja uznawam i wyznawam niegodno moj Patrze w wite, niepojte oblicze Twoje Oczyma miertelnymi, grzechami zamionymi, Które wici, w niebo wzici, widz zdumieni. Wic miertelnym, skazitelnym nie mogc okiem W Tw osob i ozdob patrze mym wzrokiem, Niechaj w niebie ogldam, czego usilnie dam, Ci na wieki, gdy powieki zawr miertelne. Amen. Pieni piewane s na t sam melodi

To Oni

Slowa i melodia: Feliks Konarski marsz, 1969 r. Przechodniu, spójrz na cichy cmentarz, Gdzie wloskie sloce ploszy sen... I ju na zawsze zapamitasz Na cale ycie obraz ten... To oni tdy szli, Gdy maki kwitly na zboczach... To oni tdy szli I Polsk mieli w oczach! To oni tdy w bój Szli w noc majow, sin, To oni na Monte Cassino Zatknli sztandar swój!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

I odtd kade polskie dzieci Gdziekolwiek bdzie - z dala std Niech o tym wie, e w obcym wiecie Jest taki cichy polski kt... To oni... Te lnice w slocu mogil rzdy I dzwonów gra z klasztornych wie, To nie jest tylko czar legendy, Ale wolnoci symbol te! To oni... Rozkwitaly pki bialych ró - nigdy nie zapomniana olnierska piosenka o miloci i mierci. Powstala w 1918 r., gdy Polska odzyskiwala Niepodleglo. Dzisiaj, w rocznic polskiego zwycistwa w bitwie o Monte Cassino 18 maja 1944 r., wzruszajca piosenka, take o miloci i mierci. Polski olnierz, moe Jasieko, i wloska dziewczyna. Lzy szczcia, zapach ró i rozstanie. "Dlaczego placzesz? Bo milo, bo to ty". I poszedl chlopak zdobywa klasztor na górze... Romans wojenny. Marian Hemar, twórca pieni Karpacka Brygada i Pamitaj o tym, wnuku, e dziadzio byl w Tobruku ofiarowal t piosenk olnierzom Trzeciej Dywizji Strzelców Karpackich, wslawionej najbardziej bitw o Monte Cassino. Znalazlem j w wydanym w Londynie przez Polsk Fundacj Kulturaln, opracowanym przez Ann Mieszkowsk i odtwórczyni piosenek Hemara - Wlad Majewsk, albumie piosenek i miniatur scenicznych Hemara - Za dawno, za dobrze si znamy... Zapiewalem j (to piosenka solowa) na naszym Wieczorze rok temu. Na tym Wieczorze odbyla si te, w obecnoci Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego Prezydenta II Rzeczypospolitej, i o. Eustachego Rakoczego, jasnogórskiego Kapelana olnierzy Niepodlegloci, prapremiera na polskiej ziemi piknie zapiewanej przez dzieci ze Szkoly nr 32 i ognisk wychowawczych "Umiech Dziecka" i "Otwartych dzwi" pieni To Oni! Otrzymalem j wczeniej od Prezydenta Kaczorowskiego. Ref-Ren napisal t pie w lipcu 1969 r. na prob córki Prezydenta, harcmistrza Jadwigi, na zlot polskiego harcerstwa na Monte Cassino. Przypominam dzisiaj slowa pieni To Oni! (slowa i nuty zamiecilem rok temu w Niedzieli). Apeluj do nauczycieli i wychowawców o nauczenie dzieci tej porywajcej radoci i szlachetn dum - "pisanej sercem" pieni. Niech towarzyszy piewaniu pieni Czerwone maki na Monte Cassino. Otrzymalem serdeczne przesylki. Prezydent Ryszard Kaczorowski przyslal mi z Londynu album - program zorganizowanego pod jego honorowym patronatem uroczystego Wieczoru w 60. rocznic Zwizku Artystów Scen Polskich za Granic, dedykowanego autorowi Czerwonych maków na Monte Cassino. Cenne, archiwalne fotografie, wspomnienia, refleksje. Na okladce czerwony mak i tytul: ...Sercem pisane. Dzikuj, Panie Prezydencie!. Rodak z USA, Zygmunt Czajkowski z Clinton, dziki któremu w ubieglym roku zamiecilem w Niedzieli wspomnienie Feliksa Konarskiego - Historia Czerwonych Maków, teraz przyslal mi wydany przed laty w Londynie piewnik piosenek Ref-Rena. Dzikuj, Panie Zygmuncie. Monte Cassino... 18 maja 1944 r. o godz. 9.50 patrol 12. Pulku Ulanów Podolskich II Korpusu Polskiego gen. Wladyslawa Andersa zatknl na najwyszym punkcie ruin zdobytego klasztoru proporczyk pulkowy. Wadowice... 18 maja 1920 r. urodzil si Karol Wojtyla, przyszly Ojciec wity.

Romans wojenny

Slowa: Marian Hemar Melodia wloska Wtedy w Weronie nad grobem Romea i Julii - za rk j wzil Chciala mu szepn - pu - nagle zabraklo sil. Wzil j za rk, do serca przytulil - ustami plomie w ni tchnl. Niebo zaczlo w górze ró, ksiyc za chmury si skryl. Stuk serc i zapach ró, i mrok wiosenny, I ot! i caly ju romans wojenny. Przysiga, wit i lzy - dlaczego placzesz? Bo szczcie, bo to ty - Amor! Amor! Rano widziala swojego chlopaka przy czolgu na via Cavour, Gwar wkolo byl i tlum. Rk pokazal jej - patrz! Kred na stali imi jej Bianca napisal, wtulila si w mur, Potem ju loskot, pyl i szum, potem ju tylko placz. Nad drog bialy kurz, ranek promienny I ot! i caly ju romans wojenny. Przysiga, wit i lzy - dlaczego placzesz? Bo milo, bo to ty - Amor! Amor! wiat jest za duy i nie ma sposobu i czasu nie starczy ni sil, By go odnale znów, by go odszuka znów. Nawet nie znajdzie tej cieki do grobu, co w górach, w skalach si skryl. Jaki jest sens daremnych slów - kto powie jej, po co byl Stuk serc i zapach ró, i mrok wiosenny, I ot! i caly ju romans wojenny. Przysiga, wit i lzy - dlaczego placzesz?

Matka Boa Laskawa z Archikatedry Lwowskiej

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Nie przypadkiem Ziemi i Nieba Królowa Najjaniejsza Konstelacja liczna Gwiazda Miasta Lwowa ma slodk twarzyczk ukochanej Mamci Ma tak by - i tyle e Jej z tczy aureol ponad tuzin zawiaduje - niebiaskich Synciów pyzatych Aniolków. Jak si patrzy zasiadlszy w chmurzyskach klbiastych w faldzistej sukni szkarlatnej i w rozwianym wichrzyskiem plaszczu z Przenajwitszym Chlopiciem w swych objciach jak wlóczka cieplych w ramionach najmikkszych patrzy na zawsze wierne zielone jak ogród Jej Miasto. W 1983 r. na Jasnej Górze Ojciec wity koronowal obraz Matki Boej Laskawej z Archikatedry we Lwowie. Ten bezcenny dla narodu wizerunek znajduje si w skarbcu Królewskiej Katedry na Wawelu. Na majowe wito Najwitszej Maryi Panny Królowej Polski zamiecilem w Niedzieli Hymn do Matki Boej Laskawej Jerzego Masiora i Kazimierza Wesolowskiego. Gdy pozdrawialem autora przejmujcych tsknot slów, jeszcze nie wiedzialem... - Jerzy Masior zmarl w Wielk Sobot Wielkanocy. Niech Matka Boa Laskawa, liczna Gwiazda Miasta Zawsze Wiernego, czuwa nad jego dusz. Po ukazaniu si w Niedzieli Hymnu, czytelniczka, poetka z Wieliczki rodem ze Lwowa - Aniela Birecka z wdzicznoci za doznane wzruszenie przyslala swoje wiersze, a wród nich wiersz powicony Matce Boej Laskawej z lwowskiej archikatedry, wiersz nagrodzony na konkursie literackim U progu Kresów. Dzikuj, Pani Anielo! Zadedykujmy ten wiersz Jerzemu Masiorowi. Niech mi wolno bdzie w wigili Dnia Matki zwróci si w imieniu Tego wspanialego czlowieka z gorc prob do wszystkich Matek. Kochane Mamy! Przypominajcie swoim dzieciom, e Lwów, miasto po zachodniej stronie Bugu, istnieje na historycznej ziemi Mieszka I, ziemi polskiej. Uczniowie! Przypominajcie tym nauczycielom, którzy zapomnieli. Dzisiaj - pachnca majowym Lwowem piosenka Mariana Hemara. I wiersz Anieli Bireckiej:

Moje serce zostalo we Lwowie 1947 r.

Slowa i muzyka: Marian Heman Stryjski park tonl caly w jaminach, Zapach bzów po ogrodach si snul, Jeden tramwaj pod gór si wspinal, Drugi z góry katulal si w dól. Rój golbi wiecowal na Rynku, Król Jan III z pomnika si mial, Fiakry staly przed Georgem w ordynku, Batiar noc sztajerka mi gral... Moje serce zostalo we Lwowie, W moim miecie zieleni i wzgórz, A ja chodz po wiecie i ten al cigle mam, I zapomnie nie mog, e kiedy, e tam... Moje serce zostalo we Lwowie, Dzieli nas tysic ldów i mórz, Zatrzymalem si w drogi polowie, Chcialbym i, a tu doj ani rusz. Jeszcze dzi, jeszcze wci mi si zdaje, Chocia obcy pod stop mam bruk, e to wczoraj jechalem tramwajem, Który wolno pod gór si wlókl... e to wczoraj w pasau Hausmana Za dwie szóstki kupilem ki bzu, e to wczoraj w galziach kasztana Lwowski slowik mi piewal do snu... Moje serce zostalo we Lwowie, W moim miecie kasztanów i bzów, A ja chodz wród ludzi samotny przez wiat,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Tyle dni i tygodni, miesicy i lat. Zatrzymalem si w drogi polowie, Okradziony z mych marze i snów, Ale czekam na dzie, gdy we Lwowie Ze swym sercem polcz si znów.

Jeszcze nasza wiara slynie

Slowa i muzyka: anonim Pie lskich Powstaców Jeszcze nasza wiara slynie, póki lzak yje! Prdzej woda w Odrze zginie, ni nas wróg zabije. Hop, hop, zanumy, klopoty porzumy, wszak lepszej dozwoli Bóg doczeka doli. Hej, lzacy, hej, rodacy, nie tramy otuchy, Slynni przecie s Polacy, jako dzielne zuchy. Hop,... Ani wiary, ani mowy nigdy nie rzucimy, taki piew nasz narodowy w piewie lub czynimy. Hop,... W starych ksigach dzi szperaj, czy lzak Polakiem, próno o to si staraj, bo Lach nam rodakiem. Hop,... Póki hutnik mlotem wali, górnik wgle strzela, prac wieniak Boga chwali, Bóg nam lask udziela. Hop,... Wic wesolo, wic ochoczo, bracia, serca w gór! Niech nas troski nie klopoc, zapiewajmy chórem. Hop,... "Zanim odejd, prosz Was, abycie cale to duchowe dziedzictwo, któremu na imi Polska, raz jeszcze przyjli z wiar, nadziej i miloci - tak, jak zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie witym; abycie nigdy nie zwtpili i nie znuyli si, i nie zniechcili; abycie nie podcinali tych korzeni, z których wyrastamy" - slowa Ojca witego wypowiedziane 10 czerwca 1979 r. na Bloniach krakowskich. Te slowa byly mottem naszego Wieczoru ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek, zatytulowanego: Bo wolno krzyami si mierzy. "Prosz Was, abycie nie podcinali tych korzeni, z których wyrastamy...". W starych ksigach dzi szperaj, czy lzak Polakiem, próno o to si staraj, bo Lach nam rodakiem... Slowa lskiej piosenki powstaczej w radosnym rytmie mazura, otrzymanej od Jerzego Orlowskiego z Mielca, s aktualne i dzisiaj, gdy Niemcy próbuj w sposób pokojowy oderwa lsk od Polski. W czasach trzech Powsta lskich poparli Niemców polscy komunici pita kolumna, dowodzonej przez Moskw i Berlin, Midzynarodówki Komunistycznej. Zachód take trzymal z Niemcami. Dlatego powstacy piewali: My skomle nie bdziem o pomoc w Paryu, ni blaga Loyd George'a w Londynie. My polem wymown odpowied ze spiu: lsk Górny i Polska nie zginie! Dzisiaj sprzyjaj interesom niemieckim, lansowane przez "elity", teorie o malych ojczyznach i euroregionach. A co z Ojczyzn, Patri? "Owszem, istnieje..., ale s z ni same klopoty. Czy nie lepiej odloy j do lamusa? Oczywicie, dekoracje - insygnia, godla, barwy - zostawi. Przydadz si do upikszania bankietów. Patriotyzm? Te do lamusa, jak najszybciej...". Mam w pamici obraz telewizyjnego reportau: Wizyta poslów obecnej Rzeczypospolitej w ju niepodleglej Ukrainie. Uroczysto w glównej sali budynku wladz Ukrainy. Mównica. Przemawia posel Michnik. Przemawia na tle wielkiej, okolicznociowej dekoracji, ukazujcej nazwy i herby miast Ukrainy. Wród nich nazwa i herb Przemyla, ponadtysicletniego polskiego miasta. Czy, wchodzc na t sal, Michnik nie zatrzymal si, nie cofnl, nie zaprotestowal, widzc herb Przemyla przemianowanego na miasto ukraiskie? Nie, umiechal si beztrosko. A reprezentowal - Pastwo Polskie. Powrómy do spraw lska. Czy obecne wladze Pastwa Polskiego posiadaj WOL przeciwstawienia si niemieckim roszczeniom? Przypomnijmy lskie PRAWDY POLAKÓW; ustanowione w czasie, gdy Opolszczyzna, po oszukaczym plebiscycie (wzilo w nim bezprawny udzial dodatkowo 200 tys. Niemców przybylych spoza

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

lska), pozostala w niemieckim zaborze. Te Prawdy pomagaly TRWA: Jestemy Polakami Wiara Ojców naszych Jest wiar naszych dzieci Polak Polakowi bratem Codziennie Polak narodowi sluy Polska Matk nasz Nie wolno mówi o matce le

Pie wieczorna

Slowa: Ludwik Kondratowicz - Wladyslaw Syrokomla Muzyka: Stanislaw Moniuszko Po nocnej rosie ply, dwiczny glosie, niech si twe echo rozszerzy. Gdzie nasza chatka, gdzie stara matka krzta si kolo wieczerzy. Jutro dzie wita, niwa nie zta, niechaj przez jutro dojrzewa. Niech wiatr swawolny, niech konik polny, niechaj skowronek tu piewa. Ju blisko, blisko chatnie ognisko znuone serce weseli. Tam pracowita matka mi spyta: "Wielecie w polu nali?". Matko, jam mloda, rk moich szkoda, szkoda na skwarze oblicza! le szla robota, przeszkadza slota i moja dumka dziewicza. Dzisiaj - pie naszych Wieczorów, ze piewnika domowego Stanislawa Moniuszki, twórcy narodowej opery. Slowa napisal Ludwik Kondratowicz - Wladyslaw Syrokomla, kresowy poeta - "Lirnik wioskowy". Jego grób jest na wileskiej Rossie. Ocalajmy od zapomnienia, ukryt pod sercem narodu, Pie wieczorn. 15 czerwca organizuj 43. Wieczór ocalonych od zapomnienia piosenek. Dedykujemy je naszemu Ojcu witemu. To bdzie ostatni Wieczór przed dlug przerw. Wieczór nastpny bdzie dopiero w kocu wrzenia, przy ognisku przed archikatedr witej Rodziny w Czstochowie, w rocznic bitwy nad Niemnem w 1920 r. Ta zwyciska polska bitwa, koczca polsk rozpraw z Moskw, zadecydowala o odepchniciu imperium czerwonego ludobójstwa - Zwizku Sowieckiego od granic Europy. Minly lata. Przypomnijmy fakty. Marszalek Pilsudski proponuje Francji wspóln wojn prewencyjn przeciwko Hitlerowi (jako jedyny w Europie "rozgryzl" jego zamiary). Francja odrzuca propozycj Pilsudskiego (nie omieszkajc zwierzy si z niej Hitlerowi). Rok 1939. Polska walczy samotnie z dwoma agresorami, opuszczona przez sojuszników. Rok 1940. Polscy olnierze wypelniajc sojusznicze zobowizanie, broni Francji, która jednak nie chce walczy i klania si Hitlerowi. Rok 1945 - pocztek okupacji sowieckiej w Polsce, sprzedanej przez sojuszników Stalinowi. Czerwiec, rok 1945. Proces polskich przywódców w Moskwie. Rzdy pastw Europy udaj, e nie wiedz, o co chodzi. Znakiem sprzeciwu w zniewolonej Polsce s organizacje podziemne, np. Konspiracyjne Wojsko Polskie. Jego dowódca - "Warszyc", Stanislaw Sojczyski, oficer AK, po schwytaniu go w czerwcu 1946 r. rzuca w twarz szefowi lódzkiego UB, Mieczyslawowi Moczarowi, slowa: "Jeli padam na kolana - to tylko przed Bogiem". "Warszyc" zostal zamordowany w 1947 r. w wizieniu UB. Takim jak "Warszyc" i jak sdzeni w Moskwie polscy przywódcy - prawym Polakom, powicil Jan Lecho slowa swojego wiersza pt. Rejtan: ...Gdy niejedno poselstwo stopy w Moskwie lie, A oklask dla przemocy brzmi na wszystkie strony Ten Rejtan znów podnosi nie leb podgolony, Lecz glow wychylon z dantejskiego piekla, Z której, zda si, krew cala narodu wyciekla. Bo on, co myl swoj szedl przed naród przodem, Teraz stal si ju calym wiadomym narodem I gdy wszystko przemocy gotuje owacj, On wola: "Nie pozwalam!". I to on ma racj. Powstala Unia Europejska. Niedawno, w jej ramach Niemcy, Francja, Belgia i Luksemburg powolaly pakt wojskowy, konkurencyjny wobec NATO. Wczeniej szefowie Niemiec i Francji, "filarów" Unii, udali si na konsultacje do Moskwy - stolicy pastwa nigdy nierozliczonego przed Trybunalem Midzynarodowym ze zbrodni ludobójstwa, kontunuujcego eksterminacj narodu czeczeskiego, pastwa protestujcego przeciw wynikajcemu z naszej przynalenoci do NATO, projektowi instalacji w Polsce amerykaskich baz wojskowych, realnej ochrony naszych granic. Unijny pakt wojskowy, z praktycznie dominujc rol Niemiec, pod niepisanym patronatem Moskwy, podwaa zasady bezpieczestwa Polski. Unia Europejska, powstajc, przyjla godlo: na blkitnym tle krg gwiazd. Wytlumacz mi, Unio, co znaczy ten symbol. "Wiedzialam, ale... zapomnialam". Nie udawaj. To krg gwiazd otaczajcy Matk Bo - z wizji w. Jana, Matk Bo, Patronk Katedr Europy... ródlo. Zapomniala? Czy dlatego, aby pami o nim nie przeszkodzila ci ustanowi prawa pozwalajce zabija poczte dzieci? Wró do ródla. I miej wiadomo, e Europa jest starsza od ciebie. Polska jest jej czci. Nie na podstawie dekretu. Po prostu jest.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ojciec wity Jan Pawel II

18 grudnia 1978 r. Pie uloona i piewana we Lwowie O takiej nowinie jeszcze nie slyszano, Aby na Papiea Polaka wybrano. Mateka Najwitsza nam ten cud sprawila Stolic Piotrow zajl nasz Wojtyla. Wesol nowin dzwony rozslawily, W takt dzwonu Zygmunta polskie serca bily. Udzial w tej radoci bral Lwów zawsze wierny Zabrzmialo "Te Deum" z prastarej katedry. Jasnogórskiej Pani wiele zawdziczamy, Papiea Rodaka Jana Pawla mamy. Papie znakomity, nieprzecitnej miary, Na niwie Kociola wielkie ma zamiary. Plany tak ogromne, e a lk ogarnia, By byl jeden Pasterz i jedna Owczarnia. Zanosimy modly do tronu Boego, Aby si spelnily te marzenia Jego. To serce gorce dla calego wiata, Matko Czstochowska, chro w najdlusze lata! Stamy, bracia, wraz, Ilu jest tu nas, Zbierzmy przyjacielskie kolo I zanumy pie wesol, Póki mamy czas, póki mamy czas... Rok 2000. Lagodny, majowy wieczór w Wadowicach. Pelne radoci spotkanie Ojca witego z mieszkacami rodzinnego miasta. Wzruszajce wspomnienia... Pieni i piosenki dedykowane Kochanemu Gociowi na Jego 80. urodziny. Wród nich pie szczególnie droga sercu, przypomniana przez gimnazjalnych kolegów Karola Wojtyly. Ojciec wity w mlodoci piewal j z nimi w wadowickiej szkole: Stamy, bracia, wraz. Pie przyjacielska i rodzinna, oparta, w pierwszych wersach, na pieni z 1831 r. poety-powstaca Franciszka Kowalskiego (zamiecilem j w 2000 r. w Niedzieli). Dzisiaj, jak wtedy w Wadowicach, dedykujemy t pie Ojcu witemu. Dolczmy do niej pikn dawn pie o Wile. Ojciec wity te dobrze j zna. I dolczmy wszystkie inne piosenki, które zapiewamy na naszym Wieczorze. Niech bd piosenkami - Dla Ojca witego. I jeszcze pie dla Niego - od Miasta Zawsze Wiernego. Gorco prosz Czytelników, którzy znaj jej melodi, o przyslanie nut lub nagrania, a take nazwiska autora pieni (jeli nie jest anonimowa). Zapraszam serdecznie na ostatni przed dlug przerw, 43. Wieczór poezji i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek - 15 czerwca o godz. 17.00 w auli Redakcji Niedzieli, ul. 3 Maja 12. Tytul Wieczoru: "Stamy, bracia, wraz... - Piosenki dla Ojca witego". Wstp wolny.

Stamy, bracia, wraz

Stamy, braci, wraz, Ilu jest tu nas, Zbierzmy przyjacielskie kolo I zanumy pie wesol, Póki mamy czas, póki mamy czas. Czego placzesz, hej? miej si, bracie, miej! Jeszcze przyjd lepsze czasy, wiat si zjawi w pelnej krasie, I nie bdzie le, i nie bdzie le. Czas do domu, czas, Ju wolaj nas: Dzwonek z wiey do pacierzy, Matka z progu do wieczerzy, Czas do domu, czas, ju wolaj nas!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Hej, ty Wislo, modra rzeko

melodia ludowa Hej, ty Wislo, modra rzeko pod lasem, pod lasem, A mam ci ja fujareczk za pasem, za pasem. A jak ci ja na fujarce zagraj, zagraj, Uslyszy mnie moje dziewcz o staj, o staj. Nasza Wisla, modra rzeka, niby kwiat, niby kwiat. I plynie se hen daleko, w obcy wiat, w obcy wiat. I plynie se hen daleko, a w morze, a w morze, Takie czarne niby rola, mój Boe, mój Boe. Hej, dziewczyno, hej, kalino, nie placz mi, nie placz mi, I oczkami jak gwiazdkami zawie mi, zawie mi Bo flisowie ju wracaj, waraha, waraha, A tu echa powtarzaj, waraha, waraha. Gdy ruszyl na wojenk, Mial siedemnacie lat, A serce gorejce, A lica mial jak kwiat... A chlopcy z nim na boje Szli z pieni, jak na bal, Bo z dzielnym komendantem I na mier i nie al... Wybrane pierwsze zwrotki Rapsodu o pulkowniku Lisie-Kuli. Zamiecilem go kiedy w Niedzieli. Ten Rapsod to po prostu pikna olnierska piosenka, pelna mocy i zadziornego legionowego ducha. Powstala w 1919 r. po mierci plk. Leopolda LisaKuli w walce z Ukraicami na Wolyniu. Napisal j jego olnierz, od 1912 r. w rzeszowskim oddziale Strzelca, a od 1914 r. w 2. kompanii "rzeszowskiej" I Brygady, poeta i kompozytor Adam Kowalski. W Rzeszowie znajduje si pomnik plk. Lisa-Kuli. Wyrzebiona posta emanuje godnoci i szlachetn dum rycerza spod kresowych stanic. Od prezesa Podkarpackiego Zwizku Pilsudczyków Andrzeja Kamierczaka i od kapelana Zwizku - ks. dr. Adama Podolskiego otrzymalem zaproszenie do udzialu w uroczystociach II Marszu Szlakiem im. plk. Leopolda Lisa-Kuli z Kosiny, rodzinnej miejscowoci bohatera, do Rzeszowa, do jego pomnika, w dniach 13 i 14 czerwca. Przygotowywalem wtedy Wieczór piosenek dla Ojca witego i nie moglem uczestniczy w Marszu. Dzikuj za zaproszenie. Cieszy fakt aktywnego udzialu w Marszu mlodziey. W niej nasza nadzieja. Józef Pilsudski powiedzial do swoich strzelców: "Chlopcy! Idcie czynem wojennym budzi Polsk do Zmartwychwstania". Czy w czas pokoju te slowa trac aktualno? Nie. "Idcie czynem budzi Polsk do Zmartwychwstania". Budzi z powracajcego cyklicznie jak senny koszmar taca chocholów. Obecnie Polska trwa cigle w paraliujcym jej prawdziwy, niepodlegly rozwój ukladzie "okrglostolowym", stanowicym zwieczenie stanu wojennego. Teraz ten uklad zostaje wzmocniony wynikiem unijnego referendum. Dlaczego? Unii Europejskiej, w jej obecnym stanie, bardzo ten "okrglostolowy" uklad odpowiada. Czy znajdziemy w sobie do WOLI, aby ten uklad, w którym klamstwo stalo si prawem, przezwyciy? Wrómy do piosenki. Adam Kowalski, internowany w 1939 r. w Rumunii, napisal tam pie Modlitwa obozowa, która stala si pieni Armii Krajowej. W 1940 r. walczyl w obronie Francji, potem Anglii. Zmarl w Edynburgu w 1947 r. Na naszych Wieczorach sporód wielu jego pieni i piosenek piewamy: Leguny w niebie, Strzelcy w rezerwie, Komendancie nasz, Marszalek miglyRydz, Matczyne rce i, oczywicie, Rapsod o pulkowniku Lisie-Kuli i Modlitw obozow. Dzisiaj - chyba nigdy nie zapomniana pie - Morze, nasze morze, o marynarskim honorze, o polskim morzu i o Gdyni - zbudowanym w rekordowo krótkim czasie najnowoczeniejszym (ku zdziwieniu Europy) porcie na Baltyku, którego powstanie przelamalo niemieck blokad polskiego Pomorza. Niech ta pie przypomni take zrodzon w II Rzeczypospolitej tradycj Dni Morza. W imieniu czytelnika Niedzieli Zenona Millera, piszcego prac o czlowieku bdcym przedwojennym autorytetem Pomorza ks. kan. pplk. Józefie Wryczy, zwracam si do Czytelników z pytaniem: Czy kto zna pie, któr najchtniej wspominal Ksidz Pulkownik? Jej refren brzmial nastpujco: e polskie s Prusy Zachodnie, Zawiadczym na froncie my zgodnie. Olowiem i krwi paragrafy spiszemy, e z Polsk polczy si chcemy. Jeli kto posiada t pie w swoich zbiorach, bardzo prosz o przeslanie kserokopii na mój adres domowy: ul. L. Schillera 4/68, 42-200 Czstochowa lub na moje nazwisko na adres Niedzieli.

Morze, nasze morze 1925 r.

slowa i muzyka: Adam Kowalski Chocia kady z nas jest mlody, Lecz go starym wilkiem zw.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

My, stranicy Wielkiej Wody, Marynarze polscy to. Morze, nasze morze! Wiernie ciebie bdziem strzec. Mamy rozkaz ci utrzyma, Albo na dnie, na dnie twoim lec, Albo na dnie z honorem lec. adna sila, adna burza Nie odbierze Gdyni nam. Wlasna flota, cho niedua, Strzee czujnie portu bram. Morze, nasze morze!... Dzisiaj pikne pieni o polskim Baltyku i Ziemi Kaszubskiej. 10 lutego 1920 r. gen. Józef Haller na czele wojsk polskich dokonal zalubin Polski z morzem, wrzucajc w fale Baltyku platynowy piercie. Dla uczczenia tego faktu kompozytor i pedagog, twórca Roty - Feliks Nowowiejski i oficer Powstania Wielkopolskiego - poeta Stanislaw Rybka "Myrius" stworzyli Hymn do Baltyku. Niemasz Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub niemasz Polski! Dawne slowa hasla Hieronima Derdowskiego, poety, jednego z twórców kaszubskiego jzyka literackiego, staly si tytulem pieni o wytrwaniu Kaszubów przy polskiej Macierzy. Jej melodi napisal Feliks Nowowiejski. Slowa - W. Szalay-Groele. Obydwie pieni, w ukladzie na 2 glosy, zawiera piewnik Cze polskiej ziemi! Do uytku mlodziey szkolnej i starszego spoleczestwa zebral i uloyl Roman Heising, Pozna 1933 r. Na pierwszej stronie piewnika - motto: ... O, le, piosnko, le! ycie, ducha nie, milo Boga, milo kraju, pracy, wiary, obyczaju, zorz, w sercach wie!

"Niemasz Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub niemasz Polski"

Mel. F. Nowowiejskiego Slowa W. Szalay-Groele Nasze przepotne morze, Polski chwala i potga, ty ogniwo jest cudowne, co nas z calym wiatem sprzga... Niemasz Kaszub bez Polonii, A bez Kaszub niemasz Polski! Niemasz Kaszub bez Polonii, A bez Kaszub niemasz Polski! Lud kaszubski, lud ten Boy, hen, w przeszloci wpatrzon mary, twardo wytrwal przy macierzy i dochowal Polsce wiary. Niemasz Kaszub itd. Cze kaszubskiej tej ziemicy, co nam chwal, co nam wzorem, w jej wpatrzeni milo hard, pójdziem za ni slawy torem. Niemasz Kaszub itd.

Hymn do Baltyku 1920 r.

Mel. F. Nowowiejskiego Slowa St. Rybki Wolnoci sloce pieci lazur, lód nasza plynie w wiata dal,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Z okrtu dumnie polska flaga, umiecha si do zlotych fal. I póki kropla jest w Baltyku, polskim morzem bdziesz ty, Bo o twe wody szmaragdowe, plynla krew i nasze lzy, Bo o twe wody szmaragdowe, plynla krew i nasze lzy. Stranico naszych Polskich granic, ju zdala brzmi zwyciski piew, I nie oddamy ci Baltyku, zamienisz pierwej ty si w krew. I póki kropla jest w Baltyku, polskim morzem bdziesz ty, Bo o twe wody itd. Ply polska floto, ply na krace, powita ci uchodziec brat, Twa flaga dumnie niech powiewa, wolno i slaw niosc w wiat. I póki kropla jest w Baltyku, polskim morzem bdziesz ty, Bo doprowadzisz do rozkwitu polskiego ludu zlote sny, Bo doprowadzisz do rozkwitu polskiego ludu zlote sny. Nad morzem kryl orzel bialy i ochrzcil fale wlasn krwi, Pomorskie strae rozbrzmiewaj nad brzegiem morza piosnk t: I póki kropla jest w Baltyku, polskim morzem bdziesz ty, Bo doprowadzisz itd.

Sikorski

Feliks Konarski Pref-Ren ...Widz coraz wyraniej, Dokladniej i janiej, e ta mier Generala Ta mier - wtedy wlanie Byla komu potrzebna. Nie losom - nie bogom, Lecz pseudoprzyjaciolom Zarówno jak wrogom. Bo dla wrogów z odwiecznej Znanych arlocznoci Byl czym w rodzaju owej Przyslowiowej oci W gardle. Apetyt ronie Prastarym zwyczajem Ju polknliby Polsk, Ale o nie daje!... A przyjaciele - owszem Gdy byli w potrzebie, Gdy polski orzel migal Po angielskim niebie Obiecali - ach, wiele! Za wiele!.. W tym bieda, e teraz obiecanek Dotrzyma si nie da!... Bo General uparty, Bo General dumny Wic jak tu wbi ostatni Gwód do polskiej trumny. Gdy on mlot powstrzymuje I broni honoru Swego i swych "przyjaciól"...?! Zginl, bo na tle falszu, Targów, hipokryzji,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Wydawal si zbyt prawy Bo w proroczej wizji Widzial Polsk znów woln I nie okrojon! Bo chcial nie cudem wróci Na Ojczyzny lono, Ale prawem Jej syna. Na czele olnierzy Z najdalszych kraców wiata. Bo wicie w to wierzyl, e od tego powrotu Nic go nie powstrzyma!.. Sikorski. olnierz, premier, Rzecznik polskiej sprawy, Nieprzekupny m stanu, Patriota prawy. Który nawet, gdy klska Jest nieunikniona Walczy dalej i kropl Krwi ostatni odda Za wolno i za honor, Ale si nie podda! Ale nie ugnie czola, Szmat si nie stanie, By do ruskiej Canossy I na pokajanie!.. Dlatego musial zgin. Bo w tym wiecie zbrodni Ludzie prawi tym grzesz, e s... niewygodni, Bo nie chc si pogodzi Z tym, e knut i kulak Rzdz wiatem. e wiat, to Archipelag Gulag. Lecz chyba czas nadejdzie, e wiat si wyzwoli Z odrtwienia, z apatii, Z marazmu, z bezwoli I lajdaków uciszy, I lotrów ukarze... Czas, gdy jaw si spelni Pie "Przed Twe Oltarze"... 60 lat temu, 4 lipca 1943 r. w katastrofie lotniczej w Gibraltarze zginl Wladyslaw Sikorski, Naczelny Wódz Armii Polskiej i Premier Rzeczypospolitej. mier czlowieka przewodzcego narodowi w walce o niepodleglo usuwala przeszkod w realizacji planu Stalina - powojennej okupacji Polski. Przyzwolenie na t okupacj uzyskal Stalin od swoich sojuszników, bdcych formalnie take sojusznikami Polski, jeszcze przed Jalt. I mial swoich sojuszników "w garci" - ich wywiady byly opanowane przez glównych rosyjskich agentów. "Zwyciskie mocarstwa" staly si narzdziem Moskwy w jej dziele zniewalania Polski i calej Europy rodkowowschodniej. Feliks Konarski Ref-Ren, twórca pieni Czerwone maki na Monte Cassino, napisal w 1983 r. wiersz pt. Sikorski. W naszym malym kciku "Piosenki ukrytej pod sercem" chc przypomnie istotne fragmenty wiersza.

"Wic szumcie nam jodly"

1943 r. Slowa: Andrzej Gawroski ps "Andrzej" Muzyka: anonim Cho z dala sw mamy rodzin i bliskich, My polscy olnierze od Gór witokrzyskich, Lecz chcialy niebiosa, by krew nam na wrzosach Wolnoci cielila kobierce. Wic szumcie nam jodly piosenk, Rodacy podajcie nam rk, Wród lasów, wertepów, na ostrzach bagnetów Wolnoci niesiemy jutrzenk.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Nie dbamy o spokój, nie dbamy o cisz, A do snu nas gluchy szum jodel kolysze, Pod glow w chlebaku elazo granatów, A umiech na twarzy spokojny. Wic szumcie nam jodly piosenk... A nasze koszary to chlodny cie lasu, Swe glowy chronimy pod skrzydla szalasów, A nasza dziewczyna to stal karabina, Cho zimna, jak piorun wybucha. Wic szumcie nam jodly piosenk... A kiedy si walka z najedc rozpta, Suniemy po lesie jak dzikie zwierzta, Tu oddzial nasz ley, tam gromem uderzy, "Ponury" nas uczy brawury. Wic szumcie nam jodly piosenk... Raz, kiedy na patrol szedl oddzial zuchwaly Rozptal si ogie i kule zagraly, Na trawie, na polu, dowódca patrolu Padl kul miertelnie raony. Wic szumcie nam jodly piosenk... Ju oczy swe zamknl, pobladly jak chusta I tylko wiatr polny caluje mu usta. Na mikkim z traw leu pij, polski olnierzu, Co wolnej nie doyl Ojczyzny. Wic szumcie nam jodly piosenk... 60 lat temu, 11 lipca 1943 r. na wzgórzu Wykus w Górach witokrzyskich nastpilo zaprzysienie wszystkich olnierzy "Ponurego" - wielkiego Zgrupowania Partyzanckiego Armii Krajowej, utworzonego przez wspanialego dowódc, majora AK, cichociemnego, Jana Piwnika "Ponurego". olnierze ju wiedzieli o pojmaniu przez Niemców 30 czerwca dowódcy Armii Krajowej gen. Grota Roweckiego i o tragicznej mierci Naczelnego Wodza - gen. Wladyslawa Sikorskiego. I wiedzieli, e trzeba walczy dalej. Wtedy zapiewali po raz pierwszy swoj pie - Wic szumcie nam jodly. Napisal j poeta - olnierz oddzialu "Ponurego" - Andrzej Gawroski ps. "Andrzej". Dowódca "Ponury" w lutym 1944 r. zostal przeniesiony na Nowogródczyzn. Tam 16 czerwca 1944 r. polegl w ataku na niemiecki bunkier, pod Jewlaszami. Po latach jego szcztki spoczly w krypcie klasztoru Cystersów w Wchocku. Pie Wic szumcie nam jodly stala si pod koniec wojny hymnem Brygady witokrzyskiej Narodowych Sil Zbrojnych. Wkrótce jej wykonywanie i rozpowszechnianie, tak jak wykonywanie i rozpowszechnianie Pieni Pierwszej Brygady, zostalo zakazane przez rzdzcych Polsk komunistycznych zdrajców.

Ojczyste kwiaty (Pie wygnania . Magdalena, nazaretanka)

piewa ci obcy wiatr, zachwyca pikny wiat, Lecz serce tskni, bo gdzie daleko std Zostal rodzinny dom, tam jest najpikniej. Tam wlanie teraz rozkwitly kwiaty, Stokrotki, fiolki, kaczece i maki. Pod polskim niebem, w szczerym polu wyrosly Ojczyste kwiaty, w ich zapachu, urodzie jest Polska. eby tak jeszcze raz ujrze ojczysty las, Pola i lki, i do matczynych rk Przynie z zielonych lk rozkwitle pki. Bo najpikniejsze s polskie kwiaty Stokrotki, fiolki, kaczece i maki, Pod polskim niebem, w szczerym polu wyrosly Ojczyste kwiaty, w ich zapachu, urodzie jest Polska. piewa ci obcy wiatr, tulaczy los ci gna Hen, gdzie po wiecie, zabierz ze sob w wiat, Zabierz z rodzinnych stron maly bukiecik. We z t piosenk bukiecik kwiatów, Stokrotek, fiolków, kaczeców i maków. Pod polskim niebem, w szczerym polu wyrosly Ojczyste kwiaty, w ich zapachu, urodzie jest Polska

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Milno na Podolu. 11 listopada 1944 r. wito Odrodzenia Polski... "11 listopada ks. Markiewicz odprawil Msz w. za Ojczyzn; poslugiwali mu w ministranckich komach harcerze Szarych Szeregów, Mietek Dec «Dziryt» i Jako Czerwiski «Grot», obaj z pepeszami. Byl to dzie symboliczny, który mial zakoczy si tragicznie... Wtedy bodaje zapiewano po raz pierwszy pie, która przywdrowala do Milna z Wolynia i tu zostala troch przerobiona. Jej slowa brzmialy: O, Panie, który jeste w Niebie, Wycignij sprawiedliw dlo, Wolamy z lubych stron do Ciebie, O polski dach i polsk bro. O, Panie, skrusz ten miecz, co siecze kraj, Wolnoci Polski nam doczeka daj... Po tej pieni ludzie plakali i po Mszy w. urzdzili okolicznociow Wieczornic. Zagail stary Jako «Kuczerawy», a najmlodsza latorol familii Zaleskich, harcerka Janeczka z druyny «Orliczek», o pseudonimie «Dzicielinka», córka Jana, dowódcy kompanii BCh gromicej upowców, recytowala przeuroczy wiersz Ojczyste kwiaty: piewa ci obcy wiatr, zachwyca pikny wiat, Lecz serce tskni, bo gdzie daleko std Zostal rodzinny dom, tam jest najpikniej. Tam wlanie teraz rozkwitly kwiaty, Stokrotki, fiolki, kaczece i maki. Pod polskim niebem, w szczerym polu wyrosly Ojczyste kwiaty, w ich zapachu, urodzie jest Polska... «Dzicielinka» recytowala tak, jakby ju znajdowala si poza Milnem, gdzie na dalekiej obczynie. Po latach Janeczka rzeczywicie znalazla si bardzo daleko od stron rodzinnych - bo a w Nowym Jorku. Ks. Aleksander ocieral lzy, ten chyba najlepiej wiedzial, e polsko na zachodnim Podolu chyli si ku kresowi - bo bolszewicko-banderowska zmowa przeciwko Lechitom byla nazbyt widoczna. Nalealo tylko trwa do momentu opuszczenia stron rodzinnych, trwa i czuwa, i broni ycia, które mialo sluy Polsce. Zaraz po tej skromnej Wieczornicy obecni na niej druhowie udali si na wyznaczone placówki. Banderowcy mieli zwyczaj napada na wie nad ranem, gdy sen morzyl najbardziej i witala nadzieja, e oto jeszcze jedna noc mija bezpiecznie. Wtedy czuwajcy po zmówieniu Ojcze nasz szli do domów, aby odpocz. Na to tylko czekali upowcy ukryci ju gdzie na przedpolach. Tego wieczoru, 11 listopada 1944 r., sotnie UPA podeszly pod Milno w czasie, gdy «Dzicielinka» recytowala wiersz o piknie ojczystych kwiatów... Dzie Odrodzenia Polski, dzie radosnego wita, mial si sta dniem rozpaczy i bólu...". Ten przejmujcy tekst zawarty jest w ksice wspomnie Edwarda Prusa Legenda Kresów - Szare Szeregi w walce z UPA, wydanej we Wroclawiu w 1995 r. przez wydawnictwo "Nortom". Wspomnienie i wzruszajcy, pikny wiersz, który stal si pieni, dedykuj wszystkim uczestnikom naszego ostatniego, czerwcowego Wieczoru - Piosenek dla Ojca witego, a szczególnie: harcerzom 12 Czstochowskiej Druyny Kawalerii Harcerskiej im. 12 Pulku Ulanów Podolskich, 13 Druyny Harcerskiej "Kajman", dzieciom z Przedszkola nr 15, Szkól Podstawowych nr 32 i 37, dzieciom i mlodziey Ognisk Wychowawczych "Umiech dziecka" i "Otwarte drzwi", Gimnazjów - im. w. Jadwigi i nr 3 oraz Gimnazjum Muzycznego i Ogniska Muzycznego, Liceum im. J. Slowackiego i Katolickiego Liceum Ogólnoksztalccego im. Matki Boej Jasnogórskiej, a take dzieciom z mojego osiedla. Na pierwszej stronie Legendy Kresów Edward Prus umiecil serdeczne wyznanie. Oto jego pierwsze i ostatnie slowa: "Cieniom Rodziców Józefa i Marii, Siostry Heleny, Brata Bronislawa oraz wszystkim bohaterom i mczennikom z Doliny Seretu - «jastrzbiom - rabcom», «Orlikom», «sokoltom», stranikom honoru Polaków i podolskich stanic... - z wdzicznoci powicam". I jeszcze jedno wspomnienie Edwarda Prusa z jego ksiki: "Na cmentarzu w Zalocach, kolo spalonego i zamordowanego Milna, na krzyu brzozowym, na grobie zamczonego przez upowców mileskiego «orlika», druha «Puchacza», Wladka Gadzickiego, nieznana rka umiecila tabliczk i na niej naskrobala wiersz: Zanim padle, jeszcze ziemi przeegnale rk, Czy to byla kula, synku, czy to serce pklo?... Znamy te slowa. Uloyl je Krzysztof Kamil Baczyski, olnierz Szarych Szeregów «Zoka». Jego rodowód siga podolskich Zaloziec. Tu s jego korzenie i familii Baczyskich. Te slowa pochodz z Elegii... o wszystkich jego poleglych druhach, zatem i ruhu «Puchaczu»". Kiedy i gdzie powstaly Ojczyste kwiaty? S. Magdalena, nazaretanka, jest autork slów czy melodii?

I bdziem trwa 1928 r.

Harcerska pie chorgwi lwowskiej Slowa: M. Winowska I bdziem trwa po ycia skon U witej sprawy zlotych bron, I pojmiem ducha prawd wicierze, Miloci silni, ufni w wierze, lubujem dzi. I nas nie zlamie ycia trud Miraem snów, pogoni zlud, I bdziem przyrzeczeniu wierni, My w archanielsk moc pancerni lubujem dzi. Poniesiem sztandar w zloty wit Z wichrowym chrzstem orlich kit I rzebi bdziem polsk dol na twardym mlodych dusz cokole, lubujem dzi. lubujem dzi. I nas nie zlamie ycia trud Miraem snów, pogoni zlud, I bdziem przyrzeczeniu wierni,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

My w archanielsk moc pancerni lubujem dzi... Slowa harcerskiej pieni chorgwi lwowskiej zapiewano po raz pierwszy podczas uroczystoci harcerskiego przyrzeczenia, w czasie obchodu 5-lecia VI eskiej Druyny im. Zawiszy Czarnego we Lwowie, 16 grudnia 1928 r. Jest w tej pieni prawda o naszych Kresowych Orltach, prawda owocujca walk i mczestwem. Holdem zloonym Mczestwu Polskich Kresów stalo si Midzynarodowe Forum Kresowian na Jasnej Górze 6 lipca - w 60. rocznic zbrodni ludobójstwa oddzialów UPA, dokonanej na Polakach na Wolyniu i w Malopolsce Poludniowo-Wschodniej. Ponad 120 tys. Polaków ponioslo mczesk mier z rk bestialskich morderców - upowców. Rocznica 60-lecia zbrodni ma znaczenie symbolu - ludobójstwo ukraiskiej UPA na Kresach trwalo przez lata II wojny wiatowej. Jego celem byla calkowita zaglada polskiego narodu na Kresach. Zostanie wzniesiony pomnik pamici - Mczestwa Kresowian. Polskie Prawdy Kresowe - Prawda o Mczestwie i Prawda o Wygnaniu. I jest Prawda o Ziemi. Mówi o niej twórca pieni Czerwone maki na Monte Cassino - Feliks Konarski Ref-Ren w swoim poemacie tsknoty - Trzy ziemie: Przesiedlili, przegnali, wywieli, Oddzielili dusz od ciala. Zapomnieli tylko o jednym. Przeoczyli. e ziemia zostala. Ziemia, której ni wymaza, ni wywie, Z której nadal z nadejciem wiosny Zielonoci w niebo strzelaj Buki, klony, topole i sosny... O tej ziemi ojczystej i o jej ludziach piewaly piknie i wzruszajco Kresowianki przybyle z Londynu i piewal zespól "Appasjonata" z Gorzowa Wielkopolskiego. Mówi o tej ziemi slowa Roty, zapiewanej przez nas wszystkich. I rozleglo si na Forum dramatycze SOS dla polskiej kultury we Lwowie: "Odrodzenie si polskiego ycia kulturalnego we Lwowie moe ulec przerwaniu, bowiem ze strony instytucji powolanej do niesienia pomocy - «Pomoc Polakom na Wschodzie» dochodz sygnaly wskazujce na wol ograniczenia, a nawet calkowitego zniszczenia odradzajcych si rodowisk. Odebranie pomieszcze, w których pracuj dziennikarze Lwowskiego Radia, miesicznika Lwowskie Spotkania, w których spotykaj si i wystawiaj swe prace polscy artyci ze Lwowa i calej Ukrainy, jest posuniciem wymierzonym przeciwko Polakom we Lwowie i zaprzeczajcym misji pomocy Polakom na Wschodzie..." - To slowa APELU o pomoc i ratunek do wszystkich Kresowian, ludzi dobrej woli w Polsce i poza jej granicami, wystosowanego przez Towarzystwa Miloników Lwowa i Kresów Poludniowo-Wschodnich, Fundacj Kresow Semper Fidelis, Instytut Lwowski, Akademi Muzyczn we Wroclawiu, Muzeum Ziemi Przemyskiej, przez wydawnictwa propagujce histori i kultur Lwowa, przez ludzi oddanych calym sercem Miastu Zawsze Wiernemu. Uczestnicy Forum wyslali telegram do Ojca witego z wyrazami gorcej miloci i prob o blogoslawiestwo. Ostatnie slowa telegramu Kresowian brzmialy: "Wesprzyj nas, ABYMY BYLI JEDNO". Ocali od zapomnienia - to tytul niedawnej wystawy w czstochowskim Muzeum, powiconej piknu Kresów ukazanych na starych pocztówkach i fotografiach. Podczas otwarcia wystawy oznajmiono: "W Czstochowie powstanie Pomnik Orlt Lwowskich. Rada Miasta Czstochowy oraz Towarzystwo Miloników Lwowa i Kresów Poludniowo-Wschodnich Oddzial w Czstochowie zwracaj si do wszystkich, którym droga jest pami o bohaterskich dzieciach, Orltach Miasta Zawsze Wiernego, z apelem o pomoc w dziele wzniesienia Dedykuj harcerzom, wszystkim dzieciom i mlodziey ocalon od zapomnienia, harcersk pie chorgwi lwowskiej - I bdziem trwa. I apeluj! Przypominajcie tym, którzy zapomnieli: Lwów to miasto po zachodniej stronie Bugu, na ziemi Mieszka I, polskiej ziemi Ziemi Grodów Czerwieskich, zagarnitej w 981 r. przez Ru i odzyskanej w 1018 r. przez Boleslawa Chrobrego.

pij, syneczku

pij, syneczku, blogo pij, matka do snu piewa ci. pij do nastpnego dnia, niech ci Bóg w swej pieczy ma i twój wity Aniol Stró, by nie plakal wcale ju.

pij, dziecinko

pij, dziecinko, pij, w kolebeczce swej, w sen rozkoszny, w spokój, cisz niech ci Aniol ukolysze, pij, dziecinko, pij! pij, aniolku, pij, slodko sobie nij, kiedy wstaniesz jutro rano, buzi bdziesz mie rumian, pij, aniolku, pij! pij, syneczku, pij, nie znaj, co to lzy, nim przebudzi ci jutrzenka, niech kolysze wprzód piosenka, pij, syneczku, pij.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

"Uroku pieni, ty jeste jak sloce, które z chmur czarnych promieniem zablynie, ty w lad za trosk popdzasz swe goce sercu lesz ulg, gdy je bole cinie... Tadzikowi - memu piewakowi Mama w Bydgoszczy, rok wojny 1939". To slowa na pierwszej stronie piewnika, rcznie spisanego, zawierajcego 375 ocalonych od zapomnienia pieni i piosenek. Niej slowa wlaciciela piewnika: "Spisane przez moj matk z Wodzyskich Chmielewsk, która uczyla mnie patriotyzmu na starych pieniach i wspomnieniach swego dziecistwa, spdzonego w czci u dziadków w Poznaniu, gdzie chodzila do niemieckiej szkoly. Oto jedno z tych wspomnie: Raz, gdy byla sama w domu, zjadla kawalek chleba. Gdy babcia wrócila, powiedziala jej o tym, mówic: - Babciu, wzilam sznytk chleba. - Co ty zrobila?! A gdy powtórzyla z dreniem: «Wzilam sznytk chleba», uslyszala: «Co? ty, wnuczka polskiego pulkownika, wnuczka sybiraka, ojczysty jzyk kaleczysz?!». Skoczylo si na tym, e przed podobizn polskiego orla powtarzala za babci, na kolanach: «Przepraszam Ci, Orle Bialy...». ... Jak bardzo to znowu aktualne! Teraz ja z kolei przekazuj ten, czsto uywany piewnik, z jego bardzo rónymi tekstami, moim potomkom, z gorcym yczeniem, aby pielgnowali to, co polskie. Tadeusz Chmielewski Lublin, minl 2000 r.". Dzisiaj zaczerpnite z tego rodzinnego piewnika dwie kolysanki. piewajmy jej swoim dzieciom. Poród piosenek piewnika znajdujemy slowa: "Memu synowi Masz przede wszystkim dobrym by - milowa ziemi wlasn, czy sloce bdzie w niebie lni, czy gwiazdy wszystkie zgasn!... Gard pych, slowem marnym - lecz co z siebie innym dasz - niech bdzie dobrym ziarnem!". Panie Tadeuszu, serdecznie dzikuj i pozdrawiam! W lad za zamieszczon w Niedzieli pieni Ojczyste kwiaty przywdrowaly do mnie dzisiaj rozpiewane glosy z Kresów. A sprawil to pan Zbigniew Antoszewski z Lodzi, przysylajc mi fotografie i kasety z nagraniami dziewczcego zespolu wokalnego "Pokój i Dobro" ze Slonimia na Bialorusi. Zespól wystpowal czsto na organizowanych w Lodzi od czasu wizyty Ojca witego Festiwalach Piosenki i Pieni Religijnej, zbierajc liczne nagrody. Solistka - Helena Kononczuk otrzymala w 1996 r. Grand Prix. To wielka rado slucha piknie piewajcych kresowianek. A gdy zapiewaly pie Ojczyste kwiaty - krystalicznie czysto i serdecznie, z lagodnie mikkim kresowym akcentem... "co" cisnlo za gardlo. Gorco dzikuj, Kochani! Niech Matka Boa z Ostrej Bramy, Patronka Kresów, czuwa nad "Pokojem i Dobrem" i pomaga rozwija si i promieniowa na Polsk i wiat. Mam pomysl! Pol Panu Zbigniewowi, prawdziwemu przyjacielowi "Pokoju i Dobra", nuty i slowa piosenki kujawiaka tsknoty, Niezabudki Feliksa Konarskiego Ref-Rena, twórcy pieni Czerwone maki na Monte Cassino, z prob o przekazanie tej piosenki Zespolowi. I pol take jej nagranie w wykonaniu Renaty Bogdaskiej, wietnej piosenkarki Teatru olnierza II Korpusu, ony gen. Wladyslawa Andersa. Prosz Was, Kochani, serdecznie - wlczcie t piosenk do swego repertuaru. Jest pikna i wzruszajca. Najlepszy do niej akompaniament to fortepian lub pianino, harmonia lub akordeon. I piewajcie take dzisiaj zamieszczone kolysanki. Maj w sobie duo ciepla. Panie Zbigniewie, dzikuj!

W Nowinach byl dom Mamy

Krzysztof Koltun Poklkaly stare jablonie, pokrcone konary tul - studnia wyschla, zmienil si wzgórek. Tylko niebo, jak len kwitnie - tak nisko. Oczom lustrem, a sercu - kolysk. Rumianek na spalonym domu - pachnie mocno. W oknach dziecistwo stoi, w sadzie - tcza. Ziemia i niebo zostaly - niespalone. I jaskólki - wracaj ponad drog. 16 II 2000 r.

Hymn Polski Podziemnej 1942 r.

marsz

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Slowa: "Aniela" - Stanislawa Müller, por. AK Melodia: "Pochmurny" Naprzód, do boju, olnierze Polski Podziemnej! Za bro! Boska potga nas strzee, Wola do boju Was dzwon! Godzina pomsty wybija Za zbrodnie, mk i krew. Do broni! Jezus Maryja! olnierski wola nas zew. Do broni! Jezus Maryja! olnierski wola nas zew. Zorza wolnoci si pali Nad Polsk idcych lat, Moc nasza przemoc powali, Nowy dzi rodzi si wiat. Godzina... Za nasz Wolno i Wasz, Bracia, chwytajmy za miecz, mier ani trud nas nie strasz, Zwyciski Orle nasz, le! W padzierniku 1942 r. w okupowanej przez Niemców Warszawie podziemny Biuletyn Informacyjny Komendy Glównej Armii Krajowej oglosil konkurs na Hymn Polski Podziemnej. Nagrodzono pie Naprzód, do boju, olnierze. Autork slów byla Stanislawa Müller, porucznik AK, ps. "Aniela". Melodi napisal olnierz AK "Pochmurny". Jego nazwisko jest do dzisiaj nieznane. olnierze mieli ju powszechnie piewan pie - Modlitw Armii Krajowej, któr stala si napisana przez Adama Kowalskiego jeszcze w 1939 r., w obozie internowanych w Bals w Rumunii, Modlitwa Obozowa. Teraz mieli ju take swój hymn: Naprzód, do boju, olnierze Polski Podziemnej! Za bro! Boska potga nas strzee, Wola do boju Was dzwon!... Jest w Hymnie Polski Podziemnej echo hymnu strzeleckiego Naprzód, druyno strzelecka, zrodzonego jeszcze w Powstaniu Styczniowym. I jest echo Pieni Konfederatów Barskich. Refren Hymnu to krzyk polskiej mlodziey: "Do broni! Jezus Maryja! olnierski wola nas zew". Ten krzyk jest pobudk wzywajc do czynu, do Powstania. I Powstanie wybuchlo. Pobiegly w bój warszawskie dzieci - jak "kamienie rzucone przez Boga na szaniec". Prowadzily je w ten bój powstacze pieni. Bo w pieni jest dusza narodu. Porucznik "Aniela" Stanislawa Müller polegla w drugim dniu Powstania podczas natarcia na niemieckie pozycje. Po dwóch miesicach krwawych walk Powstanie upadlo. Przyszla okupacja sowiecka. Ale przecie dusza narodu jest niemiertelna. Przed laty kupilem w antykwariacie wydane w 1946 r. Kamienie na szaniec Aleksandra Kamiskiego. Na przedostatniej stronie ksiki znalazlem przyklejony, zszarzaly uplywem czasu, maly skrawek papieru, a na nim napisane na maszynie slowa: Rozsypane popioly, rozrzucone koci, Uczcimy Was, gdy wróci Idea prawdziwej Wolnoci. Pod tymi slowami, ju napisane rcznie, pierwsze litery czyjego imienia i nazwiska. Maly skrawek papieru, nielegalnie wklejony do ksiki - gdy trwala ju noc okupacji sprawowanej przez zdrajców i najedców. Skrawek papieru i na nim slowa, slowa Niepodlegle. Bo dusza narodu nie umarla. 11 lipca Kresowiacy odslonili w Warszawie na Skwerze Wolyskim pomnik wzniesiony w holdzie Rodakom Ziemi Wolyskiej zamczonym przez ludobójców z ukraiskiej UPA. Jedenacie wielkich, kamiennych gromnic stanlo przy mieczu Obroców Ojczyzny, rycerzy spod kresowych stanic - pomniku powiconym olnierzom 27. Wolyskiej Dywizji Armii Krajowej, wzniesionym w 1993 r. Zamiecilem ju w Niedzieli pie 27. Wolyskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej Wolynia ziem strzeemy... oraz wiersz Lec urawie i pieni Andrzeja Depo, olnierza 27. Dywizji: Pie o tym przypomni (piewan na melodi Plonie ognisko i szumi knieje) i Hymn Liceum Ogólnoksztalccego im. 27. Wolyskiej Dywizji Piechoty AK w Dubience, z melodi Jadwigi Dzielskiej: Ten dom, którego dzi strzeesz. Dzisiaj - wiersz Wolyniaka, Krzysztofa Koltuna "Poszukuj chlopaka, który nielegalnie wrócil z Kazachstanu w czerwcu 1946 r. Jego matka tam zmarla, ojciec zostal w wizieniu, za wszystkie dzieci znalazly si w Domu Dziecka na Syberii. On ratowal si ucieczk. Postanowil z miejscowymi Polakami wróci do Kraju. W czasie podróy najwicej opiekowala si nim Pola Dobrzycka. Chlopiec ten granic przekroczyl podczepiony pod wagonem na trzech paskach. Gdy tylko znalazl si w Bialymstoku, natychmiast udal si do cioci (siostry matki), ta go przygarnla, a potem oboje poszli na stacj kolejow z kawalkiem sloniny, aby Poli podzikowa za opiek w czasie podróy do Polski. Kochany chlopcze, szuka Ci kolega, który wtedy byl w podobnej jak Ty sytuacji. Moe kto go znal. Pomócie, serdecznie prosz!!! Z góry wielkie dziki. Jan Truszkowski (wiadomo prosz kierowa do redakcji Sybiraka)". Ten list - wolanie o pomoc - zamieszczony jest w najnowszym, kwietniowym numerze Sybiraka, w "Skrzynce poszukiwa".

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Sybirak - pismo Zwizku Sybiraków, nieocenione dla krzepienia duszy narodu, dla umacniania jego wiadomoci - eby nie stal si "piaskiem na wietrze". Pismo redagowane przez ofiarnych ludzi wbrew i na przekór przeciwnociom. Sybirak powinien by obecny w kadym polskim domu, w szkole, w druynie harcerskiej i we wspólnocie oazowej. Zamieszczajc apel Jana Truszkowskiego w naszym kciku "Zapomnianej piosenki", chc poredniczy w jego wolaniu o pomoc w odnalezieniu rodaka, który wyrwal si z sowieckiego piekla. Podaj adres redakcji Sybiraka: ul. Zagórna 33 m 33, 15-820 Bialystok, tel. (0-85) 65300-52, e-mail: [email protected] 6 sierpnia 1914 r. komendant Józef Pilsudski, przed laty Sybirak, wyruszyl z gromad "straceców", czynem wojennym budzi Polsk do Zmartwychwstania. Zwizek Pilsudczyków, jak co roku, organizuje, pod patronatem ostatniego Prezydenta Drugiej Rzeczypospolitej - Ryszarda Kaczorowskiego, Marsz Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej - z krakowskich Oleandrów do Kielc. W Marszu, pod przewodem Jana Józefa Kasprzyka, bior udzial starzy, mlodzi i najmlodsi czlonkowie Zwizku Pilsudczyków i Strzelca, a take mlodzie polska z Litwy, mlodzie z Ukrainy oraz przedstawiciele wojsk NATO. Final Marszu przybycie na Jasn Gór na uroczysto Wniebowzicia Matki Boej i wito olnierza Polskiego, w rocznic Cudu nad Wisl, 15 sierpnia. W drodze "Kadrówka" piewa pieni legionowe. Wród nich - nigdy niezapomnian - O, mój rozmarynie. Kazimierz Wierzyski napisal wiersz Manewry strzeleckie. W wierszu tym Józef Pilsudski mówi - do nas.

Manewry strzeleckie

Kazimierz Wierzyski Za duo ju upadku i nazbyt z nim swojsko. I zbyt nikczemna losu pogania nas kolej; Duszno mi w tym nieszczciu i do mam niewoli: Róbcie, co chcecie - ja za bd robil wojsko. Niech mi w oczy Europ ju wicej nie wiec, Jej duchem i wolnoci. Ja caly ten system Podpal, jak arsenal, a niebem ojczystym Ognie lun, stada ptaków czerwonych polec. Nie sposób tu inaczej, jak tylko po nocy Kontraband wolnoci przemyca podziemn, Przeciw swoim i obcym i lochem, cho ciemno, Cho pusto i cho nie ma na szczcie pomocy. Sam sobie niech elaznym postawi si murem Polak, który w miloci odwayl si mlodej Jedyny raz odetchn szalestwem swobody A caly kraj strzeleckim zarzuc mundurem. I pójd na manewry, i stan kompanie, I wypr si w szyku, posluszne komendzie, I zapiewamy sobie - wesolo nam bdzie Polsk wojn otrbi i polskie powstanie. I tak si ta zabawa rozpocznie dziecinna, I tak si to uloy, e z tego mi wojska Wymaszeruje nowa, bijca si Polska. Bo kolej losu taka, a nie adna inna.

"O, mój rozmarynie" 1915 r.

slowa: Waclaw Denhoff-Czarnocki (1895-1927) melodia z XVII wieku O, mój rozmarynie, rozwijaj si, Pójd do dziewczyny, pójd do jedynej, Zapytam si. A jak mi odpowie: "Nie kocham ci" Ulani werbuj, strzelcy maszeruj, Zacign si. Dadz mi buciki z ostrogami I siwy kabacik, i siwy kabacik z wylogami. Dadz mi konika cisawego I ostr szabelk, i ostr szabelk Do boku mego.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Dadz mi uniform popielaty, Aebym nie tsknil, aebym nie tsknil Do swej chaty. Dadz mi manierk z gorzalczyn, Aebym nie tsknil, aebym nie tsknil Za dziewczyn. A kiedy ju wyjd na wiarusa, Pójd do dziewczyny, pójd do jedynej Po calusa. A gdy mi odpowie: "Nie wydam si" Hej, tam kule wiszcz i bagnety blyszcz, Powic si. A gdy mnie przynios z ran w boku, Wtedy poalujesz, wtedy poalujesz Z lezk w oku. Powiod z okopów na bagnety, Bagnet mnie ukluje, mier mnie ucaluje, Ale nie ty!

Pie o slawie rycerskiej, czyli Polska zwyciajca

Leo Belmont, sierpie 1920 r. I có, e slycha pod Warszaw Hord bolszewickich wciekly wrzask? One tu znajd grób z nieslaw. A miecz nasz zyska glorii blask... Zobaczysz jak im zbledn lice, Kiedy nad Wisl stanie stra Wróg przyszedl pod Maciejowice, By tu nam zwróci honor nasz! Naród idei swej zaprzedan, Wierzcy w woli swojej moc Wrogowi swemu sprawi Sedan. Dzie chwaly sobie - jemu noc! Slyszycie jak pobudk dzwoni Odnaleziony "zloty róg"... To wolno wzywa nas do broni: "Hej, spieszcie w bój - pomoe Bóg!" Ot spójrz! Czerwona armia kona... Poog, grabie, mord i glód O, Polsko, od Twojego lona Odepchnl Twego mstwa cud! 15 sierpnia. Uroczysto Wniebowzicia Najwitszej Maryi Panny i wito olnierza, w rocznic polskiego zwycistwa 1920 r. - odparcia bolszewickiej nawaly - od Polski i Europy. 13 czerwca 1999 r. na Cmentarzu Obroców Ojczyzny w Radzyminie Ojciec wity powiedzial: "Chocia w tym miejscu najbardziej wymowne jest milczenie, to przecie czasem potrzebne jest take slowo. I to slowo chc tu pozostawi. Wiecie, e urodzilem si w 1920 r., w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszaw, i dlatego nosz w sobie od urodzenia dlug w stosunku do tych, którzy wówczas podjli walk z najedc i zwyciyli, placc za to swoim yciem. Tutaj, na tym cmentarzu spoczywaj ich doczesne szcztki. Przybywam tu z wielk wdzicznoci, jak gdyby splacajc dlug za to, co od nich otrzymalem". Radzymin - miejsce najbardziej krwawej bitwy 1920 r. W czasach PRL-u piewanie i publikowanie pieni o polskim zwycistwie w 1920 r. tak jak pieni My Pierwsza Brygada, bylo zabronione. Za ich piewanie szlo si do wizienia (istnial specjalny paragraf). Dzisiaj przypominam piosenk Cud nad Wisl czyli polska mlócka. piewamy j na naszych Wieczorach piosenek ukrytych pod sercem, ocalonych od zapomnienia. Apeluj do olnierzy i ich dowódców, do harcerzy, do uczniów i studentów: piewajcie pieni o polskim zwycistwie nad Moskw w 1920 r. (zamieszczalem je w Niedzieli). W dniach zmaga, które zdecydowaly o losie Polski i Europy, poeta Leo Belmont napisal wiersz - jak plomie. Dwie postaci - Kaplana i Wodza, na zawsze zwizane zostaly w polskiej wiadomoci z walk narodu w 1920 r. Kapelan ks. Ignacy Skorupka, który odmawiajc modlitw prowadzil w bój ochotników - harcerzy, uczniów, studentów i polegl pod Ossowem przeszyty bolszewickimi kulami. Wódz Naczelny, Józef Pilsudski... Edgar D'Abernon, szef brytyjskiej misji wojskowej w Polsce w 1920 r. w swojej ksice Osiemnasta, decydujca bitwa w dziejach wiata pod Warszaw w 1920 r., oceniajc rol marszalka Pilsudskiego napisal: "Zwycistwo osignite zostalo przede wszystkim dziki strategicznemu geniuszowi jednego czlowieka i dziki przeprowadzeniu przez niego akcji tak niebezpiecznej, e wymagala nie tylko talentu, ale i bohaterstwa".

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

W rodku Czstochowy, na pl. Biegaskiego, przed Ratuszem - Muzeum stoi pomnik Marszalka Józefa Pilsudskiego, wietne dzielo rzebiarskie artysty z Warszawy, Stanislawa Sloniny. Pomnik Marszalka zostal wzniesiony w 1997 r., po dlugiej walce z "peerelowskimi duchami", w miejscu usunitego olbrzymiego, najwyszego w PRL-u (mial zasloni Jasn Gór) pomnika wdzicznoci Armii Czerwonej (autorstwa Mariana Koniecznego, take twórcy najwikszego, peerelowskiego pomnika Lenina w Nowej Hucie). W kamieniu wgielnym pomnika Józefa Pilsudskiego, pogromcy Sowietów, jest ziemia z pola bitwy pod Radzyminem i ziemia z wileskiego Grobu Matki i serca Marszalka. Marszalek Pilsudski umiecha si z cokolu do pielgrzymów podajcych na Jasn Gór. 20 padziernika 1921 r. on te przybyl do Jasnogórskiego Sanktuarium i modlil si do Matki Boej w Jej Kaplicy. Jasna Góra... W sierpniu 1920 r. Naczelnik Pastwa Józef Pilsudski z wiernymi Bogu i Polsce olnierzami i dowódcami obronil to Miejsce, w którym mona uslysze bicie serca Narodu. Na adnej z wydanych w Czstochowie pocztówek nie ma widoku pomnika Marszalka Józefa Pilsudskiego. Dlaczego? Przecie yjemy w Polsce oficjalnie niepodleglej, wolnej i suwerennej.

Cud nad Wisl czyli Polska Mlócka sierpie 1920 r.

slowa: Benedykt Hertz Zapdzily si psie juchy, Pod sam Warszaw Lecz im nasze bractwo dalo Galantn odpraw. Dalej, do dziela! Jeszcze nie zginla! Pokój z sowietami. Spiszem bagnetami. Ju gadali, e sowiety Urzdz nad Wisl, Raptem Polak si odwinl I zwycistwo pryslo. Dalej, do dziela!... Bo w glupocie swej mylala Bolszewicka tluszcza, e bez planu j Pilsudski Ku sobie podpuszcza. Dalej, do dziela!... Chodcie, chodcie, tutaj ptaszki, Bliej, bliej jeszcze. Prosz, choby pod Garwolin, Tu ja was popieszcz! Dalej do dziela!... Haller, poka jake bil si W karpackiej brygadzie, Wnet si porwie nasz general, Mochów trupem kladzie. Dalej, do dziela!... Hej, Sikora, poglaszcz no ich: Czas nam wyle z gniazda. A Sikorski ino mrugnl. Gotów! Chlopcy, jazda! Dalej, do dziela!... Z innej strony znów Rydz-migly Jak ten piorun wali, Ledwo dopadl - i ju jedzie Na karkach Moskali. Dalej, do dziela!... Haller, migly i Sikorski Wzili si do mlócki, Niech na chwal Polski yj, Wiwat! Wódz Pilsudski! Dalej, do dziela!...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Jak szczliwa Polska cala

Jak szczliwa Polska cala, w niej Maryi kwitnie chwala. Od Baltyku po gór szczyty kraj nasz plaszczem Jej okryty. Matko Boska, Królowo polska, o Pani nasza Czstochowska! W Czstochowie Tron swój wzniosla, wielka, mona i wyniosla. Lecz najczulsza z matek ziemi, cierpi razem z dziemi swemi. Matko Boska, Królowo polska... Do Twych stóp si Polska ciele w Jasnogórskim Twym kociele, skd opieka na kraj plynie. Z Tob Polska nie zaginie. Matko Boska, Królowo polska...

Gwiazdo liczna, wspaniala

slowa: T. Klonowski, muz.: M. Gillar Gwiazdo liczna, wspaniala, Czstochowska Maryja, Do Ciebie si uciekamy, o Maryja, Maryja! Slyszelimy wdziczny glos, jak Maryja wola nas: ,,Pójdcie do mnie, moje dzieci, przyszedl czas, ach, przyszedl czas". Gdy ptaszkowie piewaj, Maryj wychwalaj, Slowiczkowie wdzicznym glosem piewaj, ach, piewaj. I my te, zgromadzeni, poklon dajmy Maryi, czyste serce Boej Matce darujmy, ach, darujmy. O przedrogi klejnocie, Maryjo, na tym wiecie! Kto Ciebie ma, ten si z Tob raduje, ach, raduje. Jak szczliwy tron Boy Pannie Maryi sluy, Cherubiny, Serafiny piewaj, ach, piewaj. O Maryja, Maryja, Ty ma pomoc jedyna. Dusza ma si w moim ciele raduje, ach, raduje. Ty si przyczy za nami, o Czstochowska Pani. Niech si nad nami zmiluje Twój Synaczek kochany. O Ty, Pani Anielska, Maryjo Czstochowska, Prosimy Ci, dopomó nam przyj tam, gdzie Twój Syn mieszka. O Maryja, Maryja, nasza pomoc jedyna, Przyjmij to nasze spotkanie, o Maryja, Maryja. A gdy bdziem umiera, racz, o Pani, przy nas sta, Aebymy trafi mogli z Tob wiecznie królowa. W rodku nocy janieje niepokonanym blaskiem Gwiazda Przewodnia polskiego Narodu ­ Matka Boa. piewamy o Niej pieni. Rybacy uloyli pie Gwiazda Morza. Lwowiacy maj swoj starodawn pie ­ liczna Gwiazdo Miasta Lwowa. Król Jan Kazimierz w czasie szwedzkiego potopu, klczc przed Jej wizerunkiem w lwowskiej katedrze, prosil J o przyjcie godnoci Królowej Polskiej Korony. I pie o Gwiedzie ­ Maryi, do której wizerunku pielgrzymuj na Jasn Gór Polacy z wszystkich stron Polski i wiata ­ Gwiazdo liczna, wspaniala, Czstochowska Maryja. Dzisiaj, na Uroczysto Matki Boej Czstochowskiej, przypominam wszystkie zwrotki pieni Gwiazdo liczna. Przypominam take peln radosnego umiechu pie Jak szczliwa Polska cala. Jest wiele piknych polskich pieni o Matce Boej. W sierpniu rozbrzmiewaj nimi wszystkie cieki i drogi prowadzce na Jasn Gór. Sierpniowe wita i uroczystoci Matki Boej splataj si w szczególny sposób z losami Narodu. Wymodlony i wywalczony Cud nad Wisl ­ w uroczysto Wniebowzicia Najwitszej Maryi Panny. W jej Wigili, jak znak z Nieba ­ mier ks. Ignacego Skorupki. Po latach, w noc niemieckiej okupacji, take w sierpniow Wigili Wniebowzicia, Ojciec Maksymilian Maria Kolbe ofiarowal swoje ycie za bliniego. 1 sierpnia 1944 r. wybuchlo Powstanie Warszawskie ­ wiadectwo trwania Narodu przy Bogu i Ojczynie i wiadectwo sprzeciwu wobec niemieckiego i rosyjskiego ludobójstwa. Sierpie 1980 r. Narodziny ,,Solidarnoci". Rado, walka i nadzieja. W holdzie Polakom zamordowanym w 1970 r. stanl w Gdasku pomnik Ukrzyowanej Nadziei. Nadzieja... I zgotowany Narodowi przez komunistów z polecenia Moskwy stan wojenny, zwieczony zdrad Okrglego Stolu. Nadzieja ukrzyowana jeszcze raz. Kapelan zrodzonej w sierpniu ,,Solidarnoci" ­ ks. Jerzy Popieluszko poniósl mier mczesk. Oddal ycie za nas, za Polsk. I take za nas, za Polsk oddali swoje ycie: Grzesio Przemyk, Piotr Bartoszcze, ks. Stefan Niedzielak, górnicy z ,,Wujka" i wielu, wielu naszych Rodaków. Podczas jednej z pielgrzymek ,,Solidarnoci" do Matki Boej na Jasn Gór robotnicy oparli o mur klasztoru transparent. Na nim slowa ks. Jerzego Popieluszki: ,,... Lecz duszy zabi nie mog". Czy wypelnilimy duchowe przeslanie Ksidza Jerzego i wszystkich poleglych za Ojczyzn Rodaków? Czy odbudowalimy Polsk na fundamencie PRAWDY, Polsk naprawd Niepodlegl? W 1984 r. na Jasnej Górze, w Sali Maryjnej, wymalowalem obraz wotum ,,W rodku nocy"; obraz oltarzowy, panoramiczny (380 cm x 520 cm), ukazujcy dzieje Polski, jej plonce serca i jej Gwiazd Przewodni ­ Matk Bo w Jasnogórskim Wizerunku. Blagamy Ci, Matko Boa, dodaj sily, bo slabi jestemy.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Rota 1908 r.

Slowa: Maria Konopnicka (1842-1910) Muzyka: Feliks Nowowiejski (1877-1946) Nie rzucim ziemi, skd nasz ród, Nie damy pogrze mowy! Polski my naród, polski lud, Królewski szczep piastowy. Nie damy, by nas gnbil wróg... Tak nam dopomó Bóg! Tak nam dopomó Bóg! Do krwi ostatniej kropli z yl Broni bdziemy Ducha, A si rozpadnie w proch i pyl Krzyacka zawierucha. Twierdz nam bdzie kady próg... Tak nam dopomó Bóg! Tak nam dopomó Bóg! Nie bdzie Niemiec plul nam w twarz Ni dzieci nam germanil. Orny wstanie hufiec nasz, Duch bdzie nam hetmanil, Pójdziem, gdy zabrzmi zloty róg... Tak nam dopomó Bóg! Tak nam dopomó Bóg! W Gdasku stalimy tak jak mur, gwidc na szwabsk armat, teraz wznosimy si wród chmur, olnierze z Westerplatte... Slowa Konstantego Ildefonsa Galczyskiego z jego Pieni o olnierzach z Westerplatte ­ holdu poleglym obrocom Polski. Niedaleko Westerplatte jest gmach Poczty Polskiej w Gdasku. 1 wrzenia 1939 r. bronili go przed niemieckim atakiem pancernym polscy pocztowcy. Tych, którzy przeyli, Niemcy postawili przed sdem. Z jego wyroku Polacy zostali zamordowani. Po II wojnie wiatowej mordercy sdowi nie zostali ukarani, nadal pelnili wysokie funkcje w Wymiarze Sprawiedliwoci Niemieckiej Republiki Federalnej. W lipcu tego roku bylem w Gdasku. Cieszylem si, e jak przed laty uslysz rozlegajc si nad miastem, z wiey ratusza zwieczonej zlot statu króla Zygmunta Augusta, melodi Roty. Nie uslyszalem. Zamiast jak kiedy granej co godzin Roty, rozlega si melodia hymnu Unii Europejskiej. Rozlega si ­ co pól godziny. To alosne i omieszajce pikn melodi Beethovena. Prezent ofiarowany przez wladze Gdaska ,,Europie" i naszym zachodnim ssiadom. Skutek? Niemiecki umiech ironii i satysfakcji zmieszanej z pogard ­ nie szanuje si narodu, który sam siebie nie szanuje. Napotykani przechodnie mówili mi, e byla manifestacja mieszkaców Gdaska z daniem przywrócenia Roty granej przez ratuszowe carillony i przeciwko ponieniu GODNOCI Gdaska i Polski. Statua króla Zygmunta Augusta na szczycie wiey gdaskiego ratusza, polski orzel w zwieczeniu glównej bramy Gdaska, starej Bramy Wyynnej, polskie orly na Studni Neptuna, zniszczone przez Niemców w 1935 r. i przywrócone po II wojnie wiatowej. Krew przelana w imi polskoci miasta przez olnierzy z Westerplatte i obroców Poczty Gdaskiej... Spójrzmy glbiej w histori. Wydany w 1939 r. przez Gdask Macierz Szkoln Przewodnik po Gdasku przypomina: ,,Krzyacy, wezwani przez Lokietka na pomoc przeciw Brandenburgii, opanowali Gdask, lecz go Polsce nie oddali, aby za utwierdzi tu sw wladz, urzdzili w 1308 r., w czasie Jarmarku na w. Dominika, rze mieszkaców. Zginlo wtedy 10 tysicy Kaszubów, na których miejsce sprowadzili Krzyacy Niemców. Zburzyli te Zamek Ksit Pomorskich, a wznieli swój, nowy zamek obronny. W 1440 r. powstal «Zwizek Jaszczurczy». Nalecy do niego poslowie pruscy, wród których byl te burmistrz Gdaska, przybyli do Krakowa, aby prosi króla Kazimierza Jagielloczyka o przylczenie Pomorza do Polski. Wtedy te, w 1454 r. mieszczanie gdascy zdobyli i zburzyli zamek krzyacki, uwalniajc si od panowania Krzyaków". Kazimierz Jagielloczyk zwieczyl krzye herbu Gdaska królewsk koron i dodal trzymajce herb lwy. Niedawno zamiecilem pie, z melodi Feliksa Nowowiejskiego Niemasz Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub niemasz Polski ­ pie o wytrwaniu Kaszubów przy polskiej Macierzy. Przypominam dzisiaj jeszcze raz Rot. Maria Konopnicka napisala j w 1908 r. jako protest przeciw bestialskiemu pobiciu dzieci polskich we Wrzeni przez niemieckich nauczycieli za odmawianie modlitwy po polsku i przeciw zgloszeniu w berliskim parlamencie ustawy wywlaszczajcej Polaków z ich ziemi. W 1910 r. w Krakowie w rocznic Grunwaldu, podczas odslonicia ufundowanego przez Ignacego Paderewskiego Pomnika Grunwaldzkiego, prawie tysicosobowy chór Polaków z wszystkich zaborów zapiewal Rot pod kierunkiem twórcy jej melodii ­ Feliksa Nowowiejskiego. Przez lata piew Roty pomagal trwa i walczy o odzyskanie przez Polsk niepodlegloci. Rot piewali olnierze Józefa Pilsudskiego, wyruszajc 6 sierpnia 1914 r. budzi Polsk do Zmartwychwstania. Rot piewali rodacy z wszystkich polskich ziem, piewali Powstacy lscy i Wielkopolscy, olnierze gen. Józefa Hallera. piew Roty byl znakiem wiernoci Ojczynie. Za wierno placilo si cen najwysz. Zaplacili za ni Westerplatczycy, Obrocy Poczty Polskiej, harcerze, wielu gdaszczan i mieszkaców Pomorza. Na cianie siedziby Komendy Chorgwi ZHP im. Bohaterów Ziemi Gdaskiej ­ tablica z 116 nazwiskami. I slowa: ,,Pamici harcerek i harcerzy gdaskich poleglych i pomordowanych w latach II wojny wiatowej". A na tablicy umieszczonej na gmachu Wydzialu Biologii i Geografii Uniwersytetu Gdaskiego ­ slowa: ,,Pamici Bohaterów ­ Polaków, którzy w dniu 1 wrzenia 1939 r., wywlekani ze swych mieszka przez hitlerowców, w tym budynku byli torturowani i zamczeni". W 1945 r. na gdaskim Dworze Artusa polscy olnierze zatknli bialo-czerwon horgiew. I zapiewali Rot. Przypominam: ,,Rota" znaczy ­ przysiga.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Kolysanka wojenna

jesie 1939 r.slowa i muzyka - anonim W suterynach daleko za miastem, W suterynach, gdzie ndza i glód, Nad niewielk kolebk niewiasta, Tulc dzieci, nucila do snu: pij, syneczku, pij, laleczko, Mama pobiegnie po mleczko, Nakarmi i napoi ci, A dobry Pan Bóg w niebie Da, e wychowam ciebie, Aj luli, luli, synku mój. Dziewitnacie lat przeszlo spokojnie, Syn jej wyrósl ­ robotnik i zuch, Po ulicach wie kry o wojnie, A w warsztatach niepokój i ruch. Syn powraca do domu zmczony, Mówi: mamo, ja id na bój! A gdy usnl t myl drczony, Matka jak niegdy nucila do snu: pij, syneczku, pij, sokole, Jutro wyruszysz na pole, Na krwaw walk, na bój. A ja bd si modlila, ebym ciebie nie stracila, Aj luli, luli, synku mój. Na cmentarzu wojskowym za miastem, Gdzie rzd krzyy czernieje jak las, Nad olniersk mogil niewiasta tak jak niegdy modlila si znów: pij, syneczku, pij, olnierzu, Twoi koledzy tu le, Bdziesz spokojny ju tu. Na grób ci krzyyk dali Virtuti Militari, Aj luli, luli, synku mój. Na grób ci krzyyk dali, A ycie odebrali, Aj luli, luli, synku mój. Zmarl dr in. Stanislaw Zygmunt Zdrojewski, przyjaciel i wspólpracownik heroicznego kaplana ­ ks. pral. Zdzislawa Peszkowskiego w dziele utrwalania polskiej Golgoty Wschodu. W jego trudzie dla Ojczyzny wspomagaly go sila wiary i wiadomo, e prawdziw niepodleglo mona zbudowa tylko na fundamencie prawdy. Pomódlmy si za jego dusz. Matka piewajca kolysank przy grobie syna, olnierza poleglego za Ojczyzn... piewamy t kolysank na naszych Wieczorach. W jesieni 1939 r. w okupowanej Warszawie piewaly j orkiestry uliczne. piewamy, powicone take miloci matczynej, piosenki Adama Kowalskiego ­ Matczyne rce i Siwy mundur H. Nuty i S. Losickiej: Ju strzelecki siwy mundur i karabin dali, Wic matczyn rk jeszcze dalam mu medalik. Nie potrafi go zatrzyma i cho serce boli, Wiem, e trzeba, aby poszedl wyrwa nas z niewoli... ,,Ju strzelecki siwy mundur...". Na Jasn Gór w wigili uroczystoci Wniebowzicia Najwitszej Maryi Panny i wita olnierza, w rocznic Cudu nad Wisl 1920 r. przybyli uczestnicy Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej. W Marszu, od krakowskich Oleandrów do Kielc, brali udzial pod przewodem Jana Józefa Kasprzyka czlonkowie Zwizku Pilsudczyków i Strzelca, a wród nich uczniowie szkól im. Józefa Pilsudskiego z Pruszkowa i Wroclawia, mlodzie organizacji ,,Sokól" z wiceprezesem Antonim Andruszkiewiczem z Ejszyszek na Wileszczynie, mlodzie polska i ukraiska z Ukrainy, delegacje oddzialów Wojska Polskiego. Honorowy patronat nad Marszem objl ostatni Prezydent II Rzeczypospolitej Ryszard Kaczorowski. 14 sierpnia ­ Apel Jasnogórski w Kaplicy Cudownego Obrazu, a po nim pod olnierskimi sztandarami spotkanie z Jasnogórskim Kapelanem olnierzy Niepodlegloci ­ o. Eustachym Rakoczym i Prezydentem Kaczorowskim. O. Rakoczy przypomnial o ogniwach tradycji rycerskiej lczcych uczestników Marszu z olnierzami Niepodlegloci. I slowa Prezydenta: ,,Mamy oficjaln niepodleglo, ale trzeba j budowa ­ kadego dnia". O. Rakoczy i Prezydent Kaczorowski wszystkim uczestnikom Marszu Szlakiem Kadrówki ofiarowali ryngrafy z Matk Bo i Polskim Orlem ­ podobne nosili kiedy na piersiach konfederaci barscy, a po latach ­ walczcy z komunistyczn Targowic olnierze Narodowych Sil Zbrojnych. Czlonkowie ,,Sokola" z Ejszyszek przybyli ze swoim sztandarem, takim samym jak sztandar spalony wraz z siedzib ,,Sokola" w 1939 r. przez Sowietów. Podczas spotkania w Sali Rycerskiej darowali Prezydentowi pamitki ­ godlo ,,Sokola" i wykonany z bursztynu widok najpikniejszego kociola gotyckiego na Kresach ­ kociola w. Anny w Wilnie. Nazajutrz w uroczysto Wniebowzicia Najwitszej Maryi Panny i wito olnierza Kadrówka uczestniczyla we Mszy w. odprawionej przed Szczytem Jasnej Góry przez Prymasa Polski Bylo slonecznie i radonie, gdy po Mszy w. skladalimy kwiaty Marszalkowi Pilsudskiemu przed jego pomnikiem. W tym miejscu przed czstochowskim Magistratem-Ratuszem w latach II Rzeczypospolitej odbywaly si wojskowe Msze polowe. Std po blogoslawiestwie wyruszyly olnierskie oddzialy broni Ojczyzny w 1920 i 1939 r.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Szwoleerowie 1926 r.

Slowa: Wlodzimierz Gilewski (1893-1976) Muzyka wg melodii z wodewilu Wic pijmy wino, szwoleerowie, Niech smutki zgin w rozbitym szkle, Gdy nas nie bdzie, nikt si nie dowie, Czy dobrze bylo nam, czy le. A gdy ci rzuci luba dziewczyna I gdy ci zbrzydnie twój ycia los, W milej kompanii napij si wina I zamiast plaka miej si w glos. Szare mundury, zlote obszycia, Ach, jak to wszystko przepiknie lni, Lecz co jest na dnie w sercu ukryte, Tego nie bdzie wiedzial nikt. Wic pijmy wino, szwoleerowie, Niech smutki zgin w rozbitym szkle, Gdy nas nie bdzie, nikt si nie dowie, Czy dobrze bylo nam, czy le. Dzisiaj ulubiona piosenka naszych Wieczorów, a której zamieszczenie jest spelnieniem prób Czytelników. Wród nich ­ proba szczególna: ,,.... Piosenka Szwoleerowie jest dla mnie, szwoleera, piosenk-symbolem. We wrzeniu 1939 r. poegnalem ni niepodlegl Polsk. To byla i jest nasza ukochana, szwoleerska piosenka. Zlczona z uroczystym, poegnalnym toastem ­ «Strzemiennego!». Po jego spelnieniu trzeba bylo rozbi kielich ­ na szczcie. Jest w tej piosence szwoleerska fantazja i duma, która pomagala nie dawa si losowi i trzyma glow wysoko, niezalenie od okolicznoci. Najserdeczniej prosz w imieniu swoim i moich kolegów weteranów o jej zamieszczenie". Piosenk Szwoleerowie (zdarzaj si nieco róne jej wersje) napisal w 1926 r. oficer 2. Pulku Szwoleerów Rokitniaskich Wlodzimierz Gilewski, w kampanii wrzeniowej 1939 r. oficer Podolskiej Brygady Kawalerii. Zostal internowany na Wgrzech. Zmarl w Warszawie w 1976 r. W jesieni 1939 r. w okupowanej Warszawie na melodi piosenki Szwoleerowie orkiestry uliczne piewaly ballad o niemieckim najedzie: Gdy w noc wrzeniow... Zamiecilem j w Niedzieli. Szwoleerska piosenka. Poegnanie z tym, co bylo i co nie wróci. I wspomnienie. Marian Hemar napisal na obczynie niezwykly wiersz.

Na 31 sierpnia 1956 r.

Marian Hemar Przypadaj nam czasem nienazwane wita, O których nikt nie myli i nikt nie pamita. Wród wielu rocznic ­ slawnych, smtnych lub ponurych ­ Zdarzaj si rocznice, dni i daty, których Nikt jako nie obchodzi i nie zauwaa, Cho co rok je wspomina kartka z kalendarza. Mnie dzi z kalendarzowych wylania si kartek Pamitny dzie ­ trzydziesty pierwszy sierpnia, czwartek. Byl to dzie tak pogodny, tak liczny, jak malo. Nad Polem Mokotowskim sloce rozgorzalo Na niebie, jakby jaka korona królewska. Dzisiaj, co przymkn oczy, to mi ta niebieska Przestrze si przed oczami rozchyla jaskrawa, A w niej obloczki biale, a pod ni ­ Warszawa Blyszczy ­ i w kamienicach nie szyby, brylanty! I golbie nad witym Janem jak baanty, Nie ptaki, lecz diamenty! Niej, na blkicie Czarna kreska, sylwetka kolumny, na szczycie Stoi król z karabel w dloni obnaon I patrzy na Warszaw bial i zielon. W ogrodach i w Alejach strumienie zieleni Jeszcze nie poplamionej rdz bliskiej jesieni,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

A w oknach kwiaty, jakby na barwnych rabatach, Bo pan Starzyski marzyl o Warszawie w kwiatach ­ W kwiatach. ­ Otwieram oczy, a obraz wci wieci, Zieleni si i zloci, z oczu nie uleci, Zostaje, ku tamtemu zanosi mnie miastu, W rocznic dnia tamtego sprzed lat siedemnastu. Tak mi si przypomina w tej zjawie promiennej Ostatni dzie wolnoci w Polsce przedwojennej. Ostatni dzie, gdy bylimy w domu, u siebie, Ostatni dzie pokoju. Gdy sloce na niebie Blyslo tak ulew zlota i gorca, Jakby chcialo w ostatnim dniu tego miesica Poegna nas umiechem, który pozostanie W pamici, tym pikniejszy, e na poegnanie, I ogrza nas, owieci na zapas, na wszystkie Lata mroku i mrozu, tak ju wtedy bliskie, Na wszystkie dni niewoli, ciemnoci i glodu, Co ju ku nam szly wtedy z zachodu i wschodu. Jakby ono wiedzialo, blyszczce w blkicie, e za dwanacie godzin, o nastpnym wicie, Ju je dymem zasloni wichr powietrznej trby I kurzem je splugawi wybuch pierwszej bomby, I niebem si przetoczy pierwszy strzal armatni, I przyjdzie mrok niewoli. O, pikny, ostatni Dniu miasta, w którym jeszcze nie postala noga Zachodniego najedcy i wschodniego wroga, Dniu ludzi niepobitych, domów i kociolów Nie zamienionych jeszcze w gruz, w zgliszcza popiolów! W zlocie sloca, w obloków bialych gronostaju, O, dniu ­ kto ciebie wtenczas widzial w naszym kraju! Kto pamita, czym byla Polska przedwojenna, Umiechnita do ycia, nadziej brzemienna, Jaka miodem i mlekiem plynca, kwitnca Zboami i trawami, a ludmi blyszczca! Dniu pikny, dzi przypada wito twej rocznicy. Zblkany w labiryncie londyskiej ulicy Ja ciebie dotd widz na ojczystym niebie. Szukam do ciebie drogi, bo tskni do ciebie.

Chlopcy silni jak stal sierpie 1944 r.

Piosenka szturmowa batalionu ,,Parasol" Slowa: Józef Szczepaski ,,Ziutek" (1922-1944) Chlopcy silni jak stal, Oczy patrz si w dal, Nic nie zrobi nam wojny pooga. Hej, sokoli nasz wzrok, w marszu sprysty krok i pogarda dla mierci i wroga. Gotuj bro, Naprzód marsz ku zwycistwu, W gór wzrok, Orzel nasz lot swój wzbil. Chlopcy silni jak stal, Oczy patrz si w dal, Hej, do walki nie zbraknie nam sil.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Godlem nam Bialy Ptak, A ,,Parasol" to znak, Naszym haslem piosenka szturmowa. Poród bomb, huku dzial Oddzial stoi, jak stal, Cho polegla ju chlopców polowa. Dzi padl on, Jutro ja, mier nie pyta... Gotuj bro, boju zew, Gra nam krew. Chlopcy silni jak stal, Oczy patrz si w dal, A na ustach szturmowy nasz piew. A gdy min ju dni Walki, szturmów i krwi, Bratni legion gdy z Anglii powróci, Pójdzie wiara gromad Alejami z parad I t piosnk szturmow zanuci. Panien rój, Kwiatów rój i sztandary, Jasny wzrok, Równy krok, bruk a dry, Alejami z parad Bdziem szli defilad W woln Polsk, co wstanie z naszej krwi. Przypomniane dzisiaj piosenk i wiersz dedykuj mlodziey. Józef Szczepaski ,,Ziutek", autor napisanej w pierwszych dniach walki najradoniejszej piosenki Powstania Warszawskiego ­ Palacyk Michla, dowódca druyny w batalionie Szarych Szeregów Armii Krajowej ,,Parasol", dwukrotnie odznaczony Krzyem Walecznych, wczeniej, w lipcu, uczestnik zamachu na generala SS Koppego w Krakowie, w polowie sierpnia 1944 r. napisal piosenk szturmow ,,Parasola" ­ Chlopcy silni jak stal. Wkrótce piewali j wszyscy. Promieniowala moc i przynosila obraz bliskiego dnia zwycistwa. Pragnienie dziewczyni chlopców, olnierzy Powstania, zostalo starte w proch. W ostatnich dniach sierpnia 1944 r. Józef Szczepaski ,,Ziutek" napisal wiersz ­ Czekamy ciebie, czerwona zarazo. Wiersz ­ krzyk i wiadectwo. 10 wrzenia ciko ranny ,,Ziutek" zmarl w powstaczym szpitalu.

Czekamy ciebie, czerwona zarazo

Józef Szczepaski ,,ZIUTEK", 1944 r. Czekamy ciebie, czerwona zarazo, by wybawila nas od czarnej mierci, by nam kraj przedtem rozdarlszy na wierci, byla zbawieniem witanym z odraz. Czekamy ciebie, ty potgo tlumu zbydlcialego pod twych rzdów knutem, czekamy ciebie, by nas zgniotla butem swego zalewu i hasel poszumu. Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu, morderco krwawy tlumu naszych braci, czekamy ciebie ­ nie, eby ci splaci, lecz chlebem wita na rodzinnym progu. eby ty wiedzial, nienawistny zbawco, jakiej ci mierci yczymy w podzice i jak bezsilnie zaciskamy rce, pomocy proszc, podstpny oprawco. eby ty wiedzial, dziadów naszych kacie, sybirskich wizie ponura legendo, jak twoj dobro wszyscy kl tu bd, wszyscy Slowianie, wszyscy twoi bracia. eby ty wiedzial, jak to strasznie boli nas, dzieci Wielkiej, Niepodleglej, witej, skuwa w kajdany laski twej przekltej, cuchncej jarzmem wiekowej niewoli. Legla twa armia zwyciska, czerwona u stóp lun jasnych ploncej Warszawy i cierwi dusz syci bólem krwawym garstki szaleców, co na gruzach kona.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Miesic ju mija od Powstania chwili, ludzisz nas czasem dzial swoich lomotem, wiedzc, jak znowu bdzie strasznie potem powiedzie sobie, e z nas znów zakpili. Czekamy ciebie ­ nie dla nas, olnierzy, dla naszych rannych ­ mamy ich tysice i dzieci s tu, i matki karmice, i po piwnicach zaraza si szerzy. Czekamy ciebie ­ ty zwlekasz i zwlekasz, ty si nas boisz i my wiemy o tym, chcesz, bymy wszyscy tu legli pokotem, naszej zaglady pod Warszaw czekasz. Nic nam nie zrobisz ­ masz prawo wybiera. Moesz nam pomóc, moesz nas wybawi lub czeka dalej i mierci zostawi... mier nie jest straszna, umiemy umiera. ALE WIEDZ O TYM, E Z NASZEJ MOGILY NOWA SI POLSKA, ZWYCISKA ODRODZI, PO KTÓREJ TY NIE BDZIESZ CHODZIL, CZERWONY WLADCO ROZBESTWIONEJ SILY. Bardzo prosz Czytelników o przyslanie mi nut (lub nagrania) pieni: Pamici ksidza Jerzego (Kapelanie, na rozkaz czekamy...). Chc t pie zamieci w Niedzieli. Mój adres: L. Schillera 4/68, 42-200 Czstochowa, tel. 322-05-29.

Wizanka Kresowa

fragment Slowa i muzyka: Irena Orlowska Oprac. muzyczne: Barbara Czajkowska Jak pikne s te nasze Kresy... Gdy za przeplynie si Niemen ­ droga ju dogodna Do twierdzy walk i oporu... do dzielnych murów Grodna. Nad Niemnem, nad Niemnem, nad Niemnem szerokim, Toczyly si walki ­ pod nieba oblokiem... Bo Niemen, bo Niemen ukochal rycerzy, Nie jeden nie... nie jeden na dnie jego ley... Niemen ­ Niemen mój... Kto Niemen przeplynl Od kuli nie zginl ­ Za wolno szedl w bój! (bis) Jak pikne s te nasze Kresy... 29 wrzenia ­ rocznica polskiego zwycistwa nad bolszewikami w wielkiej bitwie nad Niemnem, koczcej wojn 1920 r. Tuchaczewski, przekonany o wyczerpaniu polskich wojsk, zarzdzil rozpoczcie 20 wrzenia nowej sowieckiej ofensywy. Polski Wódz Naczelny Józef Pilsudski przewidujc to, uprzedzil sowieckie uderzenie. I zastosowal manewr podobny jak w bitwie sierpniowej: czolowy atak na Rosjan, zwizanie ich glównych sil walkami o wyzwolenie Grodna i równoczesne szybkie obejcie frontu przez wydzielon grup uderzeniow, zaatakowanie przez ni od wschodu Lidy oraz tylów nieprzyjaciela i zamknicie piercienia okrenia. Dzialaniami wojska bezporednio dowodzil gen. Rydz-migly. Polacy jeszcze raz ­ jak w sierpniu nad Wisl, tak we wrzeniu nad Niemnem ­ rozbili Armi Czerwon, koczc wojn zwycistwem, które zadecydowalo o losach Europy i wiata. Wrzesie 1939 r. Polska napadnita przez dwóch wrogów, opuszczona przez sojuszników, walczy samotnie. 2 dni, od 20 do 21 wrzenia trwala bohaterska obrona Grodna przed Sowietami. wiadkiem walk, jak we wrzeniu 1920 r., jest trwajcy od wieków na wysokim brzegu Niemna zamek króla Stefana Batorego. Za Niemen, hen precz!, Rok 1920 nad Niemnem, Kraj rodzinny matki mej, My wci jeszcze yjemy nad Niemnem... ­ pieni i piosenki piewane na naszych Wieczorach. A dzisiaj ­ wzruszajce slowa i nuty o Niemnie, z Wizanki kresowej, zawartej w wydanym w Londynie pamitkowym albumie zatytulowanym Mundur mialymy zielony. Motto albumu: ,,...Dawniej wozilymy amunicj po wloskich terenach, a dzisiaj rozwozimy piosenki i piewamy je na scenach". Album piewaczego ,,Zespolu 316". Slowa wstpu Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego Prezydenta II Rzeczypospolitej: ,,Uroczystoci kombatanckie w Londynie uwietniane s wystpami zespolu kobiet-olnierzy 316. Kompanii Transportowej pod nazw «Zespól 316». Wizi przyjani i sluba wielkiemu celowi, jakim byla wolno i niepodleglo, spowodowaly, e w jednostce tej wytworzyl si «duch oddzialu», który przetrwal pól wieku. Dziewczta pochodzce z Polskich Kresów Wschodnich, z zsylek i wizie sowieckich, dotarly do Wojska Polskiego i zajly miejsca mczyzn, a przez to zwikszyly wydajno bojow II Korpusu. A po wojnie, w 1979 r., utworzyly zespól piewaczy. Podziwiam przywizanie do kultury polskiej, któr zespól przez pieni i poezje propaguje przez dlugie lata...". Dzikuj serdecznie, Panie Prezydencie, za pikny album ­ dowód osigni ,,Zespolu 316". Ciesz si, e na lamach Niedzieli

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

i na Wieczorach wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia piosenek bd mógl propagowa ,,ukryte pod sercem" piosenki kobiet-olnierzy. Dzikuj Panu Redaktorowi Krystianowi Brodackiemu za wsparcie udzielone mojej dzialalnoci w jego gorcym, pisanym z ,,duszy i serca" artykule w Niedzieli z 21 wrzenia br. pt. Wracajmy do ródel. A Czytelnicy pisz listy, które ogromnie pomagaj mi w tym, co robi, dodaj sil: ,,...Panie Aleksandrze! Niech nie opuszcza Pana determinacja i wola dzialania w tym, co czyni Pan dla nas i dla naszej mlodziey, dla naszych dzieci. W rodku ogarniajcej nas znów jak w PRL-u zaklamanej, dusznej rzeczywistoci, na organizowanych przez Pana Wieczorach wspólnego piewania ukrytych pod sercem piosenek oddycha si swobodnie czystym, nieskaonym klamstwem powietrzem. Te Wieczory przywracaj wiar w nasz godno, odwag, honor, bez których przecie wszystko traci sens. Pomaga Pan przywraca nam wiar w siebie ­ w Polsk". Gorce Bóg zapla! za te slowa. Ciesz si, e JESTEMY RAZEM. To najwaniejsze. Zapraszam serdecznie na nasz 44. Wieczór poezji i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek ­ 5 padziernika o godz. 17.00 w Auli Redakcji ,,Niedzieli" przy ul. 3 Maja 12. Tytul Wieczoru ­ to pocztek refrenu piosenki piewanej w Polsce w ostatnich dniach sierpnia 1939 r. ­ ,,A mnie jest szkoda lata". Wstp wolny.

Letnia przygoda 1948 r.

tango Slowa: Janusz Odrow Muzyka: Jerzy Boczkowski Liczymy zielone sztachety i kwiatki niebieskie na torze, Odjedasz mój mily, niestety, inaczej zreszt by nie moe. Niedobrze mi bdzie bez ciebie, lecz jako uporam si z tym. Chcesz wierno przyrzeka? Nie trzeba. Ja, mój kochany, jedno wiem... Ty zapomnisz o letniej przygodzie, o laweczce w zielonym ogrodzie, o czeremchach, co slodko pachnialy i platki w krg sypaly tak jak nieg. O spacerach wród lanów szumicych, o dniach parnych i nocach gorcych, o altance wród starych akacji, o kochance z wakacji te. Swym rytmem ci miasto ogarnie, Pogry w blahostek powodzi i znowu spotkania, kawiarnie wypelni sens traconych godzin. Moc kobiet wytwornie ubranych, tak milych, o sercach tak zlych, przeplynie, a wreszcie, kochany, znuy ci szablon wrae tych... I pomylisz o letniej przygodzie, o laweczce w zielonym ogrodzie, o czeremchach, co slodko pachnialy i platki w krg sypaly tak jak nieg. I zatsknisz do lanów szumicych, do dni parnych i nocy gorcych, do altanki wród starych akacji, do kochanki z wakacji te.

A mnie jest szkoda lata i letnich, zlotych wspomnie, Niech mówi glupi o mnie, a mnie jest al... Pikne, sloneczne lato 1939 r. W polowie sierpnia transatlantyk ,,Batory" wyplywa z Gdyni w kolejny rejs do Ameryki. egna polski brzeg i polskie morze piosenkami audycji Podwieczorek przy mikrofonie, z radoci sluchanej przez Polsk. Zabrzmiala nowa piosenka ­ A mnie jest szkoda lata. Jej slowa napisal Emanuel Schlechter, autor Piosenki o moim Lwowie. Poegnanie polskiego lata, wyraone w piosence, za kilkanacie dni stalo si poegnaniem z niepodlegl Polsk. Wieczór w Miecie Zawsze Wiernym oblonym przez Niemców i zbliajcych si Sowietów. Andrzej Bogucki w mundurze i w pokrywajcych rany bandaach piewa ­ A mnie jest szkoda lata. Ludzie wstaj i wyprostowani piewaj wraz z nim. Placz. W tej chwili liryczna piosenka o polskim lecie stala si prawie hymnem... Serdecznie prosz Czytelników o nadsylanie wspomnie przybliajcych te fakty. Wspomnienia to rzecz szczególnie wana. Szkoda lata zamiecilem w Niedzieli w 1999 r. Malowalem latem obrazy rozwietlonego slocem ogrodu i alei kasztanów w parku, a teraz chodz nad rzek i maluj zloto ­ jesienne drzewa i spokojn wod. Umiech lata i nostalgia jesieni. Zawsze przynoszce pikno. I piosenki. Jerzy Boczkowski, dyrektor przedwojennego ,,Qui pro Quo", ,,Kochanej, starej budy",

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

najlepszego teatrzyku rewiowego Warszawy, napisal po latach wspólnie z Januszem Odrowem Letni przygod. Ta piosenka to sam wdzik ­ echo ,,Qui pro Quo". I jeszcze piosenka w rytmie wolnego walca z lat trzydziestych, M. Ozierowskiego i J. Markowskiego ­ Zawsze bdzie czego ci brak, osnuta jesiennymi mglami, czula i nostalgiczna... Zamieszcz j niedlugo w naszym kciku. Dzisiaj ­ slowa refrenu: ...Bo zawsze bdzie czego ci brak, W samotnoci bdzie kto ci si nil, Ten kto, kto czeka wci na twój znak I kto kocha ci ze wszystkich swych sil. Wtedy odczujesz, zrozumiesz, e przecie, Nikt ci nie bdzie tak kochal na wiecie, Wic kiedy bdzie czego ci brak, Z rojem wspomnie powró do mnie, o tak...

Syka se Wom zycom

góralska piosenka dla Ojca witego Syka se Wom zycom to i owo, Syka se Wom zycom to i owo, A my Wom zycymy, A my Wom zycymy Scylscio, zdrowio. Zycymy Wom zdrowio najlepsego, Równego pstrgowi w Morskim Oku, A do tego siely Do kadziutkiej zyly W setnym roku. Coby Wom Pon Jezus blogoslawil, Coby Wom Pon Jezus blogoslawil I na dlugie lata, I na dlugie lata Nom zostawil. Cobycie nom, Ojce, dlugo zyli, Cobycie nom, Ojce, dlugo zyli I do sykich ludzi, I do sykich ludzi Milo mieli. Dwie rocznice. 16 padziernika 1978 r. ­ wybór kard. Karola Wojtyly na Stolic Piotrow i 19 padziernika 1984 r. ­ mczeska mier ks. Jerzego Popieluszki. Nasz Wieczór ukrytych pod sercem piosenek 5 padziernika ofiarowalimy Ojcu witemu przed rocznic jego Pontyfikatu. Wspomnienie: Ojciec wity patrzy na Tatry i slucha wielkiej gromady dzieci góralskich piewajcych mu serdeczn piosenk: Syka se Wom zycom. Zamiecilem wtedy w Niedzieli slowa piosenki ­ dzisiaj take jej melodi. Kto jest autorem? piewamy j na naszych Wieczorach. Wieczór ten, pt. A mnie jest szkoda lata, rozpoczlimy piewem Barki i Syka se Wom zycom. piewalimy przy dwikach fortepianu i szumie deszczu za oknami. I w blasku wiec. Bylimy ­ czstochowianie i stsknieni ukrytych pod sercem piosenek gocie z Wroclawia, Raciborza, Rzeszowa... Poezja, muzyka i piosenki ­ wesole i smutne, harcerskie, ludowe, kresowe, olnierskie z II wojny i wojny 1920 r., piosenki o miloci, tsknocie... Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczestników Wieczoru, a wród nich dzieciaki z przedszkola nr 15: najmlodszego, 3-letniego Oskara Majchrzaka i jego starsz siostr Karolin oraz Dominik Pardel, Ani Galkowsk, Marzen Swojnóg i Iwo Miklusa. Ciesz si, e zapiewalicie piosenki, których Was nauczylem, pelne umiechu sloca. I pozdrawiam Waszych Rodziców i wychowawczynie ­ Renat Czapnik i Wand Wojnowsk. Dzisiaj ­ spleciona z rocznic Pontyfikatu Ojca witego rocznica mczeskiej mierci ukochanego przez Ojca witego i naród, zamordowanego przez komunistycznych oprawców ks. Jerzego Popieluszki. Ksidz Jerzy oddal swoje ycie za nas, za Polsk. Niech refleksj na nasze DZISIAJ bd slowa ks. Jaroslawa Winiewskiego, odwiedzajcego Matk Ksidza Jerzego. Slowa zamieszczone w br. w kwietniowym numerze Sybiraka, miesicznika Zwizku Sybiraków: ,,Kochana Matko Ksidza Jerzego, nie gniewaj si na moje zdawkowe wizyty, powodowane ciekawoci i dum, e Ci znam od tak dawna, tak, jaka jeste... PRZANA, ALE NASZA MATKA WSZYSTKICH KSIY! Tak wiele razy krzyowanych w ukryciu ju nie gwodziami, a pomówieniami, zmow milczenia. Jeste te Matk rolników, tych oszukanych, stojcych na blokadach, którym nie ma kto dopomóc, bo brak nam odwagi i mstwa Twojego syna. Matk robotników wyrzuconych na bruk, dla których równie nie ma slowa otuchy. Jeste Matk zapomnianego bohatera, o którym nagle przestano mówi, dla «poprawnoci politycznej» i «witego spokoju», bohatera, o którym filmy zepchnito na najdalsze pólki. Taki kto, dzi ju niewygodny, zbyt starowiecki, upolityczniony. Takich z idealami i dzi wysyla si na studia ­ byle milczeli, nie wyrywali si «pod prd...»". ,,Kapelanie, na rozkaz czekamy...". Slowa zrodzonej w stanie wojennym pieni Pamici ksidza Jerzego. Bardzo prosz Czytelników o przyslanie mi nut lub nagrania tej pieni. Chc j zamieci w Niedzieli. Mój adres domowy: ul. Leona Schillera 4/68, 42-200 Czstochowa, tel. (0-34) 322-05-29.

Lubomelska Panienka 2000 r.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Slowa: Krzysztof Koltun Muzyka: Leszek Opala A gdzie byla Mona Pani z dawnych wieków Królowa. Ruinami staly mury witynia Jagiellowa. A Lubomla stara slawa rozsypywala si w proch. Wojna dzieci w wiat wygnala, Krzy kociola spadl na dach wie na niebie Jutrzenko, Lubomelska Panienko, wie wygnacom, wie sierotom, Najjaniejsza Gwiazdo Zlota Bogarodzica Z prochów slawy Ojców naszych Rozniósl si po wiecie placz. Tam niszczej wite mury, które Król na Dom Ci dal Lecz nie zgaslo wiatlo z nieba Lubomelska Jutrzenko. Dzieci Twoich lez rozsianych Cicha Pocieszycielko wie... Powrócila Gwiazdo liczna do kociola Jagielly. Chocia dzieli nas granica, pielgrzymowa bdziemy Pod plaszcz gwiazdami wieccy tulim myli i piew serc. Lubomelska Mona Pani Nad Wolyniem jasno wie wie... Dzisiaj ­ pie powicona Matce Boej, Patronce Ziemi Lubomelskiej na Wolyniu. Autorem pieni jest, yjcy w Chelmie, wolyski poeta Krzysztof Koltun, zaloyciel Towarzystwa Rodzin Kresowych. Melodi napisal kompozytor Leszek Opala. Slyncy laskami, siedemnastowieczny wizerunek Matki Boej z Dziecitkiem, przybranej w plaszcz gwiadzisty, obraz z ufundowanego w 1412 r. przez Wladyslawa Jagiell kociola witej Trójcy w Lubomlu, po II wojnie zostal umieszczony w kociele w Polichnie k. Kranika w archidiecezji lubelskiej ­ zabral go tam ze sob ostatni proboszcz lubomelski ­ ks. Stefan Jastrzbski. Ksidz Stefan zostal proboszczem Polichny. We wrzeniu 1997 r. kopia Cudownego Obrazu Matki Boej Lubomelskiej powrócila do kociola w Lubomlu, przywieziona przez pielgrzymów z Polichny. 13 maja 2000 r. w Plowanicach k. Chelma na Zjedzie Wolynian Ziemi Lubomelskiej pie Lubomelska Panienka wykonal zespól ,,Lechici" z Hrubieszowa. Od tej pory ptnicy piewaj j na kresowych pielgrzymkach. Ofiarujmy t pie Ojcu witemu w miesicu radosnej rocznicy jego Pontyfikatu. Niech Matka Boa w Lubomelskim Cudownym Wizerunku nieustannie czuwa nad Tob,Ojcze wity. Tul si do Ciebie serca Kresowian.

Bywaj dziewcz zdrowe 1830 r.

Slowa i muzyka: anonim Bywaj dziewcz zdrowe, Ojczyzna mnie wola! Id za kraj walczy wród rodaków kola! I cho przyjdzie ciga jak najdalej wroga, Nigdy nie zapomn, jak mi jeste droga. Po có ta lza w oku, po có serca bicie? Tobiem winien milo, a Ojczynie ycie! Pamitaj, e Polka, e to za kraj walka, Niepodleglo Polski to twoja rywalka. Polka mnie zrodzila, z jej piersi wyssalem: By Ojczynie wiernym, a kochance stalym! I cho przyjdzie zgin w ojczystej potrzebie, Nie rozpaczaj dziewcz, zobaczym si w niebie. Czuj to, bom Polka: Ojczyzna w potrzebie, Nie pamitaj o mnie, nie oszczdzaj siebie; Kto nie zna jej cierpie i glos jej przytlumi, Nie godzien miloci i kocha nie umie.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ty godnie odpowiesz, o to si nie troszcz, e jeste mczyzn, tego ci zazdroszcz. Ty znasz moje serce, ty znasz moj dusz, em nie zdolna walczy, tyle cierpie musz. Nie mów o rozpaczy, bo to slabo duszy, Bo mnie tylko jarzmo mego kraju wzruszy, Gdzie bd si spotkamy, spotkamy si przecie: Zawsze Polakami, chocia w innym wiecie! Slowa rozkazu Komendanta Pierwszej Brygady Józefa Pilsudskiego wypowiedziane w sierpniu 1914 r.: Chlopcy! Naprzód! Na mier czy na ycie, na zwycistwo czy na klski ­ idcie czynem wojennym budzi Polsk do zmartwychwstania. Poszli chlopcy w bój. I Polska zmartwychwstala. Przyszedl listopad 1918 r. Prysla wladza zaborców. 10 listopada Komendant Pilsudski wraca z magdeburskiego wizienia. 11 listopada olnierze Polskiej Organizacji Wojskowej uwalniaj Warszaw od Niemców. Ten dzie staje si witem Niepodlegloci. Walcz jeszcze Lwowskie Orlta. Powstaj oddzialy Samoobrony Wileskiej i Grodzieskiej. Do powstania szykuj si Wielkopolanie. Budzi si lsk. 16 listopada Józef Pilsudski w telegramach rozeslanych do rzdów pastw notyfikuje powstanie pastwa polskiego. W dzie radosnej rocznicy odzyskania przez Polsk Niepodlegloci pomylmy o Czeczenii, o bohaterskim malym narodzie okrutnie dowiadczanym przez rosyjskie ludobójstwo, przy cynicznej obojtnoci monych tego wiata, narodzie, który nigdy nie zrezygnuje z walki o Niepodleglo, dla którego, tak jak dla Polski, Niepodleglo stanowi warto bezcenn. Od pierwszego naszego Wieczoru w 1996 r. piewamy pie Bywaj dziewcz zdrowe. W tej pieni z Powstania Listopadowego bije serce wszystkich walk o Polsk. Przypominam j dzisiaj. 8 listopada w Szkole Podstawowej w Staniszewskiem k. Raniowa bdzie miala miejsce uroczysto przywrócenia Szkole imienia Marszalka Józefa Pilsudskiego, w setn rocznic jej powstania. Organizatorami uroczystoci s: dyrekcja, nauczyciele i uczniowie, wójt gminy Raniów i Podkarpacki Zwizek Pilsudczyków. 16 listopada w Stalowej Woli bdzie miala miejsce uroczysto powicenia sztandaru i nadania Gimnazjum nr 3 imienia Marszalka Józefa Pilsudskiego. Serdecznie pozdrawiam Mlodzie, Nauczycieli i Dyrekcj Szkól w Staniszewskiem i Stalowej Woli oraz Wójta Gminy Raniów i Podkarpacki Zwizek Pilsudczyków. Przywrócone i nadane Szkolom Imi Marszalka Józefa Pilsudskiego ­ zobowizuje. Wypelniajmy testament duchowy Marszalka. Budujmy Polsk, której Niepodleglo nie bdzie dekoracj, ale RZECZYWISTOCI. Pozdrawiam serdecznie Mlodzie Szkoly Polskiej na Lotwie, w Daugavpils ­ dawnym Dyneburgu, stolicy Inflant. Rok temu w Dniu wita Niepodlegloci ­ 11 Listopada Szkola Polska w Daugavpils przyjla imi Marszalka Józefa Pilsudskiego, czczc Wodza i Naczelnika Pastwa Polskiego, którego wojsko w krwawych walkach pomoglo Lotwie w styczniu 1920 r. zrzuci bolszewickie jarzmo. W maju 2003 r. mlodzie i nauczyciele z tej szkoly byli gomi Katolickiego Liceum Ogólnoksztalccego im. Matki Boej Jasnogórskiej w Czstochowie. Serdecznie zapraszam na nasz 45. Wieczór poezji i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek ­ 9 listopada o godz. 17.00 w auli Redakcji Niedzieli, ul. 3 Maja 12. Uczcimy zbliajce si wito Niepodlegloci ­ 11 Listopada. Tytul Wieczoru: Bd wierny! Wstp wolny. Prosz uczestników o rejestrowanie Wieczoru kamerami wideo i na tamach magnetofonowych.

Matka z Ostrej Bramy

s. Aloiza Wanda Lakowicz MSF Zamylona, rozmodlona ­ skrzyowala Swe ramiona. Zasluchana w cisz wlasn, w milosierdzia Bosk jasno. Zapatrzona w prób litani ­ Ostrobramska zlota Pani Pikna, milczeniem zamknita, utkwila blask oczu witych w glb niedoli, co jak rzeka ludzkim bólem tutaj cieka. Dlomi, jak promienie wiatla, zgarniasz opornych, nielatwych, bierzesz smutek ich tulaczy, kiedy przed Tob zaplacz. Id wieki, ludy plyn ­ wszystkim Matk Ty jedyn. Polak, Litwin czy Rosjanin ­ w Tobie ma ucieczk, Pani. Jeste jak w poludnie sloce wokól cieplo rozdajce.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Jeste domu próg rodzinny wskro otwarty na gocin. Ty na stole chleb lecy, glodnych, zblkanych karmicy. Czas przemija, wszystko ginie, Ty trwasz ­ ródlem na pustyni, wod ycia, lipy cieniem, tym, co chc Twego spojrzenia. Wzrok Twój przenika nam dusze, prosi, pociesza, porusza, wród zakrtów dróg w oddale krysztalami gwiazd si pali. Ostrobramska liczna, slodka, rozsiewasz nam lask stokrotki. Zawsze czuwasz, cisz czekasz, by utuli placz czlowieka i rozwietli gorzk mk temu, co u stóp Twych klka. 1993 r. 16 listopada. Uroczysto Matki Boej Milosierdzia w Ostrej Bramie. ,,Matko Milosierdzia, pod Twoj Obron uciekamy si"... Te slowa witaj pielgrzymujcych do Ostrobramskiej Kaplicy. Niech na chwil wróci przeszlo. Wielkanoc 1919 r. Wojsko polskie wyzwala Wilno z rk bolszewików. W drugi dzie wit, po poludniu, wielotysiczne tlumy wilnian witaj lzami radoci zwyciskiego wodza i jego olnierzy. 27 kwietnia komendant Józef Pilsudski uczestniczy w uroczystej, dzikczynnej Mszy w. w Ostrej Bramie. wiadek tych wydarze ­ Tadeusz wicicki wspominal chwil u stóp obrazu Matki Boej Milosierdzia: ,,Spojrzalem na Komendanta. Stal z twarz zwrócon ku obrazowi, oparty na szabli, spod nasroonych brwi cika lza splywala mu na wsy. migly za nim mial jakby jaki nerwowy tik na twarzy. A Belina beczal po prostu jak smarkacz... Z czasem w Kaplicy Ostrobramskiej zawislo wotum Komendanta z prostym napisem: «Dzikuj Ci, Matko, za Wilno»". Rodakom z Wilna. Wiersz tsknoty Bohdana Rudnickiego, poety-olnierza wileskiej Armii Krajowej, po wojnie, w PRL-u winia Mokotowa i Wronek. Niedawno jego wiersz stal si piosenk. Melodi napisal Stanislaw Markowski i zapiewal Rodakom z Wilna podczas swojego wystpu w auli Redakcji Niedzieli. Matka z Ostrej Bramy ­ wiersz-modlitwa, pelna ciepla i lagodnoci, wyraajca istot miloci Matki Milosierdzia. Napisala go Kresowianka urodzona w 1912 r. w ziemi nowogródzkiej ­ s. Aloiza Wanda Lakowicz ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek witej Rodziny.

Powiksz zdjcie

Rodakom z Wilna

Slowa: Bohdan Rudnicki 1986 r. Muzyka: Stanislaw Markowski 2003 r. A jeli to bdzie niebo, gdzie nam dozwolisz zamieszka ­ Niech bdzie jak nasz Cieltnik, Antokol, Zarzecze, Popieszka... Jak Bernardyski Ogród w porze wagarów majowych... Jak dom przy milej ulicy, mojej ulicy Zamkowej... Bo jeli to bdzie niebo ­ T sam wkroczymy drog, A w rkach palmy wileskie Hosanna ptników Boych z wygnania, lagrów i wizie. Witajcie, my znowu razem, znowu w tym samym gronie! Po có was wczoraj egnalem przy Powzkowskim Peronie?! Przy wtórze chórów anielskich, w oparach wonnych kadzidel Kady wycignie, jak zwykle, wiarteczk ambrozji spod skrzydel to wszystko zostanie tak wiodc przez Ostr ­ wiecznie kwitnce samo: Bram! galzie.

Hymn na cze Lwowa

Slowa: Henryk Zbierzchowski (1881-1942) Muzyka: Boleslaw Wallek-Walewski (1885-1944) Gdy ranka zloty ró swe blaski le na lów, W zielonym wiecu wzgórz jak wizja blyszczy Lwów.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

W tym miecie mieszka lud, co wiernym jest po zgon. To Orlt naszych gród, to jest na trwog dzwon. Gdy wróg ze wschodnich twierdz u Polski stanl wrót, Dzwonieniem wszystkich serc obrony wskrzesil cud. I gdy ze szczytów drzew listopad licie strzsl, Swych dzieci oddal krew, ze mierci poszedl w pls. Lwie serce ma nasz Lwów, jak przed wiekami mial, Obroców stanl huf i Bóg zwycistwo dal. Na Kresach trzymasz stra przez wieków prawie sze! Cze Ci, o Lwowie nasz, obrocom Twoim cze! W 1999 r. zamiecilem w Niedzieli Ballad o Jurku Bitschanie. Wieczorem 20 listopada 1918 r. we Lwowie syn komendantki Ochotniczej Legii Kobiet ­ 14-letni harcerz Jurek Bitschan wymknl si z domu. Zostawil list: ,,Kochany Tatusiu, id dzisiaj zameldowa si do wojska. Chc okaza, e znajd na tyle sily, by móc sluy i wytrzyma. Obowizkiem te moim jest i, gdy mam do sil, a wojska braknie cigle dla oswobodzenia Lwowa. Z nauk zrobilem ju tyle, ile trzeba bylo. Jerzy". 1421 obroców Lwowa nie mialo 18 lat. Stanowili jedn czwart polskiej sily zbrojnej Miasta Zawsze Wiernego. Kilka godzin po opuszczeniu domu Jurek Bitschan polegl przeszyty ukraiskimi kulami podczas walk na Cmentarzu Lyczakowskim. 21 listopada do Lwowa dotarla odsiecz. Ukraiców odparto, ale walki trwaly. A potem przyszedl dzie Zadwórza ­ Polskich Termopil ­ 17 sierpnia 1920 r. Lwowskie Orlta ofiar swej krwi zagrodzily drog na Lwów hordom bolszewickim. Dzisiaj ­ pie powicona obrocom Miasta Zawsze Wiernego: Hymn na cze Lwowa. Muzyk Hymnu napisal urodzony we Lwowie krakowianin Boleslaw Wallek-Walewski, kompozytor, pedagog, twórca m.in. opery Pomsta Jontkowa, stanowicej dalszy cig Halki Stanislawa Moniuszki. Autor slów ­ Henryk Zbierzchowski, lwowiak, ostatni poeta-cygan, romantyk zakochany we Lwowie ,,do utraty tchu", odznaczony jego nagrod literack i wawrzynem Polskiej Akademii Literatury. Zamiecilem w Niedzieli jego Piosnk o naszym Lwowie, napisan w 1914 r. do melodii znanej w calej Europie piosenki o Wiedniu. Hymn na cze Lwowa otrzymalem od yjcego w Tarnowie lwowiaka Kazimierza Wesolowskiego, kompozytora, dyrygenta, twórcy parafialnego zespolu piewaczego i muzycznego ,,Gloria" przy tarnowskim kociele Najwitszego Serca Pana Jezusa. Serdecznie dzikuj, Panie Kazimierzu! witujcy niedawno 10-lecie istnienia zespól, którego dzialalnoci podstawow jest piew liturgiczny, wlcza si do uroczystoci, rocznic, spotka krzewicych patriotyzm, milo do Kresów i pami o nich. Jego czlonkowie nale do Towarzystwa Miloników Lwowa i Kresów Poludniowo-Wschodnich. Niedawno swój koncert ,,Gloria" dedykowala bl. arcybiskupowi Lwowa Józefowi Bilczewskiemu w 80. rocznic jego mierci. W 1994 r. zespól nagral kaset liczna Gwiazda Miasta Lwowa, Maryja. Nagral take dla radia wiele pieni lwowskich i kresowych. Wraz z red. Piotrem Pawlin Kazimierz Wesolowski zrealizowal prawie sto audycji w Radiu Plus. Na ich podstawie powstaly dwa tomy ksiki pt. Ta joj, ta Jóku. Wystpy ,,Glorii", podobnie jak niegdy ,,Wesolej Lwowskiej Fali", przyjmowane s przez rodaków z radoci i wzruszeniem. Na 25-lecie Pontyfikatu Papiea Polaka ­ Jana Pawla II zespól przygotowal specjalny koncert. Na Boe Narodzenie ,,Gloria" przygotowuje koncert pt. Na koldow i lwowsk nut. I jeszcze fragment eseju Boleslawa Opalki, te lwowiaka ­ Henryk Grzymala Zbierzchowski. Poeta-literat miasta Lwowa: ,,Po wkroczeniu Niemców do Lwowa Henryk Zbierzchowski musial ukrywa si. Niemcy poszukiwali go za wiersz, w którym napisal, e kiedy wkrocz do Polski ­ Brda krwi ich splynie. Wyjechal do Krynicy (gdzie mial will «Nemo» zakupion za nagrod uzyskan od miasta Lwowa ­ A. M.) i tam si ukryl, a w 1942 r. zmarl. Niedlugo przed mierci byl pogodny, mówil do swej bratanicy, e przeyl ycie wspaniale, mial slaw, cudownych przyjaciól, podróowal po wiecie i moe umiera. Odchodzil zapewne z takim obrazem w oczach, jaki zawarl w ostatniej strofie swego wiersza Kocham ci, Lwowie: I jeli kiedy na gwiazd pójd polów I zamknie moje znuone powieki mier swoj dloni, tak zimn jak olów ­ Jeszcze zobacz, jak obraz daleki Te biale wiee Twych dumnych kociolów, Jak si z oparów wynurzaj rzeki, I jak si plawi w wieczornej godzinie W bladym, przeczystym niebios seledynie... Kocham Ci, Lwowie!!!". Krynicki grób Henryka Zbierzchowskiego znajduje si na Starym Cmentarzu w pierwszej alejce na lewo. Zostal odnaleziony i odbudowany staraniem Lwowiaków yjcych w Krynicy i Nowym Sczu. W Czstochowie stanie Pomnik Orlt Lwowskich. Dokonujmy wplat na konto PKO BP I Oddzial Czstochowa 10201651366050-270-1 ­ na Pomnik Orlt Lwowskich w Czstochowie.

Tam, w zulowskim dworku

na melodi O, mój rozmarynie (ale troch wolniej) Tam, w zulowskim dworku Pilsudski yl, bis I w latach dziecicych, i w latach mlodzieczych bis O Polsce nil. A jak urósl duy, na konia siadl, bis Krzyknl do mlodziey: ,,Bij, kto w Polsk wierzy!", bis Wróg poszedl w wiat. A gdy w Belwederze zamieszkal ju, bis Okryty siwizn, czuwal nad Ojczyzn bis jak Aniol Stró.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Szumi nasze bory, Marszalek pi, bis W podziemiach Wawelu, w podziemiach Wawelu bis O Polsce ni. 5 grudnia 1867 r. w dworku w Zulowie na Wileszczynie urodzil si przyszly Marszalek Polski Józef Pilsudski. Tam, w zulowskim dworku... T piosenk, do znanej melodii legionowej O, mój rozmarynie, zapiewal na Festiwalu Kultury Kresowej w Mrgowie zespól z Suan k. Zulowa. Wlczylem j do naszych Wieczorów ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek. I oto na naszym Wieczorze 9 listopada p. Boguslaw Bulski, wzruszony, powiedzial, e dziki wspólnemu piewaniu przypomnial sobie swoj ukochan piosenk. I przypomnial sobie jeszcze dwie jej zwrotki, drug i trzeci: ,,piewalimy t piosenk po mierci Marszalka Pilsudskiego w nalecej do Chorgwi Zaglbiowskiej druynie harcerskiej im. ks. Józefa Poniatowskiego w Slawkowie...". Piosenka pelna serdecznej zadumy. piewajmy j! Pozdrawiam wszystkich uczestników naszego Wieczoru 9 listopada, powiconego uczczeniu wita Niepodlegloci ­ czstochowian i goci z Wroclawia, Sobótki, Piotrkowa Trybunalskiego, Konopisk, Sosnowca, Katowic, Lodzi, Krakowa. Po wspólnym odpiewaniu hymnu Jeszcze Polska nie zginla przypomnialem slowa Ojca witego wypowiedziane na Bloniach Krakowskich 10 czerwca 1979 r.: ,,Zanim odejd ­ prosz Was, abycie cale to duchowe dziedzictwo, któremu na imi POLSKA, raz jeszcze przyjli z wiar, nadziej i miloci ­ tak, jak zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie w., abycie nigdy nie zwtpili i nie znuyli si, i nie zniechcili, abycie nie podcinali tych korzeni, z których wyrastamy". Byly take slowa Ojca witego wypowiedziane na radzymiskim Cmentarzu Obroców Ojczyzny z 1920 r., i jego nowy, wspanialy wiersz z poematu Tryptyk rzymski pt. ródlo. Przypomnialem, zamieszczone w miesiczniku Sybirak slowa nauczycielki ­ Celiny Zajc: ,,... Moja praca w Polskiej Szkole w Kamiecu Podolskim wydluyla si do 5 lat (cho mialam by tam rok), poniewa przebywanie wród tych ludzi, naszych Rodaków, bylo dla mnie prawdziwym blogoslawiestwem. Od nich mona si nauczy prawdziwej miloci Ojczyzny". S. Danuta Nowak, przybyla na nasz Wieczór urszulanka szara z Lodzi, mówila o powiceniu dla Ojczyzny w. Urszuli Ledóchowskiej. Przypomniane byly slowa Komendanta Józefa Pilsudskiego. Byly pieni i poezje. Wiersze Wladyslawa Belzy, Marii Konopnickiej, Marii Czerkawskiej, Inwokacja z Pana Tadeusza Adama Mickiewicza, slowa z Wyzwolenia Stanislawa Wyspiaskiego, wiersze Artura Oppmana, poezja legionowa Stanislawa Dlugosza, Józefa Mczki, Edwarda Sloskiego, wiersz z 1920 r. Józefa Drozdowskiego. Byly wiersze powicone Ojcu witemu ks. Waclawa Buryly i Elbiety abiskiej i kresowa pie z Turgiel na Wileszczynie o p. ks. Jerzym Popieluszce, recytowana jak wiersz (wierz, e niedlugo przybdzie jej melodia). I bylo Przeslanie Pana Cogito Zbigniewa Herberta. Mówili serdecznie poezj: Ola Pacud i Natalia Moskalik z Przedszkola nr 15, Basia i Tomek Bagiscy, Ania Nurczyska, Monika Badora, Dorota Gadnicka, Kuba Strczyski, Mateusz Zachariasz z Ogniska Wychowawczego ,,Umiech Dziecka", Anna Winiewska z Gimnazjum im. w. Jadwigi Królowej, Magda Gbiorczyk z Gimnazjum nr 13, Janusz Markowski z Gimnazjum nr 3, Sandra Kmieciak z LO im. J. Slowackiego, Aleksandra Dziadek z KLO im. Matki Boej Jasnogórskiej, poetka Elbieta abiska, Helena Grynowska. piewalimy pieni i piosenki: Z dawna Polski Ty Królow, Barka, Plynie Wisla plynie, Rota, Wilija, Stamy bracia wraz, A te skrzydla polamane, Polonia, Pierwsza Brygada, piosenki z powsta, pieni zeslaców, piosenki legionowe, Lwowskich Orlt, powstaców wielkopolskich i lskich, z wojny 1920 r., harcerskie i kresowe. I byly piosenki powstale z wierszy: Polonez artyleryjski Jana Lechonia, Rodakom z Wilna Bohdana Rudnickiego i al za Podolem Elbiety Polanowskiej ­ zapiewal je, akompaniujc sobie na fortepianie, ich twórca Stanislaw Markowski. A na pocztku Wieczoru byly piosenki ­ rachunek sumienia naszego czasu. Rozmnaanie zer Piotra Baki ­ zapiewaly z akompaniujcym na gitarze Makiem Skalikiem Aleksandra Dziadek i Iza Rybak z KLO im. Matki Boej Jasnogórskiej: Pdem, pdem! Sprzeda cenny czas! Pdem, zdy przed zamkniciem kas! Pdem, w oczach tylko jeden cel: Pdem! Rozmnaanie zer!!! Przypomnialem slowa Jana Pietrzaka w jego piosence, której tytul stal si tytulem naszego Wieczoru: Bd wierny temu, w co wierzyle, pami tej wiary daje sil. W 1887 r. w buncie winiów w Irkucku na Syberii bral udzial 20-letni zeslaniec Józef Pilsudski. Zabrzmial z moc wiersz Polonez Ogiskiego, napisany niedawno w Irkucku przez yjc tam potomkini zeslaców na Sybir po Powstaniu Styczniowym ­ nauczycielk, poetk Ludmil mur, nalec do irkuckiego Polskiego Stowarzyszenia ,,Ogniwo". Po slowach wiersza zabrzmialy dwiki poloneza Poegnanie Ojczyzny. W mroku i plomieniach wiec na fortepianie zagral go Janusz Markowski z Ogniska Muzycznego ,,Konsonans". Zagral take melodi piewanej przez nas piosenki Polak nie sluga i Poloneza g-moll Chopina. Profesor Szkoly Muzycznej Stanislaw Tomczyski, wierny uczestnik naszych Wieczorów, zagral Mazurki Chopina: g-moll op. 24 nr 1 i b-moll op. 24 nr 4. A wszystkim pieniom i piosenkom towarzyszyl na fortepianie Kajetan Wojsyk. Czuwala nad nami Matka Boa w Wizerunku Jasnogórskim i Matka Milosierdzia w moim obrazie, pochylona nad Wilnem. Czuwal lew z Cmentarza Orlt Lwowskich i król Kazimierz Jagielloczyk w obrazie wawelskiego sarkofagu. Czuwal umiech Komendanta Józefa Pilsudskiego i czuwala zasluchana w nasze piewanie twarz Ojca witego... Bylo dobrze. W imieniu uczestników Wieczoru dzikuj Annie Pawlowskiej ­ p. naczelnik Wydzialu Organizacyjnego Urzdu Miasta w Czstochowie oraz red. Halinie wirskiej i Wydawnictwu WOM za pomoc w przygotowaniu piewników.

Wywlaszczenie

Stanislaw Wróbel Sloce jeszcze nie wzeszlo, bo zaledwie dnialo, Gdy do wsi nieupionej cicho zajechalo szereg landar, By wywie na wygnanie nieludzkie skazanych. Wie nie spala, bo yla w stanie podniecenia Z racji ogloszonego prawa wywlaszczenia. Zastali wic osiedle ju przygotowane do drogi, Do smutnego wyjazdu w nieznane. Otoczyly biedaków czujne Niemców strae. Sadyby ich zajmuj nowi gospodarze, Którzy ze zbrojn asyst, z cal bezwzgldnoci Zabieraj, co innych prawn jest wlasnoci. Sprawnie, bez adnych przeszkód kradn cudze mienie. Do godziny ukoczy musz wysiedlenie I odstawi nieszczsnych do miejsca zbornego Pod eskort oldaków jak zbrodniarza zlego.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Cho sterroryzowany lud nie czyni wstrtu, Nie brak bylo znamiennych groz incydentów, Dajcych okruciestwa wiatu wyraz szczery, Jak szlachetni i ludzcy s kulturtregery. Oto slaby staruszek wargami zbladlymi Przypadl do karmicielki, wydartej mu ziemi. I egnal si z ni czule, i lzami j rosil, Milo do niej i wierno bólem serca glosil. ,,Rzuci Ci przyszlo ­ mówil ­ Ty moja rodzona, Trudem pielgnowana, potem mym zroszona. Jam stary chcial doczeka tylko slodkoci, By Ci odda w depozyt gar skruszonych koci". Nie wzruszy twardych zbirów moc alu, rozpaczy. Od ziemi poderwalo go czterech siepaczy I z rozmachem brutalnym rce silne, mlode Cisnly go w kibitk jak nieczul klod. On uklkl, powstal z trudem, bólem si zachlysnl I przeklestwem na glowy swych oprawców cisnl. Cho bezsilny, pogardy dla nich nie ukrywal I glono na okrutnych pomsty niebios wzywal: ,,Przeklestwo wam i dzieciom waszym, gady srogie. Zemsty wy nie ujdziecie przed ludmi i Bogiem. Przeklestwo na was i na wasze pokolenia!". Tam znów pobona matka, zlamana od troski, Bierze dla pocieszenia obraz Matki Boskiej, Lecz gdy zwyrodnialcy butni obaczyli, Ziemsk matk skopali, a Bo zelyli. Niemcze, ty niegodziwy, Ty to dobrze czujesz, e Boga adn miar Nigdy nie zwojujesz! Ni orem straszliwym, Ni szatask zloci, Bo Niebo podbi mona, Lecz tylko Miloci. 31 sierpnia br., w przededniu rocznicy napaci Niemiec na Polsk, zamiecilem w Niedzieli slowa i melodi Roty. We wstpie napisalem: ,,W lipcu tego roku bylem w Gdasku. Cieszylem si, e jak przed laty uslysz rozlegajc si nad miastem, z wiey ratusza zwieczonej zlot statu króla Zygmunta Augusta, melodi Roty. Nie uslyszalem. Zamiast, jak kiedy, granej co godzin Roty, rozlega si melodia hymnu Unii Europejskiej. Rozlega si ­ co pól godziny... Napotykani gdaszczanie mówili mi, e byla manifestacja mieszkaców Gdaska z daniem przywrócenia Roty granej przez ratuszowe carillony i przeciwko ponianiu GODNOCI Gdaska i Polski". Przypominam: Maria Konopnicka napisala Rot w 1908 r. jako protest przeciw bestialskiemu pobiciu dzieci polskich we Wrzeni przez niemieckich nauczycieli za odmawianie modlitwy po polsku i przeciwko zgloszeniu w berliskim parlamencie ustawy wywlaszczajcej Polaków z ich ziemi. Rota znaczy ­ przysiga... I oto niedawno otrzymalem rzecz niezwykl, bezcenn. P. Danuta Czerniewska, mieszkajca w Sopocie, przyslala mi Hymn Gdaska, wydany w 1928 r. w Poznaniu przez ,,Samoobron Narodu" i wlczony do Zbioru pieni pobonych dla dziatwy w szkole i dla osób doroslych w domu i kociele przeznaczonego, wydanego przez ks. Leona Rankowskiego nakladem Poznaskiej Drukarni Katolickiej. ródlem powstania Hymnu stala si Rota Marii Konopnickiej i Feliksa Nowowiejskiego. Gorco dzikuj, Pani Danuto! Wydobyty przez Pani z zapomnienia Hymn Gdaska wraz z Niedziel dotrze do polskich serc wszdzie, gdziekolwiek yj. Stanislaw Wróbel napisal przed laty przejmujce wspomnienie-wiersz o polskim losie.

Hymn Gdaska 1928 r.

piewany na melodi Roty Marii Konopnickiej i Feliksa Nowowiejskiego damy Gdaska, jego wód, chcemy, by do nas wrócil, polska to wlasno, polski gród, czas, by niemczyzn zrzucil. Nie damy, by nim rzdzil wróg, Tak nam dopomó Bóg! Tak nam dopomó Bóg! A do zuycia wszystkich sil bdziemy o to walczy, by polskim wreszcie Gdask ju byl i z nami mógl si zlczy. W boju, by ulegl kady wróg, Tak nam dopomó Bóg! Tak nam dopomó Bóg!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Testament robotników

Kazimierz Józef Wgrzyn to my pomidzy brukiem i rozpacz upokorzeni bezsilni i nadzy na transparentach niesiemy wysoko nasz krzyk i wyrzut ­ hab wladzy! w trumnach nadziei zatrzanita czarna ofiara robotniczej krwi z Gdaska, Poznania czy Radomia byle urzdas teraz drwi ten co po naszych plecach wlazil na szczyty wladzy nie pamita e to co krwi jest zapisane to zawsze dla nas jest rzecz wita a ten testament wykrwawiony przez naszych braci rk wiary wzniesiemy znów gdy bdzie trzeba nad glow wladzy pici kary z kadego kta naszej biedy z zimnych blokowisk pustych hal wyjdziemy zlczy si w pochodzie zamieni w bunt nasz gorzki al z pomników zejd polskie orly i krzye rzuc znów kotwice i bdzie plyn fala gniewu który zaleje miast ulice i rozliczymy do dziesiciu kade z przykaza polskiej doli bo nikt nie bdzie nas okradal ze witej naszych ojców woli to my pomidzy brukiem i rozpacz upokorzeni bezsilni i nadzy na transparentach niesiemy wysoko nasz krzyk i wyrzut ­ hab wladzy 13 grudnia 1981 r. Jaruzelski wypowiedzial wojn narodowi. Pierwsze dni stanu wojennego... 16 grudnia podczas pacyfikacji kopalni ,,Wujek" zomowcy na rozkaz komunistycznej wladzy zabili 9 górników, 39 zostalo rannych. W protecie przeciw wprowadzeniu stanu wojennego w kopalni ,,Piast" w Tychach od 14 do 28 grudnia i w kopalni ,,Ziemowit" do 24 grudnia trwal podziemny strajk okupacyjny. Pierwszego dnia, 14 grudnia, liczba strajkujcych górników osignla dwa tysice w kopalni ,,Piast" i ponad dwa tysice w kopalni ,,Ziemowit", potem powoli zmniejszala si. 28 grudnia 1981 r. na powierzchni wyjechalo 990 górników z ,,Piasta". Siedmiu górników oskaronych o kierowanie strajkiem zostalo uniewinnionych przez Sd Najwyszy w Katowicach (5 V 1982), prokurator dal dla nich kary po 15 lat wizienia. Po rozprawie zwolnieni górnicy zostali w tym samym dniu internowani. O strajku okupacyjnym w kopalni ,,Piast" powstala piosenka ­ Ostatnia szychta na kopalni ,,Piast". Jej autorem jest Jan Krzysztof Kelus, poeta, piosenkarz, doktor socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, wyrzucony z pracy w 1976 r., po protestach robotniczych w Radomiu i Ursusie, twórca niezaleny. Jego piosenk zawiera, wydany w drugim obiegu w 1988 r. przez Adama Roliskiego i Przemyslawa Turka, piewnik Byle, Polsko, woln byla. Zniewolenie, upokorzenie, ponienie budzcego si do Niepodlegloci narodu. Stan wojenny i jego zwieczenie ­ ustalenia Okrglego Stolu i Magdalenki. Uczestnicy obrad ustalili: zlo mianowa dobrem, klamstwo prawd, bezprawie prawem... Rok 2003 r. W kciku ,,Zapomnianej piosenki" miejsca jest malo, ale pragn zmieci w nim slowa poetów ­ wybrane z ich wierszy. Slowa ­ glos serca i sumienia. *** Kazimierz Józef Wgrzyn nie walczylem o Polsk dla klamców nie walczylem o Polsk dla drani niech nie uczy mnie zatem miloci ten który cigle j rani

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

A moe...

Edward Mizikowski A moe ju czas Odej w zapomnienie Moe ju czas Na zdrad siebie samego Zdrad Umiechnit i pewn zwycistwa ZLEGO NAD DOBREM Tu i teraz Zdrad Której tylu przyjaciól uleglo I cho oczy nisko... To s Moe ju czas... NIE!!! Wiersz napisany pod murami warszawskiej cytadeli 19 czerwca 2003 r. (w styczniu zamieszcz go w Niedzieli w caloci ­ A. M.).

Ostatnia szychta na kopalni ,,Piast"

Slowa i melodia: Jan Krzysztof Kelus Wyjedajcie ju, chlopcy, od ,,Piasta", Pora, chlopcy, opuci t dziur. Baby placz. Napiekly Wam ciasta, Zlota klatka uniesie Was w gór. Wyjedajcie, ju szychta skoczona! Pielgniarki i lekarze s w szatni; Porozwo Was ,,suki" po domach, Maj wszystkich. Wasz szyb jest ostatni. Pan pulkownik wycignie sam rk, Gdzie w kantorku bulgoce ju czajnik, ona z ,,Wujka" ma czarn sukienk, A poza tym ­ jest wreszcie normalnie. pijcie w domu spokojnie, do rana, Bo zaplac Wam, o có targowa. Jutro druga pojedzie w dól zmiana: Trza fedrowa! Fedrowa! Fedrowa! Ze dwunastu nie wróci górników, Czterech zniknie, trzech stanie przed sdem, Trzech opluj wieczorem w ,,Dzienniku", Dwaj s nie std, a reszta jest z rzdem. Wladza w Wasze przebrana mundury I bandyci przebrani za wladz Znów na placu defilad, u góry, Na przysig olnierzy prowadz. Tylko honor jest Wasz, Solidarni, Bryl wgla za polskie sumienie; Wam ju czas... wyjedajcie z kopalni! Wolna Polska ­ zepchnita pod ziemi. Lad i spokój, i praca na górze, Pojedyncze s jeszcze przypadki... Wolny kraj. Co Was trzyma w tej dziurze? Czas si zbiera. Czas wsiada do klatki. Czstochowskie Gimnazjum nr 3 przyjlo 25 listopada imi Armii Krajowej. Serdecznie ycz mlodziey, nauczycielom i dyrekcji Gimnazjum: niech Matka Boa pomaga Wam godnie sluy Ojczynie ­ jak sluyla Jej Armia Krajowa.

Kolda czwartaków

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Slowa: Józef Andrzej Talar, chory Czwartego Pulku Legionów Zbawiciel przyszedl dzisiaj w okopy, Wic Go zapromy na nasze snopy ­ Niech z Nim po krwawej pracy kolduj wojacy, tu w polu ­ Czwartacy... Dry On tu z zimna ­ nie ma koszuli ­ Niechaj Go Czwartak plaszczem otuli... A Pan za prawem starem nie wzgardzi naszym darem, dzielc si sucharem... W glowach tornister nie bardzo gniecie ­ Pieluszki suszmy Mu na bagnecie. Zapalmy ogie w rowie i sidmy, kompanowie, sluchajmy ­ co powie... Powiedz nam, Jezu, przy tej koldzie, Co te to z biedn Tw Polsk bdzie? W polach wszystko marnieje, w sercach gasn nadzieje, a krew si ­ wci leje... Powiedz nam, Jezu, co te tam w domu? Zapewne placz dzi po kryjomu... pociesz ich, Jezu Panie, oka swe zlitowanie ­ bo nam sil nie stanie! My Ci w ofierze niesiem swe rany. Przyjm Ty te skarby, Jezu kochany! Nad nami wznie Swe dlonie, blogoslaw nasze bronie, Ojczynie ­ w obronie... Niech si Twa dobra okae wola, blogoslawica te krwawe pola, Wolnoci otwórz bramy! Niech Polsk odzyskamy ­ Czwartacy ­ blagamy!... W Wigili Boego Narodzenia 1915 r. do olnierzy Legionów Polskich walczcych na Wolyniu przybyl bp Wladyslaw Bandurski, gorcy patriota, przed wybuchem wojny opiekun duchowy druyn Bartoszowych, Sokolich, Strzeleckich, druh serdeczny Komendanta Józefa Pilsudskiego. Podczas wieczerzy wigilijnej na kwaterze wród sosen Legionowa lamal si oplatkiem z olnierzami i oficerami, piewal z nimi koldy. W dzie Boego Narodzenia, o wicie, w zbudowanej przez bra olniersk kaplicy, przed obrazem Matki Boej Czstochowskiej odprawil Msz w. pastersk i przemówil do olnierzy: ,,Jestem dumny, e w tej uroczystej chwili mog by z Wami i razem zanosi modly do Pana Zastpów (...). Wród nocnej ciszy niewoli. Wy jedni na czatach! Gdy pi rodacy i bracia Wasi snem gnunoci, zwtpienia i zniechcenia, Wy jedni wytrwale stra trzymacie, czekajc chwili, w której objawi si Ono umilowanie Wasze, wypiastowane w snach mlodzieczych, odczuwane przez gorce Wasze serca, dloni Wasz rycersk dzi wykuwane. Wy jedni stra trzymacie nad ide ukochan ­ nad promieniem wolnoci, zrodzonym w krwawym Waszym trudzie i mce wród armat dymu i rozjku! (...) Panie! Garstce wiernych rycerzy, co w Legionach pod znakiem Orla Bialego walcz, dale poczucie sily! Takie poczucie sily daj tysicom i milionom rodaków i braci naszych na wszystkich obszarach dawnej Rzeczypospolitej! Niech si poczuj jedn, wielk, nierozdzieln rodzin, olbrzymi armi, zdoln do obrony Wiary i Wolnoci! A wtedy Polska cala okae si yw. Tak Polsk yw daj nam, o Panie!". Slowa prawego Polaka, wspanialego kaplana. I legionowa kolda. Kolda Czwartaków, napisana w 1915 r. przez chorego Czwartego Pulku Legionów Polskich ­ Józefa Andrzeja Teslara. Czwartacy zapraszaj Narodzonego Zbawiciela do siebie ­ dziel si z Nim swymi troskami i swoj nadziej, prosz o Bo pomoc dla Polski. Pami o tych, którzy swe ycie zloyli na oltarzu Niepodlegloci... Kultywuje t pami szczególnie mocno Zwizek Pilsudczyków. 4 grudnia, w wiligi urodzin Marszalka Józefa Pilsudskiego, w Warszawie mial miejsce final i koncert laureatów, zorganizowany przez Zwizek Pilsudczyków,. To bardzo wane ­ rozbudza wród mlodziey potrzeb piewu pieni patriotycznych, lczy zerwane ogniwa tradycji. . Po latach oczekiwa i stara zostalo powolane do ycia pismo Zwizku Pilsudczyków Myl i czyn. wietnie zredagowany, ilustrowany kwartalnik (140 stron) ­ powinien trafi do rodzin i szkól. Wród wielu ciekawych pozycji pierwszego numeru s: Bitwa warszawska 1920 r. Zbigniewa Motyczyskiego, olnierza 27. Dywizji Wolyskiej AK, winia NKWD, twórcy Zwizku Pilsudczyków; Zorganizowa ywiol ­ twórczo spoleczna Józefa Pilsudskiego ­ Bohdana Urbankowskiego, poety, wybitnego monografisty Pilsudskiego, autora wykltego przez ,,politycznie poprawnych" za Czerwon msz; Wojna Obronna Polski w 1939 r. ­ Lekcja w klasie II liceum, Beaty Ferreras. Oto slowa Zbigniewa Motyczyskiego rozpoczynajce jego Bitw warszawsk 1920 r.: ,,Nie trzeba korzy si przed Uni Europejsk, wyprostujmy si dumnie. To nam Europa zawdzicza swoj obecn pozycj. Oslonilimy j nie po raz pierwszy przed barbarzyskimi hordami nadcigajcymi ze wschodnich stepów. Umiechnij si, rodaku, to nasi przodkowie kladli fundamenty europejskiego ezpieczestwa, dobrobytu i samozadowolenia".

Ulan

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Slowa i muzyka anonimowe piewa ,,z ogniem"! Stoi ulan na okopie, a mier pod nim dolki kopie, Ale ulan jak to ulan nic nie boi si! Ale ulan jak to ulan nic nie boi si, ta, ani trochu!!! Ale ulan jak to ulan nic nie boi si! Stoi ulan i flirtuje, a mier nad nim przelatuje, Granat prasnl, ulan wrzasnl, nie ma jego ju! Granat prasnl, ulan wrzasnl, nie ma jego ju, ta, ani ladu!!! Granat prasnl, ulan wrzasnl, nie ma jego ju! Wioz trumny przez dbrow, w jednej tulów, w drugiej glow, Zakopali, przyklepali, dobrze jemu tak! Zakopali, przyklepali, dobrze jemu tak, ta, ach, jak dobrze!!! Zakopali, przyklepali, dobrze jemu tak! Rano na pobudk, grali wic ulana odkopali Do tulowia leb przyszyli i ju ulan jest! Do tulowia leb przyszyli i ju ulan jest, ta, tak jak nowy!!! Do tulowia leb przyszyli i ju ulan jest! Teraz ulan w bitwie hula, nie straszna mu adna kula, Bo, mój Boe, któ to moe umrze drugi raz! Bo, mój Boe, któ to moe umrze drugi raz, to wykluczone!!! Bo, mój Boe, któ to moe umrze drugi raz! Chcialbym ofiarowa Czytelnikom na pocztku nowego roku iskierk radoci. Niech bdzie ni najweselsza ulaska piosenka. Kiedy nauczylem jej gromadk dzieciaków z Ogniska Wychowawczego ,,Umiech Dziecka". Bylo pikne lato. Wyszedlem z rodzinnego ogrodu, niosc malowany przed chwil obraz. Uslyszalem rozlegajcy si z pobliskiego podwórka wesoly piew. Poprosilem, zostalem wpuszczony i moglem cieszy si radoci piewajcych dzieci. I sam zapiewalem Ulana. Po kilku minutach piewalimy Ulana razem. Tak jak trzeba ­ z ulask fantazj. Dodalem jeszcze dwie poleczki: Niech mnie co chce kosztuje, Husia siusia i piosenk o skaucie bez buta. Wkrótce ,,Umiech Dziecka" stal si umiechem naszych Wieczorów wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia piosenek. Solist i prowadzcym piew Ulana i najradoniejszych piosenek zostal od pierwszej chwili Tomek Bagiski. W 2001 r. w Warszawie Tomek otrzymal wyrónienie na zorganizowanym przez Zwizek Pilsudczyków pod patronatem prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, dziecico-mlodzieowym Ogólnopolskim Konkursie Piosenki Legionowej i olnierskiej. Ulan to piosenka lwowska ­ ta, to oczywiste! Posiada róne wersje, bo to piosenka anonimowa. Uwaga: slowa ­ wioz trumny przez dbrow, w jednej tulów, w drugiej glow, trzeba piewa wolno, powanie, a reszt ­ szybko. Pami o ulaskiej fantazji... 31 sierpnia 2003 r. zamiecilem w Niedzieli slynn piosenk Wlodzimierza Gilewskiego Szwoleerowie ­ poegnalny toast: Wic pijmy wino, szwoleerowie... I otrzymalem list od Czytelnika: ,,Jestem gorcym czytelnikiem Niedzieli, a szczególnie Pana artykulów. Nale do grupy internetowej Polski Lwów. Posylam teksty Pana artykulów naszym czlonkom. Czytaj je z duymi emocjami. A oto komentarz Witolda Raczunasa do Pana ostatniego artykulu o piosence Szwoleerowie: Dzikuj za Szwoleerów i wiersz Hemara. 12 listopada obchodz imienimy i po pierwszym toacie zanucilem Szwoleerów przez stary do nich sentyment. Jedna z zaproszonych pa wzruszyla si i opowiedziala nastpujc histori (pochodzi ze Stargardu Gdaskiego, a w szkole byla w jednej klasie z Henrykiem Jankowskim, obecnym ks. pralatem). Po I wojnie w Stargardzie stacjonowal pulk ulanów. Dziewczyny omijaly ulanów z daleka, chodzili smutni, dopóki jeden z nich nie skomponowal Szwoleerów, co spowodowalo zmian zachowa dziewczyn. A teraz o moim sentymencie. Przed wojn mieszkalimy w Lukowie na Lubelszczynie, gdzie stacjonowal pulk ulanów. Ojciec byl aptekarzem, robil dobre nalewki, wic goci z pulku mielimy czsto. Zawsze piewali Szwoleerów. Jeden z nich, rotmistrz Witold Andrzejewski, stal si najlepszym przyjacielem rodziny. Moje ksice imi zostalo mi nadane na jego cze. Slyszalem, e rotmistrz zginl we wrzeniu1939 r. Czy kto zna jego losy?". Serdecznie pozdrawiam J. Polonusa, autora cyklicznego kcika ,,Historia i pie" w krakowskim Tygodniu Rodzin Katolickich ródlo. Tak trzeba dziala! Gratuluj redakcji, e udostpnila J. Polonusowi cal stron. Dziki temu moe zamieszcza take reprodukcje obrazów i fotografie ­ dokumenty, ilustrujce jego refleksje i zamieszczone pieni.

Sprostowanie

Pan Ryszard Marek Groski ­ poeta, pisarz, publicysta przyslal list: ,,W numerze 44. Niedzieli ukazal si tekst piosenki Bd wierny. Tekst przypisany zostal Janowi Pietrzakowi. Tymczasem wyszedl spod mojego pióra (...) Jan Pietrzak (kompozytor muzyki do wspomnianego tekstu) wykonywal go w kabarecie i na estradzie". Przepraszam, Panie Ryszardzie. Dzikuj za slowa sprostowania. Piosenk Bd wierny zamiecilem w Niedzieli, korzystajc z posiadanego nagrania radiowego sprzed lat: fragmentu recitalu Jana Pietrzaka. Teraz wiem, e autorem jej slów jest Pan. A slowa piosenki s cigle aktualne, dlatego zniknla z mediów.

Piosenka o mojej Warszawie 1944 r.

Slowa i muzyka: Albert Harris

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Jak umiech dziewczyny kochanej, Jak wiosny budzcej si wiew, Jak wiergot jaskólek nad ranem, Mlodziecze uczucia nieznane, Jak rosa blyszczca na trawie, Miloci rodzcej si zew Tak serce raduje piosenki tej piew, Piosenki o mojej Warszawie. Warszawo, kochana Warszawo! Ty treci mych marze, mych snów, Radosnych przechodniów twych law, Ulicznym rozgwarem i wrzaw, Ty wolasz mnie, wolasz stskniona Upojnych piosenek i slów, Jak bardzo dzi pragn zobaczy ci znów, O, moja Warszawo, wyniona. Jak pragnlbym krokiem beztroskim Przemierzy przestrzeni twej szmat: Bez celu si przej Marszalkowsk, Na Wisl napatrze si z mostu, Dziewitk pojecha w Aleje, Krakowskim si wple w Nowy wiat I ujrze, jak dawniej, za mlodych mych lat, Jak do mnie, Warszawo, si miejesz. Ja wiem, e ty dzisiaj nie taka, e krwawe przeywasz dzi dni, e rozpacz, e ból ci przygniata, e musz nad tob zaplaka, Lecz tak, jak yjesz w pamici, Przywróc ofiar swej krwi I wierz mi, Warszawo, prócz piosnki i lzy Jam gotów ci ycie powici! Kiedy dobiegalo kresu Powstanie Warszawskie, Albert Harris napisal Piosenk o mojej Warszawie ­ piosenk nigdy niezapomnian. Gdy bylem maly, piewala j Mama. Pamitam, e miala wtedy w oczach lzy. T piosenk piewali Polacy wszdzie ­ w kraju i na obczynie. Piosenka o mojej Warszawie doczekala si wiosn 1945 r. Odpowiedzi Warszawy. Napisala j, do tej samej melodii Alberta Harrisa, Helena Zahorska-Pauly: Dzikuj za piosnk, chlopaku, dzikuj za serce i piew, ja czuj, spod mego Ty znaku, z m szarf Ty szedl do ataku... W 1945 r. w Warszawie, w Wydawnictwie Eugeniusza Kuthana przy Placu Trzech Krzyy 12, ukazaly si zebrane w jednym egzemplarzu dwie piosenki: Piosenka o mojej Warszawie i Odpowied Warszawy. Na okladce ­ wspomnienie Kolumny Zygmunta na tle ciany ruin. Ten unikalny, cenny egzemplarz przyslala mi, wraz z innymi piosenkami, pani Alina Paluba z Lodzi. Serdecznie dzikuj i pozdrawiam, Pani Alino! I jeszcze raz slowa Odpowiedzi Warszawy:... Nie baczc na slów targowisko, do boju jam poszla jak w tan ­ Nie liczc, co zyska, co straci ja mam ­ bom wolno kochala nad wszystko... Wzruszajce prostot i uczuciem slowa. Pragnienie wolnoci silniejsze ni rzeczywisto. A trwaly ju enkawudowskie i ubeckie polowania na olnierzy Powstania ­ tych, którzy przeyli. Milo wolnoci... wspólczesne slowa poety niepodleglego, Jerzego Narbutta, w warszawskiej, wojennej konspiracji przyjaciela legendarnego ,,Zoki", Tadeusza Zawadzkiego, pierwszego komendanta Grup Szturmowych Szarych Szeregów. Slowa wiersza Pomnik Powstania Warszawskiego ­ holdu zloonego poleglym poetom ­ Krzysztofowi Kamilowi Baczyskiemu i Tadeuszowi Gajcemu: Zostanie po nas miasto gruzów i barykada z naszych cial, zostanie po nas kpina glupców, placz matek i litania skarg. I pozostanie niepodlegla milo wolnoci ­ i ta jedna uronie w pomnik, w krzyk kamienny, co zerwie naród, aby wstal i by zrozumial, jak cenny byl nasz rozumny szal.

Odpowied Warszawy 1945 r.

Slowa: Helena Zahorska-Pauly Muzyka: Albert Harris

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Dzikuj za piosnk, chlopaku, Dzikuj za serce i piew. Ja czuj, spod mego Ty znaku, Z m szarf Ty szedl do ataku. Twa piosnka me serce raduje, Do ycia mnie budzi jej zew. Za piosnk, za lzy, za przelan Tw krew, Ja dzisiaj Twe usta caluj. Bo widzisz, jam zawsze szalona ­ Gdy olnierz mój stal u mych bram, Ja chcialam rozpry ramiona, Bo bylam wolnoci spragniona, nie baczc na slów targowisko, Do boju jam poszla jak w tan ­ Nie liczc, co zyska, co straci ja mam, Bom wolno kochala nad wszystko. Dzi le jak rycerz na tarczy I zda si, e przyszedl mój kres. Niech grobem mym nikt nie frymarczy, Bo sil mi do ycia wystarczy. Bo zmienne s losu koleje, Znów wiosna i kwitnie znów bez ­ Cho oczy mam dzisiaj oleple od lez, Ja do was jak dawniej si miej. Gdy jest we mnie sila ywotna. Ja szybko wylecz si z ran, I bd pikniejsza stokrotnie, Jak dawniej wesola, zalotna. I tak wspanial od nowa, Wskrzeszon tym nakazem ,,wsta", Promienn od kraca do kraca mych gra Historia w pamici zachowa.

Armia Krajowa

Slowa: Zbigniew Kabata ps. ,,Bobo", 1964 r., muzyka: Tkaczyski, oprac. M. Racewicz Byla dla nas radoci i dum, jak stal prna, jak ywiol surowa, Ustom ­ pieni, sercu ­ krwaw lun, ARMIO KRAJOWA. Zimny ogie, granat pod podlog, lacuch co dzie spajany od nowa, zbrojne kroki noc len drog, ARMIA KRAJOWA. W bohaterów prowadzila lady naród zwarty jak grupa szturmowa, a splynla krwi na barykady, ARMIO KRAJOWA. Nie rabaty, nie barwy mundurów, nie orderu wstga purpurowa, ale skowyt i krew spod pazurów, ARMIA KRAJOWA. Cho nagrod bylo ci wygnanie, kula w plecy, cela betonowa, co si stalo ­ nigdy nie odstanie, ARMIO KRAJOWA. Odmówiono ci slawy i ycia, ale symbol wyklty i slowa imi twoje wci slawi z ukrycia, ARMIO KRAJOWA. Nas nie stanie, lecz ty nie zginiesz, pie ci wemie, legenda przechowa. Wichrem chwaly w histori poplyniesz, ARMIO KRAJOWA.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ta ciemno jest tylko przepowiedni sloca ­ slowa Juliusza Slowackiego, uyte jako motto nad tytulem pisma Armii Krajowej Biuletyn Informacyjny. Pod tytulem ­ data: 19 stycznia 1945 r. i tekst: ,,Ostatni Rozkaz Dzienny Dowódcy Armii Krajowej olnierze Sil Zbrojnych Kraju! Postpujca szybko ofensywa sowiecka doprowadzi moe do zajcia w krótkim czasie calej Polski przez Armi Czerwon. Nie jest to jednak zwycistwo slusznej sprawy, o któr walczylimy od r. 1939. W istocie bowiem ­ mimo stwarzanych pozorów wolnoci ­ oznacza to zmian jednej okupacji na drug, przeprowadzon pod przykrywk Tymczasowego Rzdu lubelskiego, bezwolnego narzdzia w rkach rosyjskich. olnierze! Od 1 wrzenia 1939 r. Naród Polski prowadzi cik i ofiarn walk o jedyn Spraw, dla której warto y i umiera ­ o wolno czlowieka w niepodleglym Pastwie. Wyrazicielem i rzecznikiem Narodu i tej idei jest jedyny i legalny Rzd Polski w Londynie, który walczy bez przerwy i walczy bdzie o nasze sluszne prawa. Polska, wedlug rosyjskiej recepty, nie jest Polsk, o któr bijemy si szósty rok z Niemcami, dla której poplynlo morze krwi polskiej i przecierpiano ogrom mki i zniszczenie Kraju. Walki z Sowietami nie chcemy prowadzi, ale nigdy nie zgodzimy si na inne ycie, jak tylko w calkowicie suwerennym, niepodleglym i sprawiedliwie urzdzonym spolecznie Pastwie Polskim. Obecne zwycistwo sowieckie nie koczy wojny. Nie wolno nam ani na chwil traci wiary, e wojna ta skoczy si moe jedynie zwycistwem slusznej Sprawy, tryumfem dobra nad zlem, wolnoci nad niewolnictwem. olnierze Armii Krajowej! Daj Wam ostatni rozkaz. Dalsz sw prac i dzialalno prowadcie w duchu odzyskania pelnej niepodlegloci Pastwa i ochrony ludnoci polskiej przed zaglad. Starajcie si by przewodnikami Narodu i realizatorami niepodleglego Pastwa Polskiego. W tym dzialaniu kady z Was musi by dla siebie dowódc. W przekonaniu, e rozkaz ten spelnicie, e zostaniecie na zawsze wierni tylko Polsce oraz by Wam ulatwi dalsz prac ­ z upowanienia Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwalniam Was z przysigi i rozwizuj szeregi AK. W imieniu sluby dzikuj Wam za dotychczasow ofiarn prac. Wierz glboko, e zwyciy nasza wita Sprawa, e spotkamy si w wolnej i demokratycznej Polsce. Niech yje Wolna, Niepodlegla, Szczliwa Polska. Dowódca Sil Zbrojnych w Kraju (...) «Niedwiadek», Gen. bryg.". Gen. ,,Niedwiadek" ­ Leopold Okulicki w Wigili Boego Narodzenia 1946 r. zostal zamordowany przez NKWD w podziemiach wizienia na Lubiance w Moskwie. Ostatni rozkaz dowódcy Armii Krajowej nie koczyl walki olnierzy Polski Podziemnej. Otwieral jej nowy rozdzial. Dzisiaj ­ wiersz bdcy holdem zloonym Armii Krajowej przez jej olnierza, ppor. Zbigniewa Kabat ps. ,,Bobo", napisany w Aberdeen w Szkocji w 1964 r. Wiersz Armia Krajowa, pelen mocy i derterminacji, mona mówi, mona take piewa. Jerzy Szkudlarz z Poznania przyslal mi nuty Armii Krajowej i kaset z jej nagraniem, wród pieni patriotycznych, piewanych przez powstaly w 1982 r. poznaski Chór Mski ,,Orly Biale", skupiajcy olnierzy, kombatantów II wojny wiatowej ­ z prob o przekazanie jej Gimnazjum nr 3 w Czstochowie, które 25 listopada 2003 r. otrzymalo imi Armii Krajowej.

Kolda Lyczakowska

Slowa: Jerzy Masior Muzyka: Kazimierz Wesolowski Pamitasz nieg, ten nieg Lyczakowski, i zmierzch, co gwiazd wiecil na rogu Wójtowskiej? Z t gwiazd od Krupiarskiej, Piotra, z Paulinów nanioslo kold w basach i pisków w wiolinach. Tam trbek jazlowieckich srebrzyste wygrywanie i zewszd naszych, lwowskich kold piewanie. Batiarskie ,,Bóg si rodzi" z placu Antuniego, gdzie bije serce Lwowa ukochanego. Kolda std ,,jedynk" ruszala pod gór do Matki Ostrobramskiej oblokiem lub chmur. Dziecin tam batiary serdecznie obsid, by lula J najslodsz ze wszystkich kold. A gdy zima ju bdzie niena, Gdy si gwiazdy wysrebrz od nowa, Pojedziemy w podró serdeczn: Z koldami ruszymy do Lwowa. Zabierzemy ze sob skrzypce, Smyczek srebrny i nuty pamici, Uwertur zagramy Dziecitku I walczyka na rozpoczcie. A to bdzie walczyk-kolda, Malekiego w niej utulenie, To muzyka bdzie najczulsza Jak lwowskiego niegu skrzypienie. Serdeczny wiersz i obok niego rysunek piórkiem: lwowski tramwaj ­ ,,czwórka", przepelniony do granic moliwoci rozemianym i rozpiewanym towarzystwem batiarów-koldników, z gwiazd, harmoni i gitar. I z napisem: ,,LEO SEMPER VIGILAT". A w tle ­ wiee kociolów, ratusza i sylwetka Kopca Unii Lubelskiej. Z drugiej strony kartki slowa: ,,GLORIA IN EXCELSIS DEO". Ten wiersz, rysunek i cala Boonarodzeniowa kartka to dzielo p. Jerzego Masiora. Uyczyl mi jej Jan Wojciech Wingralek, autor piknego albumu Tam, gdzie lwowskie pi Orlta, szef Dziela Odrodzenia Cmentarza Orlt. Jerzy

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Masior ­ poeta i malarz, urodzony na Podolu, Lwowiak, po wojnie Sdeczanin. Promieniowal serdecznym umiechem Miasta Zawsze Wiernego. To byl umiech przez lzy. Zamiecilem w Niedzieli jego Hymn do Matki Boej Laskawej z muzyk Kazimierza Wesolowskiego, kompozytora, kierownika zespolu muzycznego parafii Najwitszego Serca Pana Jezusa w Tarnowie. Kazimierz Wesolowski wspomina slowa Jerzego Masiora niedlugo przed jego odejciem: ,,Có, usiluj póki sil starcza co tam jeszcze zrobi dla Lwowa, co utrwali, co wygra, wypiewa. Wiersze i piosenki o Lwowie s potrzebne, wic póki jeszcze yjemy i co tam w duszy gra...". Dzisiaj ­ Jerzego Masiora Kolda Lyczakowska, z muzyk Kazimierza Wesolowskiego. Zapiewajmy j. Niech TRWA. Wiadomo dla internetowego Polskiego Lwowa. Otrzymalem odpowied na pytanie Witolda Raczunasa o losy wojenne serdecznego przyjaciela jego rodziny, rotmistrza Witolda Andrzejewskiego ze stacjonujcego w Lukowie na Lubelszczynie pulku ulanów. Odpowiedzi udzielil mi syn Witolda Andrzejewskiego, take Witold ­ ksidz proboszcz parafii Niepokalanego Poczcia Najwitszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim. Jego slowa: ,,Mój ojciec, rotmistrz 25. pulku ulanów w 1939 r., po wejciu Sowietów wizie Starobielska, zostal zamordowany przez NKWD". Ksidz Witold utrzymuje lczno z weteranami pulku swojego ojca, ma prawo do noszenia odznaki pulkowej. ,,Hubal" ­ twórca i dowódca w 1939 r. Oddzialu Wydzielonego Wojska Polskiego byl kuzynem rotmistrza Witolda Andrzejewskiego. Historia rodziny ks. Witolda to historia rodów kresowych. Ród ojca, sigajcy XVI w., wywodzi si ze mudzi. Matka urodzila si w Molodecznie. Ks. Witold jest wspólorganizatorem pielgrzymek robotniczych na Jasn Gór. Wspomina serdeczn przyja z p. ks. Jerzym Popieluszk. W dniach 16-19 lutego bdzie uczestniczyl na Jasnej Górze w rekolekcjach robotniczych. Ks. Witold Andrzejewski pozdrawia serdecznie Witolda Raczunasa i wszystkich czlonków internetowego Polskiego Lwowa. Prosi o kontakt listowny lub telefoniczny. Podaje adres: ul. Mieszka I 59, 66-400 Gorzów Wielkopolski, tel. (0-95) 736-80-33, kom.: 603-874-117. Przylczam si do pozdrowie ks. Witolda ­ dla Lwowa! A zaczlo si od ocalonej od zapomnienia, ukrytej pod sercem piosenki: Wic pijmy wino, szwoleerowie...

Szukam Gwiazdy

Pastoralka roku dwutysicznego Slowa: Krzysztof Koltun Muzyka: Leszek Opala Szukam Gwiazdy do Betlejem oraz pastuszeczków, gdzie powila Królewicza Panna z Nazaretu. Szukam drogi do tej groty Jezusa w jaselkach, gdzie aniolów wita biala powitala Gocia. O, Gwiazdo, Gwiazdo, Betlejemski Cudzie, poka si, objaw si pastuszkowi w drodze. Poka si, objaw si pastuszkowi w drodze. Szukam siana z rumiankami, jak Boej pocieli. Wola z oslem, jagniteczek, Boga Rodzicieli. Szukam drogi i Trzech Króli znajc ju Heroda, Midzy Wisl a Jordanem Poszukujc Boga. Otrzyj oczy, Matko Boa, czas si ju przyblia, Chrystus-Dzieci wiat ocali Sw miloci z krzya. Wiek dwudziesty nam dogasa, ju od tamtej chwili Chrystus Wodzem wszystkich czasów i kadego z nas. Zblia si wito Matki Boej Gromnicznej. Dzisiaj, na poegnanie czasu koldowania, pastoralka roku dwutysicznego Szukam Gwiazdy, z repertuaru zespolu ,,Lechici" z Hrubieszowa. Napisal j, z muzyk Leszka Opali, Krzysztof Koltun, poeta z Chelma, rodem z Lubomla na Wolyniu, zaloyciel Towarzystwa Rodzin Kresowych. W Niedzieli zamiecilem jego wiersze, a na Boe Narodzenie 2002 r. ­ Wolysk Pastoralk, z muzyk Wlodzimierza Dbskiego. Szukam Gwiazdy ­ pastoralka Nadziei: ... Otrzyj oczy, Matko Boa, Czas si ju przyblia, Chrystus-Dzieci wiat ocali Sw miloci z krzya.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

W czerwcu 1946 r. w Czstochowie zostal schwytany przez UB twórca i pierwszy dowódca Konspiracyjnego Wojska Polskiego, kpt. AK Stanislaw Sojczyski ,,Warszyc". 19 lutego 1947 r. zostal zamordowany w lódzkim wizieniu. Przedtem, w ledztwie, po nieludzkich torturach, byl przesluchiwany przez szefa lódzkiego UB ­ Mieczyslawa Moczara, póniejszego ministra spraw wewntrznych PRL-u. ,,Warszyc" rzucil na ziemi dan mu do podpisania deklaracj ulegloci i w twarz Moczarowi wypowiedzial slowa: JELI PADAM NA KOLANA, TO TYLKO PRZED BOGIEM. Slowa ,,Warszyca" staly si tytulem naszego Wieczoru poezji i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia piosenek i kold patriotycznych ­ 18 stycznia 2004 r. w czstochowskim Liceum Ogólnoksztalccym im. J. Slowackiego. Dzikuj Lidii Joczyk za udzielenie naszym Wieczorom gociny w siedzibie Liceum. 46. Wieczór ­ w przeddzie rocznicy rozwizania Armii Krajowej ­ zostal uwietniony pocztem sztandarowym AK prowadzonym przez plk. Macieja Lechowicza. Byli obecni olnierze Armii Krajowej, Narodowych Sil Zbrojnych, Konspiracyjnego Wojska Polskiego, Wolnoci Równoci Niepodlegloci, Polskiej Armii Powstaczej i Szarych Szeregów. Byli stali uczestnicy naszych Wieczorów. Byla mlodzie i dzieci. Dzikuj im za wzruszajce prawd przeycia mówienie wierszy (wlanie ­ mówienie, a nie recytacj czy deklamacj). Dzikuj serdecznie najmlodszym ­ Oli Pacud i Natalii Moskalik z Przedszkola nr 15 za wiersze: Wladyslawa Belzy ­ Co kocha i Marii Czerkawskiej ­ Wszyscy jestemy olnierzami Polski. Dzikuj rodzicom Oli i Natalii za to, e wychowuj swe dzieci tak, jak wychowywali nas nasi rodzice i dziadkowie ­ na wiadomych, kochajcych Ojczyzn obywateli. Dzikuj uczniom Gimnazjum im. Armii Krajowej: Konradowi Maruszczykowi ­ za prowadzenie Apelu Poleglych, Annie Masiak i Paulinie Kumierek ­ za wiersz Kazimierza Wierzyskiego Na rozwizanie Armii Krajowej, Agnieszce Perydze ­ za Elegi o chlopcu polskim Krzysztofa Kamila Baczyskiego, Januszowi Markowskiemu, mojemu synowi ­ za zadawanie uczestnikom naszych Wieczorów pyta z Katechizmu polskiego dziecka Wladyslawa Belzy: Kto ty jeste?... Dzikuj Sandrze Kmieciak i Malwinie Leszczyskiej z Liceum Ogólnoksztalccego im. J. Slowackiego za wiersze: Dzie pierwszy Tadeusza Gajcego i Spojrzenie Krzysztofa Kamila Baczyskiego. Dzikuj Annie Winiewskiej z Gimnazjum im. w. Jadwigi Królowej za wiersz Pie o fladze Konstantego Ildefonsa Galczyskiego. Oddalimy hold olnierzom Polski Podziemnej i Powstacom Styczniowym. Oddalimy hold Mczennikom Golgoty Wschodu i komunistycznego zniewolenia

Nie chc mnie wyda

Kujawiak Nie chc mnie wyda, To dluej nie zwlek. Nie chc mnie wyda, To z domu uciekn. Nim slonko wzejdzie Na srebrzystym niebie, Rzuc dom dla ciebie. Noc bd w ciemnym borze Albo nie, albo moe, Noc wyjd, oknem wyjd, O witaniu sobie przyjd. Bd nam gwiazdy Milonie mrugaly, Bd nam klosy Do taca szumialy, Bdziemy taczy Do bialego ranka, Twoja ja kochanka. Noc bd... Jak klos zlocisty Na slonku dojrzewa I jak klosowi sloneczko przygrzewa, Tak moja milo Bez twego spojrzenia Usycha z pragnienia. Noc bd... A jak si ­ tatulo dowie, To wnet matuli opowie. Albo mnie ze wiata zgladz, Albo za ciebie wydadz. Noc bd...

W moim ogródeczku

Piosenka z Lubelszczyzny W moim ogródeczku ronie róyczka, Napój mi, Maniusiu, mego koniczka. ,,Nie chc, nie napoj, bo si konia boj, Bo si konia boj, bom jeszcze mloda".

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

W moim ogródeczku ronie rozmaryn, Powiedz mi, Maniusiu, kto ci omamil? ,,Jasiekowe oczka, Jasiekowe oczka, Bo si w moim sercu tak zakochaly". W moim ogródeczku ronie jagoda, Powiedz mi, Maniusiu, czy byla mloda? ,,Jaem byla mloda, jak w boru jagoda, Jak w boru jagoda, kochaneczku mój". W moim ogródeczku ronie lelija, Powiedz mi, Maniusiu, czy bdziesz moja? Skde ja mam wiedzie i tobie powiedzie, Skde ja mam wiedzie, czy mnie mama da". Ty pójdziesz gór; Iskiereczka ognia; Le, glosie, po rosie; Odejd, Jasiu, od okienka; Podolanka; Albomy to jacy tacy, chlopcy krakowiacy!; Husia siusia!; Podkóweczki, dajcie ognia!; Na zielonym polu; A gdy bdzie sloce i pogoda; Na drog ycia... Tytuly piosenek, które zamiecilem w Niedzieli. piewamy je na naszych Wieczorach. Piosenki ludowe... Bezcenna czstka naszej kultury. Zamiecilem w Niedzieli kujawiaczka Hej, idzie Jako. Napisal go z tsknoty za Ojczyzn autor pieni Czerwone maki na Monte Cassino Feliks Konarski ,,Ref-Ren". Melodi i cz slów zaczerpnl z najpikniejszego polskiego kujawiaka ­ oddajc mu hold. Zamiecilem te, opartego na tej samej melodii, Kujawiaka partyzanckiego, powstalego w zgrupowaniu AK ,,Ponurego" ­ mjr. Jana Piwnika w Górach witokrzyskich. Z ,,Ponurym" Kujawiak partyzancki powdrowal na Nowogródczyzn. Niedawno matka mojej ony, Anna Wróblewska, zapiewala piosenk, której pikna melodia stala si ródlem powstania tych kujawiaków. Zapamitala j z lat mlodoci, przed wojn, w rodzinnym Zgierzu. To piosenka o miloci ­ Nie chc mnie wyda. Ukryta pod sercem, dzisiaj wrócila. I jeszcze, take piosenka ­ W moim ogródeczku...

A moe... Edward Mizikowski

A moe ju czas Odej w zapomnienie Moe ju czas Na zdrad siebie samego Zdrad Umiechnit i pewn zwycistwa ZLEGO NAD DOBREM Tu i teraz Zdrad Której tylu przyjaciól uleglo I cho oczy nisko... To s... A moe to tylko ja nie wiem e ju mnie nie ma e mnie zamczyli pokonali Zniszczyli jak przyjaciól moich Tych co s ju... TAM Zadeptali jak na Cyryla i Metodego Czy pozostalo mi tylko y Bez celu Jako cie Gdy jestem gorszy zacofany Nieeuropejski wci wierzcy A moe za duo wiem Widzialem przeylem Moe slysz jak dusze jcz W Cytadeli Jak al si Po co tamtymi laty Wychodzc z rodzinnej chaty Szli za Naczelnikiem... Dyktatorem... Komendantem... Jak... i za co kladziono Ich pokotem W mogilach bez imion Zamczono... Moe jestem niepotrzebny Jak pami o rocznicach co tylko mczy Tyle ich si namnoylo Trzeba si bawi nawet na grobach Warszawy Nie roztrzsa dziejów Rozdrapywa ran A wic precz wartoci Niech yj zlodzieje NIE!!! NIE PRZEJDZIECIE!!! Pod murami Cytadeli, dnia 19 VI 2003 r.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Mijaj lata...

Slowa i muzyka: Jan Pietrzak 2003 r. W imieniu Rzeczypospolitej rozprawa zakoczona. Sd uniewinnil troglodytów spod znaku lepowrona. Tych, co strzelali do górników, by zabi serce lska, Sd uniewinnil w Katowicach, dzi uslyszala Polska. Mijaj lata jak oblok, nie musi sd pamita O zaplakanych familokach, niedoczekanych witach. Mijaj lata, rosn dzieci tych, którzy tam zginli, Bronic godnoci w podlym wiecie i wiary w sens NADZIEI. Byl grudzie '81, czas smutny, niegodziwy, Strach dlawil myli, byla bieda, gnil ustrój robaczywy. Zomole tpe i zajadle wicily podly tryumf, Strzelajc, bijc, gdzie popadnie, i klamic w starym stylu. Mijaj lata... Rzeczpospolita dzi laskawa dla lepowroniej szajki, Bo niby mamy pastwo prawa i tym podobne bajki. Zwyczajna, ludzka sprawiedliwo, niestety, nie istnieje. Dobro nie róni si od zlego i sd si z ofiar mieje! Mijaj lata... ,,Lecz duszy zabi nie mog "­ slowa p. ks. Jerzego Popieluszki, janiejce na transparencie przyniesionym na Jasn Gór przez pielgrzymów w stanie wojennym. W 1984 r. w Sali Maryjnej na Jasnej Górze wymalowalem duy (380 x 520 cm) obraz oltarzowy pt. W rodku nocy. Obrazwotum ofiarowany Matce Boej Jasnogórskiej w imieniu podajcych do Niej pielgrzymów. W rodku nocy janieje posta Matki Boej z Dziecitkiem Jezus. Jest u Niej w gocinie Wizerunek Matki Boej Milosierdzia z Ostrej Bramy. Wokól plon wota ludzkich serc. S postacie Ojca witego Jana Pawla II i Prymasa Tysiclecia Kardynala Stefana Wyszyskiego, przewodników duchowych Narodu ­ splecione w ewangelicznym i braterskim ucisku. Plon znaki mczestwa i walki o niepodleglo Ojczyzny. Wród nich ­ Krzy Górników Kopalni ,,Wujek". Wród wotów mczenników naszych dni jest serce i krzy Grzesia Przemyka. Jest ukrzyowane serce ks. Jerzego Popieluszki, kapelana ,,Solidarnoci", który swe ycie oddal za nas wszystkich. Niej, u podstawy obrazu, wymalowalem wielk liczb wotów dzieci i mlodziey ­ plonce serca i tarcze szkolne przynoszone na Jasn Gór. Wszystkie wota zlczone s niteczkami paciorków róaca, zbiegajcymi si u Matki Boej. Niedawno sd uniewinnil tego, który w stanie wojennym, 12 maja 1983 r., w warszawskim komisariacie MO zamordowal Grzesia Przemyka ­ maturzyst, syna Barbary Sadowskiej, wspóltwórczyni Prymasowskiego Komitetu Pomocy Ludziom Przeladowanym. Czy mona na fundamencie klamstwa i ponienia ludzkiej godnoci, bez rozliczenia zbrodni PRL-u, zbudowa pastwo praworzdne i suwerenne? Dzisiaj piosenka i wiersz. Powstaly w 2003 r. Piosenk Mijaj lata... jej twórca Jan Pietrzak zapiewal w Warszawie 13 grudnia 2003 r., w rocznic wprowadzenia stanu wojennego, na koncercie pod patronatem prezydenta Warszawy Lecha Kaczyskiego. Wiersz Edwarda Mizikowskiego A moe... zostal napisany u stóp warszawskiej Cytadeli, w pobliu miejsca stracenia Romualda Traugutta, prawego i bohaterskiego przywódcy ­ dyktatora Powstania Styczniowego. Przypominam znaczenie uytych w wierszu slów: przy ulicy Cyryla i Metodego znajdowal si Urzd Bezpieczestwa PRL-u.

Pie olnierska

Slowa: J. N. Szuman Muzyka: Jan Skrzydlewski ur. w 1872 r. w Sulencinie w Wielkopolsce (marsz) Slyszycie! Niewoli noc blednie i kona, Grzmi twarda pobudka: na ko! Ju pora, ju wolno otwiera ramiona, Za bro, Polacy, za bro! Nie strasz nas zimne potwory stalowe, Ni wrogów najemny ten rój. Hej! Naprzód, tam piersi, hej w gór tam glow! Za Polsk idziemy na bój. Nad nami królewskie si chwiej sztandary I plynie w przyszloci na znak, Szumicy skrzydlami nad niwy i jary, Nasz ptak, nasz bialy ten ptak. Widzicie, jak w slocu tarcz polska tam wieci, Cho wieków pokryla si rdz? mier kosi: to winy ubieglych stuleci, Ofiarn zmywamy je krwi.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Z niemocy Ojczyzn podwigniem do szczytu, Rzucimy swawol hen, precz, A stanie narodom jak posg z granitu, O prawo wsparta i miecz. Kul wisty, stu armat rozblysla pooga, Jak pry wród ognia si pier! Hej, baczno w szeregach, idziemy na wroga, Za Polsk, na ycie, na mier! Naprzód, poznaski pulku pierwszy! Blyszczcy palasz cinij w pi! Id przez grad kul na bój najszczerszy, Poznaskiej ziemi wolno nie! Pierzchnie przed nami Niemców rój, Wszak my za wolno idziem w bój! I dopomoe ojców Bóg Wroga za Polski wygna próg... Slowa pieni Powstania Wielkopolskiego. Zamiecilem j w Niedzieli w 2002 r. Dzisiaj powstacza Pie olnierska. Zawiera j opracowany przez Feliksa Nowowiejskiego w 1921 r. dla szkól Nowy piewnik polski. Nadeslal go Kazimierz Wesolowski, kierownik chóru ,,Gloria" z Tarnowa. Dzikuj serdecznie, Panie Kazimierzu! 85 lat temu, w ostatnich dniach lutego 1919 r., zakoczyly si zwyciskie walki rozpocztego w Poznaniu 26 grudnia 1918 r. Powstania Wielkopolskiego. Wielkopolska wyzwolila si z niemieckiej niewoli. Ochotnicza Armia Wielkopolska, dowodzona przez mjr. Stanislawa Taczaka, a od polowy stycznia 1919 r. przez gen. Józefa Dowbora Munickiego, w kwietniu 1919 r. liczyla ju 60 tys. olnierzy. W sierpniu 1920 r. zostala polczona z Wojskiem Polskim. elkopolska ­ kolebka polskoci, ziemia naszej pierwszej stolicy ­ Gniezna. W katedrze gnienieskiej znajduje si grób w. Wojciecha. W katedrze poznaskiej spoczywaj nasi pierwsi wladcy ­ Mieszko I i Boleslaw Chrobry. 14 lipca 1910 r., w 500. rocznic polskiego zwycistwa nad Krzyakami, w Krakowie podczas uroczystego odslonicia ufundowanego przez Ignacego Paderewskiego Pomnika Grunwaldzkiego zabrzmiala pierwszy raz Rota Marii Konopnickiej, zapiewana pod kierunkiem twórcy jej melodii ­ Feliksa Nowowiejskiego, przez 1000-osobowy chór rodaków przybylych z wszystkich trzech zaborów. Rot napisala Maria Konopnicka w protecie przeciwko bestialskiemu pobiciu polskich dzieci przez pruskich nauczycieli w szkole we Wrzeni ­ za odmow modlitwy po niemiecku oraz przeciwko wywlaszczaniu Polaków z ich ziemi. Dzieci Wrzeni ­ polskie Orlta... 28 czerwca 1956 r. ­ wielka manifestacja mieszkaców Poznania przeciw sowieckiemu i komunistycznemu zniewoleniu Polski. Odpowied komunistów ­ zabicie tego dnia 75 osób (liczba niepelna). Ok. 900 osób zostaje rannych. Wród ofiar jest Romek Strzalkowski... W wielkim pochodzie manifestantów z wszystkich zakladów pracy przed gmachem Urzdu Bezpieczestwa uczestnicz uczniowie i nauczyciele. Wród nich, z transparentem: ,,damy religii w szkole", idzie Romek Strzalkowski, trzynastoletni ucze szkoly podstawowej i szkoly muzycznej. Na czele pochodu krocz trzy mlode dziewczyny, tramwajarki. Idca w rodku trzyma uniesion wysoko, podziurawion przez kule, bialo-czerwon chorgiew. Z okien Urzdu Bezpieczestwa funkcjonariusze strzelaj z broni automatycznej do ludzi. Niosca sztandar dziewczyna zostaje trafiona. Druga chce jej pomóc. Na bruk pada wypuszczona z rk chorgiew. Podbiega Romek, pyta: ,,Mog podnie sztandar?". I ju trzyma go w dloniach, unosi wysoko i maszeruje w kierunku gmachu UB. Kolejne strzaly. Chlopiec pada. Ludzie podnosz go. Romek próbuje wróci do swojego domu. Nagle zostaje wcignity do budynku UB i tam otrzymuje strzal ­ prosto w serce... Po mierci Romka wladze chc ukry zbrodni i znieslawi pami o nim. Grobami wymuszaj na kamieniarzu wykucie na kamiennej plycie grobu Romka sfalszowanej informacji o jego wieku i przyczynie mierci. Próbuj skrytobójczo zabi ojca chlopca. W Gdasku wladze rozwizuj Szczep Harcerski, który przyjl imi Romka Strzalkowskiego. Wytoczono proces poznaskiemu poecie Konradowi Doberschutzowi za to, e omielil si powici swój wiersz Romkowi... Romek Strzalkowski ­ polskie Orl. Krzy z napisem ­ ,,Wrzenia", Krzy Powstaców Wielkopolskich, ryngraf z sylwet Pomnika Poznaskich Krzyy 1956 r., serce i krzy Romka Strzalkowskiego ­ umiecilem wród wotów w wymalowanym w 1984 r. w Sali Maryjnej na Jasnej Górze oltarzowym obrazie-wotum pt. W rodku nocy, ofiarowanym w imieniu pielgrzymów Matce Boej.

Katechizm polskiego dziecka 1900 r.

Wladyslaw Belza Kto ty jeste? ­ Polak maly. Jaki znak twój? ­ Orzel bialy. Gdzie ty mieszkasz? ­ Midzy swymi. W jakim kraju? ­ W polskiej ziemi. Czym ta ziemia? ­ M Ojczyzn. Czym zdobyta? ­ Krwi i blizn. Czy j kochasz? ­ Kocham szczerze. A w co wierzysz? ­ W Polsk wierz. Co ty dla niej? ­ Wdziczne dzieci. Co jej winien? ­ Odda ycie. 11 lutego br. zmarl plk Ryszard Kukliski. Swoje ycie i czyny powicil walce o wyzwolenie Polski spod jarzma Moskwy i rzdzcych z jej nadania komunistów. Przywrócil Wojsku Polskiemu Godno i Honor. W 2000 r. krakowskie Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodleglociowych wystpilo z apelem do Ministra Obrony Narodowej, by 15 sierpnia, w 80. rocznic Cudu nad Wisl, plk Ryszard Kukliski zostal awansowany do stopnia generala brygady. W swoim kciku zapomnianej, ukrytej pod sercem piosenki, w Niedzieli napisalem wtedy: ,,W imieniu wszystkich, dla których slowo NIEPODLEGLO jest nierozerwalnie zlczone ze slowem PRAWDA, skladam wyrazy wdzicznoci dla plk. Ryszarda Kukliskiego za to, co czyni dla Polski. Panie Pulkowniku! Prosz przyj plynce z serca yczenia, aby Matka Boa Czstochowska, Jasnogórska Hetmanka, dodawala Panu sil i zawsze oslaniala swym Plaszczem". Postawa plk. Kukliskiego do ostatnich dni jego ycia godzila w trwajcy cigle w Polsce, zrodzony w PRL-u, umocniony przy

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Okrglym Stole i w Magdalence, system zniewolenia klamstwem, którego trwanie powoduje rozklad moralny spoleczestwa i uniemoliwia budow pastwa praworzdnego i suwerennego. Heroizm i powicenie plk. Ryszarda Kukliskiego jest wyzwaniem dla naszych sumie i poczucia odpowiedzialnoci za losy Ojczyzny. Pragn dzisiaj ofiarowa p. Pulkownikowi Ryszardowi Kukliskemu wiersz i piosenk z naszych Wieczorów poezji i wspólnego piewania. Wiersz i piosenka zrodzone z najszczerszej miloci Ojczyzny. T milo mial w sercu plk Ryszard Kukliski. I oddal jej ycie. Pan Bóg policzy jego trud i znój.

Biale róe 1914-18

Slowa: Kazimierz Wroczyski i Jan Lankau Muzyka: Mieczyslaw Kozar-Slobudzki Rozkwitaj pki bialych ró, Wró, Jasieku, z tej wojenki, wró! Wró, ucaluj, jak za dawnych lat, Dam ci za to róy najpikniejszy kwiat. Kladlam ci ja idcemu w bój Bial ró na karabin twój, Nime odszedl, Jasiuleku, std, Nime próg przestpil, kwiat na ziemi zwidl. Ponad stepem nieprzejrzana mgla, Wiatr w burzanach cichuteko lka, Przyszla zima, opadl róy kwiat, Poszedl w wiat Jasieko, zginl po nim lad. Przeszlo lato, jesie, zima ju, Ju przekwitly pki bialych ró. Có ci teraz dam, Jasieku, hej, Gdy z wojenki wrócisz do dziewczyny swej? Jasiekowi nic nie trzeba ju, Bo mu kwitn pki bialych ró, Tam, pod jarem, gdzie w wojence padl, Wyrósl na mogile bialej róy kwiat. Hej dziewczyno, ulan w polu padl, Cho mu dala bialej róy kwiat, Czy nieszczery byl twej dloni dar, Czy te moe wygasl serca twego ar? Nie rozpaczaj, lube dziewcz, nie, W polskiej ziemi nie bdzie mu le, Policzony bdzie trud i znój, Za Ojczyzn polegl ukochany twój. ,,Znak, któremu sprzeciwia si bd" ­ slowa w. Lukasza przypominajce proroctwo Symeona (Lk 2, 34). Nielegalne kwiaty, zakazany krzy Co dnia wyrastaj z betonowych plyt. Ludzie je skladaj, wierni sercom swym, Co w nadziei trwaj przeciw mocom zlym... Slowa refrenu piosenki napisanej i piewanej przez Jana Pietrzaka w stanie wojennym. piewam j na naszych Wieczorach. Krzy z kwiatów na placu Pilsudskiego w Warszawie, w miejscu krzya, pod którym Ojciec wity odprawil Msz w. podczas Pierwszej Pielgrzymki do Ojczyzny. Krzy z kwiatów w Krakowie, przed kociolem Mariackim. Krzy z kwiatów sigajcy Alei, przed szczytem Jasnej Góry. Krzye z kwiatów w wielu miastach Polski, tworzone w dzie ­ w nocy niszczone przez milicj, zomowców, esbeków... Co dzie tworzone, co noc niszczone... I polowania na ludzi skladajcych kwiaty. Walka dzieci i mlodziey w obronie krzyy umieszczonych na cianach sal lekcyjnych w szkolach we Wloszczowie i Mitnem. Niszczenie... Na czstochowskim Grobie Nieznanego olnierza w 1981 r. zostal wzniesiony brzozowy krzy. Wkrótce zostal zlamany. Ale naprawiono go. I oto w nocy, przed uroczystoci Podwyszenia Krzya witego, zostal zrbany siekier. Na cmentarzu wzniesiono krzy na symbolicznym Grobie Dzieci Nienarodzonych. W nocy, przed Dniem Wszystkich witych, zostal zniszczony, prawie wdeptany w ziemi. Szybko naprawiony ­ zostal zniszczony ponownie. I tak trwalo ­ wznoszenie i niszczenie. Krzy ­ znak, któremu sprzeciwia si bd. Dlaczego? Bo jest znakiem Prawdy. Krzye na grobach polskich zeslaców, w lodowatej skorupie nieludzkiej ziemi, na szlakach Golgoty Wschodu, krzye w Lesie Katyskim i w cigle odkrywanych nowych miejscach mczestwa, krzy w Owicimiu. Przyniesiony przez pielgrzymów Matce Boej na Jasn Gór brzozowy krzy z wyrytym napisem WYTRWAMY! Ten krzy wród ploncych ogniem miloci ludzkich serc i krzyy mczestwa i nadziei, znaków polskiej historii ­ u stóp Matki Boej, umiecilem w centrum oltarzowego obrazu-wotum W rodku nocy, wymalowanego w Jasnogórskiej Sali Maryjnej w 1984 r. Przechowuj w serdecznej pamici wzruszajce rozmowy z pielgrzymami z Polski i wiata podczas malowania W rodku nocy w Sali Maryjnej. I mam w sercu i pamici spotkanie i rozmow z ks. pral. Zdzislawem Peszkowskim. Chcial pozna autora obrazu. Bylem szczliwy, e mog ucisn mu rk i wyrazi wdziczno za to, co czyni dla budzenia naszych sumie.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Nielegalne kwiaty, zakazany krzy...

Pie z lat stanu wojennego Slowa i muzyka: Jan Pietrzak Wiele polskich kwiatów rozkwitalo ju, Pod Cassino maków, pków bialych ró, Kwiatów, co czerwiesze byly nili krew, W wierszu i w piosence, i w okopów mgle. Ale takie kwiaty, jakie kwitn tu, Na warszawskim placu, to prawdziwy cud. Szpicle i armaty stoj przeciw nim, Palki, automaty, tresowane psy. Nielegalne kwiaty, zakazany krzy Co dnia wyrastaj z betonowych plyt. Ludzie je skladaj, wierni sercom swym, Co w nadziei trwaj przeciw mocom zlym. To najdrosze kwiaty, jakie widzial wiat. Mona za nie placi w celi par lat. Mona straci zby za godziki trzy, Liczy krwawe prgi, dlugo lyka lzy... Takich drogich kwiatów co dzie wiey stos Nios warszawiacy, kiedy mija noc. Ciemna noc dla tamtych, dla nas jasny dzie, Z nami sloce prawdy, z nimi zdrady cie. Nielegalne kwiaty, zakazany krzy Co dnia wyrastaj z betonowych plyt. Ludzie je skladaj, wierni sercom swym, Co w nadziei trwaj przeciw mocom zlym. Niepodlegle kwiaty, niezniszczalny krzy, Hucz gabinety i imperium dry. Szydzi z generalów, nie lka si wojska Zakazany naród, nielegalna Polska!

Pie o Grodnie

1992 r. Slowa: Ryszard Kacynel Muzyka: Wiktor Adamowicz Tam, gdzie na Baltyk, wody swe niosc, sdziwy Niemen zatacza luk, na malowniczym wzgórzu lat tysic wród puszcz i jezior wstal pikny gród. W pysznej zieleni wród drzew i kwiatów jasne sylwetki wznosz kocioly, jakby nad jego losem nielatwym czuwaly biale Stróe Anioly. Kochane Grodno, Na sznurku Niemna Ty mnie otaczasz rodzinnym domem ty jeste mi! Wielcy rodacy, Polski synowie, to miasto czcili jak matk sw. wity Królewicz i Ojciec Kolbe z Niepokalan jednali go. Stolic glosil Grodno Batory, sprawil mu honor królewskiej chwaly, a Orzeszkowej niewiecia dobro szlachetno ludzi tu wychowala. ojczyste jak matczyn miasto! perla lnisz. lask,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Kochane Grodno... Wielu zaborców niszczylo miasto, Ducha i Wiar tpiono w nas. Lecz mstwo ludzi i Boa Laska go ratowaly w najciszy czas. Znów ptak wolnoci wzniósl si nad Grodnem, na herb powrócil ju z krzyem jele. Bogu lud niesie dzikczynne modly i wolnych dzwonów chwalebne brzmienie. Kochane Grodno... W 1999 r. w Warszawie, w Muzeum Niepodlegloci, wystpil przybyly z Grodna Chór ,,Glos znad Niemna". Filmow relacj z tego wystpu otrzymalem od Kazimierza Stpnia z Warszawy, wiceprezesa ,,Stowarzyszenia Grodnian im. E. Orzeszkowej". Wród wielu piknych patriotycznych pieni piewanych przez ,,Glos znad Niemna" szczególnie wruszajca byla Pie o Grodnie Ryszarda Kacynela z muzyk Wiktora Adamowicza, kierownika chóru. Dzisiaj ­ przyslana mi przez pana Adamowicza ­ wlanie ta pie. Zachcam do jej piewania, jest pikna. Panie Wiktorze! Serdecznie dzikuj i pozdrawiam Pana i wspanialy ,,Glos znad Niemna". Grodno... We wrzeniu 1939 r. harcerze Grodna i Wilna poszli z butelkami na sowieckie czolgi. Bohaterska obrona Grodna przez wojsko i mlodzie trwala od 20 do 21 wrzenia. Otuchy obrocom dodawal stojcy pomnik polskiego zwycistwa 1920 r. i pami o chwili odslonicia go przez Marszalka Józefa Pilsudskiego... ,,W rok po nastaniu wladzy Sowietów, w 1940 r., w Grodnie zebrano polskie ksiki. Na dawnym placu Wollowicza rzucono je na stos i podpalono. Rozgorzal wielki plomie... Minly lata. Symbolem trwania ludzi nad Niemnem jest zamek, stary zamek króla Stefana Batorego. Ten zamek i ich serca to jedno ­ pie dumy i pie polskoci". Przytoczone zdania zaczerpnlem z dokumentalnego filmu telewizyjnego Zbigniewa Kowalewskiego o obronie Grodna w 1939 r. pt. Msza za miasto Grodno. Ten wstrzsajcy film, dokument bdcy holdem zloonym obrocom Grodna, otrzymalem od Kazimierza Stpnia. Serdecznie dzikuj i pozdrawiam, Panie Kazimierzu. Jak zaszczepia milo do polskich pieni? Otrzymalem list od p. Zdzislawy Samul, nauczycielki z Podlasia: ,,Jestem nauczycielk historii w malym miasteczku Stawiski w pow. Kolno, woj. podlaskie. Od 4 lat, 11 Listopada organizuj w szkole «piewajce wieczory». Zapraszam na nie seniorów, emerytowanych nauczycieli, babcie, dziadków, wszystkich ludzi, którym Ojczyzna jest mila i chc dla niej i o niej piewa. Od lat piosenki Pana ,,kcika" w Niedzieli slu mi, piewamy je wspólnie, a gdy s mniej znane, prosz nauczycieli muzyki, aby nauczyli uczniów i zaprezentowali na spotkaniu. Pamitam piosenk o Lwowie, cisz, jaka panowala na sali i lzy w wielu oczach...". Pani Zdzislawo! Szcz Boe! TAK TRZEBA CZYNI. Pozdrawiam gorco Pani i wszystkich uczestników ,,piewajcych wieczorów". Zapraszam ­ przed imieninami Marszalka Józefa Pilsudskiego ­ na nasz 47. Wieczór poezji i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek ­ 14 marca o godz. 18.00 w czstochowskim Liceum Ogólnoksztalccym im. J. Slowackiego przy al. Kociuszki 8. Tytul Wieczoru: Piosenki dla Marszalka. Wstp wolny. Serdecznie pozdrawiam i zapraszam Telewizj TRWAM.

Jak za dawnych lat... 1936 r.

piosenka z filmu Manewry milosne, tango Slowa: Jerzy Jurandot Muzyka: Henryk Wars wiat nasz wygldal janiej Kiedy, za dawnych dni, Gdy si wierzylo w banie, Gdy si wierzylo w sny... Jakie rozkoszne dreszcze Bajki budzily w nas! Wrócily w t przeszlo jeszcze raz. Powrómy jak za dawnych lat W zaczarowany bajek wiat, Miloci swoj w pikn ba me ycie zmie, Za siódmym morzem, z dala std Znajdziemy czarodziejski ld I szczcie da nam kada noc i kady dzie... I w bajce to nie bdzie cud, e ksicia los z kopciuszkiem splótl, e nagle jaki dobry duch Obudzil milo w sercach dwóch...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Powrómy jak za dawnych lat W zaczarowany bajek wiat, I w yciu moe zdarzy si cudowna ba... Odeszli wspaniali ludzie. 17 stycznia zmarl Czeslaw Niemen, kompozytor, piosenkarz, poeta. 5 marca zmarl Jeremi Przybora, poeta, piosenkarz, wspóltwórca, z Jerzym Wasowskim, ,,Kabaretu Starszych Panów". Jerzego Wasowskiego take ju nie ma wród nas. Pozostaly piosenki... Piosenki Czeslawa Niemena, naznaczone tragizmem i tsknot za Dobrem i Miloci. Piosenki Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego, pelne cieplego umiechu i lagodnoci. Piosenki Niemena i ,,Starszych Panów" tak róne, a przecie lczy je to, co w nich najistotniejsze ­ ludzka Dobro. Dzikujemy Wam, Kochani, za t Dobro ofiarowan naszym sercom. W podzice przyjmijcie ocalon od zapomnienia piosenk, troch nostalgiczn i rozmarzon. Jej tytul ­ Powrómy jak za dawnych lat...

,,Hej, kochany Brygadierze"

1914 r. Pie Pierwszej Brygady Slowa: Pawel Wójcikowski ,,Koriat" Hej, kochany Brygadierze, prowad nas na boje, Wizy skruszy i rozprószy musim Moskwy roje. (bis) Dalej, bracia, na Warszaw, Pilsudski nas wiedzie, Lni palasze, orly nasze widniej na przedzie. (bis) Razem, bracia, rami w rami, my wspólnymi sily Zwyciymy i wskrzesimy Ojczyzn z mogily. (bis) A kto padnie w polu chwaly, odda krew sw ziemi, Nie zaginie, a zaslynie pieniami rzewnemi. (bis) wit rumiany, jasna zorza nad Ojczyzn wschodzi, Co tak wite, w czar zaklte w sercach nam si rodzi. (bis) To nadzieja, Brygadierze, nadzieja swobody, Prowad w pole, w krwaw dol polski hufiec mlody. (bis) Stary Cygan. Znalazlem t, peln melancholijnego czaru, tragiczn pie przed laty w krakowskim antykwariacie Krzyanowskiego, przy placu Szczepaskim. To byla ukochana pie mojego p. Ojca. Lubil j gra na skrzypcach w naszym domu rodzinnym, wspominajc mlode lata. To pie o muzyku, staruszku, który chcial darowa ludziom skarb swojego serca ­ swoj gr... Dzisiaj zapomniana pie w rytmie mazura ­ Hej, kochany Brygadierze Pawla Wójcikowskiego ,,Koriata", ulana Beliny, take autora slawnej Piosnki o Belinie. W niedziel 14 marca spotkalimy si w wypelnionej po brzegi sali widowiskowej LO im. J. Slowackiego na Wieczorze dedykowanym Marszalkowi Józefowi Pilsudskiemu. Gdy Marszalek yl, 19 marca ­ w dniu jego imienin, przybywaly do niego, do Belwederu, dzieci z yczeniami. Na dawnej fotografii jego umiechnita twarz prawie chowa si wród rozradowanych dziecicych twarzyczek, bo kady z maluchów chcial si do Marszalka przytuli. Teraz na naszym Wieczorze te byly dzieci, a Marszalek umiechal si do nich z portretu. Jestem pewien, e dzikowal dzieciom i mlodziey za serdeczne wiersze i piosenki. Wic najpierw, jego podzikowania dla najmlodszych ­ z Przedszkola nr 15: Oli Pacud ­ za zadawane nam pytania Katechizmu polskiego dziecka, wiersz Co masz kocha Wladyslawa Belzy i piosenk Kukuleczka kuka oraz dla Natalii Moskalik ­ za wiersz Marii Czerkawskiej Wszyscy jestemy olnierzami Polski i piosenk Czerwone jabluszko. I jeszcze Arturowi Banaszkiewiczowi, uczniowi II klasy SP nr 48, mojemu wnuczkowi, za to, e wlasnorcznie przez niego napisane slowa Katechizmu polskiego dziecka Wl. Belzy znalazly si w naszym piewniku dla Marszalka. Podzikowania nale si take: Dominice Lubo z SP nr 50 im. gen. W. Sikorskiego i Ogniska Muzycznego ,,Konsonans" ­ za pie Ojczyzna Marii Konopnickiej i Karola Kurpiskiego i yczenie Stefana Witwickiego z melodi Fryderyka Chopina, Marice Miller z Gimnazjum im. Armii Krajowej ­ za wiersz Edwarda Sloskiego Wiosna, Tadeuszowi wicikowi z Ogniska Wychowawczego ,,Umiech dziecka" ­ za wiersz Mówili, emy s stracecy Stanislawa Dlugosza ,,Tetery", Michalowi Bduchowi z Gimnazjum nr 18 ­ za wiersz Brygadier Pilsudski E. Sloskiego, Sandrze Kmieciak z LO im. J. Slowackiego ­ za Wiersz o Pilsudskim Jerzego Pietrkiewicza, Annie Winiewskiej z Gimnazjum im. w. Jadwigi Królowej ­ za wiersz Pod Warszaw warcz dziala Waclawa Piotrkowskiego, Maksymilianowi Moroniowi, uczniowi KLO im. Matki Boej Jasnogórskiej ­ za wiersz Krzysztofa Rudziskiego Europie koca wieku ­ pamici bohaterów 1920 r., Elbiecie abiskiej, poetce czstochowskiej ­ za jej wiersz Poegnanie Wilna. Byly wiersze i pieni, powane i wesole, a wród nich harcerskie: Szumi woda i Skaucik, zapiewane przez Malgosi Trzewiczek z Gimnazjum im. Armii Krajowej i Tomka Bagiskiego z Ogniska Wychowawczego ,,Umiech dziecka" oraz ludowe ­ w wykonaniu Basi i Tomka Bagiskich. Byly pieni o wielkich rzekach: Plynie Wisla, plynie, Za Niemen, Wilija. Z nimi oraz z wypiewanymi kujawiaczkami, krakowiakami, oberkami, poleczkami wspólgral obraz ­ Wiosenny pejza z wiejsk chat p. Kazimierza Markowskiego, mojego ojca. Tomek Bagiski, w szarej maciejówce, poprowadzil piew najweselszej piosenki legionowej ­ Raduje si serce, raduje si dusza. Poprzedzily j slowa rozkazu Komendanta Pilsudskiego z sierpnia 1914 r. Wczeniej z moc zabrzmialy pieni: Naprzód, druyno strzelecka oraz zapiewane z nami przez Iwon Bednarek, Basi i Tomka Bagiskich ­ Id skauci lez dolin i wita miloci kochanej Ojczyzny Wl. Belzy. Biale róe ­ najpikniejsz pie legionow o miloci zapiewaly: Marika Miller, Paulina winiarska, Malgosia Trzewiczek, Iwona Bednarek i Basia Bagiska. I byl bukiet bialych ró i plomie wiec. I byla muzyka Chopina: Preludium d-moll, grane przez prof. Szkoly Muzycznej Stanislawa

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Tomczyskiego, i Polonezy g-moll i B-dur, grane przez Janusza Markowskiego, ucznia Gimnazjum im. Armii Krajowej i Ogniska Muzycznego ,,Konsonans". Naszym piewom akompaniowal Kajetan Wojsyk. Byly pieni powstale w czasie najtrudniejszym ­ uwizienia Komendanta i internowania legionistów: Rota Pilsudczyków i My, Pierwsza Brygada ­ pieni tragiczne i zwyciskie. Przypomnialem poetyck odezw ­ Hymn Veni Creator, Narodu piew Stanislawa Wyspiaskiego i jego ofiar w 1905 r. na rzecz tworzonej przez Józefa Pilsudskiego armii. Wród pieni powiconych Marszalkowi byla te szczególnie przejmujca: To nieprawda, e ciebie ju nie ma Henryka Porbskiego i Tadeusza Majznera. Przypomniana zostala proba Marszalka o zloenie jego serca przy sercu Matki na Wileskiej Rossie. Na Wawelu ­ cialo, w Wilnie ­ serce. Dlatego, jako tlo dla pieni, ustawilem swoje obrazy: Grobowiec króla Kazimierza Jagielloczyka i wizj Matki Boej Ostrobramskiej pochylonej nad Wilnem. Przypomnialem te slowa Litanii do Matki Boej Ostrobramskiej Kazimiery Illakowiczówny: ,,O, Pani Ostrobramska, módl si za Marszalkiem..." oraz slowa wspomnienia w. Maksymiliana Marii Kolbego, syna legionisty I Brygady: ,,Zmarly p. Marszalek Pilsudski (...) naprawd kochal Matk Najwitsz (...). Zeszlego roku tak si wyrazil: «Matka Najwitsza wzila na siebie jakby misterium dobroci, bo kiedy czlowiek chociaby na Jej obraz tylko popatrzy, to czuje si lepszym»". Serce Marszalka... To serce, przy sercu jego Matki, umiecilem u stóp wizerunku Matki Boej Ostrobramskiej, przybylej na Jasn Gór w obraziewotum W rodku nocy, wymalowanym w jasnogórskiej Sali Maryjnej w 1984 r.

Stary cygan

na mandolin lub skrzypce Slowa: J. Wim Muzyka: E. Kondor Hen, w ciemnym borze mieszka nieboe, Cygan staruszek od wielu ju lat. Smtne piosneczki z jego skrzypeczki Niegdy plynly... Dzi nie chce ich wiat. Znów przyszla wiosna wonna, radosna I slodko w galzkach zawierkal znów ptak. W sercu Cygana znów krwi broczy rana, Wic szepce cicho do ony swej tak: Gdzie s me skrzypki lipowe? Serce dry we mnie jak li. Hen, tam do miasta gwarnego Musz dzi jeszcze i. Zagra chc jeszcze raz w yciu T star piosenk sw, Jam Cygan z dziada pradziada I ylem tylko ni: Jam pieni yl i umr z ni. Wic idzie stary przez pola, jary, Cho staro ciy na plecach jak garb. Pot ze si leje, idzie, kuleje I mocno ciska skrzypeczki, swój skarb. Ju jest nareszcie w wynionym miecie, Do sali wspanialej si zblia a dry: Serce mu wali, bo niegdy w tej sali Jego piosenek sluchano i gry. Przepraszam, moci panowie, Czy mnie pamita kto z was? Gralem tu niegdy, przed laty, Pieni slodzilem czas. Zagra chc jeszcze raz w yciu T star piosenk sw, Jam Cygan z dziada pradziada I ylem tylko ni: Jam pieni yl i umr z ni. Wtem kto wyskoczyl z miechem ochoczym: ,,Moci panowie, ten oszust z nas kpi! Wlóczgo! Fora z paskiego dwora! Piccolo! Heje, otwieraj no drzwi!". Na rozkaz pana kelner Cygana Za drzwi wyrzucil, uderzyl go w kark. Znalazla potem trupa pod plotem Stara Cyganka i lkala ród skarg: ,,Ju on nie zagra wam nigdy, O ludzie bez serc i dusz, Zmilkly ju jego skrzypeczki, Zmilkly na zawsze ju".

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Jest w ciemnym lesie grób cichy, ród lenych kwiatów si skryl, Ley w nim Cygan staruszek, Który dla pieni yl... I dla niej zmarl, jak dla niej yl. Odeszli wspaniali ludzie. 17 stycznia zmarl Czeslaw Niemen, kompozytor, piosenkarz, poeta. 5 marca zmarl Jeremi Przybora, poeta, piosenkarz, wspóltwórca, z Jerzym Wasowskim, ,,Kabaretu Starszych Panów". Jerzego Wasowskiego take ju nie ma wród nas. Pozostaly piosenki... Piosenki Czeslawa Niemena, naznaczone tragizmem i tsknot za Dobrem i Miloci. Piosenki Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego, pelne cieplego umiechu i lagodnoci. Piosenki Niemena i ,,Starszych Panów" tak róne, a przecie lczy je to, co w nich najistotniejsze ­ ludzka Dobro. Dzikujemy Wam, Kochani, za t Dobro ofiarowan naszym sercom. W podzice przyjmijcie ocalon od zapomnienia piosenk, troch nostalgiczn i rozmarzon. Jej tytul ­ Powrómy jak za dawnych lat...

Jak za dawnych lat... 1936 r.

piosenka z filmu Manewry milosne, tango Slowa: Jerzy Jurandot Muzyka: Henryk Wars wiat nasz wygldal janiej Kiedy, za dawnych dni, Gdy si wierzylo w banie, Gdy si wierzylo w sny... Jakie rozkoszne dreszcze Bajki budzily w nas! Wrócily w t przeszlo jeszcze raz. Powrómy jak za dawnych lat W zaczarowany bajek wiat, Miloci swoj w pikn ba me ycie zmie, Za siódmym morzem, z dala std Znajdziemy czarodziejski ld I szczcie da nam kada noc i kady dzie... I w bajce to nie bdzie cud, e ksicia los z kopciuszkiem splótl, e nagle jaki dobry duch Obudzil milo w sercach dwóch... Powrómy jak za dawnych lat W zaczarowany bajek wiat, I w yciu moe zdarzy si cudowna ba...

,,Hej, kochany Brygadierze"

1914 r. Pie Pierwszej Brygady Slowa: Pawel Wójcikowski ,,Koriat" Hej, kochany Brygadierze, prowad nas na boje, Wizy skruszy i rozprószy musim Moskwy roje. (bis) Dalej, bracia, na Warszaw, Pilsudski nas wiedzie, Lni palasze, orly nasze widniej na przedzie. (bis) Razem, bracia, rami w rami, my wspólnymi sily Zwyciymy i wskrzesimy Ojczyzn z mogily. (bis) A kto padnie w polu chwaly, odda krew sw ziemi, Nie zaginie, a zaslynie pieniami rzewnemi. (bis) wit rumiany, jasna zorza nad Ojczyzn wschodzi, Co tak wite, w czar zaklte w sercach nam si rodzi. (bis) To nadzieja, Brygadierze, nadzieja swobody, Prowad w pole, w krwaw dol polski hufiec mlody. (bis)

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Dzisiaj zapomniana pie w rytmie mazura ­ Hej, kochany Brygadierze Pawla Wójcikowskiego ,,Koriata", ulana Beliny, take autora slawnej Piosnki o Belinie. W niedziel 14 marca spotkalimy si w wypelnionej po brzegi sali widowiskowej LO im. J. Slowackiego na Wieczorze dedykowanym Marszalkowi Józefowi Pilsudskiemu. Gdy Marszalek yl, 19 marca ­ w dniu jego imienin, przybywaly do niego, do Belwederu, dzieci z yczeniami. Na dawnej fotografii jego umiechnita twarz prawie chowa si wród rozradowanych dziecicych twarzyczek, bo kady z maluchów chcial si do Marszalka przytuli. Teraz na naszym Wieczorze te byly dzieci, a Marszalek umiechal si do nich z portretu. Jestem pewien, e dzikowal dzieciom i mlodziey za serdeczne wiersze i piosenki. Wic najpierw, jego podzikowania dla najmlodszych ­ z Przedszkola nr 15: Oli Pacud ­ za zadawane nam pytania Katechizmu polskiego dziecka, wiersz Co masz kocha Wladyslawa Belzy i piosenk Kukuleczka kuka oraz dla Natalii Moskalik ­ za wiersz Marii Czerkawskiej Wszyscy jestemy olnierzami Polski i piosenk Czerwone jabluszko. I jeszcze Arturowi Banaszkiewiczowi, uczniowi II klasy SP nr 48, mojemu wnuczkowi, za to, e wlasnorcznie przez niego napisane slowa Katechizmu polskiego dziecka Wl. Belzy znalazly si w naszym piewniku dla Marszalka. Podzikowania nale si take: Dominice Lubo z SP nr 50 im. gen. W. Sikorskiego i Ogniska Muzycznego ,,Konsonans" ­ za pie Ojczyzna Marii Konopnickiej i Karola Kurpiskiego i yczenie Stefana Witwickiego z melodi Fryderyka Chopina, Marice Miller z Gimnazjum im. Armii Krajowej ­ za wiersz Edwarda Sloskiego Wiosna, Tadeuszowi wicikowi z Ogniska Wychowawczego ,,Umiech dziecka" ­ za wiersz Mówili, emy s stracecy Stanislawa Dlugosza ,,Tetery", Michalowi Bduchowi z Gimnazjum nr 18 ­ za wiersz Brygadier Pilsudski E. Sloskiego, Sandrze Kmieciak z LO im. J. Slowackiego ­ za Wiersz o Pilsudskim Jerzego Pietrkiewicza, Annie Winiewskiej z Gimnazjum im. w. Jadwigi Królowej ­ za wiersz Pod Warszaw warcz dziala Waclawa Piotrkowskiego, Maksymilianowi Moroniowi, uczniowi KLO im. Matki Boej Jasnogórskiej ­ za wiersz Krzysztofa Rudziskiego Europie koca wieku ­ pamici bohaterów 1920 r., Elbiecie abiskiej, poetce czstochowskiej ­ za jej wiersz Poegnanie Wilna. Byly wiersze i pieni, powane i wesole, a wród nich harcerskie: Szumi woda i Skaucik, zapiewane przez Malgosi Trzewiczek z Gimnazjum im. Armii Krajowej i Tomka Bagiskiego z Ogniska Wychowawczego ,,Umiech dziecka" oraz ludowe ­ w wykonaniu Basi i Tomka Bagiskich. Byly pieni o wielkich rzekach: Plynie Wisla, plynie, Za Niemen, Wilija. Z nimi oraz z wypiewanymi kujawiaczkami, krakowiakami, oberkami, poleczkami wspólgral obraz ­ Wiosenny pejza z wiejsk chat p. Kazimierza Markowskiego, mojego ojca. Tomek Bagiski, w szarej maciejówce, poprowadzil piew najweselszej piosenki legionowej ­ Raduje si serce, raduje si dusza. Poprzedzily j slowa rozkazu Komendanta Pilsudskiego z sierpnia 1914 r. Wczeniej z moc zabrzmialy pieni: Naprzód, druyno strzelecka oraz zapiewane z nami przez Iwon Bednarek, Basi i Tomka Bagiskich ­ Id skauci lez dolin i wita miloci kochanej Ojczyzny Wl. Belzy. Biale róe ­ najpikniejsz pie legionow o miloci zapiewaly: Marika Miller, Paulina winiarska, Malgosia Trzewiczek, Iwona Bednarek i Basia Bagiska. I byl bukiet bialych ró i plomie wiec. I byla muzyka Chopina: Preludium d-moll, grane przez prof. Szkoly Muzycznej Stanislawa Tomczyskiego, i Polonezy g-moll i B-dur, grane przez Janusza Markowskiego, ucznia Gimnazjum im. Armii Krajowej i Ogniska Muzycznego ,,Konsonans". Naszym piewom akompaniowal Kajetan Wojsyk. Byly pieni powstale w czasie najtrudniejszym ­ uwizienia Komendanta i internowania legionistów: Rota Pilsudczyków i My, Pierwsza Brygada ­ pieni tragiczne i zwyciskie. Przypomnialem poetyck odezw ­ Hymn Veni Creator, Narodu piew Stanislawa Wyspiaskiego i jego ofiar w 1905 r. na rzecz tworzonej przez Józefa Pilsudskiego armii. Wród pieni powiconych Marszalkowi byla te szczególnie przejmujca: To nieprawda, e ciebie ju nie ma Henryka Porbskiego i Tadeusza Majznera. Przypomniana zostala proba Marszalka o zloenie jego serca przy sercu Matki na Wileskiej Rossie. Na Wawelu ­ cialo, w Wilnie ­ serce. Dlatego, jako tlo dla pieni, ustawilem swoje obrazy: Grobowiec króla Kazimierza Jagielloczyka i wizj Matki Boej Ostrobramskiej pochylonej nad Wilnem. Przypomnialem te slowa Litanii do Matki Boej Ostrobramskiej Kazimiery Illakowiczówny: ,,O, Pani Ostrobramska, módl si za Marszalkiem..." oraz slowa wspomnienia w. Maksymiliana Marii Kolbego, syna legionisty I Brygady: ,,Zmarly p. Marszalek Pilsudski (...) naprawd kochal Matk Najwitsz (...). Zeszlego roku tak si wyrazil: «Matka Najwitsza wzila na siebie jakby misterium dobroci, bo kiedy czlowiek chociaby na Jej obraz tylko popatrzy, to czuje si lepszym»". Serce Marszalka... To serce, przy sercu jego Matki, umiecilem u stóp wizerunku Matki Boej Ostrobramskiej, przybylej na Jasn Gór w obraziewotum W rodku nocy, wymalowanym w jasnogórskiej Sali Maryjnej w 1984 r. Ludzka solidarno... Pani Mariola Indyka ­ nauczycielka ze Szkoly im. Armii Krajowej w dalekim Boem, wspomogla nasz skladk na nastrojenie pianina: ,,Aby Wieczory mogly trwa...". Poeta Krzysztof Rudziski z Piaseczna ofiarowal swoje najnowsze tomiki poezji i prozy LO im. J. Slowackiego ­ w podzice za udzielenie gociny naszym Wieczorom. Gorco dzikujemy!

Stary cygan

na mandolin lub skrzypce Slowa: J. Wim Muzyka: E. Kondor Hen, w ciemnym borze mieszka nieboe, Cygan staruszek od wielu ju lat. Smtne piosneczki z jego skrzypeczki Niegdy plynly... Dzi nie chce ich wiat. Znów przyszla wiosna wonna, radosna I slodko w galzkach zawierkal znów ptak. W sercu Cygana znów krwi broczy rana, Wic szepce cicho do ony swej tak: Gdzie s me skrzypki lipowe? Serce dry we mnie jak li. Hen, tam do miasta gwarnego Musz dzi jeszcze i. Zagra chc jeszcze raz w yciu T star piosenk sw, Jam Cygan z dziada pradziada

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

I ylem tylko ni: Jam pieni yl i umr z ni. Wic idzie stary przez pola, jary, Cho staro ciy na plecach jak garb. Pot ze si leje, idzie, kuleje I mocno ciska skrzypeczki, swój skarb. Ju jest nareszcie w wynionym miecie, Do sali wspanialej si zblia a dry: Serce mu wali, bo niegdy w tej sali Jego piosenek sluchano i gry. Przepraszam, moci panowie, Czy mnie pamita kto z was? Gralem tu niegdy, przed laty, Pieni slodzilem czas. Zagra chc jeszcze raz w yciu T star piosenk sw, Jam Cygan z dziada pradziada I ylem tylko ni: Jam pieni yl i umr z ni. Wtem kto wyskoczyl z miechem ochoczym: ,,Moci panowie, ten oszust z nas kpi! Wlóczgo! Fora z paskiego dwora! Piccolo! Heje, otwieraj no drzwi!". Na rozkaz pana kelner Cygana Za drzwi wyrzucil, uderzyl go w kark. Znalazla potem trupa pod plotem Stara Cyganka i lkala ród skarg: ,,Ju on nie zagra wam nigdy, O ludzie bez serc i dusz, Zmilkly ju jego skrzypeczki, Zmilkly na zawsze ju". Jest w ciemnym lesie grób cichy, ród lenych kwiatów si skryl, Ley w nim Cygan staruszek, Który dla pieni yl... I dla niej zmarl, jak dla niej yl. Stary Cygan. Znalazlem t, peln melancholijnego czaru, tragiczn pie przed laty w krakowskim antykwariacie Krzyanowskiego, przy placu Szczepaskim. To byla ukochana pie mojego p. Ojca. Lubil j gra na skrzypcach w naszym domu rodzinnym, wspominajc mlode lata. To pie o muzyku, staruszku, który chcial darowa ludziom skarb swojego serca ­ swoj gr...

Chrystusie...

Slowa: Julian Tuwim, melodia: ks. W. Sopora Jeszcze si kiedy rozsmuc, jeszcze do Ciebie powróc, Chrystusie. Jeszcze tak strasznie zaplacz, e przez lzy Ciebie zobacz, Chrystusie. I tak wielk alob bd si alil przed Tob, Chrystusie. e duch mój przed Tob klknie i wtedy serce mi pknie, Chrystusie.

Pasja ­ film Mela Gibsona... Co napisa o przeyciu Pasji? Ludzki placz w sali kinowej. Nasz, ludzki placz. W tym placzu jest PRAWDA Pasji. Arcydzielo Gibsona przywraca godno wspólczesnej sztuce. Jest znakiem Nadziei. Dziki Ci, Boe.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Dzisiaj w naszym kciku slowa i melodie dla Pana Jezusa. Radosna pie wielkanocna i wiersz Juliana Tuwima ­ przejmujcy glos ludzkiej tsknoty. W polczeniu z szlachetn melodi ks. W. Sopory, wiersz stal si pieni. ycz Czytelnikom radosnego przeycia Wielkiej Nocy.

Zwycizca mierci

Zwycizca mierci, piekla i szatana, wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana. Naród niewierny trwoy si, przestrasza na cud Jonasza. Alleluja. Ziemia si trzsie, stra si grobu miesza, aniol zstpuje, niewiasty pociesza: ,,Patrzcie tak mówi, grób ten próny zostal, Pan zmartwychpowstal". Alleluja. Ustpcie od nas, smutki i trosk fale, gdy Pan Zbawiciel triumfuje w chwale. Ojcu swojemu ju uczynil zado, nam niesie rado. Alleluja. Cieszy swych uczniów, którzy wierni byli, utwierdza w wierze, aby nie wtpili. Obcuje z nimi, daje nauk wiele o swym Kociele. Alleluja. Ciesz si, Syjonie, Chrystusów Kociele, oto zabity Bóg twój yje w ciele. piewaj z weselem: ,,Pan króluje z drzewa", jak Dawid piewa. Alleluja. Cieszmy si wszyscy, ju mier pohabiona, wina pierwszego rodzica zgladzona. Niebios zamknitych jest otwarta brama synom Adama. Alleluja. Przez Twe chwalebne, Chryste, zmartwychwstanie, daj w lasce Twojej stateczne wytrwanie. I niech tak w chwale, jako Ty, równie my zmartwychwstaniemy. Alleluja. Wspólczesne pieni lwowskie p. Jerzego Masiora, których ródlem powstania jest dawna pie liczna Gwiazdo Miasta Lwowa... Zamiecilem w Niedzieli Hymn do Matki Boej Laskawej z muzyk Kazimierza Wesolowskiego. Dzisiaj pie Jerzego Masiora z muzyk Aleksandra Porzucka liczna Gwiazdo. Pieni te mówi o polskim losie. O polskim losie opowiada take Ballada zeslaców. Otrzymalem j od pani Eleonory Szczepanowskiej z Glogowa. Serdecznie dzikuj, Pani Eleonoro. Ballada zeslaców ­ bezcenne wiadectwo i wstrzsajcy dokument. Dzisiaj ­ pocztek 14-zwrotkowej Ballady. Czy istnieje melodia Ballady zeslaców? Prosz Czytelników o pomoc ­ przyslanie zapisu nutowego lub nagrania. Przypominam mój adres: ul. Leona Schillera 4/68, 42-200 Czstochowa, tel. (0-34) 322-05-29. W Czstochowie z inicjatywy Towarzystwa Miloników Lwowa i Kresów Poludniowo-Wschodnich powstanie pomnik Orlt Lwowskich. Wspomómy fundusz budowy pomnika, dokonujc wplat na konto: PKO BP I O Czstochowa, 10201651-366050270-1, z dopiskiem: ,,Na Pomnik Orlt Lwowskich". Rodacy kochajcy zawsze wierny Lwów i jego Orlta pragn, aby cokól pomnika zostal zwieczony peln rzeb zrywajcego si do lotu polskiego orla w koronie. 18 kwietnia o godz. 18.00 spotkamy si na 48. Wieczorze poezji, muzyki i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia piosenek w czstochowskim Liceum Ogólnoksztalccym im. Juliusza Slowackiego przy al. Kociuszki 8. Nasze spotkanie powicimy wszystkim, którzy zginli na szlakach Golgoty Wschodu. Tytul Wieczoru: Jeli zapomn o nich, Ty, Boe na niebie, zapomnij o mnie. Wstp wolny. Bdzie moliwo nabycia piewników (cena ­ 3 zl). Pozdrawiam i zapraszam Telewizj Trwam.

Ballada zeslaców

O, Polsko nasza, ziemio ukochana, W 39. roku cala krwi zalana, Nie do, e Polsk na pól rozerwali, Jeszcze Polaków na Sybir zeslali. Dziesity luty bdziem pamitali ­ Przyszli Sowieci, gdymy jeszcze spali I nasze dzieci na sanie zabrali, Na wiksze stacje nas wyprowadzali. O, smutna chwila, o, smutna godzina, Rodzestwo bólów swoich zapomina,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ale ja owej nie zapomn chwili, Jak nas w ciemny wagon jak w trumn wsadzili. O, egnaj, Polsko, egnaj, mila chato, O, egnaj, ziemio, która nas karmila, egnaj, sloneczko i gwiazdy zlociste, My odjedamy od ziemi ojczystej.

liczna Gwiazdo

Slowa: Jerzy Masior muzyka: Aleksander Porzucek liczna Gwiazdo, Gwiazdo moja, pulsujca niepokojem. liczna Gwiazdo, Gwiazdo srebrna, bd nad nami, Ty potrzebna. liczna Gwiazdo, Gwiazdo wschodnia, Ty nad nami jak pochodnia. liczna Gwiazdo znad Kolymy, tam milczenie, my slyszymy. liczna Gwiazdo nad Katyniem, ból Twych mogil nie przeminie. liczna Gwiazdo Starobielska, Ty olnierska czy anielska? liczna Gwiazdo Kazachstanu, tam Twe wiatlo te widziano. liczna Gwiazdo nad cedrami, tam wród tajgi byla z nami. liczna Gwiazdo, Ty latarnia, czy oslonisz, czy przygarniesz? liczna Gwiazdo, Ty ulaska, Jazlowiecka i hetmaska. liczna Gwiazdo Czeremoszu, ból i szumy Tobie znosz. liczna Gwiazdo Lyczakowa, dla nas jedn lz zachowaj. liczna Gwiazdo niebosklonu, Ty nam jeste przyrzeczona. liczna Gwiazdo, czas odmierzasz,

Marsz Sybiraków Hymn Zwizku Sybiraków

Slowa: Marian Jonkajtys Muzyka: Czeslaw Majewski Z miast kresowych, wschodnich osad i wsi, Z rezydencji, bialych dworków i chat Mymy wci do Niepodleglej szli, Szli z uporem, ponad dwiecie lat! Wydluyli drog carscy kaci, Przez Syberi wiódl najkrótszy szlak I w kajdanach szli Konfederaci Mogilami znaczc polski trakt... Z Insurekcji Kociuszkowskiej, z powsta dwóch, Szkól, barykad Warszawy i Lodzi; Konradowski unosil si duch I nam w marszu do Polski przewodzil. A mymy szli i szli ­ dziesitkowani! Przez tajg, stepy ­ pltanin dróg! A mymy szli i szli ­ niepokonani! A ,,Cud nad Wisl" darowal nam Bóg! Z miast kresowych, wschodnich osad i wsi, Szkól, urzdów i kamienic, i chat:

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Mymy znów do Niepodleglej szli, Jak z zaboru, sprzed dwudziestu lat. Bo od wrzenia, od siedemnastego, Dlusz drog znów szedl kady z nas: Przez lód spod bieguna pólnocnego, Przez Lubiank, przez Katyski Las! Na nieludzkiej ziemi znowu polski trakt Wyznaczyly bezimienne krzye... Nie zatrzymal nas czerwony kat. Bo przed nami Polska ­ coraz bliej! I mymy szli i szli ­ dziesitkowani! Cho zdrad pragnl nas podzieli wróg... I przez Ludow przekroczylimy ­ niepokonani A Woln Polsk raczyl wróci Bóg! kwietnia zmarl Marian Jonkajtys ­ poeta, piosenkarz, Sybirak, autor Marsza Sybiraków z muzyk Czeslawa Majewskiego, wspólczesnego hymnu Zwizku Sybiraków. 10 kwietnia zmarl Jacek Kaczmarski, poeta, piosenkarz, autor slów slawnej pieni Mury: ,,...Wyrwij murom zby krat, zerwij kajdany, polam bat a mury run, run, run i pogrzebi stary wiat...". Pieni Mariana Jonkajtysa i Jacka Kaczmarskiego slu Ojczynie. Racz da, Panie Boe, wieczny odpoczynek duszom wiernych Polsce artystów. Gdy w 1999 r. zamiecilem w Niedzieli Marsz Sybiraków, zatelefonowal do mnie z Sulejówka jego autor ­ Marian Jonkajtys, dzikujc serdecznie za propagowanie tej pieni. I przyslal mi ksiki ­ tomiki poetyckie i nagrania jego wierszy i pieni. Marian Jonkajtys ­ Sybirak... We wrzeniu 1939 r. w walkach z bolszewikami zginl jego starszy brat. Ojca aresztowalo NKWD. 13 kwietnia 1940 r. 9-letni Marian wraz z matk i rodzestwem zostal wywieziony z rodzinnego Augustowa do kolchozu w stepach Kazachstanu. ,,... Jak dziesitki tysicy polskich dzieci ­ zeslaców, dowiadczylem cikiej fizycznej pracy ponad sily, glodu, wszy, chorób, ndzy i poniewierki ­ zgodnie z treci slów, które na powitanie nas wyglosil przewodniczcy kolchozu: «Was, panowie i Polszy, przywieziono tutaj ebycie wyzdychali...». Chyba tylko dziki opiece Matki Boej Czstochowskiej i heroicznej postawie naszej Matki w walce o przeycie, w kwietniu 1946 r. wrócilimy do Kraju". Na naszych Wieczorach piewamy pieni i mówimy wiersze Mariana Jonkajtysa, zamieszczane przeze mnie w Niedzieli. Dzisiaj przypominam Marsz Sybiraków. W tej wspanialej, pelnej mocy pieni tkwi echo pierwszego hymnu Sybiraków ­ pieni Naprzód, Druyno Strzelecka. W mediach okrglostolowego PRL-bis nie ma miejsca na patriotyczne wychowanie mlodziey, dlatego nie istniej w nich pieni Mariana Jonkajtysa. Nie istniej take w szkolach i w chórach. Programy chórów pozbawione s (poza paroma oficjalno-okolicznociowymi) pieni i piosenek patriotycznych. DLACZEGO?!

Apel Jasnogórski

Slowa: kard. Stefan Wyszyski, prymas Polski Muzyka: ks. St. Ormiski SDB Maryjo, Królowo Polski, Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamitam. Jestem przy Tobie, pamitam, czuwam. Wigilia wita Matki Boej Królowej Polski... Niech trwaj w naszych duszach i sercach zawsze slowa Prymasa Tysiclecia Kardynala Stefana Wyszyskiego, slowa Apelu Jasnogórskiego. Slowa-Rota Przysigi na Wierno Najukochaszej Matce: Maryjo, Królowo Polski, Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamitam. Jestem przy Tobie, pamitam, czuwam. ,,Jeli zapomn o nich, Ty, Boe na niebie, zapomnij o mnie...". Slowa Adama Mickiewicza z III czci Dziadów. Slowa mlodego czlowieka, egnajcego w Wilnie swych przyjaciól wywoonych na Sybir. Slowa te wrócily w naszym czasie, przypomnial je ks. Zdzislaw Peszkowski, ocalony wizie Kozielska, kapelan Golgoty Wschodu. Slowa Mickiewicza byly tytulem naszego Wieczoru. Rozpoczlimy go pieni Jezu, ufam Tobie. Dzie wita Pana Jezusa Milosiernego zlczylimy z pamici o Wszystkich, którzy zginli na szlakach Golgoty Wschodu. Byla nasza modlitwa: Wieczny odpoczynek racz im da, Panie... Modlitwa, take za umczony naród czeczeski, którego Golgota Wschodu trwa, przy obojtnoci i zaklamaniu monych tego wiata. I byl Wieczny odpoczynek odmówiony za Mariana Jonkajtysa, poet, Sybiraka, zmarlego 4 kwietnia br. Zapiewalimy jego Marsz Sybiraków. Uslyszelimy jego glos z nagrania, które mi ofiarowal. Poeta powiedzial wiersz bdcy jego duchowym przeslaniem ­ Wnukowie Sybiraków. Byl na Wieczorze piew i byla poezja: Pie o domu Marii Konopnickiej, Polonez Ogiskiego ­ wiersz napisany niedawno w Irkucku przez wnuczk zeslaców Ludmil mur, nauczycielk, poetk, czlonkini Polskiego Stowarzyszenia Kulturalno-Owiatowego ,,Ogniwo", Milosierdzie ­ wiersz z 1900 r. Ksawerego Puslowskiego, Kolysanka z 1915 r., wiersze Mariana Hemara: Katy, Kiedy w Katyniu i Rocznica jaltaskiej zdrady, Wielki Pitek Tadeusza Kijonki, Matka Bolesna i Zwyciska jeca Kozielska ­ ks. Zdzislawa Peszkowskiego, Msza wita w Kozielsku ­ jeca Kozielska, Boleslawa Redzisza, Matka Boska Kozielska Jerzego Bazarewskiego, ,,Ojcu ­ Witomily WolkJezierskiej, Ostatni list ­ pamici ojca, por. Boleslawa Marszalka, Jadwigi Marszalek-Kupiszewskiej, Guziki ­ pamici ojca, kpt.. Edwarda Herberta, wiersz Zbigniewa Herberta, Katy Jerzego Narbutta, Listy z Kolymy Sybiraka Mariana Jonkajtysa, Nauczyciel Sybiraczki Ireny Krzywiskiej. Natalia Moskalik z Przedszkola nr 15 przeczytala list dziecka z Polski do ojca, znaleziony w grobie w Lesie Katyskim przy ciele zamordowanego przez NKWD polskiego oficera. Joanna Sarnat odmówila Modlitw Harcerzy Wolyskich, przekazan jej przez

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

babci. Byl list Wolynianki ­ wiadectwo zaglady ludnoci polskiej dokonanej przez UPA. Zofia Nowak podzielila si refleksjami o ksice ­ wstrzsajcym dokumencie-wspomnieniu Stanislawy Cesarz: Historia Stasi w lagrach sowieckich 1940-1942. Stefan Nowak przekazal nam, uczestnikom Wieczoru, serdeczne pozdrowienia i wyrazy solidarnoci od najstarszego, 105letniego uczestnika Bitwy o Monte Cassino, wczeniej uczestnika wojny polsko-bolszewickiej i winia Workuty, kpt. Andrzeja Filipowskiego z Myszkowa. Gorco dzikujemy i pozdrawiamy, Panie Kapitanie! A oto uczniowie mówicy na Wieczorze poezj i piewajcy z nami ocalone od zapomnienia piosenki: Ania Winiewska z Gimnazjum im. w. Jadwigi Królowej, Basia i Tomek Bagiscy, Iwona Bednarek i Tadeusz wicik z Ogniska Wychowawczego ,,Umiech dziecka", Malgosia Trzewiczek z Gimnazjum im. Armii Krajowej, Sandra Kmieciak z Liceum Ogólnoksztalccego im. J. Slowackiego, Maksymilian Moro z Katolickiego Liceum Ogólnoksztalccego im. Matki Boej Jasnogórskiej. Stanislaw Markowski, fotografik i kompozytor, autor albumów fotograficznych o Polsce i Ziemi witej zapiewal akompaniujc sobie na pianinie piosenk ze swoj melodi ­ Rodakom z Wilna ­ wiersz Bohdana Rudnickiego, poety olnierza wileskiej Armii Krajowej. Bylo wiele pieni i piosenek ocalonych od zapomnienia. W ich piewie towarzyszyl nam przy pianinie Kajetan Wojsyk. Janusz Markowski z Gimnazjum im. Armii Krajowej i Ogniska Muzycznego ,,Konsonans" po ostatnich slowach wiersza z Irkucka Polonez Ogiskiego, zagral jego niemierteln melodi, a gdy wypowiedziane zostaly wiersze powicone zamczonym w Lesie Katyskim polskim oficerom, zagral im w holdzie przejmujc Sonat Ksiycow Ludwika van Beethovena ­ zabrzmiala jak pelna bólu kolysanka. W plomieniach wiec ­ Las Katyski. Wród drzew, pod krzyem Matka Boa, trzymajca na kolanach, na rozloonym, zakrwawionym plaszczu oficerskim ­ Swojego Syna. Poszycie lasu ­ w czerwieni krwi i bieli zmiadonych orlich piór. Z dwu stron dalem jeszcze dwa swoje obrazy: Matka Boa Milosierdzia pochylona nad Wilnem i liczna Gwiazda Miasta Lwowa spogldajca z radosnego nieba na swoje sloneczne miasto i na jego obronny mur z napisem: ,,Leopolis Semper Fidelis". W glbi, w tle obrazu Las Katyski ­ wizerunek Króla Kazimierza Jagielloczyka z jego wawelskiego sarkofagu, pami Przeszloci. Byly kresowe pieni tsknoty. Wród nich zabrzmial radosny Mazurek B-dur op. 7 nr 1 Fryderka Chopina, zagrany przez prof. Tomira Kaczmarka ze Szkoly Muzycznej. Byla refleksja o wspanialym kaplanie, urodzonym 14 IV 1911 r. w Zloczowie, p. ks. Marianie Ratusznym, organizatorze pierwszych tajnych pielgrzymek Kresowian na Jasn Gór. W latach 1947-51 ks. Ratuszny byl wikarym w czstochowskiej parafii witej Rodziny. Przeladowany przez UB, musial przenie si do Dbrowy Górniczej. Odczytalem na Wieczorze Apel Towarzystwa Miloników Lwowa i Kresów Poludniowo-Wschodnich o pomoc w tworzeniu Funduszu budowy pomnika Orlt Lwowskich, który zostanie wzniesiony w Czstochowie. Mona dokonywa wplat na konto: PKO BP I O Czstochowa 10201651-366050-270-1, z dopiskiem: ,,Na pomnik Orlt Lwowskich". Zakoczylimy Wieczór slowami Psalmisty: ,,Chobym chodzil ciemn dolin, zla si nie ulkn, bo Ty jeste ze mn". Zapiewalimy Idzie mój Pan... ­ pie promieniujc Nadziej. U stóp Lasu Katyskiego byly galzki kwitncych wini i bukiecik fiolków ­ lagodny umiech wiosny.

Wnukowie Sybiraków

Slowa: Marian Jonkajtys (20 V 1931 r. ­ 4 IV 2004 r.) Muzyka: Czeslaw Majewski Ballada Naszym Babciom, naszym Dziadkom na zeslaniu W Kazachstanie, wród Sybiru wiecznych lodów ­ Wiar w Boga i Wolnoci ukochanie Wyrywano z serc katorg, wszami, glodem... Po pól wieku prawie, w czasach PRL-u, Pod rzdami wiernych Kremla zauszników, Wyrywano w polskich szkolach ­ w tyme celu ­ O Syberii kartk z polskich podrczników. Wnukowie Sybiraków! Stajemy przed pytaniem O sens calego ycia: Czy wane BY?... czy MIE?... Czy wspólny Dom ­ Ojczyzn, Polsk ­ bdziemy w stanie Uchroni Niepodlegl ­ Czy bdziem ,,jeno chcie"? Bdmy ­ w razie potrzeby Wierni Dziadów pamici, Tak ­ jak Oni ­ gotowi ycie rzuci na stos!... Nie gardzimy zdobyczami koca wieku I w dwudziesty pierwszy te wchodzimy mialo... Lecz nie chcemy, by pejdery i gadety Byly dla nas jedynym idealem. Rozumiemy, e po ,,kartkach na kielbas", Wolny rynek wzbudza pasje histeryczne... Lecz obawa jest ­ by ,,czerwonego" z czasem ,,Zloty Cielec" ­ nie zastpil bezkrytycznie. Wnukowie Sybiraków! Stajemy przed pytaniem... Sybirakiem te Pilsudski byl Marszalek; O tym nigdy nie naley zapomina! W znacznej mierze dziki Niemu ­ nie jestemy

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Parobkami dzisiaj Moskwy czy Berlina!... Chocia tkwimy na tym trudnym skrzyowaniu Dróg i prdów midzy Wschodem i Zachodem ­ Nie musimy papugowa obcych wzorów My, z polskoci tysicletnim rodowodem!... Wnukowie Sybiraków! Stajemy przed pytaniem O sens calego ycia: Czy wane BY?... czy MIE?... Czy wspólny Dom ­ Ojczyzn, Polsk ­ bdziemy w stanie Uchroni Niepodlegl ­ Czy bdziem ,,jeno chcie"? Nie dopumy, by mierni Modnych dóbr konsumenci Narkotykiem dyskotek Zniewolili nasz los... A za Polsk i Wiar Wierni ,,Dziadka" pamici Bdmy równie gotowi ycie rzuci na stos!... Czy wspólny Dom ­ Ojczyzn, Polsk ­ bdziemy w stanie Uchroni Niepodlegl ­ Czy bdziem ,,jeno chcie"? To slowa wiersza Wnukowie Sybiraków ­ przeslania duchowego zmarlego 4 kwietnia br. Mariana Jonkajtysa, poety, Sybiraka. Odtworzony glos poety uslyszelimy na naszym Wieczorze, powiconym Wszystkim, którzy zginli na szlakach Golgoty Wschodu. Wiersz, z muzyk Czeslawa Majewskiego, stal si pieni. Uchroni Niepodlegl...

Czerwone maki na Monte Cassino

17/18 V 1944 r. Slowa: Feliks Konarski Ref-Ren Muzyka: Alfred Schütz, kierownik muzyczny ,,Wesolej Lwowskiej Fali" 1. Czy widzisz te gruzy na szczycie? Tam wróg twój si kryje jak szczur! Musicie! Musicie! Musicie! Za kark wzi i strci go z chmur! I poszli szaleni, zaarci. I poszli zabija i mci. I poszli ­ jak zawsze ­ uparci, Jak zawsze ­ za honor si bi! Czerwone maki na Monte Cassino Zamiast rosy pily polsk krew... Po tych makach szedl olnierz i ginl, Lecz od mierci silniejszy byl gniew! Przejd lata i wieki przemin, Pozostan lady dawnych dni. I tylko maki na Monte Cassino Czerwiesze bd, bo z polskiej wzrosly krwi!... 2. Runli przez ogie stracecy, Niejeden z nich dostal ­ i padl... Jak ci z Somosierry szalecy, Jak ci spod Rokitny sprzed lat...! Runli impetem szalonym I doszli. I udal si szturm. I sztandar swój bialo-czerwony Zatknli na gruzach wród chmur! Czerwone maki... 3. Czy widzisz ten rzd bialych krzyy? To Polak z honorem bral lub. Id naprzód ­ im dalej, im wyej, Tym wicej ich znajdziesz u stóp. Ta ziemia do Polski naley,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Cho Polska daleko jest std, Bo wolno krzyami si mierzy... Historia ten jeden ma bld...! Czerwone maki... Przed nami 60. rocznica polskiego zwycistwa w bitwie o Monte Cassino. Przypominam pieni Feliksa Konarskiego RefRena: niemiertelne Czerwone maki na Monte Cassino i To oni! ­ peln radosnego uniesienia pie napisan na prob hm. Jadwigi Kaczorowskiej, córki hm. Ryszarda Kaczorowskiego, Przewodniczcego ZHP, na Zlot Harcerstwa na Monte Cassino w lipcu 1969 r., w 25. rocznic bitwy. Prezydent Ryszard Kaczorowski przyslal mi t pie. Nauczylem jej dzieci i mlodzie i wraz z Prezydentem zapiewalimy j na naszym Wieczorze 18 maja 2002 r. Natomiast 6 listopada 2003 r. dzieci ze Szkoly Podstawowej nr 32 zapiewaly j na spotkaniu z Iren Renat Anders, on p. Generala, ocalajc pami o duchowym testamencie Dowódcy II Korpusu i jego olnierzy. Irena Anders przybyla na uroczysto nadania czstochowskiemu Zespolowi Szkól imienia gen. Wladyslawa Andersa... Serdecznie zapraszam 16 maja o godz. 18.00 do czstochowskiego Liceum Ogólnoksztalccego im. Juliusza Slowackiego przy al. Kociuszki 8 na nasz 49. Wieczór poezji, muzyki i piewania ocalonych od zapomnienia piosenek. Uczcimy 84. urodziny Ojca witego i 60. rocznic polskiego zwycistwa w bitwie o Monte Cassino. Tytul Wieczoru: Bo wolno krzyami si mierzy...

To oni!

Slowa i melodia: Feliks Konarski Ref-Ren Przechodniu, spójrz na cichy cmentarz, Gdzie wloskie sloce ploszy sen... I ju na zawsze zapamitasz ­ Na cale ycie obraz ten... To oni tdy szli, Gdy maki kwitly na zboczach... To oni tdy szli I Polsk mieli w oczach! To oni tdy w bój Szli w noc majow, sin, To oni na Monte Cassino Zatknli sztandar swój! I odtd kade polskie dzieci, Gdziekolwiek bdzie ­ z dala std ­ Niech o tym wie, e w obcym wiecie Jest taki cichy polski kt!... To oni... Te lnice w slocu mogil rzdy I dzwonów gra z klasztornych wie To nie jest tylko czar legendy, Ale wolnoci symbol te! To oni...

Jagódce Kaczorowskiej ­ autor Londyn, lipiec 1969 r.

Pie do Matki

1938 r. Slowa i muzyka: Stanislaw Nicposki Do Ciebie, Matko, z wszystkich stron Wycigam w gór rce. Kraj jest jak Kociól, Dom jak dzwon, A Ty jest jego sercem. Graj organy z naszych pluc Tym jednym slowem ­ Matka. Bdzie si w nas jak echo tluc Do naszych dni ostatka.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

A gdy posypie piasek lat, Wspomina kady skrycie O Matce milszej ponad wiat I droszej ponad ycie. Graj organy z naszych pluc Tym jednym slowem ­ Matka. Bdzie si w nas jak echo tluc Do naszych dni ostatka. ,,...Mój ojciec w kole rodzinnym naszym, mnie lub Zbigniewa, starszego syna, uczc drewnianym wlada palaszem, tak czsto nucil ten sarmacki piew! Slysz t piosnk z dziecicych wspomnie echem, jak plynie z piersi ojca do niebiaskich stref. Widz, jak matka z anielskim swym umiechem strzee synów, swoich synów igrajcych w cieniu drzew... Matko, moja mila! O, Matko, moja mila! Po twym zgonie w ojca lonie skonal ten serdeczny piew, serdeczny piew...". Pamitamy. To slowa arii Stefana z opery Straszny Dwór Stanislawa Moniuszki. Matka ­ Ojczyzna... Zgon Ojczyzny to zgon Matki. Aria z kurantem. Gdy j slyszymy, co ciska gardlo... Slowa i melodia przenikajce dusz i serce. Matka ­ Ojczyzna. Polska ­ Matk nasz. Przypominam odmawiane niegdy wraz z pacierzem lskie PRAWDY POLAKÓW, ustanowione przez powstaly w 1922 r. Zwizek Polaków w Niemczech, po oszukaczym, sfalszowanym przez Niemców plebiscycie, który oddal im du cz lskiej ziemi. JESTEMY POLAKAMI. WIARA OJCÓW NASZYCH JEST WIAR NASZYCH DZIECI. POLAK POLAKOWI BRATEM. CODZIENNIE POLAK NARODOWI SLUY. POLSKA MATK NASZ. NIE WOLNO MÓWI O MATCE LE. Godlem Zwizku Polaków w Niemczech byl znak RODLA, odtwarzajcy lini Wisly, od jej ródla. To godlo, wród ploncych serc, wraz z Krzyem Dzieci Wrzeni, Krzyami Powstaców Wielkopolskich i lskich, Krzyem Owicimia, z róacem zawierajcym prochy zamczonych Polaków, wymalowalem w 1984 r. w Sali Maryjnej na Jasnej Górze, w swoim obrazie pt. W rodku nocy ­ wotum dla Matki Boej.

Dzie Matki...

Graj organy z naszych pluc Tym jednym slowem ­ Matka. Bdzie si w nas jak echo tluc Do naszych dni ostatka... To refren Pieni do Matki. Zapiewala i przekazala mi j Anna Wróblewska, moja teciowa. W 1938 r. piewala j w swoim gimnazjum w Zgierzu. Tej wzruszajcej pieni nauczyl wtedy mlodzie jej autor ­ Stanislaw Nicposki, nauczyciel piewu i muzyki. Niech ocalona od zapomnienia przez Ann Wróblewsk pie wzbogaci nasz skarbczyk ukrytych pod sercem piosenek o matce. Stanislaw Nicposki rozbudzal wród mlodziey milo do polskich pieni. Milo do pieni... Serdecznie pozdrawiam przybyle 3 maja, w wito Matki Boej Królowej Polski, z pielgrzymk Sybiraków na Jasn Gór chóry: ,,Sybiraczki" z Lodzi i chór Gimnazjum im. Sybiraków z Augustowa. Wystpily w Sali Papieskiej. Byly pieni sybirackie i kresowe. Wród nich pieni o matce. piewaly je ,,Sybiraczki", które swoim yciem dotknly dróg Golgoty Wschodu. I piewalo pokolenie nowe ­ uczennice z Augustowa, arliwie, serdecznie przekazujce piewem i wierszem Prawd o polskich losach. Wielka w tym zasluga ich nauczycielek, kierowniczek chóru ­ Leny Anny Olechowskiej i Ewy Chodacz. Przypominam w tej chwili take nauczycielk piewu Mariol Indyk i jej uczniów ze Szkoly Podstawowej im. Armii Krajowej w Boem. Praca patriotycznowychowawcza tych nauczycielek, krzewicych wród mlodziey milo do polskich pieni, niech bdzie dla wielu wzorem postawy obywatelskiej i przyjcia odpowiedzialnoci za Polsk. Na Dzie Matki ­ wszystkim Mamom ­ Szcz Boe!

A dojdziemy 1944 r.

Piosenka napisana po bitwie o Monte Cassino, marsz Slowa: Hanka Ordonówna, oprac. muzyczne: Z. A. Delska, Bejrut 1945 r. Ju niewiele na wiecie tych dróg Nie znaczonych naszymi ladami. Krwawe maki nam kwitn spod nóg, Biale krzye wyrosly za nami. I cho krok si utrudzi, a glos Próno wola do swoich z daleka, My idziemy, by przemóc zly los, Pelni wiary w zwycistwo Czlowieka, My idziemy, by przemóc zly los, Pelni wiary w zwycistwo Czlowieka.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ku Ojczynie unoszc swój wzrok, Cigle naprzód i naprzód si rwie... I nie cichnie olnierski nasz krok, A dojdziemy, dojdziemy, dojdziemy. Kady dzie nowy niesie nam trud, Nowa piosnka na ustach dojrzewa. Wród dalekich, nie znanych mu dróg Idzie olnierz do Polski i piewa, Wród dalekich, nie znanych mu dróg Idzie olnierz do Polski i piewa... Piosenk A dojdziemy pierwszy raz zamiecilem w Niedzieli w 2002 r. Ocalmy j od zapomnienia. Jest pikna. Napisala j najwspanialsza polska piosenkarka i gorca patriotka Hanka Ordonówna. Jej mottem uczynila slowa Generala Wladyslawa Andersa: ,,Moe nie wszyscy, ale dojdziemy". Napisala j w sanatoryjnym, szpitalnym lóku w Bejrucie, na wiadomo o zdobyciu przez Polaków Monte Cassino. Przedtem byla winiem i niewolnikiem sowieckiego lagru. Uwolniona z sowieckiego piekla, schorowana, piewala dla olnierzy tulaczy i ratowala polskie dzieci. Wstrzsajcym wiadectwem jest jej ksika Tulacze dzieci. Nasz Wieczór 16 maja w Liceum im. J. Slowackiego powicilimy serdecznym rocznicom: 84. urodzinom Ojca witego i 60. rocznicy polskiego zwycistwa w Bitwie o Monte Cassino. Otworzyly Wieczór slowa Ojca witego, wypowiedziane na Bloniach Krakowskich 10 czerwca 1974 r.: ,,Zanim odejd ­ prosz Was, abycie cale to duchowe dziedzictwo, któremu na imi Polska, raz jeszcze przyjli z wiar, nadziej i miloci ­ tak, jak zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie w., abycie nigdy nie zwtpili, nie znuyli si i nie zniechcili ­ abycie nie podcinali tych korzeni, z których wyrastamy". Bylo nas wielu ­ z Czstochowy i przybylych z innych miast. Gorco dzikuj dzieciom i mlodziey, mówicym poezj i przewodzcym naszemu piewaniu: Natalii Moskalik z Przedszkola nr 15, Angelice Ziólkowskiej, Annie eslawskiej, Szymonowi Binkowi ze Szkoly Podstawowej nr 32, Malgosi Trzewiczek z Gimnazjum im. Armii Krajowej, Basi i Tomkowi Bagiskim. Monice Badorze i Katarzynie Kortas z Ogniska Wychowawczego ,,Umiech dziecka", Annie Winiewskiej z Gimnazjum im. w. Jadwigi Królowej, Sandrze Kmieciak z Liceum im. J. Slowackiego, Maksymilianowi Moroniowi z Katolickiego Liceum im. Matki Boej Jasnogórskiej. I dzikuj starszym: poetce Elbiecie abiskiej i Helenie Grynowskiej. Dzikuj solistom: skrzypaczce Agnieszce Siewierskiej ­ uczennicy Liceum Muzycznego i akompaniujcej na pianinie jej nauczycielce Urszuli Ledwo za Kujawiaka Henryka Wieniawskiego, Stanislawowi Tomczyskiemu, profesorowi Szkoly Muzycznej za Mazurka g-moll Chopina, Januszowi Markowskiemu z Ogniska Muzycznego ,,Konsonans" za Poloneza Ogiskiego oraz polonezy i Mazurka F-dur Chopina. Poezj, wiele pieni i muzyk dedykowalimy Ojcu witemu i olnierzom spod Monte Cassino i ich dowódcy, Generalowi Andersowi. Uslyszelimy odtworzony glos Generala Andersa: ,,Pamitajcie chlopcy, e jestecie przyszloci narodu polskiego. Warszawa, Wilno, Lwów, Kraków, Pozna patrz na was, tskni i czekaj!". I uslyszelimy glos Feliksa Konarskiego Ref-Rena: wzruszajce wspomnienia i jego wojenne piosenki. To cenne nagranie otrzymalem od ostatniego Prezydenta II Rzeczypospolitej Ryszarda Kaczorowskiego. Gdy Ref-Ren zaczl piewa swoj najslawniejsz pie Czerwone maki na Monte Cassino, nagle glos mu si zalamal. Zalamanie glosu i wewntrzny, bezglony placz... Zapiewalimy wszyscy niemierteln pie Feliksa Konarskiego. Przyniesione przez Józefa Siwierskiego, przycigaly wzrok w blasku plomieni wiec: czapka Ulanów Podolskich z 1939 r. i helm 12. Pulku Ulanów Podolskich, którego patrol rankiem 18 maja 1944 r. zatknl swój proporzec i bialo-czerwon chorgiew na szczycie Monte Cassino. Obok czapki i helmu poloylem symboliczny czerwony mak, otrzymany od koncelebransa jubileuszowej Mszy w. na Monte Cassino w 1969 r., ks. Kazimierza Bownika z Chelma. Byl symbliczny mak i zerwane w ogrodzie konwalie i bez. Byly obrazy: Monte Cassino, Lew z Cmentarza Orlt, Matka Boa Milosierdzia i fotografia Ojca witego, calujcego malekie dziecko. I przypomnielimy slowa Ojca witego, jakie wypowiedzial do olnierzy na cmentarzu Monte Cassino w 35. rocznic Bitwy: ,,Chylimy czola przed bohaterami. Polecamy ich dusze Bogu. Polecamy Bogu Ojczyzn, Polsk, Europ, wiat".

Wierne Madonny

Slowa i muzyka: Jerzy Michotek Strznij lz, strznij z warg, Lyczakowska Madonno. Chro swój skarb, chro nasz skarb Dloni bezbronn, Ciepl, drobn jak u dziecka, Jak przylipka kulikowska, Chro nas, Panno Jazlowiecka, Matko Lyczakowska. Wiary trzeba, Matko Boska, Daj nam j, daj! O Madonno Lyczakowska, trwaj! Trwaj! Trwaj! Wybacz nam, wybacz zlo, O Madonno Laskawa! Syncia tul, upro Go, Za nas si wstawiaj! Szeregami lwowskie dzieci Na kolana upadaj,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

By w swej pieczy Chciala mie je, Prosz Ci, blagaj: Sily trzeba, Matko Boska, Daj nam j, daj! O laskawa Matko Polska, trwaj! Trwaj! Trwaj! Malo nas... Ciko nam... Uslysz nas, Matko niena, Twoja cze cigle trwa, Tobie nalena... W nas, wygnacach i batiarach, Niewzruszona i potna Trwa ta wiara, trwa ta wiara, Mamo! Mamo niena. Cierpliwoci, Matko Boska! Daj nam j, daj! Matko nasza, Mamo Lwowska, trwaj! Trwaj! Trwaj! Z ogromn radoci zapraszam wszystkich w sobot 12 czerwca o godz. 18.30 na Jasn Gór do Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Boej na dzikczynn Msz w. w przeddzie naszego 50. Wieczoru poezji, muzyki i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek. Msz w. odprawi i homili wyglosi o. Zachariasz Jabloski, paulin. Podzikujemy Matce Boej za nasze Wieczory. Trwaj i bd trwa dziki Jej opiece i wstawiennictwu u Jej Syna. Matka Boa Królowa Polski wie, e w Pieni jest dusza narodu. Zapraszam na nasz 50. Wieczór ­ w niedziel 13 czerwca o godz. 18.00 w Liceum Ogólnoksztalccym im. J. Slowackiego przy al. Kociuszki 8 w Czstochowie. Tytul Wieczoru: Na poddaszu u malarza. Bdzie moliwo nabycia piewników (3 zl). Wierne Madonny ­ piosenka Jerzego Michotka, lwowiaka, syberyjskiego zeslaca. Na naszych Wieczorach piewamy jego Wigilie lagrowe. Wierne Madonny Lwowa... Matka Boa Ostrobramska z Lyczakowa, z najmlodszego kociola Lwowa, wzniesionego w 1934 r. jako wotum dzikczynne za zachowanie Kresów przy Macierzy, kociola garnizonowego 14. Pulku Ulanów Jazlowieckich. Matka Boa Laskawa, liczna Gwiazda Miasta Lwowa z katedry lwowskiej, gdzie Jan Kazimierz w imieniu narodu prosil J o przyjcie godnoci Królowej Polskiej Korony. Matka Boa niena z kociola w pobliu Wysokiego Zamku, jednego z najstarszych lwowskich kociolów, który do czasu wzniesienia katedry pelnil funkcj fary. Wierne Madonny ­ róne wizerunki zawsze Tej samej, Wiernej Madonny, Matki Odkupiciela, czuwajcej nad wiatem, Polsk i Lwowem z jego Orltami. Krzy Orlt ­ Lwowskich Dzieci, wród ploncych serc i krzyy, wymalowalem w 1984 r. na Jasnej Górze, w Sali Maryjnej, w swoim obrazie oltarzowym ­ wotum dla Matki Boej pt. W rodku nocy. Lwowskie Orlta... Przypominam: W Czstochowie z inicjatywy Towarzystwa Miloników Lwowa i Kresów Poludniowo-Wschodnich powstanie pomnik Orlt Lwowskich. Wspomómy fundusz budowy pomnika, dokonujc wplat ­ do 30 czerwca 2004 r. ­ na konto: PKO BP I O Czstochowa 10201651-366050-270-1; od 1 lipca ­ wplaty na konto: PKO BP SA I O Czstochowa 45 1020166 40000390200202614, z dopiskiem: ,,Na Pomnik Orlt Lwowskich". Adres TML i KP-W: Czstochowa, ul. Nowowiejskiego 3, 42200 Czstochowa, tel. (0-34) 365-34-64.

To przecie zwykla rzecz

tango Slowa: Waclaw Stpie Muzyka: Zygmunt Karasiski Co w tym jest zlego, co w tym dziwnego jest, e czlowiek pragnie nie zna goryczy lez? Chce umiechem wita wszystko. Kogo chce przy sobie widzie blisko. y spokojnie, szczliwie... Co w tym ci dziwi tak? To przecie zwykla rzecz, e si pragnie w yciu kogo mie, Kto by spelnil moje sny, Kto by z oczu otarl lzy, Kto by kochal nad ycie. A w zamian chc ci da, Na co tylko mnie samego sta: Z nieba gwiazdk, z ziemi kwiat, Z mojej duszy marze wiat, Mego serca bicie...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

I to ju wszystko jest, co mam, I wszystko daj tobie, Bo chc do szczcia bram z tob i, Stwórz mi raj, Serce we, serce daj. To przecie zwykla rzecz, e si pragnie kogo blisko mie, Kto by spelnil moje sny, Kto by z oczu otarl lzy, Kto by drogi byl jak ty.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Gdy ruszyl na wojenk, Mial siedemnacie lat, A serce gorejce, A lica mial jak kwiat. Chlopic jeszcze dusz I wtle rami mial, Gdy w krwawej zawierusze, Szedl szuka mk i chwal. Lecz mial si mierci w oczy I z trudów wszystkich kpil. Parl naprzód jak huragan I bil, i bil, i bil. A chlopcy z nim na boje Szli z pieni jak na bal, Bo z dzielnym komendantem I na mier i nie al. To pierwsze zwrotki Rapsodu o pulkowniku Lisie-Kuli. Zamiecilem t pie w Niedzieli. Jej autor ­ Adam Kowalski w 1912 r., w wieku 16 lat, wstpil do rzeszowskiego oddzialu Strzelca, dowodzonego przez Leopolda Lisa-Kul. Od 1914 r. byl w kompanii rzeszowskiej I Brygady. Rapsod jest holdem zloonym ukochanemu, bohaterskiemu dowódcy, który 7 marca 1919 r. zmarl z ran poniesionych w bitwie pod Torczynem na Wolyniu. Wódz naczelny Józef Pilsudski odznaczyl pomiertnie plk. Leopolda LisaKul orderem Virtuti Militari. Od 7 marca 2002 r. Podkarpacki Oddzial Zwizku Pilsudczyków i rzeszowskie Liceum Ogólnoksztalcce im. plk. Leopolda Lisa-Kuli corocznie organizuj Marsz Szlakiem Historyczno-Turystycznym im. plk. Lisa-Kuli. Patronat nad Marszem sprawuje Prezydent Ryszard Kaczorowski. A oto program tegorocznego ­ III Marszu Szlakiem im. plk. Lisa-Kuli: 22 czerwca, godz. 9.00 ­ Msza w. w intencji uczestników Marszu w kociele parafialnym w Kosinie, rodzinnej miejscowoci Lisa-Kuli; godz. 10.15 ­ uroczysto otwarcia III Marszu przy Szkole Podstawowej i Gimnazjum w Kosinie; godz. 16.00 ­ spotkanie w Handzlowce, przywitanie goci, wystp Orkiestry Dtej, pogadanka o plk. Lisie-Kuli ­ Krzysztof Kula, Leopold Kula, Jan Józef Kasprzyk ­ prezes Zwizku Pilsudczyków w Warszawie. 23 czerwca, godz. 16.45 ­ paradny przemarsz ulicami Rzeszowa; godz. 17.00 ­ uroczyste zakoczenie III Marszu pod pomnikiem plk. Lisa-Kuli na placu Farnym w Rzeszowie. Podsumowanie Marszu, wrczenie nagród, zloenie kwiatów przez uczestników. Tegoroczny III Marsz Szlakiem im. plk. Lisa-Kuli odbdzie si przed zbliajc si 90. rocznic wymarszu ku Niepodlegloci strzelców Józefa Pilsudskiego. Serdecznie pozdrawiam uczestników tego Marszu. Dzisiaj przypominam jeszcze jedn olniersk piosenk Adama Kowalskiego, a jest ich ok. 200: Strzelcy w okopach (drugi tytul: Rezerwa). Napisal j w czasie bitwy pod Laskami, w padzierniku 1914 r. Ostatnia zwrotka powstala po wybuchu rosyjskiego granatu, który przysypal autora ziemi. O t, peln legionowego humoru i fantazji piosenk od dawna prosz mnie czytelnicy. piewa si j wietnie, szczególnie obok Legunów w niebie, take Adama Kowalskiego (zamiecilem j w Niedzieli). Zapraszam Wszystkich na nasz 50. Wieczór poezji, muzyki i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek w niedziel ­ 27 czerwca o godz. 18.00 w Liceum Ogólnoksztalccym im. J. Slowackiego przy al. Kociuszki 8 w Czstochowie. Tytul Wieczoru: Na poddaszu u malarza. Bdzie moliwo nabycia piewników (3 zl).

,,Strzelcy w okopach"

padziernik 1914 r. Slowa: Adam Kowalski, na melodi ballady dziadowskiej Piekielnie w górze szrapnele wyj, Granaty ziemi szarpi, dr, ryj; A nasi strzelcy w okopach siedz... Konserwy jedz. Cho wokól kule zaglad siej ­ Te bestie mierci w oczy si miej; A chcc jej szare oddali mary... Gryz suchary. O chlodzie, glodzie, senni, strudzeni, Dwa dni w okopach siedz znueni; Lecz cho im oczy do snu si mru... Cygara kurz. A kule lec gsto ­ jak z bani, Wic biedni strzelcy zrezygnowani; Widzc ­ e wkrótce ju legn w grobie... piewaj sobie! Wtem zawyl granat, w proch wszystko ciera: I wal okopu w strzpy rozdziera; Wic wszyscy Bogu dusz oddaj... I w karty graj!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Czlowiek wielkiego serca i niezlomnego ducha, Kapelan Golgoty Wschodu ­ ks. pral. Zdzislaw Jastrzbiec Peszkowski obchodzi zloty jubileusz kaplastwa. ­ Drogi Ksie Zdzislawie! Prosz przyj plynce z duszy i serca yczenia Boej Opieki, dlugich lat ycia i zdrowia. I niech trwa w duszy Ksidza ten nieustajcy plomie ywej Miloci ­ ródlo sily duchowej w slubie Bogu i Ojczynie. Nigdy z królami nie bdziem w aliansach, Nigdy przed moc nie ugniemy szyi, Bo u Chrystusa my na ordynansach, Sludzy Maryi... To pocztek Pieni Konfederatów Juliusza Slowackiego. Zapiewalimy j na rozpoczcie Dzikczynnej Mszy w. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Boej na Jasnej Górze. Podzikowalimy Matce Boej za nasze Wieczory ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem pieni i piosenek. Bd trwa nadal dziki Jej Opiece i Wstawiennictwu u Jej Syna. Serdecznie dzikuj, w imieniu uczestników Wieczorów ­ o. Zachariaszowi Jabloskiemu, paulinowi, za odprawienie Mszy w. i wzruszajc homili, dodajc sil w zmaganiach o Polsk opart na fundamencie Prawdy, Polsk prawdziwie Niepodlegl. Dzikuj za pelne miloci slowa o naszych Wieczorach i apel do rodaków o krzewienie polskich pieni, w których jest przecie dusza narodu. I dzikuj za slowa o moim oltarzowym obrazie-wotum ­ W rodku nocy, i o powinnoci artysty wobec Boga i czlowieka. Byly z nami i pielgrzymami z calej Polski przybyle z rodzicami w 1. rocznic Komunii w. dzieci z mojej parafii Najwitszej Maryi Panny Czstochowskiej, pod przewodem katechetki Sabiny Stasiak i proboszcza ­ ks. Krzysztofa Jacniackiego, koncelebrujcego Msz w. Otrzymalem wiadomo z Podlasia, z Tucznej, od Józefa Czapskiego. 12 czerwca Pan Józef z Rodzin Róaniec, odmawiany za porednictwem Radia Podlasie z Siedlec, ofiarowal Matce Boej w intencji naszych Wieczorów, wszystkich uczestników i mojej rodziny. Panie Józefie! Od nas wszystkich ­ dla Pana i Bliskich ­ gorce ,,Bóg zapla!". 19 czerwca ­ pogrzeb p. Pulkownika Ryszarda Kukliskiego. Uroczysta Msza w. pod przewodem biskupa polowego WP Leszka Slawoja Glódzia w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Zloenie urny z prochami Pulkownika ­ w ojczystej ziemi, w Alei Zasluonych Cmentarza Wojskowego na Powzkach. Pragn przypomnie slowa, które napisalem w Niedzieli po mierci Pulkownika Kukliskiego: ,,... Swoje ycie i czyny powicil walce o wyzwolenie Polski spod jarzma Moskwy i rzdzcych z jej nadania komunistów. Przywrócil Wojsku Polskiemu Godno i Honor (...). Postawa Pulkownika Kukliskiego do ostatnich dni jego ycia godzila w trwajcy cigle w Polsce, zrodzony w PRL-u, umocniony przy Okrglym Stole i w Magdalence, system zniewolenia klamstwem, którego trwanie powoduje rozklad moralny spoleczestwa i uniemoliwia budow pastwa praworzdnego i suwerennego. Heroizm i powicenie Pulkownika Ryszarda Kukliskiego jest wyzwaniem dla naszych sumie i poczucia odpowiedzialnoci za losy Ojczyzny". Dzisiaj ­ piosenka Biegn dni i noce. Jest w niej nostalgia przemijania, milo, zachwycenie... Zapiewamy j na naszym 50. Wieczorze. Serdecznie zapraszam w niedziel 27 czerwca o godz. 18.00 do czstochowskiego Liceum Ogolnoksztalccego im. J. Slowackiego przy al. Kociuszki 8. Tytul Wieczoru: ,,Na poddaszu u malarza". Bdzie moliwo nabycia piewników (3 zl).

Biegn dni i noce...

piosenka z filmu Noce i dnie ­ walc Slowa: Agnieszka Osiecka Muzyka: Waldemar Kazanecki Nim las, nim klos, nim noc dojrzeje, kto wygra los, kto porzuci nas. Nasz dom, nasz ld zniknie gdzie, odplynie w dal biala wie, bdziemy snem, zorz zórz, morskim dnem, srebrn gwiazd. Pokochaj mnie z calych sil, pokochaj mnie na sto lat, pokochaj mnie, jakby byl tak mlody, jak byl dawniej wiat. Ju zielenieje sad po burzy, nim roztopimy si w podróy, ty kochaj mnie, kochaj mnie od nocy, do nocy, a po noc. Nim klos, nim las, nim noc dojrzeje, masz jeszcze czas, by pokocha mnie. Bo jak to jest, jak to tak, e widnie bez, cichnie ptak, zegary tak piesz si, biegn dni i noce. Pokochaj mnie, lesie mój, kochajcie mnie ranne mgly, darujcie mi bialy strój, tak malo ju nocy i dni.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Spójrz, zielenieje sad po burzy, nim roztopimy si w podróy, ty kochaj mnie, kochaj mnie, od nocy do nocy, a po noc.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Plynie Hory poprzez Woly

fragment ,,Wizanki Kresowej" Slowa i muzyka: Irena Orlowska Oprac. muz.: Barbara Czajkowska Plynie Hory poprzez Woly Wokól niego czarna gleba ­ Rosn klosy pod niebiosy, Splywa na nie zloto z nieba... Rozemiane Wolynianki Znosz jagód pelne dzbanki. Wolyniacy Zuch chlopacy Wszyscy równi, przystojniacy! Tralalalala! Tralalalala! Tralalalalalalala! Dzisiaj polski glos z Wolynia. Wierzymy przecie, e dusza jest niemiertelna, a czas jest Boy ­ nieskoczony. W tym czasie to, co bylo wczoraj, nie umarlo ­ trwa. I bdzie trwa. W radosnym rytmie mazurka ­ fragment Wizanki Kresowej, wizanki tsknoty. A skomponowaly j w Londynie Irena Orlowska i Barbara Czajkowska ze piewaczego ,,Zespolu 316", utworzonego w 1979 r. przez kombatantki, Ochotniczki 316. Kompanii Transportowej Pomocniczej Sluby Kobiet w Polskich Silach Zbrojnych na Zachodzie. Wspomnienie: ,,Dziewczta pochodzce z Polskich Kresów Wschodnich, z zsylek i wizie sowieckich dotarly do Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Wladyslawa Andersa..." ­ to slowa Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego w przedmowie do piknego albumu wspomnie ,,Zespolu 316" ­ Mundur mialymy zielony. Wspaniale Polki, które walczyly o wolno Ojczyzny, teraz piewaj jej najpikniejsze piosenki. Pelna umiechu piosenka o Wolyniu. Czstka Tajemnicy Radosnej tej piknej krainy. I jest Tajemnica Bolesna. Jej czstk jest Psalterz z Porycka ­ wiersz poety rodem z Lubomla na Wolyniu, duchowego przewodnika po Kresach, Krzysztofa Koltuna.

Psalterz z Porycka

Krzysztof Koltun Zajanial oltarz przedziwnie ­ ucichl wiatr... Szept Aniolów slyszaly dzieci, umiechajc si do matek. Zakolysaly si sklepienia w oczach, które dostrzegly karabiny. Zaszumialo w glowie ­ ból, cieplo w skroniach, krew po twarzy splynla strók. Z oltarza zestrzelony krzy runl i uderzyl w rami ­ wszystko w oczach plonie, a wkolo ­ dzieci. Zachwiala si ­ nie upadla, trzymajc si chorgwi ­ wokól wszyscy padaj, wolyskie snopy na niwn cier. Dzieci troje ­ z jkiem do nóg si kulily. Nie upadla ­ przyciskajc Psalterz do serca. W postscriptum Krzysztof Koltun pisze: ,,...stare ksigi i psalterze, przechowywane w kociolach, czytano w dni szczliwe, jak i w godzin trwogi. Wspomnienie Psalterza rozpalalo wiele serc. Pozostanie w pamici Kresowian". I przypomnienie Andrzeja Kaczyskiego: ,,11 lipca 1943 r. UPA zaatakowala równoczenie 167 miejscowoci i zamordowala wszystkich Polaków, których zdolala dosign, nie wylczajc starców, kobiet ani dzieci, zrabowala ich mienie ruchome, a zabudowania spalila... Noc bojówki ukraiskie otoczyly polskie wsie. Rano zaatakowaly. W Porycku (obecnie Pawliwka), Kisielinie, Chrynowie, Krymnie i Zablocach zabijano Polaków zgromadzonych w kociolach na niedzielnej Mszy w. witynie i plebanie spalono wraz z ukrytymi w nich ludmi. W Porycku zamordowano prawie wszystkich ­ ponad 200 osób". Wiersz Krzysztofa Koltuna zawarty jest w najnowszym tomiku poezji ­ Psalterz z Porycka, ilustrowanym dawnymi i nowymi fotografiami Wolynia: domów, kociolów i ludzi. Ten pikny tomik mona zamówi u autora (15 zl). Adres Krzysztofa Koltuna: ul. Katedralna 15/2, 22-100 Chelm.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Co si z Polsk stalo?

slowa i muzyka: anonim Szedlem raz w wieczór gdzie kolo ruczaju Pón godzin o miesicu maju, Wtem si odzywa cichy glos z podziemi: Co ty tu robisz, midzy umarlymi? Co ty tu robisz, czemu si przechadzasz ywy, umarlym w spoczynku przeszkadzasz, Bo to spoczynek rycerzy Polaków, Nikt nie mie tu wstpi prócz naszych rodaków. Chwil postalem, chwil podumalem, e jestem Polak, glono zawolalem, e jestem Polak z miasta Ostrolki, Bylem na wojnie, wrócilem bez rki. Wtem si otwiera grób piecztowany, Staje w nim olnierz pokryty ranami: Powiedz, ach, powiedz, co si z Polsk stalo, Czy ju jest wolna, czy j zaprzedano? Co si z Polsk stalo? T piosenk, z lat zaborów, piewala w naszym domu rodzinnym po wojnie mama. To piosenka anonimowa, posiadajca troch róne wersje, np. w kocowym wierszu piewano niekiedy: Czy Polska cala, czy j rozebrano?. Jej istota i tragiczny sens s niezmienne we wszystkich wersjach. Bardzo prosz o nadsylanie znanych sobie wersji tej piosenki (mój adres: L. Schillera 4/68, 42-200 Cz-wa, tel. (0-34) 322-0529). Warszawa, 19 czerwca 2004 r. Zloenie urny z prochami p. Pulkownika Ryszarda Kukliskiego i jego syna w ojczystej ziemi, w Alei Zasluonych Cmentarza Wojskowego na Powzkach. Slowa p. Pulkownika Kukliskiego przypomina jego przyjaciel Józef Szaniawski, pelnomocnik rodziny Kukliskich: ,,Widzialem Polsk zalewan lawin stali, która plynie na Zachód, wchodzi w przerwy po pierwszym rzucie wojsk sowieckich i siga po Atlantyk. Wszystkie moje najgorsze przypuszczenia znajdowaly potwierdzenie, a do tego Europa krzyczala, e lepiej by czerwonym ni martwym. Musialem co zrobi. Wszystko, co w yciu robilem, robilem z myl o Polsce, a nawet jeli bylo to niewiele, gdy rozway rzecz w szerszej perspektywie, to bylo to wszystko, co mialem. W istocie bylo to cale moje ycie"... I slowa Józefa Szaniawskiego: ,,Tak, Pulkownik Kukliski oddal ycie za Polsk (...). Mial wielkie szczcie, e zmarl w swojej drugiej ojczynie, w Ameryce, zwyczajn mierci, a nie zostal zakatowany w podziemiach Rakowieckiej lub Lubianki w Moskwie (...). Walczyl samotnie z Imperium Zla, z tym Imperium, które zbezczecilo nazw Warszawa, które okupowalo Polsk. Uklad Warszawski, z którym Ryszard Kukliski walczyl, nie byl adnym Ukladem Warszawskim, byl to Uklad Moskiewski (...). Zarzucajc Ryszardowi Kukliskiemu zdrad Ukladu Warszawskiego, jeszcze wczoraj, a nawet dzisiaj, przywódcy PRL, którzy wystpuj w mediach III Rzeczypospolitej, korzystajc z wolnoci slowa, zarzucaj mu zdrad, tak jakby sami chcieli jeszcze dzisiaj, w dwudziestym pierwszym wieku, dotrzyma przysigi na wierno nieistniejcemu Imperium i nieistniejcemu bytowi pastwowemu, jakim byla PRL. Ci, którzy skazali plk. Kukliskiego w stanie wojennym na kar mierci ­ tak jak skazywali na pocztku istnienia tego pastwa, które si nazywalo PRL, niesuwerennego pastwa ­ otó ci, którzy go skazali na mier, nie myleli, e przyjdzie dzie 19 czerwca 2004 r., kiedy tu, w tym miejscu, przy tych sztandarach i przy olnierzach Wojska Polskiego III Rzeczypospolitej ten wyrok mierci zostanie im rzucony w twarz przez tych, którzy tutaj przyszli...". I slowa Jana Olszewskiego, premiera Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1991-92: ,,Panie Pulkowniku! Nie ma przy Paskich prochach najwyszego polskiego orderu, orderu, który Panu si naleal i naley. Ale to nic nie mówi o wielkoci czynu Pulkownika Kukliskiego. To tylko mówi nam co bardzo smutnego o stanie dzisiejszej Polski, o stanie III Rzeczypospolitej. Panie Pulkowniku, niech za ten nieobecny order wystarczy Panu ta polska ziemia z Pana rodzinnego miasta, w której Pan dzisiaj wraz z synem spocznie...". A oto ostatnie slowa przemówienia Stanislawa Karolkiewicza ­ przewodniczcego Zarzdu Glównego wiatowego Stowarzyszenia olnierzy Armii Krajowej: ,,Panie Pulkowniku Kukliski! Niepodlegla Polska oddaje Ci dzi hold. Tobie, który swymi czynami przyczynile si do odwrócenia biegu najnowszej historii, my tutaj zebrani, z pochylonymi licznymi sztandarami Armii Krajowej i innych organizacji niepodleglociowych, mówimy: Pulkowniku Kukliski, dobrze zasluyle si Polsce. Niech Dobry Bóg wynagrodzi Ci za to, a Twoje czyny na zawsze pozostan w pamici Polaków. Spoczywaj w pokoju ze swoim ukochanym synem. Niech Ci przyjmie Ziemia Ojczysta, któr tak ukochale i która tak wiele Ci zawdzicza. Oby to miejsce stalo si miejscem zadumy nad losem tych wszystkich, którzy w pelni oddali si w slub dla Niej, dla Polski. olnierskie: »Cze Twojej Pamici!« ­ jest naszym rzeczywistym holdem".

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

O gwiazdeczko (1842 r.)

Slowa: Wiktoryn Zieliski (1814-66) Muzyka: Kazimierz Lubomirski (1813-71) O gwiazdeczko, co blyszczala, gdym ja ujrzal wiat, Czemu to tak, gwiazdko mala, twój promyczek zbladl? Czemu ju mi tak nie ploniesz jak w dziecinnych dniach, Gdym na matki igral lonie w malowanych snach? Prdko, prdko eglowala po niebieskim tle, O gwiazdeczko moja mala, wiodla ty mnie le. Wartko biegla wród niebiosów, jam te hyo yl I z ywota zlotych klosów, wczeniem wiece wil. Znikly róe, zwidly wiece, poólkl ycia maj I zapaly, i rumiece, i tych zludze kraj. Wszystko mi tu dookola lza pomroku mi, Ach, bo blada nad mym czolem ma gwiazdeczka tkwi. O gwiazdeczko, dawne ycie w tym promyczku wznie I jak dawniej na blkicie jeszcze dla mnie wie! Niech me serce jeszcze zazna doli mlodych lat, Nim mnie rka pchnie elazna za sloneczny wiat. Sloneczna cieka w ogrodzie, w domu rodzinnym... Zamykam oczy i widz Mam, Tat i nas, dzieci. I slysz piosenk piewan przez Mam: O gwiazdeczko, co blyszczala. Od tej wzruszajcej, kresowej kolysanki, zamieszczonej w Niedzieli na Boe Narodzenie w 1998 r., rozpoczlem kcik ,,ukrytych pod sercem piosenek". piewamy j na naszych Wieczorach. To wydaje si dziwne, troch jak z bajki albo ze snu, e wydarzylo si 50 Wieczorów. Widz i slysz swojego p. Ojca, grajcego na skrzypcach Kujawiaka Wieniawskiego na naszym pierwszym Wieczorze 21 stycznia 1996 r., w przeddzie rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. A teraz, 27 czerwca 2004 r. ­ Wieczór 50. Rado i wzruszenie. I poczucie serdecznej wizi. olnierski Poczet Sztandarowy Armii Krajowej ­ kpt. Stanislaw Wojtania i kpt. Stanislaw Ambroziak, Poczet Sztandarowy Liceum Ogólnoksztalccego im. Juliusza Slowackiego. I slowa gospodarza Liceum, pani dyrektor Lidii Joczyk ­ slowa spod serca, jak nasze piosenki. Dzikuj! Dzikuj w imieniu wlasnym i wszystkich, którzy kochaj wspólny piew. Byl to take dzie dzikczynnej Mszy w. w Kaplicy Matki Boej Jasnogórskiej w 40. rocznic wice kaplaskich o. Zachariasza Jabloskiego, paulina ­ przyjaciela naszych Wieczorów, czlowieka rzadkich dzisiaj cnót ­ honoru i odwagi cywilnej. Wraz z yczeniami zadedykowalimy Ojcu Zachariaszowi jego i nasz ukochan Pie Konfederatów Barskich Juliusza Slowackiego. Jest potwierdzeniem jego duszpasterskiej dewizy: ,,Tobie, Panie, zaufalem". Niech Pan Bóg blogoslawi Ci, Ojcze Zachariaszu! Stanislaw Tomczyski ­ profesor Szkoly Muzycznej, wierny uczestnik naszych spotka, na 50. Wieczór napisal refleksyjn piosenk. Gorco dzikuj, Profesorze! Byly serdeczne yczenia i kwiaty z pól i ogrodów. I wzruszajce slowa w Ksidze Pamitkowej. I jak zawsze ­ muzyka, poezja i piew. Dzikuj prof. Tomczyskiemu za Walca h-moll Chopina i mojemu synowi Januszowi, uczniowi Gimnazjum im. Armii Krajowej i Ogniska Muzycznego ,,Konsonans", za Poegnanie Ojczyzny Ogiskiego, Poloneza g-moll Chopina i Sonat Ksiycow Beethovena. Podzielilem si z zebranymi radoci: 6 czerwca Janusz otrzymal III nagrod w klasie fortepianu na Ogólnopolskim Konkursie Mlodego Muzyka w Gdyni. Dzikuj Joannie Klajnowskiej ­ absolwentce Liceum Muzycznego za akompaniowanie nam na skrzypcach w piosenkach: Francois Karasiskiego i Niebieskim walcu Wiehlera. Dzikuj solistce tego Wieczoru ­ Dominice Lubo, uczennicy IV klasy SP nr 50 im. Gen. W. Sikorskiego i Ogniska Muzycznego ,,Konsonans", za pikne zapiewanie Ojczyzny Karola Kurpiskiego i Marii Konopnickiej, yczenia Fryderyka Chopina i Stefana Witwickiego oraz Kukuleczki Tadeusza Sygietyskiego i Miry Zimiskiej, a take za zadawanie nam pyta z Katechizmu polskiego dziecka Wladyslawa Belzy. Dzikuj mojemu bratu Stanislawowi, fotografikowi i kompozytorowi, za zapiewanie i zagranie swoich kompozycji do slów Lemiana i Baliskiego. Dzikuj mojej ,,bratniej duszy" ­ Kajetanowi Wojsykowi za akompaniowanie wszystkim naszym piewom i wspieranie mnie w szalestwie ­ eby Wieczory trwaly... ,,do koca wiata (i potem)". Za serdecznie mówion (nie recytowan) poezj tego Wieczoru dzikuj: kpt. AK Stanislawowi Wojtani, Ani Winiewskiej z Gimnazjum im. w. Jadwigi Królowej i Michalowi Bduchowi z Gimnazjum nr 18 ­ absolwentom SP nr 37 im. Jana Pawla II, Malgorzacie Trzewiczek z Gimnazjum im. Armii Krajowej, Sandrze Kmieciak z LO im. J. Slowackiego, Monice Badorze, Katarzynie Kortas, Ewelinie Solak, Katarzynie mieszniak i Przemyslawowi Wasilewskiemu ­ z Ogniska Wychowawczego ,,Umiech dziecka", a take starszym: Elbiecie Jazlowieckiej, Helenie Grynowskiej i mówicej swój wiersz Elbiecie abiskiej. Dzikuj serdecznie opiekunom, ksztaltujcym postaw chrzecijask i patriotyczn dzieci i mlodziey, szczególnie wspierajcych mnie w moich dzialaniach. Ci wspaniali ludzie to: Agnieszka i Joanna Mukaj-Zajdel ­ prowadzce Ognisko Wychowawcze ,,Umiech dziecka", dyrektor Przedszkola nr 15 ­ Halina Szandrocha z wychowawczyniami, Anna yla ­ nauczycielka SP nr 32 i Krystyna Tyrajska, jeszcze niedawno dyrektor SP nr 37 im. Jana Pawla II. Za postaw wiernoci Prawdzie placi si czasem wysok cen. 2 lata temu Krystyna Tyrajska zostala zwolniona z pracy. Szkola nr 37 jej zawdzicza sw nazw ­ im. Jana Pawla II i swój sztandar ­ pierwszy w Czstochowie ze slowami: ,,Bóg, Honor, Ojczyzna, Nauka". Od kilku miesicy Krystyna Tyrajska prowadzi wietlic wychowawcz dla mlodziey na dworcu kolejowym w Czstochowie. Tam take czyni Dobro. Dzikuj dyrektor Halinie wirskiej i Wydawnictwu WOM za wydanie przygotowanego przeze mnie piewnika. Kocham sloce, wic naszym piewom 50. Wieczoru towarzyszyly moje obrazy: cieka w ogrodzie, w domu rodzinnym, Aleja kasztanów, Sloce Podola ­ Kamieniec Podolski, Z podróy do Grecji. Byl ryngraf z Matk Bo i Orlem i bylo popiersie Juliusza Slowackiego, patrona Liceum. Moja dewiza? Slowa ukochanego Conrada: ,,I za marzeniem i znowu i za marzeniem i tak ­ zawsze, a do koca". Wierz, e we wrzeniu spotkamy si. I zapiewamy.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ballada zeslaców

Sybir 1940 r. Slowa i muzyka anonimowe Ojczyzno nasza, ziemio ukochana, w trzydziestym dziewitym cala krwi zalana. Nie do, e Polsk na pól rozebrali, to jeszcze Polaków na Sybir wygnali. Dziesity luty bdziem pamitali, gdy przyszli Sowieci, mymy jeszcze spali i nasze dzieci na sanie wsadzili, na glówn stacj wszystkich dowozili. O, straszna chwila, o straszna godzina, rodzca swoich bólów zapomina, ale Wam powiem, nie zapomn chwili, gdy nas w ciemny wagon, jak w trumn wsadzili. O, egnaj Polsko, egnaj chato mila, o, egnaj ziemio, która nas karmila, egnaj sloneczko i gwiazdy zlociste, my odjedamy z tej ziemi ojczystej. Cztery dni polsk ziemi my jechali, lecz emy j tylko przez szpary egnali. W pity dzie sowiecka maszyna ryknla, jakby kadego sztyletem przeszyla. Mijaj doby, tygodnie mijaj, raz na dzie chleba i wody nam daj, mijamy Rosj i góry Uralu i tak jedziemy wci dalej i dalej. Czwartego marca stanla maszyna i tak ju transport z nami si zatrzymal, jedziemy autem, a potem saniami, przez nien tajg, rzekami, lasami. Oj, smutna byla nasza karawana, ,,kipiatku" z chlebem dali nam co rana, dzieci zmarznite z sani wypadaj, a na noclegach umarli zostaj. O, Polsko pikna, ziemio nasza wita, gdzie Twoje syny, gdzie Twoje orlta? Dzisiaj w sybirsk tajg przyjechali. Czy bdziem Ciebie kiedy ogldali?! Sloneczko zlote smutno nas witalo, gdy do baraku rano zagldalo. Dwie biale trumny sosnami ubrane, nad nimi matki klcz zaplakane. Jestemy sami, stra nas zostawila, bo có tu bdzie kolo nas robila? wiat nam zamknli, wszdzie lasy, drzewa, nawet ptaszyna nam tu nie zapiewa. Zima, niegi straszne, w lesie cika praca, glód i tsknota bardzo nas przygniata, tyfus okrutny wród ludzi si szerzy, co dzie to wicej pod sosnami ley. I przyszla wiosna, sloce zajanialo, lecz u nas wcale nie poweselalo, tylko po lesie slycha glos placzcy: ,,O Jezu Chryste, w Ogrójcu mdlejcy!" Polska Królowo, zlituj si nad nami, nad polsk ziemi i nad Polakami, powró nas, powró do ziemi ojczystej, Królowo Polski! Panienko Przeczysta!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

10 lutego 1940 r. rozpoczly si wywózki Polaków na Sybir i do Kazachstanu. Z 1,7 mln Polaków deportowanych rozkazem Stalina przeylo 500 tys. Brama sowieckiego lagru. Nad ni wielki napis: ,,Czierez trud k'oswobodieniu". Dzisiaj ­ Ballada zeslaców ­ wiadectwo polskiego losu. Pierwszy raz otrzymalem j od Eleonory Szczepanowskiej z Glogowa. Póniej jeszcze jeden tekst przyslala mi Maria Kowalczyk z Zielonej Góry, piszc: ,,Otrzymalam go od mojej p. ukochanej Mamy, która tak drala o to, by pami o tych wydarzeniach przetrwala, a teraz cieszy si w niebie, e si do tego przyczynila". Na prob Janiny Lekent z Grajewa zapiewala i nagrala Ballad zeslaców Jadwiga Budna ­ niegdy jako 3letnie dziecko wywieziona do Kazachstanu. Dawni zeslacy piewaj Ballad na melodi pieni Boe, co Polsk lub na zamieszczon dzisiaj melodi oryginaln, której nuty przyslala mi Eleonora Szczepanowska. Gorco dzikuj ­ Pani Eleonoro, Pani Mario, Pani Janino, Pani Jadwigo! Ocalona od zapomnienia Ballada zeslaców dotrze wszdzie tam, gdzie bij polskie serca. Plonce miloci do Boga i Ojczyzny polskie serca... W wymalowanym w Sali Maryjnej na Jasnej Górze w 1984 r. oltarzowym obrazie-wotum W rodku nocy (olej, 380 cm x 520 cm), wród ploncych serc, otaczajcych Matk Bo w Jasnogórskim Wizerunku i przybyl do Niej Matk Bo z Ostrej Bramy, wród wotów naszej historii, umiecilem krzye Katynia i Sybiru ­ symbole Golgoty Wschodu. O tym obrazie ­ wotum malarza i narodu, powiedzial w swojej homilii o. Zachariasz Jabloski podczas dzikczynnej Mszy w. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Boej w intencji naszych Wieczorów wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia polskich pieni. 2 lata temu obraz-wotum W rodku nocy zostal zaslonity. Rodacy pielgrzymujcy do Jasnogórskiej Matki Boej prosz o jego odslonicie.

Warszawskie Dzieci lipiec 1944 r.

Piosenka utrwalona na plycie radiostacji ,,Blyskawica" ­ 1 sierpnia 1944 r. Slowa: ,,Goliard" ­ Stanislaw Ryszard Dobrowolski Muzyka: Andrzej Panufnik Nie zlamie wolnych adna klska, nie strwoy mialych aden trud, pójdziemy razem do zwycistwa, gdy rami w rami stanie lud. Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój, za kady kamie twój, stolico, damy krew. Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój, gdy padnie rozkaz twój, poniesiem wrogom gniew! Powile, Wola i Mokotów, ulica kada, kady dom, gdy padnie pierwszy strzal, bd gotów, jak w rku Boga zloty grom. Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój... Od mlota, pily, dluta, kielni, stolico, synów swoich slaw, e staj obok ciebie dzielni na stray twych elaznych praw. Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój... Piastunko naszych snów nad Wisl, niejeden u twych stóp ju zgasl i choby wszystkim zgin przyszlo, nie cofnie si ni jeden z nas. Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój... Poleglym ­ chwala, wolno ­ ywym! Niech plynie w niebo dumny piew. Wierzymy, e nam Sprawiedliwy odplaci za przelan krew. Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój... 60 lat temu Armia Krajowa, wspóldzialajc z oddzialami sowieckimi, wyzwolila w Operacji ,,Ostra Brama" Wilno ­ 13 lipca 1944 r. 25 lipca wyzwolono Lwów. Rado z odzyskania wolnoci okazala si zludzeniem. Sowieci podstpnie aresztowali i uwizili dowódców AK, otoczyli i rozbroili olnierzy ­ 6 tys. w Wilnie, 3 tys. we Lwowie. Dano olnierzom wybór: udzial w zniewoleniu Polski przez Armi Berlinga lub... zeslanie. Zapelnily si lagry i wizienia. Niektóre oddzialy AK wyrwaly si z sowieckiej pulapki, by walczy do koca w obronie rodzinnej ziemi. I tak bylo wszdzie, gdy na polsk ziemi wyzwalan przez Armi Krajow wkraczali Sowieci. Serce Polski ­ Warszawa. Ostatnie dni lipca 1944 r. Stolica gotuje si do rozprawy z Niemcami ­ walki o wyzwolenie. Tymczasem, zgodnie z planem Stalina, Warszaw ma opanowa Armia Czerwona. 30 lipca moskiewska agentura w Warszawie, na czele z Bierutem i Gomulk, wydaje odezw o powitaniu wojsk sowieckich i objciu wladzy w miecie przez Krajow Rad Narodow. Jej bojówki ­ AL otrzymuj rozkaz opanowania glównych obiektów w Warszawie w chwili wkraczania

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Sowietów. Nadchodzi 1 sierpnia. Na wiadomo, e lada godzina Armia Krajowa zacznie walk o wyzwolenie stolicy, Bierut i Gomulka pospiesznie przenosz si na wschodni brzeg Wisly, a Stalin wydaje rozkaz o wstrzymaniu sowieckiego natarcia. I przyszla ,,Godzina W". Warszawskie Dzieci poszly w bój. W stolicy zalopotaly bialo-czerwone flagi. Pierwszy dzie Powstania byl pierwszym dniem WOLNOCI, bo ten, kto walczy ­ jest wolny. Warszawskie Dzieci ­ Powstacy... Wybiegnijmy w przyszlo. Znany mi kaplan pisze: ,,Chcialbym przekaza, co w 1990 r. uslyszalem od ówczesnego ksidza pralata., obecnie wiekowego, lecz dzielnego kard. Kazimierza witka w Pisku. Bylem tam z pierwsz autokarow pielgrzymk «ladami mczestwa w. Andrzeja Boboli» (wreszcie Patrona Polski), która wyjechala z Warszawy. Otó dal on wiadectwo i, gdy pracowal w 1947 r. jako wizie w Workucie (zabrany jako kaplan z Piszczyzny przez Sowietów), napotkal tam polskiego harcerza z grupy 250 harcerek i harcerzy Szarych Szeregów, wywiezionych po Powstaniu Warszawskim. Ów harcerz podzielil si z nim racj ywnociow z menaki. Zapytany, czemu pozbawia si tak potrzebnego poywienia, odparl: «Ksidz winien przey, aby zawiadczy o naszych cierpieniach», po czym wykrztusil krew na sw dlo. Wszyscy z powodu katorniczej pracy zmarli na grulic. Zanim dotarli do tej pracy w kopalni (gdzie pracowal te ks. witek), przebyli «drog przez mk», gdy wywiezionym w drelichowych mundurach dodano poniemieckie szynele. Wskutek tego w czasie przewozów dodatkowo (poza zl opini, jak ich obarczono) ludno przekonana, e s faszystami, nie szczdzila im ponienia...". Warszawskie Dzieci... Ich dusze piewaly: I i bdziemy w Polsk szarymi szeregami, i bdzie Bóg nad nami ­ i bdzie Naród z nami, I bdziem trwa ­ kamienie ­ wzdlu dróg drogowskazami, I wie bdziemy Mlodych szarymi szeregami. (Hymn Szarych Szeregów Tomasza Jawiskiego ,,Julek"

Manewry strzeleckie

Kazimierz Wierzyski Za duo ju upadku i nazbyt z nim swojsko i zbyt nikczemna losu pogania nas kolej; Duszno mi w tym nieszczciu i do mam niewoli: Róbcie, co chcecie ­ ja za bd robil wojsko. Niech mi w oczy Europ ju wicej nie wiec, Jej duchem i wolnoci. Ja caly ten system Podpal, jak arsenal, a niebem ojczystym Ognie lun, stada ptaków czerwonych polec. Nie sposób tu inaczej, jak tylko po nocy Kontraband wolnoci przemyca podziemn, Przeciw swoim i obcym i lochem, cho ciemno, Cho pusto i cho nie ma na szczcie pomocy. Sam sobie niech elaznym postawi si murem Polak, który w miloci odwayl si mlodej Jedyny raz odetchn szalestwem swobody ­ A caly kraj strzeleckim zarzuc mundurem. I pójd na manewry, i stan kompanie, I wypr si w szyku, posluszne komendzie, I zapiewamy sobie ­ wesolo nam bdzie Polsk wojn otrbi i polskie powstanie. I tak si ta zabawa rozpocznie dziecinna, I tak si to uloy, e z tego mi wojska Wymaszeruje nowa, bijca si Polska, Bo kolej losu taka, a nie adna inna. ,,Chlopcy! Naprzód! Na mier czy na ycie, na zwycistwo czy na klski ­ idcie czynem wojennym budzi Polsk do zmartwychwstania!". To slowa rozkazu Komendanta Józefa Pilsudskiego do olnierzy I Kompanii Kadrowej, slowa wypowiedziane 90 lat temu. I poszli chlopcy, i obudzili Polsk. Powstala z grobu i poszla z nimi w bój o Wolno... 6 sierpnia 1914 r., w dniu Wymarszu z krakowskich Oleandrów, na pierwszym postoju zabrzmiala pierwsza piosenka I Kadrowej. Zapiewal ,,Oster" ­ Tadeusz Ostrowski, jej autor. Podchwycili j wszyscy. Zwrotk szóst dopisal póniej ,,Graba" ­ Waclaw Lcki. Piosenka ­ sama rado! I t rado mieli w sercach. W 90. rocznic Wymarszu ku Wolnoci strzelców Józefa Pilsudskiego odbywa si XXXIX, a 24. po wojnie Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej ­ pod komend Prezesa Zwizku Pilsudczyków Jana Józefa Kasprzyka. Patronat nad Marszem sprawuje Prezydent Ryszard Kaczorowski. A oto ogniwa Marszu: 5 sierpnia ­ w Krakowie w wigili Wymarszu: godz. 12.00 posadzenie Dbu Niepodlegloci, godz. 17.00 Msza w. w Katedrze Wawelskiej, po jej zakoczeniu apel przy grobie Marszalka Józefa Pilsudskiego, w Krypcie pod Wie Srebrnych Dzwonów, godz. 19.00 na Rynku Glównym koncert piosenek legionowych i widowisko historyczne Józef Pilsudski w Krakowie oraz zakoczenie Biegu Niepodlegloci z Kopca na Sowicu. Tego dnia take otwarcie wystaw fotograficznych i filatelistycznych powiconych 90. rocznicy Wymarszu ku Wolnoci; 6 sierpnia ­ godz. 6.40 apel i wymarsz z krakowskich Oleandrów, godz. 9.45 uroczystoci w Michalowicach pod pomnikiem upamitniajcym obalenie slupów granicznych przez I Kadrow, godz. 18.00 powitanie Kadrówki na Rynku w Slomnikach; 7 sierpnia ­ spotkanie z mieszkacami Miechowa; 8 sierpnia ­ uroczystoci na cmentarzach wojskowych w Wodzislawiu i Jdrzejowie; 9 sierpnia ­ w Chojnach nad Nid ­ biwak, ognisko, konkurs historyczny; 10 sierpnia ­ pobyt na Zamku w Chcinach i uroczystoci na Rynku; 11 sierpnia ­ w Szewcach ­ godz. 11.30 zloenie kwiatów pod pomnikiem olnierzy Armii Krajowej;

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

12 sierpnia ­ Kielce: godz. 12.30 uroczystoci na cmentarzu wojskowym, potem przemarsz pod figur Matki Boej i pomnik Legionów Polskich ­ ,,Czwórki Legionowej", zloenie meldunku przez Komendanta Marszu Prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu, uroczystoci z udzialem wladz pastwowych, wojskowych i samorzdowych, godz. 14.00 przemarsz pod Palac Biskupów Krakowskich, apel poleglych, zloenie kwiatów w Sanktuarium Marszalka Pilsudskiego i pod Pomnikiem Niepodlegloci, godz. 16.00 ­ rozwizanie Marszu. Po zakoczeniu Marszu jego uczestnicy przybd na Jasn Gór na uroczysto Wniebowzicia Najwitszej Maryi Panny i wito olnierza w rocznic Cudu nad Wisl ­ polskiego zwycistwa nad bolszewikami w 1920 r. Serdecznie pozdrawiam uczestników Marszu Szlakiem I Kadrowej w 90. rocznic Wymarszu ku Niepodlegloci. Im i wszystkim, którzy yj sprawami Ojczyzny i którym droga jest pami o Marszalku Pilsudskim i jego olnierzach, dedykuj wiersz Kazimierza Wierzyskiego.

Pierwsza Kadrowa

6 VIII 1914 r. Slowa: ,,Oster" ­ Tadeusz Ostrowski (1895-1916) i ,,Graba" ­ Waclaw Lcki (1891-1964) Melodia ludowa Raduje si serce, raduje si dusza, Gdy Pierwsza Kadrowa na wojenk rusza. Oj, da, oj, da dana, Kompanio kochana, Nie masz to jak Pierwsza, nie, o nie! Chocia do Warszawy mamy dlug drog, Przecie jednak dojdziem, byleby i w nog. Oj, da, oj, da dana... Gdy Moskal psiawiara drog nam zastpi, Kulek z manlichera nikt mu nie poskpi. Oj, da, oj, da dana... Chocia w butach dziury i na portkach laty, To Pierwsza Kadrowa pójdzie na armaty. Oj, da, oj, da dana... Kiedy wybijemy po drodze Moskali, Ladne warszawianki bdziem calowali. Oj, da, oj, da dana... A gdy si szczliwie zakoczy powstanie, To Pierwsza Kadrowa gwardyj zostanie. Oj, da, oj, da dana... A wic piersi naprzód, podniesiona glowa, Bomy przecie Pierwsza Kompania Kadrowa. Oj, da, oj, da dana...

Slowa i nuty Powstanie Warszawskie w pieni i w piosence Margita Kotas

Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój! Za kady kamie twój, Stolico, damy krew! Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój, Gdy padnie rozkaz twój ­ poniesiem wrogom gniew! Hej, chlopcy, bagnet na bro, Palacyk Michla, Marsz Mokotowa, Warszawskie dzieci ­ piosenki Powstania Warszawskiego towarzyszyly mi od dziecistwa. Nie moglo by inaczej w domu, w którym Babcia i Mama ­ warszawianki ­ wychowywaly mnie i mojego brata w etosie Powstania, bohaterskiego, krwawego zrywu tego niezlomnego miasta. Calkiem mala

Powiksz zdjcie

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

chlonlam opowieci o przenoszeniu meldunków, obronie barykad, modlitwach przy podwórkowych kapliczkach i ukrywaniu si w piwnicach warszawskich kamienic. Jake latwo bylo mi wówczas wyobrazi sobie przeraenie Mamy, gdy wraz z moj Babci wród innych mieszkaców dzielnicy pdzone byly przez Niemców do obozu przejciowego w Pruszkowie. Powstanie dogorywalo, a one raz na zawsze egnaly si z rodzinnym miastem lecym w gruzach. Nieco póniej, ju jako uczennica, rozczytywalam si w podsuwanych przez rodziców ksikach o Powstaniu. Jedno nie zmienialo si mimo uplywu czasu. Ilekro slyszalam pie Warszawskie dzieci, po plecach przebiegaly mi dreszcze. Na kilkanacie dni przed kolejn rocznic wybuchu Powstania wpadla mi w rce plyta wydana przez Wydawnictwo Muzyczne Caritas Wojskowej i Polskie Nagrania, zatytulowana Powstanie Warszawskie w pieni i w piosence. 17 pieni i piosenek nawizujcych do okresu Powstania, cho znajduj si wród nich równie utwory skomponowane podczas okupacji ­ to swoisty hold oddany olnierzom Powstania i cywilom, którzy zloyli najwysz ofiar za wolno rodzinnego miasta. Material zawarty na plycie jest taki, jaka byla powstacza codzienno. Lzom towarzyszyl miech, mierci ­ rado ycia, walka z wrogiem nie przeszkadzala przeywaniu pierwszej miloci... Piosenki i pieni powstacze budz refleksj, wywoluj lz, czasem umiech przez lzy, budz wspomnienia tych, dla których Powstanie bylo czci ycia. Plyt otwiera hymn Polski Podziemnej Naprzód do boju, olnierze ze slowami Kazimierza Kumanieckiego. Chwytaj za serce: Hej, chlopcy, bagnet na bro autorstwa Krystyny Krahelskiej, Deszcz jesienny Mariana Matyszkiewicza, Serce w plecaku Michala Zieliskiego. Opowiadaj o dzielnych dziewcztach Powstania pieni: Natalia Waclawa Bojarskiego, Mala dziewczynka z AK i pelna humoru Sanitariuszka Malgorzatka ­ obie skomponowane przez Jana Markowskiego do slów Miroslawa Jezierskiego, Zoka z muzyk Jana Zakrzewskiego oraz Dorota Jerzego Dargiela... Budzi umiech znana wszystkim Polakom piosenka Kto handluje, ten yje. Wzruszaj: Piosenka o mojej Warszawie Alberta Harrisa, Marsz Mokotowa spólki Jezierski ­ Markowski, Palacyk Michla Józefa Szczepaskiego, tradycyjny Pierwszy sierpnia, Dzi do ciebie przyj nie mog z muzyk Bronislawa Króla do slów Stanislawa Magierskiego, Szturmówka z muzyk Jana Ekiera oraz Warszawskie dzieci Andrzeja Panufnika ­ obie ze slowami Stanislawa R. Dobrowolskiego. Wykonawcami utworów s znakomici piewacy operowi: J. S. Adamczewski ­ baryton, K. Pustelak ­ tenor, J. Sojka ­ tenor, J. Wojtan ­ baryton; piosenkarze: D. Osiska, M. Balcar, M. Fogg, A. Rybiski, A. Wojdak, T. Woniakowski oraz Chór i Orkiestra Reprezentacyjnego Zespolu Artystycznego Wojska Polskiego, Chór i Orkiestra Polskiego Radia, Orkiestra Uliczna z Chmielnej i ,,Czerwone Gitary". Wyboru pieni dokonal i konsultacji udzielil ks. pplk Robert Mokrzycki. Polecam t plyt gorco. Nie tylko tym, którzy o Warszawie mog powiedzie: moje miasto. Nie tylko starszemu pokoleniu, które pamita czas Powstania. Polecam j przede wszystkim mlodym ­ spadkobiercom i dlunikom Warszawskich Dzieci z 1944 r. Niech utwory bdce zapisem historii Polski, chlubnych i zarazem tragicznych dni naszej stolicy, stan si lcznikiem pokole Polaków wdzicznych za krew oddan w obronie Ojczyzny i honoru. ,,Chlopcy! Naprzód! Na mier czy na ycie, na zwycistwo czy na klski ­ idcie czynem wojennym budzi Polsk do zmartwychwstania!". To slowa rozkazu Komendanta Józefa Pilsudskiego do olnierzy I Kompanii Kadrowej, slowa wypowiedziane 90 lat temu. I poszli chlopcy, i obudzili Polsk. Powstala z grobu i poszla z nimi w bój o Wolno... 6 sierpnia 1914 r., w dniu Wymarszu z krakowskich Oleandrów, na pierwszym postoju zabrzmiala pierwsza piosenka I Kadrowej. Zapiewal ,,Oster" ­ Tadeusz Ostrowski, jej autor. Podchwycili j wszyscy. Zwrotk szóst dopisal póniej ,,Graba" ­ Waclaw Lcki. Piosenka ­ sama rado! I t rado mieli w sercach. W 90. rocznic Wymarszu ku Wolnoci strzelców Józefa Pilsudskiego odbywa si XXXIX, a 24. po wojnie Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej ­ pod komend Prezesa Zwizku Pilsudczyków Jana Józefa Kasprzyka. Patronat nad Marszem sprawuje Prezydent Ryszard Kaczorowski. A oto ogniwa Marszu: 5 sierpnia ­ w Krakowie w wigili Wymarszu: godz. 12.00 posadzenie Dbu Niepodlegloci, godz. 17.00 Msza w. w Katedrze Wawelskiej, po jej zakoczeniu apel przy grobie Marszalka Józefa Pilsudskiego, w Krypcie pod Wie Srebrnych Dzwonów, godz. 19.00 na Rynku Glównym koncert piosenek legionowych i widowisko historyczne Józef Pilsudski w Krakowie oraz zakoczenie Biegu Niepodlegloci z Kopca na Sowicu. Tego dnia take otwarcie wystaw fotograficznych i filatelistycznych powiconych 90. rocznicy Wymarszu ku Wolnoci; 6 sierpnia ­ godz. 6.40 apel i wymarsz z krakowskich Oleandrów, godz. 9.45 uroczystoci w Michalowicach pod pomnikiem upamitniajcym obalenie slupów granicznych przez I Kadrow, godz. 18.00 powitanie Kadrówki na Rynku w Slomnikach; 7 sierpnia ­ spotkanie z mieszkacami Miechowa; 8 sierpnia ­ uroczystoci na cmentarzach wojskowych w Wodzislawiu i Jdrzejowie; 9 sierpnia ­ w Chojnach nad Nid ­ biwak, ognisko, konkurs historyczny; 10 sierpnia ­ pobyt na Zamku w Chcinach i uroczystoci na Rynku; 11 sierpnia ­ w Szewcach ­ godz. 11.30 zloenie kwiatów pod pomnikiem olnierzy Armii Krajowej; 12 sierpnia ­ Kielce: godz. 12.30 uroczystoci na cmentarzu wojskowym, potem przemarsz pod figur Matki Boej i pomnik Legionów Polskich ­ ,,Czwórki Legionowej", zloenie meldunku przez Komendanta Marszu Prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu, uroczystoci z udzialem wladz pastwowych, wojskowych i samorzdowych, godz. 14.00 przemarsz pod Palac Biskupów Krakowskich, apel poleglych, zloenie kwiatów w Sanktuarium Marszalka Pilsudskiego i pod Pomnikiem Niepodlegloci, godz. 16.00 ­ rozwizanie Marszu. Po zakoczeniu Marszu jego uczestnicy przybd na Jasn Gór na uroczysto Wniebowzicia Najwitszej Maryi Panny i wito olnierza w rocznic Cudu nad Wisl ­ polskiego zwycistwa nad bolszewikami w 1920 r. Serdecznie pozdrawiam uczestników Marszu Szlakiem I Kadrowej w 90. rocznic Wymarszu ku Niepodlegloci. Im i wszystkim, którzy yj sprawami Ojczyzny i którym droga jest pami o Marszalku Pilsudskim i jego olnierzach, dedykuj wiersz Kazimierza Wierzyskiego.

A te nasze olnierzyki 1920 r.

Slowa i muzyka anonimowe A te nasze olnierzyki na placówkach stoj, na placówkach stoj, na placówkach stoj i piewaj bolszewikom, e si ich nie boj, e si ich nie boj, nic a nic! Hopaj, siupaj, hopaj siupaj, hopaj, siupaj, dana, hopaj, siupaj, dana, dziewczyno kochana!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Wczoraj spalem na kanapie, dzi na wizce siana, do samego rana, hopaj, siup! I pisz do Lenina czarnym atramentem, czarnym atramentem, czarnym atramentem, e si go nie boj z calym regimentem, z calym regimentem, nic a nic! Hopaj, siupaj... I pisz szabelk z hartowanej stali, z hartowanej stali, z hartowanej stali, e holot bolszewick, hen na wschód wygnali, hen na wschód wygnali, hopaj, siup! Hopaj, siupaj... I có, e slycha pod Warszaw Hord bolszewickich wciekly wrzask? One tu znajd grób z nieslaw A miecz nasz zyska glorii blask... To pierwsza zwrotka wiersza Leo Belmonta napisanego w sierpniu 1920 r., gdy bolszewicy stanli pod Warszaw ­ Pie o slawie rycerskiej, czyli Polska zwyciajca. 15 sierpnia... Splotly si ze sob nierozerwalnie ­ wito Wniebowzicia Najwitszej Maryi Panny i wito olnierza w rocznic Cudu nad Wisl ­ zwyciskiego przelomu w zmaganiach z Sowietami. Na prob Czytelników przypominam dwie z dziewiciu zamieszczonych w Niedzieli piosenek o polskim zwycistwie w 1920 r. Piosenki A te nasze olnierzyki (opartej na wersji wczeniejszej, legionowej z lat I wojny) nauczyla mnie w dziecistwie mama. Dzisiaj t piosenk bardzo lubi piewa dzieci (postaralem si o to) ­ szczególnie z czstochowskiego Przedszkola nr 15 i Szkoly Podstawowej nr 32. Jeden z przedszkolaków zwierzyl si: ,,Udalo mi si nauczy piosenki A te nasze olnierzyki, mojego tat". Gratuluj! Pozdrawiam Was, Dzieciaki, serdecznie. Apeluj do olnierzy i ich dowódców, do harcerzy, uczniów, studentów: piewajcie pieni o polskim zwycistwie w 1920 r. W Wyszkowie, wslawionym 18 sierpnia 1920 r. zwycisk walk z bolszewikami olnierzy dowodzonego przez kpt. Mikolaja Boltucia 31. Pulku Piechoty i mieszkaców miasta, powstaje pierwsze w Polsce Muzeum Cudu nad Wisl. Wspaniala, godna naladowania inicjatywa. Lacuch braterstwa: weterani, olnierze Cudu nad Wisl ofiarowali plk. Ryszardowi Kukliskiemu, wspólczesnemu obrocy Polski i Europy ­ szabl, symbol zwycistwa nad Sowietami.

Cud nad Wisl 1920 r. czyli polska mlócka

Slowa: Benedykt Hertz Muzyka: Wladyslaw Jeziorski Zapdzily si psie juchy pod sam Warszaw, lecz im nasze bractwo dalo galantn odpraw. Dalej, do dziela! Jeszcze nie zginla! Pokój z Sowietami spiszem bagnetami. (bis) Ju gadali, e Sowiety urzdz nad Wisl, raptem Polak si odwinl i zwycistwo pryslo. Dalej, do dziela!... Bo w glupocie swej mylala bolszewicka tluszcza, e bez planu j Pilsudski ku sobie podpuszcza. Dalej, do dziela!... Chodcie, chodcie, tutaj ptaszki, bliej, bliej jeszcze. Prosz, choby pod Garwolin, tu ja was popieszcz. Dalej, do dziela!...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Haller, poka jake bil si w karpackiej brygadzie, wnet si porwie nasz general, Mochów trupem kladzie. Dalej, do dziela!... Hej, Sikora, poglaszcz no ich: Czas nam wyle z gniazda, a Sikorski ino mrugnl. Gotów! Chlopcy, jazda! Dalej, do dziela!... Z innej strony znów Rydz migly jak ten piorun wali, ledwo dopadl i ju siedzi na karkach Moskali. Dalej, do dziela!... Haller, migly i Sikorski wzili si do mlócki. Niech na chwal Polski yj, Wiwat! Wódz Pilsudski! Dalej, do dziela!...

Marsz Mokotowa sierpie 1944 r.

Slowa: ,,Karnisz", Miroslaw Jezierski (1922-67), Muzyka: ,,Krzysztof", Jan Markowski" (1913-80) Nie graj nam surmy bojowe I werble do szturmu nie warcz, Nam przecie te noce sierpniowe I prne ramiona wystarcz. Niech plynie piosenka z barykad Wród bloków, zaulków, ogrodów, Z chlopcami niech idzie na wypad Pod rk, przez caly Mokotów. Ten pierwszy marsz ma dziwn moc, Tak w piersiach gra, a braknie tchu, Czy sloca ar, czy chlodna noc, Prowadzi nas pod ogniem z luf, Ten pierwszy marsz to wlanie zew, Niech brzmi i trwa przy huku dzial. Batalion gdzie rozpoczl szturm, Splynla lza i pierwszy strzal! Niech wiatr j poniesie do miasta Jak agiew plonc i krwaw. Niech w górze zawinie na gwiazdach. Czy slyszysz, plonca Warszawo? Niech zabrzmi w uliczkach znajomych, W Alejach, gdzie bzy ju nie kwitn, Gdzie w twierdze zmienily si domy, A serca z zapalu nie stygn. Ten pierwszy marsz ma dziwn moc, Tak w piersiach gra, a braknie tchu Czy sloca ar, czy chlodna noc, Prowadzi nas pod ogniem z luf. Ten pierwszy marsz niech dzie po dniu W poszumie drzew i w sercach dry, Bez prónych skarg i zbdnych slów, W przeddzie 60. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego stolica poegnala jego dowódc, gen. Antoniego Chruciela, ps. ,,Monter", zmarlego na emigracji w USA w 1960 r. Uroczysty pogrzeb gen. ,,Montera" na Powzkach rozpoczl pierwsze po wojnie prawdziwie wolne obchody rocznicy Powstania. To zasluga olnierzy Polski Walczcej, ich dzieci i wnuków ­ harcerzy i Prezydenta Warszawy Lecha Kaczyskiego, godnego nastpcy Prezydenta Stefana Starzyskiego. Dzisiaj ­ napisany przez olnierzy pulku ,,Baszta" Armii Krajowej ­ Marsz Mokotowa, ze slowami pchor. ,,Karnisza" ­ Miroslawa Jezierskiego i muzyk ppor. ,,Krzysztofa" ­ Jana Markowskiego. Za porednictem Grayny Witek ze Zwizku Pilsudczyków otrzymalem z Londynu od Teresy Ujazdowskiej, redaktor naczelnej Tygodnia Polskiego, zamieszczony w tym pimie cenny

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

tekst. Serdecznie dzikuj, Pani Tereso! O powstaniu Marsza Mokotowa wspomina twórca jego melodii Jan Markowski, take kompozytor piosenek olnierskich ­ Wojsko kolorowe (1940 r.), Sanitariuszka Malgorzatka (wrzesie 1944 r.) i Mala dziewczynka z AK (padziernik 1944 r.). Po II wojnie wiatowej Jan Markowski pracowal w Radiu Wolna Europa. Zmarl w Monachium w 1980 r. Oto slowa ppor. ,,Krzysztofa": ,,... Piknie, jak urocz bajk, wspominam pierwsze dni Powstania, kiedy miasto odylo, zachlysnlo si tchnieniem wolnoci, gdy znak Polski Walczcej nie byl ju tylko symbolem malowanym noc na murach Stolicy i na bruku w miejscach ulicznych egzekucji, ale wydostal si na wiatlo dnia, na sloce... Nasza Kompania cigle byla przy pracy. Cz ludzi robila umocnienia, kopala rowy przeciwczolgowe na al. Niepodlegloci, inna grupa przydzielona byla do nacierajcych oddzialów, aby przebija im drog trotylem lub plastykiem. Inna grupa zakladala miny swojego wyrobu na ul. Pulawskiej, skd atakowaly nas «Tygrysy». Niemcy cigle atakowali! Zaczly si naloty stukasów na male wille mokotowskie (...). W domu, gdzie w piwnicy chronila si ona generala polskiego i jej przyjaciólka Bogna, ona olnierza AK, który walczyl w miecie, a ja opiekowalem si nimi ­ stal pod oknem fortepian. Zupelnie caly, nietknity. Przez okno widzialem palce si ulice miasta i cigle blyski pocisków. Huk artylerii, warkot samolotów i suche trzaski ssiednich cekaemów dawaly mi akompaniament do tworzenia. W tej arcydziwnej sytuacji, w tym zrujnowanym pokoju, gdzie ani jeden mebel nie byl caly, ten fortepian wydal z siebie jakie tony, które rosly i przeksztalcaly si w zwart melodi. Gralem to w kólko, aby nie zapomnie... Ju nie slyszalem strzalów, ani warkotu samolotów ­ w mózgu, w glowie huczal mi i brzmial Marsz Mokotowa. Tak go nazwalem. I kiedy wrócilem do kwatery, do swoich ludzi, do saperów, zagralem im ich melodi. Po napisaniu tekstu i nauczeniu kilku ludzi, melodia ta kanalami powdrowala a do miasta! Byla to polowa sierpnia". I slowa kolegi Jana Markowskiego: ,,To byl nasz marsz. Na t nut bily nasze serca!". Mlodszy brat Jana Markowskiego, Andrzej, take olnierz Powstania Warszawskiego i kompozytor, ps. ,,Jerzy" i ,,Szeliga" napisal w 1941 r. muzyk pieni Krigsgefangenenpost ze slowami ppor. Andrzeja Nowickiego i w 1943 r. muzyk anonimowej pieni partyzanckiej Szumi las. Po wojnie kompozytor i dyrygent Andrzej Markowski byl wspóltwórc Festiwalu Muzyki Wspólczesnej ,,Warszawska Jesie". Nazwisko Markowski chyba przyciga muzyk... Stanislaw Markowski, mój mlodszy brat, fotografik i kompozytor napisal w listopadzie 1980 r. muzyk do wiersza Jerzego Narbutta ­ Solidarni. Powstal hymn ,,Solidarnoci". Zamiecilem go w Niedzieli.

Matka z Jasnej Góry

S. Aloiza Wanda Lakowicz MSF Oblicze we mgle zamylenia Nieodgadnione tajemnic... Przesmutnych oczu moc spojrzenia Przenika serce blyskawic. Usta spalone bólu arem ­ Jakby tlumily lkanie placzu. ­ Czy gorzkim grzech je strul oparem, ­ Czy wzrusza tak nasz los tulaczy? Patrzysz i patrzysz... Sluchasz, sluchasz... A wkolo szepty, lzy, wolania ­ Mka, lk, trwoga w modlach ducha, W probie, co dramat wntrz odslania. I wkolo skrz si ­ w gromnic blasku ­ Srebrnych, zlocistych serc migoty ­ To wysluchanych blaga ­ laski, Wdziczno w tysiczne wlana wota. Ten wiersz i wspomnienie cudownego ocalenia przywoluj pami o wizji, któr w sierpniu 20 lat temu przetwarzalem w obraz ­ wotum malarza i pielgrzymów. Jasnogórska Kaplica stala si w nim oltarzem nieskoczonego nieba, rozgwiedonego gwiazdami ­ ploncymi sercami pielgrzymów i znakami naszej historii, tajemnicami radosnymi i bolesnymi. W rodku nocy janieje blaskiem najmocniejszym Gwiazda Przewodnia Narodu ­ Matka Boa z Dziecitkiem Jezus ­ w Jasnogórskim Wizerunku. Jest take przybyly w gocin Jej Wizerunek Ostrobramski ­ Matki Boej Milosierdzia. Wród wotów ­ Krzy Armii Krajowej, Krzy Harcerski, Kotwica Polski Walczcej, plonce Serce Powstaczej Warszawy, odznaka Cichociemnych. Podstaw obrazu tworzy mnóstwo szkolnych tarcz ­ wotów dzieci. ,,Przepisywalem" je ze cian Kaplicy Cudownego Obrazu, a take z rkawów ubranek dzieci-pielgrzymów, odwiedzajcych z rodzicami Sal Maryjn, w której ten oltarzowy, duy (380x520 cm) obraz powstawal. Pielgrzymi pytali mnie o genez jego tytulu ­ W rodku nocy, zwierzali si ze swoich radoci i smutków, dzielili si ukrytymi pod sercem wspomnieniami ­ czstk ywej historii Ojczyzny. Jedno z tych wspomnie... Lata 60. Wilno. W rodku nocy, w glbokich podziemiach klasztoru i kociola witego Ducha odbywa si tajne nauczanie religii i przygotowanie dzieci do Komunii w. Uczy je Irena Kulicka. W rodku komunistycznej nocy plonie wiatlo wiary... Którego dnia przyszedl do Sali Maryjnej starszy, wysoki, siwy pan. Przychodzil kilka razy, towarzyszc mojemu malowaniu. Powiedzial mi, e przyjechal do Polski pierwszy raz po wojnie, dlatego jest na Jasnej Górze. ,,Przyjechalem poegna si z Polsk ­ przed mierci. Z calego serca dzikuj Panu za ukazanie w obrazie tej Polski...". Zwyczajnie ucalowalimy si ­ majc w oczach lzy.

Modlitwa harcerska 1919 r.

Slowa i melodia: Stanislaw Bugajski

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

O, Panie Boe, Ojcze nasz, w opiece swej nas miej, harcerskich serc Ty drgnienia znasz, nam pomóc zawsze chciej. Wszak Ciebie i Ojczyzn milujc chcemy y, harcerskim prawom w ycia dniach wiernymi zawsze by. O Panie Boe, Ojcze nasz, w opiece swej nas miej, harcerskich serc Ty drgnienia znasz... To pierwsze slowa pieni-modlitwy harcerskiej. piewali j powstacy ­ Warszawskie Dzieci, harcerze Szarych Szeregów. Modlitwa towarzyszyla powstaczej walce. Sierpie w Polsce ­ podobnie jak maj ­ jest miesicem Matki Boej. To miesic, w którym obchodzimy Wniebowzicie Matki Boej oraz uroczysto Matki Boej Czstochowskiej. To take miesic Cudu nad Wisl 1920 r. i pierwszy miesic Powstania Warszawskiego... 6 sierpnia 1944 r. Rze mieszkaców Woli. W piwnicy zrujnowanego domu ukrywaj si kobiety: matki z dziemi, dziewczyny i siostry zakonne. Siostry ochraniaj ocalone z poogi tabernakulum. Z zewntrz, z ulicy, dobiega niemiecki, rosyjski i ukraiski wrzask polujcych na ludzi morderców i serie strzalów. I oto, w rodku grozy, w dusznej ciemnoci piwnicy, jednej z kobiet ­ Marii Okoskiej ukazuje si wietlista posta Matki Boej w Jej Jasnogórskim Wizerunku. Matka Boa mówi: ,,Jestem twoim znakiem, nie bójcie si, z moim imieniem idcie dalej...". Siostra przeloona rozdaje obecnym Najwitszy Sakrament i wszyscy, kobiety i dzieci, wychodz. Id ­ ocalone. Ocalila je Matka Boa z Jasnej Góry... Swój serdeczny wiersz powicila Jej poetka Wanda Lakowicz, urodzona w yrmunach, w województwie nowogrodzkim, w 1912 r., s. Aloiza od Eucharystii i Niepokalanej ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek witej Rodziny w Legionowie. W 2003 r. w uroczysto Matki Boej Milosierdzia zamiecilem w Niedzieli jej wiersz pt. Matka z Ostrej Bramy.

LSKIE PRAWDY POLAKÓW

· · · · ·

JESTEMY POLAKAMI WIARA OJCÓW NASZYCH JEST WIAR NASZYCH DZIECI POLAK POLAKOWI BRATEM CODZIENNIE POLAK NARODOWI SLUY POLSKA MATK NASZ NIE WOLNO MÓWI O MATCE LE

31 sierpnia ub. r. napisalem we wstpie do Roty Marii Konopnickiej i Feliksa Nowowiejskiego: ,,W lipcu tego roku bylem w Gdasku. Cieszylem si, e jak przed laty uslysz rozlegajc si nad miastem z wiey ratusza, zwieczonej zlot statu króla Zygmunta Augusta, melodi Roty. Nie uslyszalem. Zamiast jak kiedy granej co godzin Roty, rozlega si melodia hymnu Unii Europejskiej. Rozlega si ­ co pól godziny. To alosne i omieszajce pikn melodi Beethovena. Prezent ofiarowany przez wladze Gdaska »Europie« i naszemu zachodniemu ssiadowi. Skutek? Niemiecki umiech ironii i satysfakcji zmieszanej z pogard ­ nie szanuje si narodu, który sam siebie nie szanuje. Napotykani przechodnie mówili mi, e byla manifestacja mieszkaców Gdaska z daniem przywrócenia Roty granej przez ratuszowe carillony i przeciwko ponieniu GODNOCI Gdaska i Polski". Niedlugo po ukazaniu si tych slów otrzymalem (i zamiecilem w Niedzieli) od mieszkajcej w Sopocie Danuty Czerwiskiej ocalony przez ni od zapomnienia, wydany w 1928 r. w Poznaniu, piewany na melodi Roty, Hymn Gdaska. Przypominam: ,,Rota" znaczy ­ przysiga. Powiedz, ach powiedz, co si ze lskiem stalo, Czy lsk jest wolny, czy go zaprzedano? Przejmujce dramatyzmem slowa pieni, ktor otrzymalem od Czytelnika ze lska w odpowiedzi na mój apel o przysylanie ocalonych od zapomnienia wersji pieni Co si z Polsk stalo? To wersja o walce lska z niemieckim zaborc, walce o polczenie z Macierz. Czytelnik pisze: ,,Slowa te podyktowal mi mój Ojciec, a nauczyl si ich od swojego wuja, powstaca lskiego, w latach trzydziestych. Wuja zamordowali Niemcy w Owicimiu. Piosenki, które Pan publikuje, sprawiaj mojemu Ojcu wielk rado, gdy wiele z nich piewal w chórze w szkole podstawowej. PS Prosz nie zamieszcza mojego nazwiska i nazwy miasta. Niedziela jest u nas czytana i boj si, e nowy wlaciciel zakladu, w którym pracuj, Niemiec, móglby mnie wyrzuci na bruk. Mam jeszcze 2 lata do emerytury". Dzikuj Czytelnikowi za pie i slowa prawdy. Wuj ojca Czytelnika, powstaniec lski, zostal przez Niemców zamczony za milo do Polski i urzeczywistnianie swoim yciem lskich PRAWD POLAKÓW, niegdy odmawianych wraz z pacierzem. Zamiecilem je w Niedzieli 2 razy i bd je przypominal jeszcze nieraz:

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Co si ze lskiem stalo?

Pie Powstaców lskich Slowa i melodia anonimowe Gdy szedlem raz okolo ruczaju, Bylo to w tym piknym miesicu maju. Wtem si odzywa cichy glos z podziemi, Co ty tu robisz midzy umarlymi? Co ty tu robisz, czemu si przechadzasz, A nam, umarlym, w spoczynku przeszkadzasz? Tu jest spoczynek rycerza lzaka, Tu wej nie moe niemiecka pokraka. Wrócilem si, bo wróci si mialem, ­ Polakiem jestem ­ mialo powiedzialem. ­ Polakiem jestem ze lska Górnego, Przyszedlem tutaj bi Niemca podlego. Wtem jasno bije, grobowiec otwarty, A nad nim rycerz stal o bro oparty. ­ Powiedz, ach powiedz, co si ze lskiem stalo, Czy lsk jest wolny, czy go zaprzedano?

­ lsk nie jest wolny ani zaprzedany, tylko przez Niemców przemoc zabrany. Wemiemy kosy, szable, karabiny, Wypdzimy Niemca ze lskiej Krainy.

Hymn Gdaska 1928 r.

damy Gdaska, jego wód, chcemy, by do nas wrócil, polska to wlasno, polski ród, czas, by niemczyzn zrzucil. Nie damy, by nim rzdzil wróg. Tak nam dopomó Bóg! Tak nam dopomó Bóg! A do zuycia wszystkich sil bdziemy o to walczy, by polskim wreszcie Gdask ju byl i z nami mógl si zlczy. W boju, by ulegl kady wróg. Tak nam dopomó Bóg! Tak nam dopomó Bóg! 1 wrzenia 1939 r. Niemcy napadly na Polsk. Na klamrach mundurowych pasów najedcy mieli wyryte slowa: ,,Gott mit uns" ­ ,,Bóg z nami". W 1943 r. w konspiracyjnej prasie Armii Krajowej ukazal si rysunek: Hitler i gestapowiec, z pistoletami w rkach, prowadz na mier zwizanego Pana Jezusa. Pod rysunkiem slowa: ,,Gott mit uns". Serdecznie zapraszam w imieniu ks. pral. Stanislawa Gbki, proboszcza czstochowskiej archikatedry witej Rodziny, na uroczyst Msz w. w intencji Ojczyzny w 60. rocznic walk Powstania Warszawskiego ­ 19 wrzenia o godz. 18.00. Po Mszy w. spotkamy si przed archikatedr, na placu im. Ojca witego Jana Pawla II, przy ognisku ­ na Wieczorze poezji i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek olnierskich, partyzanckich, powstaczych i harcerskich. Bardzo prosz o rejestrowanie magnetofonowe i kamer wideo VHS lub cyfrow Mszy w. i naszego Wieczoru, a potem o kontakt ze mn. Rodacy w kraju, na Kresach i w wiecie prosz o nagrania z naszych Wieczorów. W pieniach jest przecie dusza narodu.

Hymn Szarych Szeregów 1943 r.

Slowa i melodia: ,,Julek" ­ Tomasz Jawiski wolno, spokojnie I i bdziemy w Polsk szarymi szeregami, I bdzie Bóg nad nami, i bdzie Naród z nami,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

I bdziem szli jak hymny, skro wsi, skro miast, polami, I bdziem równa w prawo szarymi szeregami. Gdy rzuc nam wyzwanie z zachodu czy ze wschodu, Ruszymy do pochodu ­ Zawisza miecz nam poda, Zattni ziemia twardo gsienic kopytami I i bdziemy w ogie szarymi szeregami. Roznios si fanfary echami wysokimi, Hen, po piastowej ziemi ­ szumami husarskimi. Za nami pójdzie Naród z Orlem, ze sztandarami ­ Powiedziem go szpalerem szarymi szeregami. I bdziem Gmach budowa rycerskim zwyklym bojem, Otworzym wszerz podwoje dla trudu, dla Pokoju I bdzie Polska mlod, my bdziem Polakami I staniem w stra przed Gmachem szarymi szeregami. I i bdziemy z Polsk szarymi szeregami, I bdzie Bóg nad nami, i bdzie Naród z nami, I bdziem trwa ­ kamienie ­ wzdlu dróg drogowskazami, I wie bdziemy Mlodych szarymi szeregami. A jeli komu droga otwarta do nieba ­ tym, co slu Ojczynie. Slowa Jana Kochanowskiego. Pod nimi tytul: BD GOTÓW! ­ dwutygodnik rycerzy Zawiszy. To bylo pismo ,,Zawiszaków", harcerzy Szarych Szeregów w wieku 12-15 lat. Dlaczego przyjli nazw ­ ,,Zawiszacy"? Bo rycerz Zawisza byl dla nich wzorem, porywal sw prawoci, szlachetnoci, odwag i sil: Na slowie harcerza polegaj jak na Zawiszy. Harcerz postpuje po rycersku... Redaktor pisma ,,Julek" ­ Tomasz Jawiski stal si twórc Hymnu Szarych Szeregów. Wkrótce po napisaniu Hymnu ,,Julek" zostal zamordowany przez Niemców. I bdzie Bóg nad nami, i bdzie Naród z nami... Wybuchlo Powstanie Warszawskie. Harcerze Szarych Szeregów poszli w bój. To byl bój o DUSZ NARODU. W Warszawie podczas uroczystoci w przeddzie 60. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zostala odczytana, przygotowana z inicjatywy Zwizku Harcerstwa Rzeczypospolitej deklaracja: My, harcerki i harcerze reprezentujcy harcerstwo polskie w kraju oraz ze Wschodu i Zachodu, a w szczególnoci z Polski, Argentyny, Australii, Bialorusi, Estonii, Francji, Kanady, Kazachstanu, Litwy, Lotwy, Moldawii, Stanów Zjednoczonych, Ukrainy i Wielkiej Brytanii, spadkobiercy organizacji harcerskich z lat 1910-1939, z lat okupacji sowieckiej i niemieckiej, oraz wszystkich rodowisk, które kultywowaly niepodleglociowe tradycje narodu polskiego w czasach komunizmu a do 1989 r., zebrani w Warszawie w przeddzie 60. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego ­ najwikszej bitwy operacji ,,Burza" ­ lubujemy: ,,Wiernie sta na stray harcerskich idealów zawartych w Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim. lubujemy, wzorem naszych przodków: Bogu posluszestwo, Narodowi wierno, a Polsce wielkiej wartoci czlowieka synowskie oddanie. lubujemy wychowywa przyszle pokolenia w duchu wartoci przywiecajcych polskiej mlodziey, która 60 lat temu godnie wypelnila swój obowizek wobec Ojczyzny. Pragniemy sta si godnymi nastpcami pokolenia Polski Niepodleglej, którego milo i oddanie dla Ojczyzny s i bd dla nas oraz dla kolejnych pokole harcerek i harcerzy wzorem. Przyrzekamy ­ na fundamencie ich ofiary budowa przyszlo naszej Ojczyzny, tak aby oni byli dumni ze swoich nastpców. Chcemy, aby polscy harcerki i harcerze, czerpic z ponadtysicletniej chrzecijaskiej tradycji narodu, mialo patrzyli w przyszlo. Przyrzekamy ­ strzec naszej historii i tradycji bez wzgldu na okolicznoci. Dzisiaj w miejscu przesiknitym krwi bohaterów najwikszej polskiej bitwy II wojny wiatowej przywolujemy pami wszystkich harcerek i harcerzy poleglych za wolno Ojczyzny oraz pomordowanych w niemieckich i sowieckich obozach zaglady, druhny i druhów pelnicych calym yciem slub w powstaczej lcznoci oraz w powstaczych szpitalach, pamitajc jednoczenie, e wielu z nich kontynuowalo walk z okupantem po 1945 r., ponoszc dalsze ofiary. Wasze oddane mlode ycie jest dla nas zobowizaniem do wypelnienia dzisiejszych lubów. CZUWAMY!". Szare Szeregi 1944-2004 ­ pod takim haslem 4 sierpnia harcerze z 13 krajów przybyli na Zlot do Matki Boej na Jasn Gór. Uroczysta Msza w. i Akt Zalubin Zwizku Harcerstwa Polskiego poza Granicami Kraju z Matk Bo Jasnogórsk. Harcerze przyrzekli Matce Boej sta wiernie na stray harcerskich idealów, wychowywa przyszle pokolenia w duchu miloci do Boga, Ojczyzny i drugiego czlowieka. ,,Królowo Polski, przyrzekamy, Królowo Polski, lubujemy...". Slowa Aktu Zalubin odczytal ks. pral. Zdzislaw Peszkowski, naczelny kapelan harcerzy polskich poza granicami kraju, kapelan Golgoty Wschodu ­ Czlowiek Nadziei.

Czekamy ciebie, czerwona zarazo

Józef Szczepaski ,,Ziutek", 1944 r. Czekamy ciebie, czerwona zarazo, by wybawila nas od czarnej mierci, by nam, kraj przedtem rozdarlszy na wierci, byla zbawieniem witanym z odraz. Czekamy ciebie, ty potgo tlumu zbydlcialego pod twych rzdów knutem, czekamy ciebie, by nas zgniotla butem swego zalewu i hasel poszumu.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu, morderco krwawy tlumu naszych braci, czekamy ciebie ­ nie, eby ci splaci, lecz chlebem wita na rodzinnym progu. eby ty wiedzial, nienawistny zbawco, jakiej ci mierci yczymy w podzice i jak bezsilnie zaciskamy rce, pomocy proszc, podstpny oprawco. eby ty wiedzial, dziadów naszych kacie, sybirskich wizie ponura legendo, jak twoj dobro wszyscy kl tu bd, wszyscy Slowianie, wszyscy twoi bracia. eby ty wiedzial, jak to strasznie boli nas, dzieci Wielkiej, Niepodleglej, witej, skuwa w kajdany laski twej przekltej, cuchncej jarzmem wiekowej niewoli. Legla twa armia zwyciska, czerwona u stóp lun jasnych ploncej Warszawy i cierwi dusz syci bólem krwawym garstki szaleców, co na gruzach kona. Miesic ju mija od Powstania chwili, ludzisz nas czasem dzial swoich lomotem, wiedzc, jak znowu bdzie strasznie potem powiedzie sobie, e z nas znów zakpili. Czekamy ciebie ­ nie dla nas, olnierzy, dla naszych rannych ­ mamy ich tysice i dzieci s tu, i matki karmice, i po piwnicach zaraza si szerzy. Czekamy ciebie ­ ty zwlekasz i zwlekasz, ty si nas boisz i my wiemy o tym, chcesz, bymy wszyscy tu legli pokotem. Naszej zaglady pod Warszaw czekasz. Nic nam nie zrobisz ­ masz prawo wybiera. Moesz nam pomóc, moesz nas wybawi lub czeka dalej i mierci zostawi... mier nie jest straszna, umiemy umiera. ALE WIEDZ O TYM, E Z NASZEJ MOGILY NOWA SI POLSKA, ZWYCISKA ODRODZI, PO KTÓREJ TY NIE BDZIESZ CHODZIL, CZERWONY WLADCO ROZBESTWIONEJ SILY W polowie sierpnia 1944 r. autor napisanej w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego piosenki Palacyk Michla ­ Józef Szczepaski ,,Ziutek", dowódca druyny w batalionie ,,Parasol", uczestnik lipcowego zamachu na generala SS Koppego, dwukrotnie odznaczony Krzyem Walecznych, napisal piosenk szturmow ,,Parasola" Chlopcy silni jak stal. W ostatnich dniach sierpnia napisal wiersz bdcy krzykiem i wiadectwem: Czekamy ciebie, czerwona zarazo. 10 wrzenia ciko ranny ,,Ziutek" zmarl w powstaczym szpitalu. 16 sierpnia 1944 r. powolany przez Stalina PKWN podejmuje decyzj: Jeeli Powstanie zwyciy, wówczas zostanie powolany, zloony z czterech dywizji korpus ekspedycyjny, który pod wodz gen. Kieniewicza i plk. Radkiewicza spacyfikuje powstacz Warszaw.

Chlopcy silni jak stal

Piosenka szturmowa batalionu ,,Parasol", sierpie 1944 r. Slowa: Józef Szczepaski ,,Ziutek" (1922-1944) Chlopcy silni jak stal, Oczy patrz si w dal, Nic nie zrobi nam wojny pooga. Hej, sokoli nasz wzrok, W marszu sprysty krok I pogarda dla mierci i wroga. Gotuj bro, Naprzód marsz ku zwycistwu,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

W gór skro, Orzel nasz lot swój wzbil. Chlopcy silni jak stal, Oczy patrz si w dal, Hej, do walki nie zbraknie nam sil. Godlem nam Bialy Ptak, A ,,Parasol" to znak, Naszym haslem piosenka szturmowa. Poród bomb, huku dzial Oddzial stoi, jak stal, Cho polegla ju chlopców polowa. Dzi padl on, Jutro ja, mier nie pyta... Gotuj bro, krew ci gra, Boju zew. Chlopcy silni jak stal, Oczy patrz si w dal, A na ustach szturmowy nasz piew. A gdy min ju dni Walki, szturmów i krwi, Bratni legion gdy z Anglii powróci, Pójdzie wiara gromad Alejami z parad I t piosnk szturmow zanuci. Panien rój, Kwiatów rój i sztandary, mialy wzrok, Równy krok, bruk a dry, Alejami z parad Bdziem szli defilad W woln Polsk, co wstala z naszej krwi.

Rocznica 1954 r.

Na melodi pieni ­ Gdy naród do boju wystpil z orem Slowa: Marian Hemar Gdy naród warszawski si porwal do boju, gdy z broni powstali cywile ­ Gdzie ty byle wtedy, sowiecki gieroju? ­ Za Wisl, opodal, o mil! O cze wam, radzieccy kamraci! O cze, towarzysze przytomni! Za pomoc w Powstaniu niech Bóg wam zaplaci, a Polska wam jej nie zapomni. Gdy ponad Warszaw wiecily si luny powstaczej, szaleczej batalii, za Wisl czekali soldaci komuny, a ogie si do cna wypali. O, cze, sojuszniku laskawy! O, cze wam, radzieccy kamraci! Za pomoc dla ludu walczcej Warszawy niech Bóg wam stokrotnie zaplaci! Gdy trupem padaly kobiety i dzieci U miejskich barykad i szaców, za Wisl spokojnie czekali sowieci, a Hitler dobije powstaców. O, cze wam, o cze, w samej rzeczy! O, cze wam, o cze, ,,demokraci"! Za pomoc w Powstaniu, za popiech w odsieczy niech Bóg wam stokrotnie zaplaci! Ten sam Rokossowski, nasz wódz falsyfikat widokiem si nie mógl nacieszy I mruczal: ,,Dopóki strzelaj z barykad ­ nu, nima do czego si spieszy". O, cze ci, marszalku zwyciski! Za odsiecz gincych twych braci, za pomoc Warszawie w tej dobie jej klski niech Bóg ci stokrotnie zaplaci.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

A Bierut w Lublinie, a Bierut sobaka rozkazy ju zaczl powiela: Kadego ,,Poljaka", kto tylko byl w AK, od razu, na miejscu rozstrzela! O, cze wam, moskiewskie bieruty! O, cze wam, ludowi kamraci! Niech Bóg wam stuleciem straszliwej Pokuty Za zdrad Warszawy zaplaci! A dzisiaj ta ciba moskiewskich zaprzaców, a dzisiaj te same psubraty z butami si pchaj na groby powstaców i wiece im nios i kwiaty. Dzi oni te groby chc wzi w sw arend i ukra im honor tej chwili. I zwola umarlych pod swoj komend, gdy ywych ju sami dobili. Ach, precz std, radzieccy kamraci! Ach, precz std, zdradzieccy psubraci! Czekalicie wtedy, i dzi poczekajcie, Nie bójcie si, Bóg wam zaplaci! W 1954 r., w 10. rocznic Powstania Warszawskiego, Marian Hemar napisal na emigracji pie Rocznica, na melodi Gdy naród do boju wystpil z orem. Rocznica dotarla do okupowanej przez Sowietów i komunistycznych zdrajców Polski i stala si anonimow pieni Podziemia. Odchodz na wieczn wart olnierze Rzeczypospolitej. 4 sierpnia 2004 r. zmarl najstarszy olnierz-tulacz, 105-letni kpt. Andrzej Filipkowski, olnierz Marszalka Pilsudskiego, wizie Workuty, olnierz gen. Andersa, honorowy obywatel Myszkowa. 17 sierpnia 2004 r. zginl w Tatrach Zygmunt Lski ­ milonik gór, harcerz, olnierz AK, wychowawca mlodziey, zaszczepiajcy jej idealy Szarych Szeregów. W 1946 r. w Czstochowie jako olnierz Konspiracyjnego Wojska Polskiego ps. ,,Mlody" uczestniczyl w skutecznym zamachu na pomnik Armii Czerwonej. 12 wrzenia do Matki Boej na Jasn Gór przybywaj kombatanci i harcerze Zwizku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Zawsze wierni Bogu i Ojczynie.

Harcerski marsz alobny 1919 r.

Slowa: A. Suchecka, muzyka: anonim W bój poszedl krwawy hufiec harcerzy, Proporzec z krzyem wiódl ich do boju, Wiodly ich cienie zmarlych rycerzy Broni Ojczyzny praw i pokoju. Na wity bój, na wity, harcerzy rój Poszedl w okopy na trud i znój. Na wity bój, harcerzy rój Poszedl w kopy na trud i znój. Oddali Polsce swe ycie mlode, O wlasnym szczciu swój sen wioniany. Kul kilka w piersi wzili w nagrod, Trzy lokcie ziemi i krzy drewniany. Pod gradem kul, pod gradem, wród naszych pól Legli nieczuli na lzy i ból. Pod gradem kul, wród naszych pól Legli nieczuli na lzy i ból. Pomnc na cienie poleglych druhów, Idziem jak oni w wiata wyyny, A za przykladem wietlanych duchów Ideal ycia zamienim w czyny. Z baltyckich fal, z baltyckich, z tatrzaskich hal, Zwyciskie ,,Czuwaj!" poplynie w dal. Z baltyckich fal, z tatrzaskich hal Zwyciskie ,,Czuwaj!" poplynie w dal!...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Przypominam dzisiaj pie powstal w chorgwi poleskiej w 1919 r. ­ Harcerski marsz alobny. Pie powicona harcerzom poleglym za Ojczyzn, piewana na uroczystociach zwizanych z rocznicami walk o niepodleglo i w Dniu Zadusznym. Zaczerpnlem j z wydanego w 1934 r. w Katowicach piewnika harcerskiego Nasze pieni. Do dzisiaj Harcerski marsz alobny piewany jest na Kresach np. przez Chór Parafialny w Turgielach na Wileszczynie. Kresowiacy ocalaj od zapomnienia ukryte pod sercem, najpikniejsze polskie pieni. Warszawskie Stowarzyszenie Szarych Szeregów w 60. rocznic Powstania Warszawskiego wydalo piewnik Szarych Szeregów. Jego uzupelnieniem s nagrania pieni piewanych przez harcerki i harcerzy w Reprezentacyjnym Chórze ZHP od 1945 r. do likwidacji ZHP przez komunistów w 1949 r. Wród harcerskich, partyzanckich i powstaczych pieni jest take Harcerski marsz alobny. Serdecznie dzikuj pani redaktor Magdalenie Chadaj, autorce krzewicych milo Ojczyzny reportay i wspomnie zamieszczanych w tygodniku Nasza Polska, za przeslanie mi nagra Chóru ZHP. piewajmy Harcerski marsz alobny, oddajc hold Harcerzom-Powstacom

Wieczór wspomnie

Krystyna Angielska Zapada zmrok nad Lyczakowem, tam, gdzie Orlta pi pod niegiem, patrzy na miasto ksiyc plowy i mruga gwiazd zlocistych legion. Plyn ponad dachami miasta melodie tradycyjnych kold, wanili, miodem pachn ciasta na kadym wigilijnym stole. Lwowiacy, dzielc si oplatkiem, ycz ziomkom-repatriantom z Wroclawia, Gliwic i Krakowa i wszystkim sympatykom stamtd, by w chwili tej, tak uroczystej, o miecie swym nie zapomnieli, eby pisali do nas listy, modlili za nas si w kociele. By wspominali, jedzc kuti, e kiedy tu, w Katedry wntrzu, piewali na t sam nut koldy, przed oltarzem klczc. Gdy na Pasterk dzwon zadzwoni, a aniol gwiazdeczk zapali, w rodzinnym gronie dobrze wspomnie o witach, gdy bylimy mali.

Kolda Lyczakowska

Slowa: Jerzy Masior Muzyka: Kazimierz Wesolowski Pamitasz nieg najbielszy, ten nieg lyczakowski i zmierzch, co gwiazd wiecil na rogu Wójtowskiej? Z t Gwiazd od Krupiarskiej, Piotra, z Paulinów nanioslo kold w basach i pisków w wiolinach. Tam trbek jazlowieckich srebrzyste wygrywanie i zewszd naszych, lwowskich kold piewanie. Batiarskie ,,Bóg si rodzi" z placu Antuniego, gdzie bije serce Lwowa ukochanego. Kolda std jedynk ruszala pod gór do Matki Ostrobramskiej oblokiem lub chmur. Dziecin tam batiary serdecznie obsid, by lula j najslodsz ze wszystkich kold. Ukraina powstaje z kolan. Zrywa rosyjskie jarzmo. W 1920 r. zmartwychwstala z grobu niewoli Polska podala pomocn dlo budzcej si do niepodlegloci Ukrainie. Wspólnie bilimy bolszewików. wiadomo znaczenia tego faktu przetrwala. Mam przed oczami obraz, sprzed niewielu lat, telewizyjnego reportau: Wawel. Krypta Marszalka Józefa Pilsudskiego. Przed jego trumn staj wyprostowani na baczno, przybyli w oficjalnej delegacji, oficerowie ukraiscy najwyszej rangi. Salutuj. Oddaj hold czlowiekowi, który powiódl ich ojczyzn w bój o Niepodleglo. Wiedz, e Pilsudski to ­ Polska. W 1920 r. w szeregach

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

polskich olnierzy walczcych o wolno Polski i Ukrainy byly take polskie Orlta, urodzone i yjce na ziemi lwowskiej ­ przypominam: ziemi po zachodniej stronie Bugu, ziemi Mieszka I. Ziemia lwowska... Dzisiaj lwowska kolda i lwowski wiersz. Kold Lyczakowsk napisali p. Jerzy Masior ­ poeta i Kazimierz Wesolowski ­ kompozytor i kierownik artystyczny zespolu wokalno-instrumentalnego ,,Gloria", przy kociele pw. Najwitszego Serca Pana Jezusa w Tarnowie, twórca kilkunastu pieni i piosenek lwowskich ze slowami Jerzego Masiora. Zamiecilem w Niedzieli pikny, bolesny Hymn do Matki Boej Laskawej Jerzego Masiora i Kazimierza Wesolowskiego. Istnieje take wersja Hymnu z melodi Aleksandra Porzucka, kompozytora zwizanego z Nowym Sczem. I wiersz Wieczór wspomnie ­ Krystyny Angielskiej, urodzonej i mieszkajcej we Lwowie poetki i tlumaczki, autorki slów wielu piosenek Kazimierza Wesolowskiego, trzykrotnej laureatki konkursu im. Kazimierza Wierzyskiego i Polonijnego Konkursu Poetyckiego, dzialaczki Federacji Organizacji Polonijnych na Ukrainie. Zamiecilem w Niedzieli jej Pastoralk z melodi Igora Iwanowa, Rosjanina, który osiadl we Lwowie i zakochal si w nim ,,na wieki". Kold Lyczakowsk i Wieczór wspomnie lczy zawarta w nich szlachetna prostota i umiech przez lzy. Niech serdeczny obraz lwowskiej Wigilii powdruje z nami w Nowy Rok.

Kantyczka

Pastoralka 2001 r. Slowa: Slawa Czarnecka Muzyka: Józef Czy Odszukana kantyczka wród rupieci na strychu wypelnila piewaniem mój dom. Najpierw jakby speszona odezwala si cicho i galopem pomknla na spotkanie mym snom, A..... a..... i galopem pomknla na spotkanie mym snom. Stól od ycze w oplatku, otulony dobroci, pachnie sianem z rozkwieconych lk. Dzieciom barlóg ze slomy, symbol szopki widomy, ojciec pacierz odmawia, przed lóbeczkiem ju klkl, A..... a..... ojciec pacierz odmawia, przed lóbeczkiem ju klkl. I piew ,,Wród nocnej ciszy..." do dzi serce me slyszy, kada nutka pulsuje we krwi. Cala Polska si bdzie lczy w wielkiej koldzie, Jezusowi otworz si drzwi. I poplynie do nieba koldziolka chwalebna, pastoralka, radosna nowina. Ród si ludzki raduje, tak Ci, Boe, dzikuje za nadziej zbawienia, za Syna. I piew ,,Wród nocnej ciszy..." do dzi serce me slyszy, kada nutka pulsuje we krwi. Cala Polska si bdzie lczy w wielkiej koldzie, Jezusowi otworz si drzwi. Odszukana kantyczka wród rupieci na strychu wypelnila piewaniem mój dom... Ocala to, co najdrosze dla duszy i serca. Czyni to ­ mieszkajcy w Stanach Zjednoczonych, w Nowym Jorku, kompozytor Józef Czy i poetka yjca w Polsce, w Sokolnikach, w ziemi sandomierskiej, Slawa Czarnecka. Zamiecilem w Niedzieli ich kolysank-kold Ojczyste Betlejem. Dzisiaj boonarodzeniowa Kantyczka. Poddajmy si jej urokowi. Jeli kto kupi t Niedziel wczeniej, to przypominam, e 8 stycznia o godz. 18.30 spotkamy si w auli przy kociele Najwitszej Maryi Panny Czstochowskiej, przy ul. Michalowskiego 28a, w dzielnicy Pólnoc w Czstochowie. Podzielimy si oplatkiem i zapiewamy koldy tradycyjne oraz ocalone od zapomnienia koldy patriotyczne. Posluchamy poezji i muzyki. Tytul Wieczoru: Podnie rk, Boe Dzieci, blogoslaw Ojczyzn mil. Zapraszam serdecznie w imieniu proboszcza ­ ks. Krzysztofa Jacniackiego i swoim. Bd piewniki (w cenie 3 zl).

Hej! Mokotów ­ kolda!

Slowa: ks. Tomasz Rostworowski (kolda powstala w komunistycznym wizieniu) melodia ludowa 1. Kiedy wigilijnej nocy, Rytmem rozpacznej niemocy Serce Twe si tlucze Jak oddwierne klucze, Gwiezdny umiech w oknie blyska I przez kraty si przeciska

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Zablkana kolda, Z wspomnie tkana kolda. Dziecicymi glosy Kolda poplynie, Bialy plat obrusa Przy ciemnej choinie, Nad pustym nakryciem Schylona gromadka. Przelam z nami, Dzieci, Nasz cz oplatka. Przelam z nami, Dzieci, Nasz cz oplatka. 2. Dzi umilklo echo gromu W katakumbach widma ­ domu... Zdradnych barier brzki, Po nich szloch i jki... Tylko w oknie wci tak samo. Kto zziblymi usty: Mamo! Hej! Mokotów ­ kolda! Rwana szlochem kolda! W dlonie Dzieciteczka Skladamy w pokorze Wyrok nasz od Ciebie, Nie od ludzi, Boe. I skarb nasz ubogi, Co w bluzie szeleci. Zapisana kartka Czstk domu mieci... Zapisana kartka Czstk domu mieci... 3. Zanucili nam Anieli, e jest, Dzieci, z nami w celi, Tu ­ na slomie zmitej Male ­ umiechnite... Tam, gdzie smutek mierci goci, Ziarno ycia i radoci, Umiechnita kolda, Z marze spita kolda! Blyska gwiazdka, blyska Promykiem nadziei, wieci mej Ojczynie Wród mrocznej zawiei. Znika czarnoskrzydly Aniol ­ mieczem zbrojny, Ludziom dobrej woli Wieci sen spokojny. Ludziom dobrej woli Wieci sen spokojny. Zlómy hold Dziecinie! Zlómy hold Panience! Wróc nas rodzinie Ich najwitsze rce! Modly z domu, z celi Niechaj lóbek oprzd! Niechaj je splot Anieli W jedn wspóln kold! 2 x

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Polskie koldy... Najserdeczniej dzikuj Pani Elbiecie Ostrowskiej z Warszawy ­ dyrektor Mlodzieowej Orkiestry Kameralnej ,,Divertimento" za plyt Noc Betlejemska z koncertu kold i poezji oraz Panu Eugeniuszowi Ziólkowskiemu z Kanady, czlonkowi chóru ,,Symfonia Choir of Hamilton", prowadzonego przez Andrzeja Rozbickiego, za kaset z koncertem polskich kold. Pozdrawiam ,,Divertimento" i ,,Symfonia Choir". Dzikuj za wzruszenie. W listopadzie zamiecilem w Niedzieli pie Ojczyzna moja, napisan w wizieniu mokotowskim w Warszawie przez poet, olnierza wileskiej AK Bohdana Rudnickiego i ksidza, prof. muzyki, dzialacza harcerskiego w Wilnie, kapelana Komendy Glównej AK w Powstaniu Warszawskim ­ o. Tomasza Rostworowskiego. Dzisiaj ­ kolda. Napisana przez ks. Rostworowskiego w mokotowskiej celi ­ Hej! Mokotów ­ kolda! Jej tytul pierwotny: Kolda wczoraj, dzi, jutro. Ojciec Tomasz, skazany w 1950 r. na 12 lat wizienia, tworzc i piewajc piosenki i koldy, pomagal wspólwiniom przetrwa trudny czas. Te pieni i koldy po latach ocalil od zapomnienia ks. Józef Wilczyski: wydal je w piewniku, utrwala piewem swoim i mlodzieowego gdaskiego chóru ,,Stella Maris". Czy mona bylo radowa si Boym Narodzeniem w celi wizienia? A przecie: Zanucili nam Anieli, e jest, Dzieci, z nami w celi, Tu ­ na slomie zmitej... Male ­ umiechnite... Tam, gdzie smutek mierci goci, Ziarno ycia i radoci... Tak. Bo ,,jeli Bóg z nami, któ przeciw nam?". Serdecznie zapraszam wraz z proboszczem ­ ks. Krzysztofem Jacniackim na Wieczór poezji, muzyki i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia pieni ­ dla uczczenia 142. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego i 60. rocznicy ostatniego rozkazu Komendanta Armii Krajowej ­ gen. Leopolda Okulickiego. Tytul Wieczoru ­ Jeli padam na kolana, to tylko przed Bogiem ­ slowa kpt. Stanislawa Sojczyskiego ,,Warszyca", twórcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Spotkamy si w pitek 21 stycznia o godz. 17.00 w auli przy kociele Najwitszej Maryi Panny Czstochowskiej, przy ul. Michalowskiego 28 a. Wstp wolny. piewniki w cenie 5 zl (decyzja wydawnictwa). Prosz przynie piewniki z Wieczoru 46. Odeszly w przeszlo taczone niegdy powszechnie polskie tace narodowe. Do 1939 r. bale rozpoczynaly si polonezem, a koczyly mazurem. Tradycja zaczynania balu polonezem Poegnanie Ojczyzny przetrwala na szkolnych studniówkach. Mazur znikl calkowicie z sal balowych. Przetrwal ­ w pieni. 22 stycznia 1863 r. wybuchlo powstanie styczniowe. Przypominam jego pie ­ porywajcego serca Ostatniego mazura. Trzeba krzewi polski piew historyczny. Jest w nim przecie dusza narodu. W wigili wita 11 Listopada 2004 r. w Krakowie, w Zespole Szkól Spolecznych nr 1, odbyl si niecodzienny koncert. Emerytowany profesor Wojciech Narbski, w czasie wojny olnierz gen. Wladyslawa Andersa i piosenkarz olnierskiego chóru rewelersów, piewal piosenki II Korpusu. Akompaniowal mu na pianinie Krystian Brodacki, autor gorcych, dotykajcych istotnych dla Polski spraw artykulów w Niedzieli. Historia w slowie i piosence ­ to tytul rozpocztych w listopadzie przez Instytut Pamici Narodowej w Gdasku ­ Oliwie spotka. Organizatorem i reyserem spotka jest Piotr Szubarczyk, czlowiek zakochany w polskich pieniach. Jego slowa: ,,Trzeba utrwala, szczególnie w wiadomoci mlodziey, utwory dzi zapomniane, przypomina i ratowa od niepamici pikne, lecz dawno nie piewane pieni, pobudza wyobrani i zainteresowanie histori naszej Ojczyzny. I piewa, piewa". Mottem gdaskich spotka s przywolane przez Piotra Szubarczyka slowa Ojca witego Jana Pawla II: ,,Mówi niektórzy: eby piewa, trzeba mie glos. A ja mówi: eby mie glos, trzeba piewa...". 20 stycznia godz. 16.00, sala IPN-u w Gdasku ­ Oliwie przy ul. Polanki 124b ­ spotkanie z histori w slowie i piosence. Tytul spotkania: Legenda Armii Krajowej. Go honorowy: Maria Fieldorf-Czarska, córka p. gen. Augusta Emila Fieldorfa. Szcz Boe, Panie Piotrze! Szcz Boe Gdaskiemu IPN-owi! A 21 stycznia o godz. 17.00 w Czstochowie, w auli przy kociele Najwitszej Maryi Panny Czstochowskiej przy ul. Michalowskiego 28 ­ nasz 56. Wieczór poezji, muzyki i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia pieni i piosenek, wieczór dla uczczenia 142. rocznicy wybuchu powstania styczniowego, 60. rocznicy ostatniego rozkazu Komendanta Armii Krajowej gen. Leopolda Okulickiego i rozpoczcia przez naród walki z sowiecko-komunistyczn okupacj. Tytul Wieczoru ­ Jeli padam na kolana, to tylko przed Bogiem! ­ slowa kpt. Stanislawa Sojczyskiego ­ ,,Warszyca", twórcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Sopocie zaproponowalo mi przygotowanie i prowadzenie Wieczoru poezji i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia kold i pieni patriotycznych. Tytul Wieczoru: Podnie rk, Boe Dzieci, blogoslaw Ojczyzn mil. Spotkamy si w sobot 29 stycznia o godz. 19.00 w Sopocie, w Kawiarence Parafialnej przy kociele pw. w. Jerzego przy ul. Kociuszki 1. Bdzie mona naby piewniki. Serdecznie zapraszam ­ w imieniu sopockiego Stowarzyszenia Rodzin Katolickich i swoim. Przed chwil listonosz przyniósl mi zaproszenie: ZSE i III LO oraz zespól ,,Sokoliki" w Chelmie i Nadbuaskie Towarzystwo Kultury ­ rodowisko Rodzin Kresowych zapraszaj 13 stycznia na muzyczno-piewacz Biesiad ­ Najstarsze koldy i pastoralki Nadbua ­ z Okop, Sielca i Uhruska. Zaproszenie przyslal organizator Biesiady, opiekun ,,Sokolików" ­ Krzysztof Koltun, duchowy przewodnik po Kresach, poeta rodem z Wolynia, zaloyciel Towarzystwa Rodzin Kresowych i Nadbuaskiego Towarzystwa Kultury. Do zaproszenia dolczyl swoj, wlanie napisan Pastoralk lwowsk ­ wspomnienie Boego Narodzenia we Lwowie w 1941 r., w czasie sowieckiej okupacji. Pastoralk napisal w ,,balaku", lwowskiej gwarze. Panie Krzysztofie! Serdecznie dzikuj! Pozdrawiam Pana i uczestników Nadbuaskiego Koldowania.

Ostatni mazur

1863 r. Slowa: Ludwik Ksawery Pomian-Lubiski, uczestnik powstania styczniowego Muzyka: Fabian Tymulski

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Jeszcze jeden mazur dzisiaj, Cho poranek wita. ,,Czy pozwoli panna Krysia?" ­ mlody ulan pyta. I nie dlugo blaga, prosi, Bo to w polskiej ziemi, W pierwsz par j unosi, A sto par za niemi. On jej czule szepcze w uszko, Ostrogami dzwoni. W pannie tlucze si serduszko I liczko si ploni. Cyt, serduszko, nie plo liczko, Bo ulan niestaly. O pól mili wre potyczka, Slycha pierwsze strzaly. Slycha strzaly, glos pobudki, Dalej, na ko, hurra! Lube dziewcz, porzu smutki, Zataczym mazura. Jeszcze jeden krg dokola, Jeden ucisk bratni. Trbka budzi, na ko wola: Mazur to ostatni!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Proba o wyspy szczliwe

Konstanty Ildefons Galczyski A ty mnie na wyspy szczliwe zawie, wiatrem lagodnym wlosy jak kwiaty rozwiej, zacaluj, ty mnie ukolysz i upij, snem muzykalnym zasyp, otuma, we nie na wyspach szczliwych nie przebud ze snu. Poka mi wody ogromne i wody ciche, rozmowy gwiazd na galziach pozwól mi slysze zielonych, duo motyli mi poka, serca motyli przybli i przytul, myli spokojne ponad wodami pochyl miloci. Zapraszam na Wieczór poezji, muzyki i ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek o miloci. Tytul Wieczoru: A ty mnie na wyspy szczliwe zawie.... Spotkamy si w pitek 4 lutego o godz. 17.00 w czstochowskiej Galerii Malarstwa Gaude Mater przy ul. Dbrowskiego 1. Wstp wolny. piewniki w cenie 5 zl. Gdy kto kupi t Niedziel wczeniej ­ przypominam: 29 stycznia o godz. 19.00 spotkamy si w Sopocie w Kawiarence Parafialnej przy kociele pw. w. Jerzego przy ul. Kociuszki 1, na Wieczorze wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia kold i pieni patriotycznych. Tytul Wieczoru: Podnie rk, Boe Dzieci, blogoslaw Ojczyzn mil. Wstp wolny. Mona naby piewniki.

Czy tutaj mieszka panna Agnieszka?

Slowa: Emmanuel Schlechter Muzyka: Henryk Wars Taki pech to si zdarza moe raz na sto lat. Znam Agnieszk, dla której bym sloneczko z nieba skradl, Lecz nazwiska jej nie znam i adresu nie znam te, I dlatego wolam, szukam wzdlu i wszerz... Czy tutaj mieszka panna Agnieszka? Taka milutka, takie oczy ma jak fiolki. Przez caly dzie szukam, do wszystkich drzwi pukam, Lecz jej nie mog znale cho tak bardzo chc. Przez caly dzie powtarzam wci te same slowa, Ile kamienic, ile ulic, ile bram: Czy tutaj mieszka panna Agnieszka? Ta najmilejsza, najliczniejsza jak znam! Gdybym j wreszcie spotkal, bylby cud, bylby raj! Ach, Agnieszko, Agnieszko, raz mi, luba, dziuba daj. Tak mi smutno bez ciebie, a przy tobie dobrze mi, Ja bez ciebie ju nie mog dluej y! Czy tutaj mieszka...

Przy kominku

tango Slowa: Andrzej Wlast Muzyka: Artur Gold Sporód starych plyt gramofonowych jedn najpikniejsz znam, czasem, kiedy wieczór jest zimowy, t niemodn plyt sobie gram. Zdaje mi si wtedy, e wrócila, i wrócila mlodo moja znów, snuje si za nami slowo ,,milo", najpikniejsze sporód wszystkich slów. Przy kominku mrok zapadl szary jak mgla, ,,Przy kominku..." ­ piosenk star kto gra.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Powracaj wspomnienia z dawnych tych dni, gdy po raz pierwszy ,,kocham ci" mówila mi. Patrz na poólkle fotografie i umiecham si wród lez. Dzi ju wytlumaczy nie potrafi, czemu mi tak le bez ciebie jest. Stara plyta krci si i szumi, jest pknita tak jak serce me, serce, co zapomnie ci nie umie, i z daleka poegnanie le... Przy kominku...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Byl bal

Slowa: Jonasz Kofta Muzyka: Iosif Ivanovici, 1880 r. Byl bal, wielki bal, milion wiec, tysic par, Bal przez noc, bal po wit, byla ty, jedynie ty. Walc, wielki walc zabral nas w ciemn dal, W dal nas niósl lotem my, byla ty, jedynie ty. To wino, dziewczyno, wypij do dna, wiat umarl, wiat zginl, ocalal walc. Ta chwila to wieczno, ycie to sen, Ju nigdy nie spotkam ci. Byl bal, wielki bal, bal jak mier, bal jak al. Koczyl si tamten wiat, na taczcych cie ju padl. Wród nich ona, on, czuj to, widz to, W oczach ich co jak lzy albo moe wina blysk. Wypijmy za milo, milo po kres, Co bdzie, co bylo ­ niewane jest. Rozstanie si zblia, rzuca swój cie, Ju nigdy nie spotkam ci.

Piosenka Byl bal... Do starego, piknego walca z 1880 r. Fale Dunaju, rumuskiego kompozytora Iosifa Ivanovici, Jonasz Kofta napisal slowa. piewamy t piosenk na naszych Wieczorach. A czasem, zdarza si, take taczymy. Pamitam Wieczór jeszcze w stylowej sali dawnego ratusza-muzeum. Plomie wiec, dwiki fortepianu i skrzypiec, nasz piew i wirowanie par w rytmie rozmarzonych melodii ­ Francois, Byl bal, Nikt, tylko ty... Dodaj piosenk, take z naszych Wieczorów lirycznych ­ niezapomniane tango To ostatnia niedziela. Czytelnicy czsto prosz o jej przypomnienie.

To ostatnia niedziela

1936 r. tango Slowa: Zenon Friedwald Muzyka: Jerzy Petersburski Teraz nie pora szuka wymówek... Fakt, e skoczylo si. Dzi przyszedl inny, bogatszy i lepszy ode mnie i wraz z Tob skradl szczcie me. Jedn mam prob, moe ostatni, pierwsz od wielu lat: Daj mi t jedn niedziel, ostatni niedziel, A potem niech wali si wiat... To ostatnia niedziela... Dzisiaj si rozstaniemy, Dzisiaj si rozejdziemy na wieczny czas. To ostatnia niedziela, wic nie aluj jej dla mnie, Spojrzyj czule dzi na mnie ostatni raz. Bdziesz jeszcze do tych niedziel miala, A co ze mn bdzie, któ to wie? To ostatnia niedziela... Moje sny wymarzone, Szczcie tak upragnione skoczylo si. Pytasz, co zrobi i dokd pójd? Dokd mam i? Ja wiem. Dzi dla mnie jedno jest wyjcie, ja nie znam innego, Tym wyjciem jest... no, mniejsza z tym... Jedno jest wane... masz by szczliwa, o mnie ju nie troszcz si, Lecz zanim wszystko si skoczy, nim los nas rozlczy, T jedn niedziel daj mnie... To ostatnia niedziela...

My, polscy wygnacy

na melodi pieni My, pierwsza Brygada

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Wywieli nas z naszej Ojczyzny, Rzucili w stepy dzikich pól, Nie patrzc w serc naszych blizny, Nie patrzc na nasz trud i znój. My, polscy wygnacy, Sybiru skazacy, Na stos rzucilimy Swój ycia los, Na stos, na stos! I chocia dzi w wizieniach siedzim, I cho nas gnbi glód i chlód, Do swej Ojczyzny powrócimy, Wierzymy, e pomoe Bóg. My, polscy wygnacy... 65 lat temu, 10 lutego 1940 r. byl pierwszym w czasie II wojny wiatowej dniem wywózek Polaków na Sybir i w stepy Kazachstanu. Z 1,7 mln Polaków deportowanych rozkazem Stalina, przeylo 500 tys. Brama sowieckiego lagru. Nad ni wielki napis: ,,Czieriez trud k'oswobodieniu''. Minly lata. Slowa Polki deportowanej na Sybir w wieku 14 lat: ,,Nie dostalam adnego odszkodowania, ani nas nie przeproszono. Ciesz si, e yj...". 9 maja 1999 r. na Jasnej Górze przybyly w Pielgrzymce Sybiraków chór ,,Echo" ze Lwowa zapiewal powstal na Sybirze pie My, polscy wygnacy. Sobota 29 stycznia 2005 r., kociól garnizonowy pw. w. Jerzego w Sopocie. W kociele boonarodzeniowa szopka ­ otwarty ,,bydlcy" wagon kolejowy, jakim wieziono na Sybir Polaków. W nim ­ Dziecitko Jezus w malym lóbeczku, Matka Boa, w. Józef. Przed wagonem pastuszkowie i królowie. Wród nich, pochylajcy si przed Boym Dziecitkiem, polski kaplan ­ p. ks. Pawel Matulewicz, Sybirak, który po powrocie z rodakami z sowieckich lagrów byl 47 lat proboszczem w kociele w. Jerzego. W imieniu przybywajcych do sopockiego kociola z rónych stron rodaków, serdecznie dzikuj ks. Zbigniewowi Reko, obecnemu proboszczowi kociola w. Jerzego, i parafianom za t polsk szopk ­ wagon z Sybiru ­ przypomnienie, e Pan Jezus dzielil z wygnacami ich dol. 29 stycznia, odpowiadajc na propozycj Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Sopotu, prowadzilem Wieczór ocalonych od zapomnienia kold i pieni patriotycznych. Zabytkowe, nastrojowe wntrze parafialnej kawiarenki. Plomie wiec, wród nich wizerunki Matki Boej Jasnogórskiej i Matki Boej Milosierdzia z Ostrej Bramy. W tle, na sztandarze, polski orzel. Dwiki poloneza Poegnanie Ojczyzny Ogiskiego, granego serdecznie przez Janin Maturewicz, akompaniujc na pianinie naszemu piewaniu. Kolda Bóg si rodzi. I jak zawsze otwierajce Wieczór pytania Katechizmu polskiego dziecka Wladyslawa Belzy. Zadawala je obecnym Zuzia Meler, uczennica I klasy szkoly podstawowej. I mówila jeszcze jeden wiersz o miloci Ojczyzny. Glos dziecka ­ naszej nadziei. Pani Teresa Kowalczyk, wspólorganizatorka Wieczoru, przypomniala Pie o domu Marii Konopnickiej i Dekalog Polaka Zofii Kossak-Szczuckiej. Ten Dekalog powiedziany teraz, w naszej obecnej rzeczywistoci, budzi sumienia. piewalimy ukryte pod sercem, wydobyte z zapomnienia koldy i pieni. Rado i smutek, tsknota, walka o Polsk... Stefania Magnuszewska z rodu sigajcego Franciszka Karpiskiego, twórcy koldy Bóg si rodzi i pieni Kiedy ranne wstaj zorze i Wszystkie nasze, dzienne sprawy, mówila arliwie wiersze o Polsce, a wród nich ocalone slowa jeszcze jednej wersji pieni Co si z Polsk stalo. Przybyl na nasz Wieczór ks. Józef Wilczyski, który zebral w wydanym przez siebie piewniku pieni ks. Tomasza Rostworowskiego, tworzone przez niego w komunistycznym wizieniu na Mokotowie. Ks. Wilczyski zapiewal jego kold Wczoraj i dzi, i jutro ­ Hej, Mokotów, kolda. Melodia tej koldy oparta jest nie na melodii ludowej, jak informuje piewnik, lecz na melodii koldy Witaj, gwiazdko zlota Z. Noskowskiego. Ks. Józef przybliyl nam swoim piewem i gawd posta kaplana, dajcego wspólwiniom w okrutnym czasie wiatlo nadziei. Na nasz Wieczór przybyl te Piotr Szubarczyk z Instytutu Pamici Narodowej w Gdyni, organizujcy spotkania z histori i pieni. Zaprosil obecnych na spotkanie 17 marca pt. Zakazane piosenki, powicone walce narodu polskiego z okupacj sowiecko-komunistyczn. Na Wieczorze piewalimy, korzystajc z przygotowanych przez gospodarzy piewników ­ wczeniej wyslalem do kserowania piosenki i wiersze. Bylo nas bardzo duo. Polczylo nas wzruszenie.... Nastpnego dnia bylem na Mszy w. w Gdasku, w Bazylice w. Brygidy ­ ognisku miloci Boga i Ojczyzny. Pomodlilem si w intencji beatyfikacji ks. Jerzego Popieluszki, kaplana, który oddal swoje ycie za Pana Jezusa i za nas, za Polsk. Serdecznie dzikuj Teresie Kowalczyk, Józefowi Muczyskiemu i Piotrowi Melerowi ze Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Sopotu za staropolsk gocin, za yczliwo i otwarto. Jestemy przecie ogniwami w lacuchu naszej polskiej historii. To lacuch nadziei. Umacniajmy go.

My, to Kresowiacy

Pie 5. Brygady Wileskiej Armii Krajowej ,,Lupaszki" Zygmunta Szyndzielarza Na melodi pieni My, pierwsza Brygada Nie formowano nas w koszarach, Nie zdobil nas olnierski strój, Nie spalimy na cieplych narach, Ale od razu poszli w bój! My, to Kresowiacy, chlopcy wilniacy, Idziemy mialo w bój Za polsk cze, za honor swój! My, to Kresowiacy, chlopcy wilniacy, Walczymy caly czas, Cho malo nas, cho malo nas!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Lejemy krew, cierpimy rany, Lecz zawsze jest przegrany wróg ­ odziszki, Bolosz i Worziany, Ile zwycistw dal nam Bóg! My, to Kresowiacy, chlopcy wilniacy... I w kadym trudzie, w kadej biedzie, Gdzie trzeba bylo walczy nam, Nasz wódz ,,Lupaszko" byl na przedzie, A przed nim wial czerwony cham. My, to Kresowiacy... Sowieta zgnie i zgnbi Niemca To wity obowizek nasz, Spelniamy go z calego serca, Pelnimy tu, na Kresach, stra. My, to Kresowiacy... Slowa wokól krzya z polskim orlem, wyryte na Tablicy Pamici w bazylice w. Brygidy w Gdasku: ,,Organizatorom walki o niezawislo w latach 1945-1951, dowódcom orodka mobilizacyjnego Okrgu Wileskiego Armii Krajowej, rozstrzelanym 8 lutego 1951 r. w Warszawie: pplk. Antoniemu Olechnowiczowi «Pohoreckiemu» i mjr. Zygmuntowi Szendzielarzowi «Lupaszce» oraz poleglym i rozstrzelanym olnierzom zgrupowania «Lupaszki» walczcym w obronie niezawisloci na Wybrzeu Gdaskim, w Borach Tucholskich i Warmii ­ podkomendni oraz koledzy...". 5 i 6 Brygady Wileskiej Armii Krajowej bronily Kresów przed Niemcami i Sowietami, od 1945 r. w pólnocnej Polsce byly postrachem komunistycznych zdrajców. piewajmy ich serdeczn pie. Bogu i Ojczynie powicilimy nasz Wieczór w Sopocie, w Kawiarence Parafialnej przy kociele garnizonowym w. Jerzego, 29 stycznia, a wczeniej ­ 8 i 21 stycznia ­ Wieczory w Czstochowie, w auli przy kociele Najwitszej Panny Maryi Czstochowskiej, w mojej parafii. Na Wieczorze kold patriotycznych, przy lóbku Boego Dziecitka, wart honorow pelnili czstochowscy ,,Strzelcy". Wraz z ks. proboszczem Krzysztofem Jacniackim piewalimy koldy z Powstania Styczniowego, legionowe, Orlt Lwowskich, partyzanckie, Powstaców Warszawskich, zeslaców, stanu wojennego. Byla poezja mówiona przez dzieci ­ Natali Moskalik, Ol Pacud, Magd Blachowicz i mlodzie ­ Ani Winiewsk i Malgosi Trzewiczek. Swoj poezj mówili czstochowscy poeci ­ Teresa Nengo, Anna Purska, Elbieta i Marek abiscy. Koldy na flecie i skrzypcach graly Magda Drek i Kasia Kuna. Byla na czstochowskich Wieczorach muzyka Chopina, wykonywana przez prof. Stanislawa Tomczyskiego i Janusza Markowskiego: Scherzo h-moll, Ballada As-dur, Polonezy. piewom towarzyszyl na pianinie Kajetan Wojsyk. W naszym Wieczorze uczestniczyl, poprzez swoje dziela ­ Betlejemsk Szopk i obraz Polski pejza zimowy, mój p. ojciec Kazimierz. Powstanie Styczniowe, ostatni rozkaz dowódcy AK ­ gen. Leopolda Okulickiego, walka narodu z okupacj sowieckokomunistyczn. Pieni, poezja, dokumenty, refleksja. Orzel Polski na sztandarze, wielkie litery: AK. 3 stycznia 1945 r. w podczstochowskiej leniczówce, kwaterze oddzialu ,,Jdrusiów" Armii Krajowej, partyzanci zapiewali przybylemu na inspekcj gen. L. Okulickiemu ,,Niedwiadkowi" swoj kold ­ Jdrusiowy piew. 19 stycznia 1945 r. w zajtej przez Armi Czerwon Czstochowie gen. L. Okulicki, rozwizujc formalnie AK, napisal: ,,olnierze Armii Krajowej! Daj Wam ostatni rozkaz. Dalsz sw prac i dzialalno prowadcie w duchu odzyskania pelnej niepodlegloci Pastwa i ochrony ludnoci polskiej przed zaglad. Starajcie si by przewodnikami Narodu i realizatorami niepodleglego Pastwa Polskiego... Wierz glboko, e zwyciy nasza wita Sprawa, e spotkamy si w wolnej i demokratycznej Polsce. Niech yje Wolna, Niepodlegla, Szczliwa Polska". 24 grudnia 1946 r., w Wigili Boego Narodzenia, gen. Okulicki zostal zamordowany przez NKWD w wizieniu na Lubiance w Moskwie... \,,Jeli padam na kolana, to tylko przed Bogiem!". Te slowa wypowiedzial pojmany przez ubeków w Czstochowie w czerwcu 1946 r. kpt. AK Stanislaw Sojczyski ,,Warszyc", twórca Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Rzucil te slowa w twarz Moczarowi, lódzkiemu szefowi UB, agentowi NKWD, póniej ministrowi w rzdzie Gomulki, take agenta NKWD. 19 lutego 1947 r. ,,Warszyc" zostal zamordowany w lódzkim wizieniu. Walka o Polsk trwala... Polska i Kresy. Adrianna Sarnat, inicjatorka pomocy dla Radia Lwów, przedstawila uczestnikom Wieczoru cegielki na fundusz dla Radia Miasta Zawsze Wiernego. Byly pierwsze zakupy. Waclaw Baczyski ­ prezes Towarzystwa Miloników Lwowa i Kresów PoludniowoWschodnich mówil o stanie przygotowa do wzniesienia w Czstochowie Pomnika Orlt Lwowskich. Byla rzeba Lwa ­ miniatura kamiennego Lwa z mentarza Orlt. Moe ten lew w plomieniach wiec Wieczoru umiechal si do nas?...

Partyzanckie tango z lat II wojny wiatowej

Oparte na melodii tanga ­ Chryzantemy zlociste Slowa: anonim Muzyka: Z. Maciejowski Poród lasów, tajemniczych borów Wiatr mi przyniósl piosenk sprzed lat. Jakie tango bardzo, bardzo stare Przypomina stracony mój wiat... Partyzanckie to tango piewam wród lenej ciszy, Moe ty mnie uslyszysz, Moe take ci le.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Ty dzi jeste innego, Ja niczyj jestem dzi, Ja ze mierci pod rk Musz naprzód wci i. Partyzanckie to tango W sercu mym si zrodzilo Z alu za tym, co bylo, Lecz nie wróci ju, nie. Dzisiaj ­ wydobyta z zapomnienia, powstala w czasie II wojny wiatowej piosenka o miloci, rozlce i tsknocie ­ Partyzanckie tango. Zapiewalimy j 4 lutego br. w czstochowskiej Galerii Malarstwa Gaude Mater na naszym Wieczorze ocalonych od zapomnienia piosenek o miloci i yciu. To byl Wieczór... ze snu i marze. Otrzymuj telefony z podzikowaniami, szczere i wzruszajce. Plomie wiec, par moich obrazów harmonizujcych z tytulem Wieczoru ­ A ty mnie na wyspy szczliwe zawie... Zaczlimy Wieczór piosenk o miloci silniejszej ni mier ­ Ty pójdziesz gór, a ja dolin, ty zakwitniesz ró, a ja kalin... T piosenk rozpoczlem 9 lat temu nasze Wieczory. A potem... Milo jedyna jest, milo nie zna koca; Gdybym ja byla sloneczkiem na niebie; Hej, idzie Jako; Gdyby rannym slonkiem; Co komu do tego, e my si kochamy; Na zielonym polu; Na parkanie siedzi Ja; Czy tutaj mieszka panna Agnieszka; Zielony kapelusik; Iskiereczka ognia; Jeste, ycie; Biale róe; Dzi do ciebie przyj nie mog; Ukochana, ja wróc; Partyzanckie tango; Przy kominku; Wspomnij mnie; Jest jedna, jedyna; Letnia przygoda; Jak w serenadzie; Pokoik na Hoej; Zloty piercionek; Groszki i róe; Nikt, tylko ty; François; Byl bal; To ostatnia niedziela; W rytm walczyka serce piewa; Niebieski walc; Slowo daj, e nie; Serce; Usta milcz, dusza piewa; Có, e innych s miliony; Odrobin szczcia w miloci; To wit, to zmrok; Co bez miloci wart jest wiat; Ju nigdy; Gdy wrócisz; Maly, bialy domek; Oczarowanie; Moulin Rouge; Peleryna; Walc nocy; Pie wlóczgów; Bal na Gnojnej; W Saskim Ogrodzie; Ja pod twoim oknem; Ech, Franka, Franka; Jola, Jola; A wszystko te czarne oczy; Tokaj; Graj, skrzypku, graj; Zielone oczy; Cyganeczka; I przeminlo!; Biegn dni i noce... Pani prof. Iwona Czarny ze Szkoly Muzycznej zagrala na fortepianie wiatlo ksiyca Debussy'ego, a wybrane piosenki o miloci, solo i w duetach, oraz poezj K. I. Galczyskiego i J. Garci wspaniale piewali i mówili jej uczniowie: Angelina Roch z Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, Iwona Janiszewska, Henryk Król i Pawel Zaskórski ze Scholi Cantorum, z czstochowskiej parafii Najwitszej Maryi Panny Królowej Polski, Julia Król ze Szkoly Podstawowej w Klobucku, Justyna Sztanderska, Zuzanna Iwaska i Krzysztof Zwierzchlejski ze Szkoly Muzycznej oraz Krystyna Nowak z Liceum Ogólnoksztalccego im. H. Sienkiewicza. Wspólbrzmialy z nastrojem Wieczoru walce Chopina cis-moll i a-moll i Melodia A. Rubinsteina ­ grane na fortepianie przez prof. Stanislawa Tomczyskiego i Janusza Markowskiego. Stanislaw Markowski zapiewal i zagral swoje piosenki: Jeste, ycie i Zawieszeni midzy niebem i ziemi i powiedzial nam o swojej podróy do ojczyzny tanga ­ Argentyny. Elbieta abiska zapiewala swoj piosenk Kim jest czlowiek bez miloci, towarzyszyl jej na gitarze twórca melodii Andrzej Mazik. Swój wiersz Dobro powiedzial Marek abiski, a Malgorzata Trzewiczek z Gimnazjum im. Armii Krajowej przypomniala slowa Jonasza Kofty o potrzebie marzenia. Jego czstk zawieraly w sobie: Romans H. Alberta, zagrany na gitarze przez Ann Tomiczek z Ogniska Muzycznego Konsonans i LO im. H. Sienkiewicza, i Zauroczenie Janiny Garci, zagrane na fortepianie przez Justyn Sztandersk ze Szkoly Muzycznej. Ocalon przez siebie od zapomnienia, urocz Cyganeczk wypiewala piknie Helena Grynowska. Prowadzilem wspólne piewanie, ale te zapiewalem solo kilka moich szczególnie ukochanych piosenek... I przyszlo poegnanie: Bando, bando, rozstania nadszedl ju czas, Uplywa szybko ycie i ­ jak zawsze ­ Panience na dobranoc...

Tsknota za Podolem

Edward Kdzior Tskni za Tob, Podole, I za wiosk na wzgórzu nad Zbruczem. Tam moje korzenie i ma ojcowizna Ale nigdy wicej tam ju nie powróc. Tam bylem ochrzczony w miejscowym kociele, Tam pierwsze kroki stawialem, Tam si mowy ojczystej uczylem Tam po mierci Mamy plakalem. Tam chodzilem do szkoly, Tam mlodziecze lata spdzilem, Tam gehenn wojny przeylem I do Wolnej Polski tsknilem. Tam pozostaly na zawsze drogie sercu memu Prochy Przodków moich, Którzy czarnoziemu Podola bronili. Tam od murów Kamieca A do bram Zbaraa le rozsiane ich mogily. Tskni za wami, sloneczniki zlociste, cocie tarcze Swe okrgle chylily w stron slonka, A wysoko pod niebem blkitnym Rozlegal si dwiczny piew skowronka. Tam od Regentowej Mogilki a do wsi Skoryki Cignly si lany nienobialej gryki, Slodkim miodem pachnce z daleka, Lnice biel w slocu jak ocean rozlanego mleka. Tskni za wami, bezkresne lany zlocistej pszenicy, Cocie pod ciarem ziarna klosy pochylaly I ssiednim lanom srebrzystego yta

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Piknie si klanialy. Podole, tskni za Tob, Ziemio Ojczysta, I za czarnoziemem rozdzielonym Zbruczem, I za Ojczyzn, gdzie moje Korzenie, Bo ju nigdy wicej do Was nie powróc. ­ A SZKODA Dzisiaj ocalona z zapomnienia piosenka repatriantów ­ Na nowej drodze. Powstala w 1946 r. Wkrótce po ukazaniu si jej w katowickim wydawnictwie ,,Universum", zniknla z ksigar. Wladze komunistyczne zabronily jej wykonywania. piewamy j na naszych Wieczorach. Kresowiak Edward Kdzior z Deszczna w odpowiedzi na mój apel przyslal mi ocalon od zapomnienia jeszcze jedn wersj pieni Co si z Polsk stalo. ,,T pie ­ pisze Pan Edward ­ piewalimy w marcu 1946 r. na rampie kolejowej w Podwoloczyskach, oczekujc na podstawienie wagonów kolejowych na wyjazd do Polski". I przyslal mi swoje wiersze. To serdeczne wiersze tsknoty. Dzisiaj ­ jeden z nich. Panie Edwardzie! Dzikuj i pozdrawiam. Przed nami nasze Wieczory... Zapraszam serdecznie w imieniu Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Legnicy i swoim na Wieczór poezji, muzyki i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek ­ w sobot 12 marca o godz. 17.00 w sali wykladowej Pastwowej Wyszej Szkoly Zawodowej im. Witelona przy ul. Sejmowej w Legnicy. Tytul Wieczoru: Stamy, bracia, wraz!. Wstp wolny. Bd piewniki. I zapraszam na nasz 58. Wieczór w Czstochowie ­ w pitek 18 marca o godz. 17.00 w sali widowiskowej Liceum Ogólnoksztalccego im. J. Slowackiego przy al. Kociuszki 8. Tytul Wieczoru: Macierz i Kresy ­ Marszalkowi Józefowi Pilsudskiemu na Imieniny. Wstp wolny. piewniki w cenie 5 zl.

Na nowej drodze 1946 r.

Piosenka repatriantów Slowa: Aleksander Allan Oprac. muz.: Jerzy Harald Wolny walc Ciemn noc w elaznych wagonach Smutno, chlodno, có ­ ludzka to rzecz... Nie placz, bracie, tsknot trawiony, Bo nie trzeba oglda si wstecz. Na tych ziemiach potrzebne Twe rce, Na Zachodzie Wschód rzuci swój siew, Lwowski miech w Twej zablynie piosence Sta nas bowiem na prac i piew... Na Lewandówce czy tu, w Bytomiu, Wszdzie tak samo piosenka lka, Dzwoni gitara, piewa harmonia, Bo smutek mija, a rado trwa. Ode Lwowa, Wolynia i Wilna Plyn takich tysice, jak my ­ W sercach naszych, plomienna i silna, Staje Polska silniejsza ni lzy ­ Nam nie trzeba chorgwi ni wieców, Wszdzie dojdzie uparty nasz krok. Przecie gwiazdy te same tu wiec, Znikn troski, tsknota ­ jak mrok... Na Lewandówce...

Orle! Powsta!

1830 r. Orzel Bialy Pie Powstania Listopadowego, anonim Ciko ranny w boju chwaly I zbroczony wlasn krwi, W ptach ley Orzel Bialy, Jczy nad niedol sw. Ciemne bory, gsty las, Szumic, powtarzaj wraz:

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Orle! Powsta z wizów ran! Orle! Wzle nad Polski lan! Bo na polskiej ziemi zgroza, A w jej synach zemsta wre. Zlota wierzba, biala brzoza Opucily listki swe. I z jego grobowych dum Powtarza ich lici szum: Orle! Powsta... A pod strzech polskiej chatki Dzieciom zwisla twarda dlo I w alobach nasze matki, Troska im zorala skro. I w alosny kajdan brzk Miesza si tlumiony jk: Orle! Powsta... Polska Wisla ­ rzek królowa Roni piaski, lamie kry, A do morza od Krakowa Polskiej ziemi niesie lzy. Nad wodami mglistych par I wród nurtów smutnych gwar: Orle! Powsta... O! Wy, Tatry! Wieczne grody! Oslonite siw mgl ­ Z wierzchu lecc ­ placz wody, Gdy wokolo burze wr. Kiedy piorun bije w glaz, Wiatr i potok hucz wraz: Orle! Powsta... A zielone wkolo nich Kade pole, kady gaj, Od Lomnicy a do Dwiny Glosem wola caly kraj. Przy kocu niebieskich bram Dzie swobody wita nam: Orle! Powsta... Od Teresy Chorzempy z Rzeszowa otrzymalem ocalon od zapomnienia, peln mocy pie ­ Orzel Bialy i list: ,,Z radoci przegldam Pana kcik w Niedzieli ­ Zapomniana piosenka..., poniewa znowu mog zanuci sobie wiele starych piosenek piewanych mnie i mojemu bratu przez nasz dobr Matk z zeszytu, w którym zbierala piosenki swojej mlodoci. Zeszyt, niestety, zginl podczas kolejnej rewizji UB, jednej z wielu dokonywanych pod nasz nieobecno w mieszkaniu w latach 50., kiedy mój Ojciec wrócil po wieloletnim wizieniu we Wronkach i byl pod stal kontrol straników «praworzdnoci» ludowej. Piosenk Orzel Bialy i kilka innych, na szczcie, przepisalam wczeniej, bo i ja chcialam mie, tak jak Mama, swój piewnik. Myl, e ta pie jest i dzi aktualna. Oby powstal z upadku ten duch narodu, który byl tak dzielnym Orlem...". Dzikuj serdecznie, Pani Tereso! Duch narodu... Przypominam bezcenne slowa, które powiedzial nam Ojciec wity 10 czerwca 1979 r. na Bloniach Krakowskich: ,,Zanim odejd ­ prosz Was, abycie cale to duchowe dziedzictwo, któremu na imi POLSKA, raz jeszcze przyjli z wiar, nadziej i miloci ­ tak, jak zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie witym, abycie nigdy nie zwtpili i nie znuyli si, i nie zniechcili ­ abycie nie podcinali tych korzeni, z których wyrastamy".

Syberia My, polscy wygnacy

Syberia ­ to kraina dzika, Syberia ­ to okrutny cios. W czlowieczy los tu nikt nie wnika, Syberia ­ to tulaczy los. My, z Polski wygnacy, Ojczyzny wybracy, Na stos rzucilimy Swój ycia los ­ na stos, na stos.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Wywieli nas z naszej Ojczyzny, Rzucili w stepy dzikich pól, Nie patrzc na serc naszych blizny, Nie patrzc na nasz trud i znój. My, polscy wygnacy, Sybiru zeslacy, Na stos rzucilimy Swój ycia los ­ na stos, na stos. I cho w wizieniu dzi siedzimy, I cho nas gnbi glód i chlód, Do swej Ojczyzny powrócimy. Wierzymy, e pomoe Bóg. My, polscy wygnacy... Wmawiaj nam, e nie wrócimy, e nie powstanie Polska ju, e kraju ju nie zobaczymy, Lecz w Zmartwychwstania wierzmy cud. My, polscy wygnacy... 5 marca 1940 r. Stalin wydal wyrok mierci na polskich oficerów. Wyrok za to, e s Polakami. I za polskie zwycistwo ­ Cud nad Wisl. Dzisiaj ocalona z sowieckiego piekla pie polskich oficerów uwizionych w Ostaszkowie. Ich dusze i serca piewaly: ,,Gdy wrócim z niewoli do domów i chat...". Nie wrócili. Ich umczone ciala zagrzebano w nieludzkiej ziemi. Pie ocalala. Pie i listy. Przy odkopanych w Lesie Katyskim cialach zamordowanych przez NKWD polskich oficerów znaleziono listy ich dzieci: ,,Kochany Tatusiu! Za list bardzo dzikujemy, który otrzymalimy dn. 27 III 1940 r. My wszyscy jestemy zdrowi i mieszkamy w Kielcach na ul. Jasnej Nr 3 m 7, tam gdzie przedtem. Niech si Tatu o nas nie martwi. Rad sobie dajemy... Wladzio jest nie malutki, tylko duy, duy chlop i wci pyta si o Tatusia. Calujemy wszyscy Tatusia, po niezliczone razy... Drogi Tatku! Ja tskni za Tob i myl o Tobie, eby si z Tob zobaczy. Caluj rczki Dzidzia Kochany Tatusiu! Ciesz si bardzo, e mog na swoje imieniny do Ciebie, Tatusiu, napisa. Jestem zdrów. Czekam na Ciebie, Tatusiu, z upragnieniem. Jestemy w domu. Jest nam dobrze. Tylko brak nam Ciebie, Tatusiu...". wiadectwa polskiego losu... Przypomnialem niedawno slowa zapiewanej przez chór ,,Echo" ze Lwowa, na Zjedzie Kresowiaków na Jasnej Górze 9 maja 1999 r., pieni My, polscy wygnacy, do melodii Pierwszej Brygady. I oto Jerzy Orlowski z Mielca przyslal mi pelny czterozwrotkowy tekst tej pieni, z tytulem Syberia. Pie, piewan na zeslaniu przez drohiczyniaków, przechowala Lucja Cichocka. Pozdrawiam serdecznie Pani Lucj. Pozdrawiam drohiczyniaków. Dzikuj, Panie Jurku! 7 marca 1919 r. pod Torczynem, na polu bitwy o polskie Kresy, zginl mierci rycerza dowódca plk Leopold Lis-Kula. W rocznic jego mierci oddalo mu hold spoleczestwo ziemi rzeszowskiej, jego ziemi rodzinnej. Serdecznie dzikuj Prezydentowi Rzeszowa Tadeuszowi Ferencowi i Prezesowi Podkarpackiego Zwizku Pilsudczyków za program uroczytoci i wietn reprodukcj widoku przepiknego pomnika plk. Lisa-Kuli, dziela Edwarda Wittiga. Jeli kto kupi t Niedziel wczeniej, przypominam: spotkamy si w pitek 18 marca o godz. 17.00 w sali widowiskowej Liceum Ogólnoksztalccego im. J. Slowackiego przy al. Kociuszki 8 w Czstochowie na naszym Wieczorze poezji, muzyki i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia piosenek. Tytul Wieczoru: Macierz, Kresy i Polonia w wiecie ­ Ojcu witemu.

Pie jeców polskich w Ostaszkowie

1939/1940 r. Slowa: Autor nieznany Na melodi pieni Szara piechota Na wyspie Ilowej, wród lasów i wód, Spdzamy dni szare niewoli. A z nami przebywa tsknota i ból. Odwieczny towarzysz niedoli. Ostatni zeszlimy z wytycznych nam wart, A troska okryla nam czola, Gdy wróg nasz moskiewski

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Podstpem jak lotr Jl szarpa Ojczyzn dokola. Poszlimy w niewol bez alu i skarg, Na ndz i ycie tulacze, A po nas pozostal jk matek i on, Modlitwy dziateczek i placze. Gdy wrócim z niewoli do domów i chat, Przez rzeki, jeziora i góry, Pier nasz pokryj nie wstgi i haft, Lecz proste olnierskie mundury. Gdy zajdzie potrzeba, Gdy zechce tak los, Niepomni na groby i rany, Swe ycie i zdrowie oddamy na stos Dla Ciebie, mój Kraju Kochany. Wesoly nam dzie dzi nastal, którego z nas kady dal. Tego dnia Chrystus zmartwychwstal, alleluja, alleluja!... Slowa XVI-wiecznej pieni wielkanocnej. Rado Zmartwychwstania. Przedtem byla mier, mczestwo, ponienie, zdrada... 5 maja 2005 r. uplynie 500. rocznica mierci bl. Wladyslawa z Gielniowa, kompozytora, twórcy polskiej pieni religijnej, pierwszego, znanego z nazwiska autora pieni pisanych w jzyku polskim. On te przetlumaczyl z laciny Godzinki o Niepokalanym Poczciu Najwitszej Maryi Panny i sam uloyl Godzinki ku czci w. Anny. W Wielkim Tygodniu, przypominam jego pie pt. Jezusa Judasz sprzedal. Przyszly Blogoslawiony urodzil si w 1440 r. w Gielniowie k. Opoczna. Studiowal w Krakowskiej Akademii. Od 1462 r. zwizal swoje ycie z Zakonem Bernardynów. Zostal wikariuszem polskiej prowincji zakonnej. Zaloyl klasztor w Polocku nad Dwin. Odbudowal zniszczony przez najazd tatarsko-turecki klasztor w Samborze. Wzorem w. Franciszka pokonywal olbrzymie tereny, wizytujc klasztory, pieszo i boso. W ostatnim roku ycia byl kaznodziej w warszawskim kociele w. Anny. Kronikarz jego ycia ­ o. Krystian Zdzislaw Olszewski OFM pisze: ,,Wielkie wraenie wywieraly jego kazania pasyjne, które glosil codziennie przez caly Wielki Post. W Wielki Pitek 1505 r. przedstawiajc scen biczowania, na skutek glbokiego przeycia religijnego, wpadl w ekstaz, wzniósl si nad ambon i zawolal: «Jezu, Jezu!». Stracil sily, oslabl i nie skoczyl ju tej mowy... Po kilkudniowej chorobie zmarl 4 maja 1505 r....". Pochowano go w kociele w. Anny. Po jego mierci odnotowano liczne uzdrowienia. W 1705 r. zostal ogloszony Patronem Warszawy. W 1750 r. papie Benedykt XIV oglosil Wladyslawa z Gielniowa blogoslawionym, a w 1753 r. Patronem Polski i Ksistwa Litewskiego. W 2000 r. prymas Polski ­ kard. Józef Glemp konsekrowal w Warszawie wityni pw. bl. Wladyslawa z Gielniowa. Bl. Wladyslaw z Gielniowa zawsze sluyl Bogu i Ojczynie. Zachowala si modlitwa uloona przez niego podczas najazdu tatarsko-tureckiego w 1498 r. i 1499 r., odmawiana w czasie naboestw pokutnych i przeblagalnych, organizowanych przez niego w intencji wolnoci Ojczyzny. Oto jej pierwsze slowa: ,,Przepu, Panie! Przepu, ludowi Twojemu i nie daj dziedzictwa Twego na pohabienie! Nie pozwól, by nad nami zapanowali poganie!". ycz wszystkim wiatla Nadziei, któr niesie Zmartwychwstanie Pana Jezusa. Serdecznie pozdrawiam uczestników naszego Wieczoru, który si odbyl w Legnicy 12 marca. To bylo radosne, wzruszajce przeycie. Moja refleksja o nim ukae si w nastpnej Niedzieli. Przypominam, 7 marca w Rzeszowie odbyly si uroczystoci upamitniajce 86. rocznic mierci plk. Leopolda Lisa-Kuli. Ich inicjatorem byl prezes Podkarpackiego Zwizku Pilsudczyków Andrzej Kamierczak.

Jezusa Judasz przedal

1488 r. Slowa i melodia: bl. Wladyslaw z Gielniowa Jezusa Judasz przedal za pienidze ndzne, Bóg Ojciec Syna zeslal na zbawienie duszne. Jezus, kiedy wieczerzal, swe Cialo rozdawal, Apostoly swe mile swoj Krwi napawal. Jezus w Ogrójec wstpil z swymi zwolenniki. Trzykro Ojcu si modlil za wszystkie grzeszniki; Krwawy pot przeze plynl dla bólu wielkiego; Duszo mila, ogldaj Milonika swego. Jezus, zwleczon z odzienia, u slupa uwizan, A tam bez milosierdzia okrutnie biczowan; Krew z Ciala Mu plynla, Pan niebieski zranion; O, duszo moja mila, placz i rzewnie wzdychaj! Jezus, gdy ubiczowan, na tronie posadzon, Cierniem jest koronowan, a przez to jest wzgardzon;

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Przed Jezusem klkali rycerze niewierni, Z Niego si namiewali, na Oblicze plwali. Jezus z miasta wywiedzion, krzyem obciony, Tu lotrom jest przylczon, jak robak wzgardzony; Matka Mu zabieala, chciala Go oglda, A kiedy Go ujrzala, jla rzewnie plaka.

12 marca, odpowiadajc na zaproszenie Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Legnickiej, poprowadzilem w Legnicy Wieczór poezji, muzyki i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek. Serdecznie dzikuj za gocin ks. inf. Wladyslawowi Bochnakowi ­ proboszczowi katedry pw. witych Piotra i Pawla oraz Gabrieli Brandys ­ radnej z Ligi Polskich Rodzin. Nasz Wieczór dedykowalimy Ojcu witemu. Legnica ­ miasto cenne dla naszej historii, naszej tosamoci. W 1241 r. bitwa z najazdem mongolskim pod Legnic, jak potem, w 1920 r., bitwa z hordami bolszewickimi pod Warszaw, ocalila Polsk i Europ. 2 czerwca 1997 r. przybyl do Legnicy i modlil si w legnickiej katedrze Ojciec wity. W pobliu katedry stanl powicony mu pomnik. Teraz mieszkacy Legnicy i ziemi legnickiej pragn wznie blisko pomnika Ojca witego pomnik ksicia lskiego Henryka Pobonego, który oddal swe ycie dla ocalenia chrzecijaskiej Europy. Nasz Wieczór wspólnego piewania ­ Stamy, bracia, wraz! stal si wyrazem pragnienia odbudowania Polski, której fundamentem s Prawda, Godno i Honor, Polski prawdziwie Niepodleglej. Patronowala nam Matka Boa w wizerunkach Jasnogórskim i Ostrobramskim. Umiechal si Ojciec wity. Przywiozlem ze sob feretron z Bialym Orlem na czerwonym tle i wymalowany ryngraf Konfederatów Barskich. Byl wród nas przewodniczcy Rady Miasta Legnicy Czeslaw Kozak. Gorco dzikuj wszystkim, którzy przyczynili si do zaistnienia Wieczoru: Adamowi Wierzbickiemu ­ rzecznikowi prasowemu Stowarzyszenia Rodzin Katolickich przy legnickiej katedrze, sekretarzowi LPR, koordynatorowi naszego spotkania, ,,dobremu duchowi" Wieczoru, Stowarzyszeniu Rodzin Katolickich i Lidze Polskich Rodzin, Waclawowi Demeckiemu ­ zaloycielowi pierwszej samodzielnej uczelni Legnicy ­ Wyszej Szkoly Menederskiej, w 2002 r. fundatorowi Dzwonów Pojednania, których glos przypomina, czym jest Polska ­ w Katyniu, Jazlowcu i Legnicy, Stanislawowi Dbrowskiemu ­ rektorowi Pastwowej Wyszej Szkoly Zawodowej, który udostpnil dla naszego Wieczoru aul uczelni, Mieczyslawowi Cislo i Zbigniewowi Wonemu za nastrojow scenografi, anonimowemu ofiarodawcy za pikne, ywe choinki ­ polski las! ­ oraz Jadwidze Czajkowskiej i kwiaciarni ,,Agatka". Dzikuj Antoninie Jazz, nauczycielce polskiego, za wspaniale przygotowanie mlodziey Szkoly Podstawowej i Gimnazjum im. w. Franciszka z Asyu. Za wzruszenie, jakiego doznalimy, dzikuj uczniom: Elenie Suhl, Annie i Marii Wierzbickim, Paulinie i Tomaszowi Pzikom, Aleksandrze Rzoncy, Joannie Czaszce, Katarzynie Arciuch, Adamowi Pyziskiemu, Katarzynie Kirej, Maciejowi Biskupowi. Poezja Wladyslawa Belzy, Marii Konopnickiej, Marii Czerkawskiej, listy dzieci znalezione przy cialach ich ojców w Katyniu, listy dzieci z lagrów w Kolymie, slowa Dekalogu Polaka Zofii KossakSzczuckiej, wiersz Mariana Hemara ­ Rocznica Jalty. Slowa homilii i poezja Ojca witego oraz wiersze jemu powicone ks. Waclawa Buryly. Wysluchalimy (z nagra) pieni tsknoty Ojca witego: Do sosny polskiej, z muzyk tworzcego wród amerykaskiej Polonii kompozytora Józefa Czya, w wykonaniu Wojciecha Szymaskiego i polonijnego zespolu ,,Struna wiatla". Dzikuj przedstawicielom Chóru Górniczego z Lubina za rozpoczcie z nami Wieczoru niemierteln, nigdy niezapomnian Bogurodzic. Dzikuj Bernardowi Pacyniakowi ­ prezesowi Legnickiego Zwizku Sybiraków za przypomnienie wiersza Haliny Matuszewskiej, powiconego jej matce Sybiraczce: Rozmowa wnuka z dziadkiem. Dzikuj Harcerzom... Gdy piewalimy ocalon z Sybiru Ballad zeslaców, harcerki i harcerze, w mroku, w uroczystym pochodzie stawiali midzy ywymi, pachncymi lasem choinkami plonce znicze ­ 65 plomieni ­ tyle, ile lat minlo od wyroku Stalina na polskich oficerów i od pierwszej wywózki zeslaców... I powstalo ognisko polskiej Golgoty Wschodu. Dzikuj towarzyszcym naszym piewom wspanialym muzykom ­ skrzypaczce Annie Rzoncy i akompaniujcemu na pianinie Danielowi Dudzie, który take przypomnial Poloneza Poegnanie Ojczyzny M. K. Ogiskiego. Pieni i piosenek starczyloby do rana ­ Wieczór trwal tylko 3 godziny. Byla z nami Aurelia urek ­ dyrektor Legnickiego Oddzialu Radia Maryja ­ glosu wolnej Polski. Tak, byla na Wieczorze wolna Polska: Fraternia Piastowska, Towarzystwa Miloników Lwowa i Kresów Poludniowo-Wschodnich, Wilna i Ziemi Wileskiej, Stowarzyszenie Przyjaciól Ziemi Drohobyckiej, Sybiracy, Armia Krajowa, Pilsudczycy, Mlodzie Wszechpolska... Bylo nas duo ­ z Legnicy, Wroclawia, Jawora, Boleslawca, Lubina... al bylo si rozstawa. Zwizek Sybiraków rejestrowal wieczór kamer wideo ­ bdzie lad, dokument naszego spotkania.

Ojczysty dom

Ojczysty dom to istny raj, dar Ojca Niebieskiego; Chociaby przeszedl caly kraj, nie znajdziesz pikniejszego. Tu si dziecina pierwszy raz do matki umiechnla, Tu si uczyla Boga zna, tu modli si zaczla. Tutaj na kadym kroku ci oczy ojcowskie strzegly, Tutaj w zabawach ciglych ci dni twoje mlode biegly. A gdy ci przyjdzie wynij std i odej w wiat daleki, Ojczysty dom, dziecino, miej w pamici swej na wieki.

Ojczyzna, ojczysty dom... we wspomnieniu, pragnieniu, tsknocie. Dzisiaj ­ Ojczysty dom, pikna, dawna pie. Kiedy powstala? Kto jest jej autorem?

Mel. Ludowa, sl. J.Kubisz

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Jan Kubisz (1848-1929), nauczyciel polski z Zaolzia Dzialajacy od 1928 roku Chór Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Wile ma w swoim dorobku plyt dlugograjc ,,Ojcowski dom" nagran w I978 r. pod dyrekcj Jerzego Drozda.

Wyrazem denia do zachowania polskoci Ziemi Cieszyskiej jest pie, która stala si hymnem zaolziaskim. Przytaczamy poniej jej fragmenty :

Plyniesz Olzo

Plyniesz Olzo po dolinie, Plyniesz, jak przed laty, Takie same na twym brzegu Kwitn wiosn kwiaty. /...../ Ale ludzie w swoim yciu Zmienili si bardzo; Zwyczajami, wiar przodków Ledwie e nie gardz. I db z dbem na twym brzegu Jak szumial tak szumi; Lecz wnuk star mow dziadów Ledwie e rozumie. Na twym brzegu dawnym piewem Slowik si odzywa, A dzi liczne nasze pieni Ledwie e kto piewa! /...../

Jan Kubisz (1848-1929), nauczyciel polski z Zaolzia

Przypomnijmy dzisiaj polskie zwycistwo nad Moskw ­ bitw pod Raclawicami ­ 4 kwietnia 1794 r. W 1837 r. powstala pie bdca holdem zloonym Powstaniu Kociuszkowskiemu: Krakowiak Kociuszki. Macierz, Kresy i Polonia w wiecie ­ Ojcu witemu, to tytul naszego Wieczoru 18 marca, w sali widowiskowej Liceum Ogólnoksztalccego im. J. Slowackiego w Czstochowie. Poezj, muzyk i wspólne piewanie ukrytych pod sercem pieni i piosenek powicilimy Ojcu witemu. Byl jego wizerunek ­ wzruszajca fotografia ­ gdy egnajc si z Ojczyzn, calowal malekie dziecko. Byla pie Syko se wom zycom. Slowa homilii Ojca witego, jego poezja i powicona mu poezja ks. Waclawa Buryly. Byl jak zawsze Katechizm polskiego dziecka Wladyslawa Belzy, byly: Moja piosnka ­ Norwida, Pie o domu ­ M. Konopnickiej, Dekalog Polaka ­ Zofii Kossak-Szczuckiej. Poezj mówili serdecznie: Basia i Tomek Bagiscy z Ogniska Wychowawczego ,,Umiech dziecka", Kalina Kozak i Jakub Dyl z Gimnazjum im. Matki Boej Jasnogórskiej oraz Iwona Szczyrkowska ­ uczennica Gimnazjum im. Jana Matejki, laureatka Ogólnopolskiego Konkursu ,,Omiu Wspanialych". Iwona poprowadzila take nasz piew: Pieni wieczornej Stanislawa Moniuszki i Wladyslawa Syrokomli i piosenek: Na drog ycia i Rozkwitaly pki bialych ró. Patronowaly nam: ryngraf z Matk Bo Czstochowsk ­ Konfederatów Barskich i Bialy Orzel na czerwonym tle. Kresy... Kresowiacy ucz nas miloci Ojczyzny, dlatego tlem Wieczoru uczynilem wymalowane przez siebie obrazy: Kamieniec Podolski, Matka Boa z Ostrej Bramy pochylona nad Wilnem, Lew z Cmentarza Orlt Lwowskich. Pieni rodzinne, religijne, kresowe, ludowe, olnierskie, harcerskie i muzyka. Stanislaw Tomczyski, profesor Szkoly Muzycznej zagral na pianinie Etiud E-dur F. Chopina. Holdem dla pieni tsknoty Ojca witego ­ Do sosny polskiej z muzyk Józefa Czya, byl Polonez Poegnanie Ojczyzny M. K. Ogiskiego zagrany przez Janusza Markowskiego. Z wizyjnym wierszem ródlo Ojca witego i z Pieni Konfederatów Barskich wspólbrzmialy grane przez Janusza: Inwencje J. S. Bacha i Polonez g-moll F. Chopina. Wszystkim pieniom i piosenkom towarzyszyl przy pianinie Kajetan Wojsyk. Podczas naszego Wieczoru zostal dokonany wany akt ­ zaprzysienie czstochowskiej organizacji ,,Strzelec". Oddzial dziewczt i chlopców w mundurach, pod przewodem komendantów mjr Slawomira Wolaskiego i mjr Rafala Stpnia, wkroczyl piewajc z nami radosn Pierwsz Kadrow. Mlodzi strzelcy przed wizerunkiem Ojca witego, w przeddzie imienin Marszalka Józefa Pilsudskiego, wypowiedzieli slowa przysigi ­ oto jej glówne zdanie: ,,Wstpujc w szeregi organizacji «Strzelec» przyrzekam i lubuj: Przez cale ycie dobro Rzeczypospolitej nad wszystko inne wysze dla mnie bdzie... Tak mi dopomó Bóg". Przysig zakoczyl wspólny piew pieni My, Pierwsza Brygada. Zaproszony na uroczysto zaprzysienia Zdzislaw Ludwin, wiceprezydent Czstochowy, i ja otrzymalimy od ,,Strzelców" honorowe odznaki: ryngrafy i strzeleckie orzelki. Zadedykowalimy ,,Strzelcom" na ich drog yciow w Ojczynie wypowiedzianego przez Basi Bagisk slowa wiersza Norwida: ,,...Do tych, co maj tak za tak ­ nie za nie ­ Bez wiatlocienia... Tskno mi, Panie...". W imieniu ks. proboszcza Krzysztofa Jacniackiego i swoim zapraszam na nasz Wieczór poezji, muzyki i wspólnego piewania ­ powicony wszystkim, którzy ponieli mczesk mier na szlakach polskiej Golgoty Wschodu ­ 17 kwietnia o godz. 19.00 w auli parafii kociola pw. Najwitszej Maryi Panny Czstochowskiej w dzielnicy Pólnoc przy ul. Michalowskiego. Tytul Wieczoru ­ slowa Adama Mickiewicza: Jeli zapomn o nich, Ty, Boe na niebie, zapomnij o mnie. Wstp wolny. piewniki w cenie 5 zl.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Krakowiak Kociuszki

1837 r. Slowa: Marceli Skalkowski (1818-46) Melodia ludowa Bartoszu, Bartoszu, Oj, nie trawa nadziei, Bóg poblogoslawi, Ojczyzn nam zbawi. Tam w gór, tam w gór Pogldaj do Boga, Wiksza milo Jego, Nili przemoc wroga. Z malekiej iskierki, Oj, wielki ogie bywa, Oj, pkn, cho twarde, Przemocy ogniwa! Oj, ostre, oj, ostre, Ostre kosy nasze, Wystarcz na krótkie Moskiewskie palasze. Kiliski byl szewcem, Oj, podburzyl Warszaw, Wyprawil Moskalom Weselisko krwawe. Nauczyl Kociuszko Pod Raclawicami, Jak siekier, kos Rozprawia z wrogami. Bóg nam dal, Bóg nam dal Kraj wielki i bogaty, W nim Glowackich wiele, Bra ruskie armaty. Wszystko wzil wróg podly I wiar nam klóci, Mysli, e nas dusz Do siebie nawróci. Nie chcemy berliskiej I petersburskiej wiary, Bóg nam dopomoe Pobi króle, cary.

Powiksz zdjcie

Do sosny polskiej

Gdzie winnice, gdzie wonne pomaracze rosn, Ty domowy mój prostaku, zakopiaska sosno, Od matki i sióstr oderwana rodu Stoisz, sieroto, poród cudzego ogrodu. Jake tu milym jeste gociem memu oku, Bowiem oboje dowiadczamy jednego wyroku, I mnie take pielgrzymka wyniosla daleka, I mnie w cudzej ziemi czas ycia ucieka. Czemu, cho ci starania cudze otoczyly, Nie rozwinla wzrostu, utracila sily? Masz tu wczeniej i sloce, i rosy wioniane, A przecie twe galzki bledn pochylone. Widniesz. Usychasz smutna wród kwitncej plaszczyzny I nie ma dla ciebie ycia, bo nie ma Ojczyzny. Drzewo wierne!

Sosna zostala przywieziona i ofiarowana Papieowi przez pielgrzymk górali z Zakopanego i posadzona w Ogrodzie Watykaskim, gdzie uschla. Fot. Stanislaw Markowski

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Nie zniesiesz wygnania, tsknoty, Jeszcze troch jesiennej i zimowej sloty, A padniesz martwa! Obca ziemia ci pogrzebie. Drzewo moje. Czy bd szczliwszy od ciebie?

Stefan Witwicki

pie w rytmie kujawiaka Muzyka: Józef Czy (2000 r.)

\Czytelnicy Niedzieli powiadomili nas, e wiersz Do sosny polskiej napisal Stefan Witwicki i e ten wiersz

znajduje si w podrczniku szkolnym z 1906 r. oraz w Antologii poezji polskiej z 1973 r. Tak czy inaczej ­ wiersz Do sosny polskiej z pewnoci oddaje przeycia Ojca witego ­ Wielkiego Emigranta.

Z dawna Polski Ty Królow

Slowa: I i II zwrotka Kornel Ujejski (1823-97) Melodia ze zbiorów ks. Jana Siedleckiego Z dawna Polski Ty Królow, Maryjo! Ty za nami przemów slowo, Maryjo! Ociemnialym podaj rk, Niewytrwalym skracaj mk, Twe Królestwo we w pork, Maryjo! Gdy pod krzyem Syna stala, Maryjo! Tyle, Matko, wycierpiala, Maryjo! Przez Twego Syna konanie Upro sercom zmartwychwstanie, W Ojców wierze daj wytrwanie, Maryjo! Z dawna Polski Ty Królow, Maryjo! Ty za nami przemów slowo, Maryjo! Miej w opiece naród caly, Który yje dla Twej chwaly, Niech rozwija si wspanialy, Maryjo

Ukochany Ojciec wity jest ju u Pana Boga. Przypomnijmy Jego slowa, pelne miloci do Ojczyzny i troski o jej losy. 10 czerwca 1979 r. na Bloniach Krakowskich Ojciec wity mówil do nas: ,,Zanim odejd ­ prosz Was, abycie cale to duchowe dziedzictwo, któremu na imi POLSKA, raz jeszcze przyjli z wiar, nadziej i miloci, abycie nigdy nie zwtpili i nie znuyli si, i nie zniechcili ­ abycie nie podcinali tych korzeni, z których wyrastamy". Ojciec wity jest u Pana Boga. I jest nadal z nami. Zapiewajmy Mu Jego i nasz ukochan, peln mocy i nadziei pie: Z dawna Polski Ty Królow. W niedziel 3 kwietnia na Jasnej Górze, podczas spotkania pielgrzymkowego Rodzin Katyskich, kapelan Golgoty Wschodu ­ ks. pral. Zdzislaw Peszkowski wzruszajco mówil o Ojcu witym i dniu Jego mierci: ,,Matka Boa Fatimska, która ocalila ycie Ojcu witemu, teraz w swój dzie, w sobot, w wigili Niedzieli Milosierdzia Boego, zaprosila Go do siebie: «Zmczyle si, chod do mnie, odpoczniesz...»". 14 kwietnia 1943 r. zostaly odkryte groby polskich oficerów w Lesie Katyskim. ,,Modl si za Nich co dzie" ­ mówil Ojciec wity ks. pral. Peszkowskiemu. *** W imieniu ks. prob. Krzysztofa Jacniackiego i swoim zapraszam na nasz Wieczór poezji, muzyki i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia pieni ­ powicony wszystkim, którzy ponieli mczesk mier na szlakach polskiej Golgoty Wschodu ­ w niedziel 17 kwietnia o godz. 19.00 w auli parafii kociola pw. Najwitszej Maryi Panny Czstochowskiej przy ul. Michalowskiego w Czstochowie. Tytul Wieczoru bd stanowi slowa Ojca witego: ,,Modl si za Nich co dzie". Wstp wolny. piewniki w cenie 5 zl. Mam jeszcze piewniki z Wieczoru powiconego Ojcu witemu 18 marca ­ Macierz, Kresy i Polonia w wiecie ­ Ojcu witemu. Mog je wysla.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Cud nad Wisl

czyli Polska mlócka sierpie 1920 r. Slowa: Benedykt Hertz Muzyka: Wladyslaw Jeziorski ywo z ,,ogniem" Zapdzily si psie juchy pod sam Warszaw, lecz im nasze bractwo dalo galantn odpraw. Dalej do dziela! Jeszcze nie zginla! Pokój z Sowietami spiszem bagnetami. Ju gadali, e Sowiety urzdz nad Wisl, raptem Polak si odwinl i zwycistwo pryslo. Dalej do dziela!... Bo w glupocie swej mylala bolszewicka tluszcza, e bez planu j Pilsudski ku sobie podpuszcza. Dalej do dziela!... Chodcie, chodcie tutaj ptaszki, bliej, bliej jeszcze. Prosz, choby pod Garwolin, tu ja was popieszcz. Dalej do dziela!... Haller, poka jake bil si w karpackiej brygadzie, wnet si porwie nasz general, Mochów trupem kladzie. Dalej do dziela!... Hej, Sikora, poglaszcz no ich: Czas nam wyle z gniazda, a Sikorski ino mrugnl. Gotów! Chlopcy, jazda! Dalej do dziela!... Z innej strony znów Rydz migly jak ten piorun wali, ledwo dopadl i ju siedzi na karkach Moskali. Dalej do dziela!... Haller, migly i Sikorski wzili si do mlócki. Niech na chwal Polski yj, Wiwat! Wódz Pilsudski! Dalej do dziela!... Pikny, sloneczny dzie 13 czerwca 1999 r. na cmentarzu w Radzyminie. Wród olnierskich mogil Ojciec wity modli si za dusze Obroców Ojczyzny w 1920 r. Sloneczna cisza... A potem ­ garn si do Niego, ze lzami w oczach, yjcy jeszcze olnierze Cudu nad Wisl i rozradowane dzieci w komunijnych strojach. Zapadaj w nasze serca wypowiedziane wtedy slowa Ojca witego: ,,Chocia na tym miejscu najbardziej wymowne jest milczenie, to przecie czasem potrzebne jest take slowo. I to slowo chc tu pozostawi. Wiecie, e urodzilem si w roku 1920 w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszaw, i dlatego nosz w sobie od urodzenia wielki dlug w stosunku do tych, którzy wówczas podjli walk z najedc i zwyciyli, placc za to swoim yciem. Tutaj, na tym cmentarzu, spoczywaj ich doczesne szcztki. Przybywam tu z wielk wdzicznoci,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

jak gdyby splacajc dlug za to, co od nich otrzymalem...". Ocalona pamitka, wiadectwo polskich losów ­ kartka pocztowa z wojny 1920 r., wyslana przez olnierza do ukochanej. Jego slowa: ,,23 maj, 20 rok. egnam Pani. Id przela krew w obronie Ojczyzny, cierpie dla Niej glód i chlód. Moe kula nielitociwa odbierze mi ycie albo zrani miertelnie lub bagnet bolszewicki przebije mi serce, które tak bardzo Pani kocha. Wic egnam Pani, bo nie wiem czy wróc, nie wiem, czy zobacz te cudne oczy, ten pikny glos czy uslysz. Ale Bóg dobry, moe wróc, nie wiem. Zawsze ten sam ­ Stasio. Na pamitk dla Panny Jadwigi Fijalkowskiej, yczliwy i dobrze yczcy ­ Stasio, olnierz Polski". Stasio, Stanislaw Kolodziejczyk, olnierz Polski, wrócil szczliwie do dziewczyny... Przyszedl rok 1940, Stanislaw Kolodziejczyk zostal zamordowany przez sowieckie NKWD w Lesie Katyskim. 13 kwietnia 1943 r. w Katyniu zostaly znalezione ciala polskich oficerów. Stalin skazal ich na mier za to, e s Polakami, i za Cud nad Wisl. Ta mier i mier setek tysicy zamczonych Polaków miala przekreli polskie zwycistwo nad Rosj. Nie przekrelila. Dzisiaj jeszcze raz przypominam piewan na naszych Wieczorach piosenk o Cudzie nad Wisl, piosenk ocalon od zapomnienia, na które skazali j rzdzcy Polsk z laski Moskwy komunistyczni zdrajcy. Apeluj do olnierzy i ich dowódców, do harcerzy, do istniejcych licznych chórów ­ piewajcie t pie! Jest w niej plomie radoci dajcy poczucie sily i szlachetnej dumy. T piosenk zapiewalimy take na naszym Wieczorze zatytulowanym: ,,Modl si za Nich co dzie" ­ Ojciec wity Jan Pawel II. Wieczór powicony wszystkim, którzy ponieli mczesk mier na szlakach polskiej Golgoty Wschodu, zadedykowalimy Ojcu witemu.

Komendancie nasz

Slowa: Adam Kowalski (ywo, z ogniem) Nie trbily Ci fanfary, Nie klonily si sztandary W zloto strojnych stra (bis) Gdy graniczne slupy burzyl, Zmartwychwstanie przez Czyn wróyl, Komendancie nasz, Komendancie nasz! Ref.: Hej, hej, hej, hej, Komendancie nasz, hej, hej, hej, hej, Komendancie nasz, hej, hej, hej, hej Komendancie nasz, hej, hej, hej, hej, Komendancie nasz. Jeno duch Ci uniósl Boy, Jeno blask wschodzcej zorzy Opromienial twarz, (bis). Jeno wichry Ci zagraly, Jeno lasy si klanialy, Komendancie nasz, Komendancie nasz! Ref.: Hej, hej... A w wojaczce na bezdrou Ty na zlotym nie spal lou, Nie pil z pelnych czasz. (bis) Do snu Ci nie graly harfy, nie stroily piersi szarfy, Komendancie nasz, Komendancie nasz! Ref.: Hej, hej... Jeno strój Ci zdobil szary, Jeno schron Ci daly jary, Sloce pieklo twarz. (bis) Dzionkiem kule ci zawyly, Nock myli druhem byly, Komendancie nasz, Komendancie nasz! Ref.: Hej, hej... Dzi z królami na Wawelu, Wodzu i nauczycielu, Wieczne loe masz. (bis) Stamtd duch Twój nami wlada, Cala Polska Twa Brygada. Komendancie nasz, Komendancie nasz! Ref.: Hej, hej... ,,Chlopcy! Naprzód! Na mier czy na ycie, na zwycistwo czy na klski ­ idcie czynem wojennym budzi Polsk do zmartwychwstania!". To slowa Komendanta Józefa Pilsudskiego do olnierzy wyruszajcych z nim w bój o Polsk, wypowiedziane w sierpniu 1914 r. Co powiedzie, co napisa o Marszalku Pilsudskim w 70. rocznic jego mierci? Jego cialo spoczlo na Wawelu, serce, zgodnie z jego wol, znalazlo si przy Matce, wród grobów wiernych olnierzy, na wileskiej Rossie. Nie tylko olnierze byli wierni Marszalkowi. Wiernym, oddanym przyjacielem byl bp Wladyslaw Bandurski, kaplanolnierz, arliwy patriota. Milo Ojczyzny... Nie wszyscy wiedz, e ojciec w. Maksymiliana Kolbego wstpil na ochotnika do I

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Brygady Legionów. Na pocztku wojny dostal si do niewoli rosyjskiej i zostal stracony. w. Maksymilian darzyl Marszalka serdecznym podziwem i ogromnym szacunkiem. Bronil jego godnoci... Oto slowa w. Maksymiliana: ,,le robi niektóre pisma, rzucajc kamieniem w Marszalka Pilsudskiego". W licie 12 lipca 1935 r. pisal: ,, Zmarly p. Marszalek Pilsudski kochal Matk Najwitsz. Na przyklad zeszlego roku tak si wyrazil: «Matka Najwitsza wzila na siebie jakby misterium dobroci, bo kiedy czlowiek chociaby na Jej obraz tylko popatrzy, to czuje si lepszym»". A oto wspomnienie ks. pral. Kornilowicza o ostatnich chwilach umierajcego Marszalka, przekazane kard. Stefanowi Wyszyskiemu: ,,Gdy wszedlem do pokoju, widzialem Marszalka lecego z zamknitymi oczami. Glono owiadczylem, kim jestem i po co przychodz. Marszalek otworzyl oczy i poznal mnie. Usilowal podnie rk, jednak nie mógl. Skierowalem do Marszalka kilka slów pociechy, jakie zwykl kaplan kierowa do umierajcego. Po czym zapowiedzialem, e udziel mu rozgrzeszenia. Marszalek ponownie uniósl dlo i spojrzal na wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej, wiszcy nad lókiem. Po czym uczynil znak krzya witego. Jeszcze chwil pozostalem przy lóku i udzielilem Marszalkowi namaszczenia olejami witymi...". ,,Czy dzisiaj w Wojsku Polskim yje duch Marszalka Pilsudskiego?" ­ to slowa polskiego Papiea Jana Pawla II, slowa wane dla nas wszystkich, dla Polski. Przypomnial je 3 kwietnia na Jasnej Górze ks. pral. Zdzislaw Peszkowski, kapelan olnierzy i oficerów Marszalka, mczenników Golgoty Wschodu.

Tam, w zulowskim dworku:

Przypominam dzisiaj powicone Marszalkowi pikne pieni: Komendancie nasz Adama Kowalskiego i anonimow, piewan na melodi O, mój rozmarynie, pie ­ Tam, w zulowskim dworku: Tam, w zulowskim dworku, Pilsudski yl / bis I w latach dziecicych, i w latach mlodzieczych o Polsce nil. / bis A gdy wyrósl duy, na konia siadl, / bis Krzyknl do mlodziey, bij, kto w Polsk wierzy, wróg poszedl w wiat. / bis Szumi nasze bory, Marszalek pi, / bis W podziemiach Wawelu, w podziemiach Wawelu o Polsce ni. / bis Zapraszam serdecznie na nasze Wieczory: 11 maja o godz. 18.00 w sali widowiskowej Liceum Ogólnoksztalccego im. J. Slowackiego przy al. Kociuszki 8, tytul Wieczoru dla uczczenia 70. rocznicy mierci Marszalka Józefa Pilsudskiego ­ Czy w Wojsku Polskim yje duch Marszalka Pilsudskiego? ­ Ojciec wity Jan Pawel II; 17 maja o godz. 19.00 w auli kociola Najwitszej Maryi Panny Czstochowskiej przy ul. Michalowskiego. Bo wolno krzyami si mierzy ­ Wieczór dla uczczenia urodzin Jana Pawla II i polskiego zwycistwa w Bitwie o Monte Cassino. piewniki w cenie 5 zl. Zapraszam take do odwiedzenia czynnej do 14 maja wystawy twórczoci Markowskich: W stron wiatla ­ malarstwa Kazimierza i Aleksandra oraz fotografii Stanislawa ­ w Galerii Katolickiego Centrum Kultury ,,Krypta u Pijarów" w Krakowie przy ul. Pijarskiej 8.

Co si z Polsk stalo? slowa i muzyka: anonim

Szedlem raz w wieczór gdzie kolo ruczaju Pón godzin o miesicu maju, Wtem si odzywa cichy glos z podziemi: Co ty tu robisz, midzy umarlymi? Co ty tu robisz, czemu si przechadzasz ywy, umarlym w spoczynku przeszkadzasz, Bo to spoczynek rycerzy Polaków, Nikt nie mie tu wstpi prócz naszych rodaków. Chwil postalem, chwil podumalem, e jestem Polak, glono zawolalem, e jestem Polak z miasta Ostrolki, Bylem na wojnie, wrócilem bez rki. Wtem si otwiera grób piecztowany, Staje w nim olnierz pokryty ranami: Powiedz, ach, powiedz, co si z Polsk stalo, Czy ju jest wolna, czy j zaprzedano?

Co si z Polsk stalo? T piosenk, z lat zaborów, piewala w naszym domu rodzinnym po wojnie mama. To piosenka anonimowa, posiadajca troch róne wersje, np. w kocowym wierszu piewano niekiedy: Czy Polska cala, czy j rozebrano?. Jej istota i tragiczny sens s niezmienne we wszystkich wersjach. Bardzo prosz o nadsylanie znanych sobie wersji tej piosenki (mój adres: L. Schillera 4/68, 42-200 Cz-wa). Warszawa, 19 czerwca 2004 r. Zloenie urny z prochami p. Pulkownika Ryszarda Kukliskiego i jego syna w

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

ojczystej ziemi, w Alei Zasluonych Cmentarza Wojskowego na Powzkach. Slowa p. Pulkownika Kukliskiego przypomina jego przyjaciel Józef Szaniawski, pelnomocnik rodziny Kukliskich: ,,Widzialem Polsk zalewan lawin stali, która plynie na Zachód, wchodzi w przerwy po pierwszym rzucie wojsk sowieckich i siga po Atlantyk. Wszystkie moje najgorsze przypuszczenia znajdowaly potwierdzenie, a do tego Europa krzyczala, e lepiej by czerwonym ni martwym. Musialem co zrobi. Wszystko, co w yciu robilem, robilem z myl o Polsce, a nawet jeli bylo to niewiele, gdy rozway rzecz w szerszej perspektywie, to bylo to wszystko, co mialem. W istocie bylo to cale moje ycie"... I slowa Józefa Szaniawskiego: ,,Tak, Pulkownik Kukliski oddal ycie za Polsk (...). Mial wielkie szczcie, e zmarl w swojej drugiej ojczynie, w Ameryce, zwyczajn mierci, a nie zostal zakatowany w podziemiach Rakowieckiej lub Lubianki w Moskwie (...). Walczyl samotnie z Imperium Zla, z tym Imperium, które zbezczecilo nazw Warszawa, które okupowalo Polsk. Uklad Warszawski, z którym Ryszard Kukliski walczyl, nie byl adnym Ukladem Warszawskim, byl to Uklad Moskiewski (...). Zarzucajc Ryszardowi Kukliskiemu zdrad Ukladu Warszawskiego, jeszcze wczoraj, a nawet dzisiaj, przywódcy PRL, którzy wystpuj w mediach III Rzeczypospolitej, korzystajc z wolnoci slowa, zarzucaj mu zdrad, tak jakby sami chcieli jeszcze dzisiaj, w dwudziestym pierwszym wieku, dotrzyma przysigi na wierno nieistniejcemu Imperium i nieistniejcemu bytowi pastwowemu, jakim byla PRL. Ci, którzy skazali plk. Kukliskiego w stanie wojennym na kar mierci ­ tak jak skazywali na pocztku istnienia tego pastwa, które si nazywalo PRL, niesuwerennego pastwa ­ otó ci, którzy go skazali na mier, nie myleli, e przyjdzie dzie 19 czerwca 2004 r., kiedy tu, w tym miejscu, przy tych sztandarach i przy olnierzach Wojska Polskiego III Rzeczypospolitej ten wyrok mierci zostanie im rzucony w twarz przez tych, którzy tutaj przyszli...". I slowa Jana Olszewskiego, premiera Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1991-92: ,,Panie Pulkowniku! Nie ma przy Paskich prochach najwyszego polskiego orderu, orderu, który Panu si naleal i naley. Ale to nic nie mówi o wielkoci czynu Pulkownika Kukliskiego. To tylko mówi nam co bardzo smutnego o stanie dzisiejszej Polski, o stanie III Rzeczypospolitej. Panie Pulkowniku, niech za ten nieobecny order wystarczy Panu ta polska ziemia z Pana rodzinnego miasta, w której Pan dzisiaj wraz z synem spocznie...". A oto ostatnie slowa przemówienia Stanislawa Karolkiewicza ­ przewodniczcego Zarzdu Glównego wiatowego Stowarzyszenia olnierzy Armii Krajowej: ,,Panie Pulkowniku Kukliski! Niepodlegla Polska oddaje Ci dzi hold. Tobie, który swymi czynami przyczynile si do odwrócenia biegu najnowszej historii, my tutaj zebrani, z pochylonymi licznymi sztandarami Armii Krajowej i innych organizacji niepodleglociowych, mówimy: Pulkowniku Kukliski, dobrze zasluyle si Polsce. Niech Dobry Bóg wynagrodzi Ci za to, a Twoje czyny na zawsze pozostan w pamici Polaków. Spoczywaj w pokoju ze swoim ukochanym synem. Niech Ci przyjmie Ziemia Ojczysta, któr tak ukochale i która tak wiele Ci zawdzicza. Oby to miejsce stalo si miejscem zadumy nad losem tych wszystkich, którzy w pelni oddali si w slub dla Niej, dla Polski. olnierskie: »Cze Twojej Pamici!« ­ jest naszym rzeczywistym holdem".

Kolo mego ogródeczka

ywo Kolo mego ogródeczka /bis zakwitala jabloneczka. /bis Bielusieko zakwitala, /bis czerwone jabluszka miala. /bis A któ mi je bdzie zrywal, /bis kiej si Jasio mój pogniewal. /bis Pogniewal si, nie wiem o co, /bis chodzil do mnie, nie wiem po co. /bis Jak si gniewa, niech si gniewa, /bis to mi Janto poobrywa. /bis Za nami dwa Wieczory ­ Kochasz ty dom, rodzinny dom? Wieczór na Dolnym lsku, w starym piastowskim Jaworze, niegdy stolicy Ksistwa Jaworskiego. Wieczór w Teatrze Miejskim pod honorowym patronatem burmistrza Jawora Artura Urbaskiego. Wntrze jak w dworku Chopina w elazowej Woli... Fortepian. Plomie wiec. Polne kwiaty. Maleki obrazek Matki Boej Ostrobramskiej. Legionowa maciejówka. I umiech dziecistwa ­ aniolek i figurki gski, kotka i picego pieska. Wyej, w tle ­ Bialy Orzel, ryngraf z Matk Bo Czstochowsk, umiech Ojca witego. Przypomnialem slowa Papiea Rodaka: ,,Zanim odejd ­ prosz Was, abycie nie podcinali tych korzeni, z których wyrastamy...". Pytania Katechizmu polskiego dziecka Wladyslawa Belzy zadawal nam Gerard Gawroski, ucze Szkoly Podstawowej. Piknie mówili poezj: Ola Kowalik, Natalia Pasternak, Ewa Mikula, Jakub Dydak, Marcin Witkowski, Robert Kruczek, Piotr Wojciechowski ze Szkoly Podstawowej, Adriana Bujala z I LO. Justynka Woniak z kl. I Szkoly Podstawowej i Ogniska Muzycznego zagrala na fortepianie swoje ulubione utwory: Wlazl kotek na plotek i Skakank. Marcin Szumilas z I LO im. ks. Bolka, który nam akompaniowal, zapiewal piosenk Andrzeja Rosiewicza ­ Mówisz mi. Maciej Woniak ze Szkoly Podstawowej, w strzeleckiej czapce, szarej maciejówce z legionowym orzelkiem, zapiewal z nami radosn Pierwsz Kadrow i najdumniejsz pie polskich olnierzy ­ Pierwsz Brygad. piewalimy Z dawna Polski Ty Królow, Chwalcie lki umajone, Bark, Syko se Wom zycom, Jezu, ufam Tobie, Pie Konfederatów, A te skrzydla polamane, piosenki powstacze,

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

legionowe, harcerskie, o zwycistwie nad bolszewikami w 1920 r., o Marszalku Pilsudskim, piosenki kresowe ­ dawne i nowe. Starszy pan ­ Kresowiak przypomnial piosenki ocalone przez siebie. W oczach blysnly lzy, gdy zapiewalimy Odpowied Feliksa Konarskiego, twórcy Czerwonych maków na Monte Cassino, i piosenki powstale nie tak dawno ­ Wiatr od mego Lwowa i O Wolyniu nikt z nas nie zapomni... Pozdrawiam uczestników Wieczoru, a wród nich naczelnika Wydzialu Edukacji Michala Lenkiewicza, milonika polskiej tradycji. Pozdrawiam burmistrza Jawora Artura Urbaskiego. Dzikuj serdecznie proboszczowi kociola pw. Milosierdzia Boego ­ ks. Zbigniewowi Traczowi za gocin. I dzikuj ,,dobremu duchowi" naszego Wieczoru ­ Kazimierzowi Oliwie, a take Slawomirowi Janusowi. Wieczór 5 czerwca w Czstochowie powicilimy Ojcu witemu, a take Alfredzie Markowskiej, zmarlej 29 maja, mojej matce. Matce zawdziczam rozbudzenie miloci do polskiej pieni. Na Wieczorze, wród obrazów ojca Kazimierza i moich, rodzinnego ogrodu i rodzinnej okolicy, byl portret matki malowany przez ojca przed laty. A patronowaly nam wród rumianków, chabrów i konwalii ­ wizerunek Matki Boej i fotografia Ojca witego calujcego malekie dziecko. Zabrzmialy pieni: Uwielbienie Serca Pana Jezusa, Szedl szczerym polem Chrystus Pan, Pan Jezus ju si zblia. Swoje wiersze mówili Elbieta i Marek abiscy. piewal i gral na gitarze kompozytor Andrzej Mazik. Byly pieni powicone Ojcu witemu i matce. Poezj mówili: Kacper Szczukocki z gimnazjum katolickiego, Kasia Kortas i wychowawczynie: Joanna Jarosz i Sylwia Grzybowska z Ogniska Wychowawczego ,,Umiech dziecka". Swoje osobiste, wzruszajce refleksje o Ojcu witym wypowiedzieli: Sebastian Chmielewicz i Mateusz Migdalski, take z ,,Umiechu dziecka". Bylo wiele piosenek, które w dziecistwie piewala nam mama, a wród nich: Bajka iskierki, pij, kochanie, Ta Dorotka, Ojciec Wergiliusz, Kolo mego ogródeczka (zamieszczam j dzisiaj), Byla babuleka, Krakowiaczek jeden, Mam chusteczk haftowan, Malo nas do pieczenia chleba, Miala baba koguta, Uciekla mi przepióreczka, Albomy to jacy, tacy, Husia siusia, Podkóweczki, dajcie ognia, Czerwone jabluszko, Nie chc mnie wyda, Iskiereczka ognia, Rano, rano, raniusieko, Hej te nase góry, Idzie dysc, A za lasem wolki moje, Hej, ty Wislo, modra rzeko, Gdyby rannym slonkiem Moniuszki i Wolskiego, yczenie Chopina i Witwickiego. Stanislaw Tomczyski, profesor szkoly muzycznej, zagral na fortepianie Poloneza d-moll op. 71 nr 1 F. Chopina. Janusz Markowski, ucze Gimnazjum im. Armii Krajowej i Ogniska Muzycznego ,,Konsonans", ofiarowal Ojcu witemu i swojej p. babci slowa Katechizmu Wladyslawa Belzy (jak niegdy, gdy byl dzieckiem i babcia sluchala go na naszych Wieczorach) oraz Poegnanie Ojczyzny M. K. Ogiskiego i Nokturn f-moll F. Chopina. Serdecznie zapraszam na nasz 69. Wieczór ­ ,,Zapomniana piosenka, gdzie pod sercem ukryta..." ­ w sobot 25 czerwca o godz. 19.00 w auli Bibioteki Miejskiej w Czstochowie przy Al. Najwitszej Maryi Panny 22. Wstp wolny. piewniki w cenie 5 zl. Mam jeszcze piewniki z 3 ostatnich Wieczorów. Mona je kupi. Mój adres: L. Schillera 4/68, 42-200 Czstochowa, tel. (034) 322-05-29.

Po calej Polsce

Slowa: B. Szczepacówna Muzyka: St. Bugajski Pie napisana na wycieczce harcerek z Nowego Scza w 1929 r. Po calej Polsce o tej godzinie Pal si watry i sypi skry, Z tysica piersi mocna pie plynie, Harcerskie myli, harcerskie sny. Mieni si zlotem krwawe plomienie, Myl z nimi plynie, tam w nieba próg ­ Pal si serca, snuj marzenia I blogoslawi harcerzom Bóg. Pieni i gwar serdeczn, bratni Wiemy serca na wieczny czas, Niechaj w radoci i znojnej pracy Wspomnienie watry polczy nas. Wród czarnej nocy, hen, po polanie Plyn w wiat pieni miedzami w dal. Która z nich, która zawsze zostanie Wród tych potoków, lasów i hal? Ju prawie lato. Wemy ze sob na wakacje ocalon od zapomnienia, powstal na wycieczce harcerek z Nowego Scza w 1929 r. pie Po calej Polsce, ze slowami B. Szczepacówny i muzyk St. Bugajskiego, autora pieni Modlitwa harcerska. Polscy harcerze... Przypominam slowa znanego mi kaplana: ,,Chcialbym przekaza, co w 1990 r. uslyszalem od ówczesnego ks. pralata, obecnie wiekowego, lecz dzielnego ks. kard. Kazimierza witka w Pisku. Bylem tam z pierwsz pielgrzymk «ladami mczestwa w. Andrzeja Boboli» (wreszcie Patrona Polski), która wyjechala z Warszawy. Otó, dal on wiadectwo, i gdy pracowal w 1947 r. jako wizie w Workucie (zabrany jako kaplan z Piszczyzny przez Sowietów), napotkal tam polskiego harcerza z grupy 250 harcerek i harcerzy Szarych Szeregów, wywiezionych po Powstaniu Warszawskim. Ów harcerz podzielil si z nim racj ywnociow z menaki. Zapytany, czemu pozbawia si tak potrzebnego poywienia, odparl: «ksidz winien przey, aby zawiadczy o naszych cierpieniach», po czym wykrztusil krew na sw dlo. Wszyscy z powodu katorniczej pracy zmarli na grulic. Zanim dotarli do tej pracy w kopalni (gdzie pracowal te ks. witek), przebyli «drog przez mk», gdy wywiezionym w drelichowych mundurach dodano niemieckie szynele. Wskutek tego w czasie przewozów dodatkowo (poza zl opini, jak ich obarczono) ludno przekonana, e s faszystami, nie szczdzila im ponienia...". 3 maja 1946 r. Naród pragnie czci, oficjalnie i otwarcie, pierwsze po II wojnie wito Konstytucji 3 Maja i wito Matki Boej Królowej Polski. Po uroczystych naboestwach w kociolach mlodzie wyrusza, jak przed wojn, w patriotycznych pochodach. I wtedy, na rozkaz komunistycznej wladzy, zostaje zmasakrowana przez wojsko i milicj. Tego dnia w Polsce zabito 35, a moe

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

wicej osób. Kilkaset raniono. Przed laty kupilem w antykwariacie pierwsze powojenne, z 1946 r., wydanie ksiki Kamienie na szaniec Aleksandra Kamiskiego. Na przedostatniej stronie znalazlem rzecz niezwykl: wklejony, poólkly uplywem czasu, pasek papieru i na nim ­ slowa: ,,Rozsypane popioly, rozrzucone koci, uczcimy Was, gdy wróci idea prawdziwej Wolnoci". Wklejony nielegalnie pasek papieru i nielegalne slowa. Rok 1954. Rzdzcy Polsk komunici organizuj oficjalne obchody Rocznicy Powstania Warszawskiego. Na obczynie Marian Hemar pisze wiersz Rocznica. Oto jego ostatnie zdania: ,,A dzisiaj ta ciba moskiewskich zaprzaców, a dzisiaj te same psubraty z butami si pchaj na groby powstaców i wiece im nios i kwiaty. Dzi oni te groby chc wzi w sw arend i ukra im honor tej chwili. I zwola umarlych pod swoj komend, gdy ywych ju sami dobili". Na zamówienie Urzdu Bezpieczestwa Jerzy Andrzejewski pisze powie Popiól i diament. Mija troch lat. Andrzej Wajda na podstawie tej powieci tworzy film ­ oltarz wzniesiony klamstwu... Wzruszajce wspomnienie obchodów 60. Rocznicy Powstania Warszawskiego w ubieglym roku. Prezydent Warszawy Lech Kaczyski wraz z kombatantami ­ Powstacami Warszawskimi przywrócil Godno drogiej Polsce Rocznicy. I rzecz szczególnie istotna. Pamitajmy: Kociól i Naród to jedno. 31 sierpnia 1982 r. na ulicach Lubina milicjanci i zomowcy strzelali do bezbronnych ludzi. Padli zabici i ranni. Ludzie, chcc schroni si przed mierci, wbiegli do kociola Najwitszego Serca Pana Jezusa, zamknli wielkie drzwi. Salwa z pistoletu maszynowego przeszyla drzwi wityni. Slowa Stefana eromskiego: ,,Rozdrapujmy rany, aby nie zablinily si blon podloci". Serdecznie dzikuj Czytelnikom nalecym do Ruchu Patriotycznego za przeslane mi wyrazy poparcia dla tego, co pisz i dla naszych Wieczorów.

piew wlocian krakowskich1794 r.

Slowa: anonim, muzyka: Kazimierz Hofman (1842-1911) ywo, ognicie, w rytmie krakowiaka Dalej chlopcy, dalej ywo, Otwiera si dla nas niwo, Rzuwa plugi, rzuwa radlo, Trza wojowa, kiej tak padlo. Niech kobieta gospodarzy, Niech pilnuj roli starzy; My, parobcy, zagrodniki, Rzuwa cepy, bierzma piki! Albomy to jacy, jeno chlopcy Krakowiacy! Harda w nas dusza, nie boim si Rusa, Prusa! Do nas natyrpali, bijwa Prusów i Moskali, Chywa za obuszki, pójdwa wszyscy do Kociuszki! Bierzma kosy, bierzma dzidy, Otrznijma si z tej bidy. Bijma wszyscy wraz Moskali, Bo nas si do natyrpali! Nauczma i szoldr Prusa, e i w nas jest polska dusza: Jeszcze nasza polska kosa Potrafi im utrze nosa. Albomy to jacy... Wymlócim ich jako snopy ­ Có to? bomy to nie chlopy? Ju ich trzepali za katy Przy Slomnikach nasze braty. Zsiekli, stlukli, zmordowali, Harmaciska odebrali, Odebrali konie, bryki, Dukaciska i rubliki. Albomy to jacy... A ci, co byli wawymi, Pozostali si starszymi; Glowacki, co byl Bartosem, Chodzi teraz jak pan z trzosem. I Gwidzickiemu niczego ­ Nie dalkoby i nam tego. Hejno, chlopcy, pójdma i ma, Naszej si krzywdy pomcima. Albomy to jacy...

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Jeszcze i nam Bóg poszczci, Nie alujmy na nich pici; Mamy rce po pi palców, Bijma dobrze tych zuchwalców. Poprzedajma woly z wozem, pieszmy wszyscy za obozem, Poprzedajma i poduszki, A przystajma do Kociuszki! Albomy to jacy... Pragn gorco podzikowa czytelnikom, którzy w odpowiedzi na moj prob pomogli mi odzyska ksik Hanki Ordonówny Tulacze Dzieci. Za gest braterstwa w umilowaniu pamici o naszej wspanialej rodaczce i tulaczych polskich dzieciach, uratowanych przez ni z sowieckiego piekla, dzikuj Waclawie Parfijewicz z Zielonej Góry, Irenie Mikolajczyk z Wroclawia, Teresie Drelinkiewicz z Dynowa, Barbarze Celej z Zielonek, Danucie Ciesielskiej z Krakowa, Marii Sochaczewskiej z Lodzi, Janinie Meissner z Otwocka, Marianowi Surmie. 4 kwietnia 1794 r. ­ polskie zwycistwo nad Moskw w bitwie pod Raclawicami, w czasie Insurekcji Kociuszkowskiej. Przypominaj nam o tym zwycistwie dziela malarzy ­ we Wroclawiu lwowska Panorama Raclawicka Wojciecha Kossaka i Jana Styki, w Krakowie obraz Jana Matejki Kociuszko pod Raclawicami. A dzisiaj w naszym kciku o zwyciskiej bitwie opowiada w rytmie ognistego krakowiaka piosenka piew wlocian krakowskich. piewajmy j... 13 grudnia 2001 r. w Krakowie na Kongresie Kultury Polskiej w rocznic wprowadzenia przez komunistów stanu wojennego swojemu wystpieniu dalem tytul: Bo w pieni jest dusza narodu ­ rzecz o potrzebie krzewienia piewu narodowego w rodzinie, szkole, kociele.

Dokonalo si

Ewelina Stpór Nie mogle ju mówi I bez slów, Blogoslawic znakiem krzya, Rozeslale wici na caly wiat. Nam serca zadraly... Zrozumielimy Twoje przeslanie, Twoj milo, Twoj ,,Pami i Tosamo". W Polsce forsycje wybuchnly bogactwem kwiatów Dla Ciebie, Janie Pawle II. I widziale je, idc do nieba, Rozpaczal halny w Tatrach, wiejc tak mocno, Jakby chcial dotrze do Rzymu na plac w. Piotra. I ju nie wiem, czy to Duch wity, A moe to halny od Tatr zaprzyjanil si z Duchem witym, I razem zamknli Ewangeliarz Na znak wypelnienia woli Boej. Nasze Wieczory koczymy pieni Zapada zmrok. W Lubinie zapiewalimy t pie, prob modlitewn do Matki Boej, ze zmienionymi przeze mnie w ostatniej zwrotce slowami: Nad Ojcem witym czuwaj nieustannie, Bo On swe ycie wloyl w rce Twe. I Jemu te u Ciebie w Boym Domu, Maryjo daj szczliw, dobr noc.

Domek rodzinny

w rytmie poloneza Witaj domku mój rodzinny, dworku bialy z facyjatk, W tych to cianach wiek dziecinny przepdzilam z ojcem, z matk. Tu mi matka ycie dala, moja dobra matka droga. Tu mnie matka wychowala i uczyla kocha Boga. Tu mnie ojciec mój poczciwy, dobry ojciec, cho surowy, Czci nauczyl wiek sdziwy, slodkiej sercu uczyl mowy. Pod tym drzewem rozloystym, piewu ptaków ja sluchalam, Dziecko jeszcze sercem czystym, z kadym kwiatkiem rozmawialam. Ach! Byly to chwile blogie, niewinnoci dziecka tchnce, Przeminly dni te drogie, pozostaly lzy gorce. Przeminla ma jutrzenka, dni dziecinnych zwidly kwiatki, Lecz mi w uszach brzmi piosenka, com slyszala od mej matki. O, czas dy chyym krokiem, gdzie byl umiech, tam mogila. egnam ci dzi ze lz w oku, mój rodzinny domku mily.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

egnaj domku mój drewniany, pelen wspomnie i pamitek, egnaj dworku ukochany, skarbie drogich, witych szcztek. egnam twoje drogie ciany, glos przeszloci brzmi z daleka, Id, id w wiat nieznany, gdzie powinno ludzka czeka! Pani Donata Ferdynus z chóru parafialnego ,,Sursum Corda" w Nowym Miasteczku przyslala mi piosenk... ,,Ta piosenka wzrusza naszych sluchaczy. Byla piewana przez moj drog p. Mam ­ znam j od dziecka. Mama nauczyla si jej od mojej Babci. Piosenka pochodzi z Poznaskiego, piewa si j w rytmie poloneza...". Dzikuj, Pani Donato! Zapiewalimy Domek rodzinny na naszym Wieczorze. Dolczylimy t pie do pieni Ojcowski dom. Czytelnik Wladyslaw Hanzel napisal, e autorem Ojcowskiego domu jest poeta i dzialacz ruchu odrodzenia narodowego w Cieszynie Jan Kubisz (1848-1924) i e pie t zawiera wydany w 1998 r. piewnik Macierzy Ziemi Cieszyskiej. Dokonalo si ­ wzruszajcy wiersz powicony Ojcu witemu. Przyniosla ten wiersz na nasz Wieczór w Lubinie jego autorka Ewelina Stpór z Rodziny Radia Maryja: Pozdrawiam serdecznie ludzi, którzy przyczynili si do zaistnienia naszego Wieczoru w Lubinie: Stanislawa Ostrowskiego, ks. Wieslawa Migdala, proboszcza kociola w. Maksymiliana Kolbego, ks. Boguslawa Jea, Radoslawa Prgowskiego, absolwenta Szkoly Muzycznej w Warszawie, czlonka chóru ,,Rudna", towarzyszcemu naszym piewom na akordeonie, Ann Klain ­ absolwentk lubiskiej Szkoly Muzycznej, grajc na skrzypcach, Izabel Nieckarz ­ uczennic Gimnazjum nr 1, mówic poezj. Serdecznie dzikuj Marii i Stanislawowi Ostrowskim za gocin. Lubin ­ miasto, w którym yje pami o dniu 31 maja 1982 r. i dokonanej wtedy na jego mieszkacach zbrodni komunistycznej wladzy. W moim oltarzowym obrazie-wotum dla Matki Boej ­ W rodku nocy ­ wymalowanym w 1984 r. na Jasnej Górze, wotum Lubina uczynilem jego herb: wizerunek Matki Boej wpisany w sylwetk orla, przecity jest otworami, ladami pocisków serii z broni maszynowej... ,,Czy w Wojsku Polskim yje duch Marszalka Pilsudskiego?" ­ slowa Ojca witego... Nasz Wieczór w Czstochowie dla uczczenia 70. rocznicy mierci Marszalka. W dzie rocznicy ­ Msza w. w archikatedrze witej Rodziny, celebrowana przez abp. Stanislawa Nowaka i zorganizowana przez Zwizek Pilsudczyków, z udzialem prezydenta Czstochowy Tadeusza Wrony. Uroczysto przy pomniku Marszalka. Przemówienia i piew. I wiersz Stracecy wypowiedziany przez Jakuba Dyla ­ ucznia Gimnazjum Katolickiego. Wiersz napisany w 1911 r. ma w sobie plomie, który niedlugo potem rozgorzeje w pieni My, Pierwsza Brygada. Autor wiersza, organizator druyn strzeleckich, urodzony na ziemi czstochowskiej ­ Stanislaw Dlugosz, ps. Jerzy Tetera, legionista Pierwszej Brygady, polegl 6 sierpnia 1915 r. Serdecznie zapraszam na nasze Wieczory ­ 29 maja o godz. 17.00 w Teatrze Miejskim w Jaworze (Rynek 5) i potem ­ 3 czerwca o godz. 18.00 w Galerii Malarstwa ,,Gaude Mater" w Czstochowie, przy ul. Dbrowskiego 1. Tytul Wieczorów ten sam: Kochasz ty dom, rodzinny dom? ­ slowa Marii Konopnickiej rozpoczynajce jej wiersz Pie o domu. Tak ­ to wiersz o miloci Ojczyzny.

Jalta

Feliks Konarski ,,Ref-Ren", 1945 Zjechali si gdzie nad morzem, by w cislym ,,te-jot" Radzi o losach wiata, Tego dnia pocisk z niemieckiej p-lot Zabil mojego brata!... Mówili, e demokracja, e pokój, e lad, e sprawy zwizane z frontem... W tym czasie podchory Jówiak padl, Na którym tam Monte... Genialnie uzgodnili genialny plan: Podstawy nowej niewoli... A gazeta pisala: ,,Na odcinku bez zmian... Akcja patroli...". Zoperowali map, nie widzc krwi, lancetem z Lublina... A za dwa miesice i kilka dni Rocznica Monte Cassina...! Natchnienie... przyja... bldny krg... Slogany dawno starte... Judasz zamiast srebrników wzil do rk Atlantyck Kart...! Nasz najbliszy Wieczór poezji, muzyki i wspólnego piewania ocalonych od zapomnienia, ukrytych pod sercem piosenek bdzie na Dolnym lsku ­ w Jaworze. Na Wieczór zapraszam wraz z jego inspiratorem ­ radnym Urzdu Miejskiego z ramienia LPR Kazimierzem Oliw oraz burmistrzem Jawora Arturem Urbaskim, ks. proboszczem Zbigniewem Traczem, organizacjami Kresowiaków, Sybiraków i Akcji Katolickiej. Spotkamy si w Jaworze w kociele pw. Milosierdzia Boego 29 maja o godz. 19.00. Wieczór dedykujemy Ojcu witemu Janowi Pawlowi II. Tytul Wieczoru ­ slowa Marii Konopnickiej: Kochasz ty dom, rodzinny dom? Wstp wolny. Bd piewniki.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

22 kwietnia 1945 r. ,,pancerni chlopcy", olnierze dowodzonej przez gen. Stanislawa Maczka Pierwszej Dywizji Pancernej, wyzwolili z niemieckiego obozu karnego w Oberlangen 1728 kobiet, uczestniczek Powstania Warszawskiego, olnierzy Armii Krajowej. 5 maja 1945 r. zwyciska Dywizja przyjla kapitulacj bazy niemieckiej floty wojennej w Wilhelmshaven i dowództwa niemieckich oddzialów piechoty i artylerii. Na naszych Wieczorach obecna jest pie Pancerni chlopcy. Kto j napisal? Wyzwalajc Europ, miasta Francji, Belgii, Holandii, ,,pancerni chlopcy" gen. Stanislawa Maczka piewali: Bierzemy dzisiaj odwet krwawy Za wszystkie krzywdy wszystkich lat, Za zdrad Lwowa i Warszawy I za dziesitki innych zdrad. Niemiecki zbir z obliczem kata Nie bdzie wicej plul nam w twarz, Cho nas zawodzi honor wiata, My jeszcze mamy honor nasz. 26 wrzenia 1946 r. rzdzcy okupowan przez Sowiety Polsk komunistyczni zdrajcy pozbawili polskiego obywatelstwa Naczelnego Dowódc Sil Zbrojnych ­ gen. Wladyslawa Andersa i Dowódc Pierwszej Dywizji Pancernej ­ gen. Stanislawa Maczka oraz 74 generalów i starszych oficerów. Polskie losy... W grudniu 1944 r. twórca pieni Czerwone maki na Monte Cassino Feliks Konarski ,,Ref-Ren", olnierz II Korpusu gen. Andersa, kierownik Czolówki Teatralnej Korpusu, napisal pie Credo II Korpusu. Dzisiaj zamieszczam j po raz pierwszy. W pierwszych dniach marca 1945 r. Feliks Konarski napisal wiersz ­ Jalta. Przypominam: 14 sierpnia 1941 r. Churchill i Roosevelt na pokladzie brytyjskiego pancernika na Oceanie Atlantyckim podpisali deklaracj ­ Kart Atlantyck. Jej postanowienia glosily: ,,Naley si wyrzec podboju obcych terytoriów, naley uzna prawo kadego narodu do suwerennoci i do wyboru odpowiadajcej mu formy rzdów...". A potem byla konferencja w Jalcie, w dniach 4-12 lutego 1945 r. Uyty w pierwszych slowach wiersza skrót ,,te-jot" oznacza: tajne miejsce.

Credo II Korpusu 1944 r.

Pie powicona dowódcy II Korpusu gen. Wladyslawowi Andersowi Slowa i melodia: Feliks Konarski ,,Ref-Ren" Naprzód, olnierze! Niechaj zadry w posadach wiat! Naprzód, olnierze! Nie alujmy krwi mlodej i lat! Nikt si nie dowie, e w nas nerwy na strzpy si rw! Drugi Korpus ma jedn odpowied, Któr wlasn wypisal krwi: dacie lez, dacie krwi, dacie zmiany naszych praw i naszych granic! Dajemy krew, dajemy lzy! Lecz naszych ziem i naszej czci nie damy za nic! Nie trzeba slów, nie trzeba rad! Pogard mamy dla wspólczucia i litoci! My tylko znów uczymy wiat, Jak strzec naley czci, honoru i wolnoci! Tlumimy szloch, tlumimy ból, By nas o slabo ducha nie posdzil nikt! Z dalekich Wloch pod gradem kul Idziemy naprzód, zostawiajc lady krwawe! Zwyciski marsz! Zwyciska pie! To Drugi Korpus idzie w bój za sluszn spraw! Za honor nasz! Za nasz cze! Za Wilno, Lwów, za Kraków, Pozna i Warszaw! Naprzód, olnierze! Umie i ­ to olnierska rzecz! Naprzód, olnierze! Nawet myl nie cofa si wstecz! Chc nas przekona, emy skorzy do marze i snów! Piedimonte, Cassino, Ancona Znacz wicej od pustych slów!!!

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

dacie lez, dacie krwi...

Testament olnierski

Hanka Ordonówna, maj 1944 r. Gdyby jutro pa mi w polu przyszlo, Nie placz po mnie, bo mier dla olnierza Jest honorem, nagrod za wszystko. Dla niej Polak caly wiat przemierza. Niech wic umiech Twój odejdzie ze mn, Jeli zgin ­ to nie nadaremno, Jeli padn ­ to take zwyci! Wraz z proboszczem mojej parafii, ks. Krzysztofem Jacniackim, serdecznie zapraszam 17 maja, we wtorek, na godz. 19.00 do auli przy kociele Najwitszej Maryi Panny Czstochowskiej, przy ul. Michalowskiego w Dzielnicy Pólnoc w Czstochowie, na Wieczór dla uczczenia 85. urodzin Ojca witego Jana Pawla II i 61. rocznicy polskiego zwycistwa w Bitwie o Monte Cassino. Tytul Wieczoru:... Bo wolno krzyami si mierzy. Wstp wolny. piewniki w cenie 5 zl. 18 maja ­ radosna data. 18 maja 1920 r. urodzil si Karol Wojtyla, przyszly nasz Papie. 18 maja 1944 r. Polacy odnieli wielkie zwycistwo w Bitwie o Monte Cassino. Na Cassiskim Cmentarzu w 35. rocznic Bitwy Ojciec wity oddal hold poleglym olnierzom: ,,...Czytalem wypisane na grobach napisy, wiadczce o kadym z tych, którzy tu polegli, o dniu i miejscu urodzenia. Te napisy odtwarzaly w oczach mojej duszy ksztalt Ojczyzny, tej, w której si urodzilem. Te napisy tylu miejscami ziemi polskiej, ze wszystkich stron, od wschodu do zachodu i od poludnia ku pólnocy ­ nie przestaj wola tu, w samym sercu Europy, u podnóa opactwa, które pamita czasy w. Benedykta, nie przestaj wola tak, jak wolaly serca walczcych tu olnierzy: «Boe, co Polsk przez tak liczne wieki...». Chylimy czola przed bohaterami. Polecamy ich dusze Bogu. Polecamy Bogu Ojczyzn, Polsk, Europ, wiat". W noc zwyciskiej bitwy 18 maja 1944 r. Feliks Konarski i Alfred Schütz napisali pie Czerwone maki na Monte Cassino. Po latach, w lipcu 1969 r., Feliks Konarski napisal jeszcze jedn pie o polskim zwycistwie pod Monte Cassino ­ pie To oni! Napisal j dla Zlotu Polskiego Harcerstwa na Monte Cassino, spelniajc prob harcmistrzyni Jadwigi Kaczorowskiej, córki Ryszarda Kaczorowskiego ­ przewodniczcego Zwizku Polskiego Harcerstwa. Mlodzie polska w 25. rocznic Bitwy przejla od olnierzy gen. Wladyslawa Andersa sztandary walczcego o wolno Narodu. Prezydent Ryszard Kaczorowski podarowal mi now pie Feliksa Konarskiego. Nauczylem jej dzieci i mlodzie. Jej prawykonanie na polskiej ziemi odbylo si na naszym Wieczorze 18 maja 2002 r. Byli z nami ­ przybyly z Londynu ­ ostatni prezydent II Rzeczypospolitej Ryszard Kaczorowski i jasnogórski kapelan olnierzy Niepodlegloci ­ o. Eustachy Rakoczy. Pie To oni! jest bardzo pikna, porywajca radosnym uniesieniem, wolna jak ptak wzlatujcy do nieba. piewajmy j. I ­ jak jasny promyczek ­ wiersz Hanki Ordonówny, najwspanialszej polskiej piosenkarki, a take poetki i kompozytorki. Wiadomo o polskim zwycistwie pod Monte Cassino uslyszala przez radio, lec w szpitalnym lóku w Bejrucie. Pobyt w sowieckim lagrze i niewolnicza praca ponad sily przy budowie drogi kolejowej przez Syberi skrócily jej ycie, chocia zdyla jeszcze w Armii gen. Andersa by ofiarn opiekunk polskich sierot ­ napisala o nich wstrzsajc ksik Tulacze dzieci. Mam serdeczn prob do Czytelników. Jeli kto ma t ksik, bardzo prosz mi j przysla (mój adres: ul. Schillera 4/68, 42-200 Czstochowa), poyczy do skserowania ­ kiedy zaginla mi i nie mog odalowa jej straty. W szpitalnym lóku Ordonka napisala powicone gen. Wladyslawowi Andersowi i polskim olnierzom wiersze i piosenk A dojdziemy.

To oni!

1969 r. Slowa i melodia: Feliks Konarski ,,Ref-Ren" Tempo marsza Przechodniu, spójrz na cichy cmentarz, Gdzie wloskie sloce ploszy sen... I ju na zawsze zapamitasz ­ Na cale ycie obraz ten... To oni tdy szli, Gdy maki kwitly na zboczach... To oni tdy szli I Polsk mieli w oczach! To oni tdy w bój Szli w noc majow, sin, To oni na Monte Cassino Zatknli sztandar swój! I odtd kade polskie dzieci Gdziekolwiek bdzie ­ z dala std ­

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Niech o tym wie, e w obcym wiecie Jest taki cichy polski kt... To oni... Te lnice w slocu mogil rzdy I dzwonów gra z klasztornych wie, To nie jest tylko czar legendy, Ale wolnoci symbol te! To oni... Jagódce Kaczorowskiej ­ autor Londyn, lipiec 1969 r.

ródlo Archiwum Tygodnika Niedziela www.niedziela.pl

Information

,,Zapomniana piosenka,

209 pages

Report File (DMCA)

Our content is added by our users. We aim to remove reported files within 1 working day. Please use this link to notify us:

Report this file as copyright or inappropriate

723038


You might also be interested in

BETA
,,Zapomniana piosenka,